•  

    pokaż komentarz

    W Polsce nadal jak w lesie i starsi ludzie prawie zawsze myślą, że jak ktoś leży na ziemi = pijany, zwłaszcza gdzieś we wsiach. Dobrze, że młodzi mają coraz więcej rigczu

    •  

      pokaż komentarz

      No widzisz, normalny człowiek nie przejdzie obojętnie obok leżącej osoby. Bez względu na wiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: Ja zawsze podchodziłem do takich i pytałem czy żyją, jak coś odburknęli to spoko, to niewiele dla nas jako przechodniów, a dla takich leżących może być kwestia życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Freakz: Też tak robiłem, po przeprowadzce rzadziej mi się zdarza spotkać kogoś leżącego na ulicy, ale wolę się spytać i mieć czyste sumienie, najwyżej mnie zwyzywa po pijaku, że spał a ja go obudziłem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy:
      -na pewno pijak
      -ćpun jeden
      -dobrze mu tak, niech zdycha
      -menel jeden, wziąłby się do uczciwej roboty
      To tak na szybko, co mi się przypomniało. Wielki szacunek dla dzieciaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy

      Zgadzam sie, jednak jest jeszcze inny problem po za obojetnoscia, jest to strach przed podjeciem resuscytacji krazeniiwo-oddechowej. Ja ze wzgledu na moja prace potrafie ja wykonac, czesto cwiczymy, jednak wielu ludzi nie ma pojecia jak ja wykonywac i boja sie, ze zrobia komus dodatkowa krzywde, jednak kazdy ratownik potwierdzi, ze lepiej wykonac nieprawidlowo i polamac komus kilka zeber, niz nie podjac zadnego dzialania. Edukacja w tym zakresie troszke sie poprawila (na mysli mam tu edukacje w szkolach), dlatego czesto czytamy o mlodych ludziach, ktorzy wlasnie w ten sposob kogos uratowali, jednak w dalszym ciagu jest z tym niestety bardzo slabo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy @Uncy @Uncy nawet jak leży naj$#!ny jak atom to trzeba no podejść i sprawdzić czy nie doznał chociażby wstrząsu od upadku, a spotkałem się z sytuacją jak Janusz z Grażyna najpierw nie wiedzieli co z chłopem zrobić (pozycja bezpieczna czy sprawdzenie oddechu - zero), zadzwonili po pogotowie, a jak ja zbiegłem żeby ogarnąć podstawowe czynności życiowe to Janusze się rozpłynęli. Wierzę w karmę i wiem że kiedyś to oni będą potrzebowali pomocy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: Niestety, ale to prawda... jedziemy w środę-czwartek (niestety już nie pamiętam), patrzymy i widzimy człowieka leżącego na chodniku i nie dającego oznak życia, a pięć metrów od niego stadko biernych gapiów. Zanim zdążyliśmy zatrzymać auto na poboczu to wszyscy już się rozeszli... a co do poszkodowanego to był z nim kontakt i nie wyglądało to na nic poważnego, ale zadzwoniliśmy po pogotowie i poczekaliśmy na przyjazd.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy a tak nie jest? 99,9 procenta to ktoś pijany. Starsi ludzie nie myślą tak bez powodu, najczęściej znają te osoby, które lubią sobie wypić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: Nie, nie jest tak. Skąd masz te dane o 99.9%? Wymyślone? Zostawiłbyś osobę która leży na ziemi mówiąc "pewnie nachlany jest"?

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze, że młodzi mają coraz więcej rigczu

      @Uncy: No właśnie k!!!a powoli przestaję w to wierzyć :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy stety albo niestety zawsze widziałem pijanych ludzi, jednego w zimę obudziłem i uratowałem mu życie.. na drugi dzień się nachlał znowu się położył w śnieg i zamarzł, wiem bo go znałem. Budzisz też śpiących bezdomnych jak widzisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty:

      Budzisz też śpiącycj bezdomnych jak widzisz?

      Nie, bezdomni nie sypiają w losowych miejscach na ulicach czy chodnikach. Natomiast gdybym widział człowieka leżącego gdzieś na chodniku czy na ławce to sprawdziłbym o co chodzi nawet jeżeli okazaloby się że to bezdomny

    •  

      pokaż komentarz

      @Barneyeos W 100% się zgadzam. Mnie pan z edukacji dla bezpieczeństwa mówił, że jeżeli nic nie zrobimy, ta osoba umrze. Nieważne, czy pierwszą pomoc zrobimy dobrze czy źle, to nie możemy mu zaszkodzić, tylko pomóc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: u mnie w klatce mieszka taki lekko upośledzony starszy pan. Nieszkodliwy za bardzo. Chodzi w szlafroku po osiedlu albo w skórzanej kurtce w upalne dni. Kiedyś wracając z pracy zastałem go na schodach ledwie przytomnego. Obok niego stała do polowy wypita butelka denaturatu, takiego przeźroczystego. No to podbiłem do niego i poruszałem, żeby sprawdzić czy żyje a potem od razu na pogotowie zadzwoniłem. Zanim pogotowie przyjechało, jeden sąsiad pijaczyna, za tą butelkę chwycił i chciał schować - nie wiem wlaściwie czemu. To go zrypałem, że może pogotowie powinno wiedzieć czym się zatruł. Jak już pogotowie go zabierało, wyszła stara babka z parteru i do mnie z tekstem: bo ja go widziałam i myślałam, że ktoś dla żartów mu tą butelkę tak postawił. Masakra. Generalnie, to widziałem, zanim doszedłem do klatki, że kilka osób wchodziło do bloku i nikt nie zareagował.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: ostatnio zauważyłem panaz dobrze ubranego, który był na czworaka i się nie ruszał, że skuloną głową. Zaczepiłem, zapytałem czy wszystko dobrze. Odpowiedział "wypiłem o dwa drinki za dużo". XD
      W takim razie zapytałem czy nie potrzebuje wody. Odpowiedział że nie, że on jeszcze poczeka i zaraz idzie do domu. Podziękował i się pożegnaliśmy. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: No cóż... ja spotkałem się z sytuacją, gdzie faktycznie człowiek był pijany, a po przebiegu zdarzenia (spadnięcie ze schodów) i tym jak leżał, można było domniemywać złamanie kręgosłupa, kasjerki ze sklepu, w którym akurat robiłem zakupy mówiły, że one nie zadzwonią po karetkę, bo zostaną obciążone kosztami, bo przecież pijany.

      @Pouty: Czasem zdarza się tak, że pomimo tego, że ktoś jest pijany, to jednak potrzebuje pomocy... spytać/czy szturchnąć nie zaszkodzi. Kiedyś wracałem z pracy, zobaczyłem wystający z krzaków rower. Podszedłem bliżej i głębiej w krzakach spał właściciel tego roweru - menel znany wszystkim w okolicy. Spytałem czy wszystko ok, powiedział, że tak, podziękował za zainteresowanie i poszedł dalej spać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pouty: Atak cukrzycowy przypomina zachowanie pijaka. Nie oceniaj zbyt szybko po wyglądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @aga_sl No niekoniecznie, kiedyś podszedł do mnie cukrzyk który miał atak i chciał coś słodkiego to mu dałem, no nie przypominał alkoholika.

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: masz trochę racji, jednak pamiętaj ze pokolenia które kończyły szkoły średnie do końca lat 90 miały znikoma świadomość o pierwszej pomocy, dopiero po roku 2000 kiedy WOŚP rozpoczyna RUR w szkołach zaczyna się ten temat pojawić trochę szerzej i sensowniej przedstawiony.
      Przykład z życia, jesteśmy z mym różowym nad polskim Bałtykiem jakieś 2lata temu, Stegna - mala spokojna miejscowość, kilka ośrodków wczasowych ale bez zbędnych dyskotek wiec idealne miejsce albo dla kolonii albo dla wycieczek emerytów. Jesteśmy na plaży spacerujemy i widzę w oddali ze biegnie jakiś facet i krzyczy pomocy, macham do niego i powoli biegnę w jego kierunku. Dopada do mnie krzyczy ze jego ojciec ma chyba zawał i nie ma tu ratowników itp.
      Mówię Dawaj biegniemy, zbieram tyko apteczkę która ma na wyjazdy. Plecak do różowego i sprintem przez piach.... okazało się ze gość biegł ponad pół kilometra i nikt mu nie pomógł. Dobiegamy na miejsce- jest gość koło 65lat, oddechu brak, puls nie wyczuwalny, okazało się ze RKO robiła jego córka, młodsza od tego chłopaka którego spotkałem. W około tłum gapiów takich Grażyna po 50lat i zero wsparcia, nic absolutnie.
      Wpadam, łapie młodą za ramie pytam się ile już dmucha -mówi ze chyba ze 20 min, pytam gościa czy dzwonił do karetkę a on „była tu taka pani powiedziała ze idzie do ośrodka to tam zadzwoni” nikt absolutnie nikt nie wyją telefonu aby wezwać pomoc.
      Odstawiam młodą, daje jej telefon, zaczynam masaż serca a chłopaczek sztuczne oddychanie, zmiany co 15 min... po 3 zmianie dojechał do nas WOPR. Mieli ze sobą lifepack. Dwa strzały i gość zaskoczył.
      Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę jak to społeczeństwo jest bez użyteczne skoro sami nawzajem nie potrafimy sobie pomagać, ale na Allepo czy jakiś świnie morskie itp p%#!@@!y możemy wrzucać złotówki aby sie tylko sumienie najadła

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy k%@!a dalem plusa, ale ostatni raz jezeli bedziesz wtrącał "zagraniczne" słówka. Mamy piekny język, ale coraz więcej "korpo debili" wp!#%@%$a w kazde zdanie words from inglisz

    •  

      pokaż komentarz

      @Patrykot: Ogólnie wiek nie ma tu nic wspólnego, ale patrząc na historię naszego kraju to niestety, ale ludzie żyjący w czasach wojny oraz w czasach powojennych, komunistycznych, są po prostu zepsuci, jeden bardziej, drugi mniej, ale są i niestety, ale nie mieli na to większego wpływu, więc nie można ich nazwać winnymi, ale nie jest też na miejscu kłamanie, że tak nie jest. Utracili człowieczeństwo w pewnym stopniu. To były długie lata od wojny do 89, potem te osoby przekazały swoje popsute wartości swoim dzieciom, ich dzieci swoim dzieciom, minęło pare lat i troche się to zakorzeniło. Dlatego jak bardzo źle to brzmi to ten kraj zmieni fakt odejścia z tego świata ludzi, którzy pamiętają wojnę, ich dzieci i pewnie jeszcze będzie sie to rozchodzić po kościach po paru ładnych pokoleniach w mniejszym lub większym stopniu. Niestety, taka jest smutna prawda. Nie można powiedzieć, że każdy starszy człowiek jest od razu przez to złym i znieczulonym na ludzką krzywdę człowiekiem, ale to jest coś w stylu Islamu, który jest pechową religią, bo jego obszar wpływów obejmuje kraje gdzie wykształciły się organizacje terrorystyczne, środowiska patologiczne, o zupełnie odmiennej kulturze, osoby o niskiej inteligencji, systemach podziałów hierarchicznych (kasty), które łatwo podpuścić do radykalnych poglądów, a nawet wmówić, że zabójstwa i wojna jest dobra i w imię boga. To nie jest przecież tak, że biorą dzieciaka do szkoły w ławce na religię i mówią mu, że jak umrze walcząc, wysadzając się w powietrze to będzie miał po śmierci dziewice i ch!@ wie co tam jeszcze. Normalny człowiek w to nie uwierzy, to jest cały długi proces, aby ktoś to potraktował jako prawdę. Ba, weźmy przykład naszej religii i to jak ludzie otwierają oczy. Nikt nie chce uwierzyć w dziewicę z dzieckiem czy gadające krzaki, więc jakim cudem dziecko miałoby uwierzyć, że zabijanie jest dobre i będzie wynagrodzone. To tak łatwo nie działa i muzułmanie to nie są od razu głupi ludzie, którzy wszystko łykną. Są tacy sami jak każdy inny człowiek. Natomiast są miliony muzułmanów, którzy są dobrymi ludźmi, często dużo lepszymi od chrześcijan z tego względu, że muzułmanie faktycznie kierują się swoją religią i ją szanują, a nie jak chrześcijanie mówią, że wyznają i na mówieniu się kończy. I Ci ludzie wstydzą się za to, że wyznawcy tej samej religii są mordercami, terrorystami, radykałami i świat wiąże ich religię ze złem. Przykładami jest Kanada gdzie meczety stoją obok kościołów chrześcijańskich i nikt się nie zabija czy Rosja gdzie jest wiele muzułmanów, a stanowią też o ile dobrze pamiętam większość żołnierzy w rosyjskiej armii. I w takich krajach jest normalnie, bo tam się z góry nie zakłada, że Islam = terrorysta, ale zobaczcie w jakiej sytuacji są ludzie, którzy są brani za terrorystów, a broni na oczy nie widzieli w życiu, a max co złego zrobili to rzucili papierek na ulice. To jest podobna sytuacja, część z ludzi żyjących w czasach wojny i powojennych mogła zachować człowieczeństwo, na pewno wymagało to mocnej psychiki i troche farta, ale dalej główny nurt jest taki jaki jest i jaki widać, że jest choćby przez właśnie to, że do dobrych uczynków bardziej skłonne są młodzi ludzie, którzy nie czują radości z krzywdy drugiego człowieka co często widać przy starszych osobach, bardzo często chrześcijanach, którzy stoją koło tych ludzi w ławkach w kościele, a potem się cieszą z ich krzywdy. Rzeczywistość jest bardzo ponura.

    •  

      pokaż komentarz

      @kaganiec_oswiaty: Miałem z 15 lat gdy poszedłem wtedy z moją dziewczyną do totolotka(stawiałem jeszcze zakłady sportowe). Płacę już i odbieram i nagle patrze jak moja była leci jak kłoda do przodu i jebs o chodnik. Nie wiedział co się dzieje itd, ale podnoszę ją powoli i pytam się jej co się stało a ona nic tylko płacze i zero kontaktu. Idę trzymając ją a ona ani słowa ani nic. Nagle parę metrów dalej jej ciało zlało mi się normalnie w rękach na chodnik. Po sekundzie oczy jej się wywinęły do tyłu i dostała lekkich drgawek. Ja krzyczałem o pomoc itd a wszyscy mieli mnie w dupie. Przechodzili tylko i patrzyli z pogardą. W pewnym momencie podbiła jakaś młoda laska żeby pomóc i pierwsze jej pytanie było co ona ćpała. Myślałem normalnie, że zaraz ją walnę no, ale pomogła mi ją zaprowadzić szybko do apteki obok(już zaczęło jej przechodzić). Ciśnienie wysokie, dali jej wodę itd.

      Jak już się uspokoiło i czuła się w miarę ok to zaprowadziłem ją do mnie do domu bo bliżej, dałem jedzenie bo mówię może od tego i dzwonie do jej mamy(nie było wtedy komórek, znaczy były ale drogie jak sk%?#ysyn więc tylko domowy). Mówię o całej sytuacji jej mamie a jej matka: pewnie coś brała. Wtedy mnie ch?# strzelił już na maksa i swoje powiedziałem jej i się rozłączyłem.

      Przespała się u mnie z godzinę i zaprowadziłem ją do jej lekarza rodzinnego. Wszystko niby ok. Wieczorem dostaję telefon, że leży w szpitalu i ma zapalenie ucha(ropa się zbierała gdzieś przy uchu czy coś i dlatego nagle mdlała itd). Do tego punkcje jej zrobili itd.

      W czasie gdy leżała w szpitalu to w szkole słyszałem wersje: ćpała, odchudzała się czymś, jest w ciąży. Dobrze, że miałem spoko wychowawczynie i normalnie dało się jej wytłumaczyć te debilne plotki.

      Po czasie jak już wróciła ze szpitala i było po zebraniu itd. to ojciec najlepszego kumpla mojego powiedział, że on w sumie tam jechał, ale nie wiedział jak zareagować i że w sumie bał się, że może coś ćpaliśmy a, że szanował moją rodzinę to tak wiesz.... Udajemy, że nic nie widzimy :P
      @Uncy: @Patrykot: @Freakz: @Uncy:

    •  

      pokaż komentarz

      @Matt3rs: też miałam podobną sytuację, szłam do pracy, jeszcze przed 6:00, zaczepił mnie facet ~55+ i poprosił o pomoc, bo zauważył że kobita leży na ziemi (zima była w dodatku), jak wzięłam się do roboty to coś pomamrotał i się zawinął

    •  

      pokaż komentarz

      @Siwulek: gdzie ja dałem angielskie słowo że aż tak ci to przeszkadza? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Uncy: na szczęście obecne pokolenie starych ludzi których nie da się już niczego nauczyć niedługo odejdzie w niepamięć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Patrykot: czyli mamy mało normalnych ludzi w PL

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce nadal jak w lesie i starsi ludzie prawie zawsze myślą, że jak ktoś leży na ziemi = pijany, zwłaszcza gdzieś we wsiach. Dobrze, że młodzi mają coraz więcej rigczu
      @Uncy: nie tylko starsi ludzie to jakiś ogólny kur** rak mózgu społeczeństwa i znieczulica

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę jak to społeczeństwo jest bez użyteczne skoro sami nawzajem nie potrafimy sobie pomagać, ale na Allepo czy jakiś świnie morskie itp p###@#%y możemy wrzucać złotówki aby sie tylko sumienie najadła

      @Galahadpl: Łączysz zupełnie grupy ludzi które nie mają ze sobą nic wspólnego. Skąd wiesz że kto kolwiekt wpłacał na jakąś akcje charytatywną?

    •  

      pokaż komentarz

      @pyzdek: Wiadomo że takie zachowanie jest złe i zawsze powinno się pomóc ale zwróćcie uwagę, że takie gadanie nie wzięło się znikąd. Ja w swoim życiu widziałem tylu ludzi leżących na chodniku/pod płotem/przy śmietniku, i za każdym razem okazywało się, że jednak żul. Czasami człowiek ma już dość i choć jest to złe oleje takiego leżącego człowieka bo skoro dwudziestu było pijanych to dlaczego dwudziesty pierwszy ma być trzeźwy? Musi zmienić się myślenie i każdego żula który jest nieprzytomny powinni zawijać na izbe, tylko że nie w każdym mieście jest izba, i często gęsto policja/straż miejska ma to w dupie

    •  

      pokaż komentarz

      @Delfin17: Obcokrajowców, którzy są ledwo przytomni nie chcą zabierać a co dopiero "żuli". Ile to razy w Gdańsku Głównym dzwoniło się i jak już przyjechali to z wielką łaską i po 30 minutach (a szpital 5 minut drogi dalej, komisariat w porywach do 2 minut).

    •  
      m............a

      -1

      pokaż komentarz

      @Delfin17: Ja tam osobiście jestem bardzo za pomocą dla osób, które chociażby mocno przesadziły z narkotykami (zwłaszcza syntetykami). Z doświadczenia znajomych wiem, że ten "o jeden raz za grubo" może się okazać nauczką i potem zniechęcić ludzi do późniejszego brania. Gorzej z alkoholem, on już tak "przylepił" się do naszej kultury, że ciężko jest ludziom uczyć się na błędach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mejd-in-czajna: a jak uważam, ze nie, nie ma obowiązku brania narkotyków. Do diaska - nie niszczmy mechanizmu doboru naturalnego!

    •  

      pokaż komentarz

      @Delfin17: Ponadto jeżeli ktoś wygląda jak żul, śmierdzi jak żul i jeszcze gdzieś w pobliżu jest flacha/browar, to takie zachowanie nie dziwi. Teraz jest ciepło i znów menelstwo wylazło na zewnątrz. Ile ja tego lata już widziałem takich typów...
      Sądzę, że statystycznie reakcja jest częstsza jak widać, że ktoś normalnie wygląda. Co zrobić, takie życie.

  •  

    pokaż komentarz

    12-latek reanimował nieprzytomnego na ulicy. Przechodnie się z niego śmiali

    źródło: m1.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Przechodnie się z niego śmiali
    On będzie się śmiał z nich gdy będą potrzebować pomocy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak to czasem jest. Kiedys jak bylem gowniarzem w szkole sredniej w drodze do szkoly w zime temperatura minusowa lezala pijana baba w kupie sniegu. Ludzie przechodzili i sie smiali. Wystarczylo chwile pogadac i pojsc do jej mieszkania gdzie mieszkal jej syn i powiedziec co i jak. Okazalo sie ze jej syn byl wporzadku czlowiekiem po prostu mieszkal z matka ktora pila. Szybko wyszedl i sie nia zajal. Nie wiem skad w nas taka znieczulica.

1 2 3 4 5 6 7 ... 12 13 następna