•  

    pokaż komentarz

    A mnie wk!$@ia taki typ dyskusji. Każda strona podaje jeden/dwa najwygodniejsze dla niej argumenty pomijając resztę która stanowy 80-90% tematu. Chcesz dużo zarabiać to potrzebujesz sporej wiedzy i doświadczenia. Nie ma że na wjazd dostajesz tyle co doświadczony pracownik ze stażem a potem zamiast robić to co on, robisz tego połowę, gorzej i jeszcze zawracasz dupę doświadczonemu zadając milion pytań. Z drugiej strony pracodawca powinien płacić za nadgodziny i nie wymagać pracy ponad normę. Jeśli tak jest to powinno to zostać zaakceptowane przez obie strony i być przedmiotem dodatkowych ustaleń. Wyrywanie z kontekstu jednej wypowiedzi i przytaczanie jej jako jedyny słuszny/niesłuszny argument to zakłamywanie prawdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norton__PL: Uważam, że kwestia płacy to jest bardziej prawo rynku, niż twoje własne umiejętności. Co z tego, że dziś wszyscy są po studiach i mają pełno papierków i szkoleń, skoro jest ich tak dużo, że niczym się nie wyróżniają. To tylko napędza wyścig szczurów i zwiększa zniewolenie każdego człowieka. Kiedyś wystarczyło mieć maturę, by być kimś a dziś doktorat to mało. Według mnie, gdyby dziś ludzie mieli zamiast studiów tylko podstawówkę to nic by nie zmieniło. I tak by zarabiali po te 2000- 3000zł, bo po prostu nie było by dla pracodawców alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norton__PL Fajnie że pokazałeś też tą stronę.
      Natomiast jeśli chodzi o całą dyskusję i wypowiedź to rozumiem burzę. Zarówno korporacje jak i my pracownicy mamy kilka problemów.
      Pierwszym i najważniejszym jest misja przedsiębiorstwa. Jeśli najwyższym celem działalność firmy jest generowanie zysku, to ciężko się dziwic że ludzie przychodzą do pracy też tylko w tym celu. Te firmy mają często ściema misję bo to modne w biznesie, ale jeśli w praktyce generowany zysk jest najważniejszy to powoduje to sceptyzm pracujących. Natomiast jeśli misja firmy żyje w codziennych decyzjach i jest czynnikiem nadrzędnym, ludziom pracuje się poprostu lepiej gdyż wiedzą co robią i mogą się z tym celem utorzsamic i daje poczucie realizacji większego dobra. Dzięki jasnej i prawdziwej misji firmy ludziom pracuje się lepiej.
      Drugą rzeczą jest uczciwe wynagrodzenie. Bez względu na misję i jej szczytnosc, za pracę należy sprawiedliwie wynagrodzić. Skoro realizacja misji jest najwyższym celem firmy to w jej model biznesowy powinna być wpisana taka polityka wynagrodzeń która po realizacji celów dzieli się zyskiem z pracownikami i zapewniana poczucie sprawiedliwości i pozwala na godne życie.
      I czymś co mnie najbardziej denerwuje jest ściema pomoc. Pomoc która nie wynika z misji przedsiębiorstwa ale jest zagrywką. Zagrywką HR, bo zintegruje zespół i zagrywką PR bo pokarze firmę z dobrej strony i będzie można się tym pochwalić. Pomaganie to akt dobrej woli i życzliwości a nie marketing.

  •  

    pokaż komentarz

    Najbardziej wyzysk widać gdy jeździ się w delegację. Najlepiej wyjedź o 3 w nocy jak wyjedziesz o 7 to czas pracy liczymy od godziny przyjazdu. Oczywiście później zapierdzielaj po 10-12h i może w piątek pozwolimy ci zjechać jak termin nas nie goni, tak to wygląda w branży energetycznej. Także roszczeniowość jest jak najbardziej uzasadniona, bo gdyby nie to, to można i po 13h pracować.

  •  

    pokaż komentarz

    Ech, aż mi się przypomniały słowa znajomego, który z dumą opowiadał że jak likwidowali jednostki organizacyjne to musieli poprzenosić archiwum, i że siedzieli dzień w dzień do późnych godzin, ba, przychodzili w soboty siedzieć do 3 w nocy... Oczywiście za darmo.

    Na pytanie czy ich czasem nie poj#!!ło słyszałem za każdym razem że teraz mają poczucie spełnienia że wykonali swój obowiązek xD

    Mam nadzieję że te pokolenie jest już na wylocie bo mentalność niewolnika mocno

  •  

    pokaż komentarz

    Dużo pracodawców ma przeświadczenie, że trzeba być 8 godzin w biurze, bo inaczej się nie pracuje. Jakoś firmy z nienormowanym czasem pracy istnieją i sobie radzą.