•  
    L..............s

    +143

    pokaż komentarz

    Nie mogę Ci pomóc, jestem Bogiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo ciekawa metafora.
    Ten komiks w zasadzie pokazuje wiarę chrześcijańską ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @OrzechowyDzem: Tylko chrześcijańską?

    •  

      pokaż komentarz

      @OrzechowyDzem: bez kitu, wiara chrześcijańska jest głupia, bo Bóg nie spełnia życzeń jak złota rybka.

    •  

      pokaż komentarz

      Footprints in the Sand

      "One night a man had a dream. He dreamed
      he was walking along the beach with the LORD.

      Across the sky flashed scenes from his life.

      For each scene he noticed two sets of
      footprints in the sand: one belonging
      to him, and the other to the LORD.

      When the last scene of his life flashed before him,
      he looked back at the footprints in the sand.

      He noticed that many times along the path of
      his life there was only one set of footprints.

      He also noticed that it happened at the very
      lowest and saddest times in his life.

      This really bothered him and he
      questioned the LORD about it:

      "LORD, you said that once I decided to follow
      you, you'd walk with me all the way.
      But I have noticed that during the most
      troublesome times in my life,
      there is only one set of footprints.
      I don't understand why when
      I needed you most you would leave me."

      The LORD replied:

      "My son, my precious child,
      I love you and I would never leave you.
      During your times of trial and suffering,
      when you see only one set of footprints,
      it was then that I carried you."

      written by Mary Stevenson "

      Ślady na piasku

      "Którejś nocy przyśnił się pewnemu człowiekowi dziwny sen.

      Śniło mu się, że spaceruje z Panem Bogiem brzegiem morza, a na nieboskłonie rozbłyskują sceny z jego życia.

      Z każdą odsłoną na piasku pojawiały się ślady stóp - jedne należały do niego, drugie do Boga.

      Gdy zgasła ostatnia scena, mężczyzna obejrzał się za siebie i spostrzegł, że wielokrotnie na ścieżce widać jedynie ślady jednej pary stóp. Działo się tak w najtrudniejszych, najbardziej smutnych chwilach jego życia.

      Zaniepokojony spytał Boga:

      Panie, obiecałeś, że jeśli będę kroczyć twoimi ścieżkami, zawsze będziesz przy mnie. Tymczasem w najczarniejszych momentach mojego życia widzę na piasku tylko jedne ślady stóp. Nie pojmuję, dlaczego opuściłeś mnie, gdy potrzebowałem Cię najbardziej?

      Najdroższe dziecko - odparł Bóg - za bardzo cię kocham, by cię opuścić. W chwilach próby i cierpienia, tam, gdzie widać jedynie pojedyncze ślady, niosłem cię na ramionach."

      Mary Stevenson

      http://i.imgur.com/PjPE0.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @vasilij: nie, nie dlatego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: Kurde, naprawdę dobre! Dzięki za wrzucenie :)

      Równie dobry odnośnie podejścia "jeśli dzieje mi się cokolwiek co mi się nie podoba, a się modlę, to znaczy, że Boga nie ma" był wrzucony tu kiedyś komiks.. Ma ktoś gdzieś link? Drobny kamień trafiał człowieka i ta postać mówiła do Boga, że (o ile dobrze pamiętam) musi nie istnieć, skoro go nie ochronił, a potem było jakby "odjechanie kamery" i wielka postać symbolizująca Boga, która zatrzymywała całą lawinę kamieni własnym ciałem i mówiła coś w stylu "Sorry, I might have missed some of these". Jakby ktoś miał linka to był bym wdzięczny :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tigro: Dobre, nie widziałem, ale znam coś innego: http://i.imgur.com/jke8Q.jpg
      Zadziwiające jak wiele czasu "niewierzący" potrafią poświęcać krytykowaniu i obrażaniu wierzących, czyli czemuś, co nie powinno ich w ogóle obchodzić... Sądzę, ze próba leczenia swoich własnych frustracji życiowych poprzez wyzywanie obiektów kultu ludzi wierzących, to jest kiepski pomysł.

    •  
      j........k

      +9

      pokaż komentarz

      @vasilij: Owszem, "Bóg nie spełnia życzeń jak złota rybka", bo twój bóg jest postacią fikcyjną dokładnie tak samo jak złota rybka.

      Taka jest rzeczywistość. Natomiast wewnątrz twojego systemu wierzeń jest inaczej. Według twojej własnej religii, twój bóg sam przedstawia siebie jako coś w rodzaju złotej rybki spełniającej życzenia:

      [Mt 21:21-22] "Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: jeśli będziecie mieć wiarę, a nie zwątpicie, to nie tylko z figowym drzewem to uczynicie, ale nawet jeśli powiecie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, stanie się. I otrzymacie wszystko, o co na modlitwie z wiarą prosić będziecie."

      [J 11:9-13] "Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą."

      Rodzi to oczywiste praktyczne problemy dla wiary. Dlatego "duszpasterze" wypracowali sobie przez wieki całe systemy usprawiedliwień na niespełniające się życzenia. Z pewnością się z niektórymi zetknąłeś odbierając swoje religijne wychowanie. Absurd? Oczywiście, ale to że chrześcijaństwo jest pełne sprzeczności, to już nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Tak samo jak to, że chrześcijanie oportunistycznie wypierają się elementów swojej wiary, w danej chwili dla nich niewygodnych.

      Przykład z życia:
      Jeden z "obrońców krzyża" w wywiadzie że powiedział że jego motywacja do brania udziału w cyrku pod pałacem jest nie tylko polityczna. Ma chorą córkę i modląc się pod krzyżem "smoleńskim" liczy na jej uleczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @jarekmurek:
      "chrześcijanie oportunistycznie wypierają się elementów swojej wiary, w danej chwili dla nich niewygodnych."- kłamstwo:
      http://www.kazaniaksiedzapiotra.pl/2008/08/24/kazanie-z-24-sierpnia-2008r/
      Dowód: 26:11. Co do interpretacji Pisma Świętego: 22:19

      Wysłuchaj całości, masz tam wszystko wyjaśnione, ale pewnie nawet nie zechcesz się z tym zapoznać, bo mam wrażenie, że tak naprawdę chodzi ci tylko o rzucanie oszczerstw w sprawach, których nawet nie rozumiesz. Jak już napisałem: próba leczenia swoich własnych frustracji życiowych poprzez wyzywanie obiektów kultu ludzi wierzących, to jest kiepski pomysł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: trafiłeś w samo sedno, ci wszyscy ateiści bez wątpienia próbują leczyć swoje frustracje życiowe w ten sposób
      Jak się czujesz będąc taki lepszy od nich wszystkich?

    •  

      pokaż komentarz

      @OrzechowyDzem: metafora ciekawa ale błędna.
      Weźcie pod uwagę, że Biblia nie obiecuje, że wszystkie modlitwy zostaną wysłuchane. Trzy przyczyny, dla których Bóg nie wysłuch%#e modlitw:
      1. Nie są zgodne z jego wolą:
      „Prosicie, a jednak nie otrzymujecie, ponieważ prosicie w niewłaściwym celu, aby tego użyć dla swych żądz rozkoszy zmysłowej”
      2. Bo osoba modląca się do Boga nie żyje tak jak On sobie tego życzy:
      Chociaż mnożycie modlitwy, ja nie wysłuch%#ę; wasze ręce pełne są przelanej krwi” „Kto odwraca swe ucho od słuchania prawa — nawet jego modlitwa jest obrzydliwością”

      Punkt trzeci jest długawy (w formie opowiastki) ale warto:
      http://atrapa.net/chains/dlaprzyjaciol.htm

      Więc jeśli uważacie, że modlitwa jest cudownym zaklęciem, które da wam górę pieniędzy bez pracy, nietykalność podczas bójki w barze i odporność na choroby weneryczne, żebyście mogli się puszczać na prawo i lewo oraz ćpać co popadnie - to mam dla was złą wiadomość.
      Modlitwa jest po to, żeby prosić o siłę do znoszenia przeciwności, o pokój ducha o mądrość (a nie o odpowiedzi na egzaminie). Dorośnijcie i skończcie z postawą roszczeniową typową dla pięcioletniego dziecka, które obraża się że nie dostało zabawki w supermarkecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: Przegryźmy to trochę. Wola Boga jest główną siłą sprawczą świata. Jeśli proszę o coś, co jest niezgodne z jego wolą nie ma żadnych szans na spełnienie tego. Nie ma również sensu prosić o to, co jest zgodne z jego wolą, bo to i tak się stanie. A skoro Bóg jest ponadczasowy, a nie można tego rozstrzygać w kwestii następstw, czyli "jak go poprosisz, to zmieni zdanie".

      To tak nawiasem, nie zamierzam nic nikomu wciskać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sauronus: wydawało mi się, że tamto z wykopu było w czterech kratkach ułożonych w kwadrat, nie było chińskich znaczków i było czarno-białe, ale treść identyczna, więc dzięki wielkie, o to mi chodziło :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: czyli w skrócie: modlitwa to taka cudowna czynność, której efektów nie da się zmierzyć, nie da się zademonstrować, nie da się udowodnić ale można w te efekty tak bardzo bardzo bardzo wierzyć i wtedy jest prawie tak jakby były prawdziwe? (ale prawdziwe tylko dla ciebie i tylko pod warunkiem, że spełniasz kryteria formalne [które wymieniłeś])

    •  

      pokaż komentarz

      @Vince: "Wola Boga jest główną siłą sprawczą świata."
      I tu masz rację. Tylko, że w domyśle pozostaje druga część zdania - równie prawdziwa: "ale nie jedyną". Jest jeszcze wolna wola człowieka i podmiotów duchowych będących w opozycji do Boga (Diabeł i s-ka).
      Bóg zarządza wszechświatem, który stworzył, prawami natury, ruchami planet. Ale to co zjesz na obiad to twój wybór. To czy trzymasz się praw boskich to twój wybór. Jeśli w konsekwencji zlekceważenia boskich praw (np o życiu z jednym partnerem) odnosisz szkodę (np chorobę weneryczną), to nie spodziewaj się, że modlitwa coś zmieni - ponosisz konsekwencje własnych czynów, na które Bóg nie miał wpływu.
      Dlatego też osoby, które mają nadzieję, że modlitwa zastąpi ciężką pracę to typowy przykład myślenia życzeniowego (czyt. niedorozwoje). A osoby, które uważają to za dowód na nieistnienie Boga i brak działania modlitwy popełniają poważny błąd w rozumowaniu (czyt. d$$%!e)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @michalp77: Na pewno nie buddyzm.

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: "A osoby, które uważają to za dowód na nieistnienie Boga i brak działania modlitwy popełniają poważny błąd w rozumowaniu (czyt. d%$%$e)"
      mocne słowa, mocne - o ile zgadzam się, że brak widocznych efektów modlitwy nie jest jeszcze dowodem na nieistnienie Boga to zastanawia mnie jaki to poważny błąd w rozumowaniu popełnia ktoś kto z pozornego braku działania modlitwy wnioskuje rzeczywisty brak jej działania?
      Wytłumacz to proszę bo wciąż nie widzę jak taka modlitwa miałaby działać.
      Napisałeś wcześniej: "Modlitwa jest po to, żeby prosić o siłę do znoszenia przeciwności, o pokój ducha o mądrość." Ale skąd wiesz czy działa (zakładając, że spełniasz warunki)?
      Skąd wiesz, że mądrość, którą niewątpliwie posiadłeś jest wynikiem modlitwy a nie np edukacji?
      Skąd wiesz, że siła do znoszenia przeciwności została zesłana przez Boga a nie jest cechą twojego charakteru?
      Problem polega na tym, że wiemy, że edukacja ma wpływ na mądrość, wiemy też, że ludzie sami z siebie potrafią wykrzesać niesamowitą siłę znoszenia przeciwności (ludzie różnych wyznań, ateiści też).
      Jeśli rozcieńczasz modlitwę do takich granic jak to robisz, modlitwa traci jakąkolwiek wartość - wg twojej definicji modlitwy, zarówno skuteczna jak i nieskuteczna modlitwa jest nieodróżnialna od zwykłego funkcjonowania człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: Arogancki ignorancie. d!$$% to osoba która uważa, że brak dowodów przeczących jego nigdy nie potwierdzonej teorii potwierdza jego teorię. By ukazać idiotyzm twojego podejścia proszę udowodnij mi, że twój bóg NIE JEST fioletowym pomidorem.
      To Ty dowodzisz tezy, że istnieje bóg lub modlitwa działa, więc to na tobie spoczywa ciężar dowodu, d!$$%u(czyt. d!$$%U).

      A propos twojej tezy o działaniu modlitwy, słynna katolicka fundacja templetona już próbowała eksperymentalnie udowodnić działanie modlitwy, niezbyt im wyszło. No ale cóż taki światły i otwarty umysł jak twój na pewno znajdzie jakąś odpowiednią racjonalizację. Może mieli zbyt mało mana? Albo za mało dali na tacę, $2.4 mln ROTFL.

      Z twojej wypowiedzi śmieszy mnie jeszcze racjonalizacja diabłem, HAHAHA. Wasz miłosierny bóg pozwolił diabłu mieć wpływ na wasze życie? Piękny gest z jego strony:) Ja słyszałem w tych waszych bajkach, że bóg jest wszechmogący, więc jakim cudem może mieć przeciwnika w postaci szatana?:) Główka już pewnie pracuje pełną parą nad usprawiedliwieniem tych idiotyzmów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny:
      1 link - mój komentarz pod wykopem z tym materiałem (wciąż utrzymuję): to nie są pierwsze badania nad skutecznością modlitwy, jednak w przeciwieństwie do wielu poprzednich, te były przeprowadzone w sposób nie mający wiele wspólnego z nauką (np. brak grupy kontrolnej, 'badania' przeprowadzono tylko na 25 osobach)
      mamy więc starsze badania, które w miarę przypominają naukę - te mówią: modlitwa nie działa
      i mamy tego dziwoląga, który mówi: modlitwa działa
      były też badania naukowe, które wskazały, że modlitwa działa... negatywnie (więcej komplikacji pooperacyjnych i nawrotów)
      nie wiem jak ty ale ja pozostaję sceptyczny

      2link - chcesz bym się odniósł do czego? do bilokacji Ojca Pio? do jego 'prorokowania'?
      na wiki masz zapis tylko tego co ludzie wierzą, że on robił. A ludzie potrafią wierzyć w naprawdę szalone rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood:
      1. Moje źródło jest wiarygodne i najnowsze, a twoje?
      2. Dokumentacja szpitalna potwierdza uzdrowienie Wandy Półtawskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: niestety, jak to w każdej religii rzeczywistość wyglądała trochę inaczej
      http://www.spaceavalanche.com/2010/02/15/footprints/

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood:
      jaki to poważny błąd w rozumowaniu popełnia ktoś kto z pozornego braku działania modlitwy wnioskuje rzeczywisty brak jej działania?
      Napisałem, że obserwując osoby z postawą życzeniową i brak rezultatów ich modlitw roszczeniowych (Panie Boże, mi mercedesika a Kowalskiej parchy), ktoś może wywnioskować, że modlitwa nie działa w ogóle, a tym czasem nie działa tylko w tym konkretnym przypadku, bo jest niewłaściwa. A ponieważ olbrzymia większość ludzi nie modli się właściwie (patrz mój pierwszy post), to ogromna większość modlitw nie zadziała. Poważnym błędem (logicznym) jest to, że ktoś za dowód nieistnienia Boga uznaje tylko fakt istnienia olbrzymiej ilości modlitw pozostających bez odpowiedzi ale nie sprawdza czy te modlitwy były zanoszone w odpowiedni sposób (przez osoby 'prawe' i czy były zgodne z wolą Boga).
      edukacja ma wpływ na mądrość,
      Edukacja ma wpływ na inteligencję i poziom wiedzy. Mądrość to coś więcej - to umiejętność podejmowania właściwych decyzji. Tego szkoła nie uczy.
      zarówno skuteczna jak i nieskuteczna modlitwa jest nieodróżnialna od zwykłego funkcjonowania człowieka.
      Człowiek, który się modli sam odczuwa, czy po modlitwie poczuł większy spokój ducha, albo czy pomogło mu to podjąć mądrą decyzję, 'opanować się w obliczu zła'. Nie ma jednostki w układzie SI na skuteczność działania modlitwy, więc nie zmierzysz tego w wartościach bezwzględnych. Ale to nie znaczy, że tego nie odczujesz (o ile modlitwa spełniała warunki, żeby była wysłuchana)

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny:
      1. więc jak to było z tą grupą kontrolną? była czy nie? z tego co wiem nie było, a próba? 25 osób? iście naukowe badania! całe szczęście prawdziwi naukowcy wiedzą jak się robi badania i w tych, które były przeprowadzone zgodnie z zasadami obowiązującymi w takich przypadkach - modlitwa nie działa (albo działa w drugą stronę)
      2. Dokumentacja, świadkowie, zeznania i relacje potwierdzają też porwania przez kosmitów. Nawet jeśli dokumentacja o której piszesz byłaby niepodważalna, nawet wtedy mówiłaby co najwyżej o ozdrowieniu kobiety - nie o powodach tego ozdrowienia. W skrajnym, najlepszym dla ciebie przypadku - możnaby stwierdzić, że nie wiemy dlaczego wyzdrowiała. Ale z tego miejsca, do 'modlitwa ją uleczyła' droga jest bardzo daleka a po drodze trzebaby jeszcze związek między ozdrowieniem a modlitwą jakoś udowodnić. Serio - nie wystarczy zadecydować, że jest tak a nie inaczej.

      @pikpok85:
      Czyli zgadzasz się ze stwierdzeniem, że zarówno skuteczna jak i nieskuteczna modlitwa jest nieodróżnialna od zwykłego funkcjonowania człowieka? Czym taka modlitwa o której mówisz różni się od afirmacji, autosugestii?

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: nie sprawdza czy te modlitwy były zanoszone w odpowiedni sposób (przez osoby 'prawe' i czy były zgodne z wolą Boga)

      Nawet papież się modli o różne rzeczy, i nie widzę jakoś żeby się sprawdzały. Zakładam, że papież jest osobą "prawą", zatem jego modlitwy są niezgodne z wolą Boga.
      Nie wnikam w to co zatem jest zgodne z wolą Boga, bo przecież papież nie modli się o mercedesa, tylko o takie rzeczy jak pokój na świecie.
      Niemniej wynika z tego, że modlitwa w ogóle nie ma sensu. Jeśli prośba jest niezgodna z wolą Boga to i tak jej nie spełni, a jeśli jest zgodna z Jego wolą to przecież i tak to zrobi niezależnie od modlitwy... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood: proszę nie imputować mi czegoś czego nie powiedziałem. Twierdzę tylko, że modlitwa jako proces wewnętrzny i duchowy jest odczuwalna przez jednostkę, a ciężko ją zmierzyć postronnym obserwatorom w jakichś jednostkach, procentach itp.
      Czym modlitwa różni się od afirmacji? Modlitwa jest adresowana do istoty wyższej, a afirmacja to zbiór instrukcji dla podświadomości. Pewne podobieństwa są ale to nie to samo. Przynajmniej nie dla osoby wierzącej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: Zakładam, że papież jest osobą "prawą"
      I sednem sprawy jest słowo 'zakładam'. Na jakiej podstawie? Ja mam poważne wątpliwości co do jego prawości, ponieważ stoi na czele organizacji, która uczy nieprawdy o Bogu i o Piśmie Świętym, przedkładając tradycje pochodzące z pogaństwa nad czyste chrześcijaństwo. Tim Minchin w piosence 'Pope Song' (polecam), też wyraził wątpliwość, czy człowieka, który kryje pedofila można nazwać prawym. Tak więc powiedz - na jakiej podstawie zakładasz, że papież jest prawym człowiekiem? Z racji urzędu?

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85:
      w takim razie inaczej ;) Zamiast papieża, podstaw sobie w moim poście dowolną "prawą osobę". Nie wnikając w to kto to dokładnie jest. Zakładam, że przynajmniej jedna prawa osoba istniała w historii i modliła się o takie ogólne sprawy jak przykładowy pokój na świecie ;)
      Niestety pokoju na świecie nie ma i nigdy nie było. Są zatem 3 opcje:
      albo nie było nigdy na świecie kogoś wystarczająco prawego, aby Bóg zechciał go wysłuchać,
      albo Boski Plan zakłada, że świat ma być targany przez nieustanne wojny,
      albo owa prawa osoba, nie wpadła na tak oczywistą prośbę do Wszechmogącego, jak rozwiązanie najdotkliwszego źródła cierpień ludzkości przez całą jej historię, czyli wojny.

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85:
      nie miałem zamiaru nic imputować, próbuję jedynie szczerze sparafrazować to co piszesz, a piszesz, że nie mogę zweryfikować wpływu twojej modlitwy na twój organizm - stąd więc taki a nie inny wniosek

      nie mówię, żeby od razu mierzyć modlitwę w centymetrach ale możnaby zacząć od próby odróżnienia jej, jakkolwiek, od stanu bez modlitwy - jednostki są tu zupełnie nieistotne

      Co do afirmacji - znam osoby, które afirmacje robiły adresując je do bóstw, np Horusa czy innego Ra, więc tak też można. Osoby te -nie- wierzyły w istnienie Horusa, tłumaczyły to tym, że tak opakowane 'instrukcje dla podświadomości' lepiej działają. Ja stoję sobie z boku i próbuję znaleźć różnice.
      Jeśli kluczową różnicą pomiędzy nimi jest wiara to nie mam więcej pytań.

      PS. a i też lubię Tima Minchina, masz plusa a co

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: Żeby odpowiedzieć na twoje pytanie musiałbym napisać całą rozprawkę ;) Szczęśliwie dla mnie ktoś już to zrobił, więc mogę posłużyć się gotowcem w postaci linka :D
      Pamiętaj, że poniższy fragment wyjaśnia wszystko z punktu widzenia Pisma Świętego. To czy wierzysz w boskie natchnienie Biblii i czy rzeczywiście jest natchniona pozostawiam na inną okazję ;)
      Mam nadzieję że po przeczytaniu artykułu przyznasz, że wyjaśnienia tam podane są spójne i sensowne (a co najważniejsze poparte masą cytatów z Pisma Świętego).
      Pozostaje mi życzyć miłej lektury:
      http://www.watchtower.org/p/bh/article_03.htm

      PS: artykuł odpowiada również na pytania / zarzuty poprzednich piszących do mnie użytkowników, więc zapraszam do lektury nie tylko kubako ale również S3Mi i mycoffetastesgood

    •  

      pokaż komentarz

      @pikpok85: nie - artykuł nie odpowiada na moje pytania/zarzuty, co więcej, zmarnowałem czas na przeczytanie go a do moich pytań/zarzutów nie odnosi się on w ogóle

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: jakie to wzruszające, prawie jak wypierdy Paulo Coelho

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood: Źródło proszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: a proszę cię bardzo - abstrakt z badań samej autorki 'badań' Candy Gunther Brown:
      http://journals.lww.com/smajournalonline/Abstract/publishahead/Study_of_the_Therapeutic_Effects_of_Proximal.99011.aspx

      Tak wygląda religia, która próbuje udawać naukę. Jako ciekawostka - badanie zostało sfinansowane przez fundację Templetona (tak, właśnie tą) w ramach Flame of Love Project - próby utworzenia nauki (!) zajmującej się badaniem Bożej Miłości :D
      nic tylko pogratulować wyobraźni i optymizmu

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: No i jak tam? Nie jest to wystarczająco dobre źródło dla ciebie?

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood: 24 osoby podpięte do urządzeń? Weź się człowieku nie kompromituj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: że niby co? Rozwiń swoją myśl bo nie wiem co próbujesz powiedzieć. Podałem ci link do tekstu samej autorki badań, w którym opisała jak wyglądało badanie. Nie napisała nic o grupie kontrolnej (nie mówiąc już o podwójnie ślepym eksperymencie) i przyznała, że test był prowadzony na 25 osobach. Tak się nie prowadzi badań, a przynajmniej nie takich, w których chcesz dojść do prawdy a nie udowodnić postawioną tezę.

      Twój problem polega więc na ... ?
      Zastanów się jeszcze raz, kto tu się kompromituje.

    •  

      pokaż komentarz

      @mycoffeetastesgood: Mi chodziło o te badania mające zaprzeczać, podaj źródła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Goral_nizinny: mówiąc o badaniach 'zaprzeczających' rozumiem, że masz na myśli te, które stawianej tezy nie potwierdziły?
      masz tu listę badań wraz z opisami samego procesu, wyników i innych okoliczności wraz z źródłami
      http://www.skepdic.com/essays/healingprayer1.html
      masz tam badania od Galtona z 1872 do Krucoffa z 2005

      czytając, zwróć łaskawie uwagę na to ile osób uczestniczy w poważnym badaniu i jak wygląda podwójnie lub potrójnie ślepe, losowe badanie (w ostatnim badaniu - tym 'potwierdzającym' - zabrakło wszystkich tych rzeczy)

  •  
    W..............k

    +1

    pokaż komentarz

    A jest gdzieś więcej odcinków

  •  

    pokaż komentarz

    Bogo-man? to k$!$a zdecyduj się- albo po naszemu, albo w języku niemców. Bogo-Człowiek(czy tam mężczyzna) albo God-Man.
    To już wiem, który z superbohaterów wkroczył do akcji przed pałacem.