•  

    pokaż komentarz

    Odwołanie w formie reklamacji za pośrednictwem miejskiego rzecznika konsumentów. Jak to nie pomoże to skarga do Rzecznika Finansowego i do wiadomości do KNF.

    Poza tym nauczka: wołajcie zawsze policję. Do każdej kolizji. I zawsze nawet w przypadku siniaków wzywać w takich sytuacjach karetkę. Wtedy jest żelazna dokumentacja a nie karteczka napisana na kolanie, którą to generalnie w Polsce sobie można dupę podetrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: Właśnie, karetkę do siniaków. Po co mają jeździć do zawałowców i innych takich symulantów.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: Żeby mi z ta policją ktoś wcześniej powiedział, to byłoby zupełnie inaczej. Mądry po szkodzie...

    •  

      pokaż komentarz

      I zawsze nawet w przypadku siniaków wzywać w takich sytuacjach karetkę.

      @mamspodniewpaski: A najlepiej od razu karawan! Towarzystwo wypłaca wtedy za szkodę całkowitą na ciele (100%), a ZUS dorzuca zasiłek pogrzebowy. ( ͡$ ͜ʖ ͡$)

      Nie lepiej zrobić normalną obdukcję?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: poszkodowany mógł być po zdarzeniu w szoku, a mikropęknięcie może dać efekt po np kilku dniach. Bez "obdukcji" raczej każdy ubezpieczyciel by się wyłgał z odpowiedzialności.

    •  

      pokaż komentarz

      karetkę do siniaków

      @Polinik: @NoOne3: wszystko zależy od obrażeń. Sam kilka lat miałem wypadek na rowerze. Wydawało mi się, że nic się nie stało, ale po kilkunastu minutach dostałem zawrotów głowy (tak jakby stopniowo ktoś wyłączał światło; nagła utrata krwi o czym poniżej). Odczekałem chwilę, sprawa wróciła do normy, wróciłem do domu. Jeszcze tego samego dnia (adrenalina pewnie zrobiła swoje, a jak zeszła) okazało się, że dostałem jakiegoś krwotoku wewnętrznego w okolicach prawego łokcia (siniak od połowy bicepsa do nadgarstka) + ból, że nawet nie mogłem samodzielnie zdjąć koszulki. Na szczęście były to jedyne skutki wypadku.

      Mając takie doświadczenie: @Karkasonne: tak wezwałbym pogotowie do siniaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: Kłamiesz. Ta kartka jest dokumentem.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL: jest, ale jak widzimy o wartości dowodowej bliskiej zeru.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: Nie wiem czy potrafisz czytać ze zrozumieniem. Wytłumacz Ci Link4 nie zakwestionował tego dokumentu. Stwierdził że uszkodzenia roweru nie mogły powstać w tej kolizji. A pisanie że przy każdej drobnej sprawie należy zawiadamiać wszystkie służby i robić raban jak przy zagrożeniu życie jest po prostu głupotą a może nawet przestępstwem. Wyobraź sobie że ilość karetek nie jest z gumy i jak pojedzie do zadrapania (bo ktoś sobie dokumentacje dla ubezpieczyciela będzie szykował) to nie pojedzie do zawału. Brzydzę się tak niemyślących ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Takie prawo. Nie dostaniesz odszkodowanie jak nie było karetki. Poza tym jesteś w szoku i trudno ocenić własny stan. Jak mnie auto potrąciło dopiero na drugi dzień poczułem skutki.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL:

      pojedzie do zadrapania
      Brzydzę się tak niemyślących ludzi


      Przeczytaj proszę mój powyższy komentarz... skoro przeczytałeś to powiedz mi jak odróżniasz ludzi niemyślących od ludzi w szoku (i czy przypadkiem osoba w szoku/ gdy działa adrenalina nie jest bezmyślna?).

      Wiem, że omawiamy dwa pozornie niezależnie zagadnienia/intencje (wezwanie służb do udokumentowania wypadku i do oceny stanu zdrowia), ale występuje spory rozdźwięk pomiędzy teoretycznymi dywagacjami, która sprawa jest drobna, a która nie a tym gdy jest się uczestnikiem takiego zdarzenia.

      Nauczony doświadczeniem zakodowałem sobie w głowie następujący scenariusz, który mam nadzieję nas pogodzi (który mam nadzieję nie będę musiał wdrażać w życie):
      Będąc uczestnikiem wypadku przez 15 min odczekałbym, by adrenalina zeszła i włączył się zdroworozsądkowy osąd. Jeśli po tym czasie docierałyby do mnie niepokojące odczucia z ciała: wzywam karetkę. W przeciwnym wypadku wracam do domu, a jeśli doznałbym jakiś obrażeń udałbym się na wizytę po obdukcję.

    •  

      pokaż komentarz

      Bez "obdukcj

      @mamspodniewpaski: kolejny co mysli, ze obdukcje na sorze robia albo w karetce. Dupe sobie tym w sadzie podetrzesz. jak chcesz obdukcje to do lekarza medycyny sadowej sie idzie

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: Kolejny inteligent co zawsze wzywa policję. Może na tej Twojej wsi policja nie ma co robić, ale w mieście jeśli jest zgoda co do przebiegu i nie ma poszkodowanych, to powiedzą, że nie mają czasu. Miałeś jakąś kolizję?
      Spisałem już 3 oświadczenia i nigdy żaden ubezpieczyciel nawet się nie przyczepił, bo nie może.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL:

      Że niby co? Gość dorzuca się do kotła w podatkach, ma przesłanki o zagrożeniu własnego zdrowia, a nawet i życia (GOŚĆ UCZESTNICZYŁ W WYPADKU SAMOCHODOWYM) i dostaje zjebę za to, że korzysta ze swoich praw? k%!@a normalny jesteś? O szoku powypadkowym słyszałeś? Przypływie adrenaliny?
      Ch## mnie to obchodzi, że mam tylko siniaki jak mogę się przekręcić przez to za parę minut bo jeszcze okaże się, że mam jakiś wstrząs albo inny niewidoczny uraz, w drodze do domu, nie jestem lekarzem albo ratownikiem medycznym aby to ocenić.

      A dyspozytor to już w ogóle, pewnie ma na swoim panelu tylko dwa przyciski ZAWAŁ i NIEMYŚLĄCY LUDZIE i zawsze klika w to drugie bo mniej roboty dla ratowników niż z zwałem.

      A jak ktoś ukradnie ci z ręki 5 zł to też powinno się machnąć ręką bo Policja ma ważniejsze sprawy? A może od 20 zł warto zgłosić? A kiedy wzywać? 50 zł to już kradzież albo przywłaszczenie? 100? 500? Walizka z hajsem? Konto wyczyszczą klikając w komputer? Albo dopiero jak ci portfel ukradną w tłumie? Albo, nie wiem, sam będziesz ofiarą, a teraz tak p##!?%$isz?

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby mi z ta policją ktoś wcześniej powiedział, to byłoby zupełnie inaczej. Mądry po szkodzie..

      @Karkasonne: no tak xD bo policja to tylko by wlepiac mandaty.. jak mozna tak ..

    •  

      pokaż komentarz

      @Sorachi: Ludzie w szoku nie nawołują na wykopie do wzywania służb celem zrobienia sobie papierów dla ubezpieczyciela. Zrozumiał?

    •  

      pokaż komentarz

      nie nawołują na wykopie

      @PawPL: to jest interpretacja post factum (kilkunastu dni), a ja mówię o okolicznościach i decyzjach ad hoc (w ciągu kilku minut). Zrozumiał?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie lepiej zrobić normalną obdukcję?

      @NoOne3: wiesz, że za obdukcję się płaci? i to nie mało, jakieś 120-160zł kilka lat temu chcieli..

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: twoja porada opisuje wszystko co jest debilne w Polsce. Karetkę i policję angażować do siniaków, bo inaczej można zostać wydymanym, czacha dymi. Kiedy politycy się za to wezmą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Gówno prawda z tą policją bo nic by ci ona nie dała. Policja nie jest od stwierdzania czy rama była wygięta przez wypadek czy wcześniej. napisali by tylko że rower po wypadku wygląda tak a nie inaczej i tyle a ubezpieczyciel i tak by się mógł wypiąć. Więc po co masz smrodzić dodatkowo tej kobiecie punktami karnymi i mandatem skoro i tak winę wzięła na klatę ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik chyba mu się należy opieka co nie? A co gdyby miał krwiaka? Pijaka na tomograf dają jak upadnie a rowerzysty już nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: Szczerze, to sie nie zgodze. Gosc pracuje, placi podatki i ma prawo, a nawet powinien wezwac pomoc, jesli uzna to za stosowne i ch#! mnie obchodza inni zawalowcy. Co to, jakis obywatel 2 kategorii? Do zlamanej konczyny tez nie wazwiesz karetki, bo przeciez jakos sie doturla do szpitala? Albo jak ktos bedzie sie topil i go odratuja, co tam utoniecie wtorne, przeciez nic mu nie bylo. To zle myslenie cumplu, bo potem sa takie problemy i pol biedy, kiedy tylko takie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: przecież sam napisałeś że nie chciałeś robic problemów

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: @mamspodniewpaski: z tą policją to @kzabor ma rację.. wcale nie było by inaczej. Policję możecie wzywać, gdy ktoś ma wątpliwości kto jest sprawcą zdarzenia, gdy np. chcecie zabezpieczyć dupę gdy kogoś pukniecie a ta druga osoba nie chce karetki (boicie się, że coś mu może się stać w domu), gdy macie podejrzenia, że sytuacja była ustawiona, gdy chcecie doj$!$ć drugiej stronie - np. mandatem od policji itp. ale w przypadku gdy ta druga osoba wszystko bierze na siebie? bez sensu...

      w w/w oświadczeniu brakuje informacji na jakiej podstawie stwierdziłeś jej tożsamość..
      warto również robić zdjęcia na gorąco - bezpośrednio po zdarzeniu.

      A co do karetki - ZAWSZĘ powinno się ją wzywać jeśli są jakiekolwiek obrażenia głowy, nawet jeśli ktoś się potknął na krawężniku - rozcięcie skóry, jakiś siniak itp. Wszystko inne może raczej poczekać.

    •  

      pokaż komentarz

      @laptop_marki_samsung: Typowa damska logika. Po pierwsze nie wypadek tylko kolizja. Po drugie poszkodowany nie był w szoku zachował się normalnie, ocenił swój stan zdrowia spisał oświadczenia. Nigdzie nie nawoływałem żeby nie korzystać ze swoich praw tylko pogotowie ma służyć ratowaniu życia a nie tworzeniem dokumentacji dla ubezpieczyciela i nie należy nawoływać do jego wzywania na wszelki wypadek bo się papierek przyda. Więc jak zachodzą przesłanki o zagrożeniu życia należy je wezwać ale jak takiego zagrożenia nie ma to nie wzywamy. Zrozumiałaś?? Jeśli ktoś mnie napadnie to powiadomię organy ścigania bez względu na wartość pieniądza. Jeśli ktoś okradnie mi działkę z niewiele wartego złomu organów nie będę angażował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sorachi: Skoro komentujesz mój wpis to się odnoś do niego. A nie jak Ci wskazuje podstawowe braki w inteligencji próbujesz się ratować zmieniając temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to nie pomoże to skarga do Rzecznika Finansowego i do wiadomości do KNF.

      @mamspodniewpaski: A UKOIK?

    •  

      pokaż komentarz

      Twój komentarz do mnie:

      Ludzie w szoku nie nawołują na wykopie do wzywania służb celem zrobienia sobie papierów dla ubezpieczyciela

      @PawPL: przeczytaj jeszcze raz, gdzie ja lub gdzie autor znaleziska, lub ktokolwiek z wyżej i niżej komentujących nawoływał do wzywania pogotowia by wystawili dokumentację dla ubezpieczyciela?

      W szoku jest się po zdarzeniu i wtedy podejmuje się decyzje ad hoc. Zdarzenie miało miejsce 21.03 tj. prawie dwa miesiące temu ergo wszelkie decyzje podejmowane są post factum

      A nie jak Ci wskazuje podstawowe braki w inteligencji próbujesz się ratować zmieniając temat.

      Na inwektywy nie odpowiadam. Na Twoje kolejne argumenty zresztą też już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL:

      No i co z tego, że okazało się, że była to kolizja?
      Kiedy się kończy kolizja, a zaczyna wypadek?
      Jak poleci farba?
      Czy dopiero jak rozjebię sobie swój głupi ryj na chodniku, masce auta czy jezdni?

      Jak w ogóle zderzenie samochodu ważącego 1,5-2 tony ze 100 kg rowerem można w ogóle nazwać stłuczką?

      Co za absurdalna logika.

      Kto ma stwierdzić, że poszkodowanemu nic nie jest?
      Że nie jest w szoku?
      On sam?
      Czy zupełnie obiektywna druga strona, sprawca? Może jeszcze na zasadzie "wstawaj pan, żyjesz, sp!!@$??aj z drogi bo drugi raz dostaniesz, spieszę się"?

      Skąd mam wiedzieć czy jest to dalej jest kolizja, a nie już wypadek? Dopiero jak p!#$%??nę na glebę bo uznałem, że wszystko jest ok, szkoda wzywać karetkę, ja przeżyję (bo sam to oceniłem parę sekund po wypadku), może komuś innemu się bardziej przyda? Czy szkoda narażać państwo na dodatkowe koszta? Moje życie jest mało ważne, jedźcie do zawału?

      Idź dalej pozwalaj okradać się ze złomu z własnej posesji, ktoś inny sobie to sprzeda i będzie miał PIENIĄDZ, a frajer machnie ręką i jeszcze będzie się cieszył, że śmieci mu zabrali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: już to ktoś tu pisał ale policję trzeba i można zawsze wezwać. Pytałem się nawet znajomego z drogówki, powiedział że nawet do otarcia zderzaka :) Ja niestety też kiedyś nie wezwałem policji. Babka we mnie wjechała, podpisaliśmy papier że to jej wina, a potem pojechała na policję twierdząc że wymusiłem na niej przyznanie się do winy. I auto naprawiałam za swoje oraz tłumaczyłem się na komendzie

    •  

      pokaż komentarz

      @Sorachi: To co cytowałeś było odpowiedzą na Twoje pytanie. Poza tym używasz słów których nie rozumiesz jak pisałem o brakach w inteligencji i braku umiejętności czytania ze zrozumieniem to były fakty a nie inwektywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @interface: można i uokik... można też do proboszcza.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL
      Bzdury piszesz:
      "Po pierwsze nie wypadek tylko kolizja"
      Prawnie nie ma czegoś takiego jak kolizja.
      A to czy bedzie to wypadek z udziałem rannych lub bez decyduje właśnie stan zdrowia poszkodowanego.
      Poszkodowany nie musi być lekarzem i ma prawo nie wiedzieć czy jego stan zdrowia jest ok.
      Od tego jest lekarz który może go zbadać.

    •  

      pokaż komentarz

      @laptop_marki_samsung: Używasz słów a nie rozumiesz ich znaczenia ale niech będzie:
      Kolizja drogowa – zdarzenie drogowe, które pociągnęło za sobą wyłącznie straty materialne, a w wyniku którego osoby w nim uczestniczące nie ponoszą śmierci ani nie doznają urazów. Pojęcie to nie funkcjonuje na gruncie prawa polskiego.

      Wypadek drogowy – zdarzenie w ruchu drogowym, gdzie jeden lub więcej uczestników ruchu drogowego bierze udział w zdarzeniu, w wyniku którego uczestnik ruchu drogowego został ranny lub doszło do jego śmierci

      Czyli o tym czy był to wypadek nie decyduje masa pojazdu tylko skutek.
      A skoro autor żyje, po kolizji wstał otrzepał się, spisał oświadczenie i od ubezpieczyciela domagał się pokrycia strat materialnych to nie był to wypadek. Zrozumiała?

      Obowiązek udzielenia pierwszej pomocy ( a przez to rozumie się także wezwanie pogotowia) ciąży na każdym.

      Kolejne słowo do nauczenia
      Szok czyli silna reakcja psychiczna wywołana gwałtownym, zwykle negatywnym zdarzeniem lub przeżyciem.
      I tu żaden człowiek nie powinien mieć wątpliwość że jeśli ktoś po wypadku jest w szoku to należy mu udzielić pomocy i wezwać pogotowie.
      Zrozumiała?

    •  

      pokaż komentarz

      @jarek159: Kolejny z brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Moje wypowiedzi odnosiły się do nawoływania wzywania pogotowia ratunkowego w celu wyrobienie kwitów dla ubezpieczyciela. Tak ciężko zrozumieć to co się komentuje?

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: @Karkasonne: juz o tym pisalem. Oczywiscie zawsze warto wzywac policje ale w link4 to wrecz obowiazek. Jakakolwiek zalatwienie p%@#!##y w link4 to jest droga przez meke

    •  

      pokaż komentarz

      @kzabor sprawca zawsze może wycofać swoje oświadczenie, pojazd w międzyczasie zbyć i co teras ?

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: @Sorachi: @mmarekss: @stoprocent:

      Ale mirki, koledzy, towarzysze, z czym Wy tu dyskutujecie?

      Przecież ja to samo pisałem -- wzywać karetkę do każdego siniaka, zadrapania, skaleczenia, zadrapania, przecież się należy, NALEŻY. NALEŻY, bo w każdej chwili ten siniaczek może okazać się wylewem, więc trzeba go NATYCHMIAST obdukować!

      Po co marnować czas na zawałowców, wylewowców czy ludzi z zapaścią?
      Przecież oni już wiedzą, że coś z nimi nie tak, to i tak są jeden krok w procedurze z przodu, poczekają! W końcu my z siniakiem byliśmy pierwsi, no i się nam należy!

      To nie nasza wina, że Państwo nie jest w stanie postawić w pełni wyposażonej karetki na każdym skrzyżowaniu.
      To co MY się mamy przejmować, czy może obdukowanie mojego siniaka nie będzie kosztować kogoś innego życia? Nie nasz problem, nam się karetka należy tak samo jak im. Pełna zgoda!

      A my przecież nie możemy zrobić obdukcji u lekarza w gabinecie, bo lekarze takich rzeczy nie robią -- a tylko papierek od ratownika medycznego ma wartość w ewentualnym postępowaniu, kto by tam patrzał na świstek lekarza medycyny?

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: A jak dzwonisz do ubezpieczalni to pierwsze pytanie: "Czy była policja i karetka?"

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik: wydaje mi się, że Twój komentarz mógł zostać odebrany (ja odebrałem) jako sarkazm z uwagi na następującą po nim wypowiedź w takim właśnie tonie. Po sprostowaniu, w pełni się zgadzam z Tobą

    •  

      pokaż komentarz

      @mmarekss:
      Hmm... Ciekawe jakby zareagowali na odpowiedź "Nie, policji nie było, bo sprawca się przyznał do winy i napisał oświadczenie, które ma pełną moc prawną, więc nie było potrzeby wzywać policji.
      Karetki też nie było, bo nie było zagrożenia życia, ale mam wyniki obdukcji u lekarza medycyny sądowej, który również ma pełną wartość dowodową a stwierdza to i tamto.".
      No ale przecież nie ma co nawet próbować sprawdzać, karetka należy nam się jak psu buda, nawet jeśli to po prostu mucha do oka wpadnie. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL:
      Chyba do sądu samo założenie sprawy to koszt od 20-100 zł w zależności od kwoty, masz dokumenty, ekspertyzy raczej sąd tego nie zakwestionuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL: Sprawa będzie dotyczyła Ciebie, Twojego dziecka itp. czego Ci oczywiście nie życzę to będziesz inaczej pisał, a obecnie niestety laptop i pozostali mają rację ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Hej kolego, pamiętam Twój wypadek! Widziałem jak jechałeś a po wypadku już nie jechałeś. Jakby co #pdk

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: pozdro dla kumatych ( ͡° ͜ʖ ͡°) jakby przyszło do batalii sądowej

    •  

      pokaż komentarz

      @Parano_idEalny: Ja wiem kiedy pogotowie się wzywa. Sprawa dotyczyła komentarza wzywania pogotowia ratunkowego nie celem pomocy medycznej tylko celem zdobycia papierka do walki z ubezpieczeniem. W szkole nie przerabiałeś czytania ze zrozumieniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @kzabor: Miałeś szczęście, bo jak najbardziej może i niekiedy z tej możliwości korzysta.
      Swojego czasu zawiadywałem flotą kilkuset osobówek, jeździły głównie panie. Siłą rzeczy każdego roku miało miejsce sporo szkód, między 100 a 150. Po pierwszym roku wprowadziłem bezwzględny obowiązek wzywania policji do każdej, nawet najmniejszej szkody, której sprawcą był inny kierowca. To zdecydowanie uprościło likwidację szkód, zwyczajnie nie musieliśmy się użerać z typami, którzy nie chcieli potwierdzić oświadczenia (a TU o to występują), bo np. twierdzili, że pisząc oświadczenie byli w szoku.
      Książkę można by napisać o ludziach kombinujących, jak zrzucić winę i odpowiedzialność na kogoś innego...

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: uwierz mi że z wezwaną policja link4 robiłby Ci takie same problemy, więc jak nie ma sensu policja czy karetka to nie ma co wzywać

    •  

      pokaż komentarz

      @Polinik Jak we mnie rowerzystę-pedalarza wjechał dziad z podporządkowanej, to do wieczora nic mnie nie bolało. Jak wstałem po uderzeniu w samochód i zobaczyłem, ze nic mi nie jest, to też sobie pomyślałem, ze po ch?! będę dzwonił po karetkę. Następnego dnia srałem z bólu przy każdym oddechu, bo okazało się że mam pęknięte żebro. Nie słuchajcie takiego p@#%@!%enia jakie wam Polinik wciska - mieliście wypadek komunikacyjny - zawsze dzwońcie po policję i karetkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cyberiada:
      Ale jakiego p@?##!!enia -- przecież ja właśnie dokładnie to samo piszę -- wzywać karetkę do każdej pierdoły, należy nam się! A nie tym p%#$om, co się nie ruszają i dostają zawałów na kanapie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: I zobacz. PIS podniósł cenę ubezpieczeń, a jak walili w huja, tak walą. Problemem są sądy i ich przewlekłe postępowanie. Gdybyś po tygodniu dostał pięniądze na naprawę i jeszcze odszkodaowanie od firmy za próbę oszustwa, to po kilku takich sprawach, ubezpieczyciele zaczeli by normalnie działać

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie ja lub gdzie autor znaleziska, lub ktokolwiek z wyżej i niżej komentujących nawoływał do wzywania pogotowia by wystawili dokumentację dla ubezpieczyciela?

      @Sorachi: Wydaje mi się, że tutaj:

      I zawsze nawet w przypadku siniaków wzywać w takich sytuacjach karetkę. Wtedy jest żelazna dokumentacja a nie karteczka napisana na kolanie, którą to generalnie w Polsce sobie można dupę podetrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @sireplama: u mnie w mieście jest taki. Przyjmuje w urzędzie miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      u mnie w mieście jest taki. Przyjmuje w urzędzie miasta.

      @mamspodniewpaski: czy @Karkasonne kupił w Link4 łańcuch do roweru, że ma mu rzecznik KONSUMENTÓW pomóc?!

    •  

      pokaż komentarz

      @sireplama: zapoznaj się z zakresem działania i możliwościami rzecznika a potem pytaj jeśli czegoś nie zrozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      zapoznaj się z zakresem działania i możliwościami rzecznika a potem pytaj jeśli czegoś nie zrozumiesz.

      @mamspodniewpaski: szukałem, nie znalazłem, będziesz uprzejmy podesłać jakieś źródło , z którego wynika, że rzecznik konsumentów pomaga ubezpieczonym i poszkodowanym w wpadkach komunikacyjnych? Bardzo proszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PawPL: nie jest, kolega niedawno też spisał na kartce wszytko po czym okazało się, że winny powiedział ubezpieczycielowi co innego i kolega nic nie dostał z ubezpieczenia. A morał taki ZAWSZE trzeba wzywać policje bo oświadczenia na kartach nic nie znaczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @GrimJyu: Kłamiesz albo masz kolegę idiote. Oświadczenie jest dokumentem i można na niego podstawie dochodzić wszelkich praw.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: i przez takie podejscie mamy w polsce wszystko drogie. Istnieje cos takiego jak rachunek prawdopodobienstwa. Zabezpieczanie sie lrzed czyms na co szansa jest znikoma nie jest madre. Jest wrecz przeciwnie - jest durnowate. Jesli chlop wstal, nic mu nie jest a jedynie rama poszla czyli nawet nie kola i osprzet to kuzwa szanujmy sie. Wiekszycj uszkodzen dostawal pewnie milion razy za dzieciaka jak wyrznal na beton o kraweznik. Pomysl

    •  

      pokaż komentarz

      @kurakpodwodny: zrobiliby zdjecia i spisaliby zeznania. Jesli ubezpiecxyciel by sie mig al to sad by siegnal po opinie policji i zdjecia z miejsca zdarzenia. I co wtedy zrobi link4? Nic

    •  

      pokaż komentarz

      @John_Casey: masz racje ze w razie potrzeby powinno sie wzywac i nie nyslec o innych. Ale tu potrzeby nie bylo. Nie mozna z marszu wzywac karetki bo sory ale za dzieciaka mialo sie w cholere siniakow, dostalo pilką w glowe, wywracalo sie na betonie o kraweznik i co karetke sie wzywalo? Przez takie wlasnie podejscie schematyczne wszystko jest drogie i wszystkiego brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: To nie przez takie podejscie, czy wzywanie karetki w tym kraju jest wszystko drogie (bo brakowac, to raczej nie brakuje, to kwestia pieniedzy) To przez ludzi, ktorzy majac troche wladzy dbaja tylko o swoj interes, kosztem calego narodu i narazaja na straty kraj. Poprzez nieudolne rzady, wygorowane podatki, oszustwa, podejmowanie zlych decyzji czy celowe, lub wynikajace z niewiedzy dzialania, na ktorych uczciwy obywatel traci.

      Nie wiem co to za rower i jak solidny jest, ale gosc pisze, ze pekla w nim rama, wiec uderzenie lekkie nie bylo. Jak wygladaja te siniaki, tez nie wiem, ale gdyby wezwal policje, karetke, czy jakiekolwiek sluzby, to pewnie nie musialby robic znaleziska na wykopie. Oczywiscie, rozumiem Cie i nie popadajmy w skrajnosc i nie badzmy cipeuszami, ze do zadrapania wzywamy karetke, a do kota na drzewie straz. Tylko co innego przewrocic sie na boisku czy rowerze za dzieciaka, a co innego jak potraci cie samochod na drodze i praktycznie skasuje ci rower. Czasem trzeba troche egoizmu i zadbania o wszystkie wlasne sprawy, nawet jesli faktycznie nic takiego mu sie nie stalo. Ale jesli przyjazd karetki mogl mu pomoc w JAKIEJKOLWIEK sprawie, to warto cos takiego zrobic. Codziennie przechodze przez teren szpitala i nigdy nie widzialem, zeby brakowalo karetek, zawsze kilka stoi i czeka na parkingu, wiec takie gadanie, o zawalach i pomocy bardziej potrzebujacym mozna sobie wsadzic w ...

    •  

      pokaż komentarz

      @John_Casey: rama mogla pęknąć bo drozsze rowery (nie marketowe) mają rame aluminiową ktora umowmy sie no szczytem wytrzymalosci nie jest. Jeśli pękła mu rama ale koła nie są do wymiany to wnioskuje, ze nie bylo to niesamowite uderzenie. Z resztą gość jeździ mpk do pracy i jest w pelni sprawny. Nie dostał zapewne w głowe. I to jest surowa ocena sytuacji. Wzywanie karetki po to aby miec potem latwiej z ubezpieczycielem to pomylony pomysł i cos tu jest nie tak jesli do takich absurdów musi dochodzic. Ale to podobnie jak te teksty "dobrze, ze pan zachorowal to zrobią od razu wszsystkie badania a tak to by pan musial czekac" ( ͡° ͜ʖ ͡°) nie chce wchodzic w polityke ale nfz nie ma prawa dzialac dobrze poniewaz sam system w jakim on dziala nie ma prawa dzialac dobrze. To są czysto logiczne rzeczy. Dlatego tymbardziej wzywanie karetki na miejsce gdzie nic sie nie stalo nie ma racji bytu. Przypominam, ze gadamy tylko o tej sytuacji mam nadzieje. Bo wiadomo w innych to jak najabrdziej gdyby sie cos stało.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: Pewnie, tak nie powinno byc. System jest zly i w normalnym kraju wogole nie powinno byc takiego problem. W przypadku, gdy nic takiego sie nie stalo, powinno sie spisac oswiadczenie, ew. mozna cos takiego (wzor) znalezc w internecie i ubezpieczyciel powinien bez problemow i gadania, a tym bardziej laski pokryc koszta. Ale z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to nie jest takie proste i kosztuje duzo nerwow, klopotow i pieniedzy, a np. wycena przez rzeczoznawce to kpina i kwota zawsze dziwnym trafem jest nizsz niz zaplaciles/w rzeczywistosci.Trzeba walczyc o swoje wszelkimi sposobami, bo wszystko ladnie wyglada w teorii, a jak przychodzi co do czego, to mamy zderzenie ze smutna rzeczywistoscia. Ja sie o tym przekanalem i choc nie twierdze, ze zawsze i wszedzie tak jest, to teraz bede w pierwszej kolejnosci (gdy cos sie wydarzy) zabezpieczal swoje interesy wszelkimi sposobami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: co za p#!?%$#enie stary , 2 kolizje 2 pisane na kartce , spisane dane z dowodu ( pesel , numer i seria dowodu etc) i relacja zdjęciowa , zaden problem. Po co robić drugiej osobie dodatkowe koszta i stresy ?

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: No dobra a czym się różnią twoje zdjęcia z miejsca zdarzenia i zeznanie twoje i sprawcy od zdjęć i notatki policji jeżeli poszkodowany i sprawca zgadzają się co do przebiegu kolizji ? Policja ma jakiś magiczny aparat który pokazuje rzeczoznawcy które uszkodzenia powstały na skutek uderzenia a które były już wcześniej. A w przypadku tego wykopu ubezpieczalnia nie neguje że było jakieś zdarzenie tylko fakt że uszkodzenia nie powstały w skutek tego zdarzenia. Inna sprawa jest taka że policji w ogóle nie interesuje kwestia tego czy dane uszkodzenie powstało na skutek stłuczki oni opisują tylko jak wygląda przedmiot po zdarzeniu a ustalanie tegoż to już kwestia poszkodowany - ubezpieczalnia co w tym przypadku ma miejsce a w przypadku rozbieżności jest sąd a nie wykop bo my mu nic nie pomożemy. Reasumując wzywając policję by miał to samo co ma teraz.

    •  

      pokaż komentarz

      Policja ma jakiś magiczny aparat który pokazuje rzeczoznawcy które uszkodzenia powstały na skutek uderzenia a które były już wcześniej

      @kurakpodwodny: no ale po co takie coś? Doskonale o tym wiesz, ze jak policja przekaze dokumenty ze zdjęciami to nie ma juz tak, ze mozna sobie to olać. A zdjecie z aparatu wlasnego gdzie i kiedy pokazesz? Tylko na sprawie w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @monarchista: "A zdjecie z aparatu wlasnego gdzie i kiedy pokazesz? Tylko na sprawie w sądzie." I po tym zdaniu możemy zakończyć rozmowę bo nie masz pojęcia o tym co piszesz. Ale ci napiszę tak żebyś wiedział na przyszłość, wszystkie dowody takie jak zdjęcia, przyznanie się sprawcy do winy, czy nawet tą opinie rzeczoznawczy przekazujesz ubezpieczalni w takiej formie jaką ustalicie. Pocztą meilem czy nawet rzeczoznawca robi sobie kopie w trakcie oględzin. Co więcej bez tych informacji a w szczególności przyznania się do winy sprawcy nie zostanie sprawa rozpatrzona.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: Piszesz odwolanie kolejne i podpinasz ekspertyze a oni znowu odpisza ze ci sie nie nalezy i ty zonu odpiszesz z reklamacja i tak w kolka az oddadza. jezeli na 10k szkod 9,5k oleje temat odszkodowania i nie powalczy o 1k zl( ͡° ͜ʖ ͡°) to oni maja 9,5 mln zysku. proste. walcz

    •  

      pokaż komentarz

      @mpcossy: Mam już kolejne papiery, więc sprawa powoli rośnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Emill: no nie do konca, ja mialem sytuacje ze gosciu sie przyznal, spisalismy oswiadczenie, odpuscilem policje. po czym caly proces wyplaty trwal prawie miesiac, po ponagleniach ubezpieczalnia sie przyznala ze sprawca jednak zmienil zdanie i ze nie przyznaje sie do winy, ze byl w szoku. sprawa prosta jak cep, ja zielone, on czerwone, swiadkowie po mojej stronie. i myk kolejne dwa miesiace udowadniania winy, przepychanek. finalnie sam policjant powiedzial zeby na przyszlosc ich zawsze wzywac, bo szkoda nerwow. a ja 3 miesiace bylem bez auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @kondziow: no ok, nie słyszałem nigdy o sytuacji, żeby koleś najpierw przyznał się do winy, a później mógł się rozmyślić.. jesli faktycznie taki numer może odstawić, to faktycznie..

    •  

      pokaż komentarz

      @Karkasonne: na policje możesz iść przez pół roku chyba. więc wycieczka na komisariat i załatwione. wezwą sprawcę na zeznania, pokażesz i oświadczenie, opiszesz sytuacje, a oni ustalą sprawcę.

    • więcej komentarzy(69)

  •  

    pokaż komentarz

    UPDATE: Zgodnie z tym co napisał @mp0011 zadzwoniłem do sprawczyni wypadku. Powiedziała mi, że Link4 powiedziało jej, że nigdy nie otrzymali tak wysokiej stawki za rower (przypomina - 1000 zł za ramę - model to Giant Revel, obecnie kosztuje ok. 1300 zł), i powiedzieli, że powinni WEZWAĆ POLICJĘ W SPRAWIE WYŁUDZENIA. To się robi coraz ciekawsze!

  •  

    pokaż komentarz

    Masz prawo do roweru zastępczego.

    Jak to jest taki sklep z wszystkim w którym jest serwis to często wypożyczają tam też rowery, biorąc pod uwagę, że taka wypożyczalnia potrafi kasować nawet i 50zł za dzień to powinno skutecznie przyspieszyć rozpatrywanie sprawy (nawet jak by było i 15zł za dzień to by przyspieszyło, a taniej niż 15zł chyba nie ma nigdzie).

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem już podobne sprawy, ale nigdy:
    - nie podważali wyników ekspertyzy z niezależnego serwisu rowerowego
    - do 2500 nawet nie chcieli wysyłać swojego rzeczoznawcy czy likwidatowa.

    Napisz do sprawcy, że w związku z odmową wypłaty przez ubezpieczyciela musisz sprawę skierować na drogę cywilną, co będzie się wiązało z mandatem karnym (bo musi przejść całą ścieżkę z drogówką włącznie). Sądzę, że telefon od wkurzonej klientki która będzie groziła rozwiązaniem umowy z nimi powinien pomóc...

    P.S.
    Podrzuć zdjęcia uszkodzeń ramy...

    •  

      pokaż komentarz

      Sądzę, że telefon od wkurzonej klientki która będzie groziła rozwiązaniem umowy z nimi powinien pomóc...

      @mp0011: moim zdaniem nie zaszkodzi ale też i nie pomoże. Dla Link4 strata jednego klienta i składki 500 czy 700zł to żadna strata w porównaniu do konieczności wypłaty np 1000zł za jego szkodę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mamspodniewpaski: No nie wiem. Jedna składka 500, ale w dziesięć lat to 5000...
      Ja na miejscu klientki żądałbym jeszcze zwrotu tej składki, skoro nie wywiązują się z warunków umowy...

    •  

      pokaż komentarz

      na drogę cywilną, co będzie się wiązało z mandatem karnym

      @mp0011:
      W jaki to sposób droga cywilna miałaby się wiązać z mandatem?
      Mandaty są w sprawach o wykroczenia drogowe i są postępowaniem zupełnie niezależnym od cywilnego dochodzenia odszkodowania.

      Co więcej - nie ma możliwości dochodzenia odszkodowania bezpośrednio od sprawcy. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych mówi że z automatu przypozwany będzie ubezpieczyciel, oraz to ubezpieczyciel reprezentuje sprawcę w procesie (np. przyznanie się sprawcy do winy nie obliguje ubezpieczyciela do uznania odpowiedzialności).

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Zdjęć nie da się zrobić tak po prostu bez przyrządów. W sklepie mierzą to jakąś linką, żeby stwierdzić odchylenie przodu ramy względem tyłu. Nie jest to widoczne gołym okiem. Jeśli jednak trzeba będzie, to pójdę do nich znowu, by to zrobili i zrobię zdjęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Z tego co ja przechodziłem, potrzebna (a na pewno bardzo wskazana) jest notka od policji z określeniem sprawcy. Policja przesłuchuje w takim przypadku sprawcę oraz ustala czy dane szkody były możliwe lub widoczne po kolizji. A że przy okazji sprawca dostanie mandat 500pln, to już kwestia uboczna...

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego co ja przechodziłem, potrzebna (a na pewno bardzo wskazana) jest notka od policji z określeniem sprawcy.

      @mp0011: W omawianej, z relacji poszkodowanego wynika że ubezpieczyciel nie odrzuca winy klienta, a twierdzi że uszkodzenia nie powstały w wyniku kolizji tylko były już wcześniej, bądź pojawiły się później.
      Tu niestety ciężar dowodu będzie spoczywał na poszkodowanym - nieocenione są zdjęcia z miejsca wypadku (przynajmniej jako dowód że uszkodzenia nie powstały później).

      Natomiast co do praktyki, to również są sytuacje kiedy ubezpieczyciel odrzuca (i potem to się obroni przed sądem) odpowiedzialność pomimo że sprawca został wskazany przez policję, ukarany mandatem, a nawet sam się przyznaje i poczuwa do odpowiedzialności.

      Niestety jak nie uda się po dobroci, to zostaje w takim wypadku droga sądowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Przeczytaj kolejne zdanie... BO takie dane, o widocznych, możliwych lub potencjalnych uszkodzeniach (kierunek kolizji, siła, prędkość) także są wysyłane do ubezpieczyciela.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Ja jeszcze nie spotkałem się z taką sytuacją żeby policja określała zakres szkód czy zajmowała się kwestiami odszkodowania i odpowiedzialności cywilnej.
      Policja ewentualnie zabezpiecza ślady, sporządza dokumentacje i szkice, przesłuchuje świadków itp. Może poszczególnych uczestników zdarzenia obwinić o popełnienie wykroczenia i tyle roli policji.

      Zwłaszcza że w tej sytuacji uszkodzeniem jest przekoszenie geometrii ramy - żeby to w ogóle stwierdzić trzeba mieć przybory kreślarskie, a zgadnięcie czy to było wynikiem kolizji czy było już wcześniej jest szalenie trudne, nie mówiąc o stwierdzeniu tego na miejscu wypadku.

      Kwestie cywilne rozstrzygane są nie przez policję, a w pierwszej kolejności mogą być uznane (bądź odrzucone) przez ubezpieczycieli pojazdów, jeśli poszkodowanemu się nie podoba decyzja, może sprawę skierować na drogą sądową, gdzie sąd wyda wyrok na podstawie przedstawionych dowodów.
      Ewentualnie sąd może powołać biegłego z jakiejś dziedziny który wykona ekspertyzę określającą to czy uszkodzenie mogło powstać w wyniku danej kolizji.

      Strzelam że w tej sytuacji ubezpieczyciel przepytał sprawcę kolizji o jej okoliczności i dowiedział się czegoś w stylu że "lekko puknęłam i rowerzysta się przewrócił", a rower skoro ma przekrzywioną ramę to albo musiałby być najechany kołem, albo uderzony z ogromną siłą. Jeśli sprawczyni zaprzeczyła takiej wersji, a ubezpieczyciel jej uwierzył, to się będzie migać.

      Zdjęć nie da się zrobić tak po prostu bez przyrządów. W sklepie mierzą to jakąś linką, żeby stwierdzić odchylenie przodu ramy względem tyłu. Nie jest to widoczne gołym okiem. Jeśli jednak trzeba będzie, to pójdę do nich znowu, by to zrobili i zrobię zdjęcia.

      @Karkasonne:
      Jak ci samochód najechał kołem na ramę to istotnie - rama się wygnie a nie musi wcale pęknąć.
      Kolega tak sobie kiedyś wjeżdżając do garażu zahaczył o własny rower.
      Nawet dało się jeździć, ale rama była "banan".

    •  

      pokaż komentarz

      Sądzę, że telefon od wkurzonej klientki która będzie groziła rozwiązaniem umowy z nimi powinien pomóc...

      @mp0011: A w jaki sposób klientka może rozwiązać w tej konkretnej sytuacji umowę obowiązkowego OC komunikacyjnego? Może tylko nie przedłużyć na kolejny rok.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Generalnie, to chodziło mi o to, żeby sprawca, mając wizję mandatu 500pln i punktów karnych (lub sprawy cywilnej), we własnym interesie pomógł linkowi w podjęciu stosownej decyzji.

      A jeżeli trzeba wytoczyć sprawę cywilną, (albo linkowi, albo sprawcy) tak czy siak potrzebna jest notka z policji wskazująca okoliczności wypadku/kolizji. Policja nie będzie rozstrzygała czy rama się wygięła czy nie, ale określi - na podstawie ewentualnych nagrań czy przesłuchania, jaka była prędkość, kąt uderzenia, czy rower daleko poleciał, i wiele innych szczegółów, na podstawie których dopiero ewentualny biegły będzie pracował.

    •  

      pokaż komentarz

      @popcorn84: Proste - ja wykupuję OC licząc na zdjęcie z mojej głowy ewentualnych kosztów odszkodowań. Jeżeli ubezpieczyciel się nie wywiązuje z tego, tylko ofiary grożą mi sądem, to jest to złamanie warunków umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Niestety obowiązkowe ubezpieczenie tak nie działa. OC ppm nie jest dla Twojego świętego spokoju tylko dla zabezpieczenia potencjalnych poszkodowanych przez Ciebie. To co piszesz mogło by dotyczyć np. OC w życiu prywatnym.

    •  

      pokaż komentarz

      A jeżeli trzeba wytoczyć sprawę cywilną, (albo linkowi, albo sprawcy)

      @mp0011: Linkowi tak ale sprawcy? Sprawca zawarł ubezpieczenie obowiązkowe i na tym jego rola się kończy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe tak link za mandat nie zapłaci ale czy utrzyma klientkę jak ta się dowie za co musi mandat dodatkowo zapłacić? To jest stracone parę kl. Bo na pewno rozpowie komu się da jak ubezpieczyciel sprawę załatwia

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: Cytat z bloga: W zasadzie jedynym oczywistym przypadkiem jest sytuacja, w której ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania wskazując np. na fakt, iż jego polisa nie obejmuje odpowiedzialności za sprawcę, lub gdy istnieje spore ryzyko uznania, iż tak właśnie może być.

      W przypadku OC ppm i opisanej przez autora wpisu sytuacji ten przypadek nie zachodzi, więc zgodnie z podanym przez Ciebie blogiem:

      Czy warto natomiast pozywać sprawcę obok ubezpieczyciela, gdy nie ma wątpliwości co do odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń ani też nie zależy nam ambicjonalnie na obecności winnego wypadku komunikacyjnego w sądzie.

      Moim zdaniem nie warto.

      pokaż spoiler Przyznaj się nie przeczytałeś tego co wrzucasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @popcorn84: @mp0011: Tylko ten artykuł nie ma tu zastosowania.
      On mówi o ubezpieczeniach ogólnych, a kolizja drogowa objęta jest ubezpieczeniem obowiązkowym, które ma swoją ustawę i działa inaczej.

      W skrócie nie ma żadnego znaczenia dla sprawy czy pozwie się sprawcę czy ubezpieczyciela.
      W sprawie i tak przypozwany będzie zawsze ubezpieczyciel, który niezależnie od postawy sprawcy decyduje o całym przebiegu sprawy.
      Zarówno może uznać odpowiedzialność przy sprzeciwie domniemanego sprawcy jak i może jej nie uznać, nawet jeśli domniemany sprawca czuje się odpowiedzialny, winny i nawet został ukarany.
      Mówią o tym artykuły 19-21 ustawy.

      Artykuł wydaje się dotyczyć ubezpieczeń nieobowiązkowych, gdzie np. jak masz ubezpieczenie OC mieszkania i zalejesz sąsiada z dołu, to sąsiad wtedy może wybrać czy woli w sądzie szarpać się z Tobą, czy z ubezpieczycielem.

      W przypadku szkód komunikacyjnych objętych obowiązkowym OC - nie bardzo jest taki wybór w związku z ustawą.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: I to właśnie napisałem. Tylko krócej.

    •  

      pokaż komentarz

      @mp0011: ale kto stoi przy jednej firmie 10 lat? XD ja co roku chodze do punktu (krakow zakopianska carrefour polecam) i mi szukaja najtanszego. I juz mialem z 4 firmy rozne. Przy takich roszadach ze strony innych klientow tez nie ma sensu sie ludzic

    • więcej komentarzy(9)

1 2 3 4 5 6 7 ... 15 16 następna