•  

    pokaż komentarz

    Pedofil. Dziewczyna 14 lat i koleś, który by na nią poleciał, to pedofil. No jak dziewczyna w wieku 14 lat nie rozpoczęła dojrzewania to dziwne. Wyrok bardzo dobry. Rozumiem, że gdyby miała 15 urodziny tydzień później, to już nie pedofil? Tym bardziej, że nawet do niczego nie doszło. Sąd z rozumem i godnością człowieka oraz zdrowym rozsądkiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Materiały dowodowy musiał być bardo słaby. Co się zdarza przy takich prowokacjach.

    Zazwyczaj przy takich sprawach złapany idzie siedzieć nie za jakąś chęć seksu z wymyślona 14-latka. Tylko za posiadanie materiałów pedofikskich jakie się znajduje przy przeszukaniu. Tutaj takich materiałów nie ma więc materiał dowodowy jest dość słaby.

  •  

    pokaż komentarz

    Panie sędzio, ja oraz 99,9% społeczeństwa (najwidoczniej w przeciwieństwie do pana) jesteśmy bez skazy w tym aspekcie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wyobrażam sobie innego wyroku: nie było małoletniej poniżej 15 roku życia - nie ma kary.

    •  

      pokaż komentarz

      @arbux: na półce u Orwella i Huxleya

    •  

      pokaż komentarz

      @seba22: ale było usiłowanie, które jest karalne

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: A z którego paragrafu pisanie z 30 letnią kobietą podającą się za 1x latkę jest penalizowane?

    •  

      pokaż komentarz

      @seba22: art 200 kk + art 13 i 14

      Edit: oczywiście zależy co pisał, ale jak pisał że chce się spotkać na dupczenie to wystarczy

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: Dobrze że nie wydajesz wyroków. Sąd i wszelkie urzędy państwowe mają obowiązek literalnego interpretowania prawa.
      Gdybyś chciał wybudować dom zgromadził wszystkie wymagane w ustawie dokumenty i zaświadczenia a następnie urzędnik powiedział "aa i jeszcze ma Pan pomalować na zielono" to był by słuszny wykop czemu urzędnik Państwowy wymyśla sobie coś co nie jest wpisane i wymagane ustawą.
      Wyznacznik tego czy Państwo jest cywilizowane to to jak interpretuje prawo i czy jest stabilnym fundamentem. Jeżeli prawo czegoś nie zabrania to jest to dozwolone.
      Gdy byłem młody widziałem osoby które inhalowały się przy pomocy kleju butapren oraz rozpuszczalnika "z worka". W idei Państwa prawa te osoby, czyli sprzedawca w sklepie obuwniczym / lakierniczym oraz osoba odurzająca się nie popełniają przestępstwa - bo nie są to środki wpisane na listę substancji zabronionych.
      W Twojej idei prawa, po stwierdzeniu że "gówniarze" się tymi środkami inhalują powinno się aresztować sprzedawcę.
      Właśnie by takie wypadki nie miały miejsca prawo należy interpretować dosłownie. Nie było niepełnoletniej - nie ma sprawy. Tacy łowcy pedofilów tak naprawdę nie robią nic pożytecznego.

      Lepsza była by akcja społeczna skierowana do rodziców oraz stworzenie systemu (może być w ramach CERT-u) do zgłaszania takich incydentów, przy odrobinie dobrej woli i utrzymania zasady tylko jedno przesłuchanie dla ofiary nawet w miejscu zamieszkania - mogli byśmy skazywać osoby które faktycznie miały styczność z istniejącą "namacalną" ofiarą.

      Akcja z 30 letnią kobietą podającą się za dziecko, przypomina mi historię z czasów NKWD gdy na korytarzu (podczas praworządnych sądów bo należało zachować pozory nawet w głębokim PRL) czekali etatowi świadkowie których pracą było zeznawanie zgodnie z zaleceniami. Bo teraz co, 30 letnia kobieta stanie na wokandzie i powie że jest 14 letnią Anią?. To jest wasza wizja prawa?

      Niewolno naginać prawa nawet gdy wydaje się to moralnie uzasadnione. Jestem przekonany że gdy Tomasz K. był katowany celem przyznania się i tym samym przyśpieszenia sprawy wiele osób klaskało - dobrze, należy mu się, jestem przekonany że wiele osób uznało że bicie go (w tamtym momencie) było moralnie zasadne, jestem pewien że Ci policjanci wrócili do domu i ze spokojem zjedli zupę a żona dumnie gładziła ich po głowie że słusznie z mendą zrobili a to że nie wolno bić świadka w tym wypadku się nie liczy - bo to gwałciciel i morderca więc moralnie nie ma żadnych praw. Tylko po czasie okazało się że jednak nie bo człowiek był niewinny.

    •  

      pokaż komentarz

      @seba22: piękny, długi wywód. Z wieloma sprawami nawet się zgadzam, ale co to ma do rzeczy, tym bardziej że podałem Ci wszystko na tacy.

      Własnie przez dosłowne interpretowanie prawa grozi mu wyrok. To było usiłowanie czynu z art. 200 k.k. Dokładnie mówiąc usiłowanie nieudolne z art. 13 § 2 (nieudolne, bo nie było żadnej gówniary, ale sprawca sobie tego nie uświadamiał). Za jakiekolwiek usiłowanie, grozi kara taka sama jak za dokonanie (art. 14 § 1). § 2 tego samego artykułu mówi że sąd co najwyżej MOŻE w takim wypadku złagodzić karę lub od niej odstąpić.

      Nadal za mało dosłowne?

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca: Wiem o co Ci chodzi, po raz kolejny kłania się to w jaki sposób mamy pisane prawo, bo cytując "brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego " .

      Ja interpretuję to tak, że gdy ktoś włamie się do domu (jest złodziejem) ale dom okaże się pusty, bo nie mam np telewizora to może odpowiadać za usiłowanie kradzieży a nie np wybicie okna czyli wandalizm.

      Człowiek popełnił jakieś przestępstwo / wykroczenie włamując się do domu i to jest podstawa.

      Teraz pytanie czy stanięcie wieczorem w płaszczu "ekshibicjonisty" w ciemnej uliczce będzie karane jako gwałt?
      Stał w ciemnej uliczce a pod płaszczem był goły znaczy przygotowany do gwałtu tylko zabrakło tu spacerującej kobiety?

      //nie skazał bym człowieka na podstawie takiej pokrętnej logiki

      Albo skoro jedziesz autem, brawura i nadmierna prędkość uderzasz w drzewo - może skazać za zabójstwo kierowcę bo na poboczu "mogła" stać kobieta sprzedająca jagody?

      A jak zjechałeś w pole i przejechałeś strach na wróble?
      //to mógł być człowiek - rolnik

      albo inny casus , też bardzo ciekawy
      zamiast 30 latki, mogła być naiwna 14 latka?

      Nie mi to interpretować bo nie jestem sądem,
      Moją opinię bazuję na tym jak skazują ludzi po akcjach z "łowcami pedofil" - skazują za posiadanie (u większości coś znajdują) nie za sam fakt.

      Zobaczymy co powie apelacja a potem II instancja.

    •  

      pokaż komentarz

      @klaun-szyderca:

      To było usiłowanie czynu z art. 200 k.k. Dokładnie mówiąc usiłowanie nieudolne z art. 13 § 2 (nieudolne, bo nie było żadnej gówniary, ale sprawca sobie tego nie uświadamiał).

      Nie. Art. 200 k.k. penalizuje kilka typów czynów zabronionych, jak rozumiem nawiązujesz do tego z § 1, czyli obcowania płciowego lub wykonywania innych czynności seksualnych z małoletnim poniżej lat 15. Umawianie się przez internet z małoletnim (nawet prawdziwym, a nie udawanym) nie stanowi usiłowania popełnienia tego przestępstwa. Dlaczego? Ano dlatego, że art. 13 § 1 k.k. definiuje usiłowanie jako bezpośrednie zmierzanie do dokonania czynu zabronionego. Bezpośrednie, tzn. takie, gdy sprawca stwarza już rzeczywiste i realne zagrożenie dla chronionego dobra prawnego, gdy podejmuje ostatnią czynność poprzedzającą dokonanie. W przypadku przestępstwa z art. 200 § 1 k.k. o usiłowaniu jego dokonania można byłoby mówić najwcześniej wtedy, gdyby sprawca rzeczywiście spotkał się z małoletnim w celach seksualnych.

      Natomiast zachowanie polegające na umawianiu się z małoletnim poniżej lat 15 w celach seksualnych (np. nawiązywanie z nim kontaktu przez internet) zostało przez ustawodawcę spenalizowane w art. 200a § 1 i 2 k.k. Przepis ten ma następujące brzmienie:

      § 1. Kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w art. 197 § 3 pkt 2 lub art. 200, jak również produkowania lub utrwalania treści pornograficznych, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej nawiązuje kontakt z małoletnim poniżej lat 15, zmierzając, za pomocą wprowadzenia go w błąd, wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania sytuacji albo przy użyciu groźby bezprawnej, do spotkania z nim, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
      § 2. Kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej małoletniemu poniżej lat 15 składa propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej lub udziału w produkowaniu lub utrwalaniu treści pornograficznych, i zmierza do jej realizacji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


      Pytanie, czy przestępstwo to można popełnić w formie usiłowania nieudolnego, o którym mowa w art. 13 § 2 k.k. (sprawca myśli, że umawia się z małoletnim, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest to prowokacja osoby dorosłej). Sprawa budzi kontrowersje, np. autor bloga "Dogmaty karnisty" (doktor na WPiA UJ) uważa, że nie - bo art. 200a § 1 i 2 k.k. określa przestępstwo karalnego przygotowania do popełnienia przestępstwa z art. 200 k.k., a na gruncie polskiego Kodeksu karnego nie można usiłować przygotowania. Szczegóły w tym wpisie na blogu: http://www.dogmatykarnisty.pl/2015/12/odpowiedzialnosc-karna-pedofila/

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja nieprawdziwa.
    Po pierwsze:

    29-letnia kobieta podawała się za 14-letnią Kamilę
    Po drugie:

    Pedofilia – rodzaj parafilii: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania

    •  

      pokaż komentarz

      @VCO1: Ależ te prowokacje są gówno warte!
      "Sąd doszedł do wniosku, że to 29-latka, która podawała się za 14-latkę, „nagabywała” starszego mężczyznę" - czyli 29lenia laska namawia kolesia na seks. I co, i zaprosił ją do siebie ?! A od kiedy to przestępstwo zaprosić 29laskę do siebie, wtf