•  
    DonVincento

    +67

    pokaż komentarz

    Ale bida wyziera z tych fotografii (pomijając już nawet, że taki był pewnie zamiar autorki - celowe ukazanie nędzy Rosji lat 90-tych i stąd taki, a nie inny dobór zdjęć, czy też sam sposób ich robienia) czuć nawet klimat postapo. Byłem pierwszy raz w Rosji w roku 1993, a potem do roku 2001 wielokrotnie i mimo że byłem dzieciakiem, to pamiętam doskonale tą szarzyznę, ten brak perspektyw, to bezrobocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Uważasz, ze dużo gorzej lata 90 odbiły się na Rosji niż w Polsce?

    •  
      DonVincento

      +67

      pokaż komentarz

      @McGregor87: Oj zdecydowanie, zdecydowanie dużo gorzej. Jelcyn do spółki z zachodnią oligarchią zniszczył Rosję. Ale tak naprawdę Rosjanie najbardziej nienawidzą Gorbaczowa.

      Szczytowy punkt kryzysu w Rosji to lata 1998-1999. W 1999 byłem w Czelabińsku. Pewnych scen i widoków nie zapomnę nigdy tak mi utkwiły w pamięci.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Chętnie bym posłuchał jeśli chciałbyś się podzielić wspomnieniami. Mam słabość do wschodnich klimatów.

    •  
      DonVincento

      +18

      pokaż komentarz

      @McGregor87: A co chciałbyś wiedzieć? Czego jesteś ciekawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Jak wyglądał 1999 w Czelabińsku, jak ówcześnie wyglądał stosunek Rosjan do Polaków i ogólnie cudzoziemców, ile wtedy miałeś lat?

    •  

      pokaż komentarz

      A co chciałbyś wiedzieć? Czego jesteś ciekawy?

      @DonVincento: Ja też jestem ciekaw. Jak zacząłeś to powiedz, co tam zobaczyłeś?

    •  
      DonVincento

      +144

      pokaż komentarz

      @fromthesecondside:
      @McGregor87
      @Bladi89

      Dobrze skoro prosicie, to czymś się podzielę. Miałem wtedy, w 1999 roku dokładnie 10 lat.

      Pamiętam podwórko w sąsiednim bloku. Byłem z matką u wujka, był sierpień i wyszedłem sobie na dwór na trzepak. Ciężko to nazwać podwórkiem. Odrapana, obskurna, betonowa klitka otoczona ze wszystkich stron nieotynkowanymi domami z czerwonej cegły. To znaczy poszczególne ściany miały jakieś tam pozostałości tynku, ale odpadał on codziennie po kawałkach i lądował na ziemi tworząc taką ciekawą, szarą mozaikę. Trzepak, który składał się z kilku starych, stalowych, ciężkich rur sprawiał wrażenie jakby się zaraz miał położyć na boku, nie wiem do dzisiaj jakim cudem żadnemu dziecku nic się nie stało i nie spadło na ziemię. Klatki schodowe - jakby przeszło tornado z nawałnicą, syf, brud, totalnie odrapane ściany, stare, drewniane schody po których jak wchodziłeś to cała kamienica była na nogach, obskurne, poniszczone, powyrywane skrzynki na listy, drzwi wejściowe wisiały na jednym zawiasie.

      Ubrany byłem jak na rosyjskie standardy bardzo bogato - kurteczka adidasa, buty też jakieś Nike, nie przelewało się nam wtedy, matka w PL borykała się z brakiem pracy, ale dwoiła się i troiła żeby mi zapewnić godny byt. Jak tylko pojawiłem się na podwórku, bo chciałem poznać tamtejsze dzieci, wywołałem niemałą sensację, bo wszyscy wyglądali podobnie, po dziadowsku, a jak konkretnie to proszę sobie obejrzeć zdjęcia z linku. Zaraz się zaczęły pytania, skąd Ty jesteś, skąd to masz, kto ci kupił. Dotykały moich ubrań, butów, widziałem w ich oczach podziw. Mogli to być moi rówieśnicy, albo ciut starsi, nie spotkałem się z wrogością, raczej z ciekawością, niedowierzaniem. Znałem już wówczas dobrze rosyjski (przynajmniej w mowie) więc poszliśmy grać uwaga uwaga... w cymbergaja. Te dzieci nie miały gumy, zabawek, skakanek, te dzieci nie miały właściwie nic poza starą szmacianą piłką która miała chyba ze 30 lat w którą codziennie ochoczo naparzały (i ja wtedy razem z nimi) na podmiejskim boisku, chociaż moim zdaniem boisko to dosyć niestosowne słowo wobec tego kawałka ziemi i prowizorycznej bramki bez siatki.

    •  
      DonVincento

      +126

      pokaż komentarz

      @fromthesecondside:
      @McGregor87
      @Bladi89

      CD.

      Wszędzie bezdomni, żebracy. Na ulicach, w bramach, w zaułkach, pod Cerkwiami. W Polsce też ich pamiętałem ale tutaj to było po prostu przytłaczające. Pamiętam też miejską stołówkę, taki Bar mleczny dla najuboższych i tych którzy podobno stracili pracę. Codzienne, wielometrowe kolejki po posiłek, który składał się z takiej czarnej, mętnej zupy, komiśniaka, paru ziemniaków i czegoś co przypominało kawałek mięsa. Syf niewyobrażalny. Wystrój iście komunistyczny w środku, ogólnie wszędzie czuć było ducha komunizmu, widzę to teraz, wcześniej nie potrafiłem jako dziecko tego określić, nazwać.

      Centrum to zwykle parę alei (zwykle coś w stylu skrzyżowanie alei im. Lenina, Marksa, Dzierżyńskiego itp. ale mniejsza nawet o to) wyglądające wtedy jak krakowska Nowa Huta z 15 lat temu.

      Pozamykane zakłady. Polikwidowane. Na obrzeżach miasta, stały takie budynki i hale-widmo, powybijane szyby, poniszczone ściany, pokradzione resztki sprzętów, zarośnięte bocznice, a tam, w nich pełno dzieciaków, które uczyniły sobie z nich poligon do zabaw i eskapad i skakały sobie po opuszczonych piętrach i strychach . Opuszczone place budowy, niedokończone projekty jeszcze sprzed 1991 roku. Wszystko to aż mnie po prostu straszyło, bałem się tego, miało to niesamowicie upiorny wydźwięk.

      Gdzie nie spojrzysz taka bylejakość, taka popelina, taka fuszera, że nawet Pan Wiesio z Blok Ekipy miałby dosyć. W miejscowym "hotelu" jakiś czas przed naszym przyjazdem wymieniali instalację elektryczną, zdjęli kasetony z sufitu i po robocie nie założyli ich z powrotem, no to pociągnęli po ścianie bez zawracania sobie głowy mocowaniem. Na balkonie, a raczej chaosie balkonowym, gdzie w zasadzie wszystko jest wszystkich (i to nie jest rzadkość) kolonia jaskółek, a za balkonem dzikie wysypisko w środku miasta. Woda w kranie śmierdziała jak szambo. Wszędzie, gdzie nie spojrzałem błoto, tony, morza, oceany błota, dziurawe ulice, poobrywane, krzywe krawężniki.

      Wyrzucanie śmieci przez okno w aucie prosto na drogę czy w lesie to standard, podobnie jak wieszanie dywanów na ścianach. Samochody parkują dosłownie wszędzie, żadnych zasad, poza tym w zasadzie nikt tego nie kontrolował, policja nie istniała. Dzieci puszczone samopas, pełno ich na dworach, w parkach, często żebrzące.

      Tłumy ludzi w tramwajach, podoczepiani nawet na zewnątrz wagonu, czego u nas w Polsce nie było, sklepy nawet dobrze zaopatrzone, zachodnie towary, napoje, chipsy, gumy do żucia, papierosy, słodycze, alkohole, ale nikt tego nie kupuje, ludzi mało, jak na lekarstwo. Brak pieniędzy, bieda.

      Na przedmieściach gdzie byłem z matką - scena - pomarszczona, staruteńka babuleńka, z brudną, wtartą chustą na głowie, ugina się pod ciężarem chrustu na plecach niemal pod kątem 90 stopni, bo elektryczności ani bieżącej wody tam nie uświadczyłeś. Matka ją pyta po rosyjsku, czy nie trzeba jej pomóc. Nie odpowiada nic, tylko patrzy na nas zmęczonymi, przygaszonymi oczami bez żadnej nadziei, taka rezygnacja, zmęczenie życiem.Wzrok ten, to spojrzenie będę pamiętał zawsze.

      Prowincja - oj, nie, to trzeba samemu zobaczyć. Tego się nie da oddać słowami. Tam trzeba było być. Takiej biedy, takiej totalnej nędzy nigdzie indzie na świecie nie widziałem. Jedna droga, sam piach i po bokach porozrzucane w bezładzie chaty a raczej coś na kształt klepisk...

    •  
      DonVincento

      +77

      pokaż komentarz

      @romthesecondside
      @McGregor87
      @Bladi89

      Na koniec zacytuje słowa Wiktora Jerofiejewa, który w swojej książce "Encyklopedia duszy rosyjskiej" (z 1999 roku właśnie) pisze o Rosji lat 90-tych w ten sposób:

      "W latach 90. mało kto w Rosji żył - prawie wszyscy płakali. Z różnych powodów. Płakali z radości - otrzymali wolność. Płakali okradzeni. Płakali ostrzelani. Prawie wszyscy z przestrachem rozglądali się, trzymając za kieszeń, nie włączając do gry, szperając po poboczach. Nadziana pieniędzmi Moskwa wydawała się tym prawie wszystkim" najbiedniejszym, upadłym miastem świata. Pieniądze walały się po bulwarach i placach, wylatywały z wiatrem do bram, krążyły po klatkach schodowych. (…) Jednak "prawie wszyscy" pieniędzy nie oglądali, nie zgarniali, a tracili. "Prawie wszyscy" dobrze wiedzieli, że dawniej jedli pomidory, a pewnego razu nawet kupili sobie w Państwowym Domu Towarowym belgijski garnitur w kratkę; teraz brakowało na kartofle. "Prawie wszyscy" cierpliwie czekali na wyjaśnienia w telewizji. Nie domyślali się, że nigdzie na świecie nikt nikomu nie wyjaśnia, gdy po bulwarach i placach walają się kupy pieniędzy". Następnie "prawie wszyscy" klęli przed telewizorami, aż niektórzy doklęli się bezdomnego włóczęgostwa. "Prawie wszyscy" smętnie poszukiwali jakiejś prawdy. Nagle sklepy przepełniły się wszelakim towarem. To było wyjątkowo poniżające. I zachciało się "prawie wszystkim" zobaczyć znowu puste, zwykłe lady, powrócić do dobrego świata kolejek".

      To były bardzo smutne i w pewnym sensie tragiczne czasy w historii Rosji. Teraz jest lepiej z roku na rok.

      P.S Gdy Jelcyn zrezygnował z funkcji prezydenta Rosji w grudniu 1999 roku, popierało go 1,7% obywateli...

    •  

      pokaż komentarz

      @McGregor87
      @Bladi89


      @DonVincento:

      I to jest sekret popularności Putina w Rosji, którego w Polsce za bardzo się nie rozumie. Bo Putin jest jaki jest ale w porównaniu do Jelcyc to jak niebo a ziemia

    •  
      A....................w

      +3

      pokaż komentarz

      @DonVincento: jak zapamiętałeś z tego okresu powroty do Polski?
      BTW świetne wpisy, dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      Uważasz, ze dużo gorzej lata 90 odbiły się na Rosji niż w Polsce?

      @McGregor87: W Polsce (zwlaszcza na prowincji) poziom syfu byl podobny jak w Rosji (jak nie gorszy). Roznic jest kilka.

      1) Rosja spadla z "wyzszego stolka". Tzn przed upadkiem komuny zerowali na krajach okupowanych wiec mieli wiecej kasy i to sie wszystko nagle skonczylo. To troche tak jak bys zarabial 1500 i nagle zaczal dostawac 1200 a zarabial 2500 i nagle dostal 1200. Ladujesz na tym samym poziomie ale odczuwasz to inaczej.

      2) Polska wydostala sie wlasnie z pod sowieckiej okupacji wiec przy calym syfie ktory byl dookola ludzi mieli przynajmniej duzo nadzieii ze bedzie lepiej i radosci z odzyskania suwerennosci. Rosja spadla z pozycji drugiego mocarstwa na swiecie na pozycje kraju na skraju rozkladu.

      3) Polacy szybciej ogarneli caly ten p#@?#?%nik i nawet jezeli mozna miec mnostwo zastrzezen do przemian ustrojowych w Polsce lat 90 to i tak poszlo nam calkiem nizle a juz zdecydowanie lepiej niz Rosjanom. Polska mafia to byli grzeczni chlopcy w porownaniu do rosyjskiej bandyterki zasilanej przez nie majacych pieniedzy ani pomyslu na zycie weteranow z Afganistanu. Polskie afery prywatyzacyjne tez byly niczym w porownaniu do stworzenia calej kasty oligarchow w bylym Sojuzie.

      My startowalismy w 1990 z poziomu Ukrainy. Biedniejsi od nas byli tylko Bulgarzy i Rumuni. Wszystkie republiki post sowieckie mialy wiecej kasy niz my. O takich krajach jak Wegry (wtedy 2 razy bogatsze od Polski) czy Czechy (trzy razy bogatsze) nie wspominajac.

      Tutaj masz wykres PKB na osobe dla Rosji. U nich tak naprawde najbardziej walnelo pod koniec lat 90 i zeszlo do poziomu 6k$ na osobe. My od 6k$ na osobe zaczynalismy i dopiero w 2005 (czyli jak najgorszy syf byl juz za nami) dobilismy do poziomu Rosji z koncowki komuny.

    •  

      pokaż komentarz

      Miałem wtedy, w 1999 roku dokładnie 10 lat.

      @DonVincento: 1999 to okres najglebszego rosyjskiego syfu. Sam dolek. Polska juz w tym czasie miala za soba 10 lat rozwoju po uwolnieniu sie od pasozyta i zylo nam sie sporo lepiej niz Rosjanom. Rosjanie po utraceniu krajow na ktorych zerowali spadli wlasnie na samo dno i dopiero wtedy zaczeli sie z niego podnosic.

      My zaczynalismy z tego poziomu na ktory oni spadli. Twoj opis roku 1999 w Rosji mozna bylo spokojnie przekleic jako opis Polski w roku 1990 i nikt by sie nie zorientowal.

    •  

      pokaż komentarz

      Byłem pierwszy raz w Rosji w roku 1993, a potem do roku 2001 wielokrotnie..

      @DonVincento: Nie byłeś już w Rosji już później? Jestem ciekaw jak to dzisiaj wygląda i czy wiele się zmieniło.

    •  

      pokaż komentarz

      do

      @Daro_ufo:
      Taco_Polaco:

      Szkoda, że dzisiaj kiedy tak pięknie się znów rozwinęliśmy te wszystkie pasożytnicze biedne dzieciaki które wtedy miały kilkanaście lat dzisiaj są dorosłe i jedynym ich motywem życia jest: DEJ PAN a jak PAN NIE DA to sam wezmę.

      Typowo bolszewickie ścierwo którego ani trochę mi nie jest żal, powinni byli wyginąć raz na zawsze, abyśmy mieli spokój. Jedyne czego się obawiam, to tego, że takie ścierwo znów może z braku poerspektyw na swoje życie pójść do armi i ruszyć na zachód - nigdy nie mogę sobie wyobrazić co musieli czuć tacy normalni ludzie w Polsce, na których w 1920 roku nacierało to bolszewickie ścierwo, kiedy gwałcili, pili perfumy (opowieść mojej prababci), mysląc że to alkohol. Hołota to najmniejsze określenie dla nich, żaden Putin ani nikt inny z tego ścierwa nie zrobi porządnego narodu, na wzór Amerykańskiego czy nawet Chińskiego.

      Wybaczcie za język, ale nie chciałbym mieć takich sąsiadów, może kiedyś w końcu się rozpadną?

    •  
      DonVincento

      +9

      pokaż komentarz

      @Abu_Hajar_ibn_Zbigniew: Jak pamiętam? Jak powrót do lepszego świata. I mimo że w Polsce też nie było różowo (lata 90-te to czasy gigantycznych afer, korupcji, mafii itp.) to czułem zawsze jakąś taką ulgę, ze nie będę oglądał tamtego dziadostwa, nie chciałem tak jeździć, to bardziej w tym zasługa mojej matki która mnie tam ze sobą ciągała do rodziny.

      @Daro_ufo Ależ oczywiście że byłem i to nie raz. W 2001 byłem w lipcu, potem miałem przerwę do roku 2005 do wakacji. Już wtedy jak miałem 16 lat i trochę podrosłem, zobaczyłem inną Rosję. Dużo się zmieniało, na lepsze. Jak to wyglądało i przebiegało, myślę, że nie starczyłoby tutaj miejsca żeby to opisać, poza tym jestem teraz zajęty. Od grudnia 2016 mieszkam na stałe i pracuje w Rosji, mam tutaj sporą część swojej rodziny, więc obserwuje na bieżąco co się tutaj dziej i jak kraj się rozwija. Powiem krótko - idzie powoli ku lepszemu. Mam nadzieję że takiego poziomu upadku jak w latach 1998-1999 ten kraj więcej nie osiągnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Zwyklym Rosjanom udalo sie odbic od tamtego czasu? Zwykly rosyjski orobtnik ma lepiej niz polski?

    •  
      DonVincento

      +1

      pokaż komentarz

      @JudeMason: Udało się odbić, ale nie do poziomu obecnej Polski. Przeciętny robotnik zarabia mniej. Natomiast specjaliści mają bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Co robisz w Rosji? Pracujesz tam/ mieszkasz czy tylko odwiedzasz od czasu do czasu? Jak Rosjanie odnoszą się do Polaka?

    •  
      DonVincento

      +4

      pokaż komentarz

      @JudeMason: Pracuje w niemieckim koncernie, plus studiuje zaocznie i mieszkam na stałe. Wynajmuje mieszkanie.

      Stosunek Rosjan do Polaków? Przyjazny i życzliwy oraz ciekawski. Pytają ciągle o Smoleńsk. Nie spotkałem się z niechęcią do mnie. Bardzo, bardzo gościnny naród.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Dziekuję za odpowiedź. Pytam bo od pewnego czasu nosze się z odwiedzeniem tego kraju, jestem bardzo ciekawy z czym moge się tam spotkać.

    •  
      DonVincento

      +1

      pokaż komentarz

      @JudeMason: Moim zdaniem nie ma się czego bać. Jak z rosyjskim u Ciebie?

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: Nie mówię po rosyjsku a mam takż eproblemy z rozumieniem, chyba że mówią wolno, ale przeciez nie mogę tego oczekiwać będąc tam gościem. A mam okazje troche tego posłuchać bo mieszkam w Pradze na rosyjskim osiedlu.

    •  
      DonVincento

      0

      pokaż komentarz

      @JudeMason: Pyta, bo nastaw się na to, że tam mało kto mówi po angielsku, szczególnie na ulicy, czy w sklepie. Wyjątkiem są lotniska i hotele, ale to raczej podstawowy angielski.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonVincento: może zrobisz kiedyś AMA z mieszkania w tym kraju?

    •  
      DonVincento

      +2

      pokaż komentarz

      @Block3r: Mogę kiedyś próbować. Byłoby co pokazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Taco_Polaco: I co z tego że uwolniliśmy się od pasożyta skoro w wyniku tego mamy wzmożoną aktywność tego drugiego, mniejszego ale nie mniej żarłocznego.

  •  

    pokaż komentarz

    Ćpuny i prostytutki. Wszyscy próbujący się wyrwać z beznadziei, choć na chwilę. Smutne.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenla: i ludzie często się dziwią skąd wziął się Putin?..

    •  

      pokaż komentarz

      @JudeMasonPolakozerca: Wziął się stąd, że Rosja to tysiące kilometrów bagien i mrozu, których nie da się utrzymać w ryzach inaczej niż pod pistoletem, przerośniętym, agresywnym aparatem państwowym. Nie da się inaczej, bo w takich warunkach nic się nie opłaca, każda inwestycja ma nikły zwrot. Takie uwarunkowanie środowiskowe.
      To nie są źli ludzie, tylko ziemia jest surowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @YourShadow9: Kanada i Stany Zjednoczone jakoś radzą sobie bez trzymania za mordę. Po prostu Rosja jest biednym krajem, a w biednych krajach łatwiej wprowadzić autorytarny ustrój. Wystarczy obiecać odbudowę kraju i zacząć coś robić w tym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Agent_Mugabe: Chyba żarty sobie stroisz z porównywaniem klimatu USA do Rosji.

      Oni nie mają szans na taki handel jak Stany.

      Niczego się w Rosji nie da zmienić i koniec. Nie zależy to od ludzi. Przez środowisko skazani są na wieczną udrękę z chwilowymi przebłyskami lepszej passy.
      Zasad ekonomii nie zmienisz.

      Chyba, że ich elita by zrezygnowała z podmiotowości i pozwoliła na rozpad federacji pozwalając by kapitał finansowy i ludzki płynął tam gdzie się opalaca a nie tam gdzie politbiuro palcem pokaże. Wtedy na tym skorzysta Polska.

      Tylko weź tam pojedź na Kreml i im przedstaw ten pomysł ;)

      Zresztą zanim byś tam dojechał, to byś dostał kulkę w głowę od... CIA, bo im się żaden nieprzewidywalny rozpad Federacji trzymającej w ryzach broń atomową nie widzi. A jeszcze by ci się udało Rosjan przekonać, bo żeś wymyślił coś czego oni od kilku wieków nie wiedzą.

      Rosyjscy politycy nie są źli. Inteligencją biją na głowę polskich. Z takiego szajsu jak Rosja wykrzesać aż tyle...

    •  

      pokaż komentarz

      @YourShadow9: Klimatem to się można tłumaczyć XVIII. Dziś rządzą inne czynniki. Wspomniana już Kanada, Finlandia czy Islandia nie mają z tym problemu.

    •  

      pokaż komentarz

      @YourShadow9: Taka ich mentalność. Na tych terenach od zawsze rządziły sk!!%ysyny - przed Rosjanami byli to Mongołowie, a w starożytności - Scytowie, opisani przez starożytnych Greków jako wyjątkowi brutale.

  •  

    pokaż komentarz

    ale chlew, u nas było lepiej

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna