Naruszenie regulaminu - trollowanie

  •  
    H...........k

    +104

    pokaż komentarz

    Był sobie człowiek, który posiadał swoją własną fabrykę mięsną.
    Jednak, że był już w podeszłym wieku postanowił przekazać interes swojemu jedynemu synowi.
    Przyprowadził syna do fabryki i mówi:
    - Synu widzisz tę maszynę? Do niej wkładasz barana i wychodzi parówka, rozumiesz?
    - Nie - odpowiada syn.
    Ojciec tłumaczy więc jeszcze raz:
    - Maszyna, baran, parówka... rozumiesz?
    - Nie - ponownie odpowiada syn.
    Ojciec nie wytrzymuje, ale tłumaczy jeszcze raz:
    - Tu masz maszynę, w nią wkładasz barana i wychodzi parówka... rozumiesz wreszcie?
    - Nie tato, ale powiedz mi czy jest maszyna w którą się wkłada parówkę i wychodzi baran?
    - Tak, twoja matka!

    •  

      pokaż komentarz

      @Halucynogenek
      Może ten żart nie jest mój i jest na tyle popularny że każdy stary Wypokowicz go zna ale muszę go przytoczyć :

      Pracowałem kiedyś z Pudzianem, a właściwie to pracowałem u niego. Nie, nie na Stadionie Dziesięciolecia bo to jakaś ściema. Było to w czasach gdy był właścicielem wielkiej fermy drobiu. W porywach w kurnikach było kilkanaście tysięcy niosek, po kilka tysięcy brojlerów, gęsi i kaczek. Dziennie produkowaliśmy kilka tysięcy jajek. Problemów w firmie za wielkich nie było poza tym, że ktoś permanentnie podkradał odżywki, antybiotyki i preparaty wzrostu stosowane w hodowli drobiu. Także przed zawodami szefa cała produkcja jajek szła na potrzeby własne. Podobnie był z produkcją kurczaków. Ale poza sezonem biznes szedł jak z nut. Przy takiej produkcji zawsze jest problem z piórami ptasimi. Nie ma co z tym zrobić a utylizacja tego świństwa jest piekielnie droga. W Polsce nikt nie chciał tego kupować bo ile piór można upchać do parówek i pasztetowej? Ale tak się szczęśliwi złożyło, że skontaktował się z nami przedsiębiorca z zachodniej Ukrainy, który chciał wziąć każdą ilość piór, które są podstawą tamtejszej kuchni. Już wszystko było dograne ale tuż po podpisaniu umowy Mariusz zapytał po i le właściwie sprzedajemy te pióra. Powiedziałem mu, że za pióra z gęsi dostaniemy 2$ za kilo, z kaczki i gęsi po 1$ za kilo, a z kury po 20 centów za kilo. Jak Mariusz to usłyszał to z nerw wyszedł i powiedział, że tak tanio z kury nie sprzeda. No i całych kontrakt szlag trafił, trzeba było płacić kary umowne i koniec końców firma padła. Ale Mariusz do końca powtarzał, że tanio z kury nie sprzeda. Ma nawet taki tik, że podczas każdego wywiadu podtrzymuje stanowisko i kiedy się da podkreśla, że tanio z kury nie sprzeda mimo, że firmy już nie ma.

  •  

    pokaż komentarz

    @Halucynogenek ciekawe czy pobije rekord ilości wykopów w wykopalisku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopałem to gdyż świat też powinien poznać tą perełkę kulinarną.

  •  

    pokaż komentarz

    Za takie gówno i niby "HEHE DO ZAKOPANIA A WYKOPIO BO CO MI BEDO MÓWIĆ JAK ŻYĆ" powinien być dla takiego mongoła od razu ban.