•  

    pokaż komentarz

    Z komentarzy wynika, że sprawca NIE uciekł. Wrócił.

    Poza tym wg artykułu z powiązanych:

    Motocyklista wpadł do przydrożnego rowu. Miał dużo szczęścia, ponieważ po przewiezieniu do szpitala stwierdzono tylko ogólne potłuczenia. Kierowcę samochodu ukarano mandatem w wysokości 500 zł.

  •  

    pokaż komentarz

    500 zł mandatu za takie coś XD

  •  

    pokaż komentarz

    Jesteś na miejscu nagrywającego, pytanie co robisz? Gonisz sprawcę i dzwonisz na 112 czy zatrzymujesz się i pomagasz poszkodowanemu?

  •  

    pokaż komentarz

    Kilka dobrych praktyk podczas wyprzedzania, które ratują zdrowie i życie:
    1) Nigdy nie wyprzedzać wielu pojazdów jednocześnie.
    2) Nigdy nie wyprzedzać "wyskakując" zza pojazdu - zawsze zjechać na przeciwny pas wcześniej aby nie było takiej sytuacji, że ktoś przed nami szykuje się do wyprzedzania, zerka w lusterko (pusto) wrzuca kierunek i skręca i wjeżdża nam pod maskę
    3) Zawsze, ale to zawsze obserwować uważnie pojazd wyprzedzany
    4) Nie przesadzać z prędkością. Ograniczenie w danym miejscu to maksimum które powinniśmy mieć na liczniku. Dzięki temu jest więcej czasu na reakcję, można sobie pozwolić na gwałtowniejszą zmianę kierunku czy bezpieczniejsze hamowanie awaryjne.

    Jak nie da się spełnić tych 4 punktów to nie wyprzedzaj. Proste zasady, których (niestety) mnóstwo kierowców nie stosuje. I to widać na naszych drogach. Ludzie którzy nie potrafią wyprzedzać jest zdecydowanie więcej niż tych, którzy robią to dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: tak, tak 5) nigdy nie wyprzedzaj 6) nigdy nie jeździj autem. Niektórzy są kompletnie oderwani od rzeczywistości

    •  

      pokaż komentarz

      @embeembe: Dlaczego tak uważasz? Stosuję te 4 zasady zawsze i nie mam problemów z wyprzedzaniem. Czyżbym upolował pierwszego narwańca, który nie potrafi zbytnio jeździc, ale koniecznie musi wyprzedzać za wszelką cenę?

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy są kompletnie oderwani od rzeczywistości

      @embeembe: nie, nie wszyscy muszą zap%$!?$!ać ryzykując zdrowiem i życiem obcych ludzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: uważam tak, bo sytuacja na drodze jest dynamiczna i nie można jej zamykać w 4 zasadach. Stosując Twoje zasady mogę narobić więcej złego jak dobrego. Przykładowe sytuacje, gdzie te zasady mogą tylko zaszkodzić: pkt. 1. Podczas wyprzedzania pojazd wyprzedzany dojeżdża do zderzaka pojazdu przed nim. Musisz łyknąć dwa pojazdy, a czasem i więcej. pkt 2. To czy wyprzedzasz od minuty czy od 2 sekund nie zmienia sytuacji, że Janusz zaczyna wyprzedzać nie patrząc w lusterko. pkt. 3. Oprócz pojazdu wyprzedzanego proponuje obserwować całe otoczenie, gdyż pojazd wyprzedzany jest najmniejszym zagrożeniem. pkt. 4. Przy ograniczeniu 80 chcąc jechać przepisowo i wyprzedzając pojazd, który jedzie 75 to ty stanowisz największe zagrożenie na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Rozumiem że jak wyprzedzasz kogoś na zwykłej drodze to nie przekraczasz 90? Takie jest w końcu ograniczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      1) Nigdy nie wyprzedzać wielu pojazdów jednocześnie.

      @WesolySromek: bardzo często niemożliwe, bo kierowcy w Polsce uwielbiają jeździć jeden za drugim. Czemu? Nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Podczas wyprzedzania pojazd wyprzedzany dojeżdża do zderzaka pojazdu przed nim. Musisz łyknąć dwa pojazdy, a czasem i więcej

      @embeembe: Jeżeli taka sytuacja ma miejsce, to znaczy że
      a) pojazd wyprzedzany zaczął przyspieszać i powinieneć natychmiast przerwać wyprzedzanie
      b) źle oceniłeś warunki na drodze

      To czy wyprzedzasz od minuty czy od 2 sekund nie zmienia sytuacji, że Janusz zaczyna wyprzedzać nie patrząc w lusterko

      @embeembe: Oczywiście, że zmienia. Jeżeli od momentu rozpoczęcia wyprzedzania do pojawienia się obok pojazdu wyprzedzanego mija mało czasu, to jest duża szansa że wyprzedzany podczas patrzenia w lusterko nie widzi że ktoś go wyprzedza i rozpocznie manewr w tym samym momencie co ty i mamy problem

      Oprócz pojazdu wyprzedzanego proponuje obserwować całe otoczenie, gdyż pojazd wyprzedzany jest najmniejszym zagrożeniem

      @embeembe: Zawsze się obserwuje całe otoczenie. A największą uwagę skupia się na potencjalnym zagrożeniu, którym to jest pojazd znajdujący się w twoim bezpośrednim sąsiedztwie. O ile nie jesteś debilem który wyskakuje komuś na czołówkę to podczas wyprzedzania jedynym przewidywalnym zagrożeniem jest właśnie wyprzedzany pojazd.

      Przy ograniczeniu 80 chcąc jechać przepisowo i wyprzedzając pojazd, który jedzie 75 to ty stanowisz największe zagrożenie na drodze

      @embeembe: Jeżeli zastosuję zasady poprawnego wyprzedzania to nie będę żadnym zagrożeniem. No, chyba że z perspektywy jakiegoś debila który musi tam zap!#$%?#ać 120 i będzie próbował wyprzedzić całą kolumnę pojazdów wyskakując znienacka w ostatniej chwili na lewy pas.

      Jeszcze masz jakieś uwagi?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego tak uważasz?

      @WesolySromek: Pewnie dlatego, bo przeczytał cztery dość długie punkty i myśli, że nie da się tego powtórzyć w czasie jazdy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie uwzględnił tylko, że o wiele szybciej się je stosuje niż czyta xD

    •  

      pokaż komentarz

      Rozumiem że jak wyprzedzasz kogoś na zwykłej drodze to nie przekraczasz 90

      @cowiekmaupawykop: Dokładnie tak. Jeżeli ktoś jedzie blisko ograniczenia to po co mam go wyprzedzać? A jak już potrzebuję wyprzedzić to poczekam aż będzie dużo miejsca i sobie wyprzedzę.

      bardzo często niemożliwe

      @ostoja: Rzadko kiedy trafiają się kierowcy jadący blisko siebie z prędkością zbliżoną do ograniczenia. Najczęściej tacy podjeżdżający pod zderzak to narwańcy, którzy za wszelką cenę chcą wyprzedzać. Wystarczy się od takiego oddalić i poczekać aż swój karkołomny manewr wykona.

    •  

      pokaż komentarz

      ełnić tych 4 punk

      @WesolySromek: @WesolySromek:

      Nie zgadzam się tylko z punktem 4. Wyprzedzanie to manewr niebezpieczny, więc kiedy już to robię, staram się go skrócić jak mogę. Redukuję do trójki i wciskam do dechy.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyprzedzanie to manewr niebezpieczny, więc kiedy już to robię, staram się go skrócić jak mogę

      @radek-oryszczyszyn: A dlaczego jest niebezpieczny? Ano dlatego, że wykonujesz go na dużej prędkości. Nie widze żadnego powodu w gnaniu na złamanie karku podczas wyprzedzania. No, chyba że wyskakujesz komuś na czołówkę. A mówiąc "redukuję do trójki i wciskam do dechy" wydaje mi się, że własnie taki styl wyprzedzania praktykujesz - podjechać na zderzak, redukcja, silnik wyżyłowany i hurrra do przodu "może zdążę".

      Z reszta, wydaje mi się że problem wyprzedzania dotyczy przede wszystkich tych, którzy mają w dupie ograniczenia prędkości. Jadąc dowolną drogą i nie przekraczając prędkości rzadko kiedy jest okazja aby kogoś wyprzedzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @WesolySromek: Nie podjeżdżam pod zderzak, nie popieram tego.. Wyprzedzanie trzeba wykonać jak najszybciej, ponieważ w tym czasie dwa pojazdy zajmują cały pas ruchu i w razie wtargnięcia kogoś lub czegoś na jezdnię nie ma możliwości ominięcia.

    •  

      pokaż komentarz

      Kilka dobrych praktyk podczas wyprzedzania, które ratują zdrowie i życie:
      1) Nigdy nie wyprzedzać wielu pojazdów jednocześnie.
      2) Nigdy nie wyprzedzać "wyskakując" zza pojazdu - zawsze zjechać na przeciwny pas wcześniej aby nie było takiej sytuacji, że ktoś przed nami szykuje się do wyprzedzania, zerka w lusterko (pusto) wrzuca kierunek i skręca i wjeżdża nam pod maskę
      3) Zawsze, ale to zawsze obserwować uważnie pojazd wyprzedzany
      4) Nie przesadzać z prędkością. Ograniczenie w danym miejscu to maksimum które powinniśmy mieć na liczniku. Dzięki temu jest więcej czasu na reakcję, można sobie pozwolić na gwałtowniejszą zmianę kierunku czy bezpieczniejsze hamowanie awaryjne.


      @WesolySromek: p$$#%#@enie a nie dobre rady. Mylisz pojęcia i piszesz jakbyś nigdy nie jeździł samochodem - pewnie tak jest.
      1. Dlaczego? Podaj chociaż jeden sensowny argument.
      2. Jak droga do wyprzedzania robi się wolna to właśnie wyskakuje i wyprzedzam. Im szybciej wykonam manewr wyprzedzania tym lepiej. Po to się włącza wcześniej kierunkowskaz że uprzedzić wszystkich wokoło łącznie z tym z przodu, że będę go wyprzedzał.
      3. Obserwuje się lusterka, drogę przed sobą i pobocza a nie tylko auto wyprzedzane.
      4. Jasne, jedź 90 km/h jak wyprzedzany jedzie 80 km/h, wyprzedzaj go przez kilkaset metrów. Weź ty się zastanów co piszesz. Dla wszystkich jest bezpieczniej jak wyprzedzisz na możliwie najkrótszym odcinku.
      Im wolniej wyprzedzasz tym jest większa szansa że coś nadjedzie z przeciwka.

    •  

      pokaż komentarz

      @radek-oryszczyszyn:

      Nie zgadzam się tylko z punktem 4. Wyprzedzanie to manewr niebezpieczny, więc kiedy już to robię, staram się go skrócić jak mogę. Redukuję do trójki i wciskam do dechy.
      AMEN
      po to są mocne silniki właśnie, nie żeby jechać milion na godzinę, tylko, żeby wyprzedać jak najsprawniej i jak najszybciej, marginalizujemy wtedy ryzyko na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jestem pewien czy trollujesz, więc odpowiem.

      1) Nigdy nie wyprzedzać wielu pojazdów jednocześnie.

      Zdarza mi się, gdy są trzy pasy w jedną stronę (bo w sumie po to one są), nie wiem co w tym niebezpiecznego.

      2) Nigdy nie wyprzedzać "wyskakując" zza pojazdu - zawsze zjechać na przeciwny pas wcześniej aby nie było takiej sytuacji, że ktoś przed nami szykuje się do wyprzedzania, zerka w lusterko (pusto) wrzuca kierunek i skręca i wjeżdża nam pod maskę

      Wystarczy patrzeć w lusterka i włączyć kierunek przed zmianą pasa, a nie w trakcie. Jeśli widzisz, że samochód za tobą zbliża się coraz szybciej, to nie trzeba być Einsteinem, żeby domyślić się jego zamiarów. Ty sugerujesz, żeby najpierw zmienić pas, a potem dopiero nabierać prędkości, co jest NAJGORSZYM sposobem na wyprzedzanie.

      3) Zawsze, ale to zawsze obserwować uważnie pojazd wyprzedzany

      Prawie się zgadzam, ale jednak warto byłoby też zerknąć na drogę przed sobą.

      4) Nie przesadzać z prędkością.

      Dla każdego to oznacza coś innego.

      Ograniczenie w danym miejscu to maksimum które powinniśmy mieć na liczniku. Dzięki temu jest więcej czasu na reakcję, można sobie pozwolić na gwałtowniejszą zmianę kierunku czy bezpieczniejsze hamowanie awaryjne.

      I tak, i nie, ale bardziej nie. Najczęściej lepiej na chwilę przekroczyć prędkość, żeby wyprzedzanie trwało jak najkrócej. Na jezdniach dwukierunkowych jest to zazwyczaj bezpieczniejsze, a na jezdniach jednokierunkowych (głównie autostrady) ułatwia życie innym użytkownikom. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby moje wyprzedzanie było lepsze/sprawniejsze/bezpieczniejsze dzięki niższej prędkości. Przeciwnie - gdy wyprzedzałem "po twojemu", to niejednokrotnie wyprzedzany zaczynał przyśpieszać i robiło się niebezpiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Redukuję do trójki i wciskam do dechy.

      @radek-oryszczyszyn: I pod koniec wyprzedzania dwóch torów masz 150 na blacie. Brzmi bezpiecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil: Nie wyprzedzam kogoś, kto jedzie ponad dozwoloną prędkość. Ale jeśli ktoś jedzie 80, to nie widzę przeszkód, aby wyprzedzić go setką, a potem sobie spokojnie zwolnić do 90.

    •  

      pokaż komentarz

      2. Jak droga do wyprzedzania robi się wolna to właśnie wyskakuje i wyprzedzam. Im szybciej wykonam manewr wyprzedzania tym lepiej.

      @Anal_i_zator:
      Motocykliści wyskakują za zderzaka a potem płacz, że ktoś ich nie zobaczył.
      Jak kierowca ma Cie zobaczyć?
      Wiesz, że pojazd przed Tobą który też szykuje się do wyprzedzania nie patrzy się w 100% czasu w lusterko wsteczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @radek-oryszczyszyn: Ale sam pisałeś, że skracasz jak możesz czas wyprzedzania. Pisałeś też on redukowaniu i gazie do dechy.
      Przy takim podejściu spokojnie jesteś w stanie grubo przekroczyć dozwoloną prędkość, nawet jeżeli wyprzedzany pojazd jedzie przepisowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @LDevil: Moje auto na trójce naprawdę nie przekroczy znacząco dozwolonych prędkości. Mierzę siły na zamiary.

    •  

      pokaż komentarz

      5) nigdy nie wyprzedzaj

      @embeembe: To akurat ma najwięcej sensu. Wyprzedzanie na takich drogach jednopasmowych innych samochodów to absurd i gra niewarta świeczki. Ile czasu zaoszczędzisz? Minutę? Dwie?

    •  

      pokaż komentarz

      Motocykliści wyskakują za zderzaka a potem płacz, że ktoś ich nie zobaczył.
      Jak kierowca ma Cie zobaczyć?
      Wiesz, że pojazd przed Tobą który też szykuje się do wyprzedzania nie patrzy się w 100% czasu w lusterko wsteczne?


      @robot_: Oddaj prawo jazdy zanim kogoś zabijesz. Po to są w samochodach lusterka i kierunkowskazy żeby z nich korzystać. Nie są dla zabawy ani ozdoby więc naucz się jak z nich korzystać.
      Dam ci krótką ściągę:
      - kierunkowskazy włączamy sygnalizując ZAMIAR a nie sam fakt zmiany pasa czy kierunku. Włącza się go dużo wcześniej, żeby inni kierowcy widzieli jaki masz ZAMIAR a nie że zaczynasz kręcić kierownicą bo wtedy ten kierunkowskaz można sobie wsadzić w dupę, bo już nikomu nie jest potrzebny.
      - lusterko nie służy do wydłubywania śpiochów, wyszukiwania resztek jedzenia między zębami czy robienia makeupu. Służy do obserwowania tego co się dzieje za i z boku samochodu. W lusterko patrzymy jak decydujemy się na zmianę pasa i potem KONIECZNIE, tuż przed samym ruchem kierownicą bo sekunda to na drodze bardzo dużo.
      Jak jeden używa prawidłowo lusterek a drugi kierunkowskazów to się dobrze zrozumieją na drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: Jak chcesz zaufać innemu kierowcy i założyć, że na pewno używa lusterek prawidłowo, to droga wolna. Ale ja lubię mieć sprawne kończyny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yonda44: To przestań wyprzedzać, albo w ogóle prowadzić samochód, przecież każdy inny kierowca może zrobić coś głupiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: No wiadomo, nie ma k%##a nic pomiędzy nigdy. Albo wyprzedzasz na trzeciego na przejściu dla pieszych albo jedziesz 40 w niezabudowanym i nigdy nie wyprzedzasz. Wyprzedzam bardzo często ale zaufanie dla innego kierowcy bywa zawodne.