•  

    pokaż komentarz

    śmierdzi mi typowym klientem-użeraczem, który najlepiej po całej akcji chciałby mieć darmowe rzeczy z Sephory do końca życia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    nie raz mi też bramka pikała, okazywałem wszystkie zakupy, ochrona i pracownicy mnie 10 razy przepraszali i nie raz dostałem jakiś rabat, gdy go nawet nie chciałem, bo byłem w sklepie tego typu raz w życiu i było po problemie, a koleś ma problem, jakby co najmniej siedział w więzieniu kilkanaście lat jak Tomasz Komenda

    •  

      pokaż komentarz

      @niochland: Widzisz, ja jako osoba brzydząca się złodziejstwem poczułbym się strasznie upokorzony w takiej sytuacji. Nawet Policja nie ma prawa spisać sobie wyrywkowo losowego obywatela (choć praktyka mówi co innego...), a co dopiero cieć w sklepie rzucać losowo oskarżeniami. I jak pokazuje wyrok z powiązanych - gość ma rację, że rozkręca awanturę. Choć powinien ją rozkręcać sądownie. Swojej godności trzeba bronić.

      Inna sprawa, że mi nigdy nic nie piknęło. Widocznie wyglądem nie wzbudzam podejrzeń. Skoro Tobie zdarzyło się to kilka razy, to chyba powinieneś poczuć się podwójnie urażony ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @shagwest: w sklepach w ktorych pracowalem, tj. glownie odziezowka, cos takiego jak bramki na pilota nie istnieje, piszcza tylko na klipsa. mysle, ze wiekszym upokorzeniem jest kiedy ochroniarz musi cie gonic po centrum handlowym. sprawdzilem w zyciu setki, a moze i tysiace klientow, nigdy nikt nie zwrocil na sytuacje uwagi dopoki ci nie zaczynali sie na mnie wyzywac.

      oczywiscie ze piszczenie na bramkach to nic milego, ale po pierwsze dla nas to jest zabezpieczenie antykradziezowe, a po drugie, zazwyczaj kiedy nic nie ukradles a piszczysz dopiero na wyjsciu znaczy to, ze z jakiegos powodu w ciuchach ktore kupiles dalej znajduje sie jakis klips.

      zamiast wynajdywac urojone problemy, pozwol ochroniarzom wykonywac ich prace, bo na ogol wszyscy na tym zyskuja

    •  

      pokaż komentarz

      @g1venchy: To nie jest urojony problem. Tu nawet w oświadczeniu Sephora przyznaje się do korzystania z pilota, więc o czym mowa. Swoją drogą, pewnie ktoś odpowiedzialny za PR straci tam jutro robotę.

      Ale masz rację. Rozumiem, że w odzieżówkach często może się zdarzać taka sytuacja ze względu na te klipsy. Sam gdybym kupił jakiś ciuch i zapikał przy wyjściu, to od razu bym wziął to pod uwagę i rozwiązał sprawę pokojowo. Acz jakoś co tydzień lub dwa zdarza mi się wejść do Empiku, pokręcić się przy stoiskach płytowych i książkowych w celu obadania nowości i jak nic ciekawego nie zobaczę, to wychodzę bez żadnych zakupów. I naprawdę, gdyby mi wtedy jakiś ochroniarz zapikał bramką, to szlag jasny by mnie na miejscu trafił. Bo wychodząc z klipsem i paragonem z odzieżówki mogę się wybronić w 10 sekund (+ wycieczka po ściągnięcie tego klipsu). A jak nic nie mam, to już jest to grubsza operacja, a przeszukiwać się nie dam.

    •  

      pokaż komentarz

      @shagwest: wiadomo, przez urojony problem mialem na mysli uznawanie bycia zatrzymanym przez ochroniarza za upokorzenie. cos takiego jak bramki na pilota to dla mnie absolutnie niepowazna sprawa, chociaz jestem w stanie zrozumiec pokretna logike stojaca za ich powstaniem

    •  

      pokaż komentarz

      @g1venchy: Właśnie nie chodzi tylko o samo zatrzymanie. Gdyby jeszcze te bramki dawały ochronie dyskretny sygnał, że ktoś coś wynosi, to byłoby ok. Ale one drą ryja na pół galerii skutecznie zwracając uwagę wszystkich dookoła na osobę opuszczającą sklep. I sam widziałem kilka razy, jaką minę ma człowiek, z którego taka bramka zrobi gwiazdę. Nie zazdroszczę.

      No właśnie - po co one informują wszystkich dookoła zamiast tylko ochronę? To jakiś sygnał dla złodzieja typu "do biegu, gotowi, start!"? Czy może właśnie chodzi o publiczne napiętnowanie podejrzanego?

  •  

    pokaż komentarz

    A mnie nic nie wk%#!ia w tych perfumeriach jak ochroniarze , patrzą i chodzą za ludźmi jak za złodziejami i robią to w bardzo chamski sposób.

  •  
    x.....g

    +9

    pokaż komentarz

    Ja mam w dupie pikające bramki - idę zawsze dalej bez zatrzymywania się. Zatrzymywanie się z powodu pikającej bramki jest mentalnością niewolniczą. Czyja to bramka i co ma niby sygnalizować. Jeśli ochronie, to niech sobie zrobią cichy alarm z pikaniem do ucha. Jeśli na cały regulator to komu to ma służyć?

  •  

    pokaż komentarz

    A ja coś czuję, że ktoś tutaj próbuje ugrać jakieś "zadośćuczynienie" i kręci #gownoburza
    Miałem kiedyś do czynienia z kolesiem ze Zgierza, który zamawiał w sklepach internetowych, a potem zwracał puste opakowania lub ze śladowymi ilościami twierdząc, że ma takie prawo. Jednemu ze sklepów powiedział, że "oddał nawet używaną szczotkę do kibla i on zna swoje prawa".