•  

    pokaż komentarz

    Po co coś ma być proste, skoro może być skomplikowane?
    Nic z tego nie rozumiem. Chyba nie nadaję się na kolejarza.

    •  
      5..x via Android

      +883

      pokaż komentarz

      @MisCoala miejsca nie są numerowane po kolei, ale po kolejowemu.

      mam nadzieję, że pomogłem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @5xDx: wbrew pozorom jest w tym pewna logika ;)

    •  
      5..x via Android

      +294

      pokaż komentarz

      @koleo tak, jest "pewna logika" (głęboko ukryta ;) ), nawet oficjalne instrukcje PKP dotyczące rozmieszczenia miejsc w wagonach zawierają słowa "zazwyczaj" , "w większości przypadków" , "powinna się sprawdzić".
      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @koleo: Logika może i jest, ale zupełnie niepotrzebna i nieprzyjazna dla tych, dla których kolej istnieje. Jeżeli, by objaśnić numerację potrzeba nie tylko opisu, ale i rysunku i to dla każdego składu innego, to znaczy, że numeracja jest radosną twórczością i jest do bani.
      Natomiast nawet radosna twórczość planistów nikomu by nie przeszkadzała, gdyby pasażer kupował miejsce wskazując je na graficznym wykazie. Ale proces kupowania biletu online to jest dramat.

    •  

      pokaż komentarz

      @MisCoala: Wyjaśnienie jest proste. W erze sprzed zaawansowanych systemów informatycznych takie numeracje miały sens, bo bilety sprzedawane były w prostej kolejce, od najmniejszego numeru, do największego, więc ta dziwna numeracja częściowo załatwiała optymalny rozkład pasażerów.

      W dzisiejszych czasach ta numeracja nie ma już najmniejszego sensu. Lepiej by było raz ponieść koszt przenumerowania miejsc od najmniejszego do największego i dać ludziom możliwość wizualnej rezerwacji konkretnych miejsc. A i bez tego system informatyczny mógłby inteligentnie rozkładać obciążenie wagonu pasażerami.

    •  

      pokaż komentarz

      @koleo: w koncu po ludzku wyjasnione coś nad czym zastanawiałem się od dawna, wykop!

    •  
      k.....i

      +88

      pokaż komentarz

      miejsca nie są numerowane po kolei, ale po kolejowemu.

      @5xDx: To logika podobna, jak z rozstawem szyn w Rosji. Jak Ruscy budowali tory w kierunku zachodnim, to Wania - robotnik, zapytal Stiope - inzyniera, czy maja klasc tak, jak Poliaki i reszta Europy? Stiopa odparl: 'Na chuj...', po czym obrocil sie na piecie i odszedl.

      Wania padumal, padumal, wyciagnal ptaka i przylozyl do europejskiej rozmiarowki, ktora mial pod reka.

      I tym sposobem rozstaw szyn w Rosji (1520mm) jest szerszy od tego europejskiego, obecnego min. w Polsce (1435mm), o 85mm...

    •  

      pokaż komentarz

      @Ranmus no właśnie niby miały ale nawet w artykule jest niescislosc. Jest napisane, że najpierw wyprzedzają się bilety przy oknach (5, *6), potem przy drzwiach (1, 2) a dopiero potem na środku (3, *8, *7, *4)... Więc nie mogły być sprzedawane od najmniejszego numeru...

    •  

      pokaż komentarz

      @koleo: taka logika ze przed swietami jak wsiedli pasazerowie na dworcu Krakow Glowny, to do Katowic pociag dojechal a ludzie nadal szukali swoich miejsc.

    •  

      pokaż komentarz

      @MisCoala: @5xDx: @koleo: @5xDx: @utopjec: PKP obowiązują przepisy UIC. Dotyczą one także miejsc w pociągach tj. w całej Europie macie taki sam system.

      Moim zdaniem jest genialnie prosty. W przedziałowych wagonach macie przy drzwiach takie cyfry 11-96 albo 96-11. Cyfry oznaczają że od drzwi wejściowych są przedziały 1, 2, 3 itd. a druga strona ma 9, 8,7 itd. Oznacza to, że pierwsza cyfra oznacza numer przedziału a druga cyfra numer siedzenia w przedziale.

    •  

      pokaż komentarz

      Po co coś ma być proste, skoro może być skomplikowane?
      Nic z tego nie rozumiem. Chyba nie nadaję się na kolejarza.


      @MisCoala: numeracja jest taka a nie inna żebyś mógł usiąść gdy zamiast wagonu bezprzedziałowego przyjedzie taki z przedziałami (w którym numeracja jest ogarnięcie rozłożona)

    •  

      pokaż komentarz

      @koleo: wbrew pozorom jest w tym pewna logika ;)
      Kiedy wiekszosc nie widzi tej logiki, a nawet sami kolejarze nie bardzo sa w stanie to wytlumaczyc, to to jest k@@%a, a nie logika. A jesli wezmiemy pod uwage, ze z logiki k@@%y robic nie wolno. To w druga strone tez tak powinna dzialac.

    •  

      pokaż komentarz

      W dzisiejszych czasach ta numeracja nie ma już najmniejszego sensu. Lepiej by było raz ponieść koszt przenumerowania miejsc od najmniejszego do największego

      @Ranmus: Ale po co? Dla pasażera numer miejsca nie ma ŻADNEGO znaczenia. Masz jakiś ulubiony nr miejsca w pociągu? Nie, chodzi ci o konkretne miejsce, a jaki ono będzie miało nr jest nieistotne. To po co to zmieniać? Zwłaszcza, że pierwsze cyfry oznaczające nr przedziału akurat są wygodną informacją (podobnie jest zresztą w hotelach, gdzie początek nr pokoju to nr piętra).

    •  

      pokaż komentarz

      @MisCoala: ale wlasnie ten system byl bajecznie prosty. Numer przedzialu + numer miejsca. Zakladal ze miejsce nr 1 i 2 to zawsze korytarz 3 i 4 to zawsze srodek a 5 i 6 to zawsze okno. I tylke. W czasach gdy rezerwacje robilo sie telefonicznie i w zeszycie to byl to prosty system.
      Komplikowac sie zaczelo gdy kraje komunistyczne stwierdzily ze 6 miejsc w przedziale to za malo i chca 8. By zachowac zgodnosc z europa, wepchnieto miejsca 7 i 8 w srodek. Dzieki temu 5 i 6 to nadal zawsze okno.
      Potem gdy powstaly wagony bezprzedzialowe i inne dziwolagi ten system szlag trafil.

    •  

      pokaż komentarz

      @MisCoala: @5xDx:
      Nie pomogłeś. I nie jest skomplikowane bo ma to cokolwiek wspólnego z koleją czy kolejarzami.

      No może troszeczkę. Część pociągów wykonuje kursy międzynarodowe, a część wagonów jeździ w kolejach różnych krajów. Dlatego trzeba było wprowadzić standard numeracji, a nie "każdy sobie". To chyba normalne i logiczne? Tak jak masa przepisów odnośnie pojazdów drogowych - musi być standard, żeby te same samochody mogły poruszać się po drogach różnych krajów, a do tego kierowcy rozumieli większość przepisów, bo nawet jeśli nie są identyczne, to są bardzo podobne.

      Dalej dlaczego "dziwna" numeracja. Nie wiedziałem tego, chociaż jestem mikolem. Nigdy się nawet nad tym nie zastanawiałem. Ale artykuł wyjaśnia to doskonale i nie trzeba żadnej wiedzy technicznej do zrozumienia. Prosta logika i ekonomia. Bilety sprzedawane są na kolejne numery miejsc. Mają schodzić w takiej kolejności, żeby najpierw zajmowane były najbardziej chodliwe miejsca, na końcu najmniej chodliwe. Dodatkowo rozmieszczenie pasażerów mających bilety na kolejne numery miejsc jest takie, żeby zmaksymalizować komfort podróży. Dzięki temu za tę samą cenę sprzedanego biletu otrzymuje się większe zadowolenie klienta i tym samym większą szansę, że będzie częściej kupował bilety.

      Ktoś mądry po prostu wymyślił taką numerację i tylko dzięki temu pomysłowi przewoźnicy zarobili konkretną kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli, by objaśnić numerację potrzeba nie tylko opisu, ale i rysunku i to dla każdego składu innego, to znaczy, że numeracja jest radosną twórczością i jest do bani.

      @utopjec: Albo te opisy i rysunki powstały na potrzeby idiotów, którzy nie potrafią pojąć dwóch zdań tekstu.

    •  

      pokaż komentarz

      numeracja jest taka a nie inna żebyś mógł usiąść gdy zamiast wagonu bezprzedziałowego przyjedzie taki z przedziałami (w którym numeracja jest ogarnięcie rozłożona)

      @Morf: w Intercity ostatnio częściej jest sytuacja, że przyjedzie stara "1" zamiast starej "2", co i tak nie zmienia faktu, że numeracja jest słuszna, bo zawsze koło okna jest miejsce 5 i 6.

      W dzisiejszych czasach ta numeracja nie ma już najmniejszego sensu. Lepiej by było raz ponieść koszt przenumerowania miejsc od najmniejszego do największego

      @Ranmus: no pewnie, w końcu jak się ma taki nr 36, to lepiej się zastanawiać ile miejsc jest w przedziale i w którym z nich wypadnie to miejsce (przy okazji poćwiczyć arytmetykę), niż z góry wiedzieć, że w trzecim. Nie pracujesz czasem w jakimś urzędzie?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co coś ma być proste, skoro może być skomplikowane?
      Nic z tego nie rozumiem. Chyba nie nadaję się na kolejarza.


      @MisCoala: tak samo przecież numeracja wagonów chyba od 10 się zaczyna xD

    •  

      pokaż komentarz

      @karabli: W czasach kiedy Ruscy stawiali swoje tory kolejowe, to w Hiszpanii był inny rozstaw, a w takiej WB było chyba dwadzieścia różnych rozstawów.

      Na Bałkanach i we Włoszech jest ten sam rozstaw co w Niemczech i Austrii, bo... Niemcy i Austriacy to budowali. I tak jest aż do Bagdadu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MisCoala Tak jest jak banda debili zabiera się za takie rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @GokuMK TGV i Eurostar mają w klasie ekonomicznej 3 czy 4 siedzenia w rzędzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: nigdzie nie napisaliśmy, że sprzedaż idzie od najmniejszego numeru tylko, że wpierw od okna a następnie od korytarza :)

    •  

      pokaż komentarz

      no pewnie, w końcu jak się ma taki nr 36, to lepiej się zastanawiać ile miejsc jest w przedziale i w którym z nich wypadnie to miejsce (przy okazji poćwiczyć arytmetykę), niż z góry wiedzieć, że w trzecim. Nie pracujesz czasem w jakimś urzędzie?

      @adibor: Paradoksalnie Twoja wypowiedź świadczyłaby o piastowaniu stołka urzędnika. Stanowiska są przede wszystkim dla pasażerów i jeśli bez dokładnego wyjaśnienia jeszcze popartego grafikami 99% pasażerów nie rozumie tej numeracji, to znaczy, że ta numeracja jest nieefektywna. Ja rozumiem cel, logikę tego itd., ale takie rzeczy powinny być teraz projektowane w pierwszej mierze dla ludzi. Po co urzędniczo komplikować coś co może być znacznie prostsze? Poza tym w tej numeracji zawsze masz cyfrę poprzedzającą określającą tenże przedział czy rząd. Nigdy nie miałem problemów z określeniem, z której strony wagonu na jakiej jego długości jest miejsce. Problem tyczy się głównie numeracji w przedziale. Uczepiłeś się akurat problemu, którego nie ma. Ponadto nawet widząc numer 31 i posiadając wiedzę, że to będzie 3 przedział i tak większość ludzi się upewni spoglądając na numerację, aniżeli wejść w ciemno. Tak samo do tej pory ludzie mają problemy z określeniem swojego miejsca w chociażby wagonach bezprzedziałowych.

      Nie po to żyjemy w czasach wszechobecnej informatyzacji by tkwić w takiej kodyfikacji. Ponumerować kolejno, zostawić cyfrę poprzedzającą na rząd / przedział i po problemie. To jest serio niepotrzebna, kolejna rzecz do nauki.

      ale wlasnie ten system byl bajecznie prosty. Numer przedzialu + numer miejsca. Zakladal ze miejsce nr 1 i 2 to zawsze korytarz 3 i 4 to zawsze srodek a 5 i 6 to zawsze okno. I tylke. W czasach gdy rezerwacje robilo sie telefonicznie i w zeszycie to byl to prosty system.

      Komplikowac sie zaczelo gdy kraje komunistyczne stwierdzily ze 6 miejsc w przedziale to za malo i chca 8. By zachowac zgodnosc z europa, wepchnieto miejsca 7 i 8 w srodek. Dzieki temu 5 i 6 to nadal zawsze okno.
      Potem gdy powstaly wagony bezprzedzialowe i inne dziwolagi ten system szlag trafil.


      @GokuMK: Otóż to! Niepotrzebnie tkwimy w tym archaizmie.

    •  

      pokaż komentarz

      wbrew pozorom jest w tym pewna logika

      @koleo: To jest praktyczny przykład wykorzystania logiki rozmytej :)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Co wyście chcieli? Żeby na stronie internetowej można było sobie wybierać miejsca jak w kinie? Przecież opracowanie takiej funkcjonalności kosztowałoby jakieś 50 mln złotych.

  •  

    pokaż komentarz

    Indyk myślał o niedzieli xdd

    Numeracja jest jaka jest. Najgorszy jest system rezerwacji bez wizualizacji miejsc i możliwości wyboru danego miejsca, UX i UU na poziomie studentów z Comarchu, oh wait...

  •  

    pokaż komentarz

    TL;DR:
    Wszystko wzięło się z pomysłu, żeby parzyste numery jechały twarzą do kierunku jazdy, nieparzyste plecami..ale z czasem wagony zaczęli doczepiac na odwrót i system stracił sens.

    - pierwsza część to numer przedziału (od 1 do 11) - to akurat dla wszystkich oczywiste
    - miejsca od okna mają ostatnią cyfrę 5 i 6 - BO TAK
    - miejsca od korytarza mają ostatnią cyfrę 1 i 2 - BO TAK
    - miejsca środkowe w przedziałach sześcioosobowych mają ostatnią cyfrę 3 i 4 A w przedziałach ośmioosobowych są to dodatkowo miejsca 7 i 8 - BO TAK

    Idiotyczny system wymyślony przez jakichś tępych ludzi, żeby ustandaryzowac miejsca w pociągach w całej Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      Idiotyczny system wymyślony przez jakichś tępych ludzi, żeby ustandaryzowac miejsca w pociągach w całej Europie.

      @ziuaxa: Wcale nie jest idiotyczny, ma sens szczególnie że powstał w czasch gdy nie było komputerów o dużych mocach obliczeniowych. Zaproponuj lepszy, a ja ci błyskawicznie napiszę dlaczego twój system jest zj#!?ny i ma wady.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Może miejsca powinny być numerowane od daty naprawy tagów na wykopie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: akurat odwrotnie: "miejsca nieparzyste są zgodne z kierunkiem jazdy, natomiast parzyste przeciwnie do kierunku jazdy"

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: miejsca przy korytarzu mają numery 1 i 2 BO są przy wejściu do przedziału, następnie 3 i 4 w środku i 5 i 6 przy oknie BO są na końcu :) Chyba dobrze, że numeracja zaczyna się od wejścia do przedziału? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zaproponuj lepszy, a ja ci błyskawicznie napiszę dlaczego twój system jest zj%%!ny i ma wady.

      @milo1000: @ziuaxa: Cokolwiek nie wymyślisz teraz absolutnie nie musi być doskonałe, bo dożyliśmy czasów kiedy wszystkie problemy z powodu, których obecny popieprzony system wymyślono, są z palcem w d... do rozwiązania przez implementację bardzo prostych algorytmów w informatycznych systemach rezerwacji. Tylko, że nikomu na kolei nie zależy na tym żeby to zmieniać, bo po pierwsze to kupa roboty, pieniędzy i czasu, a po drugie nie będzie z tego dla nich żadnego zysku.

      Dla pasażerów obecnie nie jest istotne czy są w stanie zlokalizować miejsce przy oknie po końcówce numeru 5 lub 6 bo tego nikt nie wie oprócz paru wykopków od dzisiaj. Od dawna już na bilecie masz osobno info na temat tego czy miejsce jest przy oknie czy gdzie indziej. Jedyne co pasażera interesuje to jak szybko po wejściu odnaleźć swoje miejsce i to działa najlepiej jeżeli miejsca są numerowane po prostu, po kolei. Każde nawet najprostsze udziwnienie będzie się wiązało z tym, że jakiś odsetek ludzi tego nie skuma i będzie stał w przejściu kręcąc głową blokując resztę pasażerów, bo nie ogarnia numeracji.

    •  

      pokaż komentarz

      Zaproponuj lepszy, a ja ci błyskawicznie napiszę dlaczego twój system jest zj#@!ny i ma wady.

      @milo1000:
      [NUMER WAGONU][NUMER POZIOMU]/[NUMER PRZEDZIAŁU][STRONA]/[NUMER MIEJSCA][KIERUNEK]

      NUMER WAGONU:
      Zawsze liczony od czoła składu.

      NUMER POZIOMU:
      Poziom oznaczony kolejnymi literami A (pierwszy poziom), B (drugi poziom)
      * Można pominąc jeśli wagon jest jednopoziomowy.

      NUMER PRZEDZIAŁU:
      W miare możliwości kolejne numery od czoła składu. Jeśli wagon nie ma przedziałów do kolejne linie foteli powinny być traktowane jako przedziały.

      STRONA:
      L - po lewej stronie przejścia (left)
      R - po prawej stronie przejścia (right)
      * Można pominąc jeśli przejscie jest przy oknie.

      NUMER MIEJSCA:
      Miejsca są umerowane od 1 w kierunku wejścia do przedziału do okna.

      KIERUNEK:
      Fotele przodem do kierunku jazdy dostają literkę F (front) a tyłem B (back).
      * Można pominąć, jeśli w wagonie wszystkie miejsca ustawione są w tym samym kierunku.

      ---

      Przykładowe miejsce przy drzwiach tyłem do kierunku jazdy w drugim wagonie, na drugim poziomie, po lewej stronie wagonu w 3 przedziale: 2A/3L/1B. Miejsce obok to 2A/3L/2B a na przeciwko 2A/3L/1F.

      W wagonach można stosować podwójną numerację w zależności od tego w jakim kierunku jest ustawiony. To jest jedyna komplikacja systemu ale moim zdaniem ciągle mniejsza od komplikacji jakie powoduje obecny system.

      Opcjonalnie można zamiast symboli L (left), R (right), B (back) i F (front) stosować literki A i B jeśli skład może poruszać się w obu kierunkach i stosowanie podwójnej numeracji byłoby zbyt uciążliwe. Wtedy miejsca z powyższego przykładu mogłyby wyglądać tak: 2A/3A/1A, 2A/3A/2A i 2A/3A/1B.

    •  

      pokaż komentarz

      Przykładowe miejsce przy drzwiach tyłem do kierunku jazdy w drugim wagonie, na drugim poziomie, po lewej stronie wagonu w 3 przedziale: 2A/3L/1B. Miejsce obok to 2A/3L/2B a na przeciwko 2A/3L/1F.

      @InnyKtosek: No proste whooy ;-)

      Albo inaczej - jest sensowne o tyle, o ile poszczególne pozycje w tym numerze są odpowiednio oznaczone, a miejsca są po kolei.

      Bo zawsze są ludzie, którzy nie ogarniają magicznych skomplikowanych systemów miejsc na kolei (i mam wrażenie, że jest to większość pasażerów) - i oni zwyczajnie chodzą w tę i we wte szukając swojego miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystko wzięło się z pomysłu, żeby parzyste numery jechały twarzą do kierunku jazdy, nieparzyste plecami..ale z czasem wagony zaczęli doczepiac na odwrót i system stracił sens.

      @ziuaxa: czy ten system kiedykolwiek miał sens? Przecież i kiedyś i teraz, po dotarciu do stacji docelowej wagonów nie obraca się :>

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: Powiedz mi, jaki masz problem z tymi numerami? Ja zawsze szukam swojego przedziału (bo można wejść od strony przedziału 9 i od strony 1) a potem siadam na swoim miejscu. Jaki tu jest problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @animuss Ale przecinek przed "i" to Ty postaw. Razi w oczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: już nie mogę, a rzeczywiście interpunkcja w moim poście nie jest wysokich lotów

    •  

      pokaż komentarz

      @animuss tak jak i system numerowania foteli w pociągach.

    •  

      pokaż komentarz

      @ziuaxa: ej tak źle to nie jest, nie łatwo jest osiągnąć poziom numerowania foteli w pociągach :>

    •  

      pokaż komentarz

      powstał w czasch gdy nie było komputerów o dużych mocach

      @milo1000: No tak, nap$!!!#!ajmy się nadal maczugami i biegajmy za lwami.

    •  

      pokaż komentarz

      @kto_ma_potrzymac_dwie_dychy: Jak coś jest dobre i działa, to się tego nie zmienia tylko dla samej zmiany. Powie ci to każdy inżynier.

    •  

      pokaż komentarz

      No proste whooy ;-)

      Albo inaczej - jest sensowne o tyle, o ile poszczególne pozycje w tym numerze są odpowiednio oznaczone, a miejsca są po kolei.

      @Mr--A-Veed: Nie zgadzam się. Przykład który podałem dotyczy najbardziej skomplikowanej sytuacji. Dla Polskich pociągów intercity większość miejsc wyglądała by np. tak 2/3/3F - czyli drugi wagon, trzeci przedział miejsce 3F. A miejsca nie muszą być po kolei bo wystarczy, że znajdziesz swój wagon a potem już łatwo się zorientować w którą stronę idą numery.

      W oryginalnym systemie chodziło o to, aby po numerku można było określić w którym miejscu znajduje się miejsce ale problemem były brakujące numery i to, że kolejne numery nie były obok siebie. Mój system rozwiązuje oba te problemy.

      Masz trzy liczby określające kolejno wagon, przedział i miejsce. Nie wiem co w nim jest aż tak trudnego do ogarnięcia. Nawet jak nie wiesz co znaczą literki L czy R to jak znajdziesz swój wagon i przedział 2R czy 2L to i bez problemu znajdziesz miejsce 3B lub 3F nawet nie wiedząc co znaczą te literki. Ale za to jak ktoś ma miejsce 1L i 2L to ma pewność, że są obok siebie.

      Ludzie jakoś ogarniają adresy które składają się z z aż 5 komponentów [MIASTO] [KOD POCZTOWY] [ULICA] [NUMER] [NUMER MIESZKANIA] i dziwi mnie, że 3 komponentowy system to już jest dla Ciebie zbyt skomplikowany :|.

    •  

      pokaż komentarz

      @InnyKtosek: Owszem - z tym, aby numeracja była niejako podwójna ("numery F" i "numery B") jest jak najbardziej sensowne. Natomiast numeracja ta ma zupełnie inny rozkład w pociągu bezprzedziałowym - bo wtedy 3F i 3B będą po dwóch różnych stronach wagonu. ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Pytanie - co w zasadzie chcemy osiągnąć?

      Obecny system był wymyślony, bo chciano osiągnąć:
      - spójność w wagonach różnych klas, różnych typów, różnych producentów itd.
      - zgodność między przewoźnikami z różnych krajów
      - łatwą dystrybucję konkretnych typów miejsc (okno, drzwi) w możliwie optymalny sposób (sadzanie ludzi "na krzyż") bez dostępu do systemów komputerowych

      I to się w obecnym systemie udało, ale kosztem intuicyjności - intuicyjne jest bowiem liczenie miejsc w górę.

      Ale źle ten system zaimplementowano. Dlaczego? Bo założono, że w kasach bilety sprzedawane będą "po kolei", a rolę dystrybucji miejsc zrzucono na dość pokręconą ich numerację.

      Podczas gdy moim zdaniem numeracja powinna być intuicyjna (korzystają z niej niedoświadczeni pasażerowie, dla których naturalnym ciągiem jest 1,2,3,4,5,6,7,8), a więc po kolei - a dystrybucja miejsc powinna mieć miejsce w kasach (czyli tam, gdzie się wyszkoleni pracownicy) i to oni powinni sprzedawać bilety w kolejności 1,2,7,8,3,6,5,4.

      Twój system też oczywiście ma jak najbardziej sens - ale po co, skoro najlepszym rozwiązaniem obecnie byłoby po prostu użyci podglądu wagonu?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Taka prosta rzecz jak wyjaśnienie oznaczeń na miejscach w pociągu wymaga artykułu na kilka stron A4 i schematów poglądowych. By się k$#@a wstydził ten, kto to gówno wymyślił xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Wszysto jest logiczne. Tylko że p$%?@@$eni komuniści stwierdzili, że sześc osób w przedziale to za mało i dołóżmy jeszcze dwa fotele żeby się k!@@a kisili jak zwierzęta.

    •  

      pokaż komentarz

      @efceka: Ale dopiero od jakiś 10 lat na większą skalę kolej to odkręca ( ͡° ʖ̯ ͡°) Może za kolejne 10 nie będzie już dwójek z 8 miejscami w przedziale.

    •  

      pokaż komentarz

      Wszysto jest logiczne.

      @efceka: to że coś jest logiczne, nie znaczy że jest proste i użyteczne. Ten system jest po prostu skomplikowany. Jest wiele rozwiązań budowanych przez specjalistów, którzy dogłębnie się na jakimś rozwiązaniu znają, i wierzę że wszystko jest logiczne i uwzględnia wszystkie przypadki i kombinacje. Tylko że takie rozwiązania niekoniecznie są łatwe, użyteczne i intuicyjne dla ich użytkowników. A chyba dla użytkowników jest ta numberacja?

      Naprawdę wystarczyłby system hierarchiczny typu
      IDWAGONU-IDPRZEDZIAŁU-IDFOTELA
      lub
      ID
      WAGONU-NRRZĘDU-IDFOTELA

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna