Historia jednej wpłaty we wpłatomacie banku BZ WBK.

Historia jednej wpłaty we wpłatomacie banku BZ WBK.

TL:DR - wpłatomat przyjmuje w gotówce 3600 złotych po czym ulega awarii. Bank po reklamacji zwraca na konto 3600 złotych a po kilku dniach 600 złotych bierze dla siebie. WTF? ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Bank twierdzi, że wpłacona kwota to 3000,- kiedy to wpłaconej kwoty 3600,- jesteśmy pewni na 100% bo kilkakrotnie liczyliśmy! Nawet nominały były jednego rodzaju!

    Generalnie bank BZ WBK obstaje przy stanowisku: nie mamy państwa 600 złotych i co nam zrobicie?

    Pani z oddziału zasugerowała, że może te pieniądze zostały wydane. Nosz k****.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: Jestem starej daty i jak ognia unikałem wszelkiego rodzaju banków i bezgotówkowych transakcji. Wydaje się że jedynym sposobem na potencjalny bunt maszyn jest nosić go pro na łbie bo inaczej jak? słowo przeciw słowu.
      Nawiązuję do sytuacji w której to moja sąsiadka starsza kobieta wypłacała z bankomatu pieniądze i transakcja przebiegła normalnie, z tym wyjątkiem że po zwrocie karty miało nastąpić wyplucie gotówki lecz bankomat tylko grzecznie podziękował. Chora sprawa bo kobieta z niską emeryturą była postawiona pod ścianą a procedury bankowe w sumie potrwały 3 miesiące i tyle czasu musiała czekać na zwrot, co najgorsze była zmuszona aby przeżyć wpędzić się w karuzele pożyczkową. Nikt nie zwróci pieniędzy za czas i nerwy poświęcone w załatwianie a oni i tak każdego człowieka traktują jako potencjalnego złodzieja albo jelenia którego można okraść

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: Przy wpłatomatach jest kilka kamer, jeżeli przeliczyliście pieniądze przed włożeniem to wszytko będzie dokładnie widać. Pracownicy banku jak najbardziej mają dostęp do tych nagrań, bo przede wszystkim na nich opiera się proces reklamacji.

    •  
      m....k

      +15

      pokaż komentarz

      @arczi01: Ktoś musiał zapłacić za naprawę tego bankomatu i tym kimś nie był BZ WBK ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio: nie liczyliśmy przed samym bankomatem.

      Mamy podejrzenie czy osoba która mogła wypłacać pieniądze po nas nie dostała gratisu. Moduł wpłacania był uszkodzony ale bankomat był dostępny. Technicznie to możliwe, bo otwór do wpłat i wypłat jest ten sam!

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio no chyba nie - proces reklamacji opiera się głównie na logach z bankomatu i przeliczeniu ile fizycznie jest w nim gotówki. Nagrania jeśli są brane pod uwagę, to raczej pomocniczo

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: To zażądajcie sprawdzenia nagrania tam naprawdę jest od cholery kamer i wszystko powinno być dokładnie widoczne. Wydaje mi się, że otwór do wpłat jest inny niż do wypłat, wpłaca się z prawej strony obok slotu na kartę, a kasę wydaje otwór pod ekranem na środku. Wpłaca się banknoty ułożone wzdłuż, a wypłacane są w poprzek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio pracujesz w reklamacjach bankomatowych BZWBK?

      Tak się składa że rozpatruję reklamacje ATM w innej firmie. Nie korzystamy z kamer praktycznie w ogóle. Z pisma BZWBK wnioskuję że oni również.

    •  

      pokaż komentarz

      @yorrick: To na jakiej podstawie rozpatrujecie reklamacje, jeżeli występuje niezgodność co do wpłaconej kwoty? Może wy nie korzystacie z nagrań, ale jak reklamacja trafi gdzieś wyżej to na pewno ktoś je przegląda. Nagrania są tak naprawdę jedynym dowodem, który zabezpiecza bank przed nieprawidłowymi roszczeniami.

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy podejrzenie czy osoba która mogła wypłacać pieniądze po nas nie dostała gratisu. Moduł wpłacania był uszkodzony ale bankomat był dostępny. Technicznie to możliwe, bo otwór do wpłat i wypłat jest ten sam!

      @arczi01: jeżeli tak było a prawdopodobnie właśnie tak to trudno bedzie wam to udowodnic bez wspolpracy z bankiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio: Zasadniczo na logikę - z logów bankomatu. Kiedy bankomat jest "ładowany" pieniędzmi przez ochronę zwiększa się jego saldo, potem stopniowo maleje (przy wypłatach) lub rośnie (wpłaty). Przy kolejnym załadowaniu zabierana jest kaseta i pieniądze są liczone. Jeśli kwota się nie zgadza z saldem bankomatu to moim zdaniem jest dowód, że albo bankomat źle wydał pieniądze albo nie zaksięgował wpłaty.
      Inna sprawa to jak trudno owe logi wymusić na banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gabaryt: Unikasz bezgotówkowych sytuacji, ale zarówno ta z wykopu jak i ta opisana przez ciebie polegały na operowaniu gotówką.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gabaryt wiem o czym mówisz. Przy wypłacie chyba 200 bankomat nie wydał pieniędzy. Miałem to szczęście że oddział był otwarty i odrazu wszedlem wyjaśnić temat. Pani przy stanowisku nie bardzo chciał mi wierzyć i ruszyć zad 10 m sama sprawdzić co z tym bankomatem. Wtedy bezczelnie rzuciłem jej na biurko dowód osobisty i powiedziałem że chce zamknąć konto. Podejście zmieniło się całkowicie. Emocje uspokoiła jej koleżanka obok ktora odrazu zaczęła wyjaśniać i działać. Pieniądze odzyskałem jednak po miesiącu chyba.

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio: jesteś na prawdę tak głupi czy udajesz zadając takie pytania?

      Stan początkowy - wypłaty + wpłaty = manko/superata

      Znając przebiegłość bankomatów wpłaty indeksowane są w innej kasetce więc dużo mniej problemu z liczeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: Problemem takiej sytuacji jest to że Bank ma jak najbardziej rację. Po zgłoszonej reklamacji obsługa weryfikuje liczbę banknotów w bankomacie na koniec okresu "rozliczeniowego" jak technik przyjeżdża uzupełnić banknoty. Z wyliczeń wyszło że jest po prostu widocznie 3000 niezaksięgowanej kwoty.
      Problemem przy dużych wpłatach jest rzecz techniczna, banknoty mogły się zawinąć na rolkach, zatrzymać w połowie drogi. I tutaj w takiej sytuacji zawsze polecam użyć bankomatu jako następny klient. Bo prawdopodobnie mogła być taka sytuacja że 3000 zł przeszło dalej i zostało "schowane".... a 600 złotych zostało na rolkach i mogło być wydane pomyłkowo kolejnemu klientowi bankomatu. I w przypadku kiedy klient okazał się pazerny i nie zgłosił tej kwoty zwiększonej bank nie bardzo jest wstanie co zrobić. Bo 600 zł nie zostało zaksięgowane, więc nie mają informacji kto je "dostał".

      Dopiero jeśli sprawę sprawdzi policja na monitoringu i weryfikowali by nagrania czy po prostu nie widać osoby która zastanawia się i przelicza pieniądze zastanawiać się że ma za dużo.

      A co do przelewów.. to reklamacja jest tak rozpatrywana że najpierw jest zwracana pełna kwota jako depozyt by nie pozostawiać klienta bez środków do życia przykładowo.. a dopiero weryfikowana reklamacja. W tym przypadku reklamacja wykazała obecność tylko 3000 zł w maszynie i tyle zostało uznane, a reszta została pobrana.

      Dlatego ważne by użyć taki bankomat ponownie, lub poczekać na przyjazd techników, gdy całkowicie jest zacięty.

    •  
      c..s via iOS

      -3

      pokaż komentarz

      @Conradzio: bankomat ma logi z każdej transakcji nawet z informacja ile i jakie banknoty włożył klient. Wiec jak w logach jest informacja ze to jest 3k to za pewno ciężko będzie coś ugrać

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: A rzeczywiście trzeba było podać jaką kwotę będziesz wpłacał? Tzn. wpisać? Pytam, bo jak ognia unikam tego typu rzeczy, jak wpłacić to do pani do okienka...

      bo tak zerojedynkowo to wygląda to tak, że Ty twierdzisz, że bank zjadł 3600. Miła pani na czas postępowania wychodzi Ci na przeciw i daje 3600, potem się okazuje, że w ścianie płaczu znajduje się nadprogramowe 3000, więc ściągają Ci 600, żeby wszystko wyrównać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Conradzio: jak już pisali ludzie wyżej - logi plus rozliczenie urządzenia.

      Widzę, że w BZWBK uznają klienta na pełną kwotę reklamacji a potem korygują gdy urządzenie się rozliczy. To jest najpewniej spowodowane faktem, że urządzenia tzw "dualne" (wpłaty+wypłaty, które się mielą w kółko) przeładowuje się rzadziej, a reklamacje trzeba rozpatrzeć. Wg mnie trochę słaby sobie ustalili proces, bo jak widać mocno może zirytować klienta.

      Gwarantuje Ci, że jeśli w urządzeniu jest kamera, to jest to zazwyczaj jedna kamera z przodu nagrywająca twarz klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: kiedy i gdzie liczyliscie pieniądze?
      Standardowo liczy się przed maszyna przed samym.wlozeniem. Ty piszesz że wiesz ile włożyłeś ale z tego co piszesz wynika co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: mnie kiedyś wpłatomał ING wciął prawie 2 tysiące pln (nie pamiętam dokładnie już jaka to była kwota). Pan na infolinii powiedział, że w sumie to moja wina, bo powinnam rozłożyć te pieniądze na kilka transakcji ¯\_(ツ)_/¯. Wtedy wcięłoby mniej i nie byłoby takiego problemu... Nauczka na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01 jako były pracownik banku mogę powiedzieć tyle, że pierwsza kwota została uznana na zasadzie "na słowo klienta". Podejrzewam, że na 99% zostaliście poinformowani o tym, że bankomat zostanie rozliczony i wtedy okaże się jaka kwota zostanie wam przyznana. Jeżeli będzie mniej to konto zostanie obciążone i tak też się stało.
      Pracownik banku nie ma możliwości otwarcia bankomatu. Kasety przywożone przez konwój są zabezpieczone, nie mają do nich dostępu.
      Za dużo widziałem przypadków gdzie zniknęły pieniądze klientów a potem okazało się, że były w innej kieszeni, zgubili w samochodzie, żona wydała bez wiedzy męża bla bla bal, nigdy nie było przypadku gdzie klient został oszukany. Nienawidzę banków ale nie widzę logicznego sensu by okradały klientów na takie śmieszne kwoty jak 600zl. Ewentualnie mógł okraść to pracownik w sortowni ale to też jest mało prawdopodobne. Raczej nie wygrasz, przykro mi.

    •  

      pokaż komentarz

      a 600 złotych zostało na rolkach i mogło być wydane pomyłkowo kolejnemu klientowi bankomatu. I w przypadku kiedy klient okazał się pazerny i nie zgłosił tej kwoty zwiększonej bank nie bardzo jest wstanie co zrobić. Bo 600 zł nie zostało zaksięgowane, więc nie mają informacji kto je "dostał".

      @crowfire: tak mogło być. Teraz po czasie pomyślałem, że skoro bankomat był aktywny to mogliśmy spróbować wypłaty ale znowu przez to narażamy się na jakieś matactwo.

      A rzeczywiście trzeba było podać jaką kwotę będziesz wpłacał? Tzn. wpisać? Pytam, bo jak ognia unikam tego typu rzeczy, jak wpłacić to do pani do okienka...

      @ParisHowlett: przed podaniem pieniędzy deklarujesz kwotę wpłaty. Później podajesz pieniądze i bankomat liczy. Po przeliczeniu widzisz ile policzył i akceptujesz. W tym przypadku podczas liczenia wyświetlił błąd: "za dużo banknotów" a 36 sztuk jest mniej od maksymalnych 50 sztuk.

      kiedy i gdzie liczyliscie pieniądze?

      @tymtyrym: w mieszkaniu 2 razy i w samochodzie w drodze do wpłatomatu, pieniądze miała dziewczyna w osobniej przegódce torebki bo były odliczone dokładnie do wpłacenia.

      Standardowo liczy się przed maszyna przed samym.wlozeniem.

      @tymtyrym: w sumie racja chociaż publicznie liczyć czwarty raz przed samym wpłatomatem kiedy masz już dokładnie sprawdzone 3 razy to średnio. Chociaż dobrze by było odliczyć dokładnie i każdy banknot pokazywać z numerem seryjnym do kamery.

      @SeniorRodriguez: Dzięki za ten wpis.

    •  
      p.............z

      +2

      pokaż komentarz

      @watcher22: to mi kiedyś wypłacił do 50 zł dodatkową stówę.. ogólnie to wypłacał tak każdemu bo gość za mną ustawił sie jeszcze raz w kolejce aby wypłacać. I tak do 100 zł dawał 50 do 50 stówkę. No to idę do banku bo to za ścianą i mówię pani z okienka "sorry, rozumiem klienci, ale rozdajecie kasę", a ona mi mówi, że mam się w kolejce ustawić, a tak w ogóle to nawet jeśli tak jest to oni do tego później dojdą. Dyrektora poprosiłem, gość od razu zablokolwał bankomat, przeprosił i podziękował.A tą pindę z okienka bym wywalił z pracy w tym samym momencie.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: wykop psioczy często na mBank (często słusznie :D), ale co jak co we wpłatomacie Euronetu miałem awarię podczas wpłaty pieniędzy. Wpłatomat przyjął kasę i wyświetlił komunikat, że bankomat/wpłatomat ma awarię (nie wydrukował potwierdzenia wpłaty nawet przez co nie miałem nawet dowodu wpłaty). Po chwili zaczął się restartować.
      Zadzwoniłem na infolinie mbanku zgłaszając problem, podając identyfikator maszyny oraz kwotę, którą wpłaciłem itd.. Pan poinformował mnie, że reklamacja przyjęta i może potrwać nawet 2-3 tyg i będą się kontaktować ze mną. Suma była jak dla mnie niemała więc smuteczek, ale dobra zobaczymy. Kolejnego dnia wchodzę na konto i mam swoją kasę, a na emailu informacje z banku, że uznaniowo czy coś takiego oddali mi pieniądze, bo bankomat czeka jeszcze na sprawdzenie/przeliczenie. Jeżeli się okaże, że wszystko jest OK to temat zamknięty. Jeżeli się okaże, że np. po przeliczeniu/sprawdzeniu logów/nagrań wyjdzie, że wpłaciłem mniej niż zadeklarowałem przy reklamacji to odejmą z konta/wyrównają do kwoty wpłaconej.
      Wszystko się zgadzało całe szczęście i temat został zamknięty (fakt taki, ze przeliczenie bankomatu zajęło im trochę czasu). Nie spodziewałem się jednak, że oddadzą kasę przed przeliczeniem maszyny. Chyba miałem szczęście, że tak potoczyła się sprawa w moim przypadku.
      Z racji wprowadzonej prowizji teraz muszę używać wpłatomatów Planet żeby nie płacić prowizji od wpłaty, ale nauczony doświadczeniem dzielę większe kwoty na mniejsze np. po 1 tys, 2 tys zależnie ile wpłacam. Jak coś to "zje" tylko część, a nie całość. Trochę upierdliwe, ale bezpieczniejsze. Ewentualnie zostaje placówka banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mwwilk: i to jest rozwiązanie sprawy z ukłonem do klienta, gratuluję!

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: bankomat jest tak skonstruowany, że nie jest możliwe by następnej osobie coś wypadło gratis

    •  

      pokaż komentarz

      @flito: no właśnie tego nie jestem pewien. Już były opisane takie przypadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: @flito: mi właśnie też powiedzieli, że w przypadku awarii wpłatomat zadziała bardziej jak sejf czyli przyjmie i nic nie wyda dopóki nie przyjedzie serwis więc nie muszę tam czekać i się martwić, że komuś wyda to co wpłaciłem. Nie wiem natomiast jak to się ma kiedy np. wpłatomat zwraca kasę ze względu na nierozpoznane banknoty (czyli zwraca te "złe") tzn.przyjmuje, zawiesza się, restartuje po czym wydaje nierozpoznane?

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: Opiszę jak to ja widzę
      Chciałeś wpłacić 3600 taką kwotę przygotowales i przeliczyles następnie schowales do portfela. Przy maszynie wyjales z portfela 3000 myśląc że wyjales 3600 i taką kwotę przeliczyła maszyna informując o innej kwocie w maszynie niż zadeklarowana. Nie wiem czy następnie wcisnales akcept czy anuluj ale w tym.momencie maszyna się zacięła. Kwota 3000 została znaleziona przez obsługę i na taką kwotę bank uznał reklamacje.
      Gdyby maszyna zacięła się podczas liczenia gotówki to nie byłoby komunikatu o tym że kwota zdeponowana jest inna niż zadeklarowana.
      Nie ma też możliwości technicznej by inny klient otrzymał Twoje pieniądze.
      Poproś bank o logi. Tam dokładnie będą wypisane wszystkie kroki poczynione przez Ciebie i reakcja maszyny od włożenia karty do jej odebrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymtyrym: odpowiem jak ja to widzę:

      1. przygotowaliśmy 3600,- (36 szt. po 100zł) co zostało przeliczone również w aucie przed samą wpłatą.
      2. zadeklarowano 3600,-
      3. podano banknoty
      4. liczenie i komunikat -> błąd, zbyt duża ilość banknotów. Maksymalna w tym bankomacie to 50 sztuk.
      5. nic nie klikaliśmy, bo po tej informacji bankomat oddał kartę.

      Innym razem kiedy wpłacaliśmy i wpłatomat policzył prawidłowo to wyświetlił na ekranie zliczoną kwotę oraz pokazał nominały oraz sztuki i wtedy była możliwość potwierdzenia tego stanu. Tutaj już nie było takiej opcji. Po prostu oddał kartę i do widzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: Poproś o logi. Tak.jak pisałem wcześniej będzie tam wszystko wyszczególnione lacznie z ilością przeliczonych banknotów przez maszynę.
      Jeśli jesteś pewien że bank Cie okradł zgłoś sprawę na policje.

  •  

    pokaż komentarz

    @arczi01: A daj zdjęcie odpowiedzi na reklamację ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: No to chyba pozostaje jakieś logi wyciągać z bankomatu aby udowodnić ile faktycznie wpłacałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: Właśnie się zastanawiam jak to ugryźć, przecież nie robiłem zdjęć każdego banknotu z osobna.

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: pewnie mają jakiś syf stąd to skrojenie hajsu

    •  

      pokaż komentarz

      @UznanyEkspert: nie wiem jak to technicznie wygląda ale może osoba obsługująca bankomat coś o tym wie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pomimo, że bankomat jest w ścianie oddziału BZ WBK to oni go nie obsługują. Pani z banku mówiła, że robi to ktoś z zewnątrz.

    •  

      pokaż komentarz

      @WuDwaKa: Bardziej zażądać protokołu zliczenia kasy z wpłatomatu, bo takowy musi istnieć. Ale bez sądu pewnie się nie obejdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @arczi01: wzięli sobie na naprawę skoro im popsułeś. pieniądze były złe.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam zbyt dobrych doświadczeń z BZ WBK, straszny bałagan. Kilka lat temu potrzebowałem konto walutowe, ale uparli się, że muszę najpierw założyć złotówkowe, bo system nie pozwoli potem otworzyć walutowego. W praktyce miało być tak, że otwieram złotówkowe, zakładamy walutowe i po 5 minutach podpisuje wniosek o zamknięcie konta złotówkowego. No i tak się stało, tona papierów, podpisów, złotówkowe zamknięte, walutowe otwarte. Jakie było moje zdziwienie, jak po kilku latach zgłosiła się windykacja, bo nie płacę za konto złotówkowe i uzbierał się tam jakiś dług. Okazało się, że w BZ WBK zamknięcie konta to za mało. Trzeba zrobić jeszcze jakieś super zamknięcie konta i poprosić o skasowanie danych. Chore. Po długiej batalii z kierownikiem oddziału, udało się anulować dług. Niestety jak się potem dowiedziałem, znajomy miał identyczną sytuację, tyle, że zdążyli go wpisać do BIK jako dłużnika... przez to miał problemy z dostaniem kredytu hipotecznego.... także nie polecam tego banku.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyOrgan: dokładnie to samo miałem z pko sa, po 10 latach od zamknięcia konta nie chcieli mi dać kredytu na mieszkanie bo jestem w biku, chuje nawet wezwań do zapłaty nie przysyłali. Jak ogarnąłem o co biega musiałem brać wolne z roboty bo sprawe mogłem załatwić tylko w oddziale w którym to konto zakładałem - 200km od miejsca zamieszkania. Wbijam poinstruowany przez agenta od kredytów żeby rozmawiać tylko z kierownikiem oddziału, okazała się nim niekompetentna cipa, która jedyne co potrafiła to - pan zostawi maila, sprawdzimy i damy znać - w końcu tak się wk@%#iłem, że zacząłem przy innych klientach podniesionym głosem opisywać sytuację (bez wulgaryzmów) wtedy po 3h p?!@%$?enia dostałem na piśmie potwierdzenie zamknięcia konta, anulowanie długu i obietnicę wypisania z biku. Tempe chuje, nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @smyczy: No i wypisali Cię z BIKu ? Bo z tym kumpel miał ogromny problem, dostawał odpowiedzi typu "przepraszamy za zaistniałą sytuację, ale z BIKu wypisać się Pana nie da...."

    •  

      pokaż komentarz

      @NaczelnyOrgan: tydzień później miałem już przyznany kredyt. Ciekawa była kwota za którą mnie wpisali - 60pln - pytam pizdy-kierowniczki oddziału jak mogli naliczać opłaty za zamknięte konto, a ta do mnie - ale konto jest aktywne - na co ja - to proszę o podanie stanu konta - ona wtedy - no ale nie ma do niego dostępu. No k?!#a cyrk (╯°□°)╯︵ ┻━┻

  •  

    pokaż komentarz

    Póki co to historia może być z palca wyssana. Jakieś dowody?
    Ja tam bzwbk jakoś specjalnie nie lubię, ale jak już kogoś smarujemy w necie to dobrze mieć podkładkę ;)

  •  

    pokaż komentarz

    @arczi01: Przede wszystko to nie jest kradzież, więc zaoszczędź sobie czasu i nerwów na Policji. Udaj się od razu do Rzecznika Konsumentów. Wydrukuj wszystkie dokumenty i zdjęcia, będą potrzebne. Przeważnie pomaga, chociaż z bankiem mogą być problemy, bo wiadomo, korpo zawsze ma rację, dopóki nie przejdzie przez wszystkie działy prawne. Oczywiście możesz iść do prawnika prywatnie, ale gwarantuję, że zapłacisz kilkakrotnie więcej, niż 600 zł (oczywiście odzyskasz, ale po rozprawach). Tak czy inaczej, prawnicy to jedyna droga oficjalna.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mialem podobna sytuacje w UK. Wyplacalem 500f z bankomatu ale dziwnym trafem bankomat wyplacil mi 20 a z konta zniknelo 500. Sprawe zglosilem do banku po 2 tyg dostalen pismo ze z bankomaten wszystko bylo ok i nic wiecej nie moga zrobic. Tak sie wkurzylem ze chyba do 5 roznych instytucji wyslalem pismo z prosba o pomoc oczywixvie powiadamiajsc o tym bank. Na drugi dzien po powiadomieniu ich o tym jednak sie okazalo ze po jeszcze jednym sprawdzeniu bankomatu byl wadliwy i oddali caly hajs + 100f za ich pomylke. Nie wolno im odpuszczac i wszhstkie rozmowy nagrywac.