•  

    pokaż komentarz

    całoroczne nie zapewnią takiej przyczepności na mokrej nawierzchni jak letnie bo nie odprowadzą tyle wody... a w zimie w razie śniegu nie zapewnią takiej przyczepności jak zimówki.... w zimie ciepłej z opadami czyli morką nawierzchnią, plechą itd. też się nie sprawdzą tak jak albo letnie albo zimowe
    uderzenie o barierkę i malowanie 2 elementó to już jest koszt kompletu opon... a dzwon bo wpadniesz w poślizg w porównaniu z kosztem kompletu opon to sobie sam podlicz co ci się bardziej opłaca

    ja już miałem kilka sytuacji drogowych bo raz mnie zaskoczył opad (niewielki) śniegu... innym razem bo za dużo wody na drodze, itd.
    zamiast ryzykować zdrowie moje, rozbicie auta albo potrącenie pieszego... wole zmienić opony i nie pier***ć głupot, że zaoszczędze na komplecie 500zł

    poza tym, całoroczne wytrzesz szybciej i tak czy owak musisz kupić komplet częściej niż jak zmieniasz ogumienie regularnie z przekładką tył-przód itd.

    czyli NIBY oszczędność, ale jednak nie a do tego wzrost ryzyka kolizji i wypadków...... to sie tak na prawde nie kalkuluje

    powiem szczerze - tydzień temu kupiłem nowe opony letnie i miałem do wyboru - kupić tani szajs... a kupić oponę ze średniej półki o standardzie UE: C i A a miałem E i B
    różnica w cenie 50zł za sztukę

    nie dziadujcie janusze, bo nie oszczędzicie w ten sposób a ryzykujecie o wiele więcej niż wam się wydaje

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Michelin CrossClimate+, C/A. Dziadowanie?

      Jeździłeś człowieku na jakimś heblu (E/B) i w ogóle porównujesz to do porządnej opony?

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: To się umów na zmianę opon, np w Warszawie, ja dopiero za tydzień mam termin. Całoroczne załatwiają sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12 oszczednosci nie ma zadnej bo nawet na logikie dwa zestawy opon starcza na dwa razy dluzej ;) Jedyny minus jest taki że jak ktos nie ma zadnych opon to w jednym roku musi wywalic wiecej kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5: oszczędzasz na czasie poświęconym na wymianę, pieniądzach na wymianę I przechowanie opon.

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5: No niekoniecznie, nie uwzględniasz starzenia gumy. Lepiej mieć całoroczne 2x po 5lat niż dwa komplety po 10 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @nazwa_konta: gdzie ja porównałem EB do porządnej opony? no i co, że masz całoroczną michelin CA? myślisz, że jak zacwaniakujesz nazwą producenta to coś tu wniesie? teraz pirelli, yokohama i inni producenci tez mają gumy w przystępnych cenach

      @GINandJUICE: jak kogoś jebniesz na pasach to mu to powiedz.... zastępcza retoryka taka sama jak ta gwiazdeczka co zabiła dziecko bo musiaa by szafe z mieszkania wystawić

      @d83kg5: wolisz wydać załóżmy 1200zł raz na 4-5 lat czy jak najedziesz na pas śniegu na drodze i jebniesz w słup bo cie wywali z drogi to kupić nowe auto?

      @Nech: to nie jest argument - przekładka kół w warsztacie trwa 15 minut i odbywa się o umówionej porze... nie mówiąc, że możesz sobie sam to zrobić

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: ale musisz tam zajechać, zapłacić, szarpać się z oponami, a jeżeli sam to robisz - musisz mieć gdzie, czym I 2 komplety felg, no i jeździsz na niewyważonych kołach, jeżeli kierunkowych to bez możliwości przekładki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech: i tak musisz wyważyć opony a to koszt prawie taki sam jak wymiany. Większość ludzi pakuje opony do garażu albo piwnicy a ewentualne koszty magazynowania to 20-30 PLN za sezon

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech: lol, WSZYSTKIE opony mają kierunek toczenia............. no wiesz, jak już będziesz mieć połamane żebra od pasów (o ile zapinasz), obite ryło od uderzenia poduszki (o ile masz poduszke bo jak nie to bedzie gorzej), zabitego pasażera, dachowanko w rowie, połamane nogi itd. to wtedy na pewno powiesz: "ale przynajmniej zaoszczędziłem 46,97gr."

      to co ty mówisz to nie jest argument
      -zajechać, zapłacić, przenieść opony ...... warsztaty są dosłownie wszędzie, zapakować gumy to jest 5-10 minut
      - musisz mieć gdzie, czym....... każdy ma gdzie bo miejsca ci u nas w kraju dostatek a czym? to ty nie masz w aucie podnośnika, klucza i zapasu albo dojazdówki??
      - 2 komplety felg - takiś oszczędniś, a nie kupujesz stalówek po 35zł sztuka na zimówki ale płacisz każdorazowo za sciągnięcie opony i zakładanie innej na tą samą felgę?? + wyważanie za każdym razem?
      no shit m8 :D

      o czym ty w ogóle mówisz... ty masz auto w ogóle??

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: czytałem ostatnio raport z badań Bridgestona, które wykazały że opony przechowywane w odpowiednich warunkach, nawet po 10 latach nie tracą swoich właściwości. Oczywiście jak sie kupuje jakieś no-namy to będą parciały bardzo szybko

    •  

      pokaż komentarz

      całoroczne nie zapewnią takiej przyczepności na mokrej nawierzchni jak letnie bo nie odprowadzą tyle wody... a w zimie w razie śniegu nie zapewnią takiej przyczepności jak zimówki.... w zimie ciepłej z opadami czyli morką nawierzchnią, plechą itd. też się nie sprawdzą tak jak albo letnie albo zimowe

      @szuli12: a jak już zmienisz na letnie i dwa tygodnie później zaskoczy cię śnieg na podjeździe, to jesteś udupiony
      https://www.watson.ch/Schweiz/Wetter/503383488-Schneechaos-am-Gotthard---Autos-mit-Sommerpneus-machen-Probleme

    •  

      pokaż komentarz

      @adam-turowski-16: heheh, lepiej jeździć 365 dni w roku przez 5 lat na ograniczonej przyczepności w KAŻDYCH warunkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: 500 złotych komplet opon? Do matiza chyba

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: ale opony zimowe gorzej odprowadzają wodę niż całoroczne, a przecież nasza zima to częsciej mokro niż śnieżno.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: mam dwa komplety opon i zimowe wrzucam na alumki, napisałem tylko że oszczędność jest do kolegi, który twierdził, że nie ma żadnej. Nieduża, rzędu 100zl rocznie i jakiejś godzinki-półtorej czasu, ale jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech dupa nie oszczedzasz na czasie bo nawet wielosezonowe musisz przynajmniej raz w roku wywazyc a to zajmuje tez czas. Poza tym to sama wymiana nie trwa dluzej niz 20 min.

      @MMaros Nie wiem ile Ty jezdzisz ale po 4 latach wymienilem juz letnie na nowe. Na zimowych jeszcze jeden sezon zrobie. Wiec gdybym mial wielosezonowe to mac po 2-3 latach juz bym wymienial. A po tych 4-5 latach gumy nie tracą swoich wlasciwosci.

      @szuli12 Nie wiem o co Ci chodzi bo ja mam dwa komplety i nigdy nie kupie wielosezonowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5: ale tylko wyważyć, I raz w roku a nie dwa, dalej jesteś do przodu.

    •  

      pokaż komentarz

      lol, WSZYSTKIE opony mają kierunek toczenia
      @szuli12: lol, Nie wszystkie.

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE: za tydzień termin? pojechałem w poniedziałek przed majówką, postałem 30 min, wymienili mi od ręki bez umawiania się.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12 jak to mówią: "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego".

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech nie wiem czy wiesz ale koszt wywazenia jest taki sam jak wymiany opon ;) Wiec w skali roku to oszczednosc raptem 50zl. Więc wolę wydać te 50zł, spędzić 30min w warsztacie i czuc się bezpieczniej na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5: 1. Nie, nie jest.
      2. 50zl to chyba na zadupiu do którego trzeba godzinę jechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @FELIX90: Ja będę chyba kredyt brał na gumy tyłu mam 245/30 r18

      po taniości w sumie dałbym radę za 500 ale funtów :)))

    •  

      pokaż komentarz

      @lakfor: to po co kupiłeś samochód na którego utrzymanie cię nie stać?

    •  

      pokaż komentarz

      500 złotych komplet opon? Do matiza chyba

      @FELIX90: ty ukończyłeś w ogóle podstawówkę? bo żeby tak wykręcić moją wypowiedź to trzeba mieć talent albo kompletnie nie rozumieć o czym sie pisze

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: ta opona nie jest dopuszczona do ruchu... kazdy policjant jak by sprawdził ci bieżnik to by ci dowód zabrał

    •  

      pokaż komentarz

      ony zimowe gorzej odprowadzają wodę niż całoroczne, a przecież nasza zima to częsciej mokro niż śni

      @Tommik: zimówki tez odprowadzają wodę, a całoroczne na śniegu czy lodzie masz o 50% mniej bieżnika, który ci uratuje dupe w razie czego
      dla tego to są opony ZIMOWE... a zimy są różne

    •  

      pokaż komentarz

      zimówki tez odprowadzają wodę, a całoroczne na śniegu czy lodzie masz o 50% mniej bieżnika, który ci uratuje dupe w razie czego
      dla tego to są opony ZIMOWE... a zimy są różne


      @szuli12: Ale wiesz, że są 4 typy opon ( ͡º ͜ʖ͡º)? Summer, All-Season, All-Weather i Winter. I te dwa pośrodku się znacząco różnią od siebie?
      U siebie na samochodzie mam całoroczne (pic rel). 50% mniej bieżnika? Nawet mnie nie rozśmieszaj...

      źródło: IMG_5578.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: to, że ma dużo nacięć na sobie o niczym nie świadczy - to JAKIE ma te nacięcia i w jakiej odległości jest ważne

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: jak robisz takie małe przebiegi to może pozbyć się auta?? Ja co 4 lata wymieniam 2 komplety.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12 bzdury piszesz. Na całorocznych Vredesteinach robię 60kkm rocznie. I ani latem, ani zima, problemów nie miałem a sam rozumiesz, że 60kkm rocznie to większa szansa na problemy niż 10kkm rocznie. Mieszkam na Śląsku, i w góry też jeździłem zima, latem. I gdzie to szybsze wycieranie, skoro przejechałem na nich 95kkm i do wskaźnika daleko? Podsumowując: jak kupisz byle co, to nie ma znaczenia czy letnie czy całoroczne czy zimowe. Teraz testuję Crossclimate+ Michelina, zobaczymy, jak będzie, choć już mogę powiedzieć, że przyczepność jest ok, a są niezwykle ciche. Zobaczymy jak to się przełoży na zużycie paliwa. Więc nie bredź o dziadowaniu, bo nie masz pojęcia o czym piszesz a na dobrych całorocznych nie jeździłeś wcale, zwłaszcza, że jak sam przyznajesz, jeździłeś na gównianych oponach.

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: daj spokój, przecież widać że to albo janusz, albo dzieciak, albo jakiś furiat w Pandzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wezmyr: problem polega na tym, że ludzi zaczną kupować gówniane całoroczne, tak jak kupują gówniane sezonowe

    •  

      pokaż komentarz

      @nazwa_konta: @Wezmyr: @szuli12: crossclimate sa zajebiste. od 1,5 roku uzytkuje je w skrajnie roznych warunkach i do quattro nie mam zamiaru zakladac innych opon teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Tyle żeś się ogadał, a zupełnie niepotrzebnie, bo nie masz racji.

      Owszem, masz dużo racji - wymieniając swoje argumenty - gdy dla kogoś auto jest ważnym elementem dnia codziennego i rzeczywiście pokonuje tym autem sensowne kilometry w różnych warunkach. Dachowania, pozabijani pasażerowie, nieoczekiwane opady potężnego śniegu - o których piszesz, nie dotyczą wszystkich kierowców, bo nie wszyscy kierowcy robią po 200 km dziennie. I to dla tych drugich, przeznaczone są właśnie opony całoroczne, które rzeczywiście potrafią zostawić te 600 zł w portfelu, a jednocześnie nijak nie wpłynąć na użytkowanie i bezpieczeństwo.

      Chcesz przykładów?
      Ja robię miesięcznie 500 km, czyli 16 km dziennie. Codziennie jeżdżę tylko do pracy i do sklepu. Wszystko w dużym mieście i na głównych drogach, gdzie nawet w środku zimy, asfalt jest czarny, odśnieżony i posypany. Gdy rzeczywiście łapie mnie deszcz czy świeży opad śniegu (choć nie pamiętam kiedy ostatnio), to po prostu jadę trochę wolniej i zostawiam sobie trochę większy czas na reakcję. I tak za 5 minut dojadę do mojego celu.

      Mój brat. On to w ogóle, nie wiem czy 500 km robi bo mieszka w małej mieścinie i też kursy tylko do pracy. Również główne i odśnieżone drogi. W żadne trasy nie jeździ.

      Mój ojciec. To już typowy kapelusz. Trzyma auto, bo jednak czasami wygoda, ale jestem pewien, że finansowo taksówki by mu wyszły taniej. Żadnych tras i bardzo sporadycznie główne drogi w mieście i tylko przy dobrych warunkach. On to nawet na letnich by mógł jeździć i też nie zrobiło by mu to różnicy.

      I pytam teraz, czy naprawdę całej naszej trójce, proponujesz usilne trzymanie kompletów zimowych i skrupulatnego zmieniania co sezon? Żeby pobudzić wyobraźnię, dodam, że nowy komplet opon, to połowa emerytury mojego ojca. A facet czasami odpali auto 7 razy w miesiącu.

      I takich przykładów jak powyższe jest co raz więcej. Myślę, że ogrom ludzi (kobiety, studenci), ma swoje miłe klitki w centrach miast, ale musi codziennie dojechać do miejsca pracy te 10 km, decydując się jednak na auto, bo komunikacja miejska nie zdaje egzaminu (tak jest w moim przypadku). Naprawdę nie ma sensu twierdzić, że tacy ludzie potrzebują koniecznie zimówek, bo inaczej ich B E Z P I E C Z E Ń S T W O diametralnie spada i rozciągać wizji dachowania i pozabijanych pasażerów.

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: a jak tam stan karoserii? Buda gnije?

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ogólnie masz rację. jak jeździłem dużo to miałem 2 komplety i to jest najlepsza opcja ale teraz jeżdże tak mało że opony muszę wywalać ze starości. wole co 5 lat świeże opony niż raz na 10 lat 2 komplety od razu. a stara nawet najlepsza opona jest tak samo słaba jak byle jaka uniwersalna

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: All-Season, All-Weather i Winter. I te dwa pośrodku się znacząco różnią od siebie? czyli ktore lepsze ? :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech: Tak , samemu wymieniam 15 minut , świat bym zawojował przez te 15 minut gdybym nie musiał zmieniać . W zakładzie chyba 10 czy 12 od koła , Zuckeberga bym wykupił za zaoszczędzone pieniądze ......

    •  

      pokaż komentarz

      to ty nie masz w aucie podnośnika, klucza i zapasu albo dojazdówki??

      @szuli12: Co to za pytanie? Teraz mało które auto ma podnośnik, nie mówiąc o kole. Ja mam Opla z 2009r i oczywiście nie było w nim fabrycznie ani podnośnika, ani klucza ani dojazdówki...

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE: Nie lepiej dorwać stal i zmieniać tylko koła zamiast opon na felgę?

    •  

      pokaż komentarz

      @nazwa_konta: ja jeżdżę na Michelin Energy Saver (B/B). A potem przychodzi znajomy i się śmieje, że hehe chcesz oszczędzać zamiast kupić porządne i jakieś p!!#!%!olo. Potem patrze a ten ma jakieś gówno o etykiecie E. Z czym do ludzi.

      Może o tyle co już jest dużo słychać, że na oponach się nie oszczędza, to ludzie egzekwują to tylko u innych zamiast u siebie

    •  

      pokaż komentarz

      @Turbator: dodam ze w miastach zachodniej polski sniegu w ostatnich latach prawie nie ma i przy niedzielnym uzytkowaniu mozna spokojnie przejezdzic na letnich a jak juz nastanie kryzys czyli opad ktorego sol nie roztopi przez dwa dni to jest taxi czy komunikacja( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      j......9

      +1

      pokaż komentarz

      bzdury piszesz. Na całorocznych Vredesteinach robię 60kkm rocznie. I ani latem, ani zima, problemów nie miałem

      @Wezmyr: Nie pisze bzdur.
      Nigdy na oponach całorocznych nie będziesz miał takiej przyczepności jak opona dedykowana do konkretnych warunków.
      Całoroczna opona wysokiej klasy będzie gorsza w zimę niż wysokiej klasy zimówka, i tak samo latem całoroczna będzie gorsza niż letnia. To są fakty z którymi nie da się kłócić.
      @nazwa_konta: > Michelin CrossClimate+, C/A. Dziadowanie?

      Jaki masz rozmiar tych opon ?
      Widać, po konstrukcji, że to bardziej letnia opona niż zimowa.
      @szuli12: Masz dużo racji, tak naprawdę na każdą sytuacje można mieć dedykowaną oponę. Nie da się zrobić jednej uniwersalnej opony która będzie lepsza niż ta typowo na śnieg i druga na letnie warunki.
      Całoroczna opona to kompromis, w lato i zimę daje radę ale bez szału. Gdyby opona całoroczna była najlepsza na każde warunki to w sporcie nie zmieniali by opon na deszcz,śnieg, suchą nawierzchnię, piasek.
      Można cały rok chodzić w jednych butach, ale nie będą tak wygodne jak zimowe i letnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Są różne sytuacje. Ja jeżdżę zimą tylko w mieście, do pracy i na zakupy. Jaką mam mieć korzyść z zimowych opon - bo jak spadne większy śnieg miasto i tak jest zablokowane przez autobusy czy TIR-y które nie mają zimowych opon? Jeżdżę ponad 20 lat. Najpierw miałem zimowe i letnie opony, ale stwierdziłem, że to bez sensu, przy takiej jeździe jaką ja uprawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Jeszcze jedno. Komplet zimowych opon to ok. 2000 zł i do tego przechowywanie i wymiana + 200 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Piszesz bzdury i jeszcze dostajesz plusy, bo janusze opierają swoją wiedzę na doświadczeniach sprzed 20 lat i oponach "economy".

    •  

      pokaż komentarz

      @Wezmyr Potwierdzam co mówisz. Uzytkuje w Mondeo. Mówisz że warto dołożyć do tych Michelin?? Myślałem o nich za rok. Pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: oplot w oponie może być pod kątem

    •  
      Jowanka

      +5

      pokaż komentarz

      @szuli12: Jak ktoś bardzo mało jeździ to faktycznie wielosezonówki mu taniej wyjdą, bo letnie i zimowe musiałby zmieniać ze starości zanim wytrze bieżnik.
      Oczywiście gorsze właściwości opon całorocznych są faktem i trzeba mieć to na uwadze. no ale jeżeli komuś nie przeszkadza że w zimowej trasie będzie jechał wolniej, niż by jechał na dobrej zimówce... o ile będzie rozsądny i zredukuje prędkość z uwagi na słabe opony.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: oj no kupiles opony, wydales hajs ale nie jestes pewien czy dobrze zrobiles to szukasz usprawiedliwienia na siłe :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Orzeszel: Ta, chyba w oponach produkowanych 50 lat temu.

    •  

      pokaż komentarz

      @nazwa_konta: do auta zakupiłem w zeszłym roku całoroczone BFGoodrich G-Grip All Season 2 i jestem bardzo zadowolony (robię rocznie w granicach 15-20 tys km w tym głównie miasto i okolice). Podchodziłem z dystansem, bo opony miały tylko jedną opinię jak kupowałem. Etykieta C/B (C paliwo, B odprowadzanie wody). Są dość ciche, zimą nawet w kilku cm śniegu oraz w czasie pluchy dawały radę (auto tył napęd), na bardzo mokrej nawierzchni też dają radę w tym także jak się czasem wypuszczę w trasę autostradą czy krajówką to wszystko jest OK.
      Wg. @szuli12 to całoroczne = drzewo/rów i śmierć, bo "lato letnie, zima zimówki" i co z tego, że masa ludzi jeździ na najtańszych letnich i zimowych, które są śmietnikami względem dobrej całorocznej. Uważam, że jak ktoś się nie wypuszcza za często poza miasto to lepiej mieć całoroczne klasy średniej bądź premium niż letnie i zimowe najtańszego producenta na rynku, bo bardzo wiele osób tak kupuje, a później ździwko, że całoroczna np. zimą radzi sobie lepiej niż jakieś zimówki noname.

      Kumpel dla żony, która jeździ swoim autem 99% po mieście (praca, zakupy, dom) też kupił całoroczne z wyższej półki i wszystko jest cacy. Zimą i latem bardzo dobrze opony sobie radzą, a że żony auto to typowy mieszczuch więc nie było sensu trzymać dwóch kompletów kół. Jeden kpl felg sprzedał i ma teraz jedne felgi z całorocznymi przez co też zwolnił trochę miejsca w piwnicy. :)

    •  
      wielki-elektronik

      +26

      pokaż komentarz

      @szuli12: poniżej porównanie drogi hamowania różnych opon wielosezonowych na mokrej nawierzchni

      http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/test-opon-calorocznych-w-rozmiarze-205-55-r16-czy-sa-dobre-na-kazda-pogode/l146df

      źródło: ocdn.eu

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ale nie miałeś nigdy całorocznych? A mądrości prawisz. Ja miałem i już teraz wiem, że jeśli nie mieszkasz w zakopanym, to całoroczna to najlepszy wybór. Na wodzie w lato rewelacja, na suchym też super, ciche trzymają się drogi. W zimę na śniegu czy błocie pośniegowym też zero kłopotu. Plus to że masz je cały czas w użyciu, nie musisz zmieniać (a każda zmiana niszczy trochę oponę), nie musisz przechowywać (ta sama sytuacja - trzeba wiedzieć jak składowac żeby nie zniszczyć).
      Całoroczna jednak nie dla wszystkich. Mocne auta z tylnym napędem, powyżej 300 km to lepiej jednak zmieniać. I jeśli mieszkach w wysokich górach to też zmieniaj. Ale dla całej reszty całoroczna jest super.

    •  

      pokaż komentarz

      No niekoniecznie, nie uwzględniasz starzenia gumy. Lepiej mieć całoroczne 2x po 5lat niż dwa komplety po 10 lat.

      @MMaros: Postulowałem kiedyś wielokrotnie, pisałem w rózne miejsca aby zrobić testy opon ale używanych a nie kuźwa nowych. Co to za sens robić testy nowych opon skoro 90% samochodów jeździ na gumach któe już troche mają przejechane. Bardzo chciałbym zobaczyć test wielosezonowej opony która ma 5 lat i porównac to do 5 letniej zimowej i letniej. Pewnie wyszłoby że 5 letnie opony na lato, w momencie jak spada śnieg, są jak kamień na curlingu a zimowe na słońcu i nagrzanej nawierzchni, nagłym słońcem wiosną, jadą dokładnie tak samo daleko wydłużając droge hamowania.

      Tak samo ciekawe byłoby porównanie NOWYCH wielosezonowych z 5 LETNIMI sezonowymi bo tak wypada średnio wymiana wielosezonowych. Wówczas naprawde podkopano by fundament pod sezonowymi bo powiedzmy sobie szczerze: Nikt nie zmienia sezonówek co 5 lat bo mają one jeszcze sporo bieżnika i tu na pewno wyszłoby że lepiej mieć wielosezony i zmieniac co 5 lat bo w całym okresie łącznie wypada większa ilośc czasu kiedy wielosezony mają lepsze osiągi niż sezonowe.

      Niestety nikt nigdy takich testów nie zrobi bo koncerny by pozabijały za to.

    •  

      pokaż komentarz

      @wielki-elektronik: szkoda że ta skala jest taka tragiczna w tym obrazku.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12
      @nazwa_konta

      Jeżdżę na tych oponach, nie odczuwam żeby bardzo odbiegały od normalnych.
      @szuli12

      Nie napisałeś o czymś istotnym.
      Na chwilę obecną z sezonówkami jest tak że jak jeździsz po mieście 50km/h to jak najbardziej bym polecał(nie chodzi o to że te opony źle się zachowują przy większych prędkościach, po prostu zdzierają się bardzo szybko przy większych prędkościach)
      Jak ktoś robi w roku 30k po autostradach to nawet te drogie Michelin CrossClimate+ nie wytrzymają roku sam wiem bo kończy mi się bieżnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: o Panie, na takich w Polsce to tylko w Wąchocku pojeździsz, tam mają bieżnikowany asfalt

    •  

      pokaż komentarz

      @Wezmyr: na jakim aucie używasz całorocznych? Bo coś czuję, że jest to auto mało dynamiczne tj od 9s z pewnie < 200KM.

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5: zimówki na suchym szybko szlag trafia, a ostatnia zima była w miastach mega sucha

    •  

      pokaż komentarz

      @motoinzyniere: Jeśli dobrze kojarzę, to mieszkasz w UK, polecasz opony całoroczne? Jeśli tak, to jakiś konkretny model/firmę?

    •  

      pokaż komentarz

      @MMaros: @MMaros: >
      @d83kg5: 10 lat ? Dwa komplety przeważnie wystarczają na 3 lata. Jak wielosezonowe wystarczają Tobie na 5 lat to równie dobrze mozesz jeździć cały rok na letnich.

    •  

      pokaż komentarz

      @Marchewagce: dopiero przejechałem 1200 km na Michelinach. Ale wydaje się, że tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strzalka: obydwa rzeczywiście poniżej 200KM.

    •  

      pokaż komentarz

      całoroczne nie zapewnią takiej przyczepności na mokrej nawierzchni jak letnie bo nie odprowadzą tyle wody... a w zimie w razie śniegu nie zapewnią takiej przyczepności jak zimówki....

      @szuli12: bezedura.

      Opona letnia X też nie zapewni takiej przyczepności jak opona letnia Y, bo nie odprowadzi tyle wody, a w zimie opona zimowa A nie zapewni takiej przyczepności na śniegu jak zimowa B.

      Jako że nie ma opony idealnej, która w każdych warunkach i w każdej sytuacji będzie lepsza od wszystkich pozostałych, wybór staje się sztuką kompromisu.
      Jednym z nich może być kupno średniej klasy opon całorocznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nech: polactwo jak zwykle szuka oszczędności xD. W norauto przechowanie opon za 1 cebuliona i przekładka z wyważeniem 50zl. Jak jest kolejka to umawiasz się na termin i dzwonią do ciebie na 10minut przed odjazdem poprzedzającego auta żebyś tylko kurna hemoroidów od siedzenia nie dostał. 30 minut i masz gotowe. Ale p$$?@?!one robactwo woli kupić całoroczne bo hehe synek pacz, oszczendzam. A potem leży taki debil w rowie i liczy ile blachy na szrocie do paska stoją. Brzydzę się biedą.

    •  

      pokaż komentarz

      @GINandJUICE: polecam wulkanizację 24 h na Warszawa Skra, terminy od ręki. Jak się umówisz na konkretna godzinę to i kolejkę ominiesz ( przed majówka ludzie czekali po 2h jak się nie zapisali)

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Już było kilkanaście takich wykopalisk na temat opon. Już ci wyżej napisali, że robiąc 1000 km miesięcznie czy mniej i 80-90% miasto, w tym wyjazd dalszy to wakacyjny posiadanie 2 kpl opon powoli mija się z celem. Może jeszcze kiedyś parę lat temu nie było dobrych wielosezonów, ale ostatnie 2-3 lata sporo się w tym temacie zmieniło.

      A teraz coś na temat oszczędzania. Tak oszczędzam ale już ci piszę na jakim pułapie cenowym.
      Kupiłem 1 kpl GY EfficientGrip za 2 kPLN. Zimówki miałem. W tym roku stwierdziłem, że popchnę te GY (sprzedałem za 1400 zł), bo zrobiłem na nich w lecie jakieś 3 tys km. I kupiłem Micheliny CC+ za 2700 PLN. Zrobiłem to głównie z pobudek, że nie mam gdzie trzymać tak dużych opon, nie za bardzo nawet mam je jak upychać przy każdej zmianie do samochodu, moje koła po zmianie opon trzeba wyważać 2 razy, ponieważ są z tych większych i później zawsze jakaś korekta wychodzi.

      A teraz pierdy na temat bezpieczeństwa. Już kiedyś spierałem się na ten temat z jakimś innych przygłupem na wykopie i polecałem mu pierwsze dbać o zawieszenie, później mieć trochę oleju w głowie i dopasowywać prędkość i sposób jazdy do panujących warunków na drodze. Żadne opony ci nie pomogą jak jesteś debilem.

      W zimie na tych oponach to ja sobie odpowiednio dopasuje prędkość i przewidywalność do tego jak te opony będą się zachowywać na śniegu. W lecie nie odbiegają one wiele od tych z górnej półki a i tak w Polsce tych opon z pierwszej 5 opon TOP dużo się nie sprzedaje, bo są jeszcze z TOP miejsca od 5-10 i średnia półka i budżetowe i uwierz mi, że bardzo dużo tego się sprzedaje, a wystarczy popatrzeć na kilku parkingach co ludzie mają na kołach to może pojmiesz, że dobry wielosoezon z olejem w głowie jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż debil z 2 kompletami najlepszych opon na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @FELIX90: żart, na końcu dałem :)))) ale widzę, że trzeba pisać pełnym zdaniem,
      - to jest żart, nie brać serio...

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: 4 lata jezdze na calorocznych i to z niskiej polki. Polecam kazdemu. Opony nie zapewnia ci bezpieczenstwa jak nie umiesz dostowac sie do warunkow na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Nie wszystkie opony mają kierunek toczenia. Znafco

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: Ręce mi opadają jak czytam twoje wypowiedzi na temat opon. Powiedz gdzie pracujesz, żeby ludzie wiedzieli, które miejsce omijać szerokim łukiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @d83kg5:

      PONIŻEJ BEDA OGROMNE UPROSZCZENIA !

      załóżmy ze kupujesz nowy samochód (jako osoba fizyczna - firmy rządzą się innymi prawami ;) ) Pierwszy właściciel zwykle trzyma samochód około 7-8 lat (krócej zwykle nie chce bo dużo traci a samochód ZWYKLE nie wymaga nakładow finansowych) Najpóźniej po 7 latach musi już
      - wmienić dwa komplety opon
      - wymienić akumulator
      łącznie ponad 2000 do wydania
      dodatkow po tych 7-8 latach (zakładając, ze jezdzi prywatnie 15 tys rocznie) dawno ma przekroczone 100.000 i do wymiana kłania się rozrząd. Może koło dwumasowe, zawieszenie nie jest już tak zajebiste jak w nowym samochodzie.... Nie ma ochoty robic nikomu prezentów wiec woli sprzedać samochód niż ładować w niego kase i .. sprzedac za rok!
      Podejmuje decyzję o sprzedazy i... wtedy pojawia się DRUGI własciciel który nie jest już tak majętny jak poprzedni (w końcu nie stac go na auto z salonu) kupuje używkę za 20tys i niespodzianka ..... trzeba kupic nowe opopny i to od razu dwa komplety !! Wiec szuka jak to przyoszćzedzić (w końcu wywalił całe oszczedności na samochód!) a jeszcze ubezpieczenie :(

      Handlarze też mają w tym swój udział - jak pojawia sie samochód z dobrymi oponami to tak kombinują, zeby te dobre opony sprzedać osobno a samochód puścić na byle czym.

      #truestory #jestemjanuszem
      Miałem dwa samochody. Na Hondzie były roczne komplety nowych opon (Michelin Energy Saver i Bridgestone UltraGrip) na drugim jakieś 6 letnie budżetowe, które dostaliśmy w salonie. Honda miała iść na sprzedaż więc pierwsze co zrobiłem to zamieniłem opony i puściłem ją z tymi starymi. Klienci przychodzili oglądali rdzę na japońskim samochodzie (zdziwko ? Honda powinna mieć rdze wpisaną w dowód rejestracyjny) kręcili nosami ale NIKT nie zająknął sie o oponach. Samochód kupił chłopak z okolicy i był mega zadowolony. co prawda Honda zardzewiała do reszty i dziś stoi na podwórku w krzakach, ale ja sprzedając samochód za 8tys zaoszczedziłęm 1600 na oponach do dugiego samochodu. :D #cebuladeal

    •  

      pokaż komentarz

      @wielki-elektronik: ten sam test jak doczytasz go dokladnie pokaze ze opony michelin wcale takie super nie sa, szczegolnie na sniegu, lodzie itd

      p.s. mam cross climaty i polecam -ciche, dobra przyczepnosc.

    •  
      kingwins

      -1

      pokaż komentarz

      @szuli12: A ja jeździłęm 5 lat na całorocznych Dębicach i żadnego problemu, wykopywałem się ze sniegu i przejeżdżałem tam gdzie moi koledzy na dobrych zimówkach utykali. Dodatkowo nigdy nie miałem problemu że zima mnie zaskoczy. W lato było troche gorzej niż na letnich miszelinkach ale tylko dlatego że te całoroczne miały wyższy profil o 1cm i po prostu były minimalnie mniej stabilne. Żadnych przygód z aquaplaningiem też nie miałem :P

    •  
      wielki-elektronik via Wykop Mobilny (Android)

      0

      pokaż komentarz

      @lukenzi: odniosłem się do argumentu o jeździe na mokrej nawierzchni. Nigdzie nie pisałem, że Michelin są super. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @szuli12: kup crossclimate ++ i się przekonasz. Mam je w nowym aucie 200hp+ i sprawują się super. To sa opony letnie z homolgacja na zimowe. W Polsce ciężkiej zimy to jest pare dni a reszta to mokry snieg z solą a dwa dni później czyste drogi.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba żyję w innym świecie, dlatego zadam proste pytanie:

      # Komplet letnie/zimowe wymieniane co max. 2 sezony, napęd quattro, opona z segmentu ~600-800pln/szt. Dla takiego targetu lepiej kupować lato/zima czy całoroczne?

  •  

    pokaż komentarz

    Iks De...

    - Do 2000 - Cała Polska: Co to są te "zimówki"?
    - 2000 - 2018: Całoroczne nie so dobre bo so do wszystkiego. A jak do fszystkiego, to do niczego. Hehe. No!
    - 2018 - Halyna, tera już nie lubimy zimowyh i letnih. Ino całoroczne!

  •  

    pokaż komentarz

    Kupiłem raz całoroczne Nokian Weatherproof. Cudowna rzecz. Przyczepność, hamowanie, przyspieszanie, trzymanie w błocie i na wodzie nieprównwalnie lepsza od nołnejmów, które kupowałem wcześniej. Już nigdy nie kupię taniego badziewia.

  •  

    pokaż komentarz

    Regularnie czytam w artykułach motoryzacyjnych że Polacy "kochają samochody marki skoda"

    A ja mam wrażenie że wcale nie kochają, a tylko na takie ich stać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      Jowanka

      +5

      pokaż komentarz

      @Atreyu: No chyba nie, bo "samochody marki skoda" już dawno temu przestały być tanie. W cenie Skody masz do wyboru wiele ciekawszych aut: większość francuzów i koreańczyków.
      Polacy kochają Volkswageny. Skoda to nie "samochód na który ich stać" tylko "Volkswagen na który ich stać"...

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: ale auta Skody są droższe od ich odpowiedników VW. Przykładowo Octavia Kombi z identycznym silnikiem i wyposażeniem jest o 2500 zł droższa od Golfa Kombi. W Golfie haczyki w bagażniku są w standardzie, w Skodzie to się nazywa Simply Clever i trzeba za to dodatkowo płacić. Skoda pozostaje tania jako auto, które można zamówić "bez wyposażenia", które nie występuje w VW, bo takie konfiguracje występują w cenniku i to robi różnice i podbija świadomość konsumentów, natomiast rozwiązania stosowane zarówno w Skodzie i jak i VW są w takiej samej cenie, co nie dziwi, bo dziwne by było gdyby VW te same części sprzedawał pod marką Skoda taniej.
      Natomiast marki uzupełniają swe oferty nie wchodząc sobie w rynek. Dla przykładu jeżeli chcielibyśmy kupić Skodę Karoq koniecznie z silnikiem benzynowym i z napędem na 4 koła, wówczas zostaniemy odesłani do VW po T-Roca, bo takie auto w Skodzie nie występuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: coś w tym jest. Drugim najpopularniejszym hasłem jest "polacy kochają sprowadzone samochody" (polecam wpisać tę frazę w Google) i tam króluje vw ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      Jowanka

      +7

      pokaż komentarz

      @kkrycha: Jedyna ciekawa propozycja skody to jest Superb - ciężko znaleźć inne tak duże auto w takiej cenie.
      Choć właściwie Talisman jest niewiele mniejszy, niewiele droższy, a na pewno ma ciekawszy design i wyższy komfort.
      Generalnie uważam że popularność VAGa jest nieuzasadniona. To nie są kiepskie auta, ale jest sporo ciekawszych propozycji.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedyna ciekawa propozycja skody to jest Superb

      @Jowanka: akurat nie należę do ludzi, którzy chcą więcej za mniej i staram się wybierać auta, bardziej dopasowane i żeby nie musiały wozić powietrza.
      Najciekawszą propozycją jest firmowe finansowanie VW. Wg mnie to bije na głowę konkurencje cenowo i obsługowo i to nabija sprzedaże. Znacznie wspomaga sprzedaże rotując ofertą na modele aut, które w danym okresie mniej się sprzedają niż powinny, dając duże rabaty za wzięcie danego mniej sprzedające się auta w finansowaniu VW.
      W dodatku duże przebiegi auta między serwisowaniem, przy dobrych wiatrach w ciągu 3 lat serwis odwiedzi się 2 razy, na przymusowy serwis wbijany do książeczki serwisowej, no chyba że się człowiek wbije w diesla to wtedy 3 razy do roku na aktualizacje softu. Toyota np. dla swoich bezobsługowych hybryd, w ciągu 3 lat przewiduje 4 obowiązkowe serwisy, pierwszy po 15 tys., VW ma 30 tys. pierwszy przebieg. Jak ktoś tak jak ja ma uczulenie na ASO i serwisy wybierze auto, które obowiązkowo najmniej trzeba serwisować.

    •  
      Jowanka

      -1

      pokaż komentarz

      @kkrycha: Ja za to lubię przestronne auta zamiast ciasnuszy, szczególnie małych autek segmentu B i C podpompowanych żeby udwały terenówkę i szumnie nazwanych krosołwerami czy suwami.
      Każdy niezależny mechanik każe Ci włożyć między bajki oleje long life, tak samo jak bezobsługowe skrzynie biegów. Przy przebiegach 50-70 tys. rocznie olej zmieniam 3-4 razy w roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jowanka: Ale widzisz po mirko, że jak ktoś się pochwali zakupem "cytryny" czy innego Renault to zostaje to skwitowane "mugłbyś za te piniondze mieć pincioletnio marke premium!!".

      Też to przechodziłem gdy zdecydowałem się na zakup Peugeota xD

  •  

    pokaż komentarz

    Jak można oszczędzać na czymś co trzyma Cię na drodze ? ¯\_(ツ)_/¯

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna