•  

    pokaż komentarz

    W ogóle nie zajmuję się rysowaniem, nie mam za grosz talentu, ale włączyłam z ciekawości i mega mi się podobało. xD
    Ma dziewczyna talent i w dodatku ciekawie opowiada. Miło się oglądało. (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @mahisna
      Talent w dużej mierze to praca. To jak w tym kawale:
      (K)ucharz: Bardzo ładne zdjęcia. Musi mieć pan dobry aparat.
      (F)otograf: A pan czym się zajmuje?
      K: Szefem kuchni.
      F: I jak pan gotuje?
      K: Wydaje mi się że dobrze. Goście są zadowoleni.
      F: To musi pan mieć dobre garnki.

      W dużej mierze, talenty artystyczne, to po prostu ciężka praca i powtarzanie. A później ktoś przychodzi i mówi "O jakie ładne. Musisz mieć talent". (╯°□°)╯︵ ┻━┻

      Osobiście artystą nie jestem, ale zawsze to słyszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mahisna: @ukradlem_ksiezyc:
      Oczywiście, że ciężka praca jest kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie sztuki ale talent jest równie ważny. Co z tego, że ktoś perfekcyjnie rysuje czy jest wirtuozem instrumentu jak bez talentu potrafiłby co najwyżej idealnie skopiować Mona Lisę czy zagrać Lot Trzmiela. Talent to według mnie właśnie umiejętność abstrakcyjnego myślenia i tworzenia własnych kompozycji, improwizacji itd a to już jest coś co się ma albo się tego nie ma i żadnym nakładem pracy się tego nie zdobędzie, choć z porządnym warsztatem można te "braki kreatywności" dobrze ukryć przed odbiorcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc:
      Ten znany tekst idealnie dotyka samego sedna. Bo powiem tak - nie każdy MOŻE zostać szefem kuchni, i nie każdy w ogóle powinien być kucharzem. (W znaczeniu - nie chciałbym potem musieć tego jeść!) Oczywiście że gotowanie to wyuczone umiejętności i praktyka, ale jedni mają "dryg" do tego, inni nie. Nie nauczą się gotować ludzie, którzy gotować nie lubią. A zwykle nie lubi się rzeczy, których się nie potrafi dobrze robić, albo się potrafi gorzej od innych amatorów.

      Już wśród dzieciaków widać, że jednym coś przychodzi łatwo, innym trudno. I taki dzieciak, któremu troszkę tam zaczyna wychodzić ma motywację, POŚWIĘCA CZAS I PRACĘ żeby się nauczyć.

      A ten drugi dzieciak, który nawet nie próbuje? Ja mu się nie dziwię. Ja mam rzeczy dla innych niemożliwie trudne - dla mnie przyszły bez trudu. Jak ktoś ciekawy to chodzi o programowanie. I to nie są przechwałki, miałem okazję się o tym przekonać próbując uczyć innych. Idee, które dla mnie były od początku oczywiste dla innych wymagały czasu, wymagały wysiłku i cierpliwości, żeby nauczyć kogoś tego, wytłumaczyć tak, żeby zrozumiał.

      No więc tak - talent, urodziłem się z wrodzoną predyspozycją, nie musiałem nic robić...? Bzdura! 20 lat nauki i ćwiczenia. To składa się na mojego skilla. Niemniej jeśli nie masz predyspozycji do tego zawodu - daj sobie spokój i nawet się za to nie bierz. Taka jest moja opinia, i taka zwykle jest opinia osób, którzy spróbowali sił w tym fachu, ale okazał się "nie ich bajką". Nie wiem jak jest z gotowaniem dokładnie, bo gotować nie umiem. Umiem programować i nie uważam, żeby absolutnie każdy mógł się tego nauczyć. Dla jednych będzie to łatwe, dla innych cholernie trudne, dla jeszcze innych pewnie niemożliwe. Domyślam się, że podobnie jest z gotowaniem, malowaniem, muzyką itd.

    •  

      pokaż komentarz

      F: I jak pan gotuje?
      K: Wydaje mi się że dobrze. Goście są zadowoleni.
      F: To musi pan mieć dobre garnki.


      @ukradlem_ksiezyc: Złote XD

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: W pełni się zgodzę. Można nauczyć się idealnie rysować albo nawet wyrobić swój własny styl, ale to od tego dodatkowego czynnika, talentu, czy wewnętrznego geniusza zależy czy prace będą miały oryginalny i silny przekaz. Utalentowany artysta kilkoma ruchami pędzla może stworzyć obraz który skłoni do refleksji i sprawi że obserwator na chwilę się w nim zatraci.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: z talentem i pracą jest tak, że talent musi być, nie ma bata - jakieś predyspozycje, cokolwiek. Natomiast spokojnie można zalożyć, że to 10% - a 90% to po prostu ciężka praca. To, z czego większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, to właśnie te proporcje - oraz fakt, że po przekroczeniu pewnego poziomu 'talentu' - potem liczy się głównie praca i nawet bardzo przeciętni, ale pracowici ludzie, są w stanie dokonać więcej, niż leniwi geniusze.

      Dobrym przykładem jest zresztą autorka filmiku, która ewidentnie nie posiada żadnego kierunkowego wykształcenia i jej prace są pracami amatorki, a ma prawie 90k subow na jutubie i pewnie umie to wykorzystać lepiej niż niejeden profesjonalista.

      I zanim mnie ktoś skrytykuje za tę krytykę, to robię disclaimer, że po pierwsze, to jest spory komplement, a po drugie, naprawdę wiem, co mówię, bo to moja praca i naogladałam się wiele portfolio.

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: ok, ale autorka po prostu dobrze kopiuje zdjęcie z ekranu.

    •  

      pokaż komentarz

      @marek-kalka: nie wiem czemu piszesz do mnie, skoro ja się jej wytworem nie zachwycam.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: pytanie jaki ktoś przyjmuje sobie cel - czy chce po prostu pracować dla kasy, czy faktycznie ma jakieś większe ambicje - chce być w tym, co robi, naprawdę dobry, wyrwać się przed szereg, mieć satysfakcję z bycia dobrym specjalistą. Jak najbardziej można być programistą i nie mieć do tego specjalnej smykałki - będzie takich z roku na rok coraz więcej, bo ludzie słyszą, że tak zarobią kokosy. Oczywiście nikt taki nie zostanie dobrym programistą i nie zarobi kokosów, ale też nie jest wcale tak, że każdy programmer to w swojej robocie etatowy geniusz. Może sobie znaleźć gdzieś ciepłą posadkę i klepać jakieś swoje wytwory przez X lat bedąc totalnym przecietniakiem. Jasne, że ze względu na charakter pracy istnieje pewna dolna granica IQ potrzebna do wykonywania tego zawodu, ale znajduje się ona dużo niżej, niż niektórym programistom się to wydaje. To jest tak, jak z lekarzami i prawnikami - zawody te uznane są za prestiżowe, więc znalezienie kogoś dobrego graniczy czasami z cudem. Masa ludzi pcha się do nich bez żadnych predyspozycji. A to, że robiąc coś, czego się nie lubi i co jest dla nas trudne, nie da się być w nim dobrym, to tylko połowa historii. Druga połowa to wypalenie, zgorzknienie, uzależnienia i depresja. Ale o tym się nie myśli mając 25 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: Podobno mniej więcej trzeba 10 tys godzin by stać się mistrzem w jakiejś dziedzinie.

    •  
      b...n

      -1

      pokaż komentarz

      @mahisna: Ma talent do kopiowania, podejrzewam że gorzej by jej poszło gdyby miała rysować z natury. To jest dość częsty problem, stosunkowo trudno nie jest nauczyć się kopiować z płaskiego obrazka czy zdjęcia, dużo gorzej jak masz malować z natury nie mówiąc już o jakiejś swojej interpretacji tematu. Co do kredek to jest tak że im więcej tym lepiej bo kolory się nie mieszają w przeciwieństwie do farb.

    •  

      pokaż komentarz

      Ma dziewczyna talent i w dodatku ciekawie opowiada

      @mahisna: Nie, to nie talent. To rzemiosło, umiejętności, wytrwałość, cierpliwość i nic więcej. Zacne to cechy i warte uznania, ale to nie talent. Talent to takie coś, co odróżnia rzemieślników robiących zdjęcia rzeczywistości od tych, którzy wkładają w sztukę coś więcej od siebie przetwarzając rzeczywistość, a nie tylko fachowo ją kopiując...

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka: Ciekawe, jak wytłumaczysz to, że nie mam talentu, ale dużo ćwiczę i umiem słuchać wykładowców, i od tych rzekomo "utalentowanych' słyszę, że mam talent. 101% tego co umiem to czysta teoria i mogę masę z tego przekazać. Jak wzbudzać emocje, jak ograniczać formę, jak robić głębię, jak coś wydobywać, jak używać pędzla i koloru. Właściwa postawa i poruszanie. Do tego trochę historii sztuki, żeby zrozumieć co i dlaczego. Dużo, dużo praktyki. Przeglądanie każdej książki w temacie, która może coś wnieść w moją edukację. Jedyną zainteresowaną osobę (bez żadnej wcześniejszej styczności z rysunkiem) udało mi się nauczyć w godzinę podstaw rysowania postaci. I jak wytłumaczysz to, że większość rysowniczek rysuje tak samo. Czyżby uczyły się z tych samych tutoriali, z których nauczyłaby się nawet małpa. po dostatecznej ilości powtórzeń?

    •  

      pokaż komentarz

      @n0rm1c4: nie znam Twojego przypadku, nie wiem też jak sobie definiujesz talent. Natomiast widziałam różne rzeczy, i po prostu wiem, że jak ktoś nie ma żadnych, ale to żadnych predyspozycji, to nauczy się daną rzecz robić poprawnie, lecz pracowita osoba z talentem go przegoni, bo będzie potrzebowac na naukę dużo mniej czasu. Jeśli zaś chodzi o to, czy w ogóle można robić daną rzecz zupełnie bez talentu - oczywiście, można. Każdy tylko musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ma to sens. W Twoim przypadku, zadałabym Ci pytanie, dlaczego robisz, to, co robisz, skoro 'nie masz do tego talentu'. Dla mnie 'talent' to nie jest coś takiego, że odkąd masz 2 lata, to o niczym innym nie marzysz. To po prostu fakt, że coś Ci przychodzi łatwiej niż innym.

    •  

      pokaż komentarz

      W dużej mierze, talenty artystyczne, to po prostu ciężka praca i powtarzanie. A później ktoś przychodzi i mówi "O jakie ładne. Musisz mieć talent".

      @ukradlem_ksiezyc: Praca swoją drogą, tutaj w rozumieniu talentu były raczej predyspozycje do rysowania nie jakość. Nie każdy będzie ładnie rysował nawet po tysiącach godzin ćwiczeń. I ta różnica to właśnie "talent."

    •  

      pokaż komentarz

      @plutonka:
      Mi bardziej chodziło o tę analogię z gotowaniem. Niby gotować każdy może, ale nie każdy chce potem te rzeczy jeść ;) Dobrze gotować, tak żeby gotować zawodowo dla ludzi, co więcej, żeby ci ludzie jeszcze byli zadowoleni - to już kurczę nie każdy, tak mi się zdaje, to jest chyba troszkę trudniejsze niż podstawy.

      No ale tak jak piszesz, no nie trzeba być od razu jakimś szefem kuchni, można po prostu pracować w pizzerni czy innym fast foodzie, można nawet gotować w jakiejś knajpie, w której żarcie nie jest najmocniejszą stroną ;) Kucharzy zawodowych jest masa, dobrych kucharzy trochę mniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: no i tak jest chyba w każdym zawodzie.

    •  
      K.....4

      0

      pokaż komentarz

      Natomiast spokojnie można zalożyć, że to 10% - a 90% to po prostu ciężka praca.

      @plutonka: Ja bym raczej powiedział, że talent to 0%, działa bardziej jak taki mnożnik na tych 100% pracy.

      Albo inaczej, jak to powiedział kiedyś Bob Ross:

      Talent is a pursued interest. Anything that you're willing to practice, you can do.

      No i @cooles co do tego:

      Nie każdy będzie ładnie rysował nawet po tysiącach godzin ćwiczeń.

      Tysiące godzin to bardzo dużo czasu. Zależy jak je dana osoba wykorzysta. Dlatego dobrzy nauczyciele potrafią działać cuda. Dobre książki do nauki też. No i dochodzi jeszcze motywacja i zainteresowanie tematem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karu184: To zdanie służyło mi do zdefiniowania talentu. Same jako takie brzmi dziwnie.

    •  
      K.....4

      0

      pokaż komentarz

      @cooles: Nieno, w zasadzie to się z nim zgadzam. Bo jeśli ktoś sobie 1000 godzin plumka na pianinie bez celu to w większości wypadków po tym 1000 godzin będzie nadal nie będzie umiał zbyt wiele.

    •  

      pokaż komentarz

      @ukradlem_ksiezyc: mógłbym spędzić pół życia ucząc się rysować a i tak nie zbliżyłbym się nawet trochę do tego, co rysują dzieciaki w szkole podstawowej, które mają talent.
      wg mnie do rysowania/malowania i ogólnie plastycznych tematów trzeba mieć talent - sam "trening" nic nie da jak ktoś tego nie czuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @janek_kenaj: ten szacunek zawsze mi się wydawał dziwny
      1. Zależy od jakości tych godzin. Przykład. Przeciętna kobieta zajmująca się domem spędziła na gotowaniu 10 tys godzin w wieku około 50 lat. A mało która potrafi gotować mistrzowsko (czy chociaż bardzo dobrze)
      2. Są rożnego rozmiaru dziedziny. 10k h może potrzeba żeby zostać mistrzem malarstwa, aktorstwa czy tenisa ale mistrzem w żonglowaniu albo w układaniu kostki rubika można być dużo szybciej

    •  

      pokaż komentarz

      @powiedz: Ten szacunek jest prawdopodobny kiedy robisz coś ale jednocześnie robisz postępy

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie bez różnicy czy bedę miał 5, 24 czy 1000 kredek i tak z tego wyjdzie kicha.... szacun!

  •  

    pokaż komentarz

    za elfika zawsze wykop :) szkoda, że nie namalowała pola zboża ( ͡° ͜ʖ ͡°)