•  
    A..........e

    +366

    pokaż komentarz

    podatek od linków
    Lewactwo to choroba umysłowa

    •  

      pokaż komentarz

      @Acquaintance: Lol, ale zdajesz sobie sprawę, że akurat ta propozycja wyrasta nie z jakiegoś lewicowego dążenia do znalezienia środków finansowych na pokrycie potrzeb budżetowych, a z wieloletniego lobbingu branży wydawniczej, która szuka sposobu na zrekompensowanie sobie strat wynikających z błyskawicznego rozwoju cyfrowych środków dystrybucji treści (pozostających w znacznej mierze poza jej kontrolą). Tak, jak szukali (i znaleźli), gdy pojawiło się ksero, drukarki, nagrywarki dysków optycznych itp. – vide opłata reprograficzna. Pachnie mi to dążeniem do bezwzględnej ochrony zysków nawet kosztem społeczeństwa, a to jakoś bardziej wpisuje się w prawą stronę sceny politycznej i ideowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @b-side Tu nie chodzi o zyski, a o ukrucenie nieograniczonej wymiany treści w internecie.

    •  
      M.....y

      -31

      pokaż komentarz

      @Acquaintance: co ma do tego lewactwo? Poważnie pytam
      Dlaczego skojarzyłes to prawo z lewactwem?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Gray: wszystko co zle to lewactwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Acquaintance: 5 lat gdyby mi cos takiego powiedzial to bym sie usmial, czas z tamtad spierd... jak najszybciej

    •  
      A..........e

      +4

      pokaż komentarz

      @Mr_Gray: Komisja Europejska, nowy podatek

    •  

      pokaż komentarz

      @Acquaintance: nalozyc podatek na Komisje Europejske

    •  

      pokaż komentarz

      @garfyld: jak chcesz uciec z internetów? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Pachnie mi to dążeniem do bezwzględnej ochrony zysków nawet kosztem społeczeństwa, a to jakoś bardziej wpisuje się w prawą stronę sceny politycznej i ideowej.

      @b-side: Interesujace spojrzenie na temat. Z drugiej strony, czy autor danego materialu nie powinien miec pelni prawa do decydowania jak dysponowac swoja wlasnoscia intelektualna? I.e. jezeli chce ograniczyc zasieg odbiorcow poprzez pobieranie oplaty za korzystanie z materialu to powinna byc to jego (wydawnictwa) decyzja. Oczywiscie jezeli chce by material byl darmowy tez powinien miec do tego prawo wiec pomysl podatku dotykajacego wszystkich jest jak najbardziej absurdalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @empee: za korzystanie z treści może pobierać opłaty (wyborcza np to robi)

    •  

      pokaż komentarz

      co ma do tego lewactwo? Poważnie pytam
      Dlaczego skojarzyłes to prawo z lewactwem?


      wejdź sobie w jakiś kontorwersyjny wykop. napisz coś że to wszystko zło to przez lewactwo.
      lecą plusy w setkach
      określenie lewactwo robi za chłopca do bicia i dosłownie wszystko co się ludziom nie podoba, określa sie lewactwem.

      słowo lewactwo zmieniło po prostu swoja definicję.
      Stało się szerokie i dzięki temu łatwe do przyklejenia gdziekolwiek gdzie nas coś wqrwia.
      Jest też łatwe w użyciu, nie trzeba zastanawiac się nad genezą problemu, ani czy ten problem jest istotny ani czy proponowane rozwiazanie jest słuszne, ani jakie niesie konsekwencje, ani nie próbuje zbilansowac plusów i minusów.
      a taka dyskusja byłaby potrzebna, ale wymaga dużego wysiłku.
      nagle wykopki musiały by sięgnąć do jakichś materiałów spoza artykułu, np samej propozycji ustawy.
      a tak włącza się prosty proces myślowy... uuu nie podoba mi się, coś kombinujo, to pewnie lewaki znowu

      @Mr_Gray:

    •  
      M.....y

      -1

      pokaż komentarz

      @syn_admina: lepiej bym tego nie ujął, dodałbym też że ogółem płeć żeńska ,czarnoskóra populacja i homoseksualizm to lewactwo, Unia europejska to lewactwo, system socjalny - lewactwo. Cokolwiek nie powie/ nie zrobi osoba z tego zbioru ludzi powyżej jest , a jakże inaczej- LEWAKIEM!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @syn_admina: coraz mniej wolności jednostki i przerost państwa w postaci nadmiernych regulacji = lewactwo

    •  

      pokaż komentarz

      Interesujace spojrzenie na temat. Z drugiej strony, czy autor danego materialu nie powinien miec pelni prawa do decydowania jak dysponowac swoja wlasnoscia intelektualna?

      @empee: masz na myśli wypociny miernot z wp, onetu czy wyborczej? jak by to bylo związane z twórczością intelektualna to pewnie miałbyś racje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Slon: raczej o mądrości niezależnej, frondy i wpolityce

    •  

      pokaż komentarz

      coraz mniej wolności jednostki i przerost państwa w postaci nadmiernych regulacji = lewactwo
      przeciwieństwem tego jest liberalizm. mały rząd, pełnia władz w rękach obywateli, dragi i broń powszechnie dostępna itp

      jak się wsłuchasz w różne opinie, głównie obecnych zwolenników silnego rządu który zrobi porządek w kraju, to usłyszysz o tym że liberalizm to też lewactwo.
      róbta co chceta które jest wręcz hasłem wolności jednostki - też lewactwo
      o tym dokładnie traktuje we wpisie wcześniej. popieprzeniem pojęć w połączeniu z łatwością w ich używaniu i braku refleksji czego mają dotyczyć.
      @DEVILLIVED:

    •  

      pokaż komentarz

      @Ziembaa
      Co nie wyklucza że pomysł jest "sponsorowany" przez wydawnicze lobby, któremu takie prawodawstwo jest na rękę.i
      I wilk syty i owca cała.

    •  

      pokaż komentarz

      @DEVILLIVED: czyli np. brak małżeństw homoseksualnych to też lewactwo? W końcu ogranicza wolność.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: nie mylmy małżeństwa i sformalizowanych związków jednopłciowych. Polecam przeczytać art. 5 kodeksu cywilnego. Mam podobny pogląd na tę sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @DEVILLIVED: ok czyli brak związków partnerskich a tym samym ograniczenie wolności jest lewactwem?

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: to jest jedna z nielicznych kwestii, dzięki którym lewactwo śmie (śmieć) mienić się „liberałami”.

    •  

      pokaż komentarz

      @DEVILLIVED: ahh tak czyli nie pasuje do Twojej głupiej definicji... Zakute łby są po obu stronach.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: nie zakładam, że to jedyna słuszna definicja. Jest wiele kwestii, które trudno przedstawić w komentarzu na forum ze śmiesznymi obrazkami. Nie rozumiem czemu od razu jestem „zakutym łbem”, skoro właśnie pokazuję, że to nie jest takie białe (lub czarne) i są pewne kwestie, które nie rozstrzygają jednoznacznie o byciu lewakiem lub nie. Dla mnie istotne jest, że istnieje wolność zawierania umów i jasne są definicje małżeństwa. Lewactwo właśnie próbuje mi wmówić, że małżeństwo to także związki jednopłciowe i za pomocą państwowych instytucji (na razie wciąż nieudolnie w Polsce) zmienić te istniejące w społeczeństwie od tysięcy lat: niezależnie czy zawierane przed Bogiem czy nie. To jest lewactwo: narzucanie swoich „racji” reszcie społeczeństwa, wbrew zdrowemu rozsądkowi, sankcjonując to karami w myśl politpoprawnosci. Chłopaku, chcesz mieć chłopaka? Nie ma problemu. Nie zadaj jednak ochrony takiej, jak ma małżeństwo, poprzez zmienianie definicji tej instytucji („1984” się kłania)

    •  

      pokaż komentarz

      @DEVILLIVED: definicje się zmieniają ale ja nie o tym. To jwst ograniczanie wolności tylko według Ciebje prawilne bo ma konserwaatywne podłoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: podatki to ograniczanie wolności. Osadzenie w więzieniu to ograniczanie wolności. Generalnie, tam, gdzie funkcjonuje państwo, jest w pewien sposób ograniczana wolność. Zgadzam się na racjonalne i nieuciążliwe ograniczanie wolności. Tak właśnie napisałem w pierwszym komentarzu: nie zgadzam się na „nadmierne regulacje”. Dla mnie „małżeństwa jednopłciowe” to nadmierna regulacja. Nie dość, że obrażasz innych (a chyba wszyscy są równi?), to jeszcze zupełnie zmieniasz sens mojej wypowiedzi. Proszę, czytaj ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @DEVILLIVED: ja nikogo nie obrażam.

      Dla mnie „małżeństwa jednopłciowe” to nadmierna regulacja

      @DEVILLIVED: że co? Nadmierną regulacją jest ograniczenie małżeństwa. Ja wszystko rozumiem. Za to Ty nie. Bo według Ciebie są regulacje ok i nie ok bo wynikają z konserwatyzmu i definicji sprzed tysięcy lat. I co z tego? Świat się zmienia i definicje i prawo powinno się zmieniać razem z nim (w tym przypadku zmniejszenie regulacji). Ja jestem za wolmością tak aby każdy kto chce i z kim chce, niezależnie od płci mógł zawrzec formalny związek. Ty za to chcesz to ograniczać bo tak. Co Tobie to przwszkadza? I Ty śmiesz mówić o wolności...

    •  

      pokaż komentarz

      @empee: Zgadzam się z Tobą. Autor powinien mieć prawo w pełni decydować jak dysponować swoją własnością intelektualną. Jeżeli chce ograniczyć krąg odbiorców poprzez odpowiednie ustalenie ceny dostępu – proszę bardzo. Warunkiem wykonalności takiego zamiaru jest jednak posiadanie kontroli (samemu lub przez sprzyjające autorowi podmioty) nad środkami dystrybucji danej treści. Kiedyś było to wykonalne. Dziś, ze względu na Internet, już nie. Wystarczy jeden użytkownik, który wrzuci jakiś materiał nielegalnie i zanim ktokolwiek się zorientuje darmowy dostęp do płatnych treści mogą zyskać tysiące innych użytkowników. Wówczas zazwyczaj pojawia się śpiewka o utraconych zyskach, bo przecież gdyby nie mogli dostać za darmo, to by kupili (choć jak wiemy z tych tysięcy kupiłaby ledwie garstka). A dalej mamy dążenie do zrekompensowania mniej lub bardziej poprawnie wymierzonych strat na drodze legislacyjnej – czyli w istocie próbę ochrony kapitału zainwestowanego w media korzeniami tkwiące w tofflerowskiej drugiej fali. Czasami owocuje to tak idiotycznymi pomysłami jak ten "podatek od linków" lub niedawne uwalenie neutralności Sieci w USA.

      Tymczasem można zaobserwować wyłonienie się zalążków pewnych rozwiązań w relacjach między dostawcą treści a klientem / odbiorcą treści, które w niektórych dziedzinach wydają się idealnie skrojone na miarę obecnych czasów. Mam na myśli rozproszony mecenat (vide Patronite) czy zbiórki społecznościowe pokroju Kickstartera. Patrząc przez pryzmat takich inicjatyw, postawa wielu wydawców, dystrybutorów treści jawi się jako zachowawcza, konserwatywna – a zatem prawicowa, jeśli odwołamy się do pierwotnych definicji prawicy i lewicy, funkcjonujących mniej więcej do końca XIX wieku.

      Trudno czynić zarzut z takiej postawy. Nie każdy model biznesowy łatwo dostosować do nowych okoliczności.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ziembaa: Masz rację, że chodzi o ukrócenie nieograniczonej wymiany treści w Internecie. Nie wyklucza to jednak tego, że w istocie celem jest także ochrona potencjalnie utraconych zysków. Przecież cały ten pomysł na kretyński "podatek od linków" wynika z bólu dupy, że wyszukiwarki pokroju Google czy platformy takie jak Digg, Wykop i podobne zarabiają na agregowaniu linków, a wydawcy nie dostają z tego procenta. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że w Niemczech i Hiszpanii już próbowali czegoś takiego i za każdym razem kończyło się lamentem wydawców, że linki do ich treści po prostu poznikały, liczba odsłon spadła, a wraz z nią dochody z reklam.

  •  
    M..........e

    +91

    pokaż komentarz

    Najpierw podatek od linków, (idąc tym tokiem) następnie podatek za umieszczanie jakichkolwiek treści w internecie i oczywiście podatek od zdobytej wiedzy z internetu (obowiązkowo zakaz dzielenia się nią, bo to łamie prawa autorskie). Nie dziwię się, że Rosja tworzy własny internet...

    •  

      pokaż komentarz

      Rosja tworzy własny internet...

      @MindOverLife: Ja polecam ich wyszukiwarkę - www.yandex.ru - jest skierowana na rosyjski rynek, ale nie jest tak filtrowana bezczelnie pod kątem treści jak Bing czy Google.
      Ostatnio nie mogłem w Google znaleźć miejsca, żeby obejrzeć serial (w wersji z polskim dubbingiem) niedostępny już u nas chyba żadnym normalnym kanałem. Na yandex.ru wywaliło tyle linków (do polskiej wersji!), że poczułem się jakbym wszedł pierwszy raz na Google koło roku 2000 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      następnie podatek za umieszczanie jakichkolwiek treści w internecie

      @MindOverLife:
      Serwer poza UE i generalnie mogą ci skoczyć na snaka zwierzaka ta ich rozj%%$na brukselska ekipa może szukać gówna na chińskich śmietnikach ¯\_(ツ)_/¯

  •  
    s.......g

    -18

    pokaż komentarz

    Nowe prawo pokrewne wydawców może w znaczący sposób ograniczyć dostęp do informacji w sieci, uniemożliwić swobodne dzielenie się nimi, co uderzy w podstawy nowoczesnego społeczeństwa informacyjnego

    Dla typowego wykopowicza nie ma tu żadnego problemu, bo ani nie czytają co komentują, a poparcie swojej wypowiedzi jakimś rzeczowym linkiem to w ich mniemaniu dekadencja.

    A dostęp do informacji? A po co to komu, przecież wystarczy zmanipulowany tytuł. Także po wykopie to spłynie jak po kaczce, a na lepiej się nie zanosi. xD

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu, jak w przypadku podobnych idotyzmów, co jeśli ktoś przeniesie działalność na hosting poza kołchozem ?