•  

    pokaż komentarz

    Fiat Tipo też sprzedaje się lepiej. Co to w ogóle za porównanie?

  •  

    pokaż komentarz

    widzę że fani tesli już tak odlatują, że porównują ten samochód klasy średniej do BMW 7, a czemu nie porównać tesli to rolls royca albo astona martina? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Aby porównać Teslę S do BMW 7 i Mercedesa S to trzeba mieć fantazję. Już widzę jak prezesi wielkich koncernów są wożeni Teslami

  •  

    pokaż komentarz

    To nie tak. Nabywcy BMW 7 czy Mercedesa klasy S wybierają Tesle model S zamiast niemieckich limuzyn. To czy pasuje do kategorii E czy F jak widać dla klientów jest drugorzędne.

    •  

      pokaż komentarz

      @fobi: Ja widzę, że tam pisze zupełnie co innego. Podają, że Model S sprzedaje się lepiej niż S klasa czy seria 7. Tylko ktoś nie rozróżnia segmentów, bo Model S = segment E, a S klasa, seria 7 = segment F.
      Najtańszy Model S w Niemczech to 71 100 euro
      Najtańsza seria 7 w Niemczech to 87 200 euro, już nie wspomnę o tym, że BMW można na spokojnie doposażyć o kolejne 30 - 40k euro.
      To by było na tyle jeśli chodzi o ten clickbait.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: A Teslę doposażasz o 60k€ 3 kliknięciami - Model P100D + FSD/Autopilot i masz ~135tys. € (plus oczywiście podatek).
      Ogólnie chodzi o zbliżoną klasę cenową - bo tak jakością wykończenia dla prezesa wygra klasa S/7 ale osiągami wygra Model S.
      Zależy co prezes akurat potrzebuje :) - tym niemniej nie da się ukryć, że Tesla "kradnie" im klientów z grubym portfelem.

      "Jaja" będą jak zacznie im kraść również tych mniej zamożnych Modelem 3...

    •  

      pokaż komentarz

      @anon-anon: Nie kradnie, bo nie ma tam żadnego dowodu, że klienci segmentu F decydują się na Model S.
      Zbliżoną klasę cenową? Sorry, ale 16k euro różnicy w bazowej wersji i sporo więcej w droższych, to nie zbliżona klasa cenowa. Do tego jakiś dzban z artykułu stawia Cadillaka XTS w tym samym segmencie co 7 i S.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: Sorry rynek nie jest z gumy - komuś muszą zabrać tych klientów z portfelem ~100 do 170 tys. €. Parę (czy ciut więcej) tysięcy euro przy takich cenach naprawdę nie gra dużej różnicy.
      Pewnie żeby Ciebie (i innych upartych) przekonać trzeba by było się popytać posiadaczy czemu kupili taką P100D zamiast następnego Merca... cough osiągi cough.

      Ogólnie jest to nieistotne. Jest postęp w sprzedaży z roku na rok i jak skostniałe molochy się nie ruszą to za chwilę będą bankructwa. ;P

    •  

      pokaż komentarz

      Sorry rynek nie jest z gumy - komuś muszą zabrać tych klientów z portfelem ~100 do 170 tys. €. Parę (czy ciut więcej) tysięcy euro przy takich cenach naprawdę nie gra dużej różnicy.
      @anon-anon: Mogli kupić Actrosa. W podobnej cenie jest. Przecież patrzymy tylko na cenę

      Pewnie żeby Ciebie (i innych upartych) przekonać trzeba by było się popytać posiadaczy czemu kupili taką P100D zamiast następnego Merca... cough osiągi cough.
      @anon-anon: Skoro patrzymy tym razem na osiagi (a nie na cenę) to Ariel Atom 500 bije Teslę

      Dałem dwa super jaskrawe przykłady olewając zupełnie (tak jak ty) to co grupa docelowa eSek, siódemek i ósemek ceni najbardziej - wygodę i prestiż

  •  

    pokaż komentarz

    Pewnie sporą zasługę tutaj ma sam Elon, który potrafi porwać co niektórych (patrz wykop), a także pewnie pewne zmęczenie ludzi 'wielką trójką' z Niemiec. Natomiast same Tesle to bardziej konkurencja cenowa niż rzeczywista konkurencja np Mercedesa - to ciekawość i hype napędzają sprzedaż, bo naprawdę, S klasa czy E klasa potrafi mieć znacznie więcej bajerów niż Tesla - problem w tym, że sporo ludzi E klasę już miało nieraz, a Tesli jeszcze nie. Do tego (tfu!) dopłaty państwa napędzają i starają się kierunkować klientów na auta elektryczne czy hybrydowe - oczywiście nie popieram tego typu działań, to socjalistyczne spie....nie ( ͡° ʖ̯ ͡°).

    Inna sprawa, że gdyby nie dopłaty, to elektryków/hybryd sprzedawało by się jeszcze mniej i... wróciły by one tam, gdzie ich miejsce - byłyby (w sumie ciągle są) bardziej ciekawostką, niż realną konkurencją (i nie chce mi się tutaj z wami kłócić - sprawdźcie sobie udział w rynku) - może hybrydy mają sens, ale elektryczne auta w obecnej formie to porażka - tylko wodór może coś tutaj zmienić, pytanie tylko, po co naprawiać coś, co nie jest zepsute ? ¯\_(ツ)_/¯