•  

    pokaż komentarz

    Straszna k#%#a tragedia. Naprawdę to jest niepojęte, że w filetach z kurczaka raz na kilka tysięcy kilogramów pojawi się parę piórek. Ogarnijcie się! Księżnicki na ziarku grouchu. Ja prdl.... za moich czasów trzeba było to samemu oskubać, żeby rosół zjeść, a wy robicie tragedię z paru piórek :) buahahahahahahahah :) jezu jak ten współczesny świat jest ciotowaty.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: musisz być duszą towarzystwa biorąc do siebie wszystko na serio. Przecież ja tylko śmieszkuje, jak dodam #pdk to będzie lepiej?

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder Nie rozumiem o ch!% ci chodzi. Piórka są ewidentną wadą więc trzeba kręcić Małysza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Amerykaamerykapolandgud: Jak ci w normalnej restauracji podadzą przypalone żarcie, idziesz do menadżera z op#@$#?%em, jak wszystko dobrze pójdzie z ucałowaniem ręki powinieneś dostać nową porcje, moze coś ekstra i tyle, każdemu zdarzają się błędy, tutaj padła kontrola jakości, nie trzeba latać od razu do social media z byle czym, chyba bohater nie oczekuje, ze będą ręcznie obdzierać piórko po piórku każdego kurczaka w fastfoodzie gdzie jedno skrzydełko kosztuje +- 1 zł

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: ja dziś płacę to wymagam sobie, nie życzę sobie jakiś piór obsranych gównem

    •  

      pokaż komentarz

      @Amerykaamerykapolandgud: ... Zaraz będziesz kręcił małysza jak zabraknie Ci jednego lista w rolce papieru toaletowego. Tutaj wystarczyło zwrócić produkt i zażądać zwrotu pieniędzy. Jestem przekonany, że by oddali co do grosza bez szemrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Klienta nie obchodzi skala produkcji. Klient płaci (i to wcale niemało) za panierkę z kurczakiem w środku i ma prawo wymagać jakości. Podanie kurczaka z piórami to kompromitacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramyksowiroza: Następny co nie potrafi podejść do okienka i poprosić o wymianę :D buahahahahah :D wiesz jak w KFC miałem różne przypadki i zawsze jak coś spieprzyli nie tylko wymieniali ale często dodawali coś od siebie :) za to bardzo lubię tę sieć, bo naprawdę się zazwyczaj starają.

      Tylko widzisz :) trzeba mieć minimalną ilość dojrząłości w głowie, by zrozumieć, że oczekiwanie od świata, że bedzie idealny jest po prostu czystą postacią głupoty :) jak to się mów gówno się czasem zdarza. Na milion procent oni by tego tak nie zostawili, mam na to sporo dowodów, bo przy mniejszych gafach się reflektowali i z uśmiechem :) Tyle że jak ktoś jest skończonym id*** i zamiast poprosić o wymianę musi koniecznie zrobić gównoburzę na wykopie to już jest inna kwestia.

      I powiem CI wprost. Znacznie mniej się tu skompromitowało KFC niż ten kto tę aferę rozkręcił, bo jak dla mnie jest totlanym życiowym przegrywem. Rozumiem gdyby mu sprzdali samochód, który 10 razy wraca z naprawy i za każdym razem jest coś nie tak, ale robić aferę o kurczaka? :D :D :D no błagam CIę :) naprawdę nie widzisz tu zciotowiena współczesnego świata i takiego roszczeniowego postrzegania wszystkiego wokół? :D hehehehhehehe :) dla mnie to jest niepojęte. Mnie nawet do głowy by nie przyszło rozkręcać na takich argumentach aferę :) ale cóż :) niektórzy myślą nieco innymi kategoriami. Potem jeden z drugim na stare lata ma trochę ciężej popracować i się okazuje, że nie wie jak to się robi.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Gdybyś przeczytał artykuł, może zarejestrowałbyś fakt, że gość zauważył pióra dopiero w domu. Miał z domu się wracać z kawałkiem kurczaka?
      Pióra w kurczaku są oznaką niechlujstwa i braku należytej staranności w przygotowywaniu posiłku. To oczywiste.
      Im więcej takich "afer", tym większa szansa, że coś zaczną z tym robić.

      Masz trochę racji z tym, że ludzie zrobili się coraz bardziej wrażliwi i niepotrzebnie wydelikaceni na wszystko (stąd dzieci trzymane pod kloszem, itp), ale tak już jest i firmy muszą się z tym pogodzić.
      Po prostu człowieka, któremu ciągle się wmawia że musi WSZYSTKO dezynfekować, mogą razić pióra w jedzeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramyksowiroza: to idziesz pokazujesz pourazowy i ci wymieniają

    •  

      pokaż komentarz

      Pióra w kurczaku są oznaką niechlujstwa i braku należytej staranności w przygotowywaniu posiłku. To oczywiste.
      Im więcej takich "afer", tym większa szansa, że coś zaczną z tym robić.


      @paramyksowiroza: przecież robią ale choćbyś niewiadomo co robił to w tej cenie będą zdarzać się wpadki. Jeżeli chciałbyś aby każdy kawałeczek był doglądany z każdej strony to nie oczekuj, że on będzie kosztował zeta. Afera z dupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @paramyksowiroza: Hahahahahha :) :) :) i po raz kolejny się ośmieszasz :) :D :D :D pokazujac że pasujesz idealnie do współczensego pokolenia :D :D :D :D hahahahaha niechlujstwa :) Panie Ty chyba nie wiesz jak się dzisaij takie kurczaki przyrządza :) :D pracowałeś kiedyś w KFC? :D :D niee??? Oooo a wiele byś się nauczył :) kuraki wędrują do maszyny tego niemalże człowiek nie tyka. Mówię i och zarzynaniu, potem skubaniu dalej filetowaniu. Fragmenty pracy wykonywane przez ludzi wyglądają tak, że leci sobie taśma na taśmie filety i parę osób stoi i ma za zadanie wychwytywać wadliwe sztuki. (to jeszcz eine jest nawet wina KFC, bo to się dzieje w przetwórni). Taśma leci na tyle szybko, że można pwiedzieć, że produkcja leci na granicy błędu tzn. chodzi o to by leciałą na tyle szybko by jak najmniej walidwych ludzie przepuszczalni a jednocześnie na tyle wolno by skala problemuy nie rosła do rangi likwidowania całej partii. Jak weźmiesz pod uwagę to że ludzie tam zarabiaja najniższą krajową robis ie fajny obrazek nie? :D A potem Ty sobie biedny przychodzisz i oczekujesz porcji na najwyższym poziomie za 9 zeta :D hahahahaha :D :D No ale idźmy dalej. Potem te kuraki są pakowane. Tutaj załóżmy parę sztuk z piórami się trafiło. leci to kuerirem do plaćówki KFC w wielkich workach, a w tych workach mniejsze worki w każdym porcja kuraków na jedno pieczenie (tak było parę lat temu może coś się zmieniło ale z grubsza pokazuje to proces). Takich paczek przerabia się każdego dnia SETKI a przy dużej ilości klientów nawet więcej. I to wygląda tak żę w dużej misy jest panierka któa też przyjeżdża jako zrobiona maszynowo w workahc. Ją się wyrzuca do misy. Następnie gość z worka wrzuca do tej misy całą paczkę kuraków. NIE OGLĄDA ICH bo skala problemów tego typu jest tak mikroskopijna, że nie opłaca się marnować czasu na kontrolę jakości (przy tej cenie kuraków). Cały worek ląduje do panierki i się to optacza. Rezultat? Za ch piórek nie zobaczysz. Potem całość ląduje w oleju smaży się, a następnie hurtem duża tacą ląduje na miejscu z którego kuraki się potem wyjmuje.

      Następnie obsługa ma za zadanie przygotować posiłek. Problem w tym że jak klient ma dureń czekać choćby 3 minuty zaczyna być zły więc trzeba mu to podać natychmiast. Zatem i tu obsługa nie obraca kuraków z każdej strony tylko szczypcami odliczają raz, dwa trzy stripcy, raz dwa nóżka, paczka frytek picie i spier****j. Tak to działa.

      TYLKO dzięki optymalizacji tego procesu kuraki są tak tanie. Gdzie TY tu chcesz wcisnać dodatkową kontrolę produkcji skoro ona już teraz jest tak zoptymalizowana że ten problem pojawia się raz na 10 000 przypadków albo i rzadziej? :D no chłopie, to nie jestniechlujstwo. TO jest włąśnie dostosowanie się do potrze klienta który chce tanio i natychmiast.

      NIE MA rzeczy tanich dobrej jakości bo NIE DA SIĘ wytrzasnać czasu z kapelusza. Cas kosztuje. To co mówisz nie jest winą KFC ale włąśnie dostosowywania się do współczesnego klienta. Kiedyś było tak, że zamawiałeś posiłek w barze mlecznym i bywało że 20 minut się na takowy czekało, ale nie było szans byś dostał kuraka z piórami (dobra czasem tak ale rzadko) bo każdy filet był obracany itd. Nic tam nie było robione maszynowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hometurbator: tak cebulo ty placisz to wymagasz lubie to buraczane powiedzenie. Bo przecież żeby zapłacić powiekszali tobie odbyt trzy razy( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      za moich czasów trzeba było to samemu oskubać, żeby rosół zjeść

      @deathcoder: Szczęściarze, za moich czasów musieliśmy robić rosół z resztek, które na piórach zostały.

    •  

      pokaż komentarz

      @zwirz: No :) chociaż jeden normalny :) :)

    •  

      pokaż komentarz

      tak tanie
      @deathcoder:
      Jedna panierka ze skrzydełkiem w środku kosztuje u nich 2 złote. Polemizowałbym, czy to tak tanio.
      Tak, oczekuję, że w tej cenie dostanie się skrzydełko bez piór.
      Klient ma w dupie proces produkcji, interesuje go efekt końcowy. Dlatego nie jem tego ich syfu.

      Nie pracowałem u nich i nie zamierzam. Rozumiem, że Ty robisz u nich w marketingu?

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: kurła, kiedyś to było...

      @Wejszlo:Kiedyś może tak a teraz się okaże , że tam wcale nie było kurczaka

    •  

      pokaż komentarz

      @mielon: Hehehheeheh :) dobre :) był taki skecz z kujczakiem :D

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Dla niektórych ludzi to może być szok, że kurczaki to ptaki i mają pióra. ;) Klient ma prawo oczekiwać skrzydełek bez piór, jeśli jednak zdarzyło się to może dostać jakiś kupon albo coś w ten deseń zamiast robić aferę na całą Polskę. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Za moich czasów żeby zjeść obiad musiałem sam własnymi rękami złapać zająca, oczywiście boso, bo dawniej nie używało się jakiś >butów. Potem krzesanie ognia krzesiwami, patroszenie i jak ojciec pozwolił to dostało się jakiś ochłap. Teraz ludzie po prostu chodzą do sklepów po mięso, nie mam słów

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejszlo: kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów...

    •  

      pokaż komentarz

      Jedna panierka ze skrzydełkiem w środku kosztuje u nich 2 złote.

      @paramyksowiroza: Dolicz najem lokalu, płacę dla pracowników, jakiś serwis klienta w wypadku takich fuck upów, ileś % "strat", i takie tam.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder:

      O ile masz rację, że błędy się zdarzają i dałoby się to załatwić w inny sposób, to się niesamowicie wywyższasz i pompujesz swoje ego, a tego się nie da czytać

    •  

      pokaż komentarz

      @kolluk: Masz trochę racji to prawda. Trudno mi się powstrzymać przed dotrzeganiem tego iż jedno (prawie dwa) ostatnie pokolenia wychowane zostały w taki sposób, że przybicie deski stanowi problem. Jest we mnie sporo pogardy wobec tego zjawiska jeśli to dostrzegasz to nie zamierzam zaprzeczać, bo widzisz... w Polsce to się dopiero zaczęło, na zachodzie, a zwłaszcza w Stanach (o których większość Polaków myśli jako o zbawieniu) dotarło to do niezwykle absurdalnych rozmiarów - nas to też czeka, bo na nich się nasze społeczeństwo wzoruje. Nie wierzysz? poczekaj 10-20 lat. 20 lat temu ojciec mi mówił, że już niedługo cicha polska wieś zamieni się w taką jaką mają we Francji. Za każdym rogiem ścigacze i skutery, tak niewyobrażalnie głośne, że jedyne miejsce, w którym możesz znaleźć absolutną ciszę to głębokie góry i to tylko tam gdzie nie jeżdżą quady. 10-15 lat później jego słowa stały się faktem. Podam Ci przykład. Pewna kobieta, chcąc wysuszyć kota włożyła go do mikrofalówki (w USA). Producent zapłacił niebotyczne odszkodowanie za to, że w instrukcji nie napisał, że nie wolno tam wkładać żywych zwierząt. O ile można zrozumieć to, co ona zrobiła (głupich nie sieją) o tyle fakt tego, że cały ich system jest tak skonstruowany, że dopuszcza w takich sytuacjach wypłatę odszkodowania pokazuje, że ten system ZAKŁADA Z GÓRY, że społeczeństwo nie ma paru idiotów na krzyż. Ono z założenia SKŁADA SIĘ z idiotów. Zakaz wwożenia kinder niespodzianek jako ZAGRAŻAJĄCYCH ŻYCIU itd.

      Nas się nie wychowuje. Nas się hoduje i jest to o tyle poważne, że większość z nas sobie z tego zupełnie sprawy nie zdaje.

      I tu raczej nie chodzi o wywyższanie się, co pogardę, bo nie czuję się od nich lepszy. Powiem nawet więcej. Znam paru kompletnie niewykształconych ludzi, którzy są dla mnie niedoścignionym wzorem pokory, dojrzałości życiowej i szacunku wobec pracy. Coś się nie udało? Starają się to z szacunkiem i pokorą wyjaśniać. A współczesne pokolenie? Pracowałeś kiedyś w call center lub czytałeś choćby jeden wywiad na temat tego jak ta praca wygląda? To jest najgorsze gówno, gorsze niż wywóz śmieci, czy szamba. To jak ludzie, którym czegoś nie dano od razu natychmiast odnoszą się do telemarketerów to jest kosmos. Im więcej masz z tym kontaktu, im częściej jesteś tego świadkiem tym trudniej jest nie gardzić tym, co doprowadziło do takiego stanu rzeczy - komercją itd.

      Podam Ci prosty przykład. Jakiś czas temu otwarto niedaleko nas KFC. Na początku nie bardzo im szło. Raz, czy dwa dostałem zapieczone kuraki, innym razem najpierw czegoś nie dostałem, potem zamiast dać to czego zapomnieli dali coś innego. Napisałem przez FB do obsługi KFC, żeby zwrócili uwagę na to jak działają, bo start im się trochę nie udał. Poprosili o adres, by wysłać voucher. Powiedziałem, że go nie chcę, bo 10 zł mnie nie zbawi, chciałbym tylko by po prostu następna wizyta była udana i tyle, bo jeżdżę tam nie na obiad tylko dlatego, że mam zwyczajnie słabość do tego smaku. Moim zdaniem tak się powinno pewne sprawy załatwiać. Z pokorą, zrozumieniem i dystansem, bo kiedyś to my możemy znaleźć się po tej drugiej stronie. To ja nawalę, nie specjalnie, po prostu coś przeoczę i być może ktoś inny zrozumie, że jestem tylko człowiekiem.

      Ale dziś nie daje się ludziom szansy na to by byli tylko ludźmi. Stąd moja pogarda, której nie zamierzam ukrywać. Czepiamy się innych, oczekujemy tego, że będą idealni, a kiedy my coś spierimy próbujemy schować to pod dywan. To jest chore, niemoralne i niewłaściwe. Przyklaskiwać nie będę. Wkur mnie to, bo wzajemnej dobrej woli jest tyle co kot napłakał. I jak sobie zadasz pytanie, czy o taką rzeczywistość walczyli nasi dziadowie i pradziadowie, własną piersią zasłaniając swoje dzieci zdasz sobie sprawę z tego, że ten system i ludzie w nim żyjący są chorzy na egoizm, chorzy na egocentryzm i brak empatii.

      Naoglądałem się tego tyle, że mam już dość i reaguję jak reaguję. Każdy ma swoje granice. Moje już dawno popękały, bo ile można patrzeć na ludzi, którzy na każdym kroku zachowują się jak pępek świata?

  •  

    pokaż komentarz

    Kurczaki maja piora. Poprostu w fazie produkcji cos poszlo nie tak. Klient dostanie pieniadze albo nowa porcje plus jakis maly dodatek.

    Nie ma co krecic afery.

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie to dobra wiadomość, oznacza, że to jedzenie jest naprawdę robione z kurczaków :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja bym sie cieszył że KFC daje coś naturalnego do zjedzenia, wiem że to był kurczak. A po hot dogu z ikei dalej mam dylemat czy bułka jest z MDF-u czy parówka.

  •  

    pokaż komentarz

    "Mamy odpowiedź firmy."

    "Zwrócimy się do naszego Czytelnika z pytaniem, jak zakończyła się sprawa piór w jego kurczaku."

    ( ͡° ͜ʖ ͡°) fascynujące

    zakop

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna