•  

    pokaż komentarz

    Zachowanie, jakby ze 150 leciał... Żeby takiego autka nie potrafić utrzymać... Panika robi swoje, niestety :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: Jakby grał w gry, to by wiedział co trzeba zrobić ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev szczerze, to wątpię. Tylko ćwiczenia praktyczne. Powiem, że podczas takich na lotnisku przy podobnej sytuacji też mi skoczyła adrenalina, jak próba utrzymania auta w torze połączona ze zbyt nerwową reakcją zmieniła się w walkę o to, by go nie przewrócić. W pewnym momencie konieczne było dopuszczenie do świadomości, że olewam słupki. Ćwiczyliśmy poślizgi na betonie przy ok 80-110 km/h. Śmiem twierdzić, że gdyby nie bardzo szybkie operowanie kierownicą, bez panicznego depnięcia nogą na hamulec i doświadczenie, to mogło być różnie. Kilkanaście godzin miałem już wtedy za sobą jazdy po płytach poślizgowych czy nawet nieco szybszej na betonie. Ale to były pierwsze godziny ćwiczeń przy takich prędkościach i... Wszystkie tamte to był pikuś w porównaniu z tym :) puki się kontrolę ma - super. Ale drobne roztargnienie i nagle walka wymaga wprawy, której śmiem twierdzić żaden zwykły kierowca nie nabędzie podczas nawet setek tysięcy km jazdy po drogach. A potem dochodzi do tak kuriozalnych sytuacji jak na filmie.

      A tak z życia na drodze, to kiedyś zrobiłem głupotę na autostradzie: coś mi spadło i sięgnąłem po to. Mimowolny ruch kierownicą i też bujnęło. Ale przede wszystkim wtedy mocne jej trzymanie i bez przesady z kontrą i za chwilę auto się uspokoiło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: Nie twierdzę, że od grania wyrobi sobie pamięć mięśniową - ale gra daje ci możliwość przetestowania bardzo dużo różnych wariantów jak się auto zachowuje - czyli wiesz co zrobić, najwyżej masz problem to wykonać w nagłym momencie.

      Na moje oko w tym wypadku bardziej zadecydowało to, że kierujący nie wiedział za bardzo co się dzieje z samochodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: Zachowanie samochodów w większości gier ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

    •  

      pokaż komentarz

      @berylpl: Prawda, modele fizyki w większości gier nie mają być wierne realizmowi. Natomiast moim zdaniem nawet model jazdy w takim GTAV spokojnie nadaje się do testowania co się dzieje z samochodem w jakimś wariancie nad/pod-sterowności. Pozwala to zaznajomić się z sytuacją, oraz wyuczyć się reakcji. Potem zostaje już tylko zastosowanie w prawdziwym samochodzie, w prawdziwej sytuacji drogowej - czego już gra oczywiście nie nauczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev jak już coś blisko symulacji to ja bym postawił na life for speed.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: O kurła GTAV xD. Jeszcze rozumiem jakbyś napisał Assetto Corsa z wyłączonymi wszystkimi asystami ale GTAV xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla
      Oczywiście dodatkowo jeszcze musiał trzymać się komuś "na zderzaku"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla
      @efceka
      Sprawdźcie sobie BeamNG.drive. Polecam ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      @lonegamedev

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      @PrzemekWolw ale to chyba fizyka zderzeń, a nie prowadzenia? Aczkolwiek ciekawa pozycja

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla nie tylko zderzeń. Z wersji na wersję jest brane pod uwagę więcej czynników jazdy. Polecam zajrzeć na ich stronę

    •  

      pokaż komentarz

      A tak z życia na drodze, to kiedyś zrobiłem głupotę na autostradzie: coś mi spadło i sięgnąłem po to. Mimowolny ruch kierownicą i też bujnęło. Ale przede wszystkim wtedy mocne jej trzymanie i bez przesady z kontrą i za chwilę auto się uspokoiło.

      @Dzyszla: xD chyba ktoś tutaj uczył się u motodoradcy, który to poleca trzymać kierownicę tak mocno, żeby prawie wyrwać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Śmiem twierdzić, że gdyby nie bardzo szybkie operowanie kierownicą, bez panicznego depnięcia nogą na hamulec i doświadczenie, to mogło być różnie.

      @Dzyszla: akurat takie wytrącenie równowagi działa podobnie jak shimmy w motocyklu. Widać na ch!$ się zdały te wszystkie jazdy po płytach, skoro dalej nie wiesz co z tym zrobić.

      Nie twierdzę, że od grania wyrobi sobie pamięć mięśniową - ale gra daje ci możliwość przetestowania bardzo dużo różnych wariantów jak się auto zachowuje - czyli wiesz co zrobić, najwyżej masz problem to wykonać w nagłym momencie.

      @lonegamedev: jak najbardziej gry (dobre simy, a nie nfs) i dobry sprzęt sporo dadzą w kwestii nauki jazdy.

      Natomiast moim zdaniem nawet model jazdy w takim GTAV spokojnie nadaje się do testowania co się dzieje z samochodem w jakimś wariancie nad/pod-sterowności.

      @lonegamedev: akurat modele w gta V są c%!@?we. Mocno oderwane od rzeczywistości.

      jak już coś blisko symulacji to ja bym postawił na life for speed.

      @Dzyszla: jeden z najlepszych simów, jak dla mnie najlepszy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sprawdźcie sobie BeamNG.drive. Polecam ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      @PrzemekWolw: on ma symulować zderzenia i to robi tak średnio imho. Raczej daleko mu do sima jak lfs.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn bo jak się trzyma jedną ręką to wyrwie przy czymś takim. Nie mówiąc już o szybkości operowania nią. Nie mówię, że rada ja ściskać, ale nie można palca położyć ręką oparta o kolano (co wielu w ten sposób robi niestety).
      I jak to nie wiem co zrobić? To co niby wg Ciebie powinienem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: LFS to prekursor tak jak Richard burns rally. Obecnie dobre tytuły to Asseto Corsa, iRacing i rFactor. na iRacing można spotkać wielu zawodowych kierowców (w tym Kubicę, ale on raczej tam się nie ściga tylko trenuje wytrzymałość). na rFactor PRO stały kiedyś jeszcze symulatory wykorzystywane w F1. Ja osobiście mogę powiedzieć, że mi w treningu opanowania samochodu w poślizgu / jeździe na czas takie symulatory dały najwięcej - bo to nic nie kosztuje i można jeździć ile wlezie - a wbrew pozorom przy dobrej kierownicy z dobrym FF feedback przy poślizgu na kierownicy jaki daje gra jest podobny do tego jaki daje samochód :)

    •  

      pokaż komentarz

      bo jak się trzyma jedną ręką to wyrwie przy czymś takim.

      @Dzyszla: i kierownica gdzieś odleci? Jeszcze się z czymś takim nie spotkałem, póki co zawsze kierownica się trzymała kolumny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie mówiąc już o szybkości operowania nią.

      @Dzyszla: uwierz mi, że jedną ręką można naprawdę szybko kręcić, polecam filmy POV z rajdów. Druga ręka co najwyżej pomaga, ale nie zawsze masz komfort pod postacią możliwości używania dwóch rąk, albo zmieniasz bieg, albo zaciągasz ręczny albo macasz koleżankę po racicach.

      Nie mówię, że rada ja ściskać, ale

      @Dzyszla: ale takich wielu znawców z yt tak mówi. Dla mnie rada z dupy. Kierowcy torowi naprawdę delikatnie trzymają kierownicę, bo trzymanie kurczowo przeszkadza w wyczuwaniu drogi, co ważniejsze- po krótkiej chwili ręce są już zmęczone i tak dalej. Kierownicę w aucie czy w motocyklu trzyma się lekko, bo trzymanie jej mocno nic nie zmieni na plus.

      I jak to nie wiem co zrobić? To co niby wg Ciebie powinienem?

      @Dzyszla: polecam poczytać odpowiednie źródła wiedzy, może trafisz na coś jeszcze.

      pokaż spoiler i przestań k$!@a oglądać tych znawców jutuba albo słuchać j!?$nych debili, co wysyłają ludzi na troleje. k$!@a do dziś nie ogarniam na ch?! ktoś to gówno wymyślił?! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


      @PrzemekWolw: nie grałem w najnowsze. Polecam LFS, bo ten naprawdę sporo daje. Wiadomo, że sukcesy w grze nie oznaczają sukcesów na prawdziwych rajdach, ani odwrotnie, ale jednak gra dobrze ćwiczy motorykę i ma spoko silnik fizyczny. Model zniszczeń taki sobie, ale dla mnie to nie ma znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby grał w gry, to by wiedział co trzeba zrobić ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

      @lonegamedev: i tak lepiej niż czołówka z naprzeciwka.

    •  

      pokaż komentarz

      @nayakaz niemniej, nawet odchylone oparcie fotela bardzo zmienia czucie samochodu oraz pewność działań. Pewnie, dużo można na symulatorach się dowiedzieć, ale nic nie zastąpi rzeczywistości, sygnałów jakie docierają do człowieka, z których nawet sobie nie zdajemy sprawy, ale działają na podświadomość i wyuczone i skojarzone niesamowicie przyspieszają reakcję. Przed ekranem choćby przeciążeń się nie odczuwa i nie trzeba się o podnóżek zapierać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lorenzo_von_Matterhorn zapytam inaczej: masz uprawnienia instruktora doskonalenia techniki jazdy? Albo choć była kiedyś uczestnikiem? Tyle myślę w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: tak, masz tu takie małe #pokazmorde xD

      pokaż spoiler na zdjęciu jakiś losowy janusz z nauki jazdy

      źródło: oskpionier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @efceka:
      @Dzyszla:

      To zwróćcie tylko uwagę, że to był przykład nierealistycznej symulacji ¯\_(ツ)_/¯

      @PrzemekWolw:

      Dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dzyszla: Jakby grał w gry w gry typu RBR, LFS, R-Factor i GT na kierownicy typu logitech G25, G27 gdzie trzeba nauczyć się walczyć z siłami (siłowniki wbudowane) to by dałby rade. Po dziesiątkach godzin przejechanych już ma się wyrobione odruchy.

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: > Jakby grał w gry, to by wiedział co trzeba zrobić

      Wcisnąć "save" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @tylko_grzanki: W tym wypadku polecałbym puścić gaz w pierwszej kolejności ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lonegamedev: wystarczyło zdjąć nogę z gazu i nie dotykać hamulca :)

  •  

    pokaż komentarz

    Film z cyklu "częstotliwość rezonansowa" :D

  •  

    pokaż komentarz

    "Kupmy SUV-a, to taki bezpieczny samochód"

    •  

      pokaż komentarz

      @antykler: Raczej amortyzatory, sprężyny i wysoko położony środek ciężkości, opony tu nie miały wiele do roboty.

    •  

      pokaż komentarz

      opony tu nie miały wiele do roboty.

      @KapralJedziniak: Zw wszystkim się zgadzam co napisałeś, ale wbrew pozorom opony też mogły się przyczynić pomimo tego co napisałeś.
      Miałem kiedyś opony nówki niby dobrane do masy auta, dobrze napompowane a się nie nadawały do jazdy. Miały bardzo miękki profil boczny i w aucie który miał sportowe obniżone i usztywnione zawieszenie prowadzenie było fatalne. Na innych oponach bajka.
      Lekki szybki ruch prawo lewo i auto tańczyło, co prawda nie tak tragicznie jak tu, ale jednak.
      Były to opony zimowe firmy continental, przyczepność na śniegu idealna, za to na suchym asfalcie i większych prędkościach lipa straszna.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak: To nie wina ani samochodu, ani opon, tylko braku umiejętności kierowcy. Rzeczy o których piszecie co najwyżej spotęgowały efekt braku umiejętności.
      Btw myślę,że takie zachowanie na drodze dotyczy sporej większości kierowców, mało kto ma jakiekolwiek odruchy w takich sytuacjach, a jak już ma to raczej nieprawidłowe. Powód jest prosty, w Polsce, czy znakomitej większości krajów w eu nie uczy się wychodzenia z poślizgów podczas kursu na prawo jazdy, bo to jest drogie, czasochłonne i spowodowało by że lwia część kierowców miała by duży problem z ukończeniem kursu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_zajete_ i tak i nie, niestety wszelkiej maści auta typu suv czy cross-over sa o wiele gorsze w prowadzeniu w "normalnych" warunkach niż reszta osobówek. Powody kolega wyżej wymienił. Żeby nie być gołosłownym poczytaj opinie np. o Suzuki Vitarze gdzie paru użytkowników już prawie witało się ze św. Piotrem w, zdawałoby się, dość codziennych sytuacjach na drodze. Także owszem - brak umiejętności mógł mieć kluczowe znaczenie, bo trzeba wiedzieć jak tego typu auto się może zachować.

    •  

      pokaż komentarz

      @khad no ja wiem, mialem mercedesa a klase pierwszej generacji to wiem co masz na myśli. To przy gwałtowntch ruchach kierownicy zachowywało się jak autobus przegubowy po mimo rozmiarów malucha.

    •  

      pokaż komentarz

      @wszystko_zajete_: To był klasyczny "test łosia" - sprawny samochód powinien go przejść mimo braku umiejętności kierowcy. Oczywiście w SUV-ach jest zawsze z tym gorzej, dlatego powinno się bardziej dbać o zawieszenie. Co do umiejętności ( poza zjechaniem na pobocze co było oczywistym błędem) to z zaskoczenia z czegoś takiego możesz wyjść tylko jeśli regularnie ćwiczysz a więc czynny kierowca rajdowy/wyścigowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KapralJedziniak z tym czynnym kierowcą rajdowym to bym nie przesadzał :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jest to bardzo typowa reakcja kierowcy który nie trenuje takich manewrów.

    Seria kontr które robione są zbyt późno, a spóźnienie kierowca podświadomie próbuje nadrobić skręcając kierownicę bardziej (zamiast zrobić to wcześniej).

    Dobrze pomaga w takich sytuacjach ESP które wydajnie wygasza takie oscylacje lewo-prawo.

    A potocznie taka zabawa się nazywa "łapać rybę" :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ale w tym miejscu warto ustalić, że kiedy widzimy taką sytuację, to nie jedziemy dalej, bo ktoś już się zatrzymał. Również stajemy w bezpiecznym miejscu i idziemy sprawdzić czy nie można w czymś pomóc!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaz1mierz: Dokładnie ta ciężarówka też sie mogła zatrzymać zrobić zator tak że nawet służby ratunkowe by nie dojechały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaz1mierz: Ogólnie to cały ruch trzeba zatrzymać. Każdy przejeżdżający powinien wyjść z samochodu i komisyjnie sprawdzić, czy jego obecność nie jest tam potrzebna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaz1mierz: Dlaczego mam narażać dzieci, które wioze w samochodzie, na widok zakrwawionego debila, który jechał komuś na zderzaku i na własne życzenie znalazł się w rowie?
      Dla dzieci widok wypadku z bliska to trauma na całe życie.
      Widziałem już kilka razy "kolesi w BMW" i innych debili, którzy robili takie manewry na drodze, że tylko cudem nie skończyli na drzewie. I wierz mi, że gdyby pieprznęli w to drzewo, to nawet przez myśl by mi nie przeszło żeby ich ratować. Zachowujesz się jak debil - licz się z konsekwencjami.
      Będziesz ratował pijanych narciarzy którzy dla draki zjechali off-road i zwalili się ze skały? Ja nie.
      Jak chcesz ratować wszystkich ludzi bez względu na poziom głupoty - zostań zawodowym ratownikiem albo lekarzem pogotowia. 90% ich wezwań to pijaczki i patologia która ma problemy na własne życzenie.