•  

    pokaż komentarz

    ...prokuratorzy zwrócą się do sądu o umorzenie śledztwa, proponując maksymalnie 2-letnią próbę dla Sebastiana K. Nie zapadła jeszcze decyzja, o wysokości nawiązki, którą miałby wpłacić na konto fundacji wspierającej ofiary wypadków, ale ta kwota ma być niewielka

    czyli jednak chcą mu nasrać w papiery.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      czyli jednak chcą mu nasrać w papiery.

      @dobrywuj: raczej próbują wyjść z twarzą, bo nie mają wystarczających dowodów winy. A z tego co kojarzę, chłopakowi pomaga pro bono jakiś naprawdę dobry prawnik. Więc wiedzę, że byle gówno nie przepchną w sądzie, a tylko mogą się ośmieszyć. Jak znam życie, to kolesie z BOR dali dupy i próbowali zrzucić winę na chłopaka. Prokuratura bez wahania przyjęła ich wersję, a po czasie pewnie wyszło, że łgali aż oczy piekły. No i teraz pozostaje problem, jak zakończyć temat, nie robić z tego 'przegranej PiS'.

    •  

      pokaż komentarz

      czyli jednak chcą mu nasrać w papiery

      Doszło do uszkodzenia ciała powyżej dni 7 więc prokurator MUSIAŁ wszcząć śledztwo.
      @dobrywuj: warunkowe umorzenie postępowania oznacza, że jeśli przez 2 lata nie popełni przestępstwa to będzie miał właśnie czyste papiery. To nie to samo co kara w zawieszeniu.

      @szopa123: niezależnie po czyjej stronie byłą wina, warunkowe umorzenie postępowania jest jak mówisz wyjściem z twarzą.

    •  

      pokaż komentarz

      Doszło do uszkodzenia ciała powyżej dni 7 więc prokurator MUSIAŁ wszcząć śledztwo.

      @Sorachi: owszem, ale obowiązek wszczęcia śledztwa nie jest równoznaczny z obowiązkiem ustalenia winy tego chłopaka. Chyba że to państwo policyjne gdzie partia zawsze ma rację.

    •  

      pokaż komentarz

      ustalenia winy

      @prawd: ja nie wiem czyja jest wina. Ludzie bazują wyłącznie na przekazach medialnych i na tej podstawie wyrabia sobie opinię. Dostęp do wszystkich akt miał m.in. adwokat oskarżonego. Gdyby sprawa trafiła do sądu, a ten nie wyłączył by jawności postępowania to można by wtedy dywagować. Bez akt sprawy dyskusje są nic nie warte.

      Nie przesądzam kto jest winien, po prostu tego nie wiem. Wiem za to, że całe zdarzenie wykorzystano politycznie więc całe szczęście, że niedługo skończy się ten cyrk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sorachi: w normalnym kraju limuzyna premier mialaby kamere z obrazu ktorej moznaby odtworzyc przebieg zdarzenia. Czujniki oraz zapis czarnych skrzynek. Dziwnym trafem tego wszystkiego nie bylo ale za to byl minister mowiacy, ze "z cala pewnoscia winnym wypadku byl niedoswiadczony kierowca".
      Teraz chca isc na ugode zeby kierowca przyznal sie do winy to uniknie kary. Pan minister powie, ze mial racje.

    •  

      pokaż komentarz

      @krol_bolu: w normalnych krajach obowiązuje również Ustawa o ochronie informacji niejawnych. Osoby znaczące dla Państwa nie są uczestnikami Big Brothera więc zarejestrowany dźwięk czy obraz nie mogą być dostępne dla zwykłego obywatela to po pierwsze.

      Po drugie, dopóki prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę, akta sprawy nie są jawne dla osób postronnych (opinii publicznej [z wyjątkiem kontrolowanych przecieków]).

      Podsumowując, w Internecie pojawił się kolejny wysyp ekspertów, którzy na podstawie swojej NIEwiedzy co do istotnych szczegółów sprawy (przekazy medialne nie wystarczą) jeszcze zakończeniem śledztwa już wiedzieli, że wyrok jest zły.

      Skoro tylu ekspertów jest na wykopie, to może powinni oni zastąpić dotychczasowego podobno dobrego adwokata?

      Ja nie przesądzam kto jest winien a jedynie wyraziłem opinie, że wypadek stał się paliwem politycznym i został wykorzystany przeciwko PiS. A powinien być potraktowany jak KAŻDE zdarzenie drogowe, których niestety zbyt wiele w tym kraju. Rozsądek a nie emocje. A rozsądnie jest opierać opinie na pełnej dostępnej informacji, a takową ma m.in. prokuratura, adwokat. Chyba, że któryś z wykopowiczów na dostęp do akt?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sorachi: Z jakiego powodu ja nie moge stwierdzic, ze panstwo mataczy jezeli minister MSW w niecale 24h stwierdza, ze jest winny. Robi to publicznie, przed dziennikarzami i opinia publiczna.
      Akurat mam troche pojecia co do marketingu politycznego jak i psychologii mediow i te zachowania sa jasne dla studentow pierwszego roku.
      Twoje odwracanie kota ogonem nic tu nie da. Administracja tym wypadkiem calkowicie sie osmieszyla.

    •  

      pokaż komentarz

      @krol_bolu: Jakby pan Sebastian miał męskie jaja to by się przyznał i nie trzeba było by tyle zachodu. Młody synek z małą praktyką został wciągnięty w gierki, przez tonącą opozycję. Cały plus że z kolei przez te gierki wyszedł finansowo nieźle, ale to już wypaczyło młodziana.

    •  

      pokaż komentarz

      @jaclaw1951: to wez ty sie przyznaj jak masz jaja. Cala nagonka ucichnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krol_bolu:

      > nie moge stwierdzic
      możesz, nie zabraniam Ci twierdzić

      marketingu politycznego jak i psychologii mediow
      po pierwsze to wydaje mi się, że przed wszystkim jest to obszar PRAWAa nie marketingu politycznego lub psychologi. Ciekawi mnie czy wiesz chociażby z jakiego paragrafu toczy się śledztwo przeciwko Sebastianowi K., bo od tego powinno się rozpocząć dyskusję a nie od tego co kto powiedział w TV.

      Po drugie, nie ma znaczenia czy wypowiadasz się Ty, czy prof. Wszystkologi bo liczą się argumenty dot. sprawy a nie stopień posiadania wiedzy. Argumenty natomiast są zawarte w aktach bo są tam dowody prokuratury oraz (powinny być) wnioski obrońcy co do zakresu materiału dowodowego, jaki jego zdaniem jest kluczowy dla sprawy i powinien być gromadzony przez prokuraturę.

      No ale skoro zacząłeś, to powinieneś wiedzieć, że obecnie dążeniem wszystkich mediów w Polsce jest polaryzacja sceny politycznej, a tą najłatwiej osiągnąć poprzez odwoływanie się do emocji odbiorców. A przykładów manipulacji w każdym medium można by przytaczać bez końca, niezależnie o której TV czy stacji by mówić.

      Po trzecie, obrońca Sebastiana K. stwierdził, że musi przeanalizować akta sprawy by się do nich odnieść a Tobie wystarczą przekazy medialne.

      Po południu „Wyborcza” skontaktowała się z mec. Władysławem Pociejem, obrońcą Sebastiana K. Ten jednak nie chce komentować doniesień radiostacji. – Najpierw chcę poznać treść wniosku prokuratury. Zajmę stanowisko, jak tylko otrzymam dokumenty– mówi nam adwokat.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Z ustaleń biegłych wynika, że kierowca fiata na widok uprzywilejowanego samochodu zjechał do prawego krawężnika i zatrzymał się. Gdy ten samochód go minął, włączył się do ruchu i wtedy uderzyła w niego limuzyna Beaty Szydło

    Co za bullshit. Samochód pozostał na jezdni. Ruszenie po zatrzymaniu w celu ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi uprzywilejowanemu nie jest włączaniem się do ruchu, bo zatrzymanie wynika z sytuacji na drodze. Stosując ich logikę można stwierdzić, że ruszając po przepuszczeniu pieszych na przejściu włączam się do ruchu. Włączanie się do ruchu jest ściśle zdefiniowanym pojęciem.

    Miała włączone sygnały świetlne, natomiast nie ma jednoznacznych ustaleń, czy działały sygnały dźwiękowe.

    Czyli nie miała. Gdyby mieli jakiekolwiek dowody, na to że miała, pokazaliby je.

    Zrobili tonę szumu wobec kolesia, a teraz robią wielką łaskę, nie karząc go za błędy super-kierowców BORu.

  •  

    pokaż komentarz

    "W rządowej limuzynie - ze względów bezpieczeństwa - lokalizator GPS by wyłączony."

  •  

    pokaż komentarz

    Śmieszne to wszystko, największa beka z kierowców którzy co chwilę mają wypadki co oni są z zespołem Downa? Ledwie wczoraj z Dudą wyj?@$li w jakiś beton, masakra. Przy takich kierowcach nie uwierzę w to że winny był ten chłopaczek, to na pewno spowodował borowiec bezmózgowiec

  •  

    pokaż komentarz

    A teraz eksperyment myślowy - odwracamy sytuację.

    To limuzyna pani premier stoi na skrzyżowaniu czekając na możliwość skrętu w lewo.
    W tym samym czasie, pod prąd, lewym pasem, wyprzedza ich Seicento.
    Limuzyna zaczyna skręt, co kończy się kolizją z Seicento.

    Czy w tym wypadku prokuratura również upierałaby się tak mocno przy winie skręcającego?

    •  
      ChooseWiesly

      +38

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: widziałeś Ty kiedy rządowe uprzywilejowane Seicento? ( ͡º ͜ʖ͡º) A tak na poważnie, to nie mają nic sensownego na swoją obronę. Brak Gps, takie Audi pewnie samo z siebie również zapisuje telemetrię choćby dla serwisu, brak świadków, obrażenia uczestników. Jak dla mnie to brak rigcz.