•  

    pokaż komentarz

    Wyrazy współczucia dla różowych, za takie reprezentantki... :/

  •  

    pokaż komentarz

    nikt nigdy ich nie traktowal powaznie i watpie ze ktokolwiek zacznie. najpierw moglyby zaczac uzywac mozgu...

    •  

      pokaż komentarz

      @serczynski: no na przykład obecny rząd coś mówił, że feministki by go obaliły gdyby ustawę antyaborcyjną przyjeli (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @serczynski: nikt? Biorą udział w dyskusjach ONZ. Są konsultowane przy produkcji gier komputerowych, filmow(czesto tez zostają ich producentami - vide Star wars). Odpowiadają w instytucjach rządowych za równe traktowanie płci i nawet RPO nie ma odwagi nic z tym zrobić.

      Odpowiadają za politykę rekrutacji do dużych firm, za programy szkoleń(coraz częściej dedykowane wyłącznie kobietom). Kształtują zasady taktowania grup studenckich na ważnych uczelniach, np na Harvardzie spotkasz się z prześladowaniem systemowym za bycie członkiem grupy, w ktorej nie ma kobiet. Nie będziesz mógł pełnić żadnych istotnych funkcji na uczelni.

      Wpływają na kierunki spożytkowania finansów publicznych, unia nie sfinansuje ci np szkolenia, jeżeli nie będziesz w jego ramach "równo traktował" kobiet i męzczyzn, czyli dodawał kobietom wiecej punktów... za płeć.

      Stworzyły też potwora metoo, efektywnie omijajac domniemanie niewinności i prawo do procesu. Poniesiesz konsekwencje za anonimowe oskarżenie na twitterku. Chyba, że jesteś kobietą, wówczas mogą cię oskarżać do woli, przemoc ma płeć, Cristina Garcia, jedna z leaderek metoo została oskarżona o napastowanie seksualne przynajmniej przez dwóch mężczyzn, którzy dla niej pracowali. I co? Koniec jej kariery? Niespecjalnie. To działa tylko w jedną stronę.

      Wskutek działan feministek wszystkie kampanie na rzecz ofiar przemocy domowej są skierowane do kobiet. Wszystkie praktycznie schroniska przyjmują wyłącznie kobiety i dzieci.
      Pedofilii szuka się tylko wśród mężczyzn, to samo w sprawie gwałtów czy molestowania.
      Wszystkie niemal akcje profilaktyki zdrowotnej są skierowane do kobiet. Kobiecie ma być komfortowo u lekarza, więc przy badaniu dają jej drugą kobietę, zwłaszcza jak lekarz jest mężczyzną. A mężczyźnie ma być jak najmniej komfortowo, więc wcisną ci tę samą dodatkową kobietę, jej rola to patrzenie się, żeby był jasne... Gdyby kobieta idąc do ginekologa musiała znosić dodatkowego pana podgladacza, to byłaby afera i nikt by się nie dziwił, że kobiety nie chca odwiedzać lekarzy. Nikt by z nich nie szydził mówiąc, że się "boją."
      Kobieta może cię zaatakowac i nikt nie zareaguje. Ale bronić się nie możesz, bo nagle okaże się, że wszyscy dookoła nie są wcale tak ślepi i głusi, jacy się dotąd wydawali.
      Na koniec dnia otworzysz sobie tv i posłuchasz na którejś z głównych stacji, jak to wszystko co złe jest z twojej winy. Jak to w 1% najbogatszych ludzi na świecie brakuje kobiet, więc usprawiedliwione jest zabrac tobie, który nie masz z tym 1% nic wspólnego, i dać jakiejś kobiecie.

      Z kazdym newsem o poczynaniach feministek toczę mały wewnętrzny bój, by nie znienawidzić za to kobiet. Wiem, że to nie ich wina. Feministki to nie kobiety. Odpowiedzialność zbiorowa to ulubione narzędzie feministek i lewicy ogólnie, ale nie moje. Więc go stosował nie będę i zachecam wypok aby również zachował zdrowy rozsądek.

      Tak, feminizm jest absurdalny i sprzeczny wewnętrznie - uznając brak różnic między płciami tam, gdzie mu wygodne, ale jednocześnie uparcie broniąc stereotypów tam, gdzie mu to na rękę. Chciałbym powiedzieć, że to zbyt naiwny system, by ktoś w to uwierzył. Niestety wielu dało się nabrać. Wielu też boi się przyzać, że myśli inaczej. Można też robić dobry PR na byciu "pro kobiety"... Zwykle jest to bardzo powierzchowne i w zasadzie więcej szkodzi, niż pomaga. W ostatecznym rozrachunku szkodzenie jednej płci jest szkodzeniem wszystkim, bo to nie dwa plemienia a przeplatająca się siatka ludzi ze sobą powiązanych.

      Feminizm ma duży, patologiczny wpływ na rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: aleś Tu mnie Wąski zaimponował teraz... ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon jedyne do czego można się w twojej wypowiedzi przyczepić to "dwa plemienia" ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon chcialbym wiedzieć za co konkretnie dostałeś minusa.

  •  

    pokaż komentarz

    Większość feministek wie ze to bzdury. Ale robią to by dostać kasę z fundacji w których są zatrudnione. Także przestańcie się unosić "jak można coś takiego powiedzieć...". Jak bym wam dobrze zapłacił tez byście gadali takie pierdoły. Jedyne co się powinno robić to wypominać że one to gadają za pieniądze.

  •  

    pokaż komentarz

    Bo to nie są prawdziwe feministki tak jak wilk przebrany za owcę nie jest owcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @4pietrowydrapaczchmur: wszystkie "prawdziwe feminiski" uciekają od terminu "feminizm".

      I słusznie, idiotki będą się go trzymały kurczowo, bo są zbyt głupie by pojąć, że to tylko nazwa. Pozostałe mogą się zaś łatwo odróżnić.

      Jak ktoś idzie z transparentem "feminism", to wiesz, że przyszedł bronić nazwy i ideolo. Jak ktoś idzie z konkretnym postulatem, np. aborcja na żądanie, to częściej da się rozmawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: To nie tak. Kiedyś feministkami były zwykłe kobiety walczące o pewne prawa a teraz sa nimi po prostu osoby "oddelegowane" do tworzenia chaosu i bicia piany. Osoby którym sie za to płaci w taki czy inny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @4pietrowydrapaczchmur: Mówisz, że dawniej to była walka o konkretne rzeczy, przez kobiety, nie tylko notabene, którym na nich szczerze zależało. Dziś zaś jest to działalność o innyh celach, np. własna kariera jako działaczka, kariera polityczna i opowiadanie ludziom tego, co chcą usłyszeć - w tym postulatów równościowych - ale bez intencji realizacji tych obietnic, tej kiełbasy wyborczej. Czy dobrze zrozumiałem?

      Dlaczego jesteś tego zdania? Czy są podstawy by sądzić, że dawniej to nie było to samo?

      Pytam, bo i dziś są w to wmieszane postulaty, które mają sens, i tak też było dawniej. To zawsze była taka mieszanka. Np. lata 70 - bicie kobiet jest złe + mężczyźni są źli i kobiety powinny się wiązać z kobietami. Taki mix. Google: lesbian feminism, lavender menace. No i oczywiście o ile mówiono o przemocy domowej wobec kobiet, o tyl uciszano każdego, kto mówił o drugiej połowie przemocy domowej(już wtedy wiedziano, że kobiet tak samo często są jej sprawcami).

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Pisząc "kiedyś" mam na myśli oczywiście co najmniej 20 lat wstecz.
      Potem została do tego doprawiona polityka. Oczywiście wcześniej tez była ale nie taka (czyli strikte lewacka wpasowująca sie w gender, multikulti i islam) i nie na taką skalę.

    •  

      pokaż komentarz

      @4pietrowydrapaczchmur: jak spotkasz masę kobiet określających się jako feministki i jednocześnie mające kisiel zamiast mózgu to masz prawo mówić, że feminizm to gówno bo najwyraźniej po prostu to słowo właśnie zmieniło swoje znaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @akwes: znałem kiedyś potwierdzenie tezy Cejrowskiego tzn babie z facetem nie wyszło (bo faktycznie był chujem) i zraziła sie do facetów tak bardzo że wspominała coś o żeńskich odpowiednikach słów. Z tego co wiem nadal jest feministą ale etap "głupawki" ma chyba za sobą. No i jest zdeklarowaną lewaczką (z wszystkimi tego przywarami).

    •  

      pokaż komentarz

      @4pietrowydrapaczchmur:

      więc dziś Sokrates by powiedział: weź ślub: jeżeli jesteś kobietą i ci nie wyjdzie zostaniesz feministką, jeżeli jesteś facetem i ci nie wyjdzie zostaniesz filozofem :)