•  

    pokaż komentarz

    @morf124 obrałeś złą taktykę, jeśli były uszkodzenia w momencie zwrotu auta a nie było przy odbiorze to wina jest Twoja, jeśli nie spisano protokołu w momencie zwrotu pojazdu to mogą się gonić, zgłoś do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, prokurator sprawdzi czy auto było komuś wynajęte po Tobie i wszystko ustali, nie daj się w rogi bujać!

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: Nie było uszkodzeń ale czekam na ich odpowiedz aby pokazali konkretne miejsce uszkodzenia pojazdu. Mam zdjęcia będę mógł to porównać. Oczywiście że rozważam pójście do prokuratury ale chcę wykluczyć swój błąd. Z ich zdjęć nie potrafię zlokalizować uszkodzeń na pojeździe tak abym mógł je porównać.
      Wypożyczałem samochody nie raz i nigdy nie miałem takiej sytuacji

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: na ch?% sie ich o cos pytasz? Jeżeli na protokole zdawania samochodu nic nie zpstalo zaznaczone to jesteś czysty. Trzeba było ich poinformować ze w związku z niedotrzymaniem terminu zwrotu zaliczki i bezpodstawnym zajęciem jej części składasz pismo do prokuratury jak pisał Mirek wyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: @Badyl69: obecne działania w celu wyjaśnienia dadzą tylko czas wynajmującemu aby zniszczyć odpowiednie protokoły wynajmu pojazdu i się okaże, że @morf124 był ostatnim wynajmującym, jeśli byłbym w takiej sytuacji zgłosiłbym to do prokuratury i nie kontaktował bym się z wynajmującym, nie ma sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: @ZebMcCain: @Badyl69: Kłóć się z nimi, że ten kto wydawał auto tego nie zauważył. Jeżeli było to po zmierzchu to tym bardziej 000:) a R oznacza rysę.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: Na protokole przekazania tobie jak i odbioru masz zderzak oznaczony jako R identycznie. Czyli to już było jak odbierałeś auto. Zrób Chargeback w banku dostaniesz kasę...

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124 obstawiam że rysy są na dachy. Dlatego widać kawałek niebieskiego auta zaparkowanego obok z wlewem paliwa

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: ta sama firma ta sama sytuacja, nalegałem na odbior ale nikt nie miał czasu a ja sieszylem się na samolot
      Poprosili mnie żebym wysłał im zdjęcia z mojego odbioru auta. I to był błąd wyczaily czego nie widać u mnie na zdjęciach i tam nagle znalazły się rysy. Chcą chyba z €350 zablokowałem kartę które mają i czekam na rozwój sytuacji

    •  

      pokaż komentarz

      @Jurek_Kiler: stał bym jednak na stanowisku, że skoro nie ma protokołu zdania pojazdu z wymienionymi uszkodzeniami to oznacza, że oddałem auto bez uszkodzeń, kończy to temat

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: Nikt nie wypisuje uszkodzeń. Zawsze się jedynie zaznacza. Na protokole zdania jest jedno nowe R na szybie.

    •  

      pokaż komentarz

      Na protokole zdania jest jedno nowe R na szybie

      @Jurek_Kiler: a skoro "R" nie ma to oznacza, że przy zwrocie nie było

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: no ale jest na protokole zdania. Chyba, że się nie rozumiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jurek_Kiler: zakładam, że coś czego nie było przy pobraniu auta a jest przy zdawaniu pojazdu stało się z mojej winy, okres przed poraniem i okres po zdaniu nie może mnie obciążać

    •  
      m.........l

      -144

      pokaż komentarz

      @morf124: to standardowa technika jak przy czarterowaniu jachtu - chcesz z naszym kapitanem za zajebistą stawkę - nie będziesz miał problemów chcesz sam pływać zajebiemy ci część kaucji nawet jak nic nie zrobiłeś :P z tego żyjemy:) mogłeś to przewidzieć :) pomyśl sobie ile to auto musiało by jeździć za 50 dych dziennie żeby się zwróciło cebuarzu

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: No tak. Tylko w tym przypadku widać, że R według wypożyczalni powstało w czasie wynajmu samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      ale chcę wykluczyć swój błąd
      zajebiemy ci część kaucji nawet jak nic nie zrobiłeś :P z tego żyjemy


      @ZebMcCain: @morf124: @Badyl69: @micro-modul: @raphaelll no niestety to jest coraz częstsza praktyka nie tylko w Polsce - bardzo niska, dumpingowa wręcz cena wynajmu a potem zabieranie kaucji ponieważ samochód został "uszkodzony" albo odstawiony niezgodnie z ułożeniem pola magnetycznego naszej planety albo nie odbyło się to w czasie pełni Księżyca.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124 polecam chargeback zamiast sie kopac z jakims Januszem.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124 polecam chargeback zamiast sie kopac z jakims Januszem.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenon1002: wynajmuje auta na całym świecie średnio 2-3 miesiące w roku, jeszcze coś takiego mi się nie przytrafiło. Inna sprawa, jak wynajmujesz auto w firmach-krzakach, jak trzymasz się sprawdzonych Marek typu Alamo lub National to problemów nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: To jest tylny zderzak, widać dyfuzor srebrny nawet. Wiozłeś coś? Takie uszkodzenia nie powstają na parkingach. 50zł za dobę xD Zastanów się, kiedy ten samochód by się zwrócił... Może mają drugi zderzak na podmiankę...

    •  

      pokaż komentarz

      @micro-modul: nawet mi cie nie żal, wolny rynek weryfikuje takich śmiecioludzi bardzo szybko, ciebie też zweryfikuje

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: Wypożyczając furę dostajesz listę stwierdzonych usterek, jeśli przy odbiorze nikt nic nie zaznaczał to mogą się bujać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124
      Zablokuj kartę jeśli jeszcze nie pobrali. O ile to tak działa jak myślę.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: przecież to nie jest firma krzak :P

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: W ogóle jeśli się zastanawiasz czemu po 15 dniach pobrali kase, to pewnie dlatego, że jakiś nieopierzony pracownik nie poinformował cię o znalezionych uszkodzeniach. W firmie się doczepili, że są uszkodzenia to gdzie kasa. Więc pracownik powiedział, że się nie przyznałeś do winy i dlatego pobrali :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: @morf124: Gołym okiem widać, że na protokole zwrotu zaznaczoną są co najmniej dwie nowe rysy (szyba i zderzak) pod którym autor znaleziska się pięknie podpisał. Dlatego albo sam porysował samochód (świadomie lub nie), albo pracownik wypożyczalni przerzucił uszkodzenia po poprzednim kliencie (świadomie lub nie).

      Jak się wynajmuje samochody, szczególnie w sieciówkach z ogromnym przemiałem, to się samochód ogląda pod lupą i każdą rysę wpisuje w protokół. Po drugie się czyta co się podpisuje, a jakiekolwiek ustalania lub zapewnienia "na gębę" traktuje się jako niebyłe. Pracownicy często mają przykaz żeby nie informować ustnie najemcy o zauważonych niewielkich uszkodzeniach, a tylko zawrzeć je w protokole. Mniejsze ryzyko, że klient będzie się awanturował i marnował czas pracownika. Blokada na karcie jest zrobiona. Takie mini szkody to żyła złota, spolerują te rysy podczas mycia.

      Porady o zgłaszaniu przestępstwa na policję czy do prokuratury to idiotyzm. Na drodze cywilnej niewiele wywalczy. Prokurator zerknie na załączone dowody i z automatu da do umorzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: nie jest krzakiem. To, że nie kojarzysz nazwy nie jest, żadnym wyznacznikiem. Robiłem w tej branży i orientuję się kto jest krzakiem, a kto nie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: Przecież na protokole zdania masz dwa nowe R (Rysa) jedna po lewej stronie auta, tylne drzwi pasażera a dokładnie szyba i drugą nową eRke masz na widoku z góry auta na dachu obok tzw. rekina. Tyle w temacie i sam sobie jesteś teraz winny.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest tylny zderzak, widać dyfuzor srebrny nawet.

      @MrEngineer: To jest dach i odbija się klapka wlewu niebieskiego samochodu w szybie. Szary element to "chromowana" ramka szyby bocznej.

      @morf124
      Na protokole zwrotu jest zaznaczone nowe uszkodzenie na dachu - ale w innym miejscu i z innej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: Porównanie protokołu odbioru i zdania samochodu. Wg tych dokumentów dwa uszkodzenia powstały podczas wynajmu, op się pod tym podpisał, a teraz robi gównoburzę. Tak wygląda dorosłe życie, jak się zawiera umowy to się liczy z tym jakie konsekwencje rodzi podpisanie się pod nimi. Te zdjęcia nie mają żadnej wartości, bo nie wiadomo kiedy i gdzie je zrobiono oraz czy nie poddano obróbce.

      Dokumenty są po to, żeby potwierdzać pewne zdarzenia. Podpisanie się pod czymś, a potem lamentowanie na wykopie, że jednak było zupełnie inaczej niż wskazują to podpisane nie świadczy o autorze najlepiej.

      Rady z chargebackami sobie odpuść jak nie chcesz się narazić na zarzut wyłudzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: @morf124: @Badyl69: @micro-modul: @raphaelll no niestety to jest coraz częstsza praktyka nie tylko w Polsce - bardzo niska, dumpingowa wręcz cena wynajmu a potem zabieranie kaucji ponieważ samochód został "uszkodzony" albo odstawiony niezgodnie z ułożeniem pola magnetycznego naszej planety albo nie odbyło się to w czasie pełni Księżyca.

      @zenon1002: precież tego nie wymyśliły nasze Januszexy tylko jest to "standard" na całym świecie. I nie ma znaczenie czy to Hertz czy CheapWynajem :P. Dlatego ja biore zawsze pełne ubezpieczenie i mam spokój cały wyjazd bez strachu, ze w cos zahacze czy ktoś mi na parkingu przywali po czym sobie odjedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MrEngineer jestes swiadom, że budget ma auta po 10-15zl za dobę? Wiesz, że te auta są w leasingu? Wiesz, że są wymieniane co max 2 lata? A wiesz też że leasing trwa nawet max 3 miesiące na sezon wakacyjny?

      Zapewne też nie wiesz że te auta się zwracają po 3 miesiącach a później zarabiają już tylko na siebie?

    •  
      b.....z via Android

      +2

      pokaż komentarz

      @eduu I placisz za wynajem 2x wiecej niz zwykle, super deal bo po 20 dniach jestes zwykle w plecy wzgledem maksymalnej odpowiedzialnosci (czesto mozna znalezc wypozyczalnie z odpowiedzialnoscia do 2k a nawet i mniej)

    •  

      pokaż komentarz

      @eduu: Dokłądnie, ubezpieczenie wkłądu własnego w "Rajanie: to niewielka kwota - ale sumienie czyste.
      Żona wyporzyczyła Toyote Yaris na dzień + ubezpieczenie wkłądu własnego i w drodzę powrotnej spod tira wypadł kamień i zrobił się odprysk na szybie. Zostało to zgłoszone przy odbiorze i firma Rentis wyceniła szkodę (nie naprawiła i tu był mały problem) na 1800pln. Ale zgłosiliśmy to wszystko do AXA + wycena i zablokowana kasa wróciła na konto.

      Kumpel ostatnio też wynajmował samochód w Gdańsku. Nie pamięta aby porysował samochod, ale z uwagi na wczesną godzinę odlotu zostawił samochód i klucze wrzucil do skrzynki. Kilka dni póxniej dostaje maila, że rysa itp. Na szczęście też miał ubezpieczenie zniżek => potrącona kasa wróciła na konto.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain ale jakie ma to znaczenie czy był wynajmowany? Jak na protokole zwrotu nie były ujęte uszkodzenia, to mogą mu skoczyć. Poza tym, jak wezwą kilka osób na przesłuchanie, to znajdzie się ktoś, kto nie będzie ryzykować sztumu za składanie fałszywych zeznań.

    •  

      pokaż komentarz

      to standardowa technika jak przy czarterowaniu jachtu - chcesz z naszym kapitanem za zajebistą stawkę - nie będziesz miał problemów chcesz sam pływać zajebiemy ci część kaucji nawet jak nic nie zrobiłeś :P z tego żyjemy:)

      @micro-modul: "tak kradniemy".

      Masz, poprawiłem bo ci się błąd wdarł.

    •  

      pokaż komentarz

      @PlusujMnie: Nie wiem o co Ci chodzi tak po prawdzie. Rata miesięczna leasingowa za takie Audi przy 2 latach to 1400zł netto. Wynajem 73zł brutto. Ubezpieczenie na wypożyczalnię kosztuje kupę kasy. Jak ktoś bierze na długoterminowy to płaci mniej za dobę. Do tego trzeba doliczyć obsługę pojazdu, miejsce postojowe, ochronę.

      Nie będę dalej dyskutować bo moim zdaniem szukasz zaczepki.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie było uszkodzeń ale czekam na ich odpowiedz aby pokazali konkretne miejsce uszkodzenia pojazdu. Mam zdjęcia będę mógł to porównać. Oczywiście że rozważam pójście do prokuratury ale chcę wykluczyć swój błąd. Z ich zdjęć nie potrafię zlokalizować uszkodzeń na pojeździe tak abym mógł je porównać.
      Wypożyczałem samochody nie raz i nigdy nie miałem takiej sytuacji


      @morf124: >Niestety byłem sam z 4 letnim synem i nie czytałem protokołu zdania pojazdu. Nie było żadnych uszkodzeń mam swoje zdjęcia . Protokół odbioru pojazdu jak i sama umowa była przedstawiona mi na małym tablet-zie . Nie spisywaliśmy żadnego protokołu uszkodzenia pojazdu

      Kurde,stary. Jak nie czytałeś protokołu to jak sobie to wyobrażasz? Ktoś mógłby tam napisać że porysowałeś całe auto, potem się podpisujesz i na nic Ci się zdadzą zdjęcia.

      Wszystkie auta które wynajmowałem, na samym początku obcykałem zdjeciami żeby nie było że przekroczyłem dopuszczalne rysy/wgnioty a przy zdawaniu auta sprawdzenie protokołu zajeło mi może 30 sekund bo patrzysz na mapkę auta i tam są miejsca gdzie wpisują ewentualne uszkodzenia i potem porównują z tymi które były wcześniej ( jeśli jakieś były ) i powinieneś miec swoją kopię papierka ze zdania auta na wypadek jak ktoś na swojej wersji miałby chęć dopisać parę uszkodzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: mialem rowniez podobne przyody
      Zawsze trzeba robic zdjecia przed i po wynajmie

      Nastepnie skasowac po wynajmie karte kredytowa

      Naciagacze sie zdarzaja wszedzie Egipt Turcja Polska

    •  

      pokaż komentarz

      polecam chargeback zamiast sie kopac z jakims Januszem.

      @borjaki: Taka była moja pierwsze myśl, ale jak przeczytałem to:

      Niestety byłem sam z 4 letnim synem i nie czytałem protokołu zdania pojazdu

      I spojrzałem na podpisany protokół odbiorczy to sam wiesz...

      @morf124: No i co można Tobie napisać... Tak się może zdarzyć gdy podpisujesz coś, czego nie czytałeś. Raczej już nic z tym nie zrobisz, bo co możesz? Zgłosisz do prokuratury oszustwo? To jak udowodnisz, że te zdjęcia, które zrobiłeś, o ile w ogóle masz zdjęcia akurat tych uszkodzonych miejsc, były robione w momencie zdawania pojazdu? Jak ocenisz ze zdjęcia, czy uszkodzenie jest, czy nie ma na brudnym samochodzie? (z protokołu wynika, że oddałeś samochód brudny)

      ...pomyśl sobie ile to auto musiało by jeździć za 50 dych dziennie żeby się zwróciło cebuarzu
      @micro-modul: Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Q2 za 50zł na dobę... Bałbym się coś takiego brać.
      Sam często wypożyczam samochody w podobnych cenach. No może trochę troszkę drożej i nie marki premium :P i wiem czym to śmierdzi.

      W takich wypadkach, to:

      1. Bierze się ubezpieczenie od tego, czego nie pokrywa standardowe ubezpieczenie wypożyczalni (tak wiem, "we need to go deeper" ;), ale naprawdę są ubezpieczenia od ubezpieczenia ;)

      2. Dokładnie sprawdza się stan samochodu przed pobraniem (prawie zawsze zdarza mi się, że coś nie jest zaznaczone na protokole odbiorczym w takich wypadkach)

      3. Dokładnie obfotografowuje się samochód przed odjazdem.

      Takie firemki właśnie żyją z takich jak @morf124, który myślał, że może mieć "trochę luksusu" za 50zł na dobę.
      Jedyny ratunek, to właśnie takie dodatkowe ubezpieczenie i to, że jak Janusz zobaczy, że dokładnie wszystko sprawdzasz i fotografujesz, to może sobie Ciebie odpuści jako owce do zgolenia.

      @morf124: Nie zrozum mnie kumplu źle. Naprawdę Ci współczuję, ale nie wzbudziło Twoich podejrzeń Audi Q2 za 50zł na dobe? Minimum, co powinieneś był w takim wypadku zrobić, to przed oddaniem samochodu pojechać na myjnię, wtedy zrobić zdjęcia samochodu i przeczytać, co podpisujesz.
      Jak teraz chcesz się kopać z koniem, to rób charge-back, i wysyłajcie sobie listy. Jak charge-back nie zrobisz, to nawet nie licz, że oni będą Ci coś jeszcze odpisywać.

      Jedyny pozytyw jaki widzę w tej sytuacji, to że możesz teraz nauczyć syna na swoim przykładzie, że jak coś wydaje się za dobre, żeby było prawdziwe (Q2 za 50zł na dobę), najprawdopodobniej prawdziwe nie jest ;)

      Zobacz sobie jakie samochody można wypożyczyć za 50zł za dobę.I to nie w Warszawie, a Trójmieście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zaxx: Niestety dałem dupy nie przyszło mi do głowy, że mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności za nie swoje szkody. Mam zdjęcia czekam, aż konkretnie wskażą mi miejsca uszkodzeń w dalszym postępowaniu będę żądał protokoły uszkodzeń pojazdu. Nie wiem jakim cudem mogłem zarysować samochód na dachu. Niestety byłem sam z dzieckiem żona się rozchorowała i musiałem ogarnąć syna 4 lata i wynajem auta. Na przyszłość dużo zdjęć przed i po wszystko dokładnie sprawdzać

    •  

      pokaż komentarz

      @Badyl69: No właśnie nie jest czysty,a tak dokladnie, to w papierach jest zaznaczone, że samochód przy zadawaniu jest brudny.
      Nie mam czasu wertować papierów linijka po linijce, ale w firmie której kiedyś pracowałem mieliśmy podobne papiery w których był zapis, że jeśli samochód jest brudny nie ma fizycznej możliwości sprawdzenia uszkodzeń lakieru.

      Sam nie musiałem nigdy z niego korzystać, ale kumpel z pracy już to zrobił.
      Klient oddał mu brudny samochód na którym było uszkodzenie lakieru którego nie widział.
      Na szczęście zaznaczył "brudny" i klient musiał zapłacić.

      Tutaj raczej jest to próba wyrobienia klienta, co widać po datach.
      Każdy samochód zastępczy, czy też z wypożyczalni jest przynajmniej prowizorycznie myty w tym samym, lub następnym dniu, więc wtedy powinni zauważyć co jest grane.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety dałem dupy nie przyszło mi do głowy, że mogę zostać pociągnięty do odpowiedzialności za nie swoje szkody. Mam zdjęcia czekam, aż konkretnie wskażą mi miejsca uszkodzeń w dalszym postępowaniu będę żądał protokoły uszkodzeń pojazdu. Nie wiem jakim cudem mogłem zarysować samochód na dachu.

      @morf124: Sęk w tym, że Ty pewnie tego nie zrobiłeś, ale z protokołu który podpisałeś wynika coś innego i tego się będą trzymać. A jak wynika z Twoich zdjęć? Te uszkodzenia były tam już jak odbierałeś samochód, tylko nie były zaznaczone w protokole (ja często mam taką sytuację i każę im to wtedy zaznaczać zanim od nich wyjadę), czy powstały, jak już oddałeś samochód?

      Niestety byłem sam z dzieckiem żona się rozchorowała i musiałem ogarnąć syna 4 lata i wynajem auta.
      Rozumiem Cię i Ci współczuję, Oni właśnie to wykorzystali.

      Na przyszłość dużo zdjęć przed i po wszystko dokładnie sprawdzać

      Przede wszystkim musisz to robić na miejscu, jak oddajesz samochód, bo później to już po ptakach. Tu Cię ładnie przekręcili, że zaznaczyli dodatkowe uszkodzenia pewnie nawet Ci o tym nie mówiąc, tylko proszę podpisać i miłego dnia. Pewnie nawet to uszkodzenie tam było, tyle że było też zanim odebrałeś samochód. W takiej sytuacji to jedyny ratunek, to pokazujesz im zdjęcie, że to już było jak odbierałeś. Jak stamtąd wyjedziesz z takim protokołem, to już pozamiatane.

      Nawet jak porobisz zdjęcia, to możesz czegoś nie złapać. Ja jakiś czas temu brałem samochód w nocy. Był tak porysowany, że spędziłem pół godziny fotografując wszystko. Mój różowy dostawał furii, że co ja się z tym tak babram ;) A przy oddawaniu Janusz (może bardziej Horhe, bo to w Hiszpanii było ;) że tej ryski tu, pomiędzy tymi dziesięcioma innymi nie było. Jak wyciągnąłem aparat, i chciałem mu pokazywać zdjęcia, to od razu dał sobie spokój. Sam samochód (wprawdzie Q2 to nie było ;) kosztował jakieś 65€ za tydzień (95€ z dodatkowym ubezpieczeniem), ale pewnie 90% klientów golą tak jak Ciebie zgolili.

      W takich cenach samochodu bez dodatkowego ubezpieczenia (niezależnego od wynajmującego) to bym nie brał. Wyjdzie trochę drożej, ale masz spokój, nawet jak coś naprawdę przeskrobiesz ;)
      Często jest tak, że ubezpieczenia tych wypożyczalni nie pokrywają uszkodzeń takich elementów jak lusterka, czy koła. Wystarczy, że złapiesz gumę, albo ktoś Ci lusterko na parkingu uszkodzi i płacisz :/ Oni oczywiście takiego lusterka nawet nie naprawiają, chyba, że samochód nie nadaje się do jazdy i właśnie na tym zarabiają, a nie na 50zł na dobę. Taki klient jak ja, to dla nich jest strata ;) Myślisz, że czemu te samochody z wypożyczalni mają zawsze tyle uszkodzeń? Im bardziej porysowany, tym bardziej dochodowy ;)

      Jak byś miał takie dodatkowe ubezpieczenie, to wysyłasz im te zdjęcia co masz, mówisz jak było i problem masz z głowy. Wtedy Twój koń kopie się z tamtym ;) A jak teraz chcesz się sam z nimi kopać, to współczuję :(, ale powodzenia życzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZebMcCain: chargeback z karty i niech się bujają cwele

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: podstawą jest protokół zdawczo odbiorczy i wpisanie w nim, że auto zostało zwrócone w stanie nienaruszonym. Jeśli nie masz takiego papieru to jest słowo na słowo a w sądzie bywa różnie. Jeśli natomiast masz fotki a na nich nie ma tego uszkodzenia to wyślij im i napisz ze zgłaszasz do prokuratury jak nie oddadzą kasy w ciagu 24h

    •  

      pokaż komentarz

      Panowie, przestancie bredzic, ze wina wynajmujacego, jak widac to nie pierwszy raz jak ta firma robi taki przekret i dlatego wlasnie anulowalem swoj booking z nimi i bardzo sie ciesze, ze ktos wrzucil ten wykop. Wynajmune auta 4/5 razy w roku, wynajmowalem juz w roznych krajach i tylko raz we Francji pracownik szedl ze mna sprawdzic auto przy oddaniu. Nigdy nie bylo zadnego problemu, powtarzam nigdy - a tu juz drugi wykop na ten temat i widac firma Global Rent a Car lubuje sie w dopisywaniu uszkodzen do protokolow i naciaganiu klientow.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jurek_Kiler: Tak czy inaczej, nie jest firma, która jest rozpoznawalna, tylko jakiś Januszex.

    •  
      m.........l

      -3

      pokaż komentarz

      @Emcea: mnie?? najgorzej jak nauczą takiego debila pisać a nie nauczą czytać

    •  

      pokaż komentarz

      @Jurek_Kiler: pierwsze słyszę o rentisie.

      Alamo, Enterprise, National, ...

    •  

      pokaż komentarz

      @wfm125m
      Przy ubezpieczeniu nie kopie się z firmą wynajmującą, robi się zdjęcia uszkodzenia, przed zdaniem samochodu, a tamci muszą przedstawić rachunki za naprawę. Jeśli jest za wysoko to kopie się z nimi ubezpieczyciel.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: Witam mam tą samą wytuację z tym samym samochodem w lutym tego roku. Auto odebrane ode mnie ale protokolu nie wykonano,po 2 h dostałem maila z rzekomymi uszkodzeniami których gołym okiem nie widać. Ta firma to naciągacze, sprawę zgłosiłem do prawnika poinformowałem UOKiK. Polecam zrobić to samo. Na necie znalazłem forum gdzie ludzie opisują te praktyki i zbierają się do pozwu zbiorowego. Zapraszam do kontaktu ze mną

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever: Wiesz, że tak naprawdę wypisujesz jedną firmę? XD Alamo, National i Enterprise to firmy działające w jednej spółce tylko z różnymi nazwami. Global może nie jest wielką światową korporacją, ale jeśli ktos korzysta co jakiś czas z wypożyczalni to powinien ich kojarzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czipsu: średnio mnie to w sumie obchodzi:) To są różne firmy z rożna jakością usługi.

      Jak pisałem, korzystam sporo, mam 10-15 aut wynajętych w ciągu roku, o Globalu nie słyszałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @moro84: napisz mi coś więcej chętnie dołączę

    •  

      pokaż komentarz

      @moro84: jak możesz podeślij mi linka do tego forum . Chętnie tez poznam twoja historię może takich osób jest więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever Ryanair i inni dużo gracze nie współpracują z krzakami. Takie praktyki nie tylko w globalu. Z opowieści znajomej, ktora wystawia noty dla jednej z czołowych wypożyczalni z flotą ok 2000 aut wynika że zgoła frajerów rowno.

    •  

      pokaż komentarz

      @md23: czołowa wypożyczalnia i tylko 2000 aut?

    •  

      pokaż komentarz

      @miki4ever 2000 aut w Polsce. Ile znasz wypożyczalni w Polsce z większą flotą ?

    •  

      pokaż komentarz

      @md23: mówię o świecie. W Polsce to nie ma rynku na wypożyczalnie, dlatego średnio mnie tutejsze januszexy interesują.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124: http://franchising.pl/forum/2669/global-cfm-rent-car-jakie-sa-wasze-opinie/ tutaj poszukaj w temacie jedna kobiecinka poszukuje ludzi do pozwu. Mój przykład prosty to samo auto. Zero zarysowań, zero wgnieceń, koleś przyjechal spóżniony na odbiór i jeszcze z problemami że zły numer podałem nie mógł się dodzwonić. Jak poprosiłemaby przy mnie zadzwonił to wszytko dzialało. Samochód wziął odwiózł mnie na lotnisko, protokołu mi nie przedstawił. Po 1,5h dostałem maila w którym zaznaczone 2-3 małe ryski takie jak po myjni wychodzą (normalne użytkowanie samochodu) i po 2 tygodniach faktura na 570 zł do zapłaty. Sprawę zgłosiłem do prawnika, prawnik sprawę za moją prosbą skierował do UOKiK(poczytałem w internecie ilu ludzi zostało oszukanych więc postanowiłem zgłosić ich gdzie się da). Po miesiącu mi odpowiedzieli że to nie normatywne uszkodzenie stek bzdur i inne ich formułki że podpisałem z nimi umowę i sie na wszytko godzę. A to nie działa tak protokolu odbioru nie miałem przedstawionego. Więc koleś który odbierał auto zaakceptował auto w takim stanie w jakim bylo nie przedstawił żadnych zastrzeżeń, więc to jest jawne złodziejstwo. Sprawy będę zakładać firmie oraz pracownikowi. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @11minutemail: Zrobiłem tak samo, musze cię zmartwić ale chyba nic nie ugrasz.
      Od początku. W styczniu 2017 zrobiłem rezerwacje przez któregoś z brookerów na VW Golfa, na październik 2017, w cenie 450zł za 10 dni ! Trafiło na Global rent a car. Przy odbiorze samochodu zostalem poinformowany ze dostaje uprgade na Mercedesa GLA. Pan na lotnisku w Warszawie zapytal czy chce dodatkowe ubezpieczenie, i że razem zapłace 600zł zamiast 450zł, zgodziłem się. Zapłąciłem kartą . Odebrałem samochod i w drogę. Po 3 dniach od wypozyczenia dostałem raport odbioru samochodu ( Po 3 dniach ! ) w którym były zaznaczone uszkodzenia. Na szczeście pokrywały się z tymi które zauważyłem po wyjechaniu z CIEMNEGO PARKINGU na którym nic nie widać.
      Na czwarty dzień dostaje rachunek za wynajem samochodu (450zł ) i pieniądze znikają z konta . Dzwonie, tłumacze ze zostałem wporwadzony w błąd, że nigdy nie kupiłbym ubezpieczenia za 600zł, gdzie za samochod place 450zł !
      Pan na infolinii stwierdzil że nie umiem słuchać ze zrozumieniem itp. itd.
      Wk%$@iłem się, przy oddawaniu samochodu zostawiłem pół baku, po czym zastrzegłem karte którą mieli w systemie. Niestety ale pieniądze za niedotankowanie zostały pobrane.

      Aha, byłbym zapomnial. Global naliczył dodatkowo 600zł za wiek kierowcy poniżej 25 roku życia, bo według nich kierowcy poniżej tej ćwiartki powodują statystycznie więcej wypadków niż inny, niż np. ci którzy zrobią prawo jazdy w wieku 40 lat, i za kółkiem są od roku.

      Global nie zablokował mi depozytu.

      Podsumowywując, z 450zł za 10 dni wynajmu samochodu zrobiło się prawie 2k.

    •  

      pokaż komentarz

      @morf124 w protokole wydania i zwrotu jest zaznaczone uszkodzenie moim zdaniem w tym samym miejscu lub zblizonym

    •  

      pokaż komentarz

      @pampuszek: że w Polsce tacy oszuści mogą spokojnie prowadzić biznes

  •  

    pokaż komentarz

    Audi Q2 50 zł za dobę? Na kilometr śmierdzi wałkiem, na czymś muszą zarobić. Widać że wybrali popularny model biznesowy polegający na ruchaniu klientów.

  •  

    pokaż komentarz

    @morf124 Miałem podobną sytuację. Otrzymałem samochód zastępczy z policy AC po awarii mojego pojazdu. Samochód był z firmy która miała podpisaną umowę z ubezpieczycielem. Auto otrzymałem wieczorem przy słabym oświetleniu i nie miałem uwag co do uszkodzeń. Następnego dnia okazało się, że drzwi były lekko przetarte. Uszkodzenie było widać tylko jak słońce padało na te drzwi. Przy zdawaniu samochodu chcieli ode mnie 300 zł za uszkodzenie pojazdu (umowa którą podpisałem mówiła że odpowiadam do 1000zł za szkody) bo w protokole nie było zaznaczonego tego uszkodzenia. Po małej kłótni zarządałem pokazania wcześniejszych protokołów zdawczych tego pojazdu. Przed długi czas nie chcieli mi ich pokazać twierdząc, że akurat od tego pojazdu nie mają bo dopiero przyjechało z innej siedziby, ale jednak po dalszej rozmowie udało się znaleźć te protokoły. Okazało się że uszkodzenie było na nich zaznaczone.
    W moim przypadku to była ewidentna próba wyłudzenia tych pieniędzy bo kto by się tam kłócił o 300zł. Specjalnie przyjechali wieczorem, żeby tego uszkodzenia nie było widać bo pierwotnie się umawialiśmy na godziny popołudniowe i tak przekładali na coraz późniejszą porę.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież możesz zrobić chargeback z karty debetowej/kredytowej i wtedy twój bank robi im z buzi dupę

    •  
      P.........n

      +12

      pokaż komentarz

      @borrow: > wtedy twój bank robi im z buzi dupę

      O bożu jak zarechotałem z tego xD

    •  

      pokaż komentarz

      @borrow: Jak wygląda procedura CHARGEBACK z karty kredytowej? Mam właśnie problem z jednym nieuczciwym sprzedającym, któremu zrobiłem przelew z karty kredytowej. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @olo1007: Dzwonisz do banku, mówisz że chcesz zrobić chargeback i konsultant cię poprowadzi. I nie daj sobie wmówić że bank jakiś tego nie obsługuje, bo były takie akcje. Chargeback jest w każdym banku

    •  

      pokaż komentarz

      @olo1007: u mnie to @ZespolmBanku zawsze sprawnie działał. Pisałem na ich mejla. Miałem problem z PKP, opóźnieniem i brakiem swojego miejsca.

      reklamacja PKP:

      nie należy sie panu złodzieju
      no dobra damy 5zł zniżki na kolejny przejozd

      ja: xD

      Mbank

      witam państwa, zróbcie im jesień średniowiecza
      witamy panie borrow, przesyłamy wszystkie pieniądze za bilet (100% za mnie i za dziewczynę) z powrotem ale jeśli reklamacja nie będzie zasadna to bierzemy z powrotem.
      polecony po tygodniu/mejl : witamy, reklamacja pana była zasadna - może pan zatrzymać kasę

    •  

      pokaż komentarz

      @olo1007: Mówisz bankowi, że nie rozpoznajesz transakcji i prawdopodobnie ktoś chce cię okraść / bezpodstawnie zabiera ci pieniądze. Bank natychmiast cofa transakcję i mogą ci nagwizdać

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież możesz zrobić chargeback z karty

      @borrow: Niekoniecznie to coś da.
      Też mnie kiedyś orżnęła włoska wypożyczalnia (Firefly w Bergamo), twierdząc że oddałem samochód bez paliwa.

      Zrobiłem chargeback z VISA, pieniądze zostały zablokowane, wypożyczalnia wezwana do złożenia wyjaśnień, na które odesłali umowę mówiącą że pieniądze te są blokowane na wypadek m.in. braku paliwa w oddawanym samochodzie, co własnie uczynili.

      VISA stwierdziła że skoro taka jest umowa, to pieniądze im się należą i ewentualnych roszczeń wobec wypożyczalni mogę dochodzić w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: chłopie ile się oczytałem o tych wypożyczalniach na fly4free. Generalnie wyszło na to że jeśli bierzesz auto za 100zł/ tydzień to dopłacisz wszystkie opłaty ukryte w wysokości 400zł. Jeśli bierzesz w rodzinnej wypożyczalni u miejscowego to zapłacisz 400za all inclusive na jasnych zasadach full-full i masz pełne ubezpieczenie. Poczytaj tam na forum, ludzie też mieli takie akcje. Pisz do supportu i pokaż paragon za paliwo i ile litrów.

    •  

      pokaż komentarz

      Poczytaj tam na forum, ludzie też mieli takie akcje. Pisz do supportu i pokaż paragon za paliwo i ile litrów.

      @borrow: Wiem, potem na forach doczytałem, że akurat dokładnie w tej konkretnej wypożyczalni w Bergamo to standard i często potrącają za "brak paliwa".

      Support (zarówno Firefly jak i Hertza) sprawę rzekomo sprawdził i potwierdził wersję wypożyczalni.
      Brałem auto z 3/4 paliwa i oddałem nawet mając trochę więcej.
      Co śmieszne - nawet nie byli w stanie powiedzieć ile tego paliwa brakowało, bo nie mają danych.
      Na początku sądziłem że może pomyłka, no ale nic się nie udało załatwić.

      Paragonów nie trzymałem, a że to był ostatni zakup na włoskiej ziemi, to płaciłem gotówką na stacji.

      No i generalnie jak całe życie samochody pożyczałem w różnych wypożyczalniach i oddawałem, często po godzinach pracy biura wrzucając kluczyki do skrzynek (i nigdy nie miałem problemów), to teraz jak jakiś dziki człowiek wlekę za każdym razem biednego pracownika do samochodu, żeby mi podpisał własną krwią że na aucie nie ma żadnej rysy, a paliwa jest tyle ile miało być.

    •  

      pokaż komentarz

      @borrow: Czardzback nie do konca tak dziala - ze jak chcesz to dzwonisz do banku i bank ci oddaje cala kase - Gunwo Prawda!
      Musisz dokladnie udokumentowac i uargumentowac czardzback. Musisz miec przede wszystkim powod. Musisz udowodnic ze dostawca uslugi/sprzedawca nie wywiazal sie ze swoich obowiazkow/umowy.
      A przede wszystkim (w moim przypadku) bank kazal sie skontaktowac z usugodawca bezposrednio. Dopiero potem jak uslugodawca mnie olal i pokazalem historie emaili bankowi to mi kase zwrocili.
      Jesli ktos mysli ze czardzback to zloty srodek na wszystkie problemy swiata to sie myli.

  •  

    pokaż komentarz

    @morf124: nie daj sie zrobic w ch... Jesli szkody nie zostaly znalezione podczas oddawania auta, moga Ci co najwyzej skoczyc

1 2 3 4 5 6 7 ... 20 21 następna