•  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem jednego. Z roku na rok spada wydobycie węgla kamiennego, musimy go importować( jest tańszy niż polski węgiel), głębokość wydobycia pokładów nierzadko sięga głębokości 1000 metrów(duże niebezpieczeństwo ze względu na metan ale nie tylko), umarza się kopalniom składki do ZUS, na państwowych kopalniach panuje kumoterstwo, związków jest niczym ziarenek piasku na pustyni, załatwia się różne niecne rzeczy pod stołem, szemrane interesy robi się z pewnymi ''ciekawymi'' osobnikami, administracja jest przerosła jak pacjent Ochojca z sercem w stanie niewydolności, uzbrojenie miejsca pracy w nowoczesne maszyny kwiczy, efektywność, wydajność leżą, a koszty pracownice nieraz sięgają 90% ogólnych kosztów wydobycia- to wszystko nie ma prawa normalnie funkcjonować.

    Ostatnio górnicy z PGG dostali podwyżki, najlepsze jest to, że przy zysku 90 mln za 2017 rok, podwyżki będą kosztować polskich podatników 320 mln zł, nie wspominając o dotacji do tego molocha 10 mld zł do 2020 roku, podobno na restrukturalizację. Chęć utrzymywania przez rząd PGG(węgiel kamienny)przypomina mi hodowlę bananów w Polsce- no można, ale za jakie pieniądze- przecież to zupełnie nieopłacalne i głupie z punktu widzenia ekonomii. Są dwa rozwiązania- zaorać i zostawić jedynie KGHM, JSW(węgiel koksowy) albo to w cholerę sprywatyzować- inaczej kolejne lata będą zmarnowane, a my i nasze dzieci będziemy spłacać długi po przywilejach górników(6 mld zł rocznie) i dotacjach do państwowych kopalń. I na koniec, Skala około 250 mld włożonych na przywieje i dotacje do państwowych kopalń, pokazuje skalę marnotrawstwa tego państwa i patologiczne układy na styku firma państwowa-prywatne podmioty.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: Kopalnie to kolejne miejsce na hodowanie wiernych wyborców ;). Bardzo niebezpieczny zawód, w naszym wydaniu dodatkowo mocno nieopłacalny, ale na siłę kopalnie będą utrzymywane właśnie ze względu na powyższe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: Kolega się wypowiada tak jakby posiadał sporą wiedzę na temat funkcjonowania przemysłu górniczego w Polsce. Często słyszę, że to nieopłacalny biznes bo importujemy węgiel tańszy z zewnątrz. Moje pytanie brzmi: czy nie jest tak że JSW do głównie węgiel koksowy do wytwarzania stali i to właśnie na nim zarabia JSW sprzedając go w kraju jak i zagranicą i ma z tego zysk. Taki węgiel nie ma prawa trafić do sprzedaży dla przeciętnego Kowalskiego bo węgiel koksowy nijak ma się do ogrzewania domu?

      Przyszło mi na myśl takie infantylne porównanie: jakby JSW nazwać Firma uprawiającą buraki tylko zajmuje się ona uprawą buraków cukrowych i ma zysk ze sprzedaży ich do produkcji cukru, który sprzedaje się na rynkach polskim i zagranicznym a ktoś powie, że firma do zamknięcia bo nie jest rentowana ponieważ musimy importować buraki jadalne (te na talerz do ziemniaków) z zagranicy?

      Nie lubie, gdy ktoś rzuca pewne opinie bo wujek na komunii tak powiedział bo gdzieś coś słyszał, chodzi mi o fakty i uwzględnienie wszystkich niuansów a nie populistyczne hasła nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością. Ja rozumiem jakieś polityczne wywody, interesy pewnych grup ale nie wierze że to jedyny i główny powód sprzeczny z interesem narodowym, że inwestuje się w kopalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: Podtrzymanie własnego wydobycia gwarantuje bezpieczeństwo energetyczne kraju. W sytuacji odcięcia nas od zewnętrznych dostaw, to właśnie węgiel będzie naszym jedynym paliwem kopalnym i całkowite zaniechanie wydobycia byłoby błędem.

      Oczywiście aktualna sytuacja jest patologiczna, związki zawodowe rządzą i zarabiają, a rząd kupuje sobie głosy górników. Górnictwo trzeba zmienić, ale nie zlikwidować

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: Rok temu, jak pracowałem jeszcze na serwisie maszyn transportowych do przemysłu górniczego to miałem okazję zjechać kilka razy na "KWK Krupiński", zanim kopalnia została zamknięta. Pewnego razu spytałem się sztygara od transportu (bardzo miły człowiek), dlaczego zamykają kopalnię. Odpowiedział mi: "hmm, w skrócie powiem ci tak, dobry węgiel jest w tamtą stronę, a nam kazali iść w tą drugą stronę".

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: @hidden_beliefs: Sprywatyzować w p@@%$iec wszystkie kopalnie tak jak ex. KWK Silesia. Górnicy sami zainwestowali swoje pieniądze, ktoś napisał im dobry biznesplan, znalazł się zagraniczny inwestor i nagle wydobycie w kosmos, górnicy zadowoleni, wszystko pracuje 24/7. Można? można. Inwestorzy znajdą się tam gdzie jest węgiel i opłaca się kopać, reszta zostanie zamknięta. Tylko nikt nie jest gotowy, żeby być polską "Thatcher"

    •  

      pokaż komentarz

      @frogkiller: Mam rozumieć, że sprywatyzować/ przekazać w ręce zagranicznego inwestora tak jak silesie? Gdzie w takim razie będą wypływać pieniążki z zysków? Coś na miarę Biedronek, Kauflandów, Tesco? Niech z naszych dóbr korzystają zagraniczni inwestorzy i biją na tym kokosy?

      Rozumiem, że gdybyś na swojej działce posiadał stado krów to woglałbyś je wynająć dla mleka zarabiając ochłapy za ich wynajem niż samemu zorganizować handel mlekiem i zarabiać na nim tyle ile jest warty?

    •  

      pokaż komentarz

      @hidden_beliefs: przecież @Wakazashi26 napisał, że

      zostawić jedynie KGHM, JSW(węgiel koksowy).
      co do drugiej twojej wypowiedzi to przecież właśnie o to się wszystko rozbija, że my na nim nie zarabiamy tylko tracimy

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: na kghm lubin też się dokłada od czasu zatwierdzenia podatku od wydobycia, dużo o tym jest nagłaśniane, a zero reakcji

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: moze chodzi o bezpieczenstwo energetyczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: z kopalniami jest trochę jak z armią. Po cholerę wykładać mld zł co roku na armię w czasie pokoju. Zupełnie bez sensu. Jednak jeżeli przyjdzie wojna armia jest potrzebna, i nie da się stworzyć jej od zera w kilka miesięcy. Z kopalniami jest podobnie, w czasie pokoju może i są nierentowne( choć jest to dyskusyjne), ale w czasie wojny, gdzie dostawy surowców z zagranicy mogą być zagrożone i posiadanie własnych złóż węgla jest bezcenne.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShadesOfThunder: Kopalnie państwowe nie są w jakikolwiek sposób potrzebne, aby zagwarantować bezpieczeństwo energetyczne.

      @PawelDzierzega: A nie można tego załatwić tak jak w USA? Tam są prywatne elektrownie atomowe, jednakże obowiązuje zapis, że w wypadku wojny, stanu wyjątkowego, zagrożenia bezpieczeństwa państwo ma prawo wprowadzić swojego komisarza i przejąć elektrownie. Zwykły prosty zapis w prawie załatwiłby sprawę "zagrożenia" w razie W.

    •  

      pokaż komentarz

      ale w czasie wojny, gdzie dostawy surowców z zagranicy mogą być zagrożone i posiadanie własnych złóż węgla jest bezcenne.

      @PawelDzierzega:
      1) Kto i jak miałby zagrozić jednocześnie połączeniom morskim przez Bałtyk, kolejowym przez Niemcy do Oceanu Atlantyckiego, czy drogowym z całą Europą?
      2) Wiesz, że istnieją w Polsce prywatne i rentowne kopalnie węgla, które mogą sprzedawać nam go w razie bardzo abstrakcyjnej wizji wojny? Dlaczego utrzymywanie państwowych kopalń będących wiecznie na subsydiach ma być dobrym rozwiązaniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @frogkiller: Przede wszystkim w tej kopalni nic się nie marnuje, nawet jedna jedna śruba nie zostaje na dole, wszystko zostaje przetransportowane i wywiezione, a w państwówkach ? Wszystko idzie w zawał, każda siatka, czy obudowa, a przecież to są kolosalne pieniądze.
      Każda kopalnia była by rentowna, gdyby każdy użyty materiał był by kilkakrotnie używany , a nie szedł w zawał. Ceny które narzuca WUG za zatwierdzenie materiału to kwoty, które są nie do pomyślenia.
      Przykładowo 1 worek cementu kosztuje 8 zł, koszt zatwierdzenia w WUG 80 zł, tak więc można policzyć bardzo łatwo ile kopalnia traci na takich zatwierdzeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: panie, 600zl brutto podwyżki, zarobiłem 40zł więcej niż miesiąc temu ;) a to i tak dobrze, bo niektórzy zarobili sporo mniej. O tym, że wraz z podwyżkami ucięto premie za wydobycie nikt już nie mówi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wakazashi26: Może jakby górnictwo w spółkach skarbu państwa opierało się o model zarządzania jak w prywatnej spółce to wydobycie by było bardziej opłacalne. A teraz jest tak, że każdy na kopalni i wszyscy przyssani do niej muszą zarobić. To nie ma prawa z ekonomicznego punktu widzenia się trzymać kupy. Mentalności się tak szybko nie zmienia i cały czas w głowach jest przekonanie, że jak państwowe to niczyje i można doić kasę. Jak kiedyś w PGR.

  •  

    pokaż komentarz

    Od paru lat mamy już opracowaną polską technologię pozyskiwania metanu ze skał - podobną do tej od gazu łupkowego.
    Z założenia ma służyć do wyciągania metanu z pokładów węgla - dostajemy gaz i dodatkowo usuwamy niemal cały metan ze złoża węgla, więc gdy tylko zakończy się wydobycie metanu, górnicy mogą wjeżdżać po węgiel bez ryzyka wybuchów.
    Czy ktoś to wdraża do przemysłu?
    Oczywiście że nie!
    - Technologia jest gotowa, więc nie można przep$%#!@$ić kasy na dodatkowe ekspertyzy i badania - nie ma miejsca na kradzież państwowych pieniędzy.
    - Jest to totalnie nie medialne. Co wyborcę obchodzi wdrożenie jakiegoś systemu pozyskiwania gazu? Słupków sobie tym nie poprawimy.
    - Zarząd kopalń to postsocjalistyczny beton w najgorszym tego słowa znaczeniu - ludzie wsadzeni tam drogą polityczną "bo się zasłużyli" i teraz ciągną gigantyczne pensje, a kompetencji nie mają żadnych. I w związku z tym są przeciwni jakimkolwiek zmianom, "bo się coś spieprzy będzie na nich".
    "Niech rząd przyzna dofinansowanie to się budżet zamknie, ale niech wszystko będzie po staremu."

    Polskie uniwersytety i politechniki mają masę dobrych rozwiązań i projektów, z których wiele nie wymaga już nawet żadnego dodatkowego finansowania badań - tylko decyzji żeby wdrożyć w przemyśle.
    Niestety, żadnej partii to nie obchodzi, bo takimi projektami nie przyciągną wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomajev ej, gościu, ale zdajesz sobie sprawę z tego, że metan jest na olbrzymią skalę wydobywany w kopalniach jako tzw kopalina towarzysząca?

      Po pierwsze wielu pokładów węgla nie da się wydobyć bez odmetanowania, po drugie metan jest paliwem. I tak na przykład taka JSW jest samowystarczalna energetycznie, a w perspektywie paru lat będzie producentem energii elektrycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomajev
      Sprawdź to:
      http://nettg.pl/news/146184/gilowice-duzo-gazu-z-pokladu-wegla-w-projekcie-geo-metan
      Edit:
      Ale z tymi wyborcami masz trochę racji, okoliczni mieszkańcy nie są zadowoleni z tego projektu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomajev: Polskie górnictwo jest jednym z najnowocześniejszych na świecie, a to o czym mówisz to nie jest tylko kwestia wdrożenia, to są ogromne koszty związane z jeszcze większym ryzykiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tomajev: Co to za bzdury?! Od jakich kilku lat? Obecnie trwają dopiero pierwsze testy na odwiertach w Gilowicach. Na ten moment nie można powiedzieć, czy ta technologia będzie opłacalna z perspektywy pozyskania gazu (koszty w stosunku do ilości otrzymanego gazu). Istotna jest tu miąższość pokładów węgla, które na Śląsku są mocno porozcinane skałami płonymi. W Australii na przykład miąższości są kilka razy większe - i technologia się sprawdza.
      Oczywiście masa plusów, bo autor komentarza z niepohamowaną pewnością stosuje zasłyszane gdzieś szczątkowe informacje pod własną rozdmuchaną tezę. Przykre.

    •  

      pokaż komentarz

      @skarbnik: Chodzi o to, żeby wydobyć ten metan wcześniej, zanim ktokolwiek zacznie wydobywać węgiel - dzięki temu nie będzie ryzyka wybuchów przy wydobywaniu węgla. To o czym piszesz, to wydobywanie albo równolegle z węglem, albo w zamykanych kopalniach, więc górnicy wciąż są zagrożeni.

      @sckevmit @sputniko:
      W linku sckevmita jest właśnie ostatnie stadium badań o których pisałem - testy terenowe (a nie faktycznie wdrożenie), które zresztą proponowano już wcześniej, ale przeprowadzono je dopiero po fiasku Australijczyków, którzy owszem, mają większą miąższość pokładów i dlatego wiercą w pionie, bo tak jest prościej. U nas ta metoda zawiodła - co było wiadome już wcześniej, ale niektórzy woleli ignorować "teoretyków z uczelni" i brać zagraniczną "firmę z doświadczeniem" - bo miąższość mamy mniejszą i trzeba wiercić w poziomie. Skręcenie wiertłem nie jest prostym zadaniem, tym bardziej że trzeba też prowadzić dokładne rozpoznania złóż, żeby trafić w węgiel. Australijczycy nie bawią się w takie rzeczy bo nie muszą.
      Więc, owszem, technologia jest znana od kilku lat, tylko nie mogła się przebić do przemysłu. Dopiero po fiasku innych "sprawdzonych" metod zastosowano nowszą technologię i to z dobrymi rezultatami. Obawiam się jednak że tak samo jak była ignorowana wcześniej, tak i w przyszłości zostanie schowana do szuflady i zapomniana.

  •  

    pokaż komentarz

    Ech. Ile zjazdów - tyle wjazdów. Tego życzę innym górnikom.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak czytam wykopowych specjalistów od węgla i kopalń to mam ochotę zapaść się pod ziemię

  •  

    pokaż komentarz

    A ile rodziny dostaną odszkodowania?