•  

    pokaż komentarz

    Haha Hejterzy Muska wypominają mu dotacje :D Ja szanuje Elona bardzo za konsekwencje, samozaparcie i wizjonerstwo. Nie jest człowiekiem bez skazy i nie jest jakimś geniuszem (no chyba, że biznesowym). Dużo pochwał jest rzeczywiście przesadzonych, ale za 15-20lat Amerykanie będą dumni, że oni pierwsi wsparli Tesle. Dotacje też dostawał GM bo by przestał istnieć o ile sobrze pamiętam i co takiego GM wproqadza nowoczeanego? Tesla przynajmniej wprowadza innowacje cały czas i przenosi nas w przyszłość (powoli bo powoli, ale konsekwentnie). Gdyby nie Tesla samochody elektryczne (mimo, że istniały już oczywiście dawno) dopiero przy kończeniu się ropy na świecie zaczełyby być produkowane masowo. I tak, wiem, że inne marki teź się zbierały do tego ruchu, ale bez jaj... Skoro Tesla zaczeła od niczego i ich przegoniła to można sobie wyobrazić jak bardzo im na tym zależało żeby elektryki wprowadzać. Można się do Muska o różne inne rzeczy czepiać, ale o dotacje to jest to dla mnie śmieszne i tyle.

  •  

    pokaż komentarz

    Zobaczmy, jak sobie radzą inne firmy w tych branżach, które też korzystają z rządowych dotacji i kapitału inwestorów.
    Fisker Automotive - bankrut, wykupiony przez Chińczyków (Wanxiang)
    Faraday Future - na krawędzi bankructwa, brak inwestorów, żyją ale bez większych perspektyw.
    A123 - bankrut, wykupione przez Wanxiang po czym amerykański oddział się zwija (zostaje tylko R&D) a wszystko przenosi się do Chin.
    Envia Systems - naobiecywała GM cudów, dostali dotacje i flop.

    A Tesla, SpaceX dalej idą do przodu. Jasne czkawka tu i tam. Ale im wszyscy na ręce patrzą (no i sami się też na świecznik wystawiają), gdy każdy inny OEM jak przesunie datę premiery czy zwolni tempo produkcji to nikt sensacji nie robi.

    Jeśli tak autor notatki chce by razem z Elonem wychwalać setki jego pracowników to powinniśmy również biczować tych, którzy pracowali dla firm, które zbankrutowały. Za mało się starali.

    •  

      pokaż komentarz

      @qdt2k: chylę czoła ... taka wypowiedź na wypoku, to jak trafić 6 w totka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zgadzam się całkowicie z tym co napisałeś. Zwyczajnie komuś żal dupę ściska i czepia się każdego, nawet drobnego potknięcia Muska.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123: Dziękuję.
      Mam przyjemność pracować w tym przemyśle (także dla Tesli) i widzę, jaki szok i dyskomfort firma Muska powoduje u starych wyjadaczy automotive. Jasne, że sporo błędów tam się popełnia ale bez ryzyka to by dopiero prototypy pierwszego Roadstera na targach pokazywali.
      Czasem (na "dwójeczce", bo idealnie się komponuje) czytam wypociny spekulantów na Seeking Alpha. To jest jawna prostytucja mentalna, jakie oni tezy stawiają i za jakich ekspertów się mają a w zasadzie grają w kółko na spadki.

      OK, Elon też czasem się gubi w tym wszystkim i reaguje na niektóre rzeczy emocjonalnie (i dlatego chcą go odsunąć i zastąpić kimś, kto będzie typowym zawodowym "prezesem", schowanym za kurtyną, bez dostępu do Twittera). Nie umniejsza to jednak roli i zasługom przy podejmowaniu decyzji, które w dłużych rozrachunkach zamieniają się w sukces.
      Wciskanie go w kapcie po Jobsie jest kompletnym nieporozumieniem. Zupełnie inny styl. I nie ten rozmiar.

    •  

      pokaż komentarz

      @qdt2k o kurczę, no ładnie :) A można wiedzieć co tam robisz dla Tesli? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @MisiekD: Akurat tego typu informacje są objęte tajemnicą kontaktu. Niektóre firmy (klienci) zabraniają nawet wspominać, że się dla nich coś robiło a inne zupełnie odwrotnie - nawet całą linię produkcyjną, którą się dostarczyło, pozwalają sformować w akcji z oryginalnym produktem (oczywiście po premierze). (Można na YT znaleźć BMW i3 albo Nissan w UK :D)

    •  

      pokaż komentarz

      @qdt2k Lul, brzmi normalnie jakbyś budował bombę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Powiedz no mi, w jakiej Ty mafii pracujesz? ( ͡º ͜ʖ͡º)
      PS. Zresztą, mi w sumie możesz powiedzieć, ja nikomu nie powiem ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @MisiekD:
      Takie są realia, gdy się jest dostawcą. Mało splendoru, dużo zap... (nawet się rymuje).
      Mój koncern bomb nie buduje ale na broni się w przeszłości poszczególne oddziały zacnie dorobiły (jak to w zasadzie w każdej niemieckiej firmie z "rodzinną tradycją od przeszło stu lat").
      Skąd ta aura tajemnicy? Pojęcia nie mam. Krąg odbiorców i dostawców jest od lat ten sam. W zasadzie kilka firm zmienia się na krzyż u każdego z OEMów. U nas bywały czasy (generalnie zajmujemy się wszystkim, co na produkcję auta się składa ale mój oddział od 2010 specjalizuje się w tematach baterii), że w halach (oczywiści oddzielnych) stały linie produkcyjne dwóch pojazdów od konkurujących ze sobą firm i nikt z tego problemu nie robił. No ale teraz wszystko rozbija się o marketing, ceny akcji, humory udziałowców etc.
      Praca z Teslą to dla większości tego typu firm lodowaty prysznic. Szok i ciężka decyzja nad zmianą stylu pracy. Terminy niesamowicie krótkie (jak na standardy) a wymogi co do zaangażowania wyśrubowane. Śmiesznym było słuchać starych wyjadaczy z 20+ latami doświadczenia (zwykle w jednej firmie) stękających i marudzących, że tak się nie robi, że to się nie uda, że to będzie drogie.
      Eppur si muove, cytując klasyka.

    •  

      pokaż komentarz

      @qdt2k Ciekawa sprawa, w pełni zrozumiałe ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Cóż, nawet jeśli jego biznesy upadną za chwilę, to już i tak odniósł olbrzymi sukces.
    Tesla rozpoczęła rewolucję w motoryzacji, pokazując, że samochód elektryczny może być jednocześnie luksusową limuzyną, bo do tej pory kojarzyły się raczej z wózkami golfowymi.
    SpaceX rozpoczęło rewolucję w lotach kosmicznych, pokazując, że da się odzyskać prawie każdą część rakiety, zwłaszcza najdroższy pierwszy człon.
    Nawet jeśli nic innego by mu się nie udało, to jest już olbrzymi sukces.

  •  

    pokaż komentarz

    Zanim wykop się spolaryzuje na "fanboyów" Muska i "hejterów" wrzucę coś co jest oczywiste dla każdego kto się zna na współczesnym marketingu. Nie jest wielką tajemnicą że ktoś musiał wejść w "kapcie" po zmarłym Jobsie. Świat lubi bohaterów, bajki o genialnych wynalazcach i geniuszach naukowcach. Jobs pokazał że swoim genialnym PRem można ze skostniałej firmy zbudować giganta w oparciu o wykreowanie potrzeb rynku. Było kwestią czasu aż ktoś pojawi się na jego miejscu bo media nie lubią próżni. Nie da się ukryć że konkurenci po te kapcie zaorali się sami - żadne akcje charytatywne nie sprawią że np. społeczność zapomni Gatesowi zdeptanie Netscapa, albo Zuckerbergowi kradzież pomysłu na Facebooka. I chyba nie trudno zauważyć w mediach i tym samym na wykopie regularny zalew newsów typu "Musk powiedział". I trudno wierzyć że to wszystko są "spontany". Oczywiście to wielki sukces Muska, bo za tym idzie sprzedaż akcji oraz kasa z rządu i sprzedaż jego produktów. Hejterom przypomnę że cały US space program zawsze jechał na słonych dotacjach i gdyby nie Musk to by je połknęło jakieś inne korpo. A fanboyom którzy robią zalew nic nie wnoszących newsów o Musku przypominam że w zasadzie "robią dla portfolio". A biznesmenów-wizjonerów ciekawszych od Muska pewno znalazł by się cały worek... No ale trzeba najpierw wyciągnąć kija z d...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie jest wielką tajemnicą że ktoś musiał wejść w "kapcie" po zmarłym Jobsie

      @ZostaneMistrzem: A kim był ten cały Jobs? Bo dla mnie facetem który uwiódł matołów telefonami, których główną funkcją jest szpan, lans, i naciąganie klientów na gruba kasę za nic. Innymi słowy - tworzył fanbojów. Porównanie jego do Muska jest po prostu śmieszne.

      A Musk jest miliarderem, on nie próbuje ludzi naciągać na kasę, by kupowali byle gówno, bo on ma tyle kasy, że do końca życia może kąpać się w szampanie, w basenie.
      Zamiast tego, to próbuje stworzyć coś dla innych - dla nas, tworzy przyszłość futurologiczną, rodem z S-F, gdzie ludziom ma się żyć lepiej. Ma okazję by do tej przyszłości dołożył się rząd, to korzysta z tej okazji, bo wie że wtedy jego projekty mają większą szansę na realizację. A projekty ma naprawdę wizjonerskie, i dlatego jest wizjonerem, i kimś kogo zapamięta historia. Ale ludziom żal dupę ściska, że facet ma kupę kasy i jeszcze od rządu ją wyciąga. Chce się aż napisać: "żal.pl".

    •  

      pokaż komentarz

      Innymi słowy - tworzył fanbojów. Porównanie jego do Muska jest po prostu śmieszne.
      @Arkass: Przecież chodzi tu o powiązanie wizerunku "wizjonera" z konkretnymi produktami. Przecież Jobs nie wymyślił odtwarzaczy MP3, smartfonów tak jak Musk nie wymyślił samochodu elektrycznego czy wiercenia tuneli. I to się ubu panom znakomicie udaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem - zgadzm się: @Arkass - też się zgadzam :)

      Marketing i popularność,

      ani iphone ani Tesla nie są niczym nowym ani wizjonerskim. Religia kultu produktu i twórcy wygrała, motłoch patrzy jak na bogów i kupuje gadżety plując na lepsze produkty od konkurencji. Hejt na Microsoft widoczny na wykopie przy każdej okazji, głównie od ludzi co z IT mają tyle wspólnego co Korea Płn z demokracją.

      Nic nowego, nic odkrywczego, dzień jak codzień :)

    •  

      pokaż komentarz

      [...] tak jak Musk nie wymyślił samochodu elektrycznego czy wiercenia tuneli

      @ZostaneMistrzem: Co do samochodu elektrycznego, to faktycznie nie wymyślił, a jedynie spopularyzował, i tu można go porównywać do Jobs’a.

      Ale tunele z platformami przewożącymi auta, czy hybperloop – to jednak technologie rewolucyjne i wizjonerskie. Tak samo rakiety wielokrotnego użytku – duży krok w okiełznaniu kosmosu, bo ekonomiczny aspekt jest jednak decydujący. A przecież to nie jedyne projekty Muska, bo jeszcze jest Neurolink – łączenie mózgu człowieka z elektroniką, już świętowali sukcesy z implantem wspomagającym pamięć. Do tego dochodzą jeszcze projekty mniej spektakularne, ale też ważne.
      Zatem gdzie tam Job’sowi do Muska…

    •  

      pokaż komentarz

      "a jedynie spopularyzował"
      @Arkass: Taaa, takim tokiem myślenia to prawie wszystko jest tylko ulepszeniem poprzednich rozwiązań i mało ważnymi poprawkami.
      Apple, Amazon, SpaceX, Tesla, nawet Boring Company i Hyperloop są firmami software'owymi i głównie z tego wynika ich przewaga nad konkurentami. Tego nie widać, bo software ten jest używany głównie wewnętrznie, i póki działa to wydaje się że go nie ma i się wszystko automagicznie robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZostaneMistrzem @Arkass można myśleć sobie cokolwiek o Jobsie czy Musku, ale fakty są niepodważalne. Pierwszy stworzył Apple, Next i Pixar (na pewno też nie był "biedakiem"), drugi Paypal, Tesla i SpaceX. Czy byli genialnymi wynalazcami czy naukowcami? Zapewne nie w dzisiejszych standardach, ale byli/są odpowiedzialni za w jakim kierunku podąża rzeczywistość. I tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kszaku: tak gwoli sprostowania - jobs nie stworzył pixara. "jedynie" go sfinansował widząc jego potencjał. musk nie stworzył ani paypala ani tesli.

    •  

      pokaż komentarz

      @kszaku: Jobs to dla mnie świetny businessman/marketingowiec, i nie chcę umniejszać jego roli w tworzenie firm w jakich pracował/tworzył. Tyle że jego praca była dla zysków, i jest to OK.

      A Musk o ile na początku też pracował dla pieniędzy, jak Jobs, to obecnie zmienił charakter swojej działalności. Bo pieniędzy ma jak lodu. Teraz tworzy coś dla świata, dla nas. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie, może naiwne, ale wierzę że tak własnie jest. Tak samo jak obecnie Gates, tyle że Gates poszedł w rozdawnictwo, a Musk w wizjonerstwo i przekuwanie swoich wizji w dzieła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: Wiele złego można powiedzieć o Jobsie, ale on nie pracował dla pieniędzy. Przed 30 był tak bogaty, że nie musiałby pracować do końca życia i generalnie żył skromnie

    •  

      pokaż komentarz

      @kszaku: Ale Musk stworzył tylko SpaceX. Pozostałe dwa projekty nie powstały tylko z jego inicjatywy. W pierwszym był członkiem, a drugi odkupił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: Jobs, przynajmniej wnioskując na podstawie jego biografii W. Iscaacona, też nie pracował dla "zysków" czy "pieniędzy". Wydaja się, że raczej to była pasja i wizjonerstwo jednak (umówmy się - gotówki tak czy inaczej mu nie brakowało i nie szastał nią na lewo czy prawo, nie występował też na listach najbogatszych ludzi na świeci choć spokojnie przez wiele lat mógł być w czołówce takich zestawień).

    •  

      pokaż komentarz

      Wiele złego można powiedzieć o Jobsie, ale on nie pracował dla pieniędzy

      @gryzon_c: @kszaku Może był pracoholikiem?
      W każdym bądź razie produkty Apple za czasów Jobs’a nie kojarzą mi się z czymś stworzonym dla ludzkości, by im było lepiej, ale z dojeniem kasy od naiwnych, gotowych zapłacić kilkakrotność tego co u konkurencji za ten sam sprzęt, tylko dla logo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass: W żadnym z tych pomysłów Musk nie był wizjonerem

    •  

      pokaż komentarz

      W żadnym z tych pomysłów Musk nie był wizjonerem

      @ZostaneMistrzem: Musk nie był wizjonerem, ale nim nadal jest, bo realizuje te projekty, i dzięki niemu inni idą w jego ślady.

      Można pisać, że nie był pomysłodawcą czegoś tam, że odkupił inną firmę z gotowymi badaniami, itp. Przecież nikt nie twierdzi, że on wymyślił coś tam, że sam zaprojektował, itp. To nie renesans, by mieć samemu wiedzę o wszystkim co znane i samemu to budować własnymi rękoma. Ważne, że potrafi zebrać co wartościowsze pomysły, i umie je wdrożyć, zainspirować innych, przekonać rządy krajów że można i warto. To jest właśnie współczesne wizjonerstwo, moim zdaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arkass cokolwiek by o nim nie mówić, na pewno był pionierem pewnych rozwiązań, to głównie Jobs chciał wprowadzić komputery dla każdego, wcześniej to był raczej sprzęt dla geekow. Może nieprecyzyjnie się wyraziłem pisząc że nie pracował dla zysków czy pieniądzy. Zadaniem każdego zarządzajacego jest generowanie wartość dodatniej dla właścicieli (niekoniecznie musi to być zysk księgowy). Jednak dla Jobsa pieniądze same w sobie były raczej środkiem niż celem, sam nigdy wiele nie potrzebował chociaż miał oczywiście swoje zachcianki jak każdy ( ͡º ͜ʖ͡º) polecam zapoznać się z jego biografia bo jest naprawdę wciągająca. Co do produktów to są jakie sa, zgodnie z filozofią Jobsa, natomiast dziś każdy ma wybór i nie widzę sensu się spinać czy ktoś ma telefon od Apple, Samsunga czy Xiaomi.