•  

      pokaż komentarz

      @AerandirNarsil: Większość grubych chyba nie rozumie że białko i dobrej jakości tłuszcz (bez tłuszczy trans) nie tuczy bo nie ma takiej fizycznej możliwości. Tuczą węglowodany i cukry proste. Produkty LOW FAT to w większości śmieciowe żarcie, a diety o jak najmniejszej zawartości tłuszczu to celowa dezinformacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Tuczą węglowodany i cukry proste.

      @exec: nazwy produktów

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: tuczy dodatni bilans kaloryczny. Nie ważne czy z tłuszczu, wegli czy białka.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: czy organizm w takim samym stopniu potrafi zamienić tłuszcz z pokarmu w tkankę tłuszczową jak robi to z węglowodanami? Bilans kaloryczny to ogromne uproszczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: czyli twierdzisz, że przed 20 wiekiem nie było w ogóle ludzi otyłych na planecie? Bo cukier był tylko dla książąt od święta, a tłuszczy utwardzonych nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabarolus: chodzi ci efekt termiczny pożywienia? akurat tłuszcze i wegle maja podobny a białko wysoki. Bilans kaloryczny to skuteczne uproszczenie i chcąc schudnąć wystarczy jeść mniej kalorii niższe wydatkuje. Osobna sprawa to styl w jakim się zrzuca, lepiej nie wpedzic się w anemie, szkorbut albo coś podobnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: tylko widzisz można schudnąć prawie nie odczuwając głodu, z wysokim prawdopodobieństwem nie podjadania przebywając na diecie łów carb. Można też schudnąć będąc na deficycie kalorycznym zapychając się niskiej jakości węglami. Różnica jest taka, że w drugim przypadku będziesz chodził wiecznie zły i głodny. W teorii jest to możliwe, ale ludzie to nie roboty. Sprowadzając to tylko do bilansu kalorycznego upraszczamy temat za bardzo.

    •  

      pokaż komentarz

      Można też schudnąć będąc na deficycie kalorycznym zapychając się niskiej jakości węglami.

      @Sabarolus: Można też schudnąć na deficycie zużywając dobrej jakości węglowodany - nawet w dużej ilości.

    •  

      pokaż komentarz

      tuczy dodatni bilans kaloryczny. Nie ważne czy z tłuszczu, wegli czy białka.

      @e3b0c: To przestarzałe uproszczenie. Jeśli prześledzisz cykle metabolizmu białka, tłuszczy i węglowodanów zauważysz że ten ostatni jest najprostszy. W uproszczeniu sprzyja to szybszej kumulacji tkanki tłuszczowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c Smalec nie tuczy. Sam - bez węglowodanów - z 2gramami białka na kg masy ciała

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: Tutaj @Freakz ma rację. Jedząc tłuszcz bardzo ciężko utyć, ponieważ tłuszcz powoduje tylko niewielkie podwyższenie insuliny (która jest hormonem odpowiedzialnym m.in. właśnie za odkładanie tłuszczu). Poza tym, żreć duże ilości tłuszczu (bez węglowodanów) jest trudno. Wiem, bo próbowałem keto i odpadłem na adaptacji; uczucie jak przy zatruciu pokarmowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Nie chciałem wchodzić w szczegóły ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Nie chciałem wchodzić w szczegóły ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Nie chciałem wchodzić w szczegóły ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: to nie jest takie proste, jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Nadmiar węglowodanów jest magazynowany w organiźmie, badmiar białka i tłuszczy wydalany. Są zresztą diety wysokotłuszczowe na których można sporo stracić na wadze, mimo że kalorii spożywa się tyle co zwykle lub nawet więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: inaczej. Schudnąć można i na high carb i na high fat. Jak się nie ruszasz to łatwiej będzie na HF schudnąć ale wszystko zależy od danej osoby.

      Ważne aby trzymać odpowiedni bilans kaloryczny a jeszcze ważniejsze to jeść jak najmniej przetworzone produkty.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: bzdury opowiadasz. To jest kolejne klamstwo koncernow.
      Sa rozne rodzaje weglowdanow, cukrow itp itd i maja one inny wplyw na organizm i i powoduje inne rekacje..
      Chyab nie chcesz powiedziec ze glukoza, sacharoza, fruktoza sa taka samo trawione przez organizm?

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabarolus: @anonymous_derp:

      Coś dla Was: https://www.facebook.com/DietetykaNieNaZarty/posts/2026315754064582

      A jak FB "boli" to tekst poniżej:

      Spotkaliście się może z informacjami, jakoby spożywanie węglowodanów miałoby uniemożliwić nam zrzucenie nadmiernej masy ciała?
      Hipoteza ta jest bardzo ciekawa i interesująca – w końcu, jeśli to prawda, to aby zgubić zbędne kilogramy, po prostu ucinamy „węgle” i wszyscy są szczęśliwi

      Jak miałoby to działać?

      Pod wpływem spożycia węglowodanów rośnie poziom insuliny, hormonu, który odpowiada za „wpakowanie” glukozy do komórek (np. mięśniowych czy tłuszczowych). Wydzielenie insuliny hamuje uwalnianie kwasów tłuszczowych do obiegu, które, mówiąc bardzo skrótowo, mogą być przetransportowane do komórek aktywnych metabolicznie i spalone. Biorąc pod uwagę wyżej wymienione fakty, dieta z niską zawartością węglowodanów (lowcarb) spowoduje zmniejszenie wydzielania insuliny i zwiększy mobilizację tłuszczu z tkanki tłuszczowej, tym samym sprawi, iż z uśmiechem na ustach zaczniemy tracić na wadze.

      ⁉Co mówi na ten temat nauka⁉

      Badania, w których pacjenci przebywali na oddziałach metabolicznych, gdzie kontrolowano ich diety – czyli badania naprawdę dobrej jakości – wykazały, że u osób, które spożywają niewiele węglowodanów, notuje się spadek wydzielania insuliny i wzrost utleniania tłuszczów – tego oczekiwaliśmy, prawda?

      Mimo wszystko, badani zgubili podobną ilość tkanki tłuszczowej – niezależnie od tego, czy ich dieta była zasobna czy uboga w węglowodany

      Nie istnieje ani jedna rzetelna praca, w której badani spożywali taką samą ilość białka i kalorii, która wykazała, iż na diecie z bardzo niską dostępnością węglowodanów, gubienie tkanki tłuszczowej zachodziło szybciej i sprawniej, niż na diecie wysokowęglowodanowej.
      Badania, które wskazują na przewagę diet ketogenicznych i low carb w kontekście promocji spalania tkanki tłuszczowej, są po prostu słabej jakości. Istnieje badanie, w którym utrzymanie low carba, zwiększa wydatki energetyczne (a to dobrze) w ciągu dnia o nawet ~300 kcal, jednak ilość białka znacznie się różniła pomiędzy grupami

      To wszystko oczywiście nie oznacza, że węglowodany i insulina są nieistotne dla regulacji tkanki tłuszczowej, raczej ich zadanie jest bardziej skomplikowane, niż tylko ➡ mniej insuliny ➡ więcej utleniania kwasów tłuszczowych ➡ szybciej chudniesz

      Insulina, której tak bardzo boi się wiele osób, odpowiada za szereg korzyści, m.in. tłumi apetyt, co może przyczynić się do chudnięcia. Co to oznacza?

      Że odpowiednio skomponowana owsianka na śniadanie może Ci pomóc w zgubieniu tłuszczu, a nie przeszkodzić. O tym świadczy też tzw. indeks sytości. Płatki owsiane są jednym z najbardziej sycących zbóż!

      Tłuszcz też idzie w tłuszcz

      Zarówno węglowodany, jak i tłuszcze blokują aktywność lipazy hormonowrażliwej – czyli blokują „spalanie” tłuszczu zapasowego. To oznacza, że nadmierna konsumpcja zarówno boczku jak i płatków owsianych może pójść w BOCZKI.

      BIAŁKO TEŻ POBUDZA WYDZIELANIE INSULINY

      Tak moi drodzy. Istnieją publikacje, w których posiłki zawierające więcej węglowodanów, a mniej białka, zwiększały stężenie insuliny w mniejszym stopniu, niż posiłki o niższej zawartości węglowodanów, a wyższej bialka:
      https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28074888

      Czy to źle? Niekoniecznie

      Samo stymulowanie wyrzutu insuliny nie jest niczym złym. Ukochana serwatka (odżywka białkowa) jest w stanie pobudzić wydzielanie insuliny w większym stopniu niż białka mięsa, czy ryb. Jednak syci dużo bardziej. Zgadnij, dlaczego? ;) – TAK, INSULINA DOSKONALE TŁUMI APETYT.

      Powoli kończąc:
      Low carb, czyli dieta z obniżoną dostępnością węglowodanów nie jest panaceum. Nie jest również zła (zazwyczaj). Doskonale tłumi apetyt i w wielu przypadkach się sprawdza. Istotne jest to, że dieta ze znaczną zawartością węglowodanów (nawet 50%) również może promować spalanie tkanki tłuszczowej, tłumiąc apetyt. Ogromnie ważną kwestią jest dobór produktów do konkretnej osoby.

      DIETA POWINNA BYĆ ZINDYWIDUALIZOWANA.

      Nie namawiamy też do marketowej owsianki z kolorowego opakowania, z dodatkiem dwóch bananów – to akurat może być kiepski pomysł, jeśli jesteś grubaskiem

      Przygotuj domową owsiankę z borówkami/truskawkami, orzechami włoskimi, z dodatkiem odżywki białkowej lub jogurtu naturalnego. Nie dodawaj zbędnego cukru, a jeśli musisz to użyj słodzika.

    •  

      pokaż komentarz

      To przestarzałe uproszczenie.

      @Freakz: Cały czas aktualne. Low carb to prawie, że "moda" wśród niektórych, oczywiście bywa skuteczna ale nie jest żadnym generalnym "najlepszym" sposobem na schudnięcie. Wyjaśnienie masz powyżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c @suzisa : Spróbujcie przytyć na diecie tłuszczowo-białkowej i przekroczyć bilans kaloryczny - tego się nie da zbyt dużo zjeść bo zbiera na wymioty po przekroczeniu pewnej ilości. Tymczasem słodkie napoje, słodycze, makarony, chleb można wpieprzać aż się uleje. Można chleb albo słodycze popijać słodkimi napojami. Po krótkim czasie dojdzie jeszcze uzależnienie od cukru które wywoła lawinowy efekt.

    •  

      pokaż komentarz

      O, widzę zamiast merytorycznej odpowiedzi już minus :)

    •  

      pokaż komentarz

      przekroczyć bilans kaloryczny

      @exec: czyli mniej spożytych kalorii = chudniemy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: Ja nigdzie nie powiedziałem, że low carb jest receptą. Mówię tylko, że nie bez znaczenia jest źródło energii i nie bez znaczenia jest cykl metaboliczny poszczególnych składników odżywczych jakimi są białka, tłuszcze i węglowodany. Kaloria to kaloria, ale w aspekcie chemicznym - w aspekcie biochemicznym sprawy wyglądają inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: robiłem masę na keto. Wszystko się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: czyli mniej spożytych kalorii = chudniemy? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Kajakiem_przez_Tybet: Jeśli jesteś zdrowym człowiekiem to na obecnym stanie wiedzy, odpowiedź brzmi tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: ciekawe za co te minusy? Ludzie generalnie mają mało wiedzy na te tematy ale za to ślepo wierzą w reklamy i podobają im się ładne szczupłe panie reklamujące totalne śmieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @exec: ilość minusów do plusów pokazuje BIEDĘ INTELEKTUALNA użytkowników wypoku - masz chłopie 100% racji a jak ktoś nie wierzy niech se wypije szklankę oleju - do kibla nie doleci organizm przyswaja tylko określona ilość tłuszczu a z cukrem wchłania do oporu

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: Kalorie nie są sobie równe.
      150 kcal ze słodkiej coli podnosi insulinę, powoduje to powstawanie nowych komórek tłuszczowych a potem szybki zjazd i głód.
      150 kcal z migdałów wolno się wchłania bo ma mało cukru i dużo błonnika, człowiek czuje się syty a tłuszcz się nie odkłada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czesterek: kuhwa kaloriia to jest kaloriia. To co napisałeś to kompletna bzdura jak byś napisał że kilometry nie są sobie równe bo jadąc dziesięć km przez tunel czas leci wolniej niż jadąc 10km wzdłuż klifu nad morzem.
      Jeżeli będziesz spożywa 2k nadmiarowych kalorii dziennie to utyjesz nie ważne czy to będą kalorie z koli, migdałów czy bigosu teściowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzmot51 Jak nie było? Może się nie znam, ale czy smalec to nie jest tłuszcz utwardzony?

    •  

      pokaż komentarz

      @Crosshairs: nie. Smalec po prostu zastyga w temperaturze pokojowej. Tłuszcze utwardzone są uwodornione, mają inny kształt cząsteczek, co się przekłada na ich stan skupienia i zdolność do zatykania żył.

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: ja się nawet nie zamierzam kłócić z tym co wrzuciłeś, bo prostu z faktami się nie dyskutuje. W swoim komentarzu chciałem zwrócić uwagę bardziej na odczucia, które towarzyszom danemu stylowi/metodzie żywienia. W przypadku diety opartej głównie o węglowodany będziemy musieli jeść czesciej, ale mniej. Teoria o 5 posiłkach w odstępie 3 godzin nie wzięła się z powietrza. Przykład ze swojego życia - po zjedzeniu owsianki około 7 rano następny posiłek muszę zjeść po 10-11 gdyż zaczynam odczuwać glod. Co ciekawe powyżej pewnego progu porcja tej owsianki nie ma już znaczenia. I tak zrobię się głodny. Po zjedzeniu jajecznicy na maśle i popiciu tego gorzka czarną kawę, uczucie sytości jest większe, dłużej się utrzymuje i co najważniejsze. Sposób przejścia w stan głodu jest płynny. Nie mam uczucia nagłego zjazdu gdzie muszę coś szybko zjeść.
      Być może niektórzy potrafią osiągnąć to samo dzięki dużej ilości węglowodanów złożonych. Ja nie mogłem i ograniczenie ich w znacznym stopniu na rzecz migdałów, jaj, oliwy, duzej ilości zielonych warzyw, mięsa i orzechów przyniosło świetne rezultaty. Obecnie nie mam problemu nie jeść przez 5-6 godzin, nie mam ochoty na przekąski, skończyły się cukierki po obiedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: Ja, jak koledzy przedmówcy, również nie uważam, że jedząc high carb nie można schudnąć, ani też, że low carb jest w jakiś sposób "szybszy". Sam chudnę na high carb + IF, w porównywalnym tempie jak znajomi na keto. Uważam, że:
      - typowy współczesny skinnyfat ma już podwyższony poziom insuliny, bo jest przynajmniej w stanie przedcukrzycowym, jeśli nie już właśnie cukrzykiem, więc wydzielanie insuliny ma "przesadzone" z powodu "odporności cukrzycowej", i dla niego schudnięcie będzie bardzo utrudnione, bo insuliny ma dużo za dużo, więc keto lub IF będzie dobrym rozwiązaniem,
      - low carb jest dobry dla ludzi ze słabą samodyscypliną (prawie każdy) tudzież uzależnieniami żywieniowymi, gdyż nie trzeba się kontrolować z ilością żarcia, tylko składem; jeśli jesteś zdyscyplinowany, to prawie każdy sposób na ograniczenie kalorii jest wystarczająco dobry,
      - długoterminowość rozwiązania też nie jest bez znaczenia, na keto czy IF da się bez problemów egzystować bezterminowo, gdzie diety ograniczające kalorie, ale trzymające się high carb i częstych (a małych posiłków) mają ogromną wadę w postaci spowolnienia metabolizmu (za dużo insuliny, więc zbyt mało spalania tłuszczu, więc organizm musi sobie poradzić z tym co wchodzi, i ludziom zaczyna brakować energii, spada temperatura ciała i wzrasta obsesja na punkcie jedzenia) i efektu jojo (jak już nie wytrzymają, i zaczną znowu "normalnie" jeść, to metabolizm od razu nie wraca do "normy", więc tyją dużo szybciej, bo mniej spalają).

      CC @Sabarolus: @Freakz:

    •  

      pokaż komentarz

      @anonymous_derp: Fajny komentarz. To co ja zauważylem u siebie to również po dłuższym czasie zwiększenie wydolności w sportach wytrzymałościowych. W moim przypadku basen + rower. Można pływać/jeździć dłużej, organizm szybciej się regeneruje. Oczywiście dotyczy to tylko i wyłącznie aktywnosci uprawianaych w strefie tlenowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @e3b0c: Kaloria to kaloria, tylko problem polega na tym, że znacznie łatwiej zjeść nadmiarowe 2k kalorii pochodzących ze słodkich ciastek popitych gorącą czekoladą niz choćby z orzechów laskowych. Jeżeli nie wierzysz to spróbuj 2 godziny po obiedzie zjeść 2 pączki. Będzie problem? Wielu ludzi będzie krzyczeć, żeby dali im trzeciego. Za to zjeść 10 jaj na twardo może być już problem, a nawet jak je zjesz to będziesz mial dosyć do wieczora. Pączek nie zapewni sytości na długo. A to taka sama liczba kalorii!

      Mówienie, że nieważne co jemy byle zachować ujemny bilans to fatalne uproszczenie, które powoduję, że ludzie chodzą głodni, popadają w dziwaczne obsesje by na końcu znowu utyć w rezultacie efektu jojo. W pierwszej kolejności musimy patrzeć na to co jemy, zmienić sposób żywienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabarolus: Przepraszam, że znów link do tych samych, co wcześniej, ale chłopaki fajnie piszą :)

      http://dietetykanienazarty.pl/weglowodany-vs-tluszcze/

      Generalnie faktycznie mogło to zwiększyć Twoją wydolność, ale zdecydowanie to nie jest regułą.

      @anonymous_derp: Ja po prostu cały czas uważam, że diety keto, IF i podobne są dla ludzi co najmniej średnio zaawansowanych, znających reakcje swojego organizmu, mających podstawową wiedzę o żywieniu itd itp. Ludzie, którzy dopiero mają zamiar zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe powinni zaczynać od zupełnych podstaw - choćby od przyzwyczajenia się do ważenia składników posiłków. I nie należy im zabierać czy to węglowodanów, czy to możliwości zjedzenia o "dowolnej" porze bo szybko się zniechęcą i wrócą do wpieprzania byle czego i w nieodpowiednich ilościach.

      Dodam od siebie, że nie bardzo zgodzę się z twierdzeniem, że keto czy IF są fajne do "egzystencji bezterminowej", przynajmniej jeśli chodzi o osoby, nazwijmy to "towarzyskie". Wyłącza cię to z wyjść wieczornych ze znajomymi, jakieś imprezy itd., dużo ciężej jest na jakichś wyjazdach itp. Ja jednak jestem raczej zwolennikiem zbilansowanej diety.

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: Dlaczego mialoby wylączać z zycia towarzyskiego? Wszelkie grille to doskonale miejsce, gdzie w zasadzie nie musisz w ogóle spozywać węglowodanów :)
      Druga rzecz, czym innym jest dieta ketogeniczna ograniczająca węglowodany do minimum, a czym innym po prostu ograniczenie ilosci węglowodanów w diecie (mam tutaj na myśli w zasadzie ogranicznie do minimum cukrów prostych, a zastapienie części węglowodanów złożonych tłuszczami).

      Właśnie jak większość ludzi słyszy, że musi ważyć, kombinować, zastanawiać się i pilnować to z miejsca im się odechciewa. Dieta low carb nie nakłada na Ciebie konieczności ważenia produktów, kombinowania z porami posiłków i ciagłego liczenia kalorii. Po prostu masz się kierować uczuciem głodu, ot co. Jak jesteś głodny o 23 to jesz o 23. Jeżeli nie chce Ci się jeść do 12, to nie jesz. Proste. Mój dobry znajomy schudl w ten sposób 10kg (z 86 do 76kg). Taką samą wagę trzyma od 2013 roku. Wszystkie wyniki badań lepsze niż wcześniej. Bywają dni, że je tylko dwa posiłki - jeden o 12 drugi o 18 i nigdy nie chodzi glodny.

      I żeby było jasne. Nie uważam, aby dieta low-carb byla rozwiązaniem na wszelkie bolączki tego świata. Trudno jednak nie traktować mi jej jako skuteczną i łatwą do wcielenia w życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabarolus: Jeszcze odnośnie wcześniejszego komentarza. Dobrze piszesz, że ważne są odczucia i indywidualne podejście do żywienia. Tobie pasuje dieta keto, masz odpowiednie osiągi sportowe, formę itd i to jest ok. Ale ktoś inny może reagować zupełnie inaczej. Ja na przykład właśnie jestem z tych co muszę jeść co 3-4 godziny ponieważ całkowicie "odjeżdżam". I nawet jeśli próbowałem śniadanie tylko białkowo-tłuszczowe to po takim samym czasie przychodził głód jak po przysłowiowej owsiance. Przeszedłem też kilka wersji "dietetycznych" i w końcu okazało się, że najbardziej pasuje mi dieta zbilansowana, gdzie każdy posiłek jest bogaty i w węgle i w białko i tłuszcze. I nie mam problemów z jedzeniem nawet sporej ilości węgli na noc, w ogóle 2 ostatnie posiłki jem ~19:30 i 21:00 (a przecież NIE WOLNO jeść po 18 :D ).

    •  

      pokaż komentarz

      @krootki: Fakt, masz rację. W moim przypadku dieta niskowęglowodanowa jest bardzo skuteczna i może stąd mój hurra optymizm. Jest tak jak mówisz, że niektórym nie musi to pasować i muszą znaleźć swój optymalny sposób zywienia. Myslę jednak, że zgodzisz się, że ograniczenie cukrów prostych to powinien być zawsze jeden z pierwszych kroków w racjonalizacji swojej diety. Zastąpienie Snickersa kaszą jaglaną lub soczewicą na pewno pozytywnie wpłynie na naszą wagę i sampoczucie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabarolus: Nie no to "oczywista oczywistość" - cukry proste to zło, ale sporadyczne ich dostarczanie do organizmu też nie musi robić zaraz spustoszenia ;) Jak to zwykle bywa - "wszystko jest dla ludzi". Jak ktoś nie zachowuje umiaru to żaden sposób żywienia mu nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja po prostu cały czas uważam, że diety keto, IF i podobne są dla ludzi co najmniej średnio zaawansowanych, znających reakcje swojego organizmu, mających podstawową wiedzę o żywieniu itd itp. Ludzie, którzy dopiero mają zamiar zmienić swoje przyzwyczajenia żywieniowe powinni zaczynać od zupełnych podstaw - choćby od przyzwyczajenia się do ważenia składników posiłków. I nie należy im zabierać czy to węglowodanów, czy to możliwości zjedzenia o "dowolnej" porze bo szybko się zniechęcą i wrócą do wpieprzania byle czego i w nieodpowiednich ilościach.

      Co do keto to się zgodzę, że jest trudne do a) wejścia w to, bo adaptacja bywa uciążliwa, b) utrzymania przez konieczność drobiazgowego uważania na to co się je. IF jest już dużo bardziej przyjazny - bo może się ograniczyć do stwierdzenia "nie jedz śniadań". Trudno takie coś sp#!?%#?ić.

      Dodam od siebie, że nie bardzo zgodzę się z twierdzeniem, że keto czy IF są fajne do "egzystencji bezterminowej", przynajmniej jeśli chodzi o osoby, nazwijmy to "towarzyskie". Wyłącza cię to z wyjść wieczornych ze znajomymi, jakieś imprezy itd., dużo ciężej jest na jakichś wyjazdach itp. Ja jednak jestem raczej zwolennikiem zbilansowanej diety.

      Mnie akurat nie wyłączyło, bo prosto sobie z tym poradzić - nie jem aż do imprezy, a na imprezie jem. W dzisiejszych czasach imprezy nie trwają już wielu dni z rzędu. Rzadko kiedy są dłuższe niż te 8 godzin.

      Co do keto, to tak. Bardzo ciężko to pogodzić z "normalnym" życiem społecznym.

      @krootki:

  •  

    pokaż komentarz

    Przestańcie mówić, że grubi wyglądają dobrze!

    ale tak mówią tylko grubi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Ta Pani twierdzi że czuje się świetnie ... (。◕‿‿◕。) ba popełniła nawet broszurę z poradami jak zdrowo żyć XD

    źródło: Zrzut ekranu 2018-07-02 o 17.04.43.png

  •  
    P.......y

    +89

    pokaż komentarz

    Ja sie sobie podobam taka jaka jestem! i to jest najwazniejsze!1!11!!11!
    Mam grube kosci!!!1!!!1!!1
    Odjeb sie! To wina genow!!!1!1!!1!
    Ja jestem chora na tarczyce a Ty sie ze mnie smiejesz!!1!!11!1!111
    Dlaczego wszyscy patrza tylko na wyglad a nie na charakter!111!!?1???//?/

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: jaronski-mam-pana-wyniki-jest-pan-gruby-prosze-nie-byc-bo-pan-umrze-dziekuje-pani-lekarz-pan-jaron.j.jpg

Dodany przez:

avatar Pappito dołączył
556 wykopali 27 zakopali 18.8 tys. wyświetleń