•  

    pokaż komentarz

    No niestety, u polskiego janusza dorobić, to można się najwyżej wrzodów, a nie kasy. "Ratunkiem" jest zdalna robota, ale to często wiąże się z umowa inną niż normalna albo posiadaniem własnej działalności, więc trochę do dupy ten ratunek. Trzeba być twardym i zmieniać pracę, jak januszowi zaczyna odpierdzielać. W końcu znajdzie się pracodawcę, który jest normalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: proponuje samemu założyć działalność i rozdawać etaty komu tylko się da.
      Problem nie jest u tzw Janusza tylko KOSZTACH PRACY. W tym modelu tylko Państwo jest wygrane w każdym przypadku.
      Twoje wymarzone 4k miesięcznie dla Janusza 8500 realnych kosztów. I kto jest teraz sprite?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: Bo tyle pracownik kosztuje, jak ktoś tego nie rozumie, to albo musi zatrudniać nielegalnie albo się zastanowić, czy jego budka z zapiekankami jest rzeczywiście takim dochodowym biznesem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: "Zdalna robota"? Ciężko jest "zdalnie" pracować w sklepie, "zdalnie" pracować w fabryce itd. Świat to nie tylko IT, startupy i aplikacje na smartfony.

      Tak jak poradził Ci @Nextnext - załóż firmę - nie bądź "Januszem", daj zrobić ludziom kasę. Nawet mogą wszyscy pracować zdalnie.

      Ludzie nie chcą pracować - wolą nic nie robić, niż zarobić mało. Znaczy - nie potrzebują pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: stosując Twoją logikę, proponuję, by pracodawca sam się wziął za robotę, będzie więcej pracy dla innych, wtedy owszem inni otworzą firmy i będą mieli godne życie, na razie pracodawcy zabierają pracę innym i zlecają ją za grosze
      @new_micra: stosując Twoją logikę z kolei, pracodawcy nie chcą zarabiać, jeśli nie chcą zatrudniać za dobre pieniądze, albo starają się zniewalać ludzi finansowo, by się nie dorobili i nie stworzyli im konkurencji. Słabe to jest
      Ten Wasz korwinizm był fajny, dopóki w jedną stronę działał, teraz jak pokazuję Wam bezsens Waszej logiki, pewnie zacznie się płacz

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: punkt 1. Sam załóż firmę i bądź przykładem dla wszystkich Januszy w naszym kraju.
      Najłatwiej jest jęczeć jak dziewczyna.
      Nie pasuje Ci pracować za grosze to idź gdzie indziej. Znajdź pracodawce który zapłaci Ci 4000 na ręke przy koszcie 8500..... Tylko ile Ty będziesz musiał dla niego zarobić żeby mu sie to opłacało?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: Punkt 2 Sam naucz się fachu i wykonuj pracę zamiast szukać taniej siły roboczej, taniej wyjdzie, podatku nie zapłacisz, będziesz się cieszył, że postawiłeś na swoim, zatrudnij żonę, dzieci za minimalną
      I przestań się drzeć jak dziewczyna, nie pasuje Ci płacić dobrze, sam zasuwaj, po co chcesz się ślizgać na cudzych plecach? Skoro taki kapitalista geniusz jesteś, pracuj sam, zrobisz to lepiej niż mierny, roszczeniowy pracownik

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: " kapitalista geniusz" na tym zakończmy

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination:

      u polskiego janusza dorobić, to można się najwyżej wrzodów, a nie kasy.
      Dziwne ze wielu moich znajomych pracuje w polskich firmach i są w 2 progu podatkowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @odomdaphne5113: może dobierasz sobie znajomych w zależności od zarobków hmmmm?

    •  

      pokaż komentarz

      @mateusz-hmh: Nie. To ludzie których zna od lat, z czasów kiedy tyle nie zarabiali lub w ogóle nie zarabiali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext jeśli pracownik wygeneruje zysk rzędu 50tys zł to w czym problem...

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: załóżmy że ma obrót rzędu 50k (FV VAT)
      z czego musi oddać VAT +19% (podatek liniowy przy takich obrotach ) + ZUS ( za siebie, jedno os. działalność) odejmij 11500 VAT+9500+ marne 1200zus. Zostaje mu 27800 z czego cos stałego trzeba opłacić jak lokal, tel, leasing itd.
      I teraz przychodzi mateusz-hmh i mówi "Kapitalisto zapłać mi 4k na rękę bo jak nie to jesteś wyzyskiwaczem "
      Historyjka która się zaczyna całkiem niby spoko FV na 50 k
      kończy się wynagrodzeniem dla osoby odp. za swój biznes porównywalnym jak u seby mateusz-hmh. Bo mu się należy i w 8g. trybie pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext No to w takiej sytuacji niech Janusz sam pracuje a nie zatrudnia pracownika:)

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: tylko że w ten sposób zostaną wam tylko taśmy opla i vw lub amazon które będą was "wzbogacać"

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext Chyba lepsza taśma gdzie zarobisz te 4k niż Janusz niedający możliwości rozwoju za 2k.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext pewnie że tak, a jeśli pracujesz z niedzielami włącznie to 5600 na rękę wychodzisz

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko: a z Bożym Narodzenie i Sylwestrem to nawet 6000 na rękę i nawet więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: Nie oszukuj błaźnie
      4 500,00 PLN
      kwota netto
      6 362,50 PLN
      kwota brutto
      7 674,33 PLN
      łączny koszt pracodawcy
      https://wynagrodzenia.pl/kalkulator-wynagrodzen/wynik

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext Coś koło tego bo 2600 jest premii świątecznej.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamnowak12: 8500 to jest realny koszt pracownika tzn podatki+stanowisko+oprogramowanie(zaplecze.
      ale skąd ty możesz o tym wiedzieć jak jesteś : Ty i Twoja łopata

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext A ty co, kolejny cudak co myśli że jak się obniży koszta pracy to janusz da więcej pracownikowi?

      Takiego wała.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: niech zatrudni corke zone lub syna albo kogos z rodziny

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: obrót to nie zysk. Z tych 50 K musi jeszcze zapłacić za towar

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      załóżmy że ma obrót rzędu 50k (FV VAT)
      z czego musi oddać VAT +19% (podatek liniowy przy takich obrotach ) + ZUS ( za siebie, jedno os. działalność) odejmij 11500 VAT+9500+ marne 1200zus. Zostaje mu 27800 z czego cos stałego trzeba opłacić jak lokal, tel, leasing itd.
      I teraz przychodzi mateusz-hmh i mówi "Kapitalisto zapłać mi 4k na rękę bo jak nie to jesteś wyzyskiwaczem "
      Historyjka która się zaczyna całkiem niby spoko FV na 50 k


      @Nextnext: COOOOO?? XDDD Uwielbiam jak ktoś się bierze za temat, a nie umie nawet obliczyć kwoty netto od brutto i podatku dochodowego.
      Jeśli 50 tys to brutto 23% to netto = 40 659 zł. To jeszcze nie jest takie tragiczne, bo sporo ludzi, którzy nie mają pojęcia o temacie robi ten błąd.

      Najlepsze jest to, że podatek liniowy odjąłeś od kwoty brutto przed odjęciem jakichkolwiek kosztów xDD. Po prostu wziałeś znowu 50 tys i pomnożyłeś przez 19% xDDD. Masz pojęcie o czym piszesz??

      Jeśli masz fakturę brutto 23% na 50 tysięcy to netto masz 40 659 zł. Od tego po kolei odejmujesz koszty i dopiero od tego co zostanie (dochód) odejmujesz 19% (dlatego się nazywa dochodowy). Na końcu jeszcze odejmujesz od podatku w całości składkę zdrowotną.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZalanaForma: Zgadzam się gdyby koszty pracy były zerowe, to Janusze dalej by szukali za 5 zł na godzinę

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext niektorym wykopków nie wytłumaczysz. prowadzę mały sklep. Zatrudniam 7 pracowników. Nie mogę dać więcej niż 2k+premia max 500 zl, na rękę kasjerkom bo sam wyciągam 5k na rękę. To mi powiedzieli że mam zwinąć działalność bo jestem Januszem...fuck logic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Harmonijka: I na koncu wychodzi ze zarabiasz tyle co Twoj pracownik ale hurr durr takie faktury!

    •  

      pokaż komentarz

      @kowal61: sam bym tak zrobił. Po co mam sobie odejmować i rodzinie jeśli znajdzie się niewolnik

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination robilem 5 lat u koreańskich Januszow w korpo. Nie jeden polski rolnik płacił więcej jak za dzieciaka pomagałem niż pseudo biznesgwiazdy w korpo. A pracowałem w testingu

    •  

      pokaż komentarz

      @nalot_1: czasami odnoszę wrażenie że to pijaczki aktywni zawodowo.
      Chu... że nie ma umiejętności, zaplecza i ma na wszystko wyj?$$ne - ważne że każdy ma dużo zarabiać.
      Na szczęście to dużo dla każdego znaczy coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: no właśnie problem w tym, że ludzi, którzy mają możliwości nic nie obchodzi, że bliźni będzie umierał z głodu pod płotem, w końcu jego wina, że się zgodził na niską stawkę

    •  

      pokaż komentarz

      Bo mu się należy i w 8g. trybie pracy.

      @Nextnext: To nie płać, nikt Cie nie zmusza. Zatrudnianie pracowników jest całkowicie dobrowolne.

      I na koncu wychodzi ze zarabiasz tyle co Twoj pracownik ale hurr durr takie faktury!

      @Sexlord: Skoro nie możesz znaleźć pracownika za tyle, ile sam zarabiasz na DG, to może pora zająć się czymś innym? Nie każdy pomysł na biznes musi być z góry skazany na sukces.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje wymarzone 4k miesięcznie dla Janusza 8500 realnych kosztów. I kto jest teraz sprite?

      @Nextnext:

      jak ci to wyszlo?

      4k netto to 5650 brutto i koszt pracodawcy 6800

      nawet doliczajac urlop(a dokladnie ekwiwalent), czyli dodatkowe 10% w skali roku, wyjdzie koszt 7500

      Dalej brakuje co najmniej 1000 do twoich wypocin

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: dlatego warto najpierw obniżyć koszty po stronie pracownia, np. większa kwota wolna od podatku.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje wymarzone 4k miesięcznie dla Janusza 8500 realnych kosztów.

      @Nextnext: Można się przyczepić bo to jakieś 6800 kosztów dla pracodawcy ale zakładając,że prowadzi się jakąś działalność produkcyjną to dodając koszty opłat za media wszelakie, opłaty środowiskowe, licencje, audyty i wiele wiele innych to może wychodzić duża kwota do zarobienia przez firmę, aby się budżet spinał i jeszcze kasa na inwestycje była. A państwo raczej nie pomaga tylko dowala co rusz jakieś podatki i daniny. Wszystkim prostym pracownikom wydaje się, że jak firma zarabia to znaczy, że kasę można rozdać ludziom. Ale mało kto zdaje sobie sprawę, że rachunek nie jest taki prosty i jest tylko zysk i kilka wydatków. Ich jest setki jak nie tysiące w każdej choćby średniej firmie. Nawet taki Janusz zatrudniający 100 ludzi musi się nieźle nakombinować, aby go system nie zjadł i oskubał z kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kowal61: no tak. Pomyśl. Masz do wyboru: jechać sobie na wakacje z rodziną na dwa tygodnie w ciepłe kraje albo te same pieniądze dać swojemu pracownikowi który przy pierwszej lepszej okazji się na ciebie wypnie. Co wybierasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext to niech janusz sam zap!??!@$a skoro pracownicy są tacy drodzy i on musi sobie od ust odejmować żeby dać zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: jak to ktoś stwierdził "Kapitalizm to system najbardziej zgodny z ludzką naturą, choćby na podstawie tylko tego faktu można zatem go uznać za najgorszy z możliwych".

    •  

      pokaż komentarz

      @kowal61: może i tak. Wiesz dlaczego większość bogatych ludzi to buce... Bo już nie muszą się hamować przed innymi. I w sumie do tego dążę...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: Z obrotu 50k brutto, nierzadko jest 500-1000 zł utargu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Do tego dopiero zacznij wszystko odliczać. W transporcie masz zestawy, kosztujące ponad milion, które generują ci po 4000-6000 zł zysku miesięcznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lester_Burnham: wiesz, spodziewam się, że sam nie byłbym lepszy w ich sytuacji, takie już słabości ludzkie

    •  

      pokaż komentarz

      niektorym wykopków nie wytłumaczysz. prowadzę mały sklep. Zatrudniam 7 pracowników. Nie mogę dać więcej niż 2k+premia max 500 zl, na rękę kasjerkom bo sam wyciągam 5k na rękę. To mi powiedzieli że mam zwinąć działalność bo jestem Januszem...fuck logic.

      @nalot_1: Januszem to może nie, ale na twoim miejscu bym się zwinął lub chociaż porządnie zastanowił czy przy prowadzeniu interesu z 7 pracownikami 5 tys to jest odpowiednie wynagrodzenie. To już bym wolał etat za 4 tys niż pieprzenie się z własną działalnością w takim razie.

      I na koncu wychodzi ze zarabiasz tyle co Twoj pracownik ale hurr durr takie faktury!

      @sexlord: To jak zarabiasz tyle co pracownik to zmień biznes, albo rób sam.

      W transporcie masz zestawy, kosztujące ponad milion, które generują ci po 4000-6000 zł zysku miesięcznie.

      @kupkesobieciagne: Tak, tak jasne. Tyle to może bus generować, a nie nowe zestawy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Harmonijka 6500 to mam na jednym busie jak słabo ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination... tymczasem w kolebce solidarności, jej "przywódca" sk!$#ałęsił się i spuścił resztę w kiblu. Ot dziejowa konsekwencja.

    •  

      pokaż komentarz

      6500 to mam na jednym busie jak słabo ( ͡º ͜ʖ͡º)

      @reddml: Otóż to, ale na wykopie to ciągle widzę takie biadolenie jak to cienko wszędzie. Obecnie gdzie ucha nie przyłożysz to furczy i zasuwa czy to transport czy budowlanka czy sprzedaż detaliczna i hurtowa. Sam teraz chcę kolejnych 2 ludzi zatrudnić i jest problem - już mniejsza o kasę, ale nie ma ludzi, którzy w ogóle szukają pracy. Firmy sobie wyrywają pracowników.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie bardzo rozumiem waszych wszystkich żali. Wypadkowa płac w Polsce wynika z ogromnej ilości czynników niekoniecznie po stronie pracodawcy. Po jednej i drugiej stronie znaleźć można januszybiznesu i januszypracy. Mogę wymieniać przykłady i po jednej i po drugiej stronie barykady. Tylko co to zmienia?

      Nikt nie zauważa, że problemem jest Państwo które swoimi regulacjami niszczy relację pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. To PAŃSTWO nie funkcjonuje i TO jest problemem. W normalnym systemie nie ma szans na istnienie januszabiznesu i januszapracownika - z dwóch podstawowych powodów :

      Jeśli taki januszbiznesu nie płaci dobrze to pracownik może w każdej chwili dać dyla i znaleźć inną pracę bo rynek jest otwarty. Jeśli zostanie oszukany idzie z tym do sądu i wygrywa - bo sądy przede wszystkim DZIAŁAJĄ - a to już jest stricte cecha PAŃSTWA. Teraz jest tak, że januszbiznesu może Cię wyruchać na każdy możliwy sposób - i nie masz możliwości obronienia się. Januszbiznesu z kolei woli się dogadać "pod stołem" niż podpisać z pracownikiem normalną wolną umowę na wykonanie takiej czy innej pracy - bo jak ma zatrudnić - to jest obłożony olbrzymią ilością przepisów której normalny człowiek nie jest w stanie ogarnąć. Podobnie jeśli pracownik odwala szajs to ciężko go wywalić na zbity pysk - bo to mu się należy - bo może migać się na chorobowym itd.

      To rodzi taką swoistą patologię która wynika w fundamentalnym elemencie zwanym zaufaniem do drugiego człowieka. Ta cecha została już dawno dawno temu wypruta z świadomości ludzi. Przyzwoitość i uczciwość często ludziom - i pracownikom i pracodawcom - jest po prostu obca. I to jest chore strasznie.

      Tu nawet nie chodzi o zarobki - bo te wynikają tylko i wyłącznie z określonego popytu/podaży na daną usługę (tak praca jest usługą). Państwo popsuło prawidłowe relacje które powinny być dobrowolne pomiędzy pracownikiem a pracodawcą i vice versa. W świadomości ludzi wciąż istnieje pewien mityczny pogląd, że pracodawca jest tym wyzyskiwaczem ponad wszelką wątpliwość klasy robotniczej - ta sama mentalność od dziesiątek lat była nam przekazywana w dobie socjalizmu. Dzisiaj nie wiele się zmieniło.

      Ludzie nie rozumieją, że celem pracy jest obopólna korzyść dla pracownika i pracodawcy. Ta równowaga i balans może być realizowany tylko i wyłącznie w momencie albo kiedy ludzie będą sobie ufać (i u nas w Polsce jest to problem - bo cwaniaków i zwykłych skurE&^^# nie brakuje) albo kiedy prawo będzie traktować i jednych i drugich równo. Tak po prostu nie jest - a przepaść pomiędzy pracownikiem a pracodawcą wcale się nie zmniejsza.

      Socjalizm zrobił z ludzi mentalnych niewolników którzy nie potrafią rozumieć prostych reguł. Dla mnie nie do pomyślenia jest fakt, że ludzie godzą się na taką czy inną formę pracy - mają pretensję - ale trwają w tym dalej.
      Niektórzy wprost nie umieją funkcjonować kiedy ktoś się nimi nie zaopiekuje (czyt. Państwo) i nie da im pracy - a potem jak potulne owieczki tyrają u cwaniaczków.

      Z drugiej zaś strony kiedy jesteś uczciwym pracodawcą - chcesz mieć zgraną ekipę ludzi którym powierzasz swój biznes - w który często włożyłeś mnóstwo wysiłku, wyrzeczeń itd spotykasz ludzi którzy za swoje usługi żądają wygórowanych kwot - których nie jesteś w stanie spełnić z przyczyn czysto ekonomicznych. Czasami jak już nawet zdarzy Ci się, że nie masz wyboru i bierzesz kogo wlezie.

      @ZalanaForma:

    •  

      pokaż komentarz

      @Harmonijka nie narzekam na braki od początku mam 90% tej samej załogi bo widocznie mają dobrze a gdyby tak nie było to rotacja w transporcie i liczba ofert pracy jest taka, że już by dawno odeszli.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: Akurat transport to taka branża jak farmacja i stacje paliw. Niby chuj, niby słabo , ciągle to nowe opłaty, kierowcy paliwo kradną, samochody się psują, ale kAłdi A8 se jebnę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mam dużą styczność z ludźmi z transportu i zawsze narzekali, poprawiając złoty zegarek na ręce...

    •  

      pokaż komentarz

      @Harmonijka: Chyba sobie kpisz.

      Zestawy za milion generują 4-6 tysięcy zysku.

      I to przy dobrym rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @eshape55 gorzej niż w samsungu to nigdzie nie ma. Ale to też nie ma za dużo wspólnego z prawdziwyn testowaniem

    •  

      pokaż komentarz

      @adamnowak12: to tylko koszt wynagrodzenia. Polacy to najwieksi oszusci jesli chodzi o zwolnienia L4 w UE - koszt zastapienia. Oszustwa, przerwy na papieroska.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbyszek_Kudriawcew: Jak masz 20 zestawów, które przynoszą te wspomniane przeze mnie 4-6 tysięcy zysku, to masz raptem miesięcznie 40-60 tysięcy do łapy. Można se wtedy jebnąć dobry wóz, biedy nie ma.

      Narzekanie w różnych branżach to cebulacki nawyk, by naprzykrzyć i odwołać potencjalnego konkurenta, no i pracownik musi wiedzieć, że ledwo ciągną, dlatego siedzi miesiąc w budzie jak niewolnik za minimalną krajową + jakieś diety, które by przeżarł, gdyby nie jadł z puszki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: Ojciec dziewczyny mojego brata - 1ciężarówka, chłodnia, Włochy-Polska, na utrzymaniu 3 osoby, w tym dwie studentki dzienne w Warszawie, w tym czasie zakup nowej osobówki.
      Kolega spod Warszawy, trzy stare Stralisy, gabaryty Polska-Niemcy, chałupa za 800tys (kredyt, ale spłacać trzeba), wakacje, nowe auto co 3 lata (szału nie ma, bo koło Superba itp to oscyluje).
      Sąsiad z pracbazy przez płot, 9 nowych DAFów, wszystko firanka, ehhhh... Szkoda gadać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbyszek_Kudriawcew: Ryzykiem tej branży są zastoje i krachy. A lizingi trzeba spłacać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbyszek_Kudriawcew kradzenie paliwa to już nie te czasy bo raz, że już tak łatwo go nie sprzedasz w dużej ilości dwa w większości aut widać zdalnie, że otwierasz bak ( chyba, że chłodnia to wiadomo ( ͡º ͜ʖ͡º) no i po trzecie kierowcy nie chcą ryzykować za grosze.

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: Jak nie płacisz lizingu, to ci auto zabierają. Tracisz pieniądze, które zapłaciłeś, więc i tak ich nie masz ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne nie wiem gdzie ty pracujesz, że tak mały zysk jest z jednej ciężarówki ale uciekaj bo to jebnie.
      W. Okolicach mego miasta jest kilka spedycji gdzie jak weźmiesz busa w leasing i będziesz dla nich jeździł to po opłatach zostanie Ci najmniej 4500 i przypominam, że to bus.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbyszek_Kudriawcew otóż to. W PL w 25 lat się 200 zestawów dorobili. W tym samym czasie konkurenci w DE czy UK 50. Ale tylko opowiadają jak muszą dokładać do interesu, ciekawe z czego dokładają?

    •  

      pokaż komentarz

      @Abomination: Prosty przykład u mnie w firmie robią Ukraińcy u Januszexa masa zwrotów nie sprawdzają towaru ale Janusz zadowolony bo płaci najniższa towar gównianej jakości (branża garmażeryjna) już firma jedna chcę wypowiedzieć umowę towar totalny syf Ukraińcy mają to totalnie w doopie ( ͡° ͜ʖ ͡°) mam nadzieję że Janusz pójdzie z torbami

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext No tak,bo informacje o kosztach zatrudnienia pracownika są tajne i ukrywane, a biedny pracodawca dowiaduje się o nich w momencie zatrudnienia pracownika.... Znasz koszty, podejmujesz decyzję o zatrudnieniu, a jak Cię nie stać to tyraj sam. Ale do tego trzeba być uczciwym niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: tak, obniżenie kosztów pracy spowoduje większe zarobki chociażby ze względu na rosnącą konkurencję na rynku pracy, to są podstawy ekonomii z setkami przykładów w krajach które obniżają podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Chyba zapomniałeś ze jak pracownik jest na urlopie to ktoś musi zrobić robotę, tak samo na chorobowym. Ale widzę ,że większość wypowiedzi tutaj jest od osób które zwyczajnie nie znają realiów.

    •  

      pokaż komentarz

      A ty co, kolejny cudak co myśli że jak się obniży koszta pracy to janusz da więcej pracownikowi?

      @Crosshairs: zapewne o dokladaniu kasy "pod stolem" nie slyszales, no ale to na pewno nie ma nic wspolnego z kosztami pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @brokenik: Dodajmy jeszcze do tego fakt, że w systemie obłożonym masą durnych utrudniających życie, nielogicznych i obniżających dochody przepisów i narzutów człowiek próbujący robić wszystko "zgodnie z literą prawa" ma dużo bardziej pod górkę niż taki Janusz kombinator co się skupia nie na tym, żeby zrobić uczciwie, tylko na tym jak oszukać żeby nie dało się go za to "ścignąć". Efekt jest taki, że system wypycha uczciwych z rynku, to kto zostaje? Janusze właśnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @adamnowak12: koszt pracodawcy to nie tylko koszty pracy. To tez miejsce pracy, internet, biurko, krzesło, media, co jakiś czas impreza firmowa, koszt zastępstw podczas urlopów itp.

      Średnio stanowisko pracy kosztuje od 700 pln netto w górę ponad koszty pracy.

      Ktoś kto nie uwzględnia tego w biznesie splajtuje i to szybko.

    •  

      pokaż komentarz

      wolą nic nie robić, niż zarobić mało

      @new_micra: no i prawidłowo. Czas jest cenny i warto go sprzedać za dobre pieniądze. A jak ludzie za gówno płace będą pracować to się nic nie zmieni w tym kraju.

    •  

      pokaż komentarz

      W. Okolicach mego miasta jest kilka spedycji gdzie jak weźmiesz busa w leasing i będziesz dla nich jeździł to po opłatach zostanie Ci najmniej 4500 i przypominam, że to bus.

      @reddml: Po opłaceniu pracowników, opłat, paliw, utworzeniu funduszu amortyzacji na nagły wypadek, zostaje ci najmniej 4500 z jednego busa?

    •  

      pokaż komentarz

      niech zatrudni corke zone lub syna albo kogos z rodziny

      @arturmacho: Otóż nie zatrudni, pownieważ w Naszym Pięknym Kraju™ kiedy zatrudniasz kogoś z rodziny to płacisz za niego pełny ZUS 1500zł, a nie procent od pensji, jak w przypadku pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba zapomniałeś ze jak pracownik jest na urlopie to ktoś musi zrobić robotę, tak samo na chorobowym

      @Zwi3rzu:

      Chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.

      Skoro musi ktoś wykonać ta pracę, to nie jest to wydatek na wynagrodzenie dla tej osoby. Zatrudniasz kogoś dodatkowego na okres urlopu? Wątpię.

      Koszt zastępstwa nie jest kosztem zatrudnienia jakiegoś pracocownika. Jak szef nie chce wydawać kasy, to zawsze może sam wykonać pracę za nieobecnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: a ile z tych 8500 przedsiebiorca odpisuje od podatku?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwek2k: Masz problemy ze zrozumieniem jak się prowadzi biznes. Co za różnica czy to jest koszt pracodawcy podzielony na US , ZUS etc. liczy się to ile rocznie taki człowiek będzie mnie kosztował a nie ile oddam do konkretnego urzędu. Co za różnica gdzie oddam te pieniądze? Istotny jest globalny roczny koszt i jednym z nich jest zastępstwo. I wyobraź sobie kolego ,że pracują u mnie ludzie których nie da się zastąpić tak łatwo. Nie każdy ma wyobrażenie biznesu jak ty gdzie każdego można postawić za ladą. Ale żeby to zrozumieć to musisz dorosnąć i otworzyć własny interes i nie mowie tu o warzywniaku.

    •  

      pokaż komentarz

      @KedanKedanowski:to niech zatrudni. na 1/8 etatu jak niektorzy janusze

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: na outsourceingu na międzynarodówce ludzie kręcą dobre lody, nie mając swoich zestawów a jedynie sprzedając zlecenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Masz problemy ze zrozumieniem jak się prowadzi biznes.

      @Zwi3rzu:

      nie, to ty masz z tym problem

      Co za różnica czy to jest koszt pracodawcy podzielony na US , ZUS etc. liczy się to ile rocznie taki człowiek będzie mnie kosztował a nie ile oddam do konkretnego urzędu.

      @Zwi3rzu:

      no i ile bedzie cie kosztowac? Dajesz ta wyzsza matematyki januszeksa xD

      Istotny jest globalny roczny koszt i jednym z nich jest zastępstwo.

      @Zwi3rzu:

      nie, to nie jest koszt w rozumieniu jakie planujesz wprowadzic

      I wyobraź sobie kolego ,że pracują u mnie ludzie których nie da się zastąpić tak łatwo.

      @Zwi3rzu:

      ale da sie zastapic, wiec w czym problem?

      Ale żeby to zrozumieć to musisz dorosnąć i otworzyć własny interes i nie mowie tu o warzywniaku.

      @Zwi3rzu:

      jedyne co musisz zrozumiec, to ze musisz dorosnac. TAK, TY musisz dorosnac.

      Nie ma pracownika w pracy, to ten pracownik nie zarabia na ciebie. Tak? Koszt pracownika to 11 miesiecy pracy (6850 - wynagrodzenie za prace fizycznie wykonana lub za gotowosc do pracy, jak im tej pracy nie zapewnisz) + ~10% dodatkowo (~7600 - za urlop, lub potencjalny ekwiwalent za urlop). To jest koszt tego pracownika.

      Jak masz kogos na zastepstwo to ten pracownik pracuje i wypracowywuje zysk za siebie. A ze wybrales sobie jakis biznes, gdzie MUSISZ miec non stop pracownikow (bo do tego zobowiazales sie umowami z klientami), to za ta dostepnosc doliczyles sobie odpowiednio wieksza marze. A jak tego nie zrobiles, to jestes tylko i wylacznie idiota.

      A jak doliczyles, to koszt zastepstwa nie jest kosztem konkretnego pracownika. Jest kosztem podpisanych umow.

    •  

      pokaż komentarz

      @mietkomietko wynagrodzenie podaję się za ~160h/msc, poniedziałek-piatek. Jak jest innym tryb pracy to pisz, bo j@#%ć 2 etaty za 4k to nie sztuka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nextnext: te 50k zł to rocznie czy miesięcznie? Może dał za małe marże i kiepski z niego biznesman? łatwo jest mówić o sobie per "pan Biznesman" i kupować pracę poniżej kosztu a sprzedawać ją po cenach rynkowych (jak januszki na allegro targujące sie o wystawione przedmioty na kup teraz)
      Prawdziwi liderzy biznesu to ludzie, którzy jak widzą, że koleś chce 4 k zł myślą jak zarobić na jego pracy. Kombinują, są twórczy, kreatywni, wymyślą jak zatrudnić takiego mateusza mhm i dać mu 4 kafle i zarobić na tym drugie tyle.
      Biznesman z leasingiem? Leasing to sie bierze, jak się na czymś innym zarobi, na co mam wspierać biznesmana, który na kredycie chce robić biznes i mnie zatrudnic, żebym mu ten kredyt/leasing spłacił? Niech sam spłaca.
      Wielki krzyk podnoszą byznesmany zatrudniające jednego/dwóch pracowników i płacza jak to Państwo im podatkami życie utrudnia, pracownicy roszczeniowi, świat zły i wiatr w oczy, dajcie spokój i przestańcie płakać, weźcie się za robotę

    •  

      pokaż komentarz

      @kupkesobieciagne: to sobie kup obligacje, lepiej na tym wyjdziesz :D

  •  

    pokaż komentarz

    Rynek pracownika oczywiście w Polsce istnieje, ale w branży IT, i to raczej tylko w dużych miastach, ale ile jest takich pracowników? mały procent ogółu zatrudnionych.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiedziałem od razu, że wejdę w komentarze i zacznę czytać o jakichś Januszexach które tak bardzo krzywdzą - pytanie, po co w takim razie tam siedzicie?
    Januszexy to nie monopoliści, zmieńcie firmę, idźcie do konkurencji.
    Rozumiem, że w wielu regionach jest jeden duży ośrodek miejski ale i tam zwykle też są braki bo skąd sobie wezmą nowych pracowników?

    Trzeba być wybitnym masochistą aby świadomie godzić się na pracę u januszexów.
    W Polsce jak najbardziej jest rynek pracownika, zarówno wśród specjalistów jak i niskoopłacanych posadach nie wymagających specjalnych kwalifikacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: A jeśli konkurencja to inny januszex?

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: jacy to ludzie są tępi. Bo nie każdy mieszka w miastach jak Warszawa, Poznań, Kraków, Lublin, Gdańsk? Jaki masz k@@%a wybór? Albo pracować za mniej niż krajowa, albo zdychać z głodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: ja mieszkam na zadupiu Mysłowic. Jeżdżę do pracy na Tychy i się śmieje z tych debili co robią za gówno pieniądze u takich ludzi, bo in się jeździć nie chce. Za jakiś czas się tu przeprowadze, bo miasto jest świetne

    •  

      pokaż komentarz

      @Duszqable: miasto 75 000 mieszkańców zadupie? Chłopie, czy ty wiesz jak wygląda reszta Polski? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: Nie wiem "jaki masz wybór" bo nie wiem o jakim konkretnym miejscu mówisz, ale jeżeli jakieś miejsce nie ma perspektyw to tym bardziej nic by mnie tam nie trzymało.

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: a wiesz "co to za miejsce"? To jest cała Polska wschodnia od góry po dół. Prócz kilkunastu dużych miast to to się nadaje do opchnięcia Ukrainie.

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: ...albo założyć własna działalność?

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: która zostanie natychmiastowo wygryziona przez duże markety lub sklepy w pobliskich, dużych miastach? Poza tym posłucham z ciekawości - jakie masz pomysły na działalność gospodarczą w takich miastach 20 000 mieszkańców?

    •  

      pokaż komentarz

      jacy to ludzie są tępi.

      @voor: zwłaszcza Ci, którzy się dziwią że w 10-tysięcznej gminie nie ma etatu dla absolwenta europeistyki.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawde_powiadam_Wam: akurat nie. W 10-tysięcznych gminach nie ma żadnego etatu. A może mówisz o takich poważanych kierunkach jak informatyka? Aa, to przepraszam, są. Może by się udało znaleźć sklep komputerowy, gdzie byś musiał ogarniać cały sklep, rozpakowywanie towaru, konfigurację sprzętu klientom, wykonywanie zamówień, instalacje programów i podobne rzeczy za 2200 brutto. Zresztą - tak wygląda praca w każdym sklepie w takich gminach.

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: ...ale działalność to nie tylko handel pomidorami. Można handlować towarem, który jest jakoś unikalny. Mój kolega na przykład od kilku lat handluje sprzęgłami. Zaczynał od jakiś gówno towaru sprzedawanego w internecie, potem jeździł po warsztatach i zaczął sprzedawać jakieś lepsze no i teraz jakoś sobie nieźle radzi. Milionerem nie jest ale interes jakoś idzie i biedy nie ma. Tylko trzeba mieć jeszcze trochę oleju w głowie. Chyba dla dużej liczby ludzi już wypełnianie papierów wszelakich w urzędach to bariera nie do przejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: w obecnych czasach? Handlem sprzętem auto-moto? Powodzenia xD Jedyni, co by u ciebie coś kupowali, to albo starzy ludzie, którzy nie obsługują internetu, albo ludzie, którym coś się zepsuło i potrzeba natychmiast część zamienną. Cała reszta albo kupi w internecie, albo przejedzie te 30-40 km do najbliższego większego miasta, gdzie albo będzie taniej, albo nie będą musieli czekać kilka dni na zamówienie. Ja wiem jak wygląda taka sytuacja w mniejszych miastach. I wygląda mianowicie c#%##wo. Przez ostatnich 8 lat u mnie w mieście takie sklepy, które jeszcze kiedyś funkcjonowały nie najgorzej zamykają się jeden po drugim.

    •  

      pokaż komentarz

      Januszexy to nie monopoliści, zmieńcie firmę, idźcie do konkurencji.

      @bezedura: niestety słowa prawdy "zmień pracę/weź kredyt" są bardzo niepopularne w PL
      tutaj ludzie kochają nic nie robić i być okłamywani, że wszystko będzie ok

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: Nauka kafelkowania z youtube to jakieś pół dnia z przerwą na piwo, potem robisz lepiej niż niejeden majster. Karton-gipsy to następne pół dnia. 4k-6k miesięcznie i ludzie się będą bić o Ciebie. Jak ktoś woli za 2k w powiatowym sklepie komputerowym pracować to jego sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @prawde_powiadam_Wam: ale przestań powtarzać to samo p?#%!%!enie za korwinem czy innymi wolnościowcami. I kto cię weźmie? Bez certyfikatu żadnego, bez żadnych rekomendacji w małym mieście? Jak będziesz zap@!!?#%ał za pół darmo to może i da radę.

    •  

      pokaż komentarz

      Cała reszta albo kupi w internecie

      @voor: To handluj w internecie. Nikt nie mówi, że masz z tymi częściami na giełdę jeździć. Mam znajomego, który handluje wyłącznie turbinami do TDI, tylko przez internet, nie narzeka.

    •  

      pokaż komentarz

      I kto cię weźmie?

      @voor: na przykład ja i pewnie jeszcze paru znajomych, myślisz że tylko w Warszawie ludzie łazienki remontują?

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: @prawde_powiadam_Wam: Ja na majstra czekałem od lutego do października. Płytki i karton-gips w garażu.

    •  

      pokaż komentarz

      @voor: widzę, że problem w tych małych miastach to jest bardziej w mentalności, świat idzie do przodu, dostęp do wiedzy jest coraz łatwiejszy a ludzie coraz bardziej narzekają i liczą że byt poprawi się z bezczynności.

      Jeden kolega ma firmę transportową i zatrudnia kilka osób, ale zanim ją otworzył to kiedyś sam ciężko pracował fizycznie w takiej firmie. Zorientował się jak to funkcjonuje, co stoi na przeszkodzie aby sam zaczął na siebie pracować i zaczął swoimi pieniędzmi mądrzej dysponować aby po kilku latach nie pracować u kogoś.
      Inny przez kilka lat pracował w pogotowiu jako ratownik medyczny, dzisiaj prowadzi firmę szkoleniową z zakresu ratownictwa.
      Przebranżawianie się i ciągła edukacja w dzisiejszych czasach to normalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: która zostanie natychmiastowo wygryziona przez duże markety lub sklepy w pobliskich, dużych miastach? Poza tym posłucham z ciekawości - jakie masz pomysły na działalność gospodarczą w takich miastach 20 000 mieszkańców?
      @voor: typowy Polak.
      Narzekać na januszexy które dają zatrudnienie i płaca, żeby za chwile jęczeć ze żadnego biznesu się nie opłaca... No geniusz..

    •  

      pokaż komentarz

      jakie masz pomysły na działalność gospodarczą w takich miastach 20 000 mieszkańców?

      @voor: Transport ciężarowy, elektryka/mechanika/mechatronika pojazdów, usługi koparką, firma brukarska, montaż bram garażowych/CCTV, piaskowanie+malowanie. Każda z tych branż pozwala na bardzo dobre życie niezależnie od miejsca w kraju.

      Mówię to jako mieszkaniec 30 tys. miasteczka w Polsce B. Problem ludzi takich jak ty, to ograniczanie się do skrajności - albo jakiś k!?@a sklep/pub albo huta stali/stocznia za 300 milionów. Pomyśl co się dzieje wokół ciebie, gdzie są ludzie mający pieniądze i pomyśl jak im zaproponować czego mogą potrzebować. Masz firmy transportowe? To naprawiaj im pojazdy. Masz rolników? To kop im melioracje. Masz budowę chodników z unijnej kasy? To startuj w przetargu na układanie. Masz samych bogaczy przemycających paliwo z Białorusi? To montuj im sejfy i kamery w domach.

    •  

      pokaż komentarz

      @zabbii: w obecnych czasach? Handlem sprzętem auto-moto? Powodzenia xD Jedyni, co by u ciebie coś kupowali, to albo starzy ludzie, którzy nie obsługują internetu, albo ludzie, którym coś się zepsuło i potrzeba natychmiast część zamienną. Cała reszta albo kupi w internecie, albo przejedzie te 30-40 km do najbliższego większego miasta, gdzie albo będzie taniej, albo nie będą musieli czekać kilka dni na zamówienie. Ja wiem jak wygląda taka sytuacja w mniejszych miastach. I wygląda mianowicie c#%#@wo. Przez ostatnich 8 lat u mnie w mieście takie sklepy, które jeszcze kiedyś funkcjonowały nie najgorzej zamykają się jeden po drugim.

      @voor: To był tylko przykład na "handel" a działalność gospodarcza na własną rękę to nie tylko handel ale także produkcja i usługi. Nie mówię tu o otworzeniu fabryki ale o małą działalność w usługach, które są ludziom potrzebne. No chyba nie powiesz, że tam gdzie mieszkasz nikt niczego nie potrzebuje oprócz chleba i wody? Wiem jak jest w małych miastach bo pochodzę z takiego choć już kupę lat tam nie mieszkam ale czasami bywam z racji posiadanej tam rodziny. Widzę jak biznesy pojawiają się i padają a niektóre utrzymują się latami bo ludzie mimo, że nie są może majętni to potrzebują iść do szewca, naprawić auto, wymienić opony, kupić ciuchy, kwiaty, znicze, iść do fryzjera, kupić TV itp. itd. Jak się będzie siedziało na tyłku i marudziło jak to jest źle na świecie i jak to nie ma szans to się nigdy nic nie zrobi i nie wyjdzie z dołka. Unia daje multum kasy na jakieś gówniane biznesy i można jeszcze z niej brać choć nie w takim stopniu jak jeszcze kilka lat temu. Właśnie w gówno mieście kuzynka ma otworzyła fryzjera takiego na 2 stanowiska po tym jak 20 lat cięła ludzi w chacie przed lustrem. Po kilku latach stwierdziła, że była to najlepsza decyzja w jej życiu bo od pracy nie może się opędzić i mogła by pracować 20h na dobę. Teraz już ma uczennice i jest OK. Ale za chwilę wyskoczysz mi z tekstem, że "ile to może być fryzjerów w małym mieście?". To są tylko PRZYKŁADY, że jak się chce to nawet w syfiastej okolicy mając jakiś pomysł na biznes - jakikolwiek - można polepszyć sobie żywot a nie tylko,że się nie da bo cały świat się na Nas uwziął. Jak są ekstremalne przypadki to rzeczywiście się nie da ale w większości przypadków albo się ludziom nie chce albo nie potrafią robić nic więcej niż "wbijać gwoździe na taśmie za najniższą krajową" bo nikt nie zapłaci więcej kasy za coś co może zrobić każdy z ulicy wzięty po 5 minutowym przeszkoleniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: Miasto około 20k na Podlasiu. Jeden duży zakład produkcyjny, kilka żabek i biedronka. Ten zakład dyktuje prace po 10h dziennie 6/7 dni bo może. Brak pracy dotyczy ściany wschodniej bardzo....

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: w mniejszych miastach, o wsiach nie wspominajac nie ma specjalnie wyboru czasami a prawdopodobieństwo ze zmieniajac prace trafi się do innego Janusza jest ogromne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Indoctrine: @dwie_szopy_jackson: w takim razie co trzyma na wsi, małym mieście skoro brak perspektyw?

    •  

      pokaż komentarz

      w takim razie co trzyma na wsi, małym mieście skoro brak perspektyw?

      @bezedura: jasne, niech więc wszyscy wyjadą do Warszawy.

      pokaż spoiler Puknij się

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_szopy_jackson: a gdzie ja napisałem, że do Warszawy? Ale faktycznie, lepiej siedzieć w dziurze i całe życie pić piwo pod sklepem na zeszyt, mieszkać z rodzicami i usprawiedliwiać się tym, że "tu nie ma perspektyw" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: nie pojmujesz jednej, najwazniejszej rzeczy. Ci rodzice też pracują, często właśnie u lokalnych Januszy biznesu. My tu nie mówimy tylko i wyłącznie o młodych zdolnych, co to spakują walizkę i wyjadą w Świat. Nie rozumiesz tego ???

    •  

      pokaż komentarz

      @bezedura: Nie każdy umie, nie każdy się nadaje. Dlatego pracuje w spożywczaku u Janusza za grosze, bo boi się, że gdzie indziej nie będzie lepiej. I ma rację - na wsi czy miasteczku ma ruderę po babci, ale ma. A w mieście pensję 1800 netto i pokój dzielony z dwiema osobami, za 700. Albo kawalerkę za 2200 :D

    •  

      pokaż komentarz

      @dwie_szopy_jackson: Najwidoczniej już się pogodzili z takim stanem rzeczy, ale skoro pracują to temat ich nie dotyczy.

    •  
      l.......t

      +2

      pokaż komentarz

      @bezedura:
      1.Za mieszkanie trzeba zapłacić i coś trzeba zjeść - no i problem może się zacząć,jak stracisz pracę bo z czego wtedy zapłacisz za mieszkanie ? Pod most pójdziesz ? Stąd jakiś Januszex w wielkim mieście czy kredyt hipoteczny to NIE JEST bezpieczne rozwiązanie.
      2.Jak szukasz pracy bez lokalu to jest problem z jej dostaniem.
      3.Jak masz z kolei mieszkanie własnościowe,to to mieszkanie "trzyma" cię w danej okolicy i nie przeprowadzisz się 100 kilometrów dalej.

      Rozwiązanie jest i nazywa się wyjazd ale za granicę,bo ja osobiście mieszkając na ścianie wschodniej w opowieści o tym,że ktoś gdzieś w Polsce płaci choć 3k brutto osobie bez kierowniczego stanowiska itd - nie wierzę. Mnie osobiście trochę przyblokowało w tym roku to,że moja matka jest po operacji i rodzinka uparła się,żebym wziął "opiekę".Oraz to,że sam dostałem jakiegoś choróbska. Gdyby nie to - wolę wyjazd przez agencję jak minimalną w Januszexach - tych małych i całkiem dużych (bo w dużych firmach to TEŻ kwitnie w najlepsze januszerka i inna fuszerka).Gdyby nie to pewnie by była Holandia czy inny tego typu kraj.

    •  

      pokaż komentarz

      @luuk_sjet:
      1. Słowo klucz - oszczędności. Zanim wyjeżdżasz gdziekolwiek to odkładasz pieniądze, właśnie aby nie mieć poślizgu z pieniędzmi. A rynek pracy jest na tyle duży że nie jest trudno znaleć nową, serio. Chyba, że ktoś pracuje w naprawdę niszowej dziedzinie.
      2.Nie widzę związku jednego z drugim
      3.Mieszkanie wynajmij, sprzedaj - cokolwiek

      Nie widzę różnicy dlaczego "za granicą" miałoby się udać a w Polsce nie.
      3k brutto to nie jest duża kwota - to ok. 2156zł przy UoP i ok. 2245zł na zleceniu - uwierz mi że w dużych miastach takich ofert jest mnóstwo bo chętnych brak.

    •  
      l.......t

      0

      pokaż komentarz

      @bezedura: 1."Słowo klucz - oszczędności.Zanim wyjeżdżasz gdziekolwiek to odkładasz pieniądze" - zejdź na ziemię. Znaczna część Polaków ma z tym problem,ponieważ dominanta jest niewiele większa od minimalnej.A już odłożenie czegoś gdy już raz się przeprowadzisz i nie wypaliło to jest jeszcze trudniejsze,po powtórzę - przy minimalnej wszystko ci zjedzą koszty utrzymania.

      "A rynek pracy jest na tyle duży że nie jest trudno znaleć nową, serio" - chyba u informatyków,albo w kilku aglomeracjach (ale to już nie jest takie pewne)
      Ewentualnie można znaleźć pracę - za płacę zapewniającą wegetację,albo nawet taką która ledwo wystarczy by pokryć koszty wszystkich opłat.

      Jak szukasz pracy bez lokalu to jest problem z jej dostaniem
      Nie widzę związku jednego z drugim

      2.Niestety zatrudniający widzą i nie są zbyt chętni by zatrudnić kogoś kto powie,że "zorganizuje sobie mieszkanie"

      Mieszkanie wynajmij, sprzedaj - cokolwiek
      3.Akurat sam własnościowego nie mam,ale sporo osób ma. Co do "wynajmij/sprzedaj" - działa tylko w aglomeracjach i ośrodkach akademickich, i to nie jest sprawa kilku dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @luuk_sjet: No to do kogo masz pretensje skoro nie potrafisz w życiu nic oszczędzić? Żyć z dnia na dzień?
      Pisałeś o tym, że nie wieszysz w zarobki 3k brutto - ja ci mówię, że nie jest trudno znaleźć taką pracę i ją zmienić na inną.
      2. Nikt ci nie każe się spowiadać pracodawcy z sytuacji mieszkaniowej. Inna kwestia że najpierw ogarniasz mieszkanie potem bierzesz się za robotę.
      3. W każdym mieście sprzedaż czy wynajem mieszka nie jest łatwa i nie załatwia się tego w chwilę.

      Zobacz sam jak się negatywnie nastawiasz i szukasz wymówek. "Za granicą" te "problemy' wcale nie znikają, działa dokładnie tak samo. Też musisz mieć hajs na start, też musisz zorganizować mieszkanie itd.

    •  
      l.......t

      0

      pokaż komentarz

      Za granicą" te "problemy' wcale nie znikają, działa dokładnie tak samo. Też musisz mieć hajs na start, też musisz zorganizować mieszkanie itd.

      @bezedura: No ale siła nabywcza pensji nie jest porównywalna do Polskiej,więc to się chociaż ma prawo opłacić.
      A inne miasto w Polsce - zapłaci się dom,żarcie i dojazdy to co z tego niby zostanie ? Żyć jak przeciętny piwnicznik bez poduszki finansowej czy jak cyganie na kupie to można i w domu.

      No to do kogo masz pretensje skoro nie potrafisz w życiu nic oszczędzić? Żyć z dnia na dzień?
      Osobiście potrafię,ale większość nie potrafi.

  •  

    pokaż komentarz

    Zlecilem naprawę samochodu, ustaliliśmy cenę sztywna do 5k to zrobili mi remont za 9k wmawiając mi ze się na to zgodziłem. Takie interesy prowadzą nasze kochane januszki, byle okantować kogoś, jak nie pracownika to klienta.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba zakładać własne firmy i pokazywać Januszom jak się robi biznesy i jak szanować pracowników.

    Tylko wstydem uda się ich pokonać.