•  

    pokaż komentarz

    Co myślicie o całej tej sytuacji, normalnej, życiowej, żadnych tutaj nie ma ukrytych celów, typu dłuższy postój. 50 zł zapłaciłem, trudno, moja wina, jestem z innego miasta, pojechałem pierwszy raz w to miejsce, a to na Dworcu Autobusowym w Katowicach, takie ceregiele... wstyd. Jeśli tak się trzepie biznes, na niewiedzy przyjezdnych po klientów tego dworca, to gratuluję pomysłu.

    Mam nadzieję, że Policja zajmie się ta sprawą szantażu, blokowania pojazdu i ukarania tego Pana odpowiednim mandatem za postój pod zakaz, bo ten Pan nie uiścił opłaty za swój postój, a zakaz obowiązuje wszystkich.

    Uważajcie na to cwaniackie miejsce, zrobią Wam fotki, zablokują i będą szantażować. Ten Pan musi mieć jakiś biznes w swoim zachowaniu, by tacy jak ja zapłacili, być może jest właścicielem terenu, ale nie jest ponad prawem, w żaden sposób się nie wylegitymował, nie przestawił...

    •  

      pokaż komentarz

      @PonySlaystationn: Nie chcę być złośliwy, ale wizyta u okulisty raczej wskazana:

      źródło: screen.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @aarek68: po za tym mógł spokojnie wjechać na parking Supersamu.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @aarek68: Bede bardzo upierdliwy bo jak ktos chce egzekwowac przepisy to niech najpierw sam ich przestrzega.
      Zatem organizacja ruch w tym miejscu jest niezgodna z przepisami rozporzadzenia.
      1. To cos pod tabliczka z tekstem znakiem nie jest bo kolor cyfr niezgodny z rozporzadzeniem.
      2. Teks na tabliczce a dokladniej kwota - inna czcionka i kolor. Niezgodnosc j.w.
      3. Brak pionowego znaku B-21 "zakaz skretu w lewo"
      4. Oznakowanie poziome wskazuje mozliwosc jazdy w lewo, na wprost lub w prawo.

      Za oznakowanie drog wewnetrznych (np. rywatnych) jest kara grzywny - art. 85a kk.

      @PonySlaystationn: wolam bo moze Ci sie przyda gdyby byla wieksza afera z tego.
      Oczywiscie dales ciala bo jak ja jade w nieznane miejsce to sprawdzam chocby na streetview.

    •  

      pokaż komentarz

      @olowpb: mnie zastanawia dlaczego autor nagrania jednak nie zwrócił uwagi na to co pisze na tabliczce tylko jak leming dał się ruchać bez wazeliny. A owy strażnik teksasu nie robił tego z pewnością bo mu się nudziło tylko widocznie miał w tym biznes.

    •  

      pokaż komentarz

      @olowpb: odniosłem się tylko do tego, że kierowca nie był w stanie przeczytać tekstu na tabliczce... Do tego czy organizacja ruchu, sposób oznakowania, treść tekstu oraz jego kształt są zgodne z przepisami, nie odniosłem się w moim komentarzu wogóle.... Ale to co piszesz może być bardzo pomocne dla ukaranego opłatą, przy ewentualnym odwołaniu się w kwestii jej legalności.

    •  

      pokaż komentarz

      @PonySlaystationn: Dałeś się spacyfikować januszkowi jak ostatnia cipa. Tak masz zapłacić 50zł ale gość może ci skoczyć tak samo jak policja. To jest teren prywatny. Cennik masz pod znakiem i nie dostaniesz wiekszego mandatu.
      BTW w Kraku jest opłata 80zł bodajże.

  •  

    pokaż komentarz

    Wjazd na prywatną posesję powinien być zagrodzony np szlabanem a nie stanowić integralną część z drogą publiczną. Ewentualnie powinien stać znak "zakaz wjazdu" lub "zakaz ruchu" i wówczas byłby mandat a nie jakieś naciąganie na dodatkowe opłaty.

    •  

      pokaż komentarz

      @mojo444: Dodatkowo gównoburzy autora filmiku nie ma, ponieważ ten poszedł i zapłacił. Natomiast co ten siwy dżentelmen co wjeżdża i dyktuje prawo tam w ogóle robił? Jakiś psih!$ kordel łoker.

    •  

      pokaż komentarz

      Wjazd na prywatną posesję powinien być zagrodzony np szlabanem a nie stanowić integralną część z drogą publiczną

      @mojo444: Nie ma takich wymagań. Jest znak zakaz ruchu. Oglądałeś filmik chociaż chwile?

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: Tak oglądałem i jeszcze bardziej się zdziwiłem. Tam jest zakaz ruchu, fakt czyli powinien być mandat za łamanie przepisów a jest "rozgrzeszenie" w postaci prywatnej opłaty. Ciekawe ile biorą wobec tego za np potrącenie pieszego bo logicznie rzecz biorąc można sobie u nich kupić "łamanie prawa". Inna sprawa że tego typu przykładów gdzie teren prywatny nie jest wydzielony od publicznego a później są brane opłaty jest więcej np pod sklepami Decathlon. Łatwo się nie zorientować i dlatego uważam, że taki teren powinien być w sposób ewidentny oddzielony.

    •  

      pokaż komentarz

      @mojo444: Za wjazd na private nie może być mandat. Za potrącenie na terenie prywatnym obowiązuje KK.

      dlatego uważam, że taki teren powinien być w sposób ewidentny oddzielony
      Rozumiem, że tak uważasz ale nie ma takiego wymogu niestety. W kraku jest ochrona zamiast januszy na dworcu i opłata 80zł za wjazd. Był taki śmieszek internetowy co sam siebie nagrał i jak przyjechały pały to grzecznie mu wytłumaczyli, że ma zapłacić. Bez mandatu bo nie mogą dać ale jak nie zabuli za wjazd to sprawa może iść do sądu i przegra.

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: Może być mandat albo Policja czy SM nie może interweniować. Aby jakiś znak obowiązywał musi być projekt, uzgodnienia, zgoda władz inaczej ten znak nic nie znaczy. Jeżeli jest tzw legalny to wówczas za jego złamanie może być wystawiony mandat, powinno być do tego też określenie teren np "droga wewnętrzna", "strefa ruchu", "strefa zamieszkania". Tam wg mnie jest jeden wielki prawny bałagan i naciąganie. A to że Policja czy SM nie zna się na takich niuansach to oni sami się do tego przyznają :) Znam kilka takich spraw :)

    •  

      pokaż komentarz

      Znam kilka takich spraw

      @mojo444: To opisz ładnie i skoro się znasz to nie używaj zwrotów "dlatego uważam", powinien być", wg mnie". Tracisz wiarygodność i dlatego uważam, że nie znasz przepisów. Wg mnie nie za bardzo wiesz o czym mówisz skoro nawet nie wiesz czym grozi potrącenie na terenie prywatnym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: 1 wjazd na osiedle oznaczenie "droga wewnętrzna" facet staje na środku, nikt nie może wjechać ani wyjechać, przyjazd SM i mandat, za godzinę SM z powrotem i mandat wyjmują bo to teren prywatny a znak "zakaz zatrzymywania"bez uzgodnień, przyjeżdża Policja i rozkłada ręce, efekt - przez cały dzień cale osiedle jeździ po trawniku, auto zabiera właściciel dopiero następnego dnia bez kary.
      2 facet staje przed szlabanem za którym jest parking prywatny, SM "sorry nic nie możemy poradzić bo teren prywatny", efekt od 18.00 do około 2.00niktnie wjechał ani nie wyjechał akara taka że ktoś mu powietrze spuścił
      3 "droga wewnętrzna" przebiegająca przez kilka działek prywatnych i na początku ktoś postawił sobie "zakaz zatrzymywania", reszta właściceli działek działek nic nie wie,nie występowała o znak, SM wlepia wezwanie, wizyta u komendanta SM a on "wyjaśnimy sprawę, możliwe że znak bez uzgodnień a jeżeli tak sprawy nie było" i " no strażnicy nie zawsze mają wszystkie dane o własnościach więc może przedobrzyli"

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: Co do potrącenia to był to sarkazm bo za złamanie legalnego znaku powinien być mandat a nie jakaś opłata inaczej oznacza to że można sobie kupować bezkarność.

    •  

      pokaż komentarz

      @mojo444: 1 i3 zgadzam sie. W przypadku 2 wystawiłbym kwita za parkowanie (szlaban nie wyznacza parkingu na terenie prywatnym, cały teren nim jest) i można ściagać chyba z KC +_kasa za szkody w biznesie :). Pomijając, że gdybym był właścicielem to jegomość i tak odjechałby na lawecie ;) Ale to juz inna bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      @nojasneurwa: W przypadku 1 i 2 nie można było ściągnąć na lawecie,tak twierdziła SM i Policja i że "żaden laweciarz się nie podejmie". Jakbyś ściągnął miałbyś duże nieprzyjemności. Co do odgradzania terenów prywatnych to kiedyś czytałem że powinny być odgrodzone aby było to wtargnięcie, poszukam to odpiszę. A jeszcze Ci tylko napomknę że codo tego szlabanu to SM coś mówiła że musi być jakoś specjalnie wymalowany i oznaczony ale nie wnikałem, pojechałem komunikacją :) Jakby ten gość w ten szlaban przywalił a farba była stara to pomimo terenu prywatnego to on byłby poszkodowany. Generalnie to że ktoś próbuje Cię ukarać i straszyć nie oznacza, że ma rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @mojo444: O takich akcja tez słyszałem. Jeszcze było na parkingu podziemnym jak gość zastawił samochód na wykupionym miejscu i poszedł. Policja bezsilna, holować nie mogą... Poradzili czekać aż przyjdzie jaśnie pan i odjedzie XD

  •  

    pokaż komentarz

    A czy tam nie jest zapisane "wjazd autobusów bez zezwolenia max. do 15 min. opłata 50zł" A potem "zakaz wjazdu samochodów osobowych". Ja bym to zrozumiał, że kierowca autobusu ma zapłacić 50 złotych za postój a nie kierowca osobówki, on po prostu nie powinien tam wjeżdżać.
    Dodatkowo jakby mi facet wyskoczył zaczął robić zdjęcia i żądać opłat a na pytanie "kim pan jest" dostał bym odpowiedź "niech cię to nie interesuje" zrobił bym zdjęcie jego samochodu i powiedział żeby wzywał policję jak chce bo dla mnie to jest próba wymuszenia.

  •  

    pokaż komentarz

    No cóż kierowca ma kłopoty z wzrokiem.
    Czarno na białym jest napisane wjazd na plac 50 zł .Kwota taka a nie inna żeby stado baranów nie zastawiało placu manewrowego autobusom.Bo każdy tylko na chwilkę .. a autobusy będą stały przyblokowane.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja bym nie zapłacił dopóki ten siwy dziad nie zrobiłby tego samego. A jak nie to niech wzywają policję.