•  

    pokaż komentarz

    Odwróćmy sytuację. Co uczą w Polsce na temat historii USA?

    Za moich czasów było niewiele, najważniejsze informacje. Coś się zmieniło na lepsze?

    Nie sądzę kiedy obcina się ilość lekcji historii w szkołach. Zastanawiam się więc o czym jest ten artykuł?

    Nie, Polska nie będzie pępkiem świata. Jest tego wiele powodów. Prawie wszystkie wynikają z polityki i mentalności Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS
      Jakbym mógł to dałbym dziesięć plusów

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: mam wrażenie, że albo nie przeczytałeś artykułu lub też zapełnienie nie zrozumiałeś czego ten tekst właściwie dotyczy. W skrócie - prof. Collins nie wypowiada się na temat kształcenia elementarnego, mówi natomiast o instytutach (instytutach prowadzących badania naukowe obejmujące swoim zakresem historię Polski). Czyli nie chodzi o naukę, czy przekazywanie wiedzy na poziomie wczesnoszkolnym (anegdotę na ten temat prawdopodobnie opacznie zrozumiałeś, prof. Collins jest historykiem, autorem książek akademickich - sądzę, że spokojnie możemy założyć, iż anegdota dotyczy toku kształcenia studentów wydziału historii lub nauk powiązanych), a o wysoko wykwalifikowanych specjalistów zajmujących się naszym regionem. (Abstrahując od tekstu może mieć to daleko idące konsekwencje - właśnie od luk w edukacji mas począwszy a skończywszy na eksperckiej luce w przypadku sytuacji spornych z Polską w tle).

      Jak należy więc postępować, aby – chcąc zachować dobry wizerunek Polski – badać historię i prowadzić dyplomację kulturalną?

      Zaawansowane badania historyczne zaczynają się od poziomu doktoranckiego. Wpływowe uczelnie w Stanach Zjednoczonych prowadzą szczegółowy wykaz swoich absolwentów – gdzie i w jakiej dziedzinie się doktoryzują, i kiedy uzyskują tytuł. Na 30 liczących się uniwersytetach zatrudnionych jest około 50 badaczy historii Rosji, 40 – Niemiec, a Polską zajmują się… trzy osoby. Są to Jan Tomasz Gross, Timothy Snyder i Małgorzata Mazurek na Uniwersytecie Columbia, której badania zostały dofinansowane przez polski rząd

      I

      Zastanawiam się więc o czym jest ten artykuł?

      Nie, Polska nie będzie pępkiem świata. Jest tego wiele powodów. Prawie wszystkie wynikają z polityki i mentalności Polaków.

      Polska nie będzie pępkiem świata... między innymi dlatego, że wciąż niewielu z nas potrafi czytać ze zrozumieniem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @HaHard: Przeczytałem nawet dwa razy i to dokładnie.

      Jednym słowem myślę, że trzeba powołać Komisję Sejmową dla rozstrzygnięcia sporu, kto nie zrozumiał przekazu. Ja czy ty?

      W dużym skrócie: USA ma historię Polski w głębokim poważaniu. Możesz podać o historii jakich krajów uczy się szczegółowo w Polsce? Chodzi mi o kraje, które nie są mocno powiązane z historią naszego kraju. Szukam na przykład jakiegoś dobrego opracowania na temat historii Senegalu i ciągle nic wartościowego nie znalazłem.

      Ja też potrafię wyszukiwać fragmenty w tekstach.

      I to właśnie przez nieobecność Polski w podręcznikach?

      Tak. 80 procent Amerykanów nie wie o tym, że w Warszawie podczas II wojny światowej wybuchły dwa powstania. Liczba ofiar sześciu tygodni powstania warszawskiego była równa połowie wszystkich Amerykanów, którzy zginęli w trakcie wojny. Kiedy mówię o tym moim studentom, przecierają oczy ze zdumienia.

      Jest też o podręcznikach do historii. Nie czepiaj się więc, że mój wywód jest pozbawiony sensu.

      Masz jakiś pomysł do zmuszenia amerykańskich historyków do zajmowania się historią Polski? Może wiesz dlaczego się nią nie zajmują?

      Argument, że nie zrozumiałem tekstu, stawiany przez oponentów w dyskusji jest mi dobrze znany. Najprostsza metoda przekonania kogoś, że jednak nie ma racji.

    •  

      pokaż komentarz

      Polski w głębokim poważaniu. Możesz podać o historii jakich krajów uczy się szczegółowo w Polsce?

      @MMARS: ale na jakich wydziałach? Antropologii, etnografii, historii, historii kultury czy archeologii? ;) Czy tez na kierunkach związanych z wydziałami języków i kultur (np. w katedrach iberyjskich i iberoamerykańskich bądź afrykańskich)?

      Szukam na przykład jakiegoś dobrego opracowania na temat historii Senegalu i ciągle nic wartościowego nie znalazłem.

      Nie mam żadnej książki na temat historii Senegalu, jednak niekiedy tego typu publikacje można znaleźć na egzotycznych wydziałach (polskich) uniwersytetów. www.google.pl

      Ja też potrafię wyszukiwać fragmenty w tekstach.

      Do tej anegdoty odniosłem się w moim poprzednim wpisie. Dodatkowo - luki w wiedzy podręcznikowej czy w "wiedzy społecznej" także wynikają z luki eksperckiej. Także i w Polsce książki akademickie, czy też podręczniki do nauki wczesnoszkolnej konsultowane są z wieloma przeróżnym ekspertami. Polega to na tym, iż fragmenty materiałów edukacyjnych są rozsyłane przez wydawnictwo/ autorów z prośbą o weryfikację fragmentów w zakresie konkretnych specjalizacji.

      Masz jakiś pomysł do zmuszenia amerykańskich historyków do zajmowania się historią Polski?

      Hmm. Podejdę do tego przewrotnie.
      1. Dlaczego Polacy mieliby zajmować się (i zajmują się) historią Senegalu?
      2. Dlaczego eksperci od afryki subsaharyjskiej utrzymywani z pieniędzy polskich podatników?
      3. Dlaczego społeczeństwo amerykańskie nazywane jest społeczeństwem nauki?
      4. Dlaczego postęp w wielu dziedzinach życia w USA jest ściśle powiązany (wręcz uzależniony) od postępu naukowego?
      5. Dlaczego dbanie o edukacje obywateli jest tak ważne i dlaczego warto udostępnić społeczeństwu jak najszersze możliwości samorozwoju?
      6. I apsket geopolityczny: dlaczego kraj będący hegemonem, amerykański szeryf, miałby zajmować się historią Polski? (podpowiedź 1: kraj leżący pomiędzy Rosją a Niemcami, podpowiedź 2: wierny sojusznik [wciąż latający na MiGach])?
      7. Aspekt geopolityczny nr 2: Dlaczego Polsce mógłby zależeć, by w US funkcjonowała wysoko wyekwalifikowana kadra naukowa specjalizująca się w historii Polski?

      Może wiesz dlaczego się nią nie zajmują?

      1. Fragment z artykułu:

      ednym z problemów, z jakim zmagają się obecnie historycy, jest wielość metanarracji, która powstała w tamtych czasach. Właśnie dlatego współcześnie nie mówi się zbyt szczegółowo o polskiej historii, bo w XIX wieku Polska nie istniała.

      2. Jesteśmy słabym krajem (gospodarczo i militarnie), który jedyne zagrożenie jakie stanowi (i częstokroć stanowił) to możliwość potknięcia się o własne nogi.

      3. Przez wiele minionych dekad - państwo satelickie sowieckiej Rosji. (ograniczona autonomia, brak ekonomicznej niezależności, brak możliwości samostanowienia, pionek na szachownicy geostrategów, czy strategów wojskowych ZSRR).

      Argument, że nie zrozumiałem tekstu, stawiany przez oponentów w dyskusji jest mi dobrze znany. Najprostsza metoda przekonania kogoś, że jednak nie ma racji

      Pozwolisz, że jednak postanę przy własnym wcześniej wyrażonym zdaniu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: Podręcznik do klasy 7 Wczoraj i dziś od WSiP. Jest o USA tam gdzie zaznaczyłem i na następnej stronie przy okazji I Wojny światowej i po niej. Choćby to.

      źródło: st.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @sinusik: Zawsze coś było. Historia USA na trzech czy pięciu stronach to żaden wyczyn. Już Wikipedia ma więcej informacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: To odnośnie Twojego pytania z pierwszego komentarza. Uczą, na tyle, na ile jest na to czasu, historia USA przewija się na lekcjach. Już nie mówiąc o studiach, ja na filologii angielskiej chociażby miałem do zaliczenia np historię USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @sinusik: Podejrzewam, że na filologii polskiej w USA też muszą zaliczyć historię naszego kraju.

      Tak masz rację, że uczą na ile jest czasu w szkole.

      Dyskusja w tym temacie sprowadza się do hipokryzji obu krajów.. Polska zarzuca USA, że nie uczy się tam i bada polskiej historii, a robi dokładnie to samo. Niestety nie lubię hipokrytów.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS : Oczywiście, że uczą. Ja pamiętam np. lekcje o " herbatce bostońskiej" , czyli wspominano o tym co się działo w USA.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: Mnie uczyli tego że mają tak krótką I płytką historię konfliktów ze gdy ginelo kilka osòb to nazywali to masakra I przeksztalcali do rangi historycznego wydazenia

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS w podręczniku do historii 1 gimnazjum był cały dział poświęcony Abrahamowi Lincolnowi, wojnie secesyjnej, na czym ona polegała, stronnictwa polityczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS Na lekcjach historii uczyliśmy się o założeniu stanów, kolonizacji, wojnie z brytyjczykami o niepodległość, wojnie z Meksykiem, wojnie secesyjnej, pierwszej i drugiej wojnie światowej, również w kontekście amerykanów (wojna na pacyfiku, Pearl Harbor), współczesnej wojnie w Iraku, operacji Pustynna burza. Jak dla mnie całkiem sporo...

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: A czy historia USA czy innego państwa to musi byc znana ze szkolnych lekcji? Ja tego ze szkoły nie pamiętam ale przykładowo o 4 lipca czy 14 lipca często słucham podczas TdF. Zresztą polscy komentatorzy sportowi często podczas zawodów często nawiązują do historii danego kraju przemycając jakąś tam cząstkę wiedzy.
      Inny przykład słuchanie muzyki, są zespoły które często w swoich tekstach tez nawiązują do historii jakiegoś ( niekoniecznie swojego) kraju.
      Ogólnie, jak człowiek interesuje się czymś więcej niż papu i spanie to zawsze gdzieś trafi na dawkę wiedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: I dodatkowo zachowajmy skalę, nie ujmując nic Polsce, dla Amerykanów jest jednym z wielu średniej wielkości państw na mapie świata, powierzchniowo, ludnościowo jak i gospodarczo, dodatkowo położonych hen-gdzieś-tam-niewiadomo-gdzie-chyba-blisko-Rosji

    •  

      pokaż komentarz

      @Aztec26626: chodziłam do liceum w USA. Laska z klasy na klasówce z historii powszechnej pytała mnie, która wojna była z Hitlerem. Ta sama laska zresztą dostała się na dobry uniwerek, bo dobrze grała w gałę.

      Oni mają wywalone na swoją historię również, przypominam, że Stany brały udział też w wojnie z Hitlerem ;>

      Ale uspokajam, uczyli nas, że to NIEMCY.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: gościu przykry zniknij

      pokaż spoiler co Ty walisz za głupoty to głowa mała

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: A zapytajmy co uczą o Żydach i czemu tak dużo?

    •  

      pokaż komentarz

      Odwróćmy sytuację. Co uczą w Polsce na temat historii USA?

      @MMARS: Tylko widzisz, historia Europy > historia USA. Mieszkańcy USA wywodzą się od Europejczyków, powinni wiedzieć co się działo na kontynencie ich przodków, dla nas historia USA jest raczej bezwartościowa, ten kraj ma tylko ~300 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @mimmo Ja w szkole miałem o powstaniu USA a także o ich polityce w czasie obu wojen światowych. Trudno nie posiadać wiedzy o jednym z najważniejszych krajów świata.

    •  
      H.....v via Android

      -1

      pokaż komentarz

      @MMARS ja pamiętam jedynie wspomnienie ze Kościuszko tam był podczas wojny domowej i tyle. Plus dla Ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS: Pleciesz. Jak mamy mieć w szkołach coś więcej nt. kraju który jest stosunkowo bardzo młody? W szkole mieliśmy historię USA od początku kolonializmu, jak wysyłali tam samych zbirów, ogłoszenie niepodległości, Wojna Secesyjna poprzez udział w obu WŚ i może jeszcze trochę z Zimnej Wojny do Kennediego, ich system podziału władzy, parlamentu etc i miałem jej serdecznie dosyć na co dzień poza szkołą, w mediach było tylko USA i USA a w tv leciało jeszcze Północ Południe. Brakowało tylko wymagania znajomości nazwisk wszystkich prezydentów USA. I to wszystko do matury.

    •  

      pokaż komentarz

      @MMARS dokładnie tak. W Polsce mało kto wie kiedy uchwalono konstytucję usa albo kto był pierwszym prezydentem.

    •  

      pokaż komentarz

      @HalTrout: Nie chodzi, żeby uczyć się historii dokładnej historii każdego państwa. Jest to praktycznie nie wykonalne. W dodatku to zadanie dla historyków.

      Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego jako Polacy burzymy się, że amerykanie nie znają naszej historii? My też nie znamy ich historii.

      Naprawdę ciężko mi pojąć ten tok myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @fatabil1ty: Nie plotę tylko dyskutuje.

      Pośrednie wnioski są takie, że samo słowo "USA" wywołuje nieciekawe reakcje w Polakach.

  •  
    P.........j

    +29

    pokaż komentarz

    O przegranych się nie pamięta.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawi mnie ile procent Polaków wie o tym, że np. w czasie pierwszej wojny światowej Turkowie zgotowali ludobójstwo Ormianom. Albo o tym, jakie były okoliczności masakry w Nankinie? 10%? 5%? Zapewne mniej. I nie mówię tu tylko o przeciętnych obywatelach, ale również o historykach. Zapytajcie nagle nauczyciela swojego dziecka o tego typu fakt i w najlepszym przypadku usłyszycie, że coś o tym słyszeli.

    Trudno więc się czepiać Amerykanów, że nie zajmują się szczegółami dotyczącymi jednego z dziesiątków małych narodów, leżących na innym kontynencie.

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie, czy my tymi zasranymi i bezmyślnymi powstaniami które dla nas były tragiczne i niczego nie zmieniły chcemy innym tak na siłę zawracać w głowach? No i co z tego że Amerykanie nie wiedzą nic o powstaniu warszawskim. To jest jakieś skrzywienie myśleniowe Polaków. Wieczna martyrologia i przegrana. Płacz i pokrzywdzenie tak jakbyśmy chcieli od kogoś odszkodowanie... Polacy, Boga nie ma i nigdy nikt niczego nam nie odpłaci za nasze głupie krzywdy które także są wynikiem naszego zaniedbania.

  •  

    pokaż komentarz

    Przeciętny Polak też nie wie co świętują Amerykanie 4lipca a wojna secesyjna może niektórym skojarzy się z Kościuszką.
    Dla każdego narodu to jego historia jest najważniejsza.
    Nie ma sensu uczyć się o cudzych bohaterach skoro mamy swoich.