•  

    pokaż komentarz

    1) Kup Suzuki Hayabusa
    2) Twój ognisty rumak robi setkę w 3s
    3) Zakładasz przelotowy wydech, powtarzam przelotowy, żeby poinformować wszystkich w promieniu pięciu kilometrów, że akurat jedziesz
    4) Spieszy ci się. W uszach wiatr, w oczach łzy. Jeszcze nigdy w życiu nie miałeś takiej potrzeby spieszenia się!
    5) Zajedź drogę różowemu w starym Polo, bo miała lepszy czas reakcji na światłach. Nawet nie poinformowała, że chce się ścigać!
    6) nagle masz czas wymierzać sprawiedliwość XD
    7) żeby wyjść z twarzą z sytuacji zajeżdżasz jej drogę tamujesz ruch xDDDD
    6) Brak profitu,

    pokaż spoiler jesteś zjebem

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba:

      Zakładasz przelotowy wydech, powtarzam przelotowy, żeby poinformować wszystkich w promieniu pięciu kilometrów, że akurat jedziesz

      Swoją drogą normy hałasu chyba obowiązują i Policja mogłaby za to ścigać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: jakie to k%%#a prawdziwe xD

      Ja na swoim Passacie w "TeDe i Q" na drzwiach mam po odkreslane zepchnięte motory i rowery w przepaść ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zlomiarz1: Gołębica przy tobie, to betonowa cegła.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: Lepiej bym tego nie ujął :D naprawdę w punkt. Zawsze się dziwię tym, którzy najpierw się spieszą na złamanie karku a potem nagle mają masę czasu na.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: no i +100 do nieśmiertelności, co gdyby Pani się zagapiła lub nie zdążyła wyhamować? Pan Hayabusa chyba zostawił mózg w garażu wsiadając na swojego rumaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: Idealnie to napisałeś. Warto zapamiętać te punkty bo nie dość, że przynajmniej 3 osoby były sfrustrowane przez tego pajaca to jeszcze z pozoru nic nieznaczącego ruszenia spod świateł, cała sytuacja zamieniła się w walkę o honor i pozycję na drodze...

    •  

      pokaż komentarz

      @yosef99: wtedy byłaby na wykopie zbiórka na leczenie i rehabilitację młodego chłopaka który miłość do motocykli przypłacił zdrowiem

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: już nie kupisz hayabusy oficjalnie w Polsce, nie spełnia norm spalin ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: Należy jeszcze nadmienić, że gościu nie nie potrafi wykonać takiego podstawowego manewru jak skręcanie. Ciekawe czy w ogóle ma prawko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubasruba: właśnie wydech przelotowy powinien być w każdym motocyklu.Dzieki temu słyszysz dobrze ze jest obok, wtedy zerkniesz w lusterko.Glosny wydech to bezpieczeństwo

    •  
      D......0

      +6

      pokaż komentarz

      właśnie wydech przelotowy powinien być w każdym motocyklu.Dzieki temu słyszysz dobrze ze jest obok, wtedy zerkniesz w lusterko.Glosny wydech to bezpieczeństwo

      @onajedna17: co za p?!#%$?enie, jak nie możesz bezpiecznie jeździć bez naruszania norm hałasu to nie jeździj, nie zamierzam słuchać tego hałasu

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: widać ze nie jeździsz na motocyklu.Troche rozmowa jak ze ślepym o kolorach.Kierowcy nie patrzą w lusterka i jest to fakt.Dzieki temu ze słyszą, zaczynaja widziec.Wiekszosc wypadków powodują ślamazarni kierowcy.

    •  
      D......0

      +6

      pokaż komentarz

      widać ze nie jeździsz na motocyklu

      @onajedna17: regularnie to nie, ale nie wiem co to ma do rzeczy?
      Ja nie kwestionuje tego czy głośny wydech pomaga czy nie, ja mam problem z tym że naruszacie moją k%!!a wolność. Prawo zabrania by moto emitowało dźwięk powyżej iluś tam decybeli i przekraczanie tego to jest j%##nie każdego wokół w uszy.
      Podstawy życia w społeczeństwie, jak robisz coś co szkodzi ogółowi to przestań to robić, albo rób to sobie gdzieś na pustyni gdzie nikomu nie przeszkadzasz. No ale dalej uzasadniajcie sobie to chamstwo swoim bezpieczeństwem, jakby to był dobry argument.

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: wiesz, prawo zabrania blokowania prawego pasa....motocykle nie blokują nigdy-samochody nagminnie...prawo nie zawsze nadarza za rzeczywistością niestety.Glosny wydech jest w interesie kierowcy , dzieki niemu być może nie zdmuchnie motocykla będącego w martwym punkcie, unikając konsekwencji ,itd...sam pomysl

    •  
      D......0

      +7

      pokaż komentarz

      Kierowcy nie patrzą w lusterka i jest to fakt.Dzieki temu ze słyszą, zaczynaja widziec

      @onajedna17: ja jadąc autem moto słyszę dopiero jak jest dosłownie obok mnie, ale za to potem mi dudni w uszach zanim nie odjedzie na wystarczającą odległość, bardzo sobie pomagacie.
      Może jeszcze jesteś z tych co cały czas na drogowych jeżdżą? Bo zwiększa "widoczność"? I potem widzę w lusterku taką oślepiającą plamę światła, nie mogę ocenić odległości, ani prędkości zbliżania się, bo jestem oślepiony, super bezpieczeństwo. Może zamiast tego zacznijcie inwestować w fluo kaski i ciuchy, zamiast czarne skóry i czarny kask na czarnym motocyklu, ale z dudniącym wydechem.

      wiesz, prawo zabrania blokowania prawego pasa....motocykle nie blokują nigdy-samochody nagminnie

      @onajedna17: co z tego? mówimy o blokowaniu prawego pasa czy o przekraczaniu norm głośności wydechu?

      Glosny wydech jest w interesie kierowcy , dzieki niemu być może nie zdmuchnie motocykla będącego w martwym punkcie, unikając konsekwencji ,itd...sam pomysl

      @onajedna17: oh bardzo Ci dziękuję, naruszasz moją wolność i łamiesz prawo w moim interesie , no popatrz.

      Zrozum że ja mam zupełnie wywalone na to czy głośny wydech sprawia że jesteś bezpieczna czy nie. Ja Cię do wsiadania na motocykl nie zmuszam, ale ty mnie do słuchania swojego wydechu łamiącego prawo już tak. Nie możesz tego sensownie uzasadnić. Zamiast próbować uzasadniać i wypierać swoje chamstwo, po prostu to zaakceptuj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: mówimy o tym ze prawo nie nadąża za rzeczywistością czy to w kwestii wydechu czy blokowania pasa oraz wielu innych sprawach.Nie jeżdżę na długich , nie jest to potrzebne.Slyszysz motocykl dopiero kiedy jest obok,ponieważ właśnie ma cuchy wydech i to jest problem.Jesli jesteś aż tak wrażliwy, zamieszkaj na wsi na Mazurach? Oh, tam przecież motorówki....może w strefie ciszy?

    •  
      D......0

      +2

      pokaż komentarz

      mówimy o tym ze prawo nie nadąża za rzeczywistością czy to w kwestii wydechu czy blokowania pasa oraz wielu innych sprawach.

      @onajedna17: czemu w kwestii wydechu niby nie nadąża, są jakieś normy hałasu i ich się trzymamy

      Slyszysz motocykl dopiero kiedy jest obok,ponieważ właśnie ma cuchy wydech i to jest problem.

      @onajedna17: słyszę dopiero wtedy bo wydechy są skierowane do tyłu a nie do przodu

      Jesli jesteś aż tak wrażliwy, zamieszkaj na wsi na Mazurach? Oh, tam przecież motorówki....może w strefie ciszy?

      @onajedna17: nie dziękuję, mi nie przeszkadza wysokość obecnych norm hałasu w mieście, ale to ty powinnaś ich przestrzegać, a nie ja zmieniać miejsce zamieszkania.

    •  
      D......0

      +5

      pokaż komentarz

      @onajedna17: poza tym mam nadzieję że jako osoba tak dbająca o swoje bezpieczeństwo na motocyklu najpierw zadbałaś o to by kierowcy jak najlepiej Cię widzieli (przykład na obrazku), bez uprzykrzania innym życia w imię "pasji" ?

      źródło: fastdates.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: o kurczę, współczuje twojej różowej-słyszę wydechy bo są skierowane do tylu...a słyszałeś o czymś takim jak propagacja dźwięku? Właśnie dla takich skomplikowanych ludzi jak ty, wydechy musza być głośne.Przeciez tobie się należy, ty rządasz, itd.Naucz się żyć z motocyklami w tle albo uciekaj na wieś.Miasto nie należy do ciebie.Mam nadzieje ze będzie tu prawo jak we Francji.Puszka czyli samochód jest winny zdarzenia drogowego z udziałem motocykla w 90 proc przypadków.Motocyklista nie jest chroniony tak jak kierowca auta , zatem trzeba na niego zwrócić szczególna uwagę.Proste?

    •  
      D......0

      +7

      pokaż komentarz

      o kurczę, współczuje twojej różowej

      @onajedna17: ?

      słyszę wydechy bo są skierowane do tylu...a słyszałeś o czymś takim jak propagacja dźwięku?

      @onajedna17: no pewnie, i właśnie też z tego powodu niezależnie od głośności moto będzie słabo słyszalne przez kierowców z przodu, będziesz jedynie wk?@?iać tych za sobą i obok :)

      Właśnie dla takich skomplikowanych ludzi jak ty, wydechy musza być głośne.

      @onajedna17: muszą? Nie dość że nie muszą to przypominam że nie mogą!

      Naucz się żyć z motocyklami w tle albo uciekaj na wieś.Miasto nie należy do ciebie.

      @onajedna17: ja mogę żyć, to ty się naucz szanowania mojej wolności i nie łam praw, miasto nie należy do Ciebie, jak chcesz sobie przekraczać normy to wypad na pustynię

      Ja nie mam nic do motocyklistów, sam zbieram na własne moto, ale jak widzę taką buracką postawę jak Twoją to nóż mi się w kieszeni otwiera. Nie zmuszam Cię do wsiadania na moto to ty mnie nie zmuszaj do słuchania Twojego wydechu. Naucz się żyć w społeczeństwie, spójrz dalej niż czubek swojego nosa

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17:

      właśnie wydech przelotowy powinien być w każdym motocyklu.Dzieki temu słyszysz dobrze ze jest obok, wtedy zerkniesz w lusterko.Glosny wydech to bezpieczeństwo

      to może jeszcze syreny będziemy w motocyklach montować? Głośny wydech sprawdza się jak jakiś burak przeciska się w korku i szkoda mu każdej sekundy, więc gazuje bez sensu, a ja za nim jadę i muszę się wstydzić. Jak ktoś jedzie normalnie 80-100, to Twój głośny wydech usłyszy dopiero jak będziesz go mijać.

      Motocyklista nie jest chroniony tak jak kierowca auta , zatem trzeba na niego zwrócić szczególna uwagę.Proste?

      oho, jakbym rowerowego aktywistę słyszał.

      Póki co w Polsce jest dobrze (w wawie nawet super) jeśli chodzi o traktowanie motocyklistów przez kierowców osobówek. Masa życzliwości, przepuszczanie, robienie miejsca, itd. Jak jeden z drugim zacznie się domagać specjalnego traktowania, to nastawienie się zmieni.

      Naucz się żyć z motocyklami w tle albo uciekaj na wieś.Miasto nie należy do ciebie.Mam nadzieje ze będzie tu prawo jak we Francji.Puszka czyli samochód jest winny zdarzenia drogowego z udziałem motocykla w 90 proc przypadków.

      dane z dupy.

      W 2017 r. motocykliści uczestniczyli w 2 240 wypadkach drogowych. Motocykliści byli sprawcami 915 wypadków.

      http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: czyli nawet jeśli wezmiesz pod uwagę te dane to wniosek jest prosty-samochodami ludzie jeżdżą tragicznie, zatem głośny wydech być może komuś daruje życie, komus innemu nie pozwoli na problemy.Tak czy inaczej wnosi więcej niż odbiera

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: zbieram na moto.....klasyka nienawiści stworzonej z zazdrości.Tak to wyglada.Zacznij jeździć ( powodzenie w zbieraniu życzę) a wtedy pogadamy.Dzis nie ma sensu rozmowa o jeździe motocyklem z człowiekiem który nie posiada motocykla.Aha, mam przelot, przechodzę okresowe badanie techniczne.A, jeszcze coś, motocykl na tabliczce znamionowej ma dB oznaczone.Wiekszosc przekracza polskie normy wyjeżdżając z salonu wiec ochłoń

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: puszki są odpowiedzialni za 59% wypadków. Nie jest to jakaś przytłaczająca przewaga. Nie jest to na tyle duża przewaga, żeby twierdzić, że jeżdżą "tragicznie". Jeżeli doczytałabyś te statystyki to byś zauważyła, że w 754 przypadkach (57% wszystkich wypadków gdzie ofiarą był motocyklista) chodziło o nieudzielenie pierwszeństwa. Nie wiem jaki chcesz mieć wydech, żeby na skrzyżowaniu kilkaset metrów dalej było Cię słychać w samochodzie z np. włączonym radiem.

      Głośny wydech wk$?@ia i źle nastraja innych kierujących do motocyklistów. Zwłaszcza po 22 na osiedlowej drodze.
      Chcesz poprawić swoje bezpieczeństwo to kup sobie airbaga, a nie będziesz majstrować przy wydechu.

    •  
      D......0

      +2

      pokaż komentarz

      zbieram na moto.....klasyka nienawiści stworzonej z zazdrości.

      @onajedna17: no tak, nie ma to jak zupełnie pomijać sedno mojego argumentu i dowalić ad personam

      Dzis nie ma sensu rozmowa o jeździe motocyklem z człowiekiem który nie posiada motocykla

      @onajedna17: nie ma sensu to rozmowa z osobą która zdaje się nie potrafi czytać ze zrozumieniem, papa

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: ja widzę jak dolatuje do samochodów reakcje...głośny-jest reakcja, spojrzenie w lustro.Cichy-zero reakcj, pojawiam się obok i czasem aż zabija samochodem.Jeszcze raz powtarzam-nie da się rozmawiać nt jazdy na moto z kims kto na codzień nie jezdzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: ale ty nie masz argumentu.Bo cb to wkurza? To jest argument? To żaden argument, wkurzenie jakiegoś kolesia vs życie .Ale tez dlatego nie mieszkam w bloku i nigdy w blokowisku nie zamieszkam.Wlasnie przez takich „wkurzonych”na wszystko ludzi.Kup sobie motocykl, nie są drogie i przestań marudzić jak stara baba

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: zaraz, chcesz mi powiedzieć, że jedziesz np. lewym pasem i oczekujesz reakcji od kogoś na prawym? Czy jak? Co znaczy "dolatuje do samochodów"?

      Jeszcze raz powtarzam-nie da się rozmawiać nt jazdy na moto z kims kto na codzień nie jezdzi

      ja jeżdżę codziennie, jeśli o to pytasz. Chyba, że śnieg leży.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: to wiesz jak jezdzi się w dużym mieście jeśli jeździsz .Jedziesz między pasami

    •  

      pokaż komentarz

      @Doman_60: żeby widzieli, musza patrzeć w lusterka:) a patrzą kiedy słyszą.

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17:
      owszem, jadę miedzy pasami. Kierowcy elegancko robią mi miejsce. W tym roku ze dwa razy się zdarzyło, że ktoś mi prawie zajechał drogę, ale do cholery, nie jestem święty i nie jadę grzecznie 5km/h tylko trochę więcej, a puszka nie może wlepiać wzroku cały czas w lusterko, tylko czeka aż korek trochę ruszy, zrobi się miejsce i będzie mógł sprawnie zmienić pas. Pewnie patrzył w lusterko przed chwilą, ale mnie tam nie było, jestem teraz. Ja mam tego świadomość, dlatego pozwalam sobie trochę szybciej jechać jak samochody są gęsto upakowane, a jak tylko widzę, że korek zaczyna się rozwarstwiać to zwalniam, bo wiem, że ktoś może chcieć wbić się w lukę. Takie nasze jeżdżenie między pasami jest na granicy legalności i jest dziurą w prawie. Więc prędzej to zdelegalizują niż podniosą normy dotyczące wydechów.

      Jak nie ma korka i jedziemy np. 60-70, a ja chcę szybciej, to dojeżdżam do samochodu i upewniam się, że mnie widzi (np. lekko zjeżdża), wtedy pozwalam sobie przejechać koło niego. Jeżeli nie mam pewności to czekam, może na pasie obok zrobi się miejsce.

      Nie jestem świętą krową i nie wymagam, żeby wszyscy teraz patrzyli grzecznie w lusterka zamiast przed siebie. Gdybym jechał środkiem pasa z przepisową prędkością i ktoś zacząłby mnie z pasa spychać to miałbym pretensje, ale 90% (dane z dupy) motocyklistów tak nie jeździ. Jeździmy nieprzewidywalnie, przelatujemy koło osobówek, często zmieniamy pas, mamy zajebiste przyspieszenie, którego lubimy używać, niestety nie mamy też żadnej ochrony, dlatego musimy uważać na siebie sami, a od innych uczestników ruchu możemy jedynie oczekiwać tego, że będą przestrzegali przepisów, a w szczególności będą sygnalizowali swoje zamiary kierunkowskazami.

      Niech osobówki jeżdżą sobie normalnie. Nie potrzebuję żadnych dodatkowych uprawnień, ułatwień, przepisów, srisów, nadmiernej uprzejmości i uwagi. Nie czuję się specjalnie zagrożony. Jak ktoś mi kiedyś zajedzie drogę, to pewnie będzie w tym również i moja wina, bo gdybym był bardziej uważny to mógłbym tego uniknąć. Potrzebuję do tego skilla, koncentracji, umiejętności przewidywania, ale nie j#%@nego głośnego wydechu.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: i wszystko się zgadza co piszesz ale....puszka słyszy-puszka widzi.To moje doświadczenie.Gdybym czuła się zagrożona, jeździłbym MZK .Natomiast patrząc z pkt kierowcy samochodu który również użytkuje , z uporem naniaka upieram się przy głośnym wydechu.Wielokrotnie nagle między moim autem a autem na prawym pasie czy lewym pojawił się bezgłośnie moto czy skuter.Dla mnie nic ciekawego.Wole słyszeć i być przygotowana.Jestem tak naprawdę tak krótka chwilkę przy samochodzie iz argument o głośności nie ma sensu.Jesli jeździsz to wiesz jak zza sterów motocykla , ślamazarnie często niezdecydowanie, nieporadnie jeżdżą samochody.I tutaj znowu to samo-im wcześniej usłyszą ze jest coś na rzeczy tym szybciej starają się zlokalizować źródło dźwięku

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem tak naprawdę tak krótka chwilkę przy samochodzie iz argument o głośności nie ma sensu

      @onajedna17: ale tu nie chodzi o to, że będziesz brzęczeć temu jednemu kierowcy. Tylko nap@#?$?!asz dźwiękiem po całej okolicy. Jeździsz koło bloków, domów. Ile razy mi już gówniaka obudził jakiś debil, co to musiał sobie na osiedlu depnąć gaz, a w starym tico tłumik ze szwagrem gwoździem na sportowy przerabiali.

      Jesli jeździsz to wiesz jak zza sterów motocykla , ślamazarnie często niezdecydowanie, nieporadnie jeżdżą samochody.

      No właśnie nie widzę. Zza sterów motocykla świat jest piękniejszy. Kierowcy kulturalniejsi. Nawet rowerzyści nie denerwują. W tym roku minąłem na drodze tysiące? dziesiątki?, setki tysięcy samochodów? Ani razu nie było sytuacji, że ewentualny głośny wydech mógłby się przydać. W razie dziwnego zachowania masz jeszcze sygnał dźwiękowy.

      Jeżeli wydech miałby ewentualnie poprawić moje bezpieczeństwo tylko w tych głupich chwilach, gdy przy większych prędkościach przelatuje sobie obok innych samochodów (bo powiedzmy sobie szczerze - to nie jest mądre, to nie jest przeciskanie się w korku), to nie przekonuje mnie to. Zwłaszcza, że efektem ubocznym byłoby pogorszenie opinii dla całego środowiska motocyklowego. Naprawdę chcesz być postrzegana na równi z rowerzystami? Opinia jest cholernie ważna. Póki co kierowcy z sympatią wypowiadają się o motocyklistach. Robią co mogą, żeby przesunąć cielsko o kilka centymetrów, żebym sobie do roboty dotarł pół minuty wcześniej. I wiem z rozmów (sam zresztą też tak uważam), jak reagują na buractwo typu przegazówka (nie, nie chodzi o zrzucenie biegu, tylko chamskie - przesuń się bo jadę) albo trąbienie w korku.

      Jeżeli nie przekonują Cię tego typu argumenty, ani statystyki wypadków, ani zwykła kultura i poszanowanie dla innych uczestników ruchu (jak również i mieszkańców), to nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: nie zgadzam się z tobą.Wyja dzieciaki na 600kach bo 600ki z założenia wyją .I nie ma tu znaczenia czy ty masz przelot czy nie masz.Jesli jeździsz plastikiem , wył będzie .Jest wysokoobrtowy.Sla mnie świat na motocyklu nie jest piękniejszy a poprostu przelatuje wawe nie gnijąc w korkach.Polecisz na Mokotów trzy razy z Pragi albo do Piaseczna z bialoleki w szczycie, popatrzysz na motocykl jak na sprzęt użytkowy a nie zabawkę.Przygazowka to buractwo? Myśle ze jesteś z małego miasta bądź Poprostu odklepujesz godziny w pracy , wychodzisz i masz wywalone.Ja tak nie mam.Sporo jeżdżę po mieście i często się spieszę wiec czekam na sezon jak na zbawienie właśnie dlatego ze mogę unikać stania w korkach.Ku pociesze-unikam blokowisk jak zarazy wiec ja napewno dzieci nie budzę ...chociaż w samochodzie również mam głośny wydech ale....aktywny co przewidział producent.Wiec głośno jak depcze.Taki urok.Rozumiem ze chciałbyś aby miasto było ciche.Tylko ze to miasto a nie wioska gdzie jest cisza i sielanka.Ja lubię street racing, lubię szybko a jak jest szybko , musi być głośno.Dziski za wymianę poglądów .Ciekawa jestem czym ty latasz, ale patrząc po tym co piszesz to obstawiam Fazer, bandit itp, oczywiście 600 nie więcej.Mam racje?

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: f4i, po wawie. Codziennie w szczycie. Nie wiem co to początek sezonu, bo jak śnieg nie leży to sezon trwa.

      Polecisz na Mokotów trzy razy z Pragi albo do Piaseczna z bialoleki w szczycie, popatrzysz na motocykl jak na sprzęt użytkowy a nie zabawkę

      to kup sobie skuter. Jest bardziej użytkowy.

      Przygazowka to buractwo?

      tak, kręcenie manetą, bo koniecznie w tej chwili musisz przejechać, jest buractwem.

      Myśle ze jesteś z małego miasta bądź Poprostu odklepujesz godziny w pracy , wychodzisz i masz wywalone.

      :) wróżbita maciej.

      Ku pociesze-unikam blokowisk jak zarazy wiec ja napewno dzieci nie budzę

      super, ale jesteś za tym, żeby każdy miał głośny wydech, a niektórzy mieszkają w mieście.

      Rozumiem ze chciałbyś aby miasto było ciche.Tylko ze to miasto a nie wioska gdzie jest cisza i sielanka.

      nie. Tylko nie chcę zbędnego darcia silnika.

      oczywiście 600 nie więcej.Mam racje?

      no tu trudno trafić nie było, jako że to najpopularniejsza pojemność :)

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: w moim towarzystwie znowu najpopularniejsza pojemność to 1000, znam środowisko gdzie to znowu gs500...widzisz f4 „dupy nie urywa” o czym wiesz sam.Poprostu nie chodzi, stad masz takie zapatrywania.Wsiadziesz na kolejny motocykl, bo zapewne jest to pierwsza maszyna, zobaczysz inne aspekty jazdy.Co mam ci powiedzieć, jeżdżę szybszym autem niż f4 wiec ciężko nam się porozumieć.Aczkolwiek szanuje Hondę

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: rozumiem, że isle of man objeżdżasz na wstecznym, a ja tylko muła dosiadam, ale powiedz mi jaką przewagę w mieście ma dowolny 1000 nad moją starą fczfurkom? :)

      jeżdżę szybszym autem niż f4

      a jeździsz po mieście szybciej niż ta f4? ;]

      wiec ciężko nam się porozumieć

      z całym szacunkiem, ale to Ty masz problem z jeżdżeniem po mieście bez głośnego wydechu, a nie ja. Powiedz mi jakie są różnice w jeździe po mieście między 600? W 0 do 100 możemy się różnić max o sekundę. Wyżej niż 250 nie wejdę. Jeździsz tyle w szczycie? ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: 2.6-100 ty masz zależnie od rocznika około 4.Przepasx zaczyna się między 0-200 a tyle jeździsz w szczycie.Tutaj f4 nie ma czego szukac , bo i to nie jest sport a spokojne moto na dojazdy do pracy.Ale i 0-100 nie ma czego szukac.Sprawdz ile kręcisz na 1,2,3 biegu.Kiedy kończy litr 2gi bieg tam już kończy się cebra f4.Tu potrzeba chociaż 954

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: to teraz mi powiedz, jak bardzo nasze punkty widzenia się różnią. O ile (w sekundach? setnych sekund?) szybciej wyprzedzasz auta na zakorkowanej toruńskiej, o ile szybciej do nich dolatujesz?
      To, że f4i nie jest najszybszym motocyklem na świecie, to wiadomo, ale nie rozmawiamy o wyścigach na 1/4 mili, tylko o jeździe w mieście. Bo jeżeli chodzi Ci o sytuacje, gdy różnica Twojej prędkości i prędkości wyprzedzanego to powyżej 50km/h, to w takiej sytuacji wydech nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Zanim Cie usłyszy, to już będzie Cię widział przed maską.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: widzisz, dla mnie w motocyklu najistotniejsze jest to na ile jest szybki.To esencja motocykla.Nie do przeżycia jest to jeśli dostanę baty od samochodu co przy f4 jest zrozumiałe .

    •  

      pokaż komentarz

      Przepasx zaczyna się między 0-200 a tyle jeździsz w szczycie
      mnie w motocyklu najistotniejsze jest to na ile jest szybki


      @onajedna17: To w końcu piszesz o jeżdżeniu po mieście, czy o jeżdżeniu po torze? Gdzie się tyle jeździ w szczycie? Bo w Polsce możesz jechać maksymalnie 140 po autostradzie. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @typowyRobak: mówię o jeżdżeniu po mieście, 200 to prędkość bezpieczna.Cala historia nie polega na tym kak szybko a w jakim czasie osiągasz ta prędkość.Jesli relatywnie szybko , a tak jest w przypadku motocykla, nie jest to straszne.Miedzy światłami w wawie spokojnie łapiesz tyle.Wez pod uwagę ze przy 168 kończysz 1ke, 208-2ke

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: W takim razie życzę szybkiego zakończenia "kariery" kierowcy. Oby było to zakończenie tej "kariery" przez policję, a nie poprzez zabicie kogoś postronnego lub zrobienie komuś krzywdy. :)

      Wez pod uwagę ze przy 168 kończysz 1ke, 208-2ke

      Może trzeba się przesiąść na jakąś 125?

    •  

      pokaż komentarz

      @typowyRobak: miałam 125-dawno to było temu.Wiekszosc motocykli jezdzi tak a nie inaczej.Na tym polega i po to kupujesz motocykl.Policja nie zatrzymuje z kilku powodów.Raz, to musi się utrzymać za tobą na dystansie 100 metrów co przy dynamicznej( zmusza do takiej min wideorejestrator)jest nie wykonalne dla samochodu.Dwa, stacjonarni nie zatrzymuja przy znacznej prędkości , ponieważ były wypadki ciężkie , kiedy nagle wyskoczył zza „krzaka”.To nie ma sensu , policjant staje w stan oskarżenia, zawieszony do czasu prokuratorskiego śledztwa ws Ew doprowadzenia do wypadku.Polowa pensji i oczekiwanie na zarzuty.Takie prawo wiec ileś razy miałam tak ze był pomiar i....opuścił suszarkę .Tak to wyglada.Natomiast jadąc 100-120 narażasz się na zatrzymanie.Wiec masz prosta kalkulacje.Szybko, dynamicznie=bezstresowo

    •  

      pokaż komentarz

      widzisz, dla mnie w motocyklu najistotniejsze jest to na ile jest szybki.To esencja motocykla.Nie do przeżycia jest to jeśli dostanę baty od samochodu co przy f4 jest zrozumiałe .

      @onajedna17: hej, ale zamiast rozmawiać na temat wydechu i jego zbawiennego wpływu na bezpieczeństwo, zaczynasz - takie odnoszę wrażenie - przechwalać się na czym i z jaką prędkością jeździsz. No więc przy 200km/h w sekundę przejeżdżasz 55 metrów. Czas reakcji kierowcy na nagłe zdarzenie to ok 1s. Żeby Cię usłyszał, rozejrzał i zauważył, pewnie potrzebuje z ok 3 sekundy. Czyli musiałabyś mieć wydech, który byłby słyszalny w samochodzie ze 165m. Moją f4 słychać dopiero w momencie, jak jestem na wysokości samochodu. Na podstawie tych obliczeń i obserwacji stwierdzam, że Twój wymarzony wydech musi być głośny że ja p@@?#$$e i jeszcze trochę, a takich nie produkują.

    •  

      pokaż komentarz

      @wnocy: jedz do Francji, zobaczysz co znaczy kultura wobec motocyklistów...podróże kształcą, pamiętaj o tym...rozwijają itd.Przestal byś opowiadać bzdury jak to w Warszawie super.W wawie ludzie są mocno zdziwieni ze jak to? Motocykl?A motocyklista czy tego chcesz czy nie, nie jest chroniony jak kierowca puszki.Zatem jeśli tak bardzo cisniesz na kulturę , to wynika z tego ze powinieneś zachować szczególna ostrożność dokładnie tak jak w stosunku do pieszego czy rowerzysty.

    •  

      pokaż komentarz

      @yosef99: pani w gofno-samochodziku nie ma na tyle refleksu co motodriver

    •  

      pokaż komentarz

      @onajedna17: może problem jest z Twoim stylem jazdy. Weź nagraj kiedyś przejazd przez wawę i pokaż mi tych chamskich kierowców, bo ja autentycznie nie mam z nimi problemu.

      A motocyklista czy tego chcesz czy nie, nie jest chroniony jak kierowca puszki.Zatem jeśli tak bardzo cisniesz na kulturę , to wynika z tego ze powinieneś zachować szczególna ostrożność dokładnie tak jak w stosunku do pieszego czy rowerzysty.

      dobra, ale nie pisz w ten sposób w sytuacji, gdy ciśniesz dwie paki przez miasto, bo pisanie "200 to prędkość bezpieczna" a zaraz potem "motocyklista czy tego chcesz czy nie, nie jest chroniony jak kierowca puszki" brzmi po prostu głupio. Lubisz jeździć szybko? Rozumiem to, ale wtedy o swoje bezpieczeństwo martw się sama.

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy chyba nie zrozumiem takich półmózgów. Normalny motocyklista Robi wszystko aby puszkarzom nie wjechać w drogę. Przecież ten golf mógł z niego zrobić naleśnik.

  •  

    pokaż komentarz

    Może był pijany ?

    Pojazd o podanym numerze rejestracyjnym WWY36CT posiadał w danym dniu następujące ubezpieczenie OC w ruchu krajowym:

    Polisa: 1012034421~2018
    Dla pojazdu: SUZUKI HAYABUSA
    Zakład odpowiedzialny: POWSZECHNY ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ S.A.

  •  

    pokaż komentarz

    I teraz za jednego debila oberwie się wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yonda44: Chyba nie ma co tak generalizować. W każdym środowisku są "debile", normalni jak i życzliwi. Czy to auto, cyz motor czy rower...

    •  

      pokaż komentarz

      @Edzwifei: Niestety debile na motocyklach są bardziej widoczni. Jak mija mnie normalny motocyklista nawet tego nie rejestruję w pamięci. Zjezdzam do boku zeby goscia przepuscic i tyle. Ale jak p%@@a z kompleksami cisnie ponad 100 miedzy ludzmi w centrum miasta i zaglusza mi muzyke w samochodzie to zapewniam Cię, że każdy zwróci uwagę na taki przypadek. I każda zapamięta o patrz synku debil...

    •  

      pokaż komentarz

      @Yonda44: to niestety nie odosobniony przypadek. Kiedyś podobny sk#??iel wyprzedził mnie na podwójnej ciągłej i przyhamował mi przed maską, tak że śpiące dziecko prawie mi katapultowało z fotelika. Ryk, płacz, siniaki od pasów na ramionach. Dotąd nie wiem o co mu chodziło. Jechałem prawidłowym pasem, z max. dop. prędkością. Msg do zj$?? (może czyta wykop): Kutasie z Gliwic! Następnym razem nie będę hamował i przejadę po tobie sk#??ielu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bergers: za mną kiedyś jechał na scigaczu na prawoskrecie i nie spodobało mu sie chyba, że tak powoli jadę i zaczął gazowac będąc 5 cm od zderzaka. Jego pech chciał że jezdzilem wtedy dość mocnym dieslem więc chcąc dybamicznie zjchać panu moturzyscie, który defacto jechał z partnerką, zostawiłem go w wielkiej czarnej chmurze dymu. Ale albo dostał op?$@?$@ od plecaka, albo nic nie widział przez sadze na szybce, bo zrezygnował z dalszej jazdy na zderzaku;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bergers: Dlatego wideorejestrator to wręcz mus, zwłaszcza na dłuższych i nieogarniętych trasach. Jakoś pół roku temu mieliśmy spotkanie pierwszego stopnia z podobnym palantem, ale w samochodzie. Jedziemy A4, kolega prowadzi, ja jako pasażer. No i co? Nie do końca wiem co Szeryfa zabolało? Za długo jechaliśmy lewym pasem? No przecież zjechaliśmy jak tylko zrobiło się miejsce po prawej. Za wolno wyprzedzaliśmy? Nie nasza wina, Stilo do 200 się nie rozpędzi. W każdym razie postanowił dać lekcję standardowym manewrem "zajechanie drogi i po hamulcach"... na autostradzie. No mądre w kit. Co gorsza bęcwał źle wyliczył trajektorię i nic nie zajechał, bo trzepnął w nas bok tak, że aż nas na prawą stronę zarzuciło. I myślisz, że gościu się zatrzymał by zapłacić za szkodę czy chociaż przeprosić? A gdzie tam... jak wcisnął gaz do podłogi to nim zdążyliśmy ochłonąć to zniknął na horyzoncie.

      I my co? Ciśnienie tak skoczyło, że nikt nie zapamiętał numeru rejestracyjnego. Marki też nie byliśmy pewni. No, ale nie chcieliśmy to tak zostawić. Zjechaliśmy, zadzwoniliśmy na policję podaliśmy na jakim kilometrze w którą co w nas uderzyło. I myślisz, że coś ustalili? A lipa... Zanim się rozmówiliśmy to minęło z pół godziny. 112 kazało dzwonić na 999, 112 na 999. Potem czekaliśmy za patrolem bo miał podjechać, ale koniec końców oddzwonili i stwierdzili, że za długo by to potrwało, więc kazali jechać dalej i zeznania złożyć w miejscu na spokojnie w miejscu zamieszkania. Niby powiadomili lotnych i bramki, ale nic z tego niego. A jako, że ja byłem świadkiem to się do mnie zgłosili... po dwóch tygodniach. Spytali czy zapamiętałem numery rejestracyjne albo, jak powiedziałem, że nie to "aha, dziękuję" i koniec.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nicolai: masz całkowitą rację - rejestrator to mus. Zaraz po tym incydencie (2013 rok) go kupiłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yonda44: Wykopkom nie przeszkadza rzucanie mięsa w ramach solidarności, patrz: środowisko LGBT i Rafalala ( ಠ_ಠ)

  •  
    s...._

    +44

    pokaż komentarz

    I po co się wk?@?iać? I tak się prędzej czy później rozp?%!$!$i na zakręcie.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna

Dodany przez:

avatar stopchamteam dołączył
704 wykopali 6 zakopali 15.1 tys. wyświetleń
Advertisement