•  

    pokaż komentarz

    I takich Patriotów powinni dawać na "świeczniki". Ludzi którzy Polskę mieli (mają) w sercu !

  •  

    pokaż komentarz

    No gościu spoko ale polska marynarka nigdy nie przeszła do legendy - chyba że negatywnie

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Negatywnie też nie przeszła. Jak na kraj wybitnie "lądowy" bez morskich interesów nie narobiliśmy sobie specjalnie wstydu na morzach w czasie II WŚ (jak np. francuzi czy włosi) a wręcz przeciwnie mieliśmy swój -mały bo mały - ale udział w takich historiach jak np. zatopienie Bismarcka

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: Wybacz ale klęska wrześniowa to była kompromitacja. Morski Dywizjon Lotniczy został zdziesiątkowany 2 nalotami. Wszystkie okręty które pozostały zatopione przez samoloty bez oddania wystrzału w kierunku innych okrętów. Podwodne okręty okazały się bezużyteczne, nie postawiono nawet poprawnej zapory minowej. Efekt - większość floty i całe lotnictwo zostało zniszczone a jedyne obrażenia to zadała stacjonarna bateria na Helu. Potem było trochę lepiej bo okręty podwodne otrzymane od Brytyjczyków zatopiły jakieś okręty a reszta floty brała udział w jakichś drugorzędnych operacjach. Orzeł wokół którego narosła legenda z tego co pamiętam saldo zatopień miał zerowe. Niestety patrząc na całokształt większość naszej marynarki okazała się bezużyteczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: To że dostaną w trąbę to było pewne jak techno w trendzie. Ocalili sporo floty i żołnierza który mógł się przydać w innych okolicznościach. Że historia potoczyła się w niekorzystnym kierunku to jest już inna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @zly_wuj: To że dostaną w trąbę to było wiadome jak mówisz.

      Ocalili sporo floty i żołnierza który mógł się przydać w innych okolicznościach...
      No tak jak pisałem wyżej - cała flota co została w kraju została zatopiona samolotami. Z punktu widzenia obecnego wiekszość naszych okrętów to było niepotrzebna kupa złomu która stanowiła cel ćwiczebny dla Niemców i była niepotrzebnym utopieniem kapitału. Gdyby władować te pieniądze w obronę przeciwlotniczną znacznie lepiej byśmy na tym wyszli.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: bzdura a co z Błyskawicą, Gromem, Burzą i Wilkiem? Czy też zatonęły we wrześniu? Jak na tak mały potencjał, nasza marynarka bardzo dzielnie stawała w czasie próby. My nie dokonaliśmy samozatopienia floty jak Francuzi w Tulonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Owszem polskie okręty strzelały do niemieckich we wrześniu. "Wicher" i "Gryf" stoczyły 3 września pojedynek artyleryjski z niemieckimi niszczycielami. Chociaż co do zasady masz rację, że we wrześniu 1939 PMW szału nie zrobiła, co zresztą było w dużej części konsekwencją założeń strategicznych: była przede wszystkim projektowana pod kątem ewentualnego konfliktu z ZSRR. Z Kriegsmarine faktycznie szans nie miała. Stąd też plan "Peking".
      Nie nazwałbym też operacji operacji konwojowych "drugorzędnymi" dla UK była to kwestia absolutnie priorytetowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Airbus:

      Wilk
      Nie odniósł jednak żadnych sukcesów bojowych, natomiast kilkakrotnie był uszkodzony ogniem broni pokładowej samolotów.

      Burza
      22 lutego 1943, podczas eskortowania konwoju ON-166, wraz z amerykańskim slupem USS „Campbell” zatopił niemiecki okręt podwodny U-606. Tego samego dnia polski niszczyciel dobił norweski statek wielorybniczy „N.T. Nielsen-Alonso”, storpedowany uprzednio przez U-92 i U-753...
      I to by było na tyle. Jakieś konwoje bądź ratowanie rozbitków

      Błyskawica
      Sporo akcji, ratowniczych, eskortowych i zniszczenie kilku samolotów.

      Grom
      Akcje ratownicze i eskortowe bez zniszczeń czy zatopień
      Jak dla mnie to szału nie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @IgorK: No spoko - oddali strzały ale nie trafili a potem zostali zatopieni przez lotnictwo w porcie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Służba konwojowa z zasady była żmudna i mało spektakularna. Co nie zmienia faktu, że były to operacje absolutnie priorytetowe a nie "drugorzędne".
      EDIT: no oddali strzały, więc twierdzenie, że okręty zatonęły bez oddania strzału było fałszywe.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4:
      Dałem ci przykład, że nieprawdziwe jest stwierdzenie jakoby wszystkie nasze okręty zostały zatopione.

      Nikt nie twierdzi, że wygrały one IIWŚ , ale przyczyniły się do tego w dużym stopniu. Sprawdź co się działo z załoga Wilka, może lepiej to zrozumiesz.
      Próba spłycenia ich udziału jest doprawdy żałosna. Cztery niszczyciele i piątka OP nie mogła zrobić wiele więcej.

      Idąc twoim tokiem rozumowania po co Anglicy wybudowali dla siebie np.16 niszczycieli klasy Tribal, skoro tuzin został zatopiony? Nic nie dały?

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: Była budowana pod katem konfliktu z ZSRR (nauczeni 1920 gdy sąsiedzi blokowali dostawy amunicji PMW miała za zadanie osłony dostaw uzbrojenia do portu w Gdyni). W przypadku konfliktu z IIIRzesza to tak jak piszesz okazała się kompletnie bezużyteczna, nawet nasza najgroźniejsza bron okręty podwodne Niemcy zneutralizowali w w prosty sposób po prostu na okres od września do października zaprzestali żeglugi po Bałtyku.

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt nie twierdzi, że wygrały one IIWŚ , ale przyczyniły się do tego w dużym stopniu.

      @Airbus: no bo powszechnie wiadomo, że kutry rybackie to największe zagrożenie na morzach i oceanach

    •  

      pokaż komentarz

      no oddali strzały, więc twierdzenie, że okręty zatonęły bez oddania strzału było fałszywe.

      @IgorK: mea culpa

      Dałem ci przykład, że nieprawdziwe jest stwierdzenie jakoby wszystkie nasze okręty zostały zatopione...
      Przecież wyraźnie napisałem że te które pozostały - tak wszystkie one zostały zatopione nie zadając praktycznie żadnych strat wrogowi.

      Nikt nie twierdzi, że wygrały one IIWŚ , ale przyczyniły się do tego w dużym stopniu...
      Wydaje mi się że w bardzo małym patrząc na ich sukcesy. Ile zatopiły bojowych okrętów niemieckich - 1-2 ? Nasza flota na zachodzie to był ułamek gigantycznej floty brytyjskiej.

      Próba spłycenia ich udziału jest doprawdy żałosna. Cztery niszczyciele i piątka OP nie mogła zrobić wiele więcej...
      Tu nie chodzi o spłycanie a spojrzenie realne bez narodowych emocji - kampania wrześniowa w wykonaniu marynarki to było pasmo klęsk i kompromitacji. Całkowicie negatywnej oceny nie można jedynie postawić z racji bohaterskiej obrony Helu. Później było nieco lepiej ale też bez "legendy" .Weźmy choćby Wilka którego wymieniłeś

      Podczas siódmego patrolu u brzegów Norwegii kilkakrotnie zaobserwowano 19 i 20 października 1940 r. wrogie jednostki, lecz podjęto tylko jeden atak zakończony wystrzeleniem torped[11]. Celem był norweski statek „Betty” pod kontrolą niemiecką (2439 BRT) 19 października pod Lister, lecz dwie wystrzelone torpedy były niecelne (umiejętności i wyszkolenie dowódcy kmdra por. Krawczyka zostały po tym patrolu ocenione jako niższe, niż brytyjskich dowódców, w raporcie brytyjskiego dowódcy 3 Flotylli Okrętów Podwodnych)[11].

    •  

      pokaż komentarz

      Była budowana pod katem konfliktu z ZSRR (nauczeni 1920 gdy sąsiedzi blokowali dostawy amunicji PMW miała za zadanie osłony dostaw uzbrojenia do portu w Gdyni). W przypadku konfliktu z IIIRzesza to tak jak piszesz okazała się kompletnie bezużyteczna, nawet nasza najgroźniejsza bron okręty podwodne Niemcy zneutralizowali w w prosty sposób po prostu na okres od września do października zaprzestali żeglugi po Bałtyku.

      @ortalionowy: No tak. Wszystko było pod nich budowane. Nie może to jednak zmienić oceny tego co się wydarzyło. Możemy jedynie próbować zrozumieć czemu środki szły na okręty a nie coś innego. A dzisiaj to już każdy kraj ma scenariusz na atak któregokolwiek z sąsiadów - przynajmniej powinien.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: chłopie nie chcesz przyznać jednego, jak na swoją wielkosć spisały się zadowolająco. Apologeci chcieliby, aby zatopiły ze dwa lotniskowce i pancernik. Pełniły służbę tam gdzie moigły i pełniły dobrze.

      Co do Wilka
      Nalezy pamietac, że jak wszystkie okręty budowy francuskiej w momencie wybuchu wojny były już dość mocno zużyty i potrzebowały remontów kapitalnych.
      Dodatkowo w przypadku Krawczyka, należy uwzględnić kontrowersje dotyczace tego oficera, co bez wątpienia mogło wpływac na jego dowodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: środki szły na okręty bo potencjalnego konfliktu z ZSRR nie dało się wykluczyć. Co więcej, przez znaczną część międzywojnia był on bardziej realny niż konflikt z Niemcami. Nie zrozum mnie źle. Daleki jestem od patetycznego zadęcia "hur dur, gdyby nie nasza marynarka i lotnictwo, to by durni Angole przerżnęli wojnę". Pewnie by nie przerżnęli ale niewielka, bo niewielka, polska marynarka (lotnictwo i później siły lądowe też) była jednym z elementów układanki w bitwie od której zależało być albo nie być Wysp Brytyjskich. Zwłaszcza w czasie gdy dla Anglików każdy niszczyciel był na wagę złota do tego stopnia, że oddawali w dzierżawę tereny za amerykańskie starocia pamiętające końcówkę I Wony Światowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Airbus:

      chłopie nie chcesz przyznać jednego, jak na swoją wielkosć spisały się zadowolająco. Apologeci chcieliby, aby zatopiły ze dwa lotniskowce i pancernik. Pełniły służbę tam gdzie moigły i pełniły dobrze...
      Napiszę jeszcze raz - za kampanię wrześniową bym dał 2- , za resztę 3+ . Sumując wychodzi słaba trója. Jeśli dla Ciebie to jest zadowalające to ok. Dla mnie nie a Tym bardziej nie była "legendą" co sugeruje artykuł.

      @IgorK: Swoją cegiełkę dołożyła ale ja patrze szerzej w kontekście całej kampanii wrześniowej na ile ogromne środki utopione w duże niszczyciele zmieniły by jej bieg.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: zgadza się, tylko, że wracamy do kwestii, że na moment podjęcia decyzji o budowie dużych niszczycieli nikt nie wiedział jak się potoczą wydarzenia i zagrożenia ze Wschodu nie można było zignorować. A duże były właśnie z uwagi na parametry potencjalnych przeciwników.

    •  

      pokaż komentarz

      A duże były właśnie z uwagi na parametry potencjalnych przeciwników.

      @IgorK: Z którymi i tak nie mieli szans. Jedyne co można było to zaminować ich podejścia do naszych portów i to było w planach ewentualnej wojny z ruskimi. Zauważ że obecnie są identyczne dylematy - jedni chcą budować duże okręty nawodne a inni zmniejszenia marynarki na ile się da. Nie wspomnę już o tym że np. Grom był wybudowany w latach 1935-37 roku a już w 1933 roku Piłsudski widział zagrożenie Niemiec a nawet próbował ich sprowokować czując że jeszcze nie są zbyt silni.
      http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/58179,jak-marszalek-pilsudski-chcial-zalatwic-hitlera,id,t.html

      Później również ostrzegał aliantów że łamią oni postanowienia traktatu i się zbroją po zęby . Nie wydaje mi się więc aby zupełnie nie brano pod uwagę takiego scenariusza a dalej budowano flotę nawodną.

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: przyznaję, że polska megalomania lat 30tych też na pewno miała wpływ na decyzję o budowie floty ale jednak w obliczu zagrożenia ze strony ZSRR, którego wykluczyć się wówczas nie dało, miało to racjonalne podstawy. Odnośnie szans w starciu z marynarką radziecką, to jakieś tam szanse były (w odróżnieniu od Kriegsmarine). Stan techniczny Floty Bałtyckiej, delikatnie mówiąc, pozostawiał wiele do życzenia.
      O obecnej marynarce nie podejmuję się dyskutować, bo moje zainteresowania techniką wojskową kończą się na roku 1945 ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @ediz4: ORP Blyskawica zaliczyl wymiane ogniowa z krazownikiem "Bismarck", w ktorej to uszkodzil naped tej niemieckiej jednostce, dzieki czemu brytyjskie jednostki byly w stanie go dogonic i zniszczyc.

      ORP Orzel zatopil parowiec "Rio de Janerio"

      ORP Wilk najprawdopodobniej zatopil niemiecki kuter rybacki, ktory wpadl na jego mine pozostawionia w 39'

    •  

      pokaż komentarz

      @wyje_Bane:

      ORP Blyskawica zaliczyl wymiane ogniowa z krazownikiem "Bismarck", w ktorej to uszkodzil naped tej niemieckiej jednostce, dzieki czemu brytyjskie jednostki byly w stanie go dogonic i zniszczyc....
      Ster uszkodziły samoloty brytyjskie a wymianę ogniową prowadził ORP Piorun który nie miał żadnego potwierdzonego trafienia.

      ORP Orzel zatopil parowiec "Rio de Janerio"...
      Zgadza się - parowiec transportowy

      ORP Wilk najprawdopodobniej zatopil niemiecki kuter rybacki, ktory wpadl na jego mine pozostawionia w 39'...
      prowdpodobnie

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Honor i obowiązek, szacunek dla służby Ojczyźnie. Czy ktoś jeszcze o tym dzisiaj pamięta?

  •  

    pokaż komentarz

    Aż ciarki po plecach chodzą, jak człowiek czyta, jak wielkimi patriotami potrafili być nasi rodacy. Nie tylko Ci na polach walki, ale również "w gabinetach". Szkoda, że dzisiaj podobnych im dostrzec można jedynie garstkę (a i to z czasem większość jej podlega degeneracji ze względu na różne wpływy), przez dobrze przemyślany plan wieloznacznie rozumianej eksterminacji naszej inteligencji i najbardziej miłujących Polskę ludzi, który ciągnie się już w zasadzie od stuleci...

    Dzięki piękne za wrzutkę, takim tekstem można się wręcz "delektować", mimo braku kwiecistego stylu ze względu na formę.

Dodany przez:

avatar HaHard dołączył
298 wykopali 4 zakopali 4.3 tys. wyświetleń
Advertisement