•  

    pokaż komentarz

    Tekst jest długi, więc tłumaczenie z Deepl:

    Czy na Ziemi była cywilizacja przed ludźmi?

    Gavin Schmidt prześcignął mnie tylko w pięciu minutach.

    Schmidt jest dyrektorem nasa's Goddard Institute for Space Studies (GISS), światowej klasy ośrodka badań nad klimatem. Pewnego dnia w zeszłym roku przyszedłem do GISS z daleko idącą propozycją. W swojej pracy astrofizyka zacząłem badać globalne ocieplenie z "perspektywy astrobiologicznej". Oznaczało to pytanie, czy jakakolwiek cywilizacja przemysłowa, która powstaje na jakiejś planecie, poprzez swoją własną działalność wyzwoli własną wersję zmiany klimatu. Odwiedzałem GISS tego dnia, mając nadzieję na zdobycie wiedzy z zakresu nauk klimatycznych i być może na nawiązanie współpracy. Tak trafiłem do biura Gavina.

    Tak jak rewitalizowałem swoje boisko, Gavin zatrzymał mnie w moich utworach.

    "Powiedział: "Poczekaj chwilę". "Skąd wiesz, że jesteśmy jedyną cywilizacją na naszej planecie?

    Podjęcie szczęki z podłogi zajęło mi kilka sekund. Z pewnością przyjechałem do biura Gavina przygotowany na bułki oczne przy wzmiance o "egzocywilizacjach". Ale cywilizacje, o które pytał, istniałyby wiele milionów lat temu. Siedząc tam, widząc przed oczami umysłu ogromny ewolucyjny miniaturowy teleskop Ziemi, poczułem swego rodzaju czasowy zawroty głowy. "Tak", powiedziałem: "Czy moglibyśmy powiedzieć, czy tak głęboko w czasie istniałaby cywilizacja przemysłowa?

    Już nigdy nie wróciliśmy do kosmitów. Zamiast tego, ta pierwsza rozmowa zapoczątkowała nowe badanie, które niedawno opublikowaliśmy w International Journal of Astrobiology. Chociaż żaden z nas nie widział tego w tym momencie, przenikliwe pytanie Gavina otworzyło okno nie tylko na przeszłość Ziemi, ale także na naszą przyszłość.

    Przyzwyczailiśmy się do wyobrażania sobie wymarłych cywilizacji w postaci zatopionych posągów i podziemnych ruin. Tego rodzaju artefakty poprzednich społeczeństw są w porządku, jeśli interesuje cię tylko kilka tysięcy lat. Ale gdy cofniesz zegar do dziesiątek milionów lub setek milionów lat, sprawy komplikują się.

    Jeśli chodzi o bezpośrednie ślady cywilizacji przemysłowej, takiej jak miasta, fabryki i drogi, to dane geologiczne nie pochodzą sprzed 2,6 miliona lat, co nazywamy okresem czwartorzędu. Przykładowo, najstarszy rozległy odcinek starożytnej powierzchni leży na pustyni Negev. Jest to "tylko" 1,8 miliona lat starsze powierzchnie są w większości widoczne w przekroju poprzecznym przez coś takiego jak ściana klifowa lub wycięcie skał. Wróćmy znacznie dalej niż do czwartorzędu, a wszystko zostało przewrócone i zgniecione w pył.

    A jeśli wracamy tak daleko, to już nie mówimy o cywilizacjach ludzkich. Homo sapiens pojawił się na planecie dopiero około 300.000 lat temu. Oznacza to, że pytanie przenosi się na inne gatunki, dlatego Gavin nazwał tę ideę hipotezą sylurską, po starym doktorze, który epizoduje z inteligentnymi gadami.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy więc badacze mogliby znaleźć wyraźne dowody, że starożytny gatunek zbudował stosunkowo krótkotrwałą cywilizację przemysłową na długo przed naszą własną? Być może, na przykład, jakiś wczesny ssak na krótko podniósł się do cywilizacyjnego budynku w epoce paleocenu około 60 milionów lat temu. Są oczywiście skamieniałości. Ale ta część życia, która się skamienia, jest zawsze niewielka i różni się znacznie w zależności od czasu i siedliska. Łatwo byłoby więc przegapić cywilizację przemysłową, która trwała tylko 100 000 lat - a więc 500 razy dłużej niż do tej pory uczyniła to nasza cywilizacja przemysłowa.

      Biorąc pod uwagę, że wszystkie bezpośrednie dowody przeminęłyby długo po wielu milionach lat, jakie dowody mogłyby wówczas nadal istnieć? Najlepszym sposobem odpowiedzi na to pytanie jest ustalenie, jakie dowody pozostawilibyśmy w tyle, gdyby cywilizacja ludzka upadła na obecnym etapie rozwoju.

      Teraz, gdy nasza cywilizacja przemysłowa stała się prawdziwie globalna, ludzka zbiorowa działalność określa różnorodne ślady, które będą wykrywalne przez naukowców przez 100 milionów lat w przyszłości. Szerokie stosowanie nawozów utrzymuje na przykład 7 miliardów ludzi w pokarmie, ale oznacza również przekierowanie strumieni azotu z naszej planety na produkcję żywności. Przyszli badacze powinni to dostrzec w charakterystyce azotu występującego w osadach z naszych czasów. Podobnie jak nasz nieustający głód rzadkich metali ziem rzadkich stosowanych w elektronicznych gizonach. Znacznie więcej z tych atomów błądzi teraz po powierzchni planety z naszej winy, niż miałoby to miejsce w innym przypadku. Mogą one również pojawić się w przyszłych osadach. Nawet nasze tworzenie i stosowanie steroidów syntetycznych stało się tak wszechobecne, że za 10 milionów lat może być również wykrywalne w warstwach geologicznych.

      I to wszystko jest plastikowe. Badania wykazały, że coraz więcej plastikowych "śmieci morskich" osadza się na dnie morskim wszędzie, od obszarów przybrzeżnych po głębokie baseny, a nawet w Arktyce. Wiatr, słońce i fale ścierają wielkie artefakty z tworzyw sztucznych, pozostawiając morza pełne mikroskopijnych cząstek tworzyw sztucznych, które w końcu spływają na ocean.

      Istotnym pytaniem jest jak długo będzie trwał którykolwiek z tych śladów naszej cywilizacji. W naszych badaniach stwierdziliśmy, że każdy z nich miał możliwość przekształcenia go w osady, które powstaną w przyszłości. Jak na ironię, najbardziej obiecującym wyznacznikiem obecności ludzkości jako cywilizacji zaawansowanej jest jednak produkt uboczny jednego z działań, które mogą jej najbardziej zagrażać.

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedy spalamy paliwa kopalne, uwalniamy węgiel z powrotem do atmosfery, która niegdyś była częścią żywych tkanek. Ten starożytny węgiel jest zubożony w jednej z trzech naturalnie występujących odmian tego pierwiastka, czyli w izotopach. Im więcej paliw kopalnych spalamy, tym bardziej zmienia się bilans izotopów węgla. Naukowcy zajmujący się klimatem nazywają to "efektem Sukcesu", a zmiana stosunku izotopów węgla spowodowana wykorzystaniem paliw kopalnych jest łatwa do zauważenia w ciągu ostatniego stulecia. Podwyższenie temperatury pozostawia również sygnały izotopowe. Przesunięcia te powinny być widoczne dla każdego przyszłego naukowca który chemicznie analizuje odsłonięte warstwy skały z naszej ery. Wraz z tymi kolcami warstwa antropocenu może również zawierać krótkie szczyty azotu, nanocząsteczek plastiku, a nawet steroidów syntetycznych. Jeśli więc ślady te nasza cywilizacja będzie musiała odejść w przyszłość, czy te same "sygnały" mogą istnieć już obecnie w skałach czekających na opowiedzenie nam o cywilizacjach już dawno minionych?

      Pięćdziesiąt sześć milionów lat temu Ziemia przeszła przez termiczną maksimum paleocenowo-eocenowe (PETM). Podczas PETM średnia temperatura na naszej planecie wzrosła aż do 15 stopni Fahrenheita powyżej tego, czego doświadczamy dzisiaj. To był świat niemal bez lodu, bo typowe letnie temperatury na biegunach sięgały blisko balsamu 70 stopni Fahrenheita. Patrząc na rekord izotopowy wynik PETM, naukowcy widzą, jak proporcje izotopów węgla i tlenu wzrastają dokładnie tak, jak oczekujemy tego w rekordzie Antropocenu. W historii Ziemi istnieją również inne wydarzenia, takie jak PETM, które wykazują ślady jak nasz hipotetyczny sygnał antropocenowy. Należą do nich wydarzenie, które miało miejsce kilka milionów lat po tym, jak PETM nazwał Eocene Layers of Mysterious Origin, oraz ogromne wydarzenia w kredzie, które opuściły ocean bez tlenu przez wiele tysiącleci (lub nawet dłużej).

      Czy są to oznaki dawnych cywilizacji przemysłowych innych niż ludzka? Prawie na pewno nie. Chociaż istnieją dowody na to, że PETM mógł być napędzany masowym uwalnianiem do powietrza zakopanego węgla kopalnego, to jednak znaczenie ma skala czasowa tych zmian. Wzrosty i spadki izotopów w PETM trwają kilkaset tysięcy lat. Ale to, co sprawia, że Antropocen jest tak niezwykły pod względem historii Ziemi, to szybkość, z jaką wyrzucamy węgiel kopalny do atmosfery. Były okresy geologiczne, w których ziemskie emisje CO2 były tak wysokie lub wyższe niż obecnie, ale nigdy wcześniej w wielomiliardowej historii naszej planety tak wiele pochłoniętego węgla nie zostało tak szybko wyrzucone z powrotem do atmosfery. Więc kolce izotopowe, które widzimy w rekordzie geologicznym mogą nie być wystarczająco silne, aby zmieścić się w rachunku za hipotezę syluryjską.

      Jest tu jednak zagadka. Jeśli wcześniejsza działalność przemysłowa danego gatunku jest krótkotrwała, być może nie będziemy w stanie jej łatwo dostrzec. Wzrosty PETM pokazują nam głównie czasy reakcji Ziemi na to, co ją spowodowało, a niekoniecznie czasy przyczyny. Znalezienie dowodów na prawdziwie krótkotrwałe zdarzenie w starożytnych osadach może więc wymagać zastosowania zarówno dedykowanych, jak i nowatorskich metod wykrywania. Innymi słowy, jeśli nie szukasz jej wyraźnie, możesz jej nie dostrzec. Uznanie to było być może najbardziej konkretnym wnioskiem naszego badania.

      Rzadko zdarza się, że piszesz artykuł, w którym proponujesz hipotezę, której nie popierasz. Gavin i ja nie wierzymy, że Ziemia była kiedyś gospodarzem 50-milionowej paleoceńskiej cywilizacji. Jednak pytając, czy możemy "zobaczyć" prawdziwie starożytne cywilizacje przemysłowe, byliśmy zmuszeni zapytać o ogólne rodzaje wpływu, jaki każda cywilizacja może mieć na planetę. Na tym właśnie polega astrobiologiczna perspektywa zmian klimatycznych. Budowa cywilizacyjna oznacza zbieranie energii z planety do pracy (tj. do pracy w budynku cywilizacyjnym). Kiedy cywilizacja osiągnie prawdziwą skalę planetarną, musi wystąpić informacja zwrotna na temat sprzężonych systemów planetarnych, które dały jej początek (powietrze, woda, skała). Będzie to szczególnie prawdziwe w przypadku młodych cywilizacji, takich jak nasza, które wciąż wspinają się po drabinie możliwości technologicznych. Innymi słowy, nie ma darmowego lunchu. Podczas gdy niektóre źródła energii będą miały mniejszy wpływ - powiedzmy, że energia słoneczna w porównaniu z paliwami kopalnymi - nie można napędzać globalnej cywilizacji bez pewnego stopnia wpływu na planetę.

    •  

      pokaż komentarz

      Po uświadomieniu sobie, poprzez zmianę klimatu, potrzeby znalezienia źródeł energii o mniejszym oddziaływaniu na środowisko, skutki zmian klimatu będą mniej odczuwalne. Tak więc im bardziej zrównoważona staje się wasza cywilizacja, tym mniejszy sygnał, który zostawiacie przyszłym pokoleniom.

      Ponadto nasze prace otworzyły spekulacyjną możliwość, że niektóre planety mogą mieć napędzane paliwami kopalnymi cykle budowania i zawalania się cywilizacji. Jeśli cywilizacja wykorzystuje paliwa kopalne, zmiany klimatyczne, które powodują, mogą doprowadzić do znacznego obniżenia poziomu tlenu w oceanach. Te niskie poziomy tlenu (zwane beztlenowością oceaniczną) przyczyniają się do powstania warunków niezbędnych do produkcji paliw kopalnych, takich jak ropa naftowa i węgiel. W ten sposób cywilizacja i jej upadek mogą w przyszłości zasiać ziarno dla nowych cywilizacji.

      Pytając o cywilizacje zagubione w głębokim czasie, pytamy również o możliwość uniwersalnych reguł kierujących ewolucją wszystkich biosfer w całym ich twórczym potencjale, w tym powstawaniem cywilizacji. Nawet bez pickup jazdy Paleocenianie, dopiero teraz uczymy się, jak bogaty może być ten potencjał.

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra: Szanuje za zaangażowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra: jednak "kolanowość" tłumaczenia, o ile z wartości merytorycznej lektury ujmuje tylko co nie co, to z przyjemności już okropnie wiele

    •  

      pokaż komentarz

      @fraciu: rozważania nt. tego, ile cywilizacja na danym poziomie rozwoju zostawia osadów geologicznych, które przetrwają przez określone setki tysięcy, czy milionów lat

    •  

      pokaż komentarz

      tłumaczenie z Deepl

      @xandra: teraz ogarnąłem że to tłumaczenie maszynowe. wszystko jasne xD

    •  

      pokaż komentarz

      @anenya: I tak DeepL jest lepszy od translatora Googla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra: dobra robota, dziękuję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jak rewitalizowałem swoje boisko, Gavin zatrzymał mnie w moich utworach.

      @xandra: Cudo :)

    •  

      pokaż komentarz

      @not2invlolved: jak nie chce ci się scrollowac w górę tu plusuj tłumaczenie

    •  

      pokaż komentarz

      @xandra: szacun... mnie by się nie chciało

    • więcej komentarzy(10)

  •  

    pokaż komentarz

    Jestem przekonany, że przed nami było wiele cywilizacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro nie ma żadnych dowodów, że jakakolwiek istniała -- to się zakłada, że nie istniała. Zwłaszcza, że nie ma żadnych przesłanek, żeby podejrzewać, że istniała.
    Dowodzi się istnienia czegoś, bo nie da się przedstawić dowodów na nieistnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Praca na ten temat w powiazanych, mozliwe ze niektore 'zjawiska pogodowe' ktore stwierdzilismy dawno temu sa sladami cywilizacji. Zaproponowali pewne testy, ktore moga odroznic slad cywilizacji od zjawisk naturalych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik To nie tak. Zakłada się, że istniała, na podstawie różnych historii/opowiadań. Nie ma na to dowodów, ale nie oznacza to, że nie istniała. Zostaje to teorią, dopóki nie udowodni się, że było "tak lub tak".
      N.p.: teorii Einsteina za jego życia nie można było sprawdzić przez brak odpowiedniego sprzętu. Więc przez kilkadziesiąt lat budowano specjalnie po to maszyny, żeby je udowodnić. Aż w końcu dowiadujemy się: "Teoria Einsteina o czymśtam została obalona/potwierdzona".
      Wniosek: nauka zakłada, że istniała wcześniej cywilizacja, bo są jakieś teorie, ale nie da się na razie tego wytłumaczyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat: Sorry, ale pierwszych obserwacji potwierdzających Ogólna Teorię Względności dokonano w 1919 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @gascoigne Nie podałem konkretnego przykładu. A co z falami grawitacyjnymi? Niecały rok temu potwierdzono. Albo jak w szkole uczą, że któryśtam Grek (niepamiętam, kilku ich było) założył, że "świat składa się z czegoś mniejszego od ziarnka piasku". Potrzeba było kilkunastu wieków, żeby odkryć atom.

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat:
      Teorie Einsteina potwierdzono doświadczalnie jeszcze za jego życia.
      Na wiele różnych sposobów.

      To nie działa tak, że jak sobie powiem "Księżyc jest zrobiony z gówna" to nagle będzie to brane na poważnie, "dopóki nie udowodni się, że było "tak lub tak"".
      To ja muszę przedstawić teoretyczne, solidne i spójne z obserwacjami przesłanki, że gówno pasuje do obserwacji. A potem dopiero próbuję doświadczalnie potwierdzić opcję "z gówna".
      I jak uda mi się zaprojektować takie doświadczenie, którego wynik potwierdza moje przypuszczenie, że z gówna -- wtedy dopiero moje przypuszczenie zaczyna być uznawane za prawdziwe. O ile ktoś nie obali tego innym doświadczeniem.

      Tak samo tu -- ktoś rzucił "może były inne cywilizacje", ale nie przedstawił spójnego materiału dowodowego, który by to nadawał jakieś prawdopodobieństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik znając niewielki ułamek wszechświata możesz spokojnie ogłosić, że księżyc jest ulepiony z gówna (na korzyść działają czasy, gdzie "płeć to konstrukt społeczny"). Zostaje to Twoją teorią, wyśmiewaną, ale nie da się udowodnić, że nie jest ona nieprawdziwa. Tak więc proś bogaczy o datki, wyślij w kosmos kilku Wykopowiczów, którzy myślą podobnie i dowiedź z czego zrobiony jest księżyc.
      Co za tym idzie: nie było na tyle dużo ekspedycji na księżyc, żeby w 100% potwierdzić z czego jest zrobiony. Więc na podstawie DOTYCHCZASOWYCH badań muszę stwierdzić, że na 99% jest zbudowany z "kosmicznych skał" (nawet nie wiadomo co to za pierwiastki), a 1% to takie "teorie" , jak n.p. że gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik a w związku z innymi cywilizacjami (jakie długie i wk%%%iające przy pisaniu słowo), to nie tak, że jeden koleś sobie tak założył. Było mnóstwo przypadków, gdzie ktoś coś odkrył (malunki na ścianach, po drugiej stronie globu odcisk fabrycznie robionego buta na glebie sprzed 2 mln lat, itp.), polecam @Gorti. Samo to, że "coś" zostało znalezione, nie pozwala ani na potwierdzenie, ani na zaprzeczenie. Więc dalej pozostaje to teorią.

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat
      Spróbuję inaczej: "Jeśli istnieje chociaż jeden procent szans na to, że jest naszym wrogiem musimy to brać za pewnik". Nie dało się potwierdzić, że Superman jest przyjacielem. Owszem, wychował się na Ziemi, miał rodzinę/przyjaciół wśród ludzi. Zabił ostatniego kryptończyka, który groził ludziom. Sam przekonywał, że kocha Ziemię.
      Ale to było to 99%. Jeden procent to była teoria Batmana. A i tak po dwóch filmach nadal nie znamy odpowiedzi, czy Stulejman jest dobry czy nie

    •  

      pokaż komentarz

      Skoro nie ma żadnych dowodów, że jakakolwiek istniała

      @Polinik: widać że nie przeczytałeś.
      Bo artykuł dotyczy dyskusji - JAKIE BYLYBY ślady bądź dowody istnienia takiej cywilizacji. I czy potrafimy takich dowodów szukać albo rozstrzygnąć że ich brak...

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat: Nie używaj potocznego znaczenia słowa teoria, gdy mówisz o teoriach naukowych. Brzmi to kuriozalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Na teorię Darwina nadal nie ma dowodów, jak na wiele innych teorii. To, że coś jest w szkole nie zawsze oznacza, że jest udowodnione. Wiem, że to szok, ale nauka się nie kończy, ona nadal trwa, ewoluuje, poprawia, skreśla, pisze na nowo i tak w kółko.

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat: o, jesteś kolejnym przykładem totalnego niezrozumienia słowa 'teoria'. Zapewne jak wielu ludzi stawiasz je na równi z hipotezą. Teoria naukowa to nie jest hipoteza.

      Hipotezę możesz sobie wymyślić dowolną.

      Co do pojedynczych dowodów na istnienie innych cywilizacji - dopóki można je falsyfikować, nie ma mowy o teorii, jest to jedynie hipoteza.

      To, że gdzieś jest odcisk buta sprzed 2 milionów lat, nie świadczy o tym, że to rzeczywiście jest odcisk buta. Łatwo to sfalsyfikować - to mógł być liść, to mógł być przypadkowy wzór wystukany patykiem przez ptaka, małpę albo próbującego zadziobać robala dziobaka z poharatanym dziobem.

      Jak dasz tysiącom małp klawiatury i zaczną klepać przypadkowe kombinacje klawiszy, to na pewno trafią się jakieś logiczne słowa, nawet wyrażenia lub całe zdania. Ale nie jest to dowodem na to, że małpy potrafią pisać, albo że rozumieją to co się pojawia na ekranie. Ale hipotezę można postawić, czemu nie. Tylko zbyt łatwo ją sfalsyfikować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Artykuł opisuje klasyczny eksperyment myślowy a nie poważną rozprawę na temat istnienia czy nie istnienia przedludzkich cywilizacji na Ziemi, zamiast tego autorzy zastanawiają się czy gdyby taka cywilizacja istniała znaleźlibyśmy jej ślady w warstwach geologicznych i czy potrafilibyśmy je odróżnić od śladów naturalnych, to jest całkiem ciekawy problem w przyszłości jeśli uda nam się wylądować na planetach w innych układach być może będziemy właśnie szukać takich śladów.

    •  

      pokaż komentarz

      Dowodzi się istnienia czegoś, bo nie da się przedstawić dowodów na nieistnienie.

      @Polinik: Da się. Jeśli staniemy we 2 w pokoju 5 na 5 metrów bez mebli, ze światłem to bez problemu da się wykazać, że jest nas tam tylko 2ch. Jest więc to dowód na nie istnienie osoby 3 (trzeciej), 4 (czwartej) a nawet 5 (piątej) itd.

      To oczywiście tylko przykład, ale dowody na nie istnienie czegoś są jak najbardziej możliwe. Rozbijamy się czasem o kwestię weryfikowalności tezy jak np. w przypadku religii - inteligentny, niewidzialny, wszechwiedzący i wszechmocny świadomy byt jest niemożliwy do zweryfikowania. Jest wszędzie, ale nie musi się ujawniać, może wszystko ale nic nie musi... ale to jest już kwestia postawionej tezy, a nie samego braku możliwości przedstawienia dowodu na nie istnienie czegoś i tym podobne problemy.
      Problem musi być jasno i sensownie postawiony. A w przypadku z artykułu jest.

      Teraz jest kwestia dostępności dowodów - w przypadku religii dowodów nie możemy mieć, lub możemy mieć ich niewiele (całun turyński?). W przypadku tezy, że jesteśmy jedyną cywilizacją w historii planety jest problem posiadanych zdolności technicznych do badania śladów poprzednich epok. Możemy na takie pytanie odpowiedzieć częściowo, na przykład: 'wiemy, że w ciągu ostatnich 10 mln lat nie było innej wysoko rozwiniętej cywilizacji na planecie bo (tu powody, dowody takiej tezy) X, Y, Z". Sensownym będzie jednak powiedzieć, że jeśli z jakiś przyczyn taka cywiilizacja istniałaby 15mln lat temu to np. nie możemy zweryfikować tezy, ponieważ procesy geologiczne trwale zatarły już tamten okres w historii planety, a nie znamy innych sposobów (np. pozostałości przetwórstwa przemysłowego), które pozwoliły by zweryfikować tezę.

      Dlatego to czy jesteśmy jedyną cywilizacją w historii planety jest teoretycznie weryfikowalne, ale może okazać się nie wykonalne z racji np. na wiek planety.
      Tak religia jest z definicji nieweryfikowalna, bo teza o istnieniu boga lub nie jest niemożliwa do udowodnienia, bo zdefiniowana jako "bóg" istota, ma tak szerokie zdolności, że z łatwością może w nieskończoność unikać wykrycia, a my nie możemy zbudować testu, który to zmieni.

      Skoro nie ma żadnych dowodów, że jakakolwiek istniała -- to się zakłada, że nie istniała. Zwłaszcza, że nie ma żadnych przesłanek, żeby podejrzewać, że istniała.

      Pewne pytania zadaje się po to, żeby umożliwić dojście do pewnych konkluzji. Gdyby w podobny do Ciebie sposób stwierdzić, że "nie pyta się jak dokonywać przestępstw, gdyż to nielegalne, a rzeczy nielegalnych się nie dokonuje" to w życiu nie moglibyśmy wpaść na rozwiązania pewnych mniej oczywistych zagadek kryminalnych, gdyż dopiero wcielenie się w rolę bandyty czy złodzieja, otwiera oczy odnośnie możliwości popełnienia przestępstwa, ale także jego detekcji.
      Podobnie tutaj, jeśli postawimy taką "niemożliwą" tezę, to natychmiast wyobrażamy sobie jakąś cywilizację sprzed X milionów lat i.... możemy zacząć rozważania odnośnie możliwych śladów, zależnie od czasu jej istnienia, okresu jak i poziomu zaawansowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc dalej pozostaje to teorią.

      @MickeyTheRat: Hipotezą.

    •  

      pokaż komentarz

      @MickeyTheRat: Satelity gps potwierdzają teorie einsteina. Zobacz sobie te filmik, gości tam pokazuje wzór z którego liczy się o jaką cześć sekundy zegary atomowe na satelitach musza brać poprawkę na dylatacje czasu. Bez tego pomyłka w odległości byłaby o kilkaset metrów.

      Poza tym polecam ci kanał spacetime tam bardzo dokładnie jest wytłumaczona teoria względności, dylatacja czasu a przedewszystkim to ze nie ma jednego ogólnego czasu we wszechświecie tylko każda cząstka ma swój lokalny czas. Jak to zrozumiesz to łatwiej Ci będzie uwierzyć w teorie względności. Na pierwszy rzut oka jest ona nieintuicyjna dlatego ludzie ją odrzucają.

      źródło: youtu.be

    •  

      pokaż komentarz

      A co z falami grawitacyjnymi? Niecały rok temu potwierdzono.

      @MickeyTheRat:
      Fale grawitacyjne to było ostatnie zjawisko przewidziane przez OTW, które zaobserwowano doświadczalne.
      Natomiast wcześniej potwierdzono doświadczalne inne efekty przewidziane przez OTW, co spokojnie wystarczyło, żeby uznać OTW za prawdziwą.

      teorii Einsteina za jego życia nie można było sprawdzić przez brak odpowiedniego sprzętu.
      Kek.
      Już w 1916 sam Einstein wytłumaczył za jej pomocą niewytlumaczalne wcześniej odchyłki orbity Merkurego, co było pierwszym dowodem prawdziwości OTW.
      Potem było potwierdzenie zakrzywienia toru światła przez grawitację, podczas zaćmienia słońca, co zostało uznane za bezsprzeczny dowód jej prawdziwości. W roku 1919. Einstein zmarł w 1955.
      A potem kolejne - dylatacja czasu (niepomijalna, GPS musi ją brać pod uwagę) , wleczenie przestrzeni przy wirujacych obiektach.

      Nie potrzebne było potwierdzenie istnienia fal grawitacyjnych, przy tylu innych dowodach, zwłaszcza, że nie ma żadnego dowodu, który by podważał jej prawdziwość.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli staniemy we 2 w pokoju 5 na 5 metrów bez mebli, ze światłem to bez problemu da się wykazać, że jest nas tam tylko 2ch. Jest więc to dowód na nie istnienie osoby 3 (trzeciej), 4 (czwartej) a nawet 5 (piątej) itd.

      @Ilythiiri:
      Nie. Wykażesz tylko, że są tam na pewno dwie osoby.
      Nie wykluczysz, że nie ma tam dodatkowych osób, złożonych z materii, która nie reaguje z falami elektromagnetycznymi. Albo grawitacyjnie.
      Albo reaguje tak słabo, że jest poza skalą czułości używanych przyrządów pomiarowych.
      Albo po prostu te dwie osoby będą niewidome i głuche i swoimi zmysłami (przyrządami pomiarowymi) nie są w stanie wykryć trzeciej osoby.
      Dlatego brak dowodu na nieistnienie w nauce doświadczalnej nie jest uznawane za jakąkolwiek przesłankę na istnienie. Oczywiście nauka teoretyczna (np matematyka) to inny temat - na poziomie abstraktu da się wykazać sprzeczność jakiegoś przypuszczenia.
      Zatem - skoro jesteś w stanie wykazać z całą pewnością, że są dwie osoby i nie jesteś w stanie wykazać, że nie ma kolejnych - to w myśl tej zasady przyjmuje się tam istnienie dwóch osób. A jak ktoś wpadnie na pomysł i zaplanuje eksperyment ujawniający trzecią osobę, której wcześniej nie wykryto - wtedy akceptujemy, że są tam trzy osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      Dowodzi się istnienia czegoś, bo nie da się przedstawić dowodów na nieistnienie.

      @Polinik: Tak jak z wiarą w Boga xD

    •  

      pokaż komentarz

      @snup-siup:
      Owszem. Dlatego nazywa się to "wiarą" a nie "świadomością" i dlatego w Metodzie Naukowej nie stosuje się tej wiary ani jako sposobu pozyskiwania materiału naukowego ani do wyjaśniania obserwowanych faktów.

    •  

      pokaż komentarz

      Na teorię Darwina nadal nie ma dowodów, jak na wiele innych teorii.

      @lavinka:
      Jest mnóstwo dowodów - od kopalin przez rozwój płodu czy przebiegu niektórych nerwów do obserwowanych zmian ewolucinych w kolejnych pokoleniach organizmów doświadczalnych.
      Bakterie uodparniające się na kolejne antybiotyki to właśnie przykład ewolucji, którą można zaobserwować w ciągu życia jednego człowieka.

      Po prostu nie chcesz ich zaakceptować. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      na podstawie różnych historii/opowiadań.

      @MickeyTheRat: żyje w obecnych czasach wiele tajemniczych zwierząt, czy tam hominidów zwanych kryptydami (Yeti, Nessi itd.), a nikt nie dostarczył żadnego dowodu na ich istnienie nawet przy obecnym poziomie techniki, więc tym bardziej takie anegdotyczne dowody nie są podstawą do wyciągania jakichkolwiek wniosków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilythiiri: Czym się różni nauka od religii?
      Nauka się rozwija, gdy się myli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaskun: wiele mitów już okazało się prawdą historyczną i to nawet podań ludowych przekazywanych tylko drogą ustną dłużej niż 10 tys lat (przykład Aborygenów).
      To, że teraz nie znajdziesz żadnej Nessi, nie wyklucza, że np. jeszcze 1000 lat temu jakiś ostatni potomek dinozaurów żył, w którymś z jezior w Europie. Ludzie go widzieli, powstała legenda, która jest do dziś powtarzana, a "potwór" dawno się rozłożył na dnie jeziora.
      Ostatnio było znalezisko o tym, że właśnie wymarł gatunek nosorożca białego. Gdybyśmy jako cywilizacja nie znali zapisu video lub gdyby zaorał nas teraz wybuch meteoru albo superulkanu, to myślisz, że jak odebrana by była opowieść o nosorożcach za tysiąc lat przez ludzi, którzy nie mieli szansy zobaczyć tego na własne oczy.
      Kwestia wielkich hominidów na przykład. Jeszcze przed końcem ostatniej epoki lodowcowej Ziemia była pełna tzw. mega-ssaków. Najbardziej znane to mamuty czy tygrysy szablo-zębne ale tego było setki gatunków, choćby leniwiec wielkości żubra. Nie wydaje się zbyt zaskakujące, że skoro wiele obecnych gatunków ssaków miało wówczas swoje mega-odpowiedniki, to mogły mieć je również hominidy. Oczywiście to jest mało prawdopodobne, gdyż nie znaleziono żadnych szkieletów. Jednak nie oznacza to, że jeszcze nie zostaną odnalezione.

      Dobrze być sceptycznym ale nie dobrze zamykać się na możliwości, bo "wie" się lepiej podczas gdy się nie ma faktycznej możliwości wiedzieć.
      Najbliższe opisujące znajomość historii naszej planety stwierdzenie to: w dupie bylim i gunwo widzielim.

    •  

      pokaż komentarz

      jakiś ostatni potomek dinozaurów żył

      @szpongiel:
      Wcikąz żyją i są ich miliardy. To ptaki.

      Ostatnio było znalezisko o tym, że właśnie wymarł gatunek nosorożca białego.

      Nie wymarł. Zmarł ostatni samiec. Żyją jeszcze samice a nasienie samca jest zamrożone.

      Oczywiście to jest mało prawdopodobne, gdyż nie znaleziono żadnych szkieletów. Jednak nie oznacza to, że jeszcze nie zostaną odnalezione.
      Szkielety to nie wszystko. Brakuje form pośrednich między tymi gatunkami, które znamy a mega-hominidem. To nie jest tak, że nagle z niemega matki urodzi się pierwszy mega-hominid i od niego zacznie się nowy gatunek. Rosną powoli z pokolenia na pokolenie, jeśli większy rozmiar zapewnia im jakąś przewagę ewolucyjną. I to nie jest po prostu zwiększanie wszystkich wymiarów, jakby ktoś suwak "size" w grze przesuwał.
      Większy rozmiar to większa masa -> więcej ciepła do odprowadzenia -> zmiany w budowie.
      Większa masa -- to zmiana konstrukcji kończyn i kości, które muszą to dźwigać.
      I wiele innych problemów "konstrukcyjnych" oraz ich rozwiązań oraz brak jakichkolwiek znalezisk, które by dało się wytłumaczyć właśnie linią ewolucyjną gigantów.

      Absurdem jest zakładać, że akurat wszystkie szkielety z jakiejś odnogi ewolucyjnej uległy rozkładowi, skoro inne odnogi mają jako-taką ciągłość pozwalającą zrekonstruować przebieg ewolucji.

      Innymi słowy -- mega-hominidy to hipoteza, która nie ma żadnych dowodów na poparcie poza pseudo-argumentem "nie udowodniono, że ich nie było". I dlatego jest tylko tym -- niepodpartą niczym hipotezą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: teoria naukowa Darwina została już dawno udowodniona. Tobie też myli się pojęcie teorii naukowej i hipotezy. To jest niesamowite, gdy ludzie nie mający zielonego pojęcia o nauce rzucają tekstem "to tylko teoria", nie wiedząc, że teoria naukowa jest najbardziej rzetelną, rygorystyczną i kompletną formą wiedzy naukowej. Odróżnia ją to od potocznego rozumienia słowa teoria, które sugeruje spekulatywność charakterystyczną dla hipotezy naukowej.

      A najlepsze jest to, że gdy to wytłumaczysz komuś, to wtedy dopiero zaczyna się ból dupy a jad leje się szeroką strugą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @zkandal: Jeszcze lepsze jest hasło "nie ma dowodów na prawdziwość tej teorii!".
      Gdzie z definicji teoria to jest coś poparte dowodami teoretycznymi i eksperymentalnymi. A równocześnie jest falsyfikowalne -- czyli istnieje możliwość obalenia tego na drodze eksperymentalnej ale żadne doświadczenia nie dają wyników zgodnych z założeniami falsyfikacji.
      Dla przykładu wspomniana wcześniej OTW -- jest kupa doświadczeń potwierdzających jej prawdziwość, a żadne doświadczenie nie dało wyników sprzecznych (np. udowodnione eksperymentalnie, że czas nie zwalnia w polu grawitacyjnym).

    •  

      pokaż komentarz

      A najlepsze jest to, że gdy to wytłumaczysz komuś, to wtedy dopiero zaczyna się ból dupy a jad leje się szeroką strugą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @zkandal: Bo w współcześnie wszyscy są:
      - wyjątkowi,
      - praktycznie nieomylni,
      - najważniejsi.

      Jak śmiesz kogoś takiego poprawiać i tym samym sugerować że czegoś nie wie najlepiej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Teoria Darwina w zasadzie nie tylko nie została udowodniona, ale ją obalono. Obecnie uważa się, że było inaczej, chociaż pewne elementy teorii Darwina nadal w nowych teoriach istnieją. Darwin nie uwzględniał hybrydyzacji, gdy wiadomo, że np. biali ludzie z Europy są hybrydą dwóch gatunków a nie jednym, który skądś wyewoluował. Podobnie jest z płetwalami i wieloma innymi gatunkami Genetyka to był ostatni cios dla teorii Darwina, bardzo mi przykro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A koparlina nie jest żadnym dowodem. Właśnie prawie nie ma form pośrednich między gatunkami. Nadal nie ma brakującego ogniwa między ludźmi a małpami.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Bo ludzie nie pochodzą od małp, to jak ma być pośrednie ogniwo?
      To jakby ktoś pisał, że nie ma pośredniego ogniwa między tobą a Twoją kuzynką.

      I zabawne, jak zignorowałaś resztę przykładów, które przytoczyłem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Teoria Darwina w zasadzie nie tylko nie została udowodniona
      Jakby jej nie udowodniono to by nie była teorią a hipotezą.

      ale ją obalono
      Źródło poproszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Jakie źródło chcesz? Przeczytaj najpierw samą teorię Darwina, której już żaden naukowiec nie traktuje poważnie, bo same badania genetyczne ją obaliły. Co nie oznacza, że jest całkowicie błędna. Rozwinięto ją, uzupełniono, ale to są kolejne teorie i potrzebują udowodnienia. Pokaż ten dowód na to, że teoria jest prawdziwa. Nie znajdziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Pokaż ten dowód na to, że teoria jest prawdziwa.

      @lavinka: Co powiesz na nazwę? >Teoria< Darwina.

      Jakie źródło chcesz?

      @lavinka: naukowe by było fajne.

      Przeczytaj najpierw samą teorię Darwina, której już żaden naukowiec nie traktuje poważnie, bo same badania genetyczne ją obaliły.

      @lavinka: [citation needed]

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Wcikąz żyją i są ich miliardy. To ptaki.
      Serio? ( ಠ_ಠ)
      Mnie chodziło o takiego potomka jakim jest krokodyl, czyli gatunek żyjący w nie(wiele)zmienionej formie od czasów powstania. Jakieś diplodoki czy coś.

      Nie wymarł. Zmarł ostatni samiec. Żyją jeszcze samice a nasienie samca jest zamrożone.
      Widać, że niezbyt masz argumenty skoro się czepiasz nieistotnych dla sensu mojej wypowiedzi szczegółów.

      W istnienie megahominidów to akurat sam raczej wątpię ale hipoteza nie jest niedorzeczna i nie uważam, że jest absurdem zakładanie, że wszystkie szkielety z jakiejś odnogi uległy rozkładowi. Jest to co najwyżej mało prawdopodobne ale na pewno nie absurdalne. Poza tym, to że żadnego jeszcze nie znaleźliśmy nie jest równoznaczne temu, że wszystkie uległy rozkładowi.

    •  

      pokaż komentarz

      Serio? ( ಠ_ಠ)
      Tak, serio. Dinozaury też podlegały ewolucji a masowe ich wymieranie nie zabiło wszystkich gatunków. Te, które przetrwały -- ewoluowały dostosowując się do nowych warunków. I skończyły jako ptaki.

      Mnie chodziło o takiego potomka jakim jest krokodyl, czyli gatunek żyjący w nie(wiele)zmienionej formie od czasów powstania.

      Krokodyle jako rząd istnieją od kilkudziesięciu milionów lat, ale w obrębie tego rzędu żyły i wymierały różne gatunki. Podlegały też ewolucji, żeby dostosować się do zmieniających się warunków.
      Krokodyl, jako konkretny gatunek nie istnieje w jednej formie od czasów powstania. Taki najbardziej znany krokodyl nilowy ma kilka milionów lat.
      Cały rząd krokodyli faktycznie wolno ewoluuje, ale ewoluuje. Zamieszkuje niszę ekologiczną, która jest mało podatna na zmiany klimatyczne (tereny obfite w wodę, wysokie temperatury cały rok), więc nie ma dużej presji ewolucyjnej.

      Jakieś diplodoki czy coś.

      @szpongiel:
      Diplodoki był przystosowane do warunków, w których żyły, ~150 mln lat temu. Od tamtych czasów zmieniło się niemal wszystko -- układ lądów, klimat, zlodowacenia, wielkie wymieranie, drapieżniki. W momencie wielkiego wymierania dinozaurów (~65mln lat temu) już nie było diplodoków -- od jakichś 100 milionów lat.
      Nie mam czasu teraz szukać co się stało z diplodokami -- na szybko znalazłem, że prawdopodobnie przekształciły się w tytanozaury.

      Widać, że niezbyt masz argumenty skoro się czepiasz nieistotnych dla sensu mojej wypowiedzi szczegółów.
      Od samego początku dyskusji sypię argumentami, więc twierdzenie "niezbyt masz argumenty" jest fałszywe.
      Sprostowałem -- bo jak mam dyskutować o wyginięciu nosorożca białego, skoro nie wyginął?

      hipoteza nie jest niedorzeczna
      że żadnego jeszcze nie znaleźliśmy nie jest równoznaczne temu, że wszystkie uległy rozkładowi.

      No ewidentnie nie chcesz zrozumieć. Nie ma żadnych naukowych dowodów, dla których trzeba by tworzyć hipotezę megahominidów. Argument "nie da się wykluczyć, że po prostu żadnych jeszcze nie znaleźliśmy i dlatego jest to prawdopodobna hipoteza" nie jest takim dowodem.
      Hipoteza o megahominidach z racji tego jest w tej samej kategorii co hipoteza Latającego Potwora Spaghetti, dowolnego Boga, jednorożcach, flogistonie -- hipotezami na poparcie, których nie ma żadnych dowodów.

      Żeby pokazać absurd takiego rozumowania -- stawiam hipotezę, że do przedwczoraj istnieli siedmioręcy, dziewięciooczni ludzie koloru fioletowo-oktarynowego. Co prawda nie znaleźliśmy żadnych śladów potwierdzających ich istnienie, ale przecież może kiedyś znajdziemy. Czy to oznacza, że moja hipoteza jest prawdopodobna?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik:

      Tak, serio. Dinozaury też podlegały ewolucji a masowe ich wymieranie nie zabiło wszystkich gatunków. Te, które przetrwały -- ewoluowały dostosowując się do nowych warunków. I skończyły jako ptaki.
      Zapytałem czy serio, bo piszesz nie na temat.

      Sprostowałem -- bo jak mam dyskutować o wyginięciu nosorożca białego, skoro nie wyginął?
      Nic nie sprostowałeś tylko znowu napisałeś nie na temat. Nie ma to żadnego znaczenia, gdyż nosorożec był jedynie przykładem. Poza tym za rok może już nie istnieć, a tym bardziej by nie istniał gdyby dziś zaj#!!ł wielki meteoryt, a taką (hipotetyczną) sytuację opisywałem.
      Wybierz dowolny inny gatunek, który istniał ileś (tysięcy) lat temu, a teraz nie istnieje jeśli masz taki problem z nosorożcem. Mnie chodziło jedynie o mechanizm tworzenia mitów i podań ludowych o gatunkach, które (już albo w przyszłości) nie istnieją. Ktoś kiedyś widział, a potomkowie już nie widzieli, bo przestał istnieć. Nie mieli kamer video, więc pozostały tylko rysunki albo przekazy ustne, które po czasie uznawane są za bajki, bo no jak to, przecież takie zwierzę nie istnieje. Ale istniało!

      Diplodoki był przystosowane do warunków, w których żyły, ~150 mln lat temu. Od tamtych czasów zmieniło się niemal wszystko -- układ lądów, klimat, zlodowacenia, wielkie wymieranie, drapieżniki. W momencie wielkiego wymierania dinozaurów (~65mln lat temu) już nie było diplodoków -- od jakichś 100 milionów lat.
      Nie mam czasu teraz szukać co się stało z diplodokami -- na szybko znalazłem, że prawdopodobnie przekształciły się w tytanozaury.
      Czepiłeś się tak samo jak tego nosorożca, gdy to tylko losowo wybrany gatunek zwierzęcia, które żyło kiedyś i wymarło. Poza tym krokodyle mogły się przystosować, a diplodoki nie? Grunt to konsekwencja w logice ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Tylko proszę nie pisz mi szczegółów o tym dlaczego diplodoki...
      Po prostu potwór z Loch Ness wcale nie musi być jedynie legendą, bo jakiś gatunek dawnych dużych gadów mógł przetrwać w enklawie i nie wymrzeć do końca. Stopniowo się przystosowując i choć w niewielkiej populacji to istnieć na tyle długo, że do dziś przetrwały podania przekazywane ustnie. A to, że cała linia tego i pokrewnych gatunków wymarła wiele milionów lat wcześniej nie przeczy takiej możliwości. Zarówno ewolucja jak i zmiany na planecie to nie są procesy zero-jedynkowe zachodzące liniowo.

      No ewidentnie nie chcesz zrozumieć. Nie ma żadnych naukowych dowodów, dla których trzeba by tworzyć hipotezę megahominidów. Argument "nie da się wykluczyć, że po prostu żadnych jeszcze nie znaleźliśmy i dlatego jest to prawdopodobna hipoteza" nie jest takim dowodem. Hipoteza o megahominidach z racji tego jest w tej samej kategorii co hipoteza Latającego Potwora Spaghetti, dowolnego Boga, jednorożcach, flogistonie -- hipotezami na poparcie, których nie ma żadnych dowodów.
      Tak samo Ty nie chcesz zrozumieć, że rozważanie samej możliwości nie jest od razu absurdem, a takie postawienie sprawy jest co najwyżej arogancją. Poza tym kwestia ekstrapolacji. Megahominidy jednak są bardziej prawdopodobne niż latający potwór spaghetti. Jednak mega-ssaki istniały, a latające wyroby kuchni włoskiej nie.
      Poza tym napisałem chyba, że sam nie uważam tego za zbyt prawdopodobne, nie mniej jednak takie prawdopodobieństwo istnieje i jest ono większe niż w przypadku siedmiorękich, dziewięcioocznych ludzie koloru fioletowo-oktarynowego, gdyż nie było żadnej znajej ludzkości formy życia choćby podobnej w całej historii planety.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzaQ2: Naukowym źródłem jest Teoria Darwina. Dopóki nazywa się ją teorią, jest nieudowodniona. Proste? :)

    •  

      pokaż komentarz

      Dopóki nazywa się ją teorią, jest nieudowodniona. Proste? :)

      @lavinka: W zupełności wystarcza mi to do oceny ile jest warte to, co piszesz. Dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzaQ2: Ojeeej, zabrakło argumentów? Nawet nie wiesz, na czym polega Teoria Darwina, a chcesz o niej dyskutowac w internetach.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: nie, po prostu nie widzę sensu dyskutowania z osobą, która nie zna znaczenia słów, których używa.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzaQ2: A Ty znasz? Teoria pozostaje teorią dopóki się jej nie udowodni niestety. Wiesz, ile za czasów Darwina było równoległych teorii, które Darwinizm wykluczały? I nie, wcale nie chodzi o kreacjonistów. Wiesz co to teoria skoku ewolucyjnego? A skąd, nawet pewnie o niej nie słyszałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzaQ2: Mógłbyś czasem czytać, co linkujesz. Teoria Darwina nie tylko nie została udowodniona, ale obecny stan wiedzy, w tym dotyczący skamieniałości, ją w całości obala. Pewne elementy trwają nadal w innych teoriach, ale poza tym duuużo się nie zgadza. Genetyka sporo namieszała, bo się okazało, że gatunki wg Darwina spokrewnione okazywały się mieć zupełnie innych przodków. Darwin w ogóle nie brał pod uwagę, że gatunek ludzki jest zmieszany z innym gatunkiem. W ogóle pomylił datowania i mnóstwo innych rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      obecny stan wiedzy, w tym dotyczący skamieniałości, ją w całości obala.

      @lavinka: Pisałem: [citation needed].

      Jedyne co napisałeś to

      Dopóki nazywa się ją teorią, jest nieudowodniona. Proste? :)

      co jest oczywistą bzdurą. Przytoczę jeszcze raz fragment z podlinkowanego wpisu na wiki:

      Odróżnia ją to od potocznego rozumienia słowa teoria, które sugeruje spekulatywność charakterystyczną dla hipotezy naukowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrzaQ2: Wg Twojej definicji Teoria Darwina pozostaje hipotezą i to jest prawda, niczego to nie zmienia. To, że tekst Darwina POTOCZNIE nazywany jest teorią, nie oznacza wszak, że jest nią w sensie naukowym, wszystko się zgadza.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: No to po co siejesz zamęt i nazywasz teorią coś, co wg ciebie nią nie jest? Pierwsze słyszę aby to nie była teoria naukowa ([citation needed]), ale nawet jeśli tak, to podpieranie tego argumentami typu "to tylko teoria" jest bardzo słabe, tak jak u tego pana.

    • więcej komentarzy(37)

  •  

    pokaż komentarz

    To brzmi mniej więcej tak, że skoro w wykopaliskach sprzed 10000 lat nie znaleziono drutu, to istnieje szansa, że istniała wówczas łączność bezprzewodowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Mamy pewność że jesteśmy jedyną cywilizacją która użyła bomby atomowej. Po za tym nie jesteśmy pewni niczego co człowiek robił od 12 000 lat wstecz. Przyklady? 300 km mur w Tunezji sprzed 20 000 lat czy fakt że starożytni Egipcjanie nazywali piramidy starożytnymi, co z "ludami morza", dziwnymi rurami na pustyniach chin i w ogóle co w Europie się działo przed 10 000 tys, k wielka bitwa na Odrze sprzed 16 000 czy 20 000 lat i dziwne podania Hindusow o wojnach bogów. Historia sprzed 12 000 lat to wielka zagadka a nie puste strony i życie w lepiankach. I caly czas odkrywamy coraz starsze slady istnienia czlowieka o cywilizacji .

    Przecież już starożytni Grecy romansowali z rewolucją przemyslowa (silniki parowe) i prostymi komputerami (maszynami liczacymi) i gdyby nie najazd rzymian to kto wie jak to by się potoczylo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev coś więcej o tej bitwie na Odrze?

    •  

      pokaż komentarz

      @LudwikFefnasty o chui ale polecialem z datowaniem xD Przepraszam. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bitwa_nad_rzeką_Tollense 1500 przed naszą erą. Według nauki tamte rejony miały wtedy gęstość zaludnienia na poziomie 0,5 czlowieka na km2

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: poproś moderację o korektę datowania w zgłoszeniu

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: A Gobekli tepe Cię Mirku nie zastanawia?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtas1978 jasne że zastanawia, czemu pytasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: Bo nie wspomniałeś wcześniej. A to jedna z najbardziej zastanawiających budowli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: Na pewno jesteśmy pierwszą cywilizacją, która użyła bomby atomowej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie podchodzę do tego poważnie, ale od lat można napotkać w internecie artykuły o wojnie atomowej sprzed tysięcy lat, pierwsze źródło od wujka google: o tutaj. Pewnie nie wszystkich pochodzenie tych informacji zadowoli, ale dodam, że na ten temat jest w internecie mnóstwo stron, jest nawet strona poświęcona temu zagadnieniu: ancientnuclearwar.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: W przypadku piramid to faktycznie mogły być one dla Egipcjan starożytne. Tutaj istotne jest zaznaczenie, do Egipcjan z których czasów się odnosimy. Dla ostatnich faraonów rządzących do 30 r p.n.e faktycznie budowla z 2560 r p.n.e była starożytna podobnie jak dla nas Partenon.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev:

      Nie mamy. Poczytaj o eposach staroindyjskich.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniakDVD wspomniałem o indyjskich wojna bogów. Nikt nie użył bo bylibyśmy to w stanie wykryć badając skład gleby/lodowcow(?)I nawet jakby jej użyto w Indiach to na całym świecie zostawili by to slad. Bomby które my uzylismy są już zapisane na zawsze w historii naszej planety analogicznie moglibyśmy wykryć wybuchy nuklearne z przeszlosci gdyby takie istniały. Może wykrylismy ale jaszczuroludzie nie pozwalają nam się o tym dowiedzieć xD
      @wykopowicz71

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopowicz71 nie trzeba sięgać tak daleko w bibli przykład sodomy i gomory pasuje idealnie do bomby atomowej, ucieczka w góry, morze ognia, zamiana w "słup soli". Tylko nauka nie potwierdza użycia w tym miejscu nuka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: Takie rzeczy jak promieniowania się od czasu do czasu wykrywa w różnych dziwnych miejscach, trochę napromieniowanych miejsc jest na terenie Indii. Znalazłem dobrej jakości (przynajmniej w moim mniemaniu) źródło: Nuclear events in ancient India. Podane nazwy artykułów/badań, nazwiska autorów (i to nie jakichś z łapanki, część jest znana), coś wspaniałego :)

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy pewność że jesteśmy jedyną cywilizacją która użyła bomby atomowej.

      @Hubadev: No niestety nie mamy. Są całe połacie ziemi napromieniowane bardziej niż okolica Czarnobyla. Co być może (wg niektórych teorii) jest echem dawnych wojen atomowych. Co by tłumaczyło brak śladów po istotach jakichkolwiek i ich cywilizacji. Co zostało po Nagasaki? Mało.

      Więcej, piramidy są pokryte tajemniczym szkliwem (nie tylko one, okolica skalna też), które w naturze nie ma prawa się wytworzyć, bo takie szkliwo tworzy się w temperaturze kilku tysięcy stopni. To może wygenerować rój meteorytów, ale może też porządna bombka nuklearna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev:
      Taki pewien jesteś, że wcześniej nie użyto bomb atomowych. Według badań biblijna Sodoma i Gomora to właśnie przykład na unicestwienie tych miast przez broń jądrową.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka możesz podać jakieś badania potwierdzające to co napisalas? Z chęcią poszerzylbym swoją wiedzę na ten temat. Ja się z nimi nie spotkałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: Jakie badania? Odnośnie piramid jest doktorat Franza Zalewskiego, poważna praca geologiczna odnośnie materiału, z jakiego są budynki, w yt jest sporo filmów z jego udziałem, w którym tłumaczy, jak odkrył szkliwo oraz ślady obróbki kamienia nieznanymi narzędziami. Jak odkrył, że sarkofag jest z innego kamienia, niż podają oficjalne źródła naukowe, bo opisywał go człowiek, który nie zna się na kamieniu, a reszta tylko przepisuje zamiast sprawdzać. On nie mówi wprost, że to atomówki, bo nie jest specem od atomówek, to się raczej nasuwa przez podobieńswo (skąd temperatura kilku tysięcy stopni na sporym obszarze, po roju meteorytów nie ma śladu, powinny być kratery). On nawet to szkliwo jeździł badać mikroskopem elektronowym i wyszło ponad wszelką wątpliwość, że tego materiału nie powinno tam być. A jest. Teraz większość archeologów pcha się na bliski wschód, bo coraz więcej śladów wskazuje, że jeszcze wiele zostało do odkrycia. Szkoda, że nie biorą ze sobą geologów. Co do promieniotwórczości, to najwyższy poziom jest w rejonie Arabii Saudyjskiej i okolic, ale teren nie jest dobrze przebadany, więc nie są to dane dokładne i wymagają dalszych prac.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka sprawdzę w wolnej chwili, dzięki za odpowiedź! Podobno na pustyni Gobi sa starożytne zeszklone osady ludzkie(i dziwne rury) ale tutaj już nie ma nikogo kto mógłby to potwierdzić oprócz żółtych napisów i Chińczycy nie chcą ta wpuszczać archeologów czy innych badaczy. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: No właśnie cholewa każda taka rzecz to żółte napisy. Wiesz, że Zalewskiemu tego nie chciały wydrukować zachodnie czasopisma? Huk z mikroskopem elektronowym, nie pasuje do tezy, to go wrzucić na półkę z płaskoziemcami. Zeszklone osady z pustyni Gobi pasują pod odkrycia Zalewskiego. To oczywiście mogła być katastrofa naturalna. Ale jej nikt by nie przeżył w promieniu setek kilometrów. To i nie miałby kto o niej napisać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hubadev: W ogóle są hipotezy, że obszary pustynne mniej więcej na wysokości Sahary, a więc i pustynia Gobi, ale i pustynie Uzbekistanu powstały w wyniku jakiejś katastrofy, która wymiotła na tej szerokości geograficznej wszystko po horyzont i długo nic tu nie rosło. Może uderzenie komety? Która rozpadając się na mniejsze kawałki spadała sobie raz po raz na dłuższym kawałku? To mogło wywołać ogromne zmiany klimatyczne, potop (tsunami i podniesienie się poziomu oceanu) i inne cuda na kiju.

    • więcej komentarzy(10)