•  

    pokaż komentarz

    Problem jest w tym, że rzucając hasło "różnice płci", niektórzy od razu dostają białej gorączki i przystępują do rywalizacji oraz ukazania dominacji/lepszości, którejś z grup, zamiast skupić się na faktach i na tym, że te różnice nie mają na celu wywyższania, tylko ukazanie pewnych cech zbiorczych, które wyróżniają płcie. Dzięki temu można zrozumieć wiele procesów psychologicznych i biologicznych przez które jesteśmy determinowani do odpowiednich zachowań i reakcji. To ma nam pomóc, nie zaszkodzić, we wspólnym zrozumieniu siebie, nawet jeśli prawda nie końca zdaje się być przyjemna. I mężczyźni i kobiety są różni nie dlatego, że jedni są we wszystkim lepsi, a drudzy gorsi, tylko dlatego, że te różnice sprawiają, ze się uzupełniamy i możemy razem koegzystować. Balans cech dobrych i złych występuje zarówno u jeden jak i u drugiej grupy.

    Zabawne, że na takie wieści jak niektóre różnice płci, które np. podał Peterson odnośnie zwracania większej wagi do spraw społecznych przez kobiety, zawsze się znajdzie ktoś, kto powie "a ja zam tyle i tyle kobiet, które są jak mężczyźni i wolą skupiać się na rzeczach". I oczywiście tak może być, ale to absolutnie nie znaczy, ze ten procent, który jest w mniejszości jest cechą dominującą płci :) Generalizowanie do przesady tez ma swoje złe strony i też nie można wciskać wszystkiego w utarte schematy, zawsze powinien być jakiś zakres indywidualności w ocenie innego człowieka, ale nie da się ukryć, ze wiele cech predysponuje odpowiednio kobiety, a inne mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      @lezkaniebieska Jak ma być inaczej, kobieta ma czekać w osadzie i wychowywać potomstwo nie musi być czujna i mocna. Ewolucji nie oszukany. Bo ciąża na pewno kosztuje dużo. Porównywanie sie jest żałosne bo bez Was nie ma nas(╥﹏╥)

    •  

      pokaż komentarz

      @lezkaniebieska:

      demokracja to system, w którym każdy obywatel skłaniany do tego by myśleć, że może i powinien dyskutować na każdy temat, nie wykluczając naukowych, czy też wysoce zawiłych filozoficznie treści, bez względu na stan posiadanej wiedzy i bez względu na chęć wpływania na ten stan...

      robi się tak dlatego, że większość ludzi nie ma ani ochoty, ani żadnych lepszych powodów by rozważać moralne, filozoficzne dylematy podyktowane przez telewizor / internet lub otoczenie które z tymi mediami się styka. Ta grupa (wszakże najliczniejsza) z racji braku własnego, wypracowanego przez siebie zdania, przyjmie w sposób bezkrytyczny niemal wszystko, co tyczy się tematu, który został im zasugerowany do "rozważań"

      potem te rozważania są wiązane z bardziej realnymi potrzebami przynależności, sukcesu (bo media rozpętują kłótnię, więc trzeba bronić "swojego" bo to daje poczucie sukcesu), samorealizacji itp. więc jesteśmy niejako zmuszeni do przekuwania w różne realne potrzeby, te rzeczy które pierwotnie w ogóle nas nie interesowały.

      politycy w mediach są doskonałym przekrojem takiej tendencji. bardzo rzadko wiążą się emocjonalnie z tym co mówią i robią. Postulaty i działania wyborcze traktowanie są w 100% instrumentalnie - to dokładne odbicie ich wyborców.

    •  

      pokaż komentarz

      @lezkaniebieska: Problem jest w tym, że zawsze znajdzie się taki ktoś jak ten łysy kretyn, do którego nie dotrą żadne argumenty. Tacy jak on zawsze będą wykorzystywać statystykę w skali "jeśli wyjdę na spacer z psem, to obaj będziemy mieli po 3 nogi".
      Do tępego umysłu nigdy nie dotrzesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @lezkaniebieska: Niedawno był wypok o wykładzie na jednej z uczelni w Usiech, na której ktoś śmiał publicznie podać fakt, że statystycznie mężczyźni są wyżsi od kobiet. Wywołało to histerię feminazistek, które ostentacyjnie zaczęły opuszczać salę, a jedna z nich w wyrazie sprzeciwu przeciw seksistowskim faktom uszkodziła aparaturę nagłaśniającą.

    •  

      pokaż komentarz

      @lezkaniebieska: Druga część tej wypowiedzi dotyka poważnego problemu naszej, wydawałoby się - wykształconej - cywilizacji. Tym problemem jest spory deficyt logicznego myślenia w społeczeństwie. I mam na myśli dosłownie logikę, tj. poprawne wyciąganie wniosków, ekstrapolowanie ich, dedukcję i indukcję, itd. Mamy z tym problem, szkoła tego nie uczy i potem wystarczy iskierka manipulacji, a ludzie nakręcą się sami na sprawę, którą po prostu źle zrozumieli. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zabawne, że na takie wieści jak niektóre różnice płci, które np. podał Peterson odnośnie zwracania większej wagi do spraw społecznych przez kobiety, zawsze się znajdzie ktoś, kto powie "a ja zam tyle i tyle kobiet, które są jak mężczyźni i wolą skupiać się na rzeczach". I oczywiście tak może być, ale to absolutnie nie znaczy, ze ten procent, który jest w mniejszości jest cechą dominującą płci :)

      @lezkaniebieska: ale sobie kręcisz bata koleżanko xD
      Nie wiem czy zauważyłaś, ale generalnie, w momencie nakręcania spirali pt ,,ludzie się różnią", ludzie bardzo niebepziecznie zaczynają flirtować z ,,płeć jest lepsza w [...]", a stąd prościutka droga do ,,płeć nadaje się do". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      demokracja to system, w którym każdy obywatel skłaniany do tego by myśleć, że może i powinien dyskutować na każdy temat, nie wykluczając naukowych, czy też wysoce zawiłych filozoficznie treści, bez względu na stan posiadanej wiedzy i bez względu na chęć wpływania na ten stan...

      @szum_akustyczny: W sumie to nauka to też taki system. Nie ma żadnych przeszkód natury formalnej, które broniłyby komukolwiek podważanie jakiejkolwiek teorii. Tyle, że to wbrew pozorom wcale nie sprowadza nauki na poziom banału o ile trzymamy się zasad metody naukowej, gorzej jeśli tylko udajemy, że się trzymamy i idziemy w stronę takiej karykatury jaką np. w USA bywają nauki społeczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kordian_ziom: Wydaje mi się, że problemem w takim zachowaniu jest branie wszystkiego do siebie. Większość jednostek ma siebie za cudwonie wybitnych i uważają, że ich racja jest najważniejsza. Głusi są na argumenty, które traktuą jak atak. Brak logicznego myślenia i krytyki wobec samych siebie (a raczej nieumiejętność przyznania się do błedu) powoduje agresje. Poniekąd jest to też wina wychowania.

  •  
    D....a

    -19

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro Nikt to NIKT.
    Mocny kwantyfikator ogólny zobowiązuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Troche jestem zawiedzony poziomem dyskusji na wykopie (nie pierwszy raz), bo podstawowe pytanie, ktore trzeba zadac to: "co z tego wynika w praktyce?". Peterson przedstawia fakty i chwala mu za to, ale przypomina mi to troche badania naukowcow, ktorzy stwierdzaja, ze (przykladowo) 'statystycznie rudzi ruchaja mniej". Albo w swieci medycznym - kobiety czesciej zapadaj na SM. Racja, racja i jeszcze raz racja. Tylko jakie praktyczne wnioski mozna z tego wyciagnac? "Kobiety nie potrafia programowac" - jako ogol moze tak, ale zatrudniajac pracownika zatrudniasz konkretna osobe, a nie 'ogol'. 'Kobiety nie potrafia sie bic.' - racja, ale przyjmujac kobiete do policji, mozesz wybrac takie, ktore wp@%!!?!a niejednemu mezczyznie... itd. Chtetnie posluchalbym Petersona, jakie praktyczne (!) implikacje wynikaja z roznic plci. Czyli jak teoria (statystyka) przeklada (albo powninna sie przekladac) na praktyke?

    •  

      pokaż komentarz

      @kowalzki: ludzie generalnie do mało czego się nadają. Ani to szybko biega, ani kłów i pazurów nie ma, nawet długiej szyi jak żyrafa. Na tym polega dowcip z ludzkością: uczymy się rzeczy które są wbrew naszej naturze (bo jakie masz genetyczne predyspozycje do internetu czy smartfona) i tworzymy narzędzia, by uzyskac nienaturalne dla nas efekty, takie jak latanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kowalzki: Chociażby to że jak widzisz że 90% inżynierów elektrycznych to faceci to nie znaczy że to koniecznie wynik dyskryminacji i wystarczyło by dostatecznie dużo parytetów żeby wszystko się wyrównało.

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej żenujące jest że wśród ludzi o których wspominają istnieją osoby zupełnie nie skłonne do jakiejkolwiek rozmowy a na próbę dojścia do porozumienia reagują ignorowaniem, przekrzykiwaniem, obrażaniem, a nawet agresją. Oczywiście tego typu osoby spotkać można także po obu "stronach barykady", do wiary w to nakłania mnie statystyka. Choć przyznać muszę że nie pamiętam bym widział ostatnio ignorantów z "prawej strony".

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: alez ci ktorzy rozmawiaja sa tacy sami. maja swoje poglady i zestaw argumentow. Rozmowa z nimi to ciagle powtarzanie tych argumentow, bez sznas na zmiane stanowiska. To po prostu typowe dla osob o ukstzaltowanych pogladach i pewnej posiadanej wiedzy.

      Nikt nikogo w rozmowie nie przekona, bo arguemnty slowne od "przeciwnikow" nie maja dla ludzi specjalnego znaczenia. Nie sa w stanie podwazyc argumentow i wiedzy od tych, od tych ktorych uznajemy za autorytet.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris

      Oczywiście tego typu osoby spotkać można także po obu "stronach barykady", do wiary w to nakłania mnie statystyka. Choć przyznać muszę że nie pamiętam bym widział ostatnio ignorantów z "prawej strony".
      Tylko, że Peterson nie jest po żadnej z "tych" stron, o których mówisz. On nie jest prawicowem, a fakty, nauka i logiczne rozumowanie nie są ideowe.

      To, że lewicowcy są obrażeni na rzeczywistość nie czyni od razu osoby o rzeczywistości odpowiadającej prawicowem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris

      Choć przyznać muszę że nie pamiętam bym widział ostatnio ignorantów z "prawej strony".
      Przecież to oczywiste, że religijni wyznawcy dowolnej ideologii muszą być pełni ignorancji, na tym polega ideologia.
      Tyljo za czym/o kim zacytowane zdanie ma być argumentem pod tym akurat znaleziskiem?

      pokaż spoiler Mam nadzieję, że nie odnosisz się do Petersona. On nie jest prawicowem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Keris: Są jak najbardziej ignoranci z "prawej strony". Najgorzej, jak podsuwasz im dodatkowe argumenty potwierdzające ich światopogląd, a oni to odrzucają, bo oni już wystarczająco wiedzą...