•  

    pokaż komentarz

    Cofnie nas wstecz... (-‸ლ)

  •  

    pokaż komentarz

    Umowa o pracę sezonową, dorywczą i nieetatową nie daje pracownikom żadnej ochrony. Nie ma tam żadnej stabilizacji zatrudnienia.

    A czy z samej nazwy nie wynika że sezonowość, dorywczość i nieetatowość pracy nie daje żadnej stabilizacji zatrudnienia? A może niektórzy właśnie będą mieli ochotę przyjść do pracy gdzie nie trzeba się zobowiązywać na jakieś terminy, dorobią ile zechcą, a potem narka.

    Nie chroni się ani pracowników w wieku przedemerytalnym, ani kobiet w ciąży, ani na urlopach czy zwolnieniach lekarskich.

    Przecież to też jest na plus. Nie zawsze, ale jednak zlikwiduje wiele patologii. Święte krowy przed emeryturą które nic nie wnoszą, a zajmują miejsce. Kobiety które tydzień po podpisaniu UoP są już na macierzyńskim przez "trudną ciążę" i 2 lata ich w pracy nie widać, a pensję pobierają. Ludzie którzy od 11 miesięcy są na L4, bo pyłki, sryłki. Zamienimy jedne patologie na inne. Ale przynajmniej pracodawca nie będzie mógł być dojony na potęgę.

    Czyli ktoś, kto pracuje na etacie, może sobie dorobić na zleceniu?
    - Tak, do 32 godzin może dorobić. Nawet jeśli to będzie nosiło cechy pracy na etacie. Wolna amerykanka. Te 32 godziny to propozycja abstrakcyjna, niczym nieuzasadniona, nie wiadomo, skąd akurat taka liczba się wzięła. Nikt tego nie badał.


    A co tu badać? Wartość arbitralna jak wiele innych w prawie. Dla jednych mało, dla innych wystarczająco. A jak ktoś pracuje 8 godzin dziennie 6 dni w tygodniu to ma to charakter pracy stałej.

    Jest pomysł, żeby pracodawca mógł żądać od pracownika odpracowania przerw na papierosa.
    wszystko, co będzie ponad to, już trzeba odpracować. Jeśli pracodawca sobie tego zażyczy.


    Życzę powodzenia pracodawcom którzy zakażą pracownikom przerwy na szluga i każą to odpracowywać xD
    Życzę powodzenia w ewidencjonowaniu kto ile na tym fajku spędził czasu i czy to nie był np "meeting" żeby omówić sprawy pracowe ;)

    W korporacjach są systemy IT, które pozwalają liczyć drobiazgowo czas pracy.
    To nie pracujcie w takich korporacjach. Jak nikt nie będzie chciał pracować w takim miejscu to albo firma upadnie i przyjdzie inna, albo zmienią praktyki.

    Pracodawcy chcieli takich rozwiązań?
    - Nie. Oni tego nie oczekują. Cała sztuka zarządzania polega na tym, żeby to osiągnąć w inny sposób. Żeby pracownik chciał pracować wydajnie, bez stosowania wobec niego restrykcji.


    Dalej nie rozumiem. Przecież nikt nie nakazuje pracodawcy liczyć ile kto czasu spędził na kupie czy jaraniu fajka. Daje taką możliwość. Jeśli więc pracodawcy zależy na stworzeniu fajnej produktywnej atmosfery to zwyczajnie z tego głupiego zapisu nie skorzysta.

    Czy nowy kodeks daje przewagę którejś ze stron? Pracodawcom albo pracownikom?
    - Nie ma tu równowagi. Równowagę osiąga się poprzez polaryzację stanowisk. Bardzo mocne prawa pracownicze z jednej strony, bardzo mocne prawa pracodawców z drugiej. Niestety brak w tym umiaru. Tu wszystko jest wymieszane, a nie zrównoważone.


    Tu już ktoś sam sobie zaprzecza. Skoro nikt nie dominuje, to właśnie chyba jest równowaga. Pracownicy mają lepiej pod jednym względem, a pracodawcy pod innym. Ciężko to po prostu przeliczyć na punkciki w excelu.

    Coś panią jeszcze w tym nowym kodeksie szczególnie uwiera?
    - Tak, jest tam przepis zniewalający pracownika. Bo będzie mu wolno dorabiać do 32 godzin. Chyba że będzie zatrudniony u innego pracodawcy, na drugim etacie. Ale to mało prawdopodobne. Natomiast pracodawca będzie mógł zarządzić, czyli albo wpisać do regulaminu pracy, albo zapisać w obwieszczeniu, że pracownicy zatrudnieni na etatach nie mogą podejmować działalności konkurencyjnej u innego pracodawcy. Czyli lekarz nie może iść do innej kliniki. Nauczyciel do innej szkoły. Pielęgniarka może pracować tylko w jednym szpitalu. Dotyczy to wszystkich pracowników.


    Rozsiewanie paniki. A co z lekarzami którzy pracują w kilkunastu klinikach naraz?
    Znów wracamy do wolności wyboru jaki stoi przed pracownikiem. Jak nie chcesz pracować w miejscu gdize regulamin zabrania Ci dorabiać to znajdź pracę w innym miejscu. Jak chcesz pracować w wielu miejscach naraz to załóż działalność i bądź pracownikiem kontraktowym, sprzedawaj swoje usługi, opłać sobie zus itd. W czym problem?!

    Mi ta całość brzmi jak taki lament kogoś ze "starego systemu". Dajemy dużo wolności, klatka znika. Teraz będzie za dużo pola manewru dla pracodawcy i pracownika, czeka nas apokalipsa.

    Widzę tam oczywiście trochę głupot, jak chociażby te 32h miesięcznie dorabiania, ale nie przesadzałbym z tym niewolnictwem. Wiele zmian wygląda bardzo sensownie i przede wszystkim dają możliwość skorzystania z nich i nie nakazują ewidencjonowania czasu spędzonego na sraniu.

    Szczerze nie chce mi się dalej tego analizować tych argumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli ktoś, kto pracuje na etacie, może sobie dorobić na zleceniu?
      - Tak, do 32 godzin może dorobić. Nawet jeśli to będzie nosiło cechy pracy na etacie. Wolna amerykanka. Te 32 godziny to propozycja abstrakcyjna, niczym nieuzasadniona, nie wiadomo, skąd akurat taka liczba się wzięła. Nikt tego nie badał.


      A co tu badać? Wartość arbitralna jak wiele innych w prawie. Dla jednych mało, dla innych wystarczająco. A jak ktoś pracuje 8 godzin dziennie 6 dni w tygodniu to ma to charakter pracy stałej.

      @Kargaroth: Ty nadal nie rozumiesz, że państwo nie prawa wp@?%!@#ać się w to czy dorabiasz 32 czy 132 godziny. Ten pomysł jest z dupy

    •  

      pokaż komentarz

      Ty nadal nie rozumiesz, że państwo nie prawa wp#!@$??ać się w to czy dorabiasz 32 czy 132 godziny.

      @cacum3: to załóż działalność w takim razie i "dorabiaj" sobie 168h miesięcznie.
      Ja się zgadzam że ten pomysł jest z dupy, ale jest więcej dobrego w tych zmianach niż złego. Większy wachlarz możliwości i więcej wolności. A o ozusowaniu umów "śmieciowych" mówi się od paru lat.

      Prawda jest taka że umowy o dzieło i zlecenie były nadużywane, bo były tańsze. Naprawdę były nadużywane, bo osoby pracujące na pełny etat nie dostawały umowy o pracę mimo że były wszystkie przesłanki spełniające warunki umowy o pracę.

      Ograniczenie "śmieciówek" nie jest może lepsze dla pracowników, ale logicznie ma sens. W końcu zlecenia będą zleceniami, a nie etatem bez emerytury. Już teraz ludzie potrafią biadolić że emerytura c$?#$wa, a całe życie pracowali na lewo albo na umowę zlecenie. No to albo rybki albo akwarium.

      Oczywiście że to się odbije negatywnie na pracownikach, będą zwolnienia, wzrost cen wielu usług i produktów, ale w końcu się to wyrówna przecież. Tak generalnie można było się spodziewać wielu gorszych zmian. Naprawdę gorszych, sądząc po ostatnim zakazie handlu w niedzielę. Bo nikt chyba nie wierzył naiwnie że socjalistyczny rząd obniży jakiekolwiek podatki czy koszty pracy. Budżet się nie zepnie marzeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: ale po kiego mam zakładać działalność? Ktoś dorabia do etatu i ma zakładać działalność?

      ale w końcu się to wyrówna przecież.

      Aha. I walnie po kieszeni. DO dupy z takim prawem

    •  

      pokaż komentarz

      ale po kiego mam zakładać działalność? Ktoś dorabia do etatu i ma zakładać działalność?

      @cacum3: Polak jest zaradny. Będzie zaniżał wyliczenia ile przepracował na "dorabianiu". Przecież nie będziesz miał urzędnika stojącego nad Tobą 24h/dobe. Póki co...

      Aha. I walnie po kieszeni. DO dupy z takim prawem

      @cacum3: tak to jest jak rządzą socjaliści. Oczywiście że do dupy z takim prawem, ale co zrobisz? Pójdziesz protestować? Ja nie mam czasu, zap!@?@%?am w robocie.
      Ludzie pojęczą pojęczą, a potem zagłosują na tych samych, albo innych złodziei co im znacjonalizują OFE. Też się wszyscy oburzali i dalej jest ten sam gnój pod innym szyldem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: chodzi o to, żeby o tym mówić. Mieć świadomość, że "miłościwie panujący" wyrządzają krzywdę swoim obywatelom. Mamy siedzieć cicho? Nie mówię, że masz iść protestować. Wystarczy być świadomym.

    •  

      pokaż komentarz

      chodzi o to, żeby o tym mówić. Mieć świadomość, że "miłościwie panujący" wyrządzają krzywdę swoim obywatelom.

      @cacum3: jakiś czas temu przestałem wierzyć w ludzi i ich inteligencję. Tak obserwując to co ludzie mówią, robią, co myślą, jak rozumują. Do niektórych takie powiązanie pomiędzy wyborami i rosnącymi podatkami nigdy nie dociera. Oni nigdy nie są winni, no bo przecież głosowali dobrze. Niestety ale przeciętny człowiek nie chce nawet rozumieć tych zależności. Więc ja jestem świadomy, Ty jesteś świadomy, inni są swiadomi, a cała szara masa ma w dupie i nie chce niczego rozumieć.

      Spójrz nawet na wypowiedzi odnośnie zakazu handlu. Jest cała banda betonu umysłowego, grażyn i januszy mówiących "i dobrze, ludzie powinni mieć wolne niedziele, ja mam wolną niedzielę, niech inni też mają". I na tym się kończy ich rozum. Jak komuś takiemu masz tłumaczyć skutki ozusowania "śmieciówek"? Nie da się. A oni wszyscy idą i głosują na tego co ładnie mówi w telewizji.

      Ja zwyczajnie przestałem się nadmiernie emocjonować, szkoda zdrowia, szkoda sobie psuć ciśnienie i przyprawiać o zawał. Gadam z ludźmi z mojego otoczenia, większość i tak nie zmienia zdania bo każdego poglądy są wręcz święte i każdy jest przekonany o swojej nieomylności powtarzając frazesy z mainstreamu. Pójdę w kolejnych wyborach zagłosuję na jakąś niszową partię która się nigdy nie dostanie do sejmu i tak się ten p!%?%@#nik będzie kręcił dalej. Albo przyjdzie ktoś i tu w końcu zrobi porządek, albo czeka nas druga Wenezuela za 20-30-50 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: No przecież muszą jakoś zrobić miejsca do pracy dla następnych 2 milionów ukrów, podobno już 3 mln żydów się pakuje na przyjazd do Polski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: nie to jest ekspertka pracodawców RP, czyli grupy lobbingowej właścicieli małych sieci handlowych.

    •  

      pokaż komentarz

      to załóż działalność w takim razie i "dorabiaj" sobie 168h miesięcznie.

      @Kargaroth:
      I zapłać w ZUSie cały 'dorobek'. A jak sobie nie dorobisz w danym miesiącu to też zapłacisz, z głównej wypłaty. Wspaniały pomysł xD.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: A kto bronił tym ludziom na zleceniu zadbać we własnym zakresie o finanse na starość? Skoro nie były składki odprowadzane, miał pieniądze w kieszeni i mógł płacić składki u prywatnego ubezpieczyciela. Nawet taniej, bo na tym polu jest spora konkurencja. Nie szły składki, a oni nagle "ZUS daj, mnie się należy". Ludziom się wmówiło, że trzeba walczyć o socjał i jak najbardziej regulowane umowy, a te, gdzie państwo najmniej pracownika okrada, nazywa się śmieciowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobiety które tydzień po podpisaniu UoP są już na macierzyńskim przez "trudną ciążę" i 2 lata ich w pracy nie widać, a pensję pobierają. Ludzie którzy od 11 miesięcy są na L4, bo pyłki, sryłki. Zamienimy jedne patologie na inne. Ale przynajmniej pracodawca nie będzie mógł być dojony na potęgę.

      @Kargaroth: ale wiesz o tym, że pracodawca płaci tylko za pierwszy miesiąc L4, a później płaci ZUS?
      Czyli de facto my, podatnicy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Flypho: Gówno prawda. ZUS przy etacie i działalności płaci się tylko od pełnego etatu a od działalności składkę zdrowotną (tak drugi raz, taki bubel). ZUS przy etacie i innej formie umowy opłaca się odpowiednio od uzyskanego przychodu. ZUS'u nie płaci się również od umów o dzieło jeżeli osoba je wykonująca nie jest nigdzie zatrudniona lub przebywa na urlopie bądź pobiera zasiłek macierzyński.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth: Czego się spodziewać po gazeta.pl przecież nie merytorycznej krytyki.

  •  

    pokaż komentarz

    PIS te ustawy konsultuje tylko z jednym środowiskiem - związkami zawodowymi. A związkowym Januszom marzy się powrót do Gierka.

  •  

    pokaż komentarz

    @nrd: @paramedix: bezrobotni czy rentierzy zakopują?

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy kodeks, który możliwości zatrudniania/zwalniania pracownika i zatrudniania się w różnych formach będzie miał moje poparcie.
    Łatwość w zwolnieniu to łatwość w zatrudnieniu.