•  

    pokaż komentarz

    haha o fuck.. a wezme se rzucę paczką :D ciekawe czy monitor działał?

  •  

    pokaż komentarz

    Rozwiązanie: zgłosić brak dostarczenia przesyłki. Jak kurier zapłaci za monitor to następnym razem w zębach przyniesie do rąk własnych. A jak podrobił podpis za adresata to paragraf dojdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aviatorppg
      @TheKox1337555 oczywiście nie rób tak, bo na to też są paragrafy. Niepotrzebnie w ogóle otwierałeś, mogłeś od razu zadzwonić na infolinię i niech sobie to zabiorą.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: jakie paragrafy , ktoś się nie bał i zaj@@%ł i co wtedy?

    •  

      pokaż komentarz

      @brusse: a no takie, że wrzucił już na wykop, że paczkę odebrał ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: ja bym tego odebraniem nie nazwał :P
      bardziej znalazł ją na ogródku :D

    •  

      pokaż komentarz

      @aviatorppg: Nie zapłaci. DPD odesle ci info ze ma informacje od kuriera ze dostarczono. Jezeli kurier wczesniej nie mial zadnych otworzonych spraw nie uwierzą ci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gieforit: może nie zapłaci, ale premię straci. Miałem podobnie i później kurier zadzwonił do mnie z pyskiem, że zrobiłem mu na złość i jemu teraz premię zabiorą.
      W moim przypadku paczka widniała jako odebrana i zadzwoniłem na infolinię gdzie jest - okazało się, że u sąsiadów. Tu będzie jeszcze gorzej, bo po prostu jebnął ją za ogrodzenie. Niechby ktoś ją ukradł albo zaczął padać deszcz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gieforit: czyli żeby otworzyć sprawę kurier musi mieć wcześniej utworzone sprawy, i tamte też wymagały utworzonych wcześniej spraw?

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: chuja. Nie podpisał żadnego dokumentu odebrania = nie dostał paczki. Kurier jeśli rzucił tak paczkę to na pewno sam podpisał odbior, a to fałszowanie dokumentu.

    •  

      pokaż komentarz

      @redmonk: no i kurier beknie za fałszowanie podpisu, a wykopek za oszustwo, jeśli mu je udowodnią, co teraz nie będzie trudne. Czego tu nie rozumiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: jakie oszustwo? On nie odebrał fizycznie paczki. Tej paczki tam nie powinno być. Leci za fałszerstwo i tyle. W dodatku na 100% uszkodzenie zawartości.

    •  

      pokaż komentarz

      @redmonk: wziął ją do domu i otworzył. Paczkę więc ma i jak spróbuje teraz ściemniać, że jej nie dostał, to konsekwencje będą większe, niż dla kuriera, co strzelił pewnie dwie nieczytelne kreski na protokole.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Nie odebrał paczki, mimo że ją ma - tak to właśnie działa - nie ma podpisu = nie ma doręczenia, każda firma kurierska Wam to powie (prędzej czy później). Już paru kurierów wyleciało z pracy za brak podpisu przy odbiorze wartościowych przesyłek wysyłanych z firmy, w której miałem okazję pracować - paczki po kilka tysięcy złotych, a kurierskie sieroty zostawiały sprzęt na klatce schodowej, a jeszcze co "inteligentniejsi" podrabiali podpisy odbiorców, co kończyło się dodatkowo sprawą w sądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: ale ja wcale nie mówię, że kurier za to nie może wylecieć, bo może. Mówię tylko, że próba zgrywania, że tej paczki się nie miało może się skończyć tak, że jednak udowodnią mu, że paczkę ma, a to oszustwo, ewentualnie przywłaszczenie.
      No bo jeśli uznamy, że nie odebrał, to przywłaszczył, a jeśli uznamy, że odebrał, to w takim razie to oszustwo. Tak czy siak odbiorca ma przej?$$ne, jeśli go nakryją.
      To jest przerażające, że nie widzicie w tym nic złego i bez skrupułów wzięlibyście taką paczkę i powiedzieli, że jej nie macie. Gardzę bardziej niż tym kurierem, bo on przynajmniej niczego nie ukradł.

    •  

      pokaż komentarz

      A tu jest paragraf na takie cwaniactwo i próbę dostania jakiegoś odszkodowania za niedostarczoną paczkę, którą macie w domu:

      § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      Przy czym za fałszowanie podpisu grozi do 5 lat, czyli mniej, a w tym przypadku to pewnie żaden sąd by się tym nie zajął, bo to nie żaden oficjalny dokument, który ma moc prawną, a jedynie protokół odbioru do wewnętrznego użytku firmy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Nie gardź jak nie rozumiesz o co chodzi. Ja nie "przywłaszczyłbym" takiej paczki, więc nie wyskakuj z takim tekstem jakbyś mnie oskarżał. Ja Ci po prostu wskazuję jak to wygląda prawnie - dopóki odbiorca wskazany na liście przewozowym lub osoba przez niego upoważniona nie wejdzie w posiadanie przesyłki (potwierdzone podpisem) to jest ona na stanie przewoźnika.

      Już niestety parę razy miałem sytuację, że kurierowi nie chciało się zadzwonić i zostawił bez pytania paczkę u sąsiadów, jeszcze im po chamsku wmawiając, że ja się na to zgodziłem. Pal licho jak to były pierdoły w stylu ciuchy za kilkadziesiąt-kilkaset złotych, ale afera była niewąska jak przesyłka za 9 tysięcy złociszy trafiła do sąsiada, z którym za bardzo się nie lubimy. Przyjeżdżał do mnie kierownik regionalny z płaczem mnie przepraszał i prosił sąsiada o wydanie paczki, bo inaczej by musiał z własnej kieszeni za to płacić. A sąsiad wcale nie musiał tej paczki wydać i jedyne co by musiała zrobić firma kurierska to go wówczas oskarżyć o przywłaszczenie i czekać cierpliwie aż łaskawy sąd po 6 latach by się tym zajął.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: no wybacz, ale to Ty nie rozumiesz o co mi chodzi. Cały czas próbuję wytłumaczyć, że odbiorca nie ma żadnego prawa do zabrania takiej paczki i udawania, że jej nie ma, bo to po prostu przestępstwo. Dokładnie tak samo jak w przypadku Twojego sąsiada, który by tej paczki nie oddał. Więc chyba w pełni się zgadzamy, a mimo to dalej piszesz, że nie mam racji i podajesz przykład, potwierdzający to, o czym mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: Jeszcze raz - przywłaszczając paczkę popełniasz wykroczenie lub przestępstwo (to chyba zależy od wartości, ale to już niech prawnicy się wypowiedzą), jednakże to nie zmienia faktu, że paczka nie jest prawidłowo doręczona. Sąsiad sobie zabrał paczkę, która została nieprawidłowo doręczona. Firma kurierska jedyne co mogła zrobić (i co zrobiła) to wysłała swojego pracownika, który błagał wręcz o jej wydanie. Oczywiście mogli iść do sądu i pewnie po paru latach by wywalczyli sprawiedliwość, aczkolwiek mogłoby być z tym krucho znając polskie realia sądowe. W międzyczasie jednak i tak musieliby z własnej kieszeni zapłacić 9k PLNów, bo w tej sytuacji ubezpieczyciel by im tej sytuacji nie uznał i nie wypłacił odszkodowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan:

      Przy czym za fałszowanie podpisu grozi do 5 lat, czyli mniej, a w tym przypadku to pewnie żaden sąd by się tym nie zajął, bo to nie żaden oficjalny dokument, który ma moc prawną, a jedynie protokół odbioru do wewnętrznego użytku firmy.

      Tu się akurat mylisz, bo takie sfałszowanie podpisu przez kurierów skończyło się wielokrotnie w prokuraturze, a następnie w sądzie i w części przypadków pobytem w miejscu odosobnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: @ortofosforan:

      Oboje macie racje. Nawet jeżeli masz paczkę gdzie kurier podrobił podpis i się przyznasz do tego, że ją masz to nie zwalnia kuriera z odpowiedzialności za podrobienia podpisu.

      Inną sprawą, że udowodnienie posiadania paczki, gdy jej nie podpisałeś jest niemal niemożliwe do udowodnienia.

      Wytaczasz proces -> Brak podpisu = brak wydania paczki, więc jej nie masz -> kurier musi udowodnić, że jednak ją masz, fizycznie nie ma możliwości udowodnienia, a prokurator przecież nie wyda nakazu przeszukania mieszkania -> sprawa wygrana.

    •  

      pokaż komentarz

      @ortofosforan: ty ciągle o jednym... ale nawet jak ktoś go sobie "przywłaszczy", to na co komu uszkodzony monitor? Tutaj rozchodzi się o to że kurierzy czują się bezkarni i są czasami skur********, nie dopełniając swoich obowiązków.

      Co w takim wypadku ma zrobić OP? Dzwonić na infolinie i prosić żeby przyjechali spisać protokół szkody dla paczki której nie odbierał? Potem czekasz miesiąc na rozpatrzenie, które przeważnie jest negatywne, bo zawsze próbują ci wmówić że sam sobie ją uszkodziłeś. Piszesz kolejne odwołanie, czekasz kolejny miesiąc. Rozpatrują pozytywnie, dostajesz nowy monitor. Przez 2 miesiące byłeś bez towaru i bez pieniędzy... co więcej nadal nie masz pewności czy i tym razem nowy sprzęt nie wyląduje za płotem. W międzyczasie straciłeś zdecydowanie za dużo nerów i czasu którego nikt ci nie zwróci.

      Jedyne co zostaje klientowi to być chujem, zgłaszać niedopełnianie obowiązków, zgłaszać zaginione przesyłki których nie podpisywaliście itp. itd. Może kiedyś się nauczą.

      Rozumie że niekiedy prościej jest zostawić paczkę za domem/u sąsiada, bo po co utrudniać sobie życie wzajemnie... ale rozsądek nakazuje przynajmniej zadzwonić i zapytać czy odbiorca się na takie coś godzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: No mniej więcej o tym cały czas piszę - przy czym wcale nie uważam, że takie działanie jest uczciwe. Póki kurier nie ma prawdziwego podpisu odbiorcy to on jest w gorszej sytuacji. Musi wykazać, że paczka faktycznie trafiła do odbiorcy, a nie za bardzo ma jak. W sądzie argumentacja o GPSie, zeznania kuriera itd po prostu by upadły.

      Dlatego kurier we własnym interesie powinien zadbać o to, aby jednak paczkę prawidłowo doręczyć i mieć ten podpis (lub inne potwierdzenie od odbiorcy). Bowiem to im grozi odpowiedzialność za powierzone mienie. Nie zmieni to oczywiście podejścia części kurierów i dalej będą wrzucali paczki do ogrodu lub zostawiali na wycieraczce lub u sąsiadów, bo mają za mało płacone, ale takie ryzyko gównianego podejścia do pracy niestety jest w każdym zawodzie.

      PS Obaj, a nie oboje - nie czuję się aż tak europejski, abym płeć zmieniać miał ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego kurier we własnym interesie powinien zadbać o to, aby jednak paczkę prawidłowo doręczyć i mieć ten podpis

      @Erie: Do tego dyscyplinarne zwolnienie za rażące niedopełnienie obowiazków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: nie za bardzo - bo większość (przynajmniej wśród znanych mi) kurierów to jednoosobowe działalności gospodarcze, więc co najwyżej firma kurierska może z nimi rozwiązać umowę, ale zwolnić nie ma jak

    •  

      pokaż komentarz

      @Neaopoliti: Działa wyśmienicie, dupek z (tu nazwa firmy kurierskiej) nawet nie pomyśli żeby mi paczkę zostawić bez mojego podpisu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gieforit: Bzdura, nie masz pojęcia - nie wymyślaj. Przerabiałem temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @aviatorppg: Jak się skończyło? Poszedłeś do sądu, czy do firmy kurierskiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: Zgłosiłem na infolinii brak dostawy przesyłki. Kurier sam przyjechał, najpierw starał się udowodnić że przesyłkę mi dostarczył, wyśmiałem go i kazałem mu sp@!@%$$ać. Ostatecznie wyjął kasę z własnej kieszeni. Nie przeprosił za swoją niekompetencję.

      Możliwe, że paczkę zostawił pod drzwiami (tak twierdził), możliwe też, że ktoś ją "przytulił".

    •  

      pokaż komentarz

      @NosaczZpassata: Oni są na własnej działalności i prace będą mieć na następny dzień w innej firmie. Kurierow brakuje i biorą wszystkich którzy chcą robić.

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Ta firmą czy tamtą.
    Wszystkie firmy kurierskie działają podobnie, w każdej znajdziesz tego typu kwiatki.
    A wynika to z tego, że brak rąk do pracy, robota c$!@%wa i licho płatna.

  •  

    pokaż komentarz

    Zadzwoń do firmy kurierskiej i niech sprawdzą kto się podpisał na obiorze. Postrasz ich i kuriera zarzutami o fałszerstwo to się obsrają.Na bank ten kurierzyna podpisał się sam za Ciebie na potwierdzeniu odbioru.

    •  

      pokaż komentarz

      a jeśli nie podpisał wcale?

      @Lester_Burnham: ... żądaj dostarczenia paczki ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: jak się kurier za odbiorcę podpisał to odpowiedni paragraf, jak nie ma podpisu to nie ma doręczenia paczki - proste

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Nie do końca. W UPS odbierałem ostatnio albo z FEDEX paczkę międzynarodową i nie musiałem nic podpisywać. Podałem tylko nazwisko odbierającego które zostało wklepane w ten śmieszny kurierski komputerek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: Bo to zastąpiło podpis odbiorcy, ale nie jest do końca poprawne (mimo, że jest dość powszechnie stosowane). W przypadku bowiem braków w przesyłce lub wręcz ukradzenia przesyłki przez kuriera (co się też niestety zdarza) firma kurierska nie ma dowodu na prawidłowe doręczenie paczki i jest na przegranej pozycji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: nie jest na przegranej pozycji. Mało tego. Jest na wygranej pozycji.
      Kurier zeznal że dostarczył.
      Paczka w systemie doręczona.
      GPS pod domem adresata odbity.
      Nazwisko odbierajacego wpisane w palmtopa.
      I do tego koronny argument podnoszony na wykopie: niech się nadawca martwi za paczkę bo on jest odpowiedzialny a nie kurier.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: Nie za bardzo się mogę z tym zgodzić, bowiem w ten sposób kurierzy by mogli po prostu przejeżdżać obok posesji, wrzucać paczkę przez płot i stwierdzać doręczone, bo a) mamy zeznanie kuriera, b) mamy ślad w GPS, c) mamy wpis w naszym systemie. A że paczkę potem zabrał jakiś przechodzień to już nie ich problem? W sądzie takie absurdalne wywody firmy kurierskiej nie przejdą.

      Kiedyś jak paczka kurierska kosztowała po 50 zł to kurier przyjeżdżał, prosił o dokument osoby odbierającej, weryfikował czy to faktycznie odbiorca itd. To już wprawdzie minęło, bo przesyłki kurierskie są za grosze, kurierzy dostają psie pieniądze z tych groszy, więc nikt się w to nie bawi, ale obecny system wcale nie jest dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: i myślę że w sądzie by przeszło z dobrym adwokatem. Zdanie odbiorcy przeciw dowodom.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: ależ ja nigdy nie twierdziłem, że każdy - sądzę, że wśród kurierów rozkład uczciwości i nieuczciwości będzie zapewne podobny jak w reszcie społeczeństwa (może ewentualnie z poprawką na pokuszenie, że niby okazja czyni złodzieja itd, a kurierzy mają więcej okazji)

      Myślenie jeszcze nie jest zbrodnią ;), więc możesz myśleć jak chcesz - niestety w takim przypadku to wykonawca usługi (firma kurierska) musi wykazać, że wykonał ją prawidłowo. Konsument składa reklamację na niedoręczoną przesyłkę, firma kurierska nie uznaje jej - sprawa trafia do sądu. "Dowody" jakie podałeś niestety nie są wystarczające - każdy z nich można obalić bez wysiłku - zapis we własnym systemie nie jest żadnym dowodem - mając stały dostęp do systemu firma kurierska może dowolnie zmieniać treść zapisów (dlatego między innymi zmiany warunków umów muszą być dostarczane na trwałym nośniku i nie wystarczy wysłanie ich we własnym systemie np. banku), zapis w GPS - sam fakt przybywania w danym miejscu jest tylko poszlaką, a nie dowodem - wskazuje, że kurier był w danym miejscu, ale nie wskazuje że doręczył przesyłkę, zeznanie kuriera - hmmm, to żaden dowód. Dowodem niepodważalnym (choć w sumie też nie do końca) mogłoby być nagranie z kamerki na ubraniu roboczym kuriera - przekazał przesyłkę pod podanym adresem, osobie wskazanej na liście przewozowym (lub innej obecnej pod tym adresem).

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: a teraz spójrz z drugiej strony. Kurier podjeżdża, daje paczkę, odbija w systemie, wpisuje w palmtopa i odjeżdża. Następnego dnia klient oświadcza że nic nie odebrał. Co w takim wypadku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: kurier ma wówczas problem - jak trafi na nieuczciwego odbiorcę, a nie ma dowodu oddania prawidłowemu odbiorcy - wówczas sprawa trafia na policję i się bawią panie i panowie w niebieskich mundurkach

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: powiem ci tak: miałem kilka takich przypadków przez ostatnie 2 lata (wcześniej nie) że paczka w systemie była doręczona a klient twierdzil że nikogo nie było.
      W takim wypadku obiecywałem kloentowi ponowna wysyłkę i to że zgłaszam taki fakt jako kradzież przez kuriera do swojego dzielnicowego. W 100% przypadków paczka cudownie się znajdowala. Tak więc mam mieszane uczucia co do adresatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: Paczki się cudownie znalazły powiadasz?

      Rozumiem, że sytuacje miały postać:
      - wysłałeś paczkę
      - paczka wg systemu trafiła do odbiorcy
      - odbiorca zgłasza, że paczki nie ma
      - w trakcie rozmowy deklarujesz ponowną wysyłkę oraz zgłoszenie faktu na policję
      - po jakimś czasie klient kontaktuje się z Tobą i mówi, że paczka się znalazła

      I teraz... jeżeli Twoi odbiorcy znaleźli je u sąsiadów to w dalszym ciągu lipa i kurier nawalił (odbiorca nie jest od tego, aby prowadzić śledztwo i łazić po wszystkich sąsiadach lub okolicznych sklepach i pytać czy ktoś przypadkiem nie odebrał mojej paczki), jeżeli znalazły się w domu, tylko odebrał je ktoś inny (siostra, brat, mama, tata, żona, dziecko itd faktycznego odbiorcy) to zmienia postać rzeczy.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    Zgłaszaj reklamację. Ja miałem sytuację, gdzie zapłaciłem za dostarczenie paczki do 10 rano. O 9:40 wpis w systemie DPD, że nie zastano adresata. Cwaniaki zamiast doręczać paczki, to dzwonią do adresatów i jak któryś nie odbierze to od razu wpis, że nie zastali. Zwrócili mi 90zł za usługę express.

    •  

      pokaż komentarz

      @genuineoleey ale jak ktos oczekuje paczki do godz 10 to wg mnie powinien byc pod telefonem.

    •  

      pokaż komentarz

      @c81c81: usługa nazywa się „doręczenie do 10”, a nie „telefon do adresata, czy jest w domu”. A co jeżeli w paczce jest nowy smartfon, bo stary się zepsuł i nie ma czym odebrać?

    •  

      pokaż komentarz

      @genuineoleey oj juz przestancie byc takimi mazgajami ktorych kazde nieszczescie zyciowe dopada.
      A co jesli kurier nie wyrobi dziennego limitu bo jakis oszolom-adresat zapomnial o dostawie?
      To nie czasy budek telefonicznych, ze nie ma mozliwosci wczesniejszego kontaktu.

    •  

      pokaż komentarz

      @genuineoleey Ty jak sie umawiasz z kimkolwiek na cokolwiek to oczywiscie nie dzwonisz wczesniej z info: wyszedlem z chaty, bede za x minut?

    •  

      pokaż komentarz

      @c81c81: po pierwsze: adresat siedział wręcz w oknie, bo paczka była bardzo ważna, po drugie: ani na moim, ani na adresata telefonie nie było połączenia nieodebranego od kuriera, po trzecie: jak za coś płacę, to wymagam wykonania usługi. Jak idziesz do dentysty na wyrywanie zęba, a on Ci j*bnie w ten głupi ryj z nadizeją, że ząb sam wypadnie to uważasz, że to dobrze wykonana usługa?

    •  

      pokaż komentarz

      Ty jak sie umawiasz z kimkolwiek na cokolwiek to oczywiscie nie dzwonisz wczesniej z info: wyszedlem z chaty, bede za x minut?

      @c81c81: jeżeli już się z kimś umówiłeś to po ch$$ jeszcze do niego dzwonisz z takimi zbędnymi informacjami?

    •  

      pokaż komentarz

      @c81c81: ch## mnie interesuje to czy kurier się wyrobi, jest 10 to 10. Tak samo zamawianie jedzenia na daną godzinę i przyjazd pół godziny wcześniej - no bo było po drodze..

    •  

      pokaż komentarz

      Ja miałem sytuację, gdzie zapłaciłem za dostarczenie paczki do 10 rano

      @genuineoleey: Ja miałam sytuację, gdzie odbiór paczki ode mnie miał być do godziny 12. W pierwszy dzień kuriera dpd ani widu, ani słychu. Bok przełożył odbiór na następny dzień. Drugi dzień, zbliża się 12 i to samo. Dzwonie do bok, gdzie podają mi numer do kuriera.
      - Pani zaniesie tą paczkę do punktu pickup, bo ja już dzisiaj nie dam rady po nią podjechać.
      - Ale to jest 25 kilo.
      - Co ja pani na to poradzę?
      Niestety, ze względu na konkurencyjne ceny, dpd to największy syf i to nie tylko w Polsce. W Nottingham, aby odebrać paczkę o której wspomniałam, ktoś cały dzień siedział w domu. Kurier nie zadzwonił ani domofonem, ani telefonem, tylko koło windy na podłodze zostawił informację "nikogo nie zastano, ponowna próba dostawy jutro". I nikogo nie obchodziło, że "jutro" odbiorca cały dzień pracuje.
      To jest dramat, a tag #dpd to kopalnia kurierskiego nieprofesjonalizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @genuineoleey: to o czym mowisz jest diametralnie inna sytuacja ktora jest na filmie. Miałes gwarant do 10:00 ,a kurier przyciął w chuja.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna