•  

    pokaż komentarz

    A to ruska perspektywa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    A tak my widzimy Europę :)

    źródło: Bez-nazwy-1.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawie to wygląda z innej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: Z tej perspektywy widać jak odległa i mało istotna jest dla nich Polska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grewest: banalna mapa, ktoś się nie postarał :P

      źródło: eHPoge5.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @ThorinOakenshield: Wielka Brytania była centrum rewolucji protestanckiej, to nasz czwarty zaborca.
      Anglia stała za plecami Prus, była ich kuratorem i promotorem już w 18 wieku. Londyn był autorem projektu rozbioru Polski, chcieli żebyśmy ustąpili Prusakom, Torunia i Gdańska, a po I wojnie światowej w Wersalu starali się żebyśmy nie odzyskali niepodległości, a jak było podczas II wojny światowej to już chyba nie muszę wspominać..

    •  

      pokaż komentarz

      @apocryph: Z tym centrum rewolucji protestanckiej toś doj@$!ł XDDDDDDDDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @United: Oczywiste jest, że wpierali Prusy ktore były najwiekszym aktorem rewolucji protestanckiej, a ta rewolucja, była wrogo nastawiona do katolików w tym Polski, liczyłem chociaż na jakiś kontrargument, skąd ten entuzjazm XD ale czego sie spodziewać po kimś kto ma tęczowy symbol Polski Walczącej

    •  

      pokaż komentarz

      @apocryph: No sorry ale jako centrum reformacji podaję się tylko i wyłącznie Niemcy. To tam się wszystko zaczęło, sama nazwa protestantyzm odnosi się do sejmu zwołanego w 1529 roku przez zwolenników Lutra gdzie oprotestowano decyzję cesarza o zakazie rozpowszechniania idei. To w Zwickau i Wittenberdze wypędzono księży, konfiskowano mienie czy niszczono relikwie. To właśnie z Niemiec reformacja rozlazła się na Szwajcarię, Francję, Anglię i wreszcie resztę Europy. Podawanie Angli jako centrum reformacji gdzie kościół anglikański powstał jedynie z pobudek prywatnych Henryka VIII to jakiś nieśmieszny żart

    •  

      pokaż komentarz

      @United: to że w Niemczech się to zaczęło to pełna zgoda, ale chyba możesz przyznać, że miejsce w którym podejmuje się decyzje i finansuje można nazwać centrum, można chyba wziąć to pod uwagę, a nie nazywać żartem, tylko tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @apocryph: Spotkałem się z teorią, że wybór Zygmunta III Wazy na króla Polski miał stworzyć z unii Polski i Szwecji imperium morskie. Anglicy doprowadzili do obalenia Wazy w Szwecji, a potem wspierali powstania kozackie, aby doprowadzić do rozpadu RP. Szwecja i Prusy były przynajmniej od XVII wieku głównymi sojusznikami Anglii.

    •  

      pokaż komentarz

      @apocryph: Grzegorz Braun coś o tym wspominał w swoich wykładach na YT

    •  

      pokaż komentarz

      @apocryph: Odwiecznym wrogiem UK była Francja, a odwiecznym wrogiem Francji było UK i Niemcy. UK wspierało Niemcy licząc na osłabienie Francji. Zresztą nawet rządząca dynastia ma pochodzenie Niemieckie, tylko zmienili nazwisko z Wettiner na Windsor. Przed II WŚ UK liczyło na kolejną, długą i wyniszczającą Francję wojnę. Plan się nie udał, bo Francja zrobiła psikusa i się poddała (bardzo mądra i korzystna dla Francji decyzja), a "Wielka Brytania przestała być wyspą".

      UK liczyło na to, że Francja będzie się wykrwawiać i będą im pomagać na miejscu, oczywiście nie za darmo. Po wojnie Francja byłaby w rozsypce, Niemcy zarżnęliby gospodarkę (tak jak ZSSR w czasie Zimnej Wojny), a UK stałoby się zdecydowaną potęgą w Europie Zachodniej i dogadałoby się z z Rosjanami (Anglicy i Rosjanie zawsze się dobrze dogadywali), w kwestii podziały wpływów. Stało się inaczej. Francja się poddała otwierając drogę niemieckim U-botom i Luftwaffe do Wielkiej Brytanii. Po wojnie Francja i Niemcy się dogadały, a zarobiło na wszystkim USA. Właśnie o to Brytole mają ciągły ból czterech liter w stosunku do UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @ThorinOakenshield: Biorąc pod uwagę że ich głównym przeciwnikiem w europie to Niemcy? No, rzeczywiście jesteśmy mało znaczący.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze wiedziałem, że brytolom nie wolno ufać. Teraz jest to oficjalnie udowodnione.

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy opiera się na geopolityce tylko u nas rząd ma na to wyje@#ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @kryniow: Na podstawie czego tak mówisz? Przecież w polskiej polityce wyraźnie widać orientowanie się na określone pozycje wynikające z geopolityki właśnie.

      Przy czym uznając, że geopolityka sprawia, iż Polska ma istotne położenie i dokładając do tego historię (wybicie elit, komunizm, raptem 28 lat wolności) głupotą jest zakładać, że nasz rząd może swobodnie robić to co jest dla nas najlepsze, nie patrząc się na wpływy innych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K:
      Okey, bardziej chodzi mi o politykę 2 wrogów ,którą PIS chętnie realizuje machając szabelką do Rosji i robiąc szkodę Unii czyli Niemcom de-facto.

    •  

      pokaż komentarz

      Okey, bardziej chodzi mi o politykę 2 wrogów ,którą PIS chętnie realizuje machając szabelką do Rosji i robiąc szkodę Unii czyli Niemcom de-facto.

      @kryniow: Na mój gust to z Rosją praktycznie nie mamy ostatnio stosunków dyplomatycznych, ale jakiegoś szczególnego machania szabelką nie kojarzę.

      Natomiast co do grania przeciwko Rosji i przeciwko większej integracji w ramach UE to przecież nie bierze się to z powietrza, tylko z geopolityki właśnie, m.in. z tez George'a Friedmana, autora tekstu ze znaleziska. Ani Rosja, ani Niemcy nie mają interesu w mocnej Polsce, historycznie raczej grały wspólnie przeciw nam, nie widzę też opcji na nakierowanie jednych przeciwko drugim, bez oddania kolejnych cząstek swojej suwerenności. USA mają jakiś interes w mocniejszej Polsce, jako klinie między Berlinem, a Moskwą, pytanie co najwyżej jak bardzo te interesy są dla nich istotne i czy na jakimś etapie nas nie sprzedadzą. IMHO taka gra jest ryzykowniejsza, ale idzie też o większą stawkę.

      Oczywiście można kwestionować sensowność takiej polityki, czy nawet słuszności jej geopolitycznych założeń, ale nie bardzo widzę opcję, żeby kwestionować to, że właśnie w geopolityce ma ona swoje korzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kryniow: gdyby na moment przyjąć twierdzenie red. Michalkiewicza o trzech stronnictwach walczących o władzę w Polsce to można odkryć, że wcale kolejne rządy nie mają tak wy***ane na to komu akurat będą robić _łaskę_. Raczej jest to wynikiem umocowania działaczy czołowych partii i nie ma tu miejsca na przypadkowość.

      pokaż spoiler Dla przypomnienia: ruskie, niemieckie, usraelskie

    •  

      pokaż komentarz

      nie bardzo widzę opcję, żeby kwestionować to, że właśnie w geopolityce ma ona swoje korzenie.

      @Jacolnik: Ta "polityka" ma swoje korzenie w megalomani polskich polityków i samych Polaków, którą zręcznie wykorzystuje USA w celu osłabienia UE. Freidman powiedział polaczkom jacy to niby są zajebiści i ważni i że powinni się stawiać Niemcom, bo przecież "wstajemy z kolan" i Poland stronk. Zagrywka stara jak świat, ale polaczki się na nią łapią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: USA oczywiście że ma interesy w Polsce jako klinie pomiędzy Niemcami i Rosją ale co ostatnio pokazali także jako kraj spadochronowy dla obywateli Izraela gdy by w razie czego coś na bliskim wschodzie pykło nie tak jaćk zaplanowali. Mi się taka wizja jako Polakowi nie podoba i np. nie powielam zdania premiera że powinni tu przyjeżdżać żydzi, czy też próbować wyłudzić od nas bilion złotych...

    •  

      pokaż komentarz

      Ta "polityka" ma swoje korzenie w megalomani polskich polityków i samych Polaków, którą zręcznie wykorzystuje USA w celu osłabienia UE. Freidman powiedział polaczkom jacy to niby są zajebiści i ważni i że powinni się stawiać Niemcom, bo przecież "wstajemy z kolan" i Poland stronk. Zagrywka stara jak świat, ale polaczki się na nią łapią.

      @cyrkiel: Nietrafienie z odpowiedzią, dwukrotne użycie "polaczków" (wyraz jakichś kompleksów?) i przekręcenie nazwiska Friedmana raczej nie zapowiada owocnej dyskusji, ale spróbuję. Zgadzam się z Tobą tylko w jednym punkcie - tezy Friedmana to nawet nie tyle punkt widzenia USA, ile raczej to co chcieliby, żeby się wydarzyło. Nie oznacza to, że są w pełni fałszywe, ale oczywiście należy do nich podejść z dystansem.

      Natomiast zupełnie nie rozumiem części Twojej wypowiedzi mówiącej, że rzekomo Polacy tak się na nią łapią. Przecież nawet na wykopie przy regularnie powracającym temacie "Friedman zapowiada, że Polska będzie mocarstwem" dominują głosy mówiące, że to propaganda USA. Trzeba być bardzo naiwnym, żeby uznać, że władze Polski są głupsze od przeciętnego użytkownika wykopu i działają w pełni po myśli Friedmana, bo uwierzyły w jego słowa. Raz, że widać też działania na innych kierunkach (badanie możliwości interesów z Chinami - szczególnie na początku rządów PiSu, próby odprężenia na kierunku z Niemcami - np. rozmowy Kaczyńskiego z Merkel, czy ostatnio wsparcie ze strony Niemiec w konflikcie dyplomatycznym z Izraelem), dwa, że do tego odnosi się zdanie z mojego wcześniejszego komentarza:

      Przy czym uznając, że geopolityka sprawia, iż Polska ma istotne położenie i dokładając do tego historię (wybicie elit, komunizm, raptem 28 lat wolności) głupotą jest zakładać, że nasz rząd może swobodnie robić to co jest dla nas najlepsze, nie patrząc się na wpływy innych

      Kolejną kwestią jest to jakie mamy realne alternatywy, szczególnie jeśli patrzy się z punktu widzenia zachowania, czy wręcz próby powiększenia suwerenności kraju. Chętnie poznam Twoje zdanie.

      @1realista1: W jaki sposób pokazali, że Polska ma być "krajem spadochronowym"? Osobiście raczej unikałbym wydawania jakichś zdecydowanych opinii na temat stosunków USA - Izrael - Polska. Póki co roszczenia to ciągle kwestia podnoszona przez organizacje, a nie USA, czy Izrael. Nie wydaje mi się też, żeby przygotowywanie Polski jako "państwa spadochronowego" było oficjalną polityką któregoś z tych państw. Rozciąganie tego typu planów z organizacji na państwa może być jednak nadużyciem, choć nie ukrywam, że kwestie żydowskich lobby i tego kto kim kręci są dla mnie dosyć niejasne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jan_K: Ustawa 447 pozwoli USA wpływać na Polskę w sprawie wyłudzeń polskich majątków które były mieniem bez spadkowym obywateli polskich, zakłada ona na początek przymus zrobienia inwentaryzacji tych majątków i przedstawienia jakie zyski państwo z tego czerpie to na początek. Z resztą próba wyłudzenia tych majątków to nie jest jedyna kwestia która powinna nas niepokoić bo jak wiadomo żydowskie firmy wykupują przedsiębiorstwa wodociągowe w Polsce i pewnie nie tylko bo jeżeli przyjąć wypowiedź byłego prezydenta Izraela Szymona Peresa. Podczas konferencji ekonomicznej w Tel Awiwie 2007r, prezydent Peres powiedział:

      “Izraelska ekonomia jest w stanie rozkwitu. Izraelscy biznesmeni inwestują wszędzie na świecie. Izrael może poszczycić się niespotykanym sukcesem. Na dzień dzisiejszy, wygraliśmy ekonomiczną niezależność i wykupujemy Manhattan, Polskę i Węgry. […] Dla małego kraju jak nasz, to jest naprawdę zadziwiające. Widzę, że wykupujemy Manhattan i wykupujemy Węgry i wykupujemy Rumunię i wykupujemy Polskę. To co widzę [pokazuje], że nie mamy z tym problemów. Dzięki naszemu talentowi, naszym kontaktom i naszemu dynamizmowi, [mamy] własności prawie wszędzie.”. Do tego dostają od Polski subwencje w postaci muzeów, rewitalizacji cmentarzy, utrzymywania tychże czy też wypłat emerytur obywatelom Izraela czy też dostają masowo polskie obywatelstwa. To jest zwyczajna akcja przejmowania naszego kraju do czego chcą się posłużyć USA.

    •  

      pokaż komentarz

      dwukrotne użycie "polaczków"

      @1realista1: Dla USA jesteśmy polaczkami. Małym, kłótliwym narodem, który lubi machać szabelką i który można łatwo podpuszczać. Który zrobi praktycznie wszystko za poklepanie po plecach. Który można olać kiedy nie jest potrzebny i który i tak przybiegnie merdając ogonkiem, kiedy tylko się go zawoła.

      Sam piszesz:

      co do grania przeciwko Rosji i przeciwko większej integracji w ramach UE to przecież nie bierze się to z powietrza, tylko z geopolityki właśnie, m.in. z tez George'a Friedmana

      Skoro polska geopolityka bierze się m.in. z tez Friedmana, to znaczy, że przynajmniej część Polaków i polskich polityków je kupuje. A przynajmniej (nawiązując do Twojego wpisu) chcieli by, żeby to była prawda. Zdają sobie jednak sprawę z tego, że nie jest tak "fajnie", ale mimo wszystko próbują na to grać i wykorzystują problemy UE do własnych gierek.

      Kolejną kwestią jest to jakie mamy realne alternatywy, szczególnie jeśli patrzy się z punktu widzenia zachowania, czy wręcz próby powiększenia suwerenności kraju.
      Nie mamy alternatyw innych niż UE. Nasze położenie wygląda tak, że z jednej strony mamy Zachód, który jest nam potrzebny i któremu my jesteśmy potrzebni, z drugiej Rosję (od której jesteśmy oddzieleni państwami teoretycznymi). Nie jestem jakimś rusofobem, ale oczywiste jest, że z nimi dobrych interesów nie zrobimy (a przynajmniej nie jako pojedynczy kraj). Od południa mamy prozachodnie Czechy, a dalej szaleństwo Bałkanów. Generalnie nie ma nad czym się szczególnie zastanawiać. Owszem trzeba też patrzeć szerzej i np. rozmawiać z Chinami, ale Polska samodzielnie nie jest partnerem do takich rozmów. Możemy robić drobne biznesy, ale ani dla Chin, ani dla USA nigdy nie będziemy strategicznym partnerem, co najwyżej narzędziem do osiągnięcia jakiś celów.

      Jak wyobrażasz sobie suwerenność takiego kraju jak Polska we współczesnym świecie? Suwerenne mogą być mocarstwa jak USA, UE, Chiny i Rosja, albo małe, specyficzne państwa, których suwerenność i tak należy brać w nawias, bo zachowują ją tylko dlatego, że ktoś im na to pozwala i czasem wręcz muszą płacić haracz (fundusz norweski i szwajcarski). UK wybrało suwerenność i efekt jest taki, że muszą być bardziej zależni od USA, nadal będę musieli płacić UE, ale stracą prawo głosu, a może nawet ich państwo się rozpadnie.

      Uważam, że lepiej mieć silną pozycję, w silnej, zintegrowanej UE niż łudzić się jakąś suwerennością (która zresztą sama w sobie nic nie znaczy). Tak zresztą powstały współczesne europejskie państwa w tym Polska. Poszczególne plemiona i księstwa zrzekały się suwerenności, żeby połączyć się w silniejszy organizm, a te które się opierały i tak ostatecznie tę suwerenność traciły z tym, że zazwyczaj na gorszych warunkach.