•  

    pokaż komentarz

    ... słów parę. Pod ogromnym i tajemniczym słowem dopalacze ludzie wyobrażają sobie środki produkowane z benzyny rozpuszczalniki i trutki na szczury tylko w celu otrucia kupującego.

    W rzeczywistości to po prostu używki tak jak nielegalne wcześniej narkotyki.

    Pytanie - jak chcą zakazać dopalaczy ? Zakażą jednych - zrobią nowe. Posiadania tabletek wszelkiej maści ? To zrobią płyny. Chcą zakazać częsci związku chemicznego ? To kurna wszystko się pod to zaklasyfikuje.

    Ta walka z niewidzialnym wrogiem jest bezcelowa i marnuje się tylko na to hajs !!!

    Narkotyki powinny być legalne, a ludzi edukowani żeby ich nie brali.
    Mądry zrozumie, a nic a NIC nie zmieni to że debil jeden z drugim weźmie ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: dokładnie. Szkoda, w niektórych bardziej cywilizowanych krajach dostrzegają, że depenalizacja (lub wręcz legalizacja mniej szkodliwych środków) i edukacja znacząco redukują problem, a u nas wiecznie w kierunku represji i kar...
      Czy tylko ja mam takie wrażenie, że czegokolwiek ten rząd się nie tyka to wychodzi z nich nie tylko niekompetentność, ale i mentalność starych, niezadowolonych z życia ludzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: @pawciow88: i oboje uważacie że legalizacja narkotyków byłaby wlasciwa? Bo to co się przyjmie w jednym kraju nie zadziała w drugim. Tu chodzi o mentalność. Kolejna sprawą jest agresja po zażyciu.

    •  

      pokaż komentarz

      i oboje uważacie że legalizacja narkotyków byłaby wlasciwa?

      @nesman: legalizacja części i depenalizacja większości byłaby z pewnością właściwsza niż oderwana od rzeczywistości krucjata, jaką tu próbują odwalić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: nie ma komu edukować bo ludzie nic tak naprawdę nie rozumieją. Pojedyncze jednostki rozumieją dlaczego ludzie cokolwiek biorą a jeszcze mniej z nich korzysta z tej wiedzy żeby nie brać. Standardem jest po prostu demonizacja używek. W naszej kulturze w 95% ludzie tkwią na tak zwanym "poziomie dualistycznym", czyli coś jest albo dobre albo złe i nie ma żadnych wartości pośrednich. Z tym co jest "złe" trzeba walczyć. I tak to działa. Pojedynczej jednostce wyjście poza myślenie dualistyczne może zając od kilku do kilkudziesięciu lat. Żeby to wyszło do mas to te masy musiałyby się tym zajmować, interesować, rozmawiać o tym, myśleć itd. Tego się po prostu nie robi, więc jak na razie nie ma co liczyć na jakąkolwiek poprawę w tym temacie. Pojedyncze jednostki się rozwijają ale kolektywnie nic się w tym temacie nie dzieje. Masy interesuje kasa, elektronika, jakieś doznania, przeżycia, wycieczki itd. a nie rozwój, bo ogólna zasada jest taka: masz jedno życie więc przeżyj je na maksa. Nikogo więc nie interesuje kolektywny rozwój tylko co najwyżej ten osobisty, bo dzięki niemu można wyciągnąć dla siebie trochę więcej. Nawet grupy pozornie rozwijające się tak naprawdę dążą tylko do zwiększenia hormonalnego poziomu przyjemności. Nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawciow88: otóż to. Nie wyobrażam sobie momentu w którym alfę pvp można posiadać i bez problemu ćpać. To krok do anarchii

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: papierosy sa legalne a dzieki edukacji uzytek spada. Mindfuck ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: A kto będzie się bawił w badanie składu chemicznego. Wszystkie będą zakazane.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyjadacz-wyjadaczowski: czyli jak bede w samarce nosic proszek do prania albo sole do kapieli to beda bagiety? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @rosiak: Przyjacielu - poprzez edukację mam na myśli szeroko pojętą kampanię.
      W USA mieli straszny problem z jazdą po alkoholu ( wynika z tego że nie wolno mierzyć alkomatem jeśli ktoś nie złamał przepisów ) z powodu poczucia że "ja ogarnę". To często kończyło się poważnymi wypadkami. "Edukacja" polegała na zainwestowaniu w szeroką dyskretną kampanię, która polegała na tym, że wprowadziła do języka pojęcie osoby "kierowcy na imprezie". Tak. Przed tym ludzie nie brali pod uwagę koncepcji tego że ktoś pojedzie na imprezę i nie będzie pił - dopiero po kulturowej ewolucji spowodowanej tą kampanią. Jak działała ta kampania ? Pokazanie takiej postaci w serialach/mediach i stworzenie slangowego określenia na tę osobę. Żaden kosmos.

      Demonizacja używek nic nigdy nie da - nadal będą ludzie, którzy pomimo że obejrzą pod "mocnym aniołem" i dalej sięgną do butelki, albo tacy którzy zobaczą do czego doprowadza używanie krokodyla i tak sobie go zaaplikują

      Przez spowodowanie że środek będzie nielegalny NIC nie zyskasz. Kompletnie. To spowoduje że zajmie się tym mafia, co spowoduje wzrost ceny i zwiększenie mocy ( większa moc to mniej kursów, więc mniejsze ryzyko ) i zmniejszenie jakości produktu ( często poprzez pochodne produktu, o których lekarze nigdy nie słyszeli). Liczysz na to że jak taki heroinista będzie miał drogą herę to szybciej rzuci ?!

      ostatnia sprawa jest taka, że z tego co czytałem na hyper realu wyznanie ratownika medycznego problem z "dopalaczami" leży głównie w tym że nikt nie jest szkolony pod tak szeroką gamę środków. Wpada ci synek, który zażył ci syntetyczne kanabinoidy, które są 900 razy mocniejsze od THC. Lekarz widzi że koleś jest rozbudzony jak nie wiadomo co, to daje mu środki spowalniające akcje serca. Trik w tym że jak one zaczną działać to spotęgowane one będą przez kanabinoidy i spowodują zapaść, bo one same w sobie powodują spowolnienie akcji serca, ale przy takiej pi***e jaką ktoś sobie zrobił dawką dostał sporo adrenaliny. I masz trupa, lekarz zrobił co umiał - w wiadomościach "dopalacze zabiły kolejnego"

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: no ale ja nie stoję w opozycji do tego co napisałeś. Zgadzam się. Chodzi o to, ze substancje narkotyczne wyzwalają w mózgu większe ilości różnych neuroprzekaźników które w naturalnych warunkach tez mogą się wydzielać. Potrzeba ludzi, którzy rozumieją jak to działa i i zaczną o tym uczyć na większa skale. Uczyć, bo tutaj trzeba świadomie przyswoić wiedzę i świadomie ja wykorzystać. Manipulacja tłumem poprzez przekazy medialne nie zda się na nic w tym temacie. Straszaki to są dobre na ptactwo a nie na ludzi.
      Mógłbym napisać książkę na ten temat wiec nie będę się wdrażał w szczegóły, po prostu uważam, ze dopóki ludzie nie zajmą się ma poważnie rozwojem samoświadomości i nie zdecydują się być w pełni odpowiedzialni za to jak się czuja, co robią i jakie z tego wynikają konsekwencje to nic się tu nie zmieni - ludzie nie będą brać tylko ze strachu ew. będą się czuli lepsi bo nie biorą.
      Ale nikt dalej nie będzie umiał wykorzystać potencjału mózgu naturalnie. Ja miałem doświadczenie z dragami, potem się naczytałem o neuroprzekaźnikach i uwierz mi: nigdy nie czułem się lepiej niż wtedy, kiedy na trzeźwo realizowałem swój plan. Miałem na trzeźwo wszystkie korzyści wynikające z zażywania narkotyków - bez narkotyków. Czułem się świetnie, byłem bystry itd. w tej chwili celuje w cos innego bo tutaj nie chodzi o to żeby latać na trzeźwej fazie cały czas.
      Problem leży w braku samoświadomości. Ludzie mogliby kontrolować siebie i swoje ciało już na poziomie hormonalnym gdyby chcieli.
      Rzecz w tym, że obecny system nie ma na celu rozwoju świadomości każdej jednostki tylko rozwój gospodarczy, materialny, zewnętrzny. Nikogo nie interesuje wnętrze, z resztą robole mają mieć fach i bez gadania pracować, jedynym celem ma być kasa (marchewka na osła) a reszta to konsumpcjonizm, żeby w wolnym czasie wydać kasę. Nic więcej. Ta cywilizacja przypomina bardziej mrowisko niż cywilizacje inteligentnych, rozumnych istot.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: Różnica polega na tym, że dopalacze często są robione chałupniczą metodą i są zanieczyszczone, m.in. właśnie trutką na szczury i rozpuszczalnikami, o których wspomniałeś. Nawet jeśli to zanieczyszczenie nie jest celowe, tylko jest skutkiem ubocznym wynikłym z warunków produkcji. Podobnie zresztą jak dezomorfina, znana w Rosji jako "krokodyl", jest najbardziej niebezpieczna nie z powodu zawartych w niej substancji psychoaktywnych, tylko zanieczyszczenia towarzyszącymi procesowi produkcji rozpuszczalnikami, benzyną itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: Co innego, że jakiś debil weźmie a co innego dystrybucja wśród dzieci, które jeszcze nie mają rozumu. Legalizacja narkotyków doprowadzi do tego, że w szkołach pojawią się dilerzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: nie wprowadzą nowych, bo wchodzi prawo analogowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: mafia zaciera rece bo bedzie drozej. War on drugs to wojna przegrana ale nie chodzi o to aby wygrac ale o to aby wciaz walczyc byle by hajs plynal szerokim strumieniem

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: zalegalizuj pedofilie i edukuj że jest zła( ͡° ͜ʖ ͡°) zastanowiłeś się nad tym o czym piszesz?

      Ostatnio jak szedłem ulicą słyszałem fragment dyskusji ojca z 12 letnim synem, chodziło o dostęp do broni.
      Dzieciak twierdził ze on powinien mieć pozwolenie na broń możliwość strzelania itp...

      Są rzeczy które masz szanse pokonać dopiero jak spotkasz się z silnym kręgosłupem moralnym. Niestety po takie rzeczy sięgają często dzieciaki.

    •  

      pokaż komentarz

      @W8inG4DeatH: A teraz w szkołach nie ma dilerów?? haha, tylko tak to można skomentować. Czyli jak alkohol jest legalny to w szkołach chodzą z wódką na sprzedaż w plecaku??

    •  

      pokaż komentarz

      Narkotyki powinny być legalne,

      @Barton: Andrzej ale by to jebło gdyby tak było...

    •  

      pokaż komentarz

      Kolejna sprawą jest agresja po zażyciu.

      @nesman: Agresja po zażyciu marihuany, opiatów jak heroina albo psychodelików w rodzaju LSD?
      To jest właśnie podstawowe źródło patologii w tych sprawach - zabieranie głosu i decydowanie przez ludzi którzy nie mają żadnego pojęcia o czym próbują gadać. Stąd się bierze zarówno debilne, nieskuteczne prawo jak i niewłaściwe podejście uniemożliwiające leczenie uzależnionych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elaviart: ale ja nie mówię o zakazie używania wszystkich narkotyków jak jest teraz a o części.. ludzie, zacznijcie czytać ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @W8inG4DeatH: Wpadam do jakiegokolwiek liceum na 10-20 minut w trakcie przerwy i wskaże ci palcem kto ma coś do ogarnięcia. A przecie dziś są nielegalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Tu chodzi o mentalność.

      @nesman: U nas mentalność to w przeważającej większości janusze i cebula. Myślisz, że ktoś taki sięgnie po narkotyki? Jak chcę zajarać, to idę do klatki obok i kupuję grama, jak chcę pocisnąć w klawesyn, to w bloku obok też bez problemu dostanę. Ostatnia rzecz, o której wtedy myślę, to pan bagietka i wokanda xD

    •  

      pokaż komentarz

      Narkotyki powinny być legalne, a ludzi edukowani żeby ich nie brali.
      Mądry zrozumie, a nic a NIC nie zmieni to że debil jeden z drugim weźmie ...


      @Barton:
      Oczywiście koszty społeczne to pikuś. Eksperci wyliczają, że nadużywanie alkoholu generuje koszty rzędu 45 miliardów. Alkohol jest legalny, jest prowadzona edukacja by młodzi ludzie go nie używali.
      To ile nas będzie kosztować zalegalizowanie wszystkich narkotyków? Będziesz z radością płacił dużo większą składkę zdrowotną, żeby leczyć uzależnionych?
      W żadnym cywilizowanym kraju na świecie nie ma pełnej legalizacji środków odurzających, ale ekspert wykopek swoje wie lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @nesman: Opowiedz jacy to ludzie są agresywni po MDMA, marihuanie, LSD

      @Bijelodugme: Kiedyś legalne było posiadanie niewolnika i ogólnie akceptowalne. To że prawo teraz tak mówi, że część używek jest legalna, a część nie to umowa społeczna. Czy ty, albo twoi znajomi nie ćpacie tylko dlatego, że boicie się konsekwencji prawnych?

      Wszystkie narkotyki powinny być zalegalizowane. Sprzedaż powinna być ograniczona do aptek i tylko dla osób 18+.
      Dzięki temu masz tak: kontrolę na ilością uzależnionych - dokładnie wiesz jaka jest konsumpcja danej używki i gdzie przesunąć środki na edukację, masz mniej zgonów spowodowanych zanieczyszczeniami w narkotykach, osoby uzależnione nie są spychane na margines społeczeństwa i możliwa jest im pomoc (środki na leczenie uzależnień pobierać wprost z akcyzy z narkotyków), dzieci/młodzież mają utrudniony dostęp do narkotyków (teraz diler się nie patrzy, czy sprzedaje dziecku, czy osobie dorosłej).

      W Szwajcarii są specjalne kliniki dla uzależnionych od heroiny. Osoba uzależniona może tam przyjść, powiedzieć że jest uzależniona i dostanie: czystą igłę, czystą strzykawkę, czysty pokój, gdzie będzie mogła sobie podać narkotyk. Na miejscu masz wolontariuszy, do których uzależnieni sami przychodzą (zmniejszasz koszty - nie trzeba szukać narkomanów po squatach etc.), zmniejsza się ilość zakażeń HIV, HCV, HBV (Szwajcaria jest jedynym krajem w Europie gdzie zmniejsza się śmiertelność wśród osób uzależnionych).

      Odpowiedzią na delegalizację narkotyków są właśnie dopalacze - rynek nie znosi pustki. Każdy lekarz ci powie, że odpowiedniki narkotyków w postaci dopalaczy, są o wiele bardziej szkodliwe niż zwykły narkotyk. Porównaj ilość komplikacji po syntetycznej marihuanie do zwykłej marihuany.

      Skoro dzisiejsza polityka antynarkotykowa nie działa, to może trzeba coś zmienić? Może trzeba przestać opłacać mafie i pozwolić, żeby państwo przejęło te pieniądze i zrobiło z nimi coś dobrego?

      Kanada zalegalizowała marihuanę do użytku rekreacyjnego, mają zaplanowane wpływy budżetowe ze sprzedaży trawki w miliardach dolarów, wiesz ilu osobom uzależnionym można za to pomóc?

      Kolejną rzeczą jest to, że policja mogłaby przestać ścigać ludzi za samo posiadanie, a zająć się poważnymi przestępstwami, przemytem na dużą skalę, czy właśnie dilerami, którzy sprzedają to gówno dzieciom.

      I żeby nie było, nie pochwalam zażywania narkotyków. Każda osoba dorosła odpowiada za swoje wybory, każdy powinien myśleć za siebie.

      Rozpisałem się trochę, przepraszam za ścianę tekstu.

      Jeszcze cytując klasyka z The Wire

      Girl, you can't even call this shit a war.
      Why not?
      Wars end.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      W żadnym cywilizowanym kraju na świecie nie ma pełnej legalizacji środków odurzających, ale ekspert wykopek swoje wie lepiej.

      @Bijelodugme: Ale przecież w Polsce alkohol też nie jest w pełni legalny. Osoby poniżej 18 r.ż. nie mogą go kupować ani spożywać, handel alkoholem jest objęty akcyzą, aby produkować alkohol musisz mieć zezwolenia, aby sprzedawać alkohol również potrzebujesz zezwoleń. Dlaczego kiedy ktoś sprzeciwia się legalizacji narkotyków to od razu wyobraża sobie samowolkę i bezprawie w tym temacie?

    •  

      pokaż komentarz

      Kiedyś legalne było posiadanie niewolnika i ogólnie akceptowalne. To że prawo teraz tak mówi, że część używek jest legalna, a część nie to umowa społeczna. Czy ty, albo twoi znajomi nie ćpacie tylko dlatego, że boicie się konsekwencji prawnych?

      @xkajteqx:
      Mamy na tyle rozwiniętą naukę, medycynę, technologię i kulturę, że wiemy jakie są skutki zażywania narkotyków, wiemy jakie społeczne konsekwencje niesie ze sobą ich powszechność. Dlatego daruj sobie tego typu argument.

      Wszystkie narkotyki powinny być zalegalizowane. Sprzedaż powinna być ograniczona do aptek i tylko dla osób 18+.
      Dzięki temu masz tak: kontrolę na ilością uzależnionych - dokładnie wiesz jaka jest konsumpcja danej używki i gdzie przesunąć środki na edukację, masz mniej zgonów spowodowanych zanieczyszczeniami w narkotykach, osoby uzależnione nie są spychane na margines społeczeństwa i możliwa jest im pomoc (środki na leczenie uzależnień pobierać wprost z akcyzy z narkotyków), dzieci/młodzież mają utrudniony dostęp do narkotyków (teraz diler się nie patrzy, czy sprzedaje dziecku, czy osobie dorosłej).


      Na serio nie wiesz jakie są działania narkotyków? Mało to problemów mamy obecnie z alkoholem, że chcesz dorzucić kolejne z narkotykami? O jakiej edukacji mówisz. Osobom do wieku 18 lat nie można sprzedawać alkoholu, jest masa kampanii edukacyjnych na temat szkodliwości alkoholu i co? Dzieciaki nie kupują? Nie piją? Pijani nie prowadzą samochodów? To dorzućmy jeszcze do tego powszechny dostęp do narkotyków. Genialne, dzięki temu będziemy kontrolować co? Po co nam ta kontrola? Żeby wydawać kolejne pieniądze na leczenie z kolejnego nałogu?

      Koszty generowane przez używających alkohol są większe niż wpływy z akcyzy! Więc gdzie tu zysk?

      Skoro dzisiejsza polityka antynarkotykowa nie działa, to może trzeba coś zmienić? Może trzeba przestać opłacać mafie i pozwolić, żeby państwo przejęło te pieniądze i zrobiło z nimi coś dobrego?

      Dlaczego nie działa? Na podstawie czego takie wnioski wysuwasz?

      Kanada zalegalizowała marihuanę do użytku rekreacyjnego, mają zaplanowane wpływy budżetowe ze sprzedaży trawki w miliardach dolarów, wiesz ilu osobom uzależnionym można za to pomóc?

      Albo mówimy o wszystkich narkotykach albo o marihuanie? I nadal nie widzę żadnych danych, które pokazują ile kosztuje leczenie osób uzależnionych, czy niwelacja negatywnych skutków palenia marihuany a jakie są z tytułu podatków wpływy do budżetu.

      I żeby nie było, nie pochwalam zażywania narkotyków. Każda osoba dorosła odpowiada za swoje wybory, każdy powinien myśleć za siebie.

      Gdybyśmy byli idealnie izolowanymi bytami, monadami co sobie samym są wszechświatem to tak, każdy odpowiada za swoje wybory, każdy myśli za siebie... Ale żyjemy w społeczeństwie i skutki naszych działań oddziaływają nie tylko na nas ale także na innych. Większość cywilizowanych krajów ma powszechną opiekę zdrowotną finansowaną z podatków i nie bez znaczenia jest wtedy to, że znaczna część środków idzie na leczenie "samych sobie dorosłych osób", które pociągają wysokie koszty ich przywracania do społeczeństwa. Nie mówiąc o pozostałych kłopotach.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale przecież w Polsce alkohol też nie jest w pełni legalny. Osoby poniżej 18 r.ż. nie mogą go kupować ani spożywać, handel alkoholem jest objęty akcyzą, aby produkować alkohol musisz mieć zezwolenia, aby sprzedawać alkohol również potrzebujesz zezwoleń. Dlaczego kiedy ktoś sprzeciwia się legalizacji narkotyków to od razu wyobraża sobie samowolkę i bezprawie w tym temacie?

      @EmTeKa:
      Tak, alkohol jest legalny i z powodu legalności alkoholu jako społeczeństwo ponosimy skutki dopuszczenia tej używki do obrotu:

      Dochody z tytułu wpływów z opłat za wydanie zezwoleń na sprzedaż alkoholu wyniosły w 2011 roku ponad 700 milionów złotych. Według Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Światowej Organizacji Zdrowia koszty społeczne i ekonomiczne, jakie z powodu uzależnienia od alkoholu ponosi budżet państwa, szacowane mogą być nawet od 1,3 procent do 3 procent PKB. Oznacza to, że ekonomiczne koszty nadmiernego spożycia alkoholu w naszym kraju mogą wynosić nawet 45 miliardów złotych rocznie.
      https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1026710,Gospodarka-traci-majatek-na-naduzywaniu-alkoholu-przez-Polakow

      Nikt nie mówi o samowolce, ale wraz z wprowadzeniem narkotyków do powszechnego obrotu spadnie też wrażliwość na negatywne ich skutki (do czasu). Mało kto nie widział zapijaczonego włóczęgę (albo i nie włóczęgę) leżącego gdzieś w miejscu publicznym, a mimo to nie decydujemy się na zakup alkoholu? Czy wpływy z akcyzy zrekompensują społeczne skutki zażywania narkotyków? Sądzisz, że po zalegalizowaniu spadnie ilość zażywających czy wzrośnie? I dlaczego legalny dostęp miałby ograniczyć sprzedaż nielegalnych (poza akcyzą)? Nie wiem jak ty, ale dla mnie legalizacja wszystkich narkotyków ma praktycznie same minusy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: tu nie chodzi o logikę tylko ideologię.

      Bedą wsadzali i nic nie poradzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @W8inG4DeatH i pierwszą działkę dostanie się za darmo ( ͡º ͜ʖ͡º)?

    •  

      pokaż komentarz

      lewe:
      fakty dokonane wszystko zmienią. w opracowaniu są np. drożdże produkujące thc. A domowe zestawy do edycji genomu już niedługo stworzą całkiem nowe rynki produkcji i dystrybucji "dopalaczy". Ludzkość zawsze mogła się sama wykończyć wyborami jednostek, a nigdy tak się nie stało niezależnie od zmian w społecznej kontroli nad danym zagrożeniem (np. środki do rozpalania ognia).
      prawe:
      może w końcu rząd który coś zrobi. Po tumulcie komuny i postkomuny w Polsce czas już zastąpić młodzieżową samo-(pseudo)edukację typu "róbta co chceta" odpowiednimi programami nauki moralności w szkołach, wsparciem dzieł takich jak o.Rydzyka itd. Przede wszystkim jednak trzeba zrobić reformy na uniwersytetach, żeby te różne Środy i Hartmany nie mogły szeroko wprowadzać relatywizmu i innych świństw moralnych

    •  

      pokaż komentarz

      To ile nas będzie kosztować zalegalizowanie wszystkich narkotyków? Będziesz z radością płacił dużo większą składkę zdrowotną, żeby leczyć uzależnionych?
      W żadnym cywilizowanym kraju na świecie nie ma pełnej legalizacji środków odurzających, ale ekspert wykopek swoje wie lepiej.


      @Bijelodugme: Nie musi być pełna legalizacja.
      Ale warto aby była możliwie szeroka DEPENALIZACJA - bo okazuje się że nawet w przypadku heroiny to penalizacja powoduje większość szkód społecznych.

      Natomiast w licznych krajach wyszło że legalizacja narkotyków miękkich drastycznie obniża szkody przez nie wywołane - np. zmniejszając przestępczość.

      A usa to nawet gdzieniegdzie młodzież mniej pali, bo okazało się że legalna marycha nie jest cool

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Akurat moim zdaniem nie masz racji. Problem alkoholowy w naszym kraju nie możesz porównywać do tego co ewentualnie działoby się jakbyś dopuścił do legalizacji tzw. miękkich narkotyków. Przede wszystkim dlatego, że alkohol jest środkiem o wiele bardziej uzależniającym niż np. marihuana.

      Druga sprawa to fakt istnienia w naszym kraju "kultury picia". Zauważ, że dopiero teraz u nas zmienia się sposób picia alkoholu. Kiedyś standardem było upijanie się w pracy, picie przede wszystkim wódki itp. A dzisiaj w większym stopniu ludzie zaczynają pić wina itd.

      Nie wydaje mi się, że legalizacja miękkich narkotyków przyniosłaby nam wielki i masowy przypływ nowych osób uzależnionych. W zasadzie podobnie jak z papierosami czy alkoholem zażywać będą i tak ci co będą chcieli to robić.

      Ogromnym plusem legalizacji miękkich narkotyków jest fakt, że Państwo miałoby kontrole nad tymi środkami. Miałbyś pewność, że dostajesz środek przebadany "czysty" bez żadnych substancji dodatkowych. Nie mówiąc już o tym, że osoba zainteresowana zapaleniem skręta nie trafiłaby do osoby, która oferuje też inne środki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Nie udało mi się odnaleźć nowszego źródła, ale przeczytaj:
      http://www.cinn.gov.pl/portal?id=1285104
      Raport z 2015 roku w podsumowaniu stwierdza, że dolną granicą kosztów spowodowanych przez narkotyki jest prawie pół miliarda złotych, z czego lwią część stanowią środki przeznaczane na zwalczanie nielegalnego obrotu. Weź teraz pod uwagę ilość osób spożywających w PL alkohol (zdecydowana większość) a ilość osób zażywających narkotyki (niewielki procent). Tylko że z alkoholu mamy jeszcze zyski ze sprzedaży, a w przypadku narkotyków zarabia szara strefa, często mafia która czerpie w ten sposób środki na inne nielegalne przedsięwzięcia. Weź też pod uwagę fakt, że legalizacja narkotyków zmniejszy koszty związane ze ściganiem oraz osadzaniem w więzieniach dilerów oraz użytkowników.

      Te argumenty mają oczywiście sens tylko z przypadku, jeśli nie masz poglądów w stylu "zakazać wszystkiego". Ludzie to tylko ludzie, jak by ich nie edukować to lubią się czasem czymś odurzyć, a historia niejednokrotnie pokazała już (prohibicja) że delegalizacja nie prowadzi do niczego dobrego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: tylko Ty uważasz dopalacze jako używkę, a nie wiesz że zwykle są to mieszanki różnych substancji (znanych jako RC) których składu nie znasz. Trudno to nazwać używką, bo kupując słynnego Mocarza, ludzie kiedyś nie chorowali, potem przyszedł delegal czegośc, więc zmienili skład przez co stał się siekierą. Wp#%#%#?anie mieszanek jest o wiele niebezpieczniejsze niż każdej substancji pojedynczo (choć nigdy nie wiadomo czy nie ma zanieczyszczeń prekursorami, domieszek celowo dodanych przez sklep itp).
      @Trojden: trochę przesadzasz. Po co trutka na szczury - co to za reagent jest? Porównywanie produkcji krokodyla (który to robiony jest chałupniczo z wykorzystaniem chemii domowej, stąd tyle zanieczyszczeń) do syntezy substancji RC też jest trochę na wyrost. Owszem, trafiają się partie lepsze lub gorsze, zależy od tego którą nogą chemik wstał danego dnia, ale ani zanieczyszczenia rozpuszczalnikiem, czy metyloaminami, nie powodują takich efektów jak krokodylek. Prędzej są odpowiedzialne za efekty uboczne bezpośrednio przy zażywaniu.

      Chociaż jakiś czas temu było, że jakaś fabryka dopów skaziła cały teren dookoła. Niestety przy takim biznesie, liczy się zysk, nie zważając na zdrowie ludzi (czy to ćpających, czy to mieszkających w otoczeniu takiej "fabryki").

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: Odnieś się do całego posta.

      Mamy na tyle rozwiniętą naukę, medycynę, technologię i kulturę, że wiemy jakie są skutki zażywania narkotyków, wiemy jakie społeczne konsekwencje niesie ze sobą ich powszechność. Dlatego daruj sobie tego typu argument.

      Podczas prohibicji w Stanach Zjednoczonych wzrosło spożycie alkoholu, zwiększył się odsetek śmiertelności po alkoholu, a dorobili się na tym bandyci. Teraz jest tak samo, na narkotykach zarabia mafia, a państwo ponosi same koszty.

      Na serio nie wiesz jakie są działania narkotyków? Mało to problemów mamy obecnie z alkoholem, że chcesz dorzucić kolejne z narkotykami? O jakiej edukacji mówisz. Osobom do wieku 18 lat nie można sprzedawać alkoholu, jest masa kampanii edukacyjnych na temat szkodliwości alkoholu i co? Dzieciaki nie kupują? Nie piją? Pijani nie prowadzą samochodów? To dorzućmy jeszcze do tego powszechny dostęp do narkotyków. Genialne, dzięki temu będziemy kontrolować co? Po co nam ta kontrola? Żeby wydawać kolejne pieniądze na leczenie z kolejnego nałogu?

      http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Spada-spozycie-alkoholu-wsrod-mlodziezy,157191,14.html

      Spożycie wśród młodzieży spada.

      Kary za jazdę po pijaku są zbyt pobłażliwe. Ja uważam, że prawo powinno być skonstruowane w ten sposób, żeby jednostka ograniczająca wolność innych ludzi była surowo kara. Można alkusów jeżdżących samochodami zamykać za kratami za usiłowanie zabójstwa z użyciem niebezpiecznego narzędzia jakim jest samochód.\

      Piszesz tak, jakbyśmy nie płacili teraz za leczenie osób uzależnionych od narkotyków. Płacimy tak czy siak, a pieniądze na tym robi mafia. Dlaczego nie można zabrać tych pieniędzy bandytom i zasilić nimi budżetu państwa?

      Kontrola po to, żeby dokładnie wiedzieć gdzie i czy jest problem. Powiesz mi teraz ile osób zażywa kokainę? Ile osób zażywa marihuanę?
      Kontrola po to, żeby właśnie ograniczyć negatywne skutki narkotyków. Tak jak przy produkcji alkoholu jest wymagana pewna konsekwencja, żeby nie potruć ludzi metanolem, tak przy produkcji jakiegokolwiek narkotyku potrzebna jest odpowiednia wiedza. Teraz osoba uzależniona nie wie dokładnie co dostanie, z czym jest wymieszana działka, jak został narkotyk wyprodukowany. Czysta kokaina ma znane właściwości, czysta heroina też, po zmieszaniu z jakimiś rozpuszczalnikami, czy innym gównem wyniszcza organizm. Jeśli poprzez legalizację i kontrolę produkcji można to ograniczyć, to jest to jakiś argument, nie?

      Odpowiedzią rynku na delegalizację narkotyków i utrzymanie takiego stanowiska państwa, były dopalacze. Tak jak pisałem wcześniej, dopalacze powodują o wiele gorsze skutki, niż odpowiednik w postaci zwykłego narkotyku.

      Koszty generowane przez używających alkohol są większe niż wpływy z akcyzy! Więc gdzie tu zysk?

      Ten raport o którym mówisz opiera się na bardzo starych danych (2011-2013 rok). Masz coś nowszego?

      Dlaczego nie działa? Na podstawie czego takie wnioski wysuwasz?

      Dlatego, że śmiertelność wśród osób uzależnionych wzrasta. Dlatego, że osoby uzależnione są w dalszym ciągu spychane na margines społeczeństwa.

      Albo mówimy o wszystkich narkotykach albo o marihuanie? I nadal nie widzę żadnych danych, które pokazują ile kosztuje leczenie osób uzależnionych, czy niwelacja negatywnych skutków palenia marihuany a jakie są z tytułu podatków wpływy do budżetu.

      Zacząć od marihuany, z pieniędzy z akcyzy opłacać kampanie antynarkotykowe, potem zacząć legalizować resztę. Jakie masz skutki palenia marihuany? W Kolorado spadła przestępczość, ilość ludzi jeżdżących po alkoholu, a wpływy budżetowe znacznie przekroczyły oczekiwania.
      Kto chce i tak zapali, tylko może dostać jakieś gówno zamiast narkotyku, który chciał kupić.

    •  

      pokaż komentarz

      @nesman: Temat dotyczy ustawowo pojmowanych "narkotyków" i teraz "dopalaczy", ty wspominasz o jakiejś agresji po zażyciu, jak miałoby to zostać zrozumiane?

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: Często to znaczy ile ? Moje dane mówią mi że "dopalacze" to najczęściej mimo wszystko środki otrzymywane laboratoryjnie, jednak stosowane w nieodpowiednich dawkach lub dla nieodpowiedniego grona ( np. osób z problemami z nerkami ) często gęsto mieszanymi z alkoholem.
      Nie znam innych niż krokodyl środków otrzymywanych chaupniczo - coś więcej w tym temacie ?

      @CherryJerry: Rozumiem o czym mówisz. W sumie faktycznie jest to problem od strony marketingowej, że sprzedajesz bliżej nie określoną substancję i nie mogę wymagać żeby ktoś znał cały skład np. leku który zażywa.
      ALE mówimy tu o sytuacji, w której produkty te były w takiej szarej strefie, były tajemnicze, a każdy wiedział że to ma prać po łebie. Ja mówię o sytuacji, przy której takie substancje muszą być wypisane na opakowaniu i preferowalnie dostępne na stronie. Mocno skłaniam się ku temu że wtedy nie handlował by nikt np. NBOME, które może cię zabić, a daje jazdę podobną do zupełnie bezpiecznego LSD. No bo i po co ? Może się mylę, ale chciałbym wiedzieć gdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: Nie jestem chemikiem - mogę się mylić ( KTOŚ COŚ :D ? ) ale samo stwierdzenie "zakazuje X i analogów" nie może działać poprawnie z powodu zbyt dużych podobieństw do innych środków, które nie dają stanów narkotycznych ( np. tryptofan stosowany na siłowni i DMT )

      http://zeus.umcs.lublin.pl/~wiedza/wp-content/uploads/2014/11/DMT.png
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c1/L-Tryptophan_-_L-Tryptophan.svg/300px-L-Tryptophan_-_L-Tryptophan.svg.png

    •  

      pokaż komentarz

      Pytanie - jak chcą zakazać dopalaczy ? Zakażą jednych - zrobią nowe.

      @Barton: Jak zakazać gwałtów? Złapią jednego to zaraz ktoś inny zgwałci. Bez sensu! Lepiej dać sobie spokój niech się dzieje co chce XD

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: dzięki. Jak oni to wszystko chcą rozpoznawać bez dokładnej analizy, ciekawe.

    •  

      pokaż komentarz

      @H4v3n: nie czytałem całości, ale z tego co zdążyłem projekt ma umożliwić szybkie sprawdzenie czy substancja zbadana należy do grupy z tego, czego rdzenie są wpisane - czyli policjant znajduje, wysyła do labu, a tam szybko można sprawdzić na gcms co to jest nie wnikając w szczegóły co dokładnie

      na dobrą sprawę już posiadanie przy sobie 5HTP będzie przypałowe, bo w testach wyjdzie, że proszek zawiera indol, więc bedzie podstawa do dalszych badań

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: może odmówić leczenia szpitalnego na które łoży pracująca część społeczeństwa. wykluczy to ciągłą walkę z dopalaczami , amuletami, środkami kolekcjonerskimi i ich definicją w ramach zabawy w kotka i myszkę.
      Brałeś środki odurzające - nie licz na pomoc państwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @nesman: Kurła, Kanada, Stany, Holandia, Szwajcaria, Czechy.... i co? Jakoś kurła żyją.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: nikt, oprócz producenta i niektórych osób wtajemniczonych, nie wie w jakich warunkach są produkowane dopalacze, ale też sądzę że są one lepsze niż większość ludzi sobie wyobraża. Oczywiście nigdy nie dostaniemy produktu w jakości 99% (CzDA).

    •  

      pokaż komentarz

      @Bijelodugme: "Sądzisz, że po zalegalizowaniu spadnie ilość zażywających czy wzrośnie? "

      Pozostanie taki sam, ew. osoby które bały się z powodu konfliktu z prawem spróbują raz czy dwa.

      Jest popyt, jest podaż. Ci co chcą, to zażywają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: A gdyby tak zrobili liste tylko legalnych substancji, a za reszte karali? xD

    •  

      pokaż komentarz

      @xkajteqx: Zgadzam się, że tzw. narkotyki powinny być legalne, jednak dostępne tylko w aptekach i tylko dla pełnoletnich.
      LSD i MDMA były stosowane w psychoterapii, zanim zakazano ich z powodów politycznych. Inne psychodeliki też zostały zakazane zasadniczo dopiero po rewolucji hipisowskiej z lat 60.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: ja jeszcze jeden argument przeciwko tym razem ekonomiczny, gdy mnie policja spotka i znajdzie np tabletkę Apapu to będzie musiała wykonać setki testów czy to aby nie dopalacze, nawet nie wyobrażam sobie kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: Dzięki wielkie za dokument, miałem w linkach zapisany poprzedni to porównam.
      edit: porównałem i troszkę kek. Wynika z tego że faktycznie zakażą więcej niż chcą. Tryptofan będzie musiał zniknąć z półek bo ma grupę cykliczną taką jak zakazana
      @haszczabarzar: Nawet nie wiesz jak głęboko się z tobą zgadzam. Widzę potencjał ubezpieczycieli w tym zakresie :>
      @ja_mateo: Ciekawa uwaga, tylko korelacja znika kiedy zdasz sobie sprawę że przy gwałcie krzywdzisz kogoś, przy zażywaniu siebie. I sorry - jeśli ktoś przez to że jest ćpunem krzywdzi rodzinę ( nie fizycznie ) to znaczy że to nienajlepsza rodzina i powinni zacząć patrzeć na siebie. Wsparcie miłość i odpowiedzialność to najlepsze środki anty-uzależnieniowe.
      @Cynikt: feelsgoodman.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: No to super akcja. Właśnie zrobiłem taki szybciutki cross-check.
      Nielegalna będzie też nikotyna, bo ma grupę piradylową ( strona 68 ustawy )
      http://e-palacze.net/wp-content/uploads/2015/08/defensesfig21-300x193.jpg

      W rozumieniu ustawy jeśli element A ( tutaj, ta grupa Piradylowa ) będzie miała dołączoną część B z wymienionych w ustawie atomów ( te z nikotyny się wliczają ) to substancja jest objęta ustawą.

      Elo - na prawdę wielkie hołdy za chęci, ale kręcą sami na siebie bata.

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton w tam takie rzeczy jak nikotyna na pewno będą wyłączone z ustawy bo są wpisane pewnie na jakąś inną listę ale problem jest taki że jak niebiescy będą mieli testy wykrywajace główne grupy to będzie im się świeciło praktycznie wszystko, nawet jak go włoza do mleka

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: czaje, @mrgcypher podał świetny przykład z apapem. O ile się nie myle ibuprofen tez się zaliczy do tej definicji środka analogowego, bo ma grupe fenylową... to już w ogóle mogą się nie szczypać tylko " osoba uznana za winną, jeśli tak uznamy" ;s ktoś będzie szedł z workiem bielunia w celu sadzenia "ŁAPAĆ GO, TO DILER"

      Teraz to dopiero na bazie dziwnych środków będą kombinować używki. Pirceing prosto do kory mózgowej żeby była faza jeszcze jest legalny..

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: bez przesady, w taki sposób wszystko musiałoby być badane

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: wszystko podejrzane ! ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawa uwaga, tylko korelacja znika kiedy zdasz sobie sprawę że przy gwałcie krzywdzisz kogoś, przy zażywaniu siebie.

      @Barton: Taaa... bo nik nigdy nikogo nie zabił nie pobił, albo naćpany nie wsiadł za kółko i nie rozjechał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poza tym chodziło mi o, że zawsze warto walczyć z jakąś patologią a nie rezygnować nawet jeśli wiemy, że zaraz pojawi się nowy sposób na ominięcie zakazu ale jest już sukces, że poprzedni wyeliminowano trzeba mieć nadzieję, że krok po kroku aż w końcu dojdzie do tego, że zabraknie im pomysłów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ja_mate słuchaj - ale walczyć chcesz z zachowaniem ludzi, a nie z ich nawykami ... Wyskokowymi. Przykładowo powiem tak - zgadzam się bezkresnie że ogólnie lepiej nie brać nic, nie pić i nie palić. Period. Denerwuje mnie jak konopie sprzedaje się w taki sposób jakby to był lek na wszystko.

      ALE. Demonizowanie środków wszelakich to też jakaś krzywa akcja ! Kompletnym rozsadkiem przy dzisiejszych strukturach byłoby administrowanie tego z aptek i po problemie z ludźmi którzy trafiają do szpitala z "niewiadomo czym". Sytuacje, których piszesz ( wzrost przestępstw ) jest czymś poparty czy demonizowanie zażywających bierze tutaj górę ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: Czyli twierdzisz, że znane przypadki ciężkiego zatrucia dopalaczami wynikają z łączenia ich z alkoholem, a nie z bezpośredniej szkodliwości samych dopalaczy?

      Często mówi się o tym, że w składzie dopalaczy znajdowano m.in. środki do czyszczenia rur, trutkę na szczury i inne tego typu rzeczy. Czy ich obecność wynikała częściej z przypadkowego zanieczyszczenia podczas produkcji, czy z celowego ich umieszczania w składzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: proszę źródło takich doniesień - chętnie poczytam.

      Dopalacze w 99% to są substancje analogowe do nielegalnych substancji.

      Przykładowo syntetyczny kanabinol ( kilka do kilkaset mocniejszy niż THC z konopii ). Problem taki że mała moc i mała ilość powodują lekki high w przypadku konopii, a bardzo mocna i niebezpieczną przeprawę, która może się skończyć niewydolnością nerek. I żaden płyn do czyszczenia rur nie jest potrzebny żeby taka kape łapnąć

    •  

      pokaż komentarz

      @Barton: Wiele razy mówili o tym w serwisach informacyjnych w TV i pisali na portalach informacyjnych, nie pamiętam dokładnie których. Czy twierdzisz, że te doniesienia o proszkach do czyszczenia rur, rozpuszczalnikach i trutkach na szczury znajdowanych w składzie dopalaczy to były fake newsy, albo robienie reguły z pojedynczych i skrajnych przypadków?

      W każdym razie syntetyczne kanabinole są groźniejsze od naturalnych konopi, temu nie zaprzeczysz, prawda? Naturalne konopie są lepsze. Podobnie jak inne rośliny. Dlatego naturalne "narkotyki" powinny być legalne. Wtedy nie byłoby sensu tworzyć syntetycznych odpowiedników.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za bzdury pod publiczkę. Tzn co będzie ścigane? Wpierw trzeba by zdefiniować dopalacze, a to co miesiąc inna substancja.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw: Jak to co Kaufland, lidl, bierdonka za sprzedawanie dopalaczy w pierwszej kategorii. Jeśli dopalaczem nazywamy substancje o nazwie "odświeżacz powietrza, wyrób kolekcjonerski/ zastosowanie domowe, samocodowe" i to ma być zabronione, to nie widzę przeszkód w nalotach na w/w sklepy. Nie wiem co mają w sobie dopalacze, ale pewnie podobną "fazę" można otrzymać "jedząc" legalne choinki zapachowe, herbata może "ogłupić" w większej ilości jak pełno innych pospolicie dostępnych towarów z sklepu, albo budaprem z bazaru.

      Każda substancja jest szkodliwa, nawet ta "życiodajna" odpowiednia proporcja i albo mamy fazę, ciężki stan, albo jest po nas.
      eh.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw: Właśnie to mnie w tym temacie zirytowało. Co to są dopalacze? I tak starsi ludzie p@!?#%!ą trzy po trzy, że "ooo dopalacze wziął i zażył". I co? jak będę wracał z kwiaciarni z butelką nawozu do roślin kwitnących to podpadam pod posiadanie dopalacza? Albo jak kupię sól do kąpieli? Co to za kupsko znowu szykują ustawodawcy?

    •  

      pokaż komentarz

      Wpierw trzeba by zdefiniować dopalacze, a to co miesiąc inna substancja.

      @negatyw: Zdaje się, że właśnie to rozwiązali. Z tego co słyszałem, zakazane będą pewne rdzenie substancji, więc przestawienie kilku molekuł, nic nie zmieni w legalności danego środka. Dopóki nie wymyślą czegoś zupełnie nowego o zupełnie nowym źródle, to raczej obserwujemy ostatnie tygodnie dogorywającego rynku dopalaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw: np. benzyna a wlasciwie jej opary sa silnym narkotykiem -poczytaj o wspolczesnych aborygenach w Australii

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: minusują cię, a nawet nie wiedzą o co chodzi

    •  

      pokaż komentarz

      Co za bzdury pod publiczkę

      @negatyw: jeszcze będą z tego problemy, lista związków będzie długa i będzie się powiększać, ktoś będzie miał przy sobie coś zwykłego np. lakier do drewna i policjant wiedząc, że akurat w tym towarze znajduje się zakazana substancja może taką osobę zatrzymać. Nie tędy droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw: @dendi9: @BlaziuBlaz: to może zajrzyjcie sobie do projektu ustawy zamiast p#$%$%%ić trzy po trzy i przeczytajcie sobie jakie rdzenie cząsteczek zostały zakazane

    •  

      pokaż komentarz

      @detreomycyna: @kubako:
      Jakie rdzenie? Co wyście ćpali? Chodzi głównie o:

      Po zmianach wpisywanie dopalaczy do wykazu Nowych Substancji Psychoaktywnych będzie szybsze. Wszystkie listy związków zakazanych będą stanowiły załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie do ustawy. Ułatwi to ich aktualizację, a w efekcie przyspieszy delegalizację kolejnych dopalaczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw: Lista substancji bedzie w zalaczniku do rozporzadzenia, a ten mozna aktualizowac regularnie. Zamykam temat.

    •  

      pokaż komentarz

      słyszałem, zakazane będą pewne rdzenie substancji, więc przestawienie kilku molekuł, nic nie zmieni w legalności danego środka. Dopóki nie wymyślą czegoś zupełnie nowego o zupełnie nowym źródle, to raczej obserwujemy ostatnie tygodnie dogorywającego rynku dopalaczy

      @kubako: @detreomycyna:

      Żadne rdzenie nie są tam uwzględnione, bo w ten sposób zdelegalizowaliby połowę rzeczy, które nas otaczają, przy okazji leków. Pół chemii organicznej Co zrobili to:

      Po zmianach wpisywanie dopalaczy do wykazu Nowych Substancji Psychoaktywnych będzie szybsze. Wszystkie listy związków zakazanych będą stanowiły załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie do ustawy. Ułatwi to ich aktualizację, a w efekcie przyspieszy delegalizację kolejnych dopalaczy.

      W ten sposób z dnia na dzień będą delegalizować wszystko czym się zatruł Seba przedwczoraj, który wylądował na intensywnej terapii, o ile miał przy sobie jeszcze trochę narkotyku w samarce. Nie zdziwię się jeśli rykoszetem dostaną substancje, których na co dzień używamy.

      Jakie środki finansowe pochłonie testowanie kilkuset różnych substancji? Czy niebiescy będą jeździli z chromatografem na pokładzie?

    •  

      pokaż komentarz

      o może zajrzyjcie sobie do projektu ustawy zamiast p@%%#!!ić trzy po trzy i przeczytajcie sobie jakie rdzenie cząsteczek zostały zakazane

      @detreomycyna: Tu jest ten dokument. Jakie rdzenie cząsteczek zostały zakazane?

    •  

      pokaż komentarz

      Jakie rdzenie? Co wyście ćpali?

      @Mattiopl: @H4v3n: No ch!$ wie jakie rdzenie :)
      To nie ja wymyśliłem, tylko minister zdrowia, więc jego pytaj.

      Oto cytat, który czytałem kilka tygodni temu:
      https://zdrowie.radiozet.pl/Leki/Dopalacze-beda-traktowane-jak-narkotyki.-Zmiany-w-prawie-juz-od-lipca

      Nowa definicja substancji zabronionych umożliwi surowsze kary dotyczące dopalaczy

      Zmianie ulegnie sposób definiowania zabronionych substancji. – Najbardziej istotny będzie rdzeń substancji, a nie ewentualne dodatki. Nie będziemy się więcej bawić "w kotka i myszkę" – zaznaczył minister zdrowia.

      Obecnie funkcjonuje już urzędowy wykaz substancji psychoaktywnych, których posiadanie, produkcja, przetwarzanie, przewóz i obrót są nielegalne w Polsce, jeśli nie mają odpowiedniego zezwolenia. W maju Ministerstwo Zdrowia informowało o rozszerzeniu listy o 17 środków (łącznie do 38). Eksperci wskazują jednak, że choć mamy już taki rejestr, to i tak producenci groźnych substancji bardzo łatwo "wymykają się" poprzez drobne zmiany składu i nadawanie nowych nazw substancji.

    •  

      pokaż komentarz

      @bulka_z_chlebkiem: ty chyba nie wiesz, jaki status ma ustawa, a jaki rozporządzenie. Substancje z ustawy są narkotykami których posiadanie jest penalizowane, substancje z rozporządzenia - posiadanie nie jest nielegalne, ale ich rozprowadzanie tak. Dlatego większośc sklepów z dopami wysyła paki z zagranicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @BlaziuBlaz: jako dopalacze rozróżnia się ... dopalacze jako mieszanki substancji, oraz konkretne substancje (zwane research chemicals - RC), z których robione są dopalacze. Taki dopalacz, w momencie zdelegalizowania jakiegoś RC, zmienia po prostu swój skład bo sprzedawca po prostu zmienia substancję na taką, która jest legalna. W 99% przypadków nie znasz składu tego co kupujesz, obecnie jedynie źródło gdzie możesz się nieco dowiedzieć to Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) - robili badania niektórych środków, wyniki są pod adresem https://lab.sin.org.pl. Mieszanki dopalaczowe są o tyle groźne, że wzywając karetkę c%@$? wiesz co powiedzieć ratownikom.

    •  

      pokaż komentarz

      @bulka_z_chlebkiem: dobra, zapędziłem się i przepraszam. Napisałem jak obecnie jest, a nie jak będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @CherryJerry: Wiem o tym dlatego zastanawiam się co właściwie delegalizują i jak będę to egzekwować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brunoxp: benzyna czy kleje to nic, poczytaj sobie co to jest "jenkem". Dopiero się zdziwisz co ludzie (w tym przypadku dzieci) odp$@@!#?ają na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @negatyw będą zamykać za sól do zmywarki #pdk

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy oni się nauczą, że potrzebna jest redukcja szkód, a nie ten cyrk, który doprowadzi do jeszcze większych tragedii?

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna