•  
    wamaga

    +268

    pokaż komentarz

    Najbardziej się opłaca przeprowadzić się bliżej równika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Taaa już pobieram flasha....

    Bez obliczeń wiem, że węglem wyjdzie najtaniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Mogę kogoś prosić o TL DR; ?

    •  
      A.........h

      +20

      pokaż komentarz

      @Pytoo: tldr - zależy

    •  

      pokaż komentarz

      @Pytoo: A proszę:

      1. Myśl o tym, czym będziesz ogrzewał już w tracie wyboru projektu.
      2. Dbaj o to, aby projekt budowlany zawierał prawidłowo wykonaną charakterystykę energetyczną (czyli zawierał informację o tym, "jakie będziesz miał rachunki" )
      3. Nie porównuj kosztów ogrzewania z innymi. Każdy dom jest inny. Nawet dwa identyczne domy mogą wymagać więcej energii na ogrzanie i przygotowanie CWU z uwagi na inną lokalizację, strony świata, przeszklenia czy też zwyczaje i liczbę domowników.
      4. Naprawdę trudno TL DR; artykuł, który pisałem kilka tygodni i do przeczytania którego trzeba wypić dwie kawy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Pytoo: W skrócie: Mieszkaj wygodnie w mieszkaniu, marząc o domu z ogródkiem. Wybuduj, wykończy i wyposaż dom, po drodze stracić dwa lata życia użerając się z urzędnikami, niepoważnymi wykonawcami i nowymi sąsiadami. Po drodze skorzystaj z poradnika, żeby dowiedzieć się że najtaniej opala się dom węglem ale rozładunki i przechowywanie syfią, trzeba dokładać i czyścić piec wiec wybierzesz dobre docieplenie domu i dwufunkcyjny gaz. Wprowadzasz się. Rzeczywiście nie trzeba płacić czynszu ani funduszu remontowego, ale Twój wymarzony dom cierpi na choroby wieku dziecięcego więc tak naprawdę pasuję kilka rzeczy poprawić. Zrobisz je zupełnie inaczej gdy będziesz budował drugi dom. Tymczasem zaczynasz się wk%#?iać. Więcej wydajesz na paliwo, dłużej spędzasz na dojazdach, a w ogródku nie posiedzisz bo ta k%#?a sąsiad awanturnik jeden hoduje trzodę która jest głośna i śmierdzi. Przychodzi zima, trzeba odśnieżać, ogrzewać dom, tracisz coraz więcej energii i pieniędzy na pielęgnowaniem marzenia o idealnym domku. Zaczynasz tęsknić za mieszkaniem, wjeżdżaniem do podziemnego garażu i nie myśleniem o problemach które na Ciebie spadły. Sprzedajesz dom, wracasz do miasta. Po jakimiś czasie wracasz do początku tej historii, ale przecież tym razem będzie zupełnie inaczej( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: Albo...

      Mieszkaj wygodnie w mieszkaniu, marząc o domu z ogródkiem, podejmij decyzję o budowie, przygotuj się odpowiednio do budowy domu przez rok albo i dwa, dobrze wybierz działkę budowlaną, aby uniknąć trzody w okolicy i w pełni przygotowany i zrelaksowany, z dobrym projektem, właściwym kierownikiem budowy i rzetelnym wykonawcą przystąp do budowy domu i 1,5 roku później ciesz się smaczną kawą siedząc w ogródku :)

    •  

      pokaż komentarz

      @chafer: Jeśli budowałeś już dom to wiesz, że nie ma takiej możliwości. Obojętne jak byś się do tego nie przygotował, jakich mądrych rad nie wysłuchał budowa i wykończenie ma swoje prawa. Czasami będą to błahostki typu brak kontaktu w miejscu w którym by się przydał, albo nierówno położna płytka. Po jakimś czasie gdzieś pęknie tynk albo płytki, jedno pomieszczenie będzie słabiej dogrzane, gdzieś będzie zbierała się wilgoć. Nie istnieją budowy idealne, szczególnie gdy robi się to pierwszy raz.

      Sąsiadów nie przewidzisz, co z tego, że przed budową jest super. Zaczniesz komuś przeszkadzać, albo ktoś Tobie. I nie musi to być bezpośrednie sąsiedztwo a wspólna droga albo jakaś immisja pośrednia z chlewni pół kilometra dalej gdy akurat wiatr źle zawieje. Z własnego doświadczenia kupiłem duży kawał ziemi który nawet w tym momencie nie jest w terenach budowlanych ale kiedyś będzie. Gdy najdzie mnie ochota na dom to wiem że 50 metrów w lewo i prawo będę miał do ogrodzenia gdzie teraz rosną jodły (te których jeszcze nie zaj$?#li przed świętami...) A na chwile obecną ciesze sie wygodnym mieszkaniem i działką gdy trzeba odpocząć od zgiełku miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: a w mieszkaniu to płytka nie odstanie?a sąsiada słuchającego glosno muzyki to w blokach nie ma?
      Argumenty naciągane...

    •  

      pokaż komentarz

      @gibdzioch:Temat jest o budowie domku w którym na wstepie zaznaczyłem "mieszkaj wygodnie w mieszkaniu". Jak w tym momencie życie w bloku jest dla Ciebie koszmarem to patrzysz z innej perspektywy. Tutaj będzie sporo głosów teoretyków i ekspertów od wszystkiego, a ja pisze z perspektywy osoby która ten temat przerobiła. Pamiętaj, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, u mnie droga miasto - wieś - miasto to pewnie nie jest ostatni przystanek natomiast przy następnej budowie zrobię sporo rzeczy inaczej a i pewnie przy niej wyjdzie kilka kwiatków...

    •  

      pokaż komentarz

      @kierownik_internetu: ja rozumiem że pierwszy dom to się buduje dla wroga....ale układasz wypowiedz troch pod tezę. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Mając mieszkanie nie obchodzi cię praktycznie nic ale też i wyjść nie ma gdzie. W domu masz tą "wolność" ale wieksza część tej wolności spedza się robiąc koło domu. Kwestia teraz każdego zainteresowanego budową domu/przeprowadzką do mieszkania w bloku aby sobie zrobił rachunek co jest w stanie poswięcić( w zaleznośći czy przeprowadzamy się z domu czy do domu) i tyle.

      Jeżeli chodzi o budowę domu to im więcej spedzimy z projektantem przy koncepcji swojego lokum tym lepiej dla nas. Ja z żoną siedzielismy dobry rok z projektem i go dopieszczalismy ukierunkowując go w stronę jak najlepszej praktycznośći kosztem designu i wyglądu.

      Co do ogrzewania to jest temat rzeka, a przynajmniej dla mnie( z wykształcenia ciepłownik:D) wiec podejmowanie decyczji odnośnie paliwa w domu na podstawie opowieści anonów z forum że w jego domu opalanym gazem rok zamykam w 1500 zł i sie nie opłaca węglem grzać to ja miedzy bajeczki wkładam.

      Na swoim przykładzie: dom 200m kw uzytkowej, wybudowany w 2015 r, stolarka drewniana dwuszybowa, użytkowe poddasze, nieocieplone. ściany grafitowy styropian 20 cm , dom bez podpiwniczenia, bez odzysku wentylacja grawitacyjna, kocioł ekogroszek+ drewno. Sezon grzewczy zamykam w 2500 zł za ekogroszek + !!swoje drewno!!. W domu temperatury : dzienna 22 st C noc 21 st C (należy wziąć pod uwagę bezwładność automatyki czyli załączanie się/wyłączanie się kotła z deltą temp = 0,5 st C od nastawionej) i jak ktos mi przychodz i mowi że gazem taniej to sorry winnetou...

      A jak ktoś chce spłycić temat to mozna na szybko przedstawić temat tak: koszt ogrzewania gazem to około 30-40% wiecej niż koszt opalania węglem. To moje osobiste wyliczenia i obserwacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @gibdzioch: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, każdy powinien pomieszkać tu i tu żeby porównać. Tak samo ciężko było porównać mój domek, który myślałem że jest spierdzielony do czasu kiedy zobaczyłem jakie cudo zakupili znajomi od dewelopera:) Wracając, jakbyśmy nie kombinowali dom trzeba grzać. Jak nie liczysz się z wydatkami to nie będziesz bawił się w dogrzewanie kominkiem, węgle, groszki czy oleje. Teściu się chwalił zawsze, że jak nie ma bardzo srogiej zimy to spokojnie na drewnie daje rade. Tylko u niego akcja zima trwa cały rok i przeliczając roboczogodziny przy drzewie na złotówki to wyjdzie drożej niż podłogi w prądzie:) Nawet grzanie mieszkania jest ciężko porównywać bo jeden ma ciepło miejskie już w czynszu i tego zupełnie nie odczuwa, a drugi płaci za każde odkręcenie kaloryfera i zima w mieszkaniu trzypokojowym może kosztować podobnie jak w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gibdzioch: W starych i słabo izolowanych domach węglem taniej. Ale w nowych energooszczednych gazem i pompą ciapła/klimatyzatorem taniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm: no to co to za porównanie bedzie jak bedziemy rozpatrywać stary dom z starym piecem na wungiel zasypowy z nowym domem z nowoczesną instalacją na gaz. Porównujmy na tym samym budynku, liczysz sobie nie sąsiadowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @gibdzioch ja wlasnie buduje dom 135m2 parterowy cala zimę grzalem go klimatyzatorem do 18stopni wyszlo 1245zl. Nie ma opcji aby taniej zrobic to na eko groszek bo taki kociol na minimalnych obrotach musi spalic przez sezon 2-2,5tony. Wiem ze 18 to nie 23 stopnie ale jeszcze nie mialem pelnych izolacji oraz zysków bytowych jestem przekonany gdy zamieszkam to ogrzewanie wyjdzie w okolicach 1700zl. Wiesz ile włożyłem pracy aby grzać pół roku? Włączyłem sterownik we wrzesniu i ustawiłem temperaturę:)

    •  

      pokaż komentarz

      @hbmm na tzw. podtrzymaniu( utrzymanie żaru w podajniku, jednocześnie samym podtrzymaniem uzyskuje się wodę ciepła w domu) kocioł na eko groszek bierze 4worki x 25kg węgla na miesiac. 12 mcy x 4 worki to 48 worków czyli 1,2 tony co daje około 1000 zł na rok.
      Mi idzie 2 tony węgla na sezon grzewczy czyli od listopada do marca 5 mcy. Nalezy dodać że raz dziennie w sezonie grzewczym, rozpalam dedykowany ruszt na drewno które mam swoje. Co daje mi koszt rzędu 1700 zł za sezon plus 7 mcy na Podtrzymaniu czyli 600zl co daje dla uproszczenia 2500 za rok w domu 200m kw.

    • więcej komentarzy(6)

  •  

    pokaż komentarz

    Czym ogrzać dom? Co najbardziej się opłaca i dlaczego?
    Może trochę obok tematu, ale najlepszym ogrzewaniem domu jest... Zdrowy tryb życia. Trochę jest to oszustwo, bo tak naprawdę nie ogrzewa się wtedy domu, a przyzwyczaja swoje ciało do chłodniejszych warunków. Zmniejszasz temperaturę w domu o 2-3 stopnie i to daje ogromne oszczędności, które można przeznaczyć na droższy, ale wygodniejszy sposób ogrzewania.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Proponuję wyłączyć ogrzewanie w ogóle i chodzić po domu w kurtkach, a spać w śpiworach otulonych kocami. Ja tak robię z żoną i jesteśmy zadowoleni, oszczędności w chuj!

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: kolego albo wygoda albo komfort :) to co proponujesz szkoda komentować

    •  

      pokaż komentarz

      @ramolDL: @piastun: on ma racje, ale oczywiscie polaczek musi sobie zapewnic 30 st w najtanszy mozliwy sposob w swojej kanciapie, ktora i tak blyskawicznie traci to cieplo. Koles pisze tez o obnizeniu temp o 2-3 st, ale od razu jakis debil musi wyjechac z rownia pochyla i zaczac pisac o chodzeniu w kurtce po domu (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek Ja się zgadzam akurat. W zimie trzymałem temperatury w przedziale 17,5-20 i było ok. 20+ to chyba dla kogoś, kto chce w krótkich spodenkach po domu chodzić. Teraz mam bez ogrzewania 20 wieczorem i dziwię się, że ktoś ciągle ogrzewa, bo powietrze jest zanieczyszczone jak zimą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ramolDL: @piastun: Nie chodzi o to, żeby marznąć. Chodzi o to, że jak prowadzisz zdrowy tryb życia do zaczynasz czuć się lepiej w niższej temperaturze. Na przykład, siedząc cały czas na dupie i wpieprzając czipsy będzie ci zimno przy 21 stopniach i będziesz grzał sobie do 24. A jak zrobisz sobie kilka prostych ćwiczeń to te 21 stopni będzie nawet zbyt dużo. A jak wyjdziesz na 30 minut na rower, to potem "ciepełko" będzie cię trzymało przez długi czas.

      Naprawdę polecam taki styl. Jeżeli potrzebujesz mieć mocno nagrzane aby nie marznąć to prawdopodobnie prowadzisz niezdrowy tryb życia. Nie mówię tutaj o trzymaniu restrykcyjnej diety i zasuwaniu na siłkę 5 razy w tygodniu, ale po prostu rusz się raz na 15-30 minut. Zaoszczędzisz na ogrzewaniu i poprawisz sobie zdrowie.

      Tylko ma to pewnie skutki uboczne - jak pracujesz w biurze i wokól same ciepłe kluchy, to będziesz musiał walczyć o rozsądną temperaturę otoczenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ramolDL: Ja poszedłem o kilka kroków dalej - nie mam lodówki. Zimą jedzenie trzymam w domu. To, które nie może zamarznąć chowam w specjalnej szafie obłożonej styropianem w której mam malutką żaróweczkę 5W. Dzięki temu utrzymuje się tam temperatura rzędu 5-10 stopni. Na lato potrzebowałem trochę więcej pracy, ale wykopałem porządną ziemiankę (drzwi termoizolowane) i nawet w upały temperatura tam nie przekracza 8 stopni Celsjusza.
      Wody używam jedynie do spuszczania w toalecie (oczywiście tylko po dwójce, bo po jedynce to szkoda cebulionów). Deszczówkę filtruję (jak zrobić filtry znajdziecie na stronach poradnikami o survivalu), a w razie małych opadów pobieram ze stawku (tam też się myję więc też oszczędzam - zimą to dodatkowo w ten sposób morsuję i zdrowie buduję). Czasem zimą jest problem z wodą, ale wtedy topie śnieg (w manierce przy ciele) lub we wspomnianej szafie. W ostateczności idę na cmentarz - tam jest kran z wodą (za DARMO!) i stamtąd pobieram.
      Do tego dietę oparłem głównie na rybach ze stawu i warzywach (z cudzych działek).
      Żona początkowo marudziła, że zimno, że wstyd tak bez lodówki mieszkać - jak tu koleżanki zaprosić? Ale zmieniła zdanie jak kupiłem jej futro z gronostaja (tak na prawdę to upolowałem kilka ładnych kotów i uszyłem). Nie dość, że szpan to jeszcze ciepło.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarMac: upolowałeś koty? Po co tyle zachodu... panie. Wystarczy jedna kotka z cieczką i samce same będą pchały się do klatek. Myślałem, że czegoś na tych studiach uczą...

      :)

    •  

      pokaż komentarz

      @ze_skwarkami: Dorwij kotkę z cieczką! To jest problem. Ludzie takie trzymają w domach (co by im kociaków nie narobiły jakieś kocury), a ze schroniska są wysterylizowane zazwyczaj. Hodować kota nie zamierzam, bo to koszty.

    •  

      pokaż komentarz

      oles pisze tez o obnizeniu temp o 2-3 st, ale od razu jakis debil musi wyjechac z rownia pochyla i zaczac pisac o chodzeniu w kurtce po domu

      @tymeek: bo to nie jest proste. Ja tego "debila" (jak się wyraziłeś) najzupełniej rozumiem.

      To że ktoś potrafi funkcjonować przy 21st nie oznacza że ja mam marznąć. Przez rok mieszkałem w niedocieplonym domu i od wizyt z dziećmi u lekarza już mnie kur....ica brała. To że Ty założysz waciak to pół biedy, ale jak w nocy dziecko się odkryje i przeziębi to już nie jest takie proste.

      Nie, nie przyzwyczaję się do 21 stopni. Muszę mieć 23-24 żeby poprawnie funkcjonować.
      W końcu dom jest dla mnie i ma spełniać moje wymagania, a nie odwrotnie.
      Jak ktoś próbuje się zmienić żeby się dostosować do domu - to jest dla mnie chore. To dom ma spełniać Twoje zachcianki, a nie Ty jego.

    •  

      pokaż komentarz

      Zmniejszasz temperaturę w domu o 2-3 stopnie i to daje ogromne oszczędności, które można przeznaczyć na droższy, ale wygodniejszy sposób ogrzewania.

      @WesolySromek: mój stary wymyslił podobny patent. Zawsze mówił, że na zimę wystarczą dwa worki węgla. Jak ci zimno to wychodzisz na podwórko i na zmianę bierzesz na plecy jeden worek, albo drugi i robisz 4 kółka wokół domu i juz ci jest gorąco. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Pewnie że można ale co ta za komfort żyjąc w 19 *C? Nie po to wracam z zimnego dworu by marznąć w domu :D. Lepiej byłoby wykopać Rów dookoła Polski potem przetransportować nas na zachód od Maroka i żylibyśmy jak Pany!

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie że można ale co ta za komfort żyjąc w 19 *C

      @Niebadzlosiem: No właśnie chodzi mi o to, że będziesz się czuł komfortowo w takiej temperaturze. Nie chodziło mi o to, żeby marznąć, tylko żeby zmniejszyć temperaturę w której czujesz się komfortowo. Najlepiej zrobić to prowadząc zdrowy tryb życia - jednocześnie oszczędzasz (nie ma potrzeby mocno grzać) i masz lepsze zdrowie (zamiast siedzieć na dupie to się poruszasz)

      A wykopki czytać nie potrafią ze zrozumieniem i zaczęły się nabijać że w kurtce chodzę po domu. Głąby ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Wiesz co próbowałem, normalnie mam 23 *C przez zimę w całym domu schodziłem do 21 a i tak nie czułem się komfortowo i chodziłem nawet w polarze :/ Taki organizm :D
      Dodatkowo by się ogrzać co chwilę była ciepła herbatka by wytrzymać w tkaiej temperaturze, przysiadow jednak robić mi się nie chciało xD
      #latonapierdalaj :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Niebadzlosiem: A zmieniłeś przy okazji tryb życia z siedzącego na aktywny? Bo jak nie zmieniłeś, to nic dziwnego że było ci zimno.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Pracuję 12h podczas których często wychodzę na dwór i przekładam rozjazdy wracam do domu i nie mam ni trochę ochoty na ruch czy zimno :P Chcę się ogrzać i odpocząć :D W sumie możesz mieć rację bo od listopada do marca Netflix/pizza/planszówki/film/piwko. Na dwór wychodzę tylko po opał do pieca i do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      Dorwij kotkę z cieczką! To jest problem.

      @MarMac: Pewnie głównie dlatego, że koty nie mają cieczki :)

    •  

      pokaż komentarz

      20+ to chyba dla kogoś, kto chce w krótkich spodenkach po domu chodzić.

      @lunaexoriens: Ja tak zawsze chodzę i nie wyobrażam sobie długich spodni albo długiego rękawka w domu. Czuję się wtedy niekomfortowo. Nie każdy chce/musi latać po domu w kurtce i robić ćwiczeń z zima.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: ja tam jestem tłusty i tylko ja w domu mogę siedzieć bez ogrzewania 24 h/dobę. Człowiek wysportowany to człowiek z małą ilością tkanki tłuszczowej, i się szybko wyziębia.

    •  

      pokaż komentarz

      @MarMac: stary, rozj@#@les mnie tym kranem na cmentarzu ( ͡€ ͜ʖ ͡€)

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek teoria wyssana z dupy. moj brat od lat prowadzi zdrowy tryb życia, wege, sport, siłownia. Zmarzluch jakich świat nie widział. Ja odwrotnie...

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Proste, śmieciami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna