•  

    pokaż komentarz

    Bo uzależniają? Bo niszczą życie?

    •  

      pokaż komentarz

      Bo niszczą życie?

      @jannowakop: to akurat robią ci co to biorą a nie prochy

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: Papierosy, wódka, cukier nawet bieganie....

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: to proponujesz dorzucić do tego jeszcze jedno?

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: Tak. Bo dlaczego nie? W sumie nie jest to gorsze, a ludzie i tak biorą czy legalne czy nie. Tak to przynajmniej kasa z akcyzy będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sasaki_Kojiro: Narkotyki niszczą życie (komuś). Ci co to robią, niszczą życie sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Nie jestem za karaniem narkomana, że ma przy sobie działkę i zamierza ją przyjąć. Lub przyjął. Czyli tak jak w Holandii. Nie jestem za legalizacją, bo za dużo wiem na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: tak narko mają wolną wole i same się zażywają albo wpychają się w człowieka
      Człowiek sobie sam niszczy życie jak bierze takie gówno
      Napisz jeszcze że broń zabija sama z siebie a nie dlatego że ktoś ją użył do tego celu

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: Ja za to wiem na temat alkoholu i co to zmienia? Przecież w Holandii jest sprzedaż legalna. Może chodzi Ci o Czechy?

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop nie wszystkie? Śmiem twierdzić, że jest znikoma ilość narkotyków, które uzależniają np. Tak jak papierosy. Prawie wszystkiego można spróbować i nie popaść w nałóg. Natomiast jeśli branie tego staje się wyjściem z jakiejś sytuacji to równie dobrze mąka może uzależnić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: W Holandii sprzedaż jest nie lagalna. Według litery prawa. A że jest prowadzona sprzedaż, to już inna kwestia. To już specyfika tego kraju. Kofiszopy też pozyskują towar w sposób, nie do końca formalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: NIE. Alkohol i papierosy uzależniają i zabijają 1000 razy więcej osób niż narkotyki. Ale są legalne. Po prostu kilkanaście tysięcy osób żyje z tego, że narkotyki są nielegalne. Przychodnie, fundacje, ośrodki itp. dostają co miesiąc pieniądze na walkę z narkotykami. Legalne narkotyki oznaczają dla nich zmiany, będą musieli dalej leczyć, ale pojawią się luki w dofinansowaniu. A nikt nie lubi zmian. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: Dzięki za info. Myślałem, że coffeshopy mają prawo to sprzedawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: W USA jest obecnie kilkaset tysięcy fabryk metaamfetaminy. Licząc duże fabryki jak i produkcję w zwykłych butelkach PET. Jak bierzesz nakrotyki to uruchamiasz części muzgu, odpowiedzialne za szczęście, dobrą samoocenę. Idziesz na skróty. Po co osiągać coś w życiu co wymaga wysiłku. Walisz działkę i masz to od razu. Może ty masz mocną psychikę i brak genetycznych uwarunkowań na poziomie metylacji DNA to uzależnienia, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia.

    •  

      pokaż komentarz

      metaamfetaminy

      @jannowakop: metamfetaminy a nie metaamfetaminy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dlugi-gr: Alkohol i papierosy są złe i nikt tego nie neguje. Jak miałbym być za legalizacją to najszybciej LSD i grzyby. Co do trawy to uważam, że jest niebezpieczna. Za dużo ludzi widziałem, którzy myśleli że to kontrolują. W sumie większość z nich, się w końcu ogarnęła życiowo, ale przez okres ciągów imprezowych, dużo stracili. Od trawy następny krok to kosk i itp. Ty myślisz, że masz pełną kontrolę, ale perspektywa może się zmienić po kilku szotach o 5 rano na imprezie. No bo co nie walniesz krechy?

    •  

      pokaż komentarz

      Od trawy następny krok to kosk i itp. Ty myślisz, że masz pełną kontrolę, ale perspektywa może się zmienić po kilku szotach o 5 rano na imprezie. No bo co nie walniesz krechy?

      @jannowakop: Co za bzdura... W dodatku dawno obalona teoria.

      Nie rozumiem po co piszesz o czymś o czym nie masz bladego pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop ci którzy są na tyle słabi psychicznie uzależnia się czymkolwiek innym lub zrobią sobie krzywdę tak czy inaczej. Najlepiej zalegalizować i wtedy ścigać nielegalna sprzedaż ( o ile będzie) jak i sprzedaż nieletnim.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop od trawy następny krok to koks? No chyba nie za duży skok ceny no chyba, że ktoś ma zawód syn ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: nie zawsze trzeba kupować. Ktoś poczęstuje. A po kilku udanych imprezach, to można tańsze ,,zamienniki,, brać.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Jestem za tym, żeby nie karać za posiadanie małych ilości i hodowlę dwóch, trzech krzaków. Nie jestem zwolennikiem legalizacji, aby był wyraźny sygnał od państwa, że to złe i szkodliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop:
      Hm, nie wszystkie. Demonizowane i zakazywane są niektóre mniej groźne narkotyki (jak trawa i reszta psychodelików), a bardziej groźne i uzależniające jak alkohol i nikotyna są legalne. Ludzie powinni zrozumieć, że to nie ma wiele wspólnego z tym, czy dana substancja jest niebezpieczna czy szkodliwa.

      Alkohol i nikotyna są bardzo niebezpieczne i bardzo szkodliwe. O wiele bardziej niż dajmy na to marihuana, grzybki, LSD czy nawet dajmy na to kokaina. Jeśli chodzi o nikotynę - wystarczy raz. Ja się uzależniłem od niej po jednym papierosie. Czy to nie jest twardy narkotyk? A ilość ofiar śmiertelnych nikotyny jest wystarczająca, żeby wygrać z całą masą nielegalnych narkotyków. Tak na marginesie - nie palę już pół roku i nadal mnie szarpie. Nie wiem czy wytrzymam. Czy kiedykolwiek rzucę to gówno. Wystarczył jeden raz. Kosztowało mnie setki tysięcy, sumarycznie.

      Legalny twardy narkotyk.

      Z kolei alkohol zmienia zachowanie ludzi. W stopniu takim, że zabijają innych. Albo przykładowo maltretują rodziny. W dodatku prowadzi do krytycznego fizycznego uzależnienia, gdzie nie pomagają nawet liczne terapie odwykowe. Alkoholik w ostrym ciągu może umrzeć pozbawiony dawki alkoholu. Ten narkotyk jest tak bliski stereotypowi "strasznego narkotyku z ulicy" - że jest nawet odpowiednik "złotego strzała". Cała masa ludzi zapija się na śmierć. Część umiera od samego zatrucia alkoholem, a część po prostu zamarza.

      Jedyny narkotyk bardziej niebezpieczny od tych legalnych to chyba tylko heroina. Amfetamina i kokaina są groźne dlatego, że mają również spory potencjał uzależniania i są nielegalne i drogie. Gdyby można było to gówno kupić w aptece efekty brania nie były by w ułamku tak poważne jak są. Wtedy nazywałoby się to po prostu nałogiem, a biorący mogliby pewnie w miarę normalnie funkcjonować.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: palę od 5 lat, nigdy nie spożywałem innych narkotyków, nie pije również już alkoholu w rozumieniu jak reszta społeczeństwa - aby się najebac.

      Co Ty na to, powinien już dawno przeskoczyć na amfetamine czy wyżej?

      Widać że nie masz pojęcia i to jest niestety taka tendencja, że w kwestii narkotyków najgłośniejsi są ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia o nich.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Mój ojciec nie pali ponad 10 lat. Do dziś ma "koszmary" że pali fajkę, lub kusi go zapalić po alkoholu.

      Ja sam rzuciłem miesiąc temu fajki, ale używam epapierosa, niestety zapaliłem od tamtego momentu dwa papierosy.

      Potrafię odstawić palenie na ile chce, z fajkami muszę walczyć i używać substytutu w postaci epapierosa. Jest to najgorszy nałóg jaki znam ponieważ nie jest tak krytykowany jak inne używki więc wydaje się być bezpieczny i słabo uzależniający.

      Kumpel również pali konopie, bez problemu może sobie zrobić przerwę, też używa epapierosa, kiedy mu zabraknie liwuidu czy grzałki to odrazu sięga do fajki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x jeszcze do tego sex. Zwłaszcza przed monitorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: Znam sporo użytkowników trawy, sam lubię zapalić. Nikt z nich nie próbował nic mocniejszego. Mam kolegę który próbował kokainy i też nic. Każdy z nich normalnie funkcjonuje i pracuje. Trawa uzależnia psychicznie i powoduje problemy z pamięcią i zespół amotywacyjny. Wszystko mija z czasem, czy trwale coś uszkadza? Może, ale nie znam nikogo kogo trawa zniszczyła, chociaż pewnie są tacy.
      Alkusów trochę znam i jest dramat, tyle że ludzie sie przyzwyczaili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint:
      Jeśli palisz e-papierosa jesteś tak samo uzależniony od nikotyny jak palacz tradycyjnych fajek. Ja paliłem kilkanaście lat "analogi", potem przez kilka lat e-papierosa. Wiesz, że chyba łatwiej było mi rzucać analogi? Nie miałem aż tak makabrycznych efektów odstawienia. Bo rzuciłem kiedyś fajki, dawno temu. Na pół roku właśnie. Potem wróciłem do palenia. Myślałem - głupota. A teraz nie wiem. Przecież to nie jest świadoma decyzja człowieka żeby to zrobić. To nie przechodzi po pół roku. Wcale nie jesteś wolny od tego.

      Pewna rzecz mnie od tego odwiodła. Książka pana Carra, ale nie tylko. Jak teraz tak się zastanowię, czemu chciałem rzucić e-papierosy... To dlatego, że nie mogłem się napalić. Stale było mi mało. Musiałem palić więcej i więcej, aż zaczynała mnie boleć głowa. Coraz częściej musiałem się mocno struć, bo stale czułem, że potrzebuję więcej nikotyny. Nie było mowy o słabszych płynach czy zmniejszaniu dawki.

      Bałem się. Że wciągając coraz więcej tego po prostu zrujnuję sobie zdrowie w sposób, którego nawet sobie jeszcze nie wyobrażam. Chociaż czułem już problemy z sercem. Zadyszki. Duszności. Ciągłe zmęczenie i bezsenność.

      Po rzuceniu poprawił mi się węch. Zwiększył apetyt (przytyłem 5kg). Mam rzadziej te zadyszki, ale jeszcze mam. I to pomimo sportu, biegam koło 10km co drugi dzień. I nadal czasami się duszę.

      No i taki właśnie plus, że połączyłem rzucanie palenia z powrotem do biegania. Tak, że niby o zdrowie teraz dbam. Nie wiem czy skutecznie. Ale coś czuję, że paląc ile paliłem miałbym poważny problem teraz.

      Co dziwne - po alkoholu mnie nie ciągnie. W ogóle mi się nie kojarzy. Ani przy piwie, ani przy wódce. Najbardziej mnie szarpie po jedzeniu. Czasem przy stresach, czasem jak mam wyjątkowo dobry humor. Tak sobie siadam podekscytowany czymś pozytywnym i łapię się na tym, że do szczęścia brakuje mi tylko szluga w zębach.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Również jak rzuciłem fajki już po tygodniu odczulem poprawę węchu, apetytu i kondycji.

      Tak, epapieros nie jest może super, ale lepszy niż fajki, palę akurat 3mg i nie ciągnie mnie dużo palić, czasami zapominam na 3 godziny o epapierosie, no, ale u mnie głód jeszcze zabijają jointy :)

      Mnie ciągnie najbardziej po piwie, po kawie i po jedzeniu, to jest straszne jak bardzo to uzależnia, jak wchodzi w nawyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaracz_Joint:
      3mg to był lajcik dla mnie. Płyny 11/10 to mi schodziły czasem i 2 dziennie. 3h bez e-fajki to była tortura, nie do zrobienia. Mówili, że jestem przyspawany do fajki i faktycznie, nigdzie się bez niej nie ruszałem. Jedyny czas bez palenia był tylko podczas snu i jazdy na rowerze. Ale już na postojach musiałem zapalić. Ech...

      Dziś nie jest tak źle. Szarpnęło mnie tylko raz i na chwilę. Bywało gorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo uzależniają? Bo niszczą życie?

      @jannowakop: To jest głupia logika. Czemu? Bo pod taką argumentacje można właściwie wrzucić wszystko...

    •  

      pokaż komentarz

      kawa niszczy rzycie

      @dluto: Może niekoniecznie życie, ale 4 "parzochy" dziennie napewno "pikawkę". Też kiedyś myślałem, że nie można żyć bez kawy... To taki sam mit jak ten mówiący o tym, iż nie można się wys..ać bez papierosa( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop Ja tam jestem za legalizacja wszystkiego. Już teraz gdy wszędzie panoszą się kasyna dopalacze i inne używki czuję się jak nadczłowiek jako, że nie biorę, nie palę, nie piję. Widzę jak wiele osób się stacza i nie dorównuje mi chociażby intelektualnie. Plebs ciągnie do używek zwalniając dla mnie miejsce na rynku pracy i miejsce w gronie elity spolecznej. #trzezwoscboner ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop skończ p?!%%%!ić, bo masz wiedzę 12 latka

    •  

      pokaż komentarz

      @kosma1: nie życie ale rzyć, tutaj w l.mn.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop czyli noże kuchenne gorsze od narkotyków bo zabierają a narkotyki tylko niszczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Wapując możesz być tak samo uzależniony od nikotyny jak paląc, ale nie uzależniasz się od tych wstrętnych substancji smolistych. Właśnie dlatego wielu osobom nie udaje się przejść z papierosów na e-papierosy. Do tej pory nie udało się dowieść szkodliwego działania czystej nikotyny na zdrowego człowieka.
      Przesadzasz z uzależnieniem od jednej fajki - to tak nie działa. Trzy lata temu wypalałem paczkę na tydzień, później zainteresowałem się modami, równolegle paląc i wapując, a dziś w ogóle nie palę, bo analogi już mi nie smakują. Jeśli chodzi o e-fajkę, to z 200 buchów dziennie zszedłem na 100, w ogóle nad tym nie pracując.
      Nikotyna na każdego działa inaczej i wciąż jest znacznie bezpieczniejsza od alkoholu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vanni:
      Nie przesadzam, każdy organizm jest inny i uzależnia się od czegoś innego szybciej. Całkiem możliwe, że nie uzależniłbym się od działki heroiny, chociaż większość ludzi podobno tak.

      Z tego co czytałem każdy ma swój najbardziej uzależniający narkotyk i z reguły jest na niego bardziej podatny niż na pozostałe. Na pozostałe ma zwiększoną odporność.

      Chociaż to oczywiście nie jest proste. Dowiedziono, że heroina może zlikwidować uzależnienie od alkoholu, niestety odwrotnie to nie działa.

      W każdym razie alkohol jest w ścisłej czołówce. A ja wypiłem w życiu tyle i w takich falach - że powinienem już dawno zostać alkoholikiem, gdyby to był "mój narkotyk". Ale nie jest. Po każdej fali picia potrafiłem przestać i to bez żadnych efektów odstawienia. Ja po prostu nie wiem co to jest potrzeba napicia się alkoholu. Nigdy jej nie miałem. Z tymi falami to po prostu tak, że był to czas regularnego picia większych ilości. Takie "zakręty życiowe". Ale w pewnym momencie zawsze miałem taki wstrząs, że to mi szkodzi, że się źle czuję psychicznie, dość, basta i zaczynałem się czuć dobrze nie pijąc. Taki reset. Ale oczywiście znam alkoholików. Wiem, że oni by tak w życiu nie mogli. U nich nawet jak nie piją to jest walka. Mają potrzebę, szarpie ich i muszą walczyć. Ja mogę tylko przyjąć to na wiarę. Nie doświadczyłem tego na szczęście. A tak na marginesie: alkoholik wcale nie musi być degeneratem czy pić jakieś gigantyczne ilości. Wystarczy, że właśnie ma ten przymus picia i jest chory jak nie może się napić. Część z tych ludzi funkcjonuje prawie normalnie w społeczeństwie i daje radę dobrze ukrywać swój nałóg.

    •  

      pokaż komentarz

      Alkohol i papierosy uzależniają i zabijają 1000 razy więcej osób niż narkotyki.

      @dlugi-gr: ogólnie Cię popieram ale to co napisałeś to bzdura. Od marychy nikt na świecie nie zginął. Słowo "razy" oznacza mnożenie zatem zero razy dowolna liczba ofiar równa się jeden. Czyli logicznie rozumując napisałeś, że papierosy i alkohol zabiły jedną osobę... Pisanie ze zrozumieniem tego co się pisze jest dość ważną umiejętnością w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo uzależniają? Bo niszczą życie?
      @jannowakop: W takim razie dlaczego alkohol jest powszechnie dostępny, a dużo mniej groźna, jak wynika z badań WHO, marihuana nie? Nie uważasz, że twórcy i egzekutorzy prawa antynarkotykowego stosują przemoc logiczną?

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: nie masz racji.

      Np używanie extasy niby nie szkodliwej substancji jest ryzykowne bo:
      1. Na rauszu ludzie czuja sie zajebiscie i dorzucają wiecej (nie kontrolują sie)
      2. Człowiek zapomina o piciu przez co sie odwadnia, krew gęstnieje, ciśnienie rośnie, mikrowylewy w mózgu sie pojawiają
      3. Człowiek ma bezsenność i hujowe samopoczucie na koniec fazy przez co dorzuca jeszcze wiecej i przedłuża wyniszczająca noc.

      Takze extasy powinny byc legalne ale k$?@a dla osob ktore zdadzą prawo jazdy na extasy.

      Większośc ludzi zrobi sobie krzywdę choc substancja niby mało szkodliwa

    •  

      pokaż komentarz

      Alkohol i papierosy są złe i nikt tego nie neguje. Jak miałbym być za legalizacją to najszybciej LSD i grzyby. Co do trawy to uważam, że jest niebezpieczna

      @jannowakop: Czyliś zwykły faszol co by chciał innym mówić co mogą a czego nie. Nie tobie o tym decydować kmiocie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PierDacze wiem jak jest bo próbowałem większość a nawet fajek już nie pale

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: no i prawdopodobnie jako nieświadomy użytkownik lub użytkownik tracący kontrole nad sobą będąc pod wpływem zj%$$les sobie zdrowie bardziej niz wynikało to z potencjału tych substancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @PierDacze czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Napisałem, że nawet fajek już nie pale :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x sprzedawać mają prawo, robią to legalnie. Ale nie mogą uprawiać, nikt w Holandii nie może uprawiać zioła, ale skądś muszą brać dziesiątki kilogramów dziennie. Do tego w coffeshopie nie może być maksymalnie 250 lub 500 gram (nie pamiętam dokładnie) i co chwilę ktoś donosi. Na szczęście nie ma tutaj mentalności polskiej policji i nie stoi żadna pała pod coffem i nie obserwuje kto czy skąd przynosi.

    •  

      pokaż komentarz

      @jannowakop: a wiesz że statystycznie u nas więcej osób pali niż w Holandii, więc jak tam mieszkasz to masz mniejsze doświadczenie niż my w PL :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x Państwo się dorobi a nie bosowie narkotykowi

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem i odróżniać czasy w wypowiedzi?

      Pisze tylko ze niekontrolowany dostęp do leków/narko powoduje niekontrolowane i często bezmyślne używanie tych substancji przez co ich szkodliwość jest znacznie większa

    •  

      pokaż komentarz

      Od trawy następny krok to kosk i itp.

      @SuchyBatman: zacząłęś od mleka a skonczyłeś na kawie piwie, pewnie niedługo wódka a potem będzie denaturat ....

    •  

      pokaż komentarz

      @Luks_x: Wy macie pojecie o czym mowicie ? Hera uzaleznia od jednego strzala, meta tez bardzo szybko jest mnostwo narkotykow uzalezniajacych 100 razy szybciej niz alkohol . Naprawde uwazacie, ze wszystkie dragi powinny byc latwodostepne ? Co by sie stalo z mlodymi- pamietacie jak dopalacze byly modne ? Caly czas kolejki pod sklepami w godzinach szkolnych rowniez . Opowiadacie o odpowiedzialnosci, chcialbym zobaczyc Was w wieku 15 lat jak byliscie taaacy madrzy i odpowiedzialni xD . Wole zeby dzieciaki sie napily niz zeby sobie here zapodawaly . Kazdy w mlodosci probowal alkoholu a stoczyli sie nieliczni z mocnymi dragami to by cale pokolenia sie marnowaly .

    •  

      pokaż komentarz

      @allladino: Jeśli chodzi o metę to i tak by jej nie było w obrocie. Heroina może i tak, ale Przynajmniej była by pewna. Zresztą można legalizować po kolei a część zrobić na receptę jak ktoś już jest uzależniony by mógł kupić. Szwajcaria ma punkty gdzie można zażyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @WLADCA_MALP: Stereotyp. Nie da się "zapalić" na śmierć, ale wiele osób zginęło na skutek używania marihuany. I na pewno znalazły by się przypadki z bezpośrednią przyczyną.

    • więcej komentarzy(48)

  •  

    pokaż komentarz

    W wieku 28 lat wylądowałem w szpitalu z marskością wątroby od chlania. Po ponad trzech latach wróciłem do picia i czuje, że umieram. Przestrzegam Was przed alkoholem, straszne gówno.

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś kto p$@?@#%i że zielsko nic nie szkodzi, wszystko jest super to niech się jebnie w łeb. Oczywiście jest mniej szkodliwe od innych, ale widziałem ludzi w takich paranojach i badtripach po jaraniu i to nie żadnego skuna a zwykłej gandzi w amsterdamie, że nie uwierzę już w tą słodką propagandę.

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: bo mądrzy ludzie nie używają argumentu szkodliwości (lub jej braku) używek w sprawie legalizacji/depenalizacji narkotyków .cała dyskusja nt. legalności narkotyków powinna się zakończyć na tym, że człowiek ma wolną wolę i powinien mieć prawo brać do mu się żywnie podoba.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebagohamalysz: to tak, zgadzam się absolutnie z podejściem od tej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: bad trip, o ile nie jest skutkiem mieszania z jakimś syfem, potrafi być bardzo rozwijający. Jasne, jest to fatalne przeżycie, ale otwiera umysł na nowe perspektywy wiążące się z silnym uczuciem dysocjacji, a sam bad trip w wreszcie się kończy i tyle po negatywnych skutkach.

      Prawdziwym negatywnym skutkiem palenia jest trwałe pogorszenie pamięci krótkotrwałej, ale z badań wynikałoby, że palenie nie częściej niż raz na dwa tygodnie (tak, z pewnością dla wielu za rzadko, no ale cóż) pozwala całkowicie go uniknąć.

    •  

      pokaż komentarz

      powinna się zakończyć na tym, że człowiek ma wolną wolę

      @sebagohamalysz: Czlowiek nie ma wolnej woli.

    •  

      pokaż komentarz

      @sebagohamalysz: to powinien być otwierający komentarz, bo aż ciężko czytać te p%#!?$%enie jednej i drugiej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: @sebagohamalysz: Używki to zupełnie nie mój temat, także debatę w ich temacie postrzegam niejako z zewnątrz i muszę przyznać, że oglądam niejako z politowaniem obecny model dyskusji. Z jednej strony pruderyjna dewotka wrzeszcząca, że narkotyki są gorsze od Tatarzyna, a z drugiej strony jawnie zblazowany ziomek próbujący wmówić, że gandzia leczy raka i impotencję, a także zwiększa IQ i szacowaną długość życia.

      A co samej kwestii legalizacji to tak jakby mamy kalkę amerykańskiej prohibicji. Kto chce to sobie załatwia swoimi kanałami, przez co ograniczenia konsumpcji jako takiego nie ma. I jedyni kto na prawie zarabiają to przestępcy. Państwo nie ma z tego złotówki, a konsument nie ma żadnych gwarancji jakości. Warto byłoby to wziąć pod uwagę w temacie marihuany, a ideologiczne pitu-pitu odłożyć na bok.

    •  

      pokaż komentarz

      bad trip, o ile nie jest skutkiem mieszania z jakimś syfem, potrafi być bardzo rozwijający.

      @bobsonjones: Stan upojenia alkoholowego też. Potencjalne źródło wielu ciekawych doświadczeń. Tylko nie wiem czy to jest jakiś bardzo dobry argument ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      S....1

      -1

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: 1 osoba na milion miała bad tripa, KURŁA zakazać marihuanen dla kazdego! Idac dalej Twoja logika: Kilka osób spadlo ze schodów - zakazać schodów! , 300 śmiertelnych wypadków samochodowych rocznie - zakazać prowadzenia samochodów! , kilka ludzi udusiło się pijąc wodę, KURŁŁA zakazać picia wody. Itd. Logika prawdziwego Polaka w Tobie silna. "Twierdzę, że coś jest złe, więc odbiorę innym możliwość używania tego" Gratulacje

    •  

      pokaż komentarz

      @Szarozielony: nie jest to argument za, tylko zbicie argumentu przeciw, jakoby badtrip był jakaś tragedią

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: Ja widziałem osobę w sumie jedną, która miała po jaraniu paranoję, a próbowała kilka razy. Na początku nie wierzyłem i uznałem, że może jakieś badziewie jej dali, ale potem jak spróbowała sprawdzonego tematu to było to samo. Paranoja na zasadzie takiej, że kontakt z osobą był ograniczony tzn. jak coś mówiła to na zasadzie daj mi to daj mi tamto, zwykle chodziło o coś do picia albo czekoladę (czekolada powoduje, że puszcza haj). Patrzyła się w ścianę, bała się, chciała spokoju i żeby ją zostawić. Przechodziło to gdzieś po godzinie czy coś takiego i potem było tłumaczenie, że miała w głowie jakąś pętlę niekończącą się, w głowie te same zapętlające się myśli. I jeszcze lepsze jest to, że zapaliła testowo ilości BARDZO małe, dosłownie takie, które ledwo działają na normalną osobę!! Był tylko jeden jedyny raz kiedy ta paranoja nie wystąpiła i uznaliśmy wtedy, że wcześniej mógł być to strach przed czymś nieznanym i nowym i po prostu zeżarł ją i spiętrzył się poprzez używkę. Ale przy następnym podejściu było to samo i zawsze występowała paranoja. Było to już jakiś czas temu, nie mam kontaktu z tą osobą, ale wiem, że darowała sobie ten temat. Tylko, że widzisz, takich osób jest ile? Ja znam taką jedną, a osób, które paliły/palą znam dużo więcej i nikt takich akcji nie ma, więc nie mogę powiedzieć, że to przez thc ma paranoje. Po prostu ma psychikę taką, że sobie z tym nie radzi i aktywuje jakieś rejony w mózgu, które normalnie nie mają takiej aktywności. Znany jest bowiem temat, że używki mogą powodować aktywowanie się zaburzeń psychicznych, które są uśpione w człowieku. Ale nie są PRZYCZYNĄ, są tylko (aż?) triggerami można powiedzieć. Tak samo jak są ludzie, którzy po wódzie zachowują się jak zwierzęta, a normalnie są bardzo spokojnymi osobami. Czy każdemu człowiekowi po wódzie odwala i idzie rozp$?$#@#ać coś na mieście albo tłuc innych ludzi? Raczej nie, ale takich jest niemało. To nie jest zło, które płynie z zielska, ale jak najbardziej jest to substancja, która ma skutki uboczne i którą bardzo łatwo można nadużywać, bo dalej można względnie normalnie po niej funkcjonować tj. możesz iść do pracy, możesz iść do ludzi obcych, znajomych i teoretycznie z zewnątrz wyglądasz jak normalna osoba, ale jak ktoś zna te tematy to dopiero dostrzega co jest nie tak. Stety niestety z doświadczeń z przeszłości wynika, że KAŻDA osoba, która regularnie jara to człowiek, który w życiu kompletnie nic nie osiąga, są to tylko osoby, które idą do pracy, bo muszą, a w wolnym czasie marnują go na nic i czas kiedy nie jarają spędzają na oczekiwaniu na moment kiedy zajarają znowu. Życie im przelatuje obok, a oni stoją i patrzą na to w hajowym amoku. Ale czują, że jest fajnie i czują się dobrze przez działanie THC, więc nie są w stanie sami tego dostrzec, że jest to destrukcyjne zjawisko. A znam też ludzi, którzy odstawili już lata temu i dzisiaj radzą sobie zdecydowanie lepiej, mają sukcesy i zawodowe i zaczęli się kształcić w tym co lubią i nie chcą w ogóle wracać do tej używki, bo zrozumieli to czego nie da się zrozumieć jak się pali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lechu1777: Oczywiście zgadzam się, nie mówię że ziele to samo zło i każdemu zryje głowę. Chodziło mi po prostu o to że nie jest ono tak idealne jak wiele osób przedstawia, ma swoje plusy i minusy jak wszystko - przede wszystkim jest psychoaktywne. Wiadomo że lepiej z państwowej uprawy niż z bramy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sqn121: Gdzie napisałem żeby komukolwiek zakazać?

    •  

      pokaż komentarz

      nie żadnego skuna a zwykłej gandzi w amsterdamie

      @cheeky_90: zwykła gandzia w Amsterdamie mocniejsza niż skun od seby

    •  

      pokaż komentarz

      @bb1983: nooooo nie wiem czy te maczanki w dopalaczach można przebić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: Państwo to przestępcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: Bo prawdopodobnie spalił za dużo, tak to jest jak się nie ma żadnej wiedzy bo w Polsce panuje ciemnogród. To tak jakby ludzie nie mieli wiedzy o alkoholu i nie wiedzieli że po wypiciu szklanki spirytusu ich zetnie z nóg. Koleś pewnie w Polsce brał "gieta" na pół z kumplem który tak naprawdę był 0.7 i czymś dociążany. Pojechał do Amsterdamu i "panie sprzedawco dawaj najmocniejszego kozaka" dostał prawdziwy gram mocnej odmiany, a nie jakiegoś gówna z ulicy co leżało w cegle przez pięć lat i go sponiewierało. Zresztą podpisuję się rękami i nogami pod postem @sebagohamalysz. Kwestia szkodliwości nie powinna mieć żadnego znaczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @cheeky_90: w życiu maczanki nie kupiłem w PL, nie zdarzyło mi się

    • więcej komentarzy(7)

  •  

    pokaż komentarz

    Bo to gówno ale powinno być legalne i jak ktoś bierze to nie powinien być leczony na nfz w przypadku przedawkowania itp
    Jest dorosły na tyle by brać to też jest dorosły żeby wziąść za to odpowiedzialność

  •  
    S....1

    +6

    pokaż komentarz

    Weźcie 2 osoby. Jedna niech przez miesiąc pali 1g dziennie a druga niech wypija pół litra wódki. Ciekawe która się prędzej wykończony i będzie mieć rozwalonych połowę narządów + pełno problemów po odstawieniu. No ale w Polsce nie ma miejsca na logike...