•  

    pokaż komentarz

    i oni serio myślą, że bez transferu CR dostaliby kasę z tego kontraktu? ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież prawdopodobnie im się to zwróci. No może nie pracownikom bo każdy ma wyj!%%ne na zwykłego robola, ale już dla rodziny i koncernu fiata to duże zyski.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak to? Nie wystarcza im duma, ze oplacaja najlepszego pilkarza na swiecie pracujac 100 razy ciezej od niego dD?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nagor: Mało jest chyba osób na świecie ktore pracuja ciezej niz on

    •  

      pokaż komentarz

      @Choker: No to chyba przegiecie w druga strone. Nie odmawiam mu absolutnie pracowitosci ale CIEZEJ (nie madrzej albo lepiej) pracuje mnostwo ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Choker: Chyba odleciałeś. Wydaje mi się jednak, że pracujący na dwa etaty (albo bez etatu ale cały dzień), niezmechanizowani rolnicy z biednych krajów czy zbieracze siarki z kraterów wulkanów - pracują jednak ciężej. Jak Christiano ma odnowę biologiczną po meczu to też pracuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nagor: Tak tak, jasne, przyjdziesz po 8 godzinach pracy, możesz rozsiąść się wygodnie na kanapie, wypić piwko wciąć golonkę i weekend z rodziną. Chcesz być sportowcem na tym poziomie, to jest codzienna fizyczna praca jakby nie było. Sportowiec to nie tylko meczyk 90 minut co tydzień czy co 3-4 dni. To CODZIENNY trening po kilka godzin, i to nie lekkie truchtanie sobie w miejscu. Do tego obowiązki dla sponsorów i innego poza sportowe wypełniające po kilkanaście godzin dnia, a nie 8 fajrant po syrenie. Do tego masa wyrzeczeń, pilnowanie diety, odmawianie wielu uciech które pracując w fabryce możesz korzystać i w ogóle. Pełno jest takich chojraków co mówią "jakbym tyle zarabiał to też bym tak biegał" a potem jak się okazuje ile to trzeba robić przez 90% roku to nagle pojawia się "a p?%@!!%ę takie życie" bo ze zbyt wielu trzeba zrezygnować. No i za dużo biegania codziennie...

    •  

      pokaż komentarz

      swiecie pracujac 100 razy ciezej od niego dD?

      @Nagor: I co w związku z tym że pracują ciężej? Przecież nie tym się określa płace tylko ogólnym wkładem, wiedzą, umiejętnościami, odpowiedzialnością, osiągnięciami oraz specyfiką stanowiska jakie podejmuje pracownik. To że ktoś przerzuca tony piasku łopatą przez 8 czy 10 h nie powoduje powinien zarabiać więcej od kogoś kto siedzi w biurze, ma masę papierów do wypełnienia oraz odpowiedzialność za decyzje

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: Moja mama jest pielęgniarką i jak wraca z dyżuru z chirurgii naczyniowej to pada na pysk. Nie mówiąc jak się na jej psychice odbija zgon pacjenta... Moja ciotka pracuje jako pielęgniarka na 2 etatach, w tym jeden jako instrumentariuszka... No ale przecież pielęgniarki jedzą pączki i piją kawkę cały czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: a i jeszcze pracą na zmiany mama nabawiła się cukrzycy i choroby serca... No ale to przecież taka lekka robota.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Ale to jest taki typowy nasz "etos" pracy. Wystarczy spojrzeć z jaką pogardą wciąż mówi się o pracy biurowej, a fizyczna to jedyna która uszlachetnia. A prawda jest taka, że nikt nie wycenia pracy po tym ile fizycznie ona zmęczy, ale jakie przyniesie zyski. Jak ktoś przerzucając łopatą wypracuje 1000 zł to dostanie z tego 500 zł. Jak dzięki piłkarzowi klub notuje milionowe zyski liczone w dziesiątkach jak nie setkach, to może swojemu pracownikowi za to zapłacić te kilka milionów. Podobnie w biurze. Jak praca za biurkiem przynosi odpowiednie zyski, to są z tego większe zarobki. Nikogo bowiem nie obchodzi ile kto się zmęczy przy pracy, tylko jaki wypracuje zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      No ale to przecież taka lekka robota.

      @ameneos: A gdzie ja pisałem cokolwiek o pielęgniarkach, albo to że praca piłkarza to najcięższy fach? I co mnie to obchodzi w sumie. Jak ktoś pracuje w zawodzie dla satysfakcji albo poczucia misji, to czerpie satysfakcje z pracy i nie wypomina innym zarobków. Jak ktoś pracuje dla pieniędzy i ma wieczne pretensje że za mało, to niech się zastanowi czy dalsza robota w danym fachu ma sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: spoko, nie ma chętnych na pielęgniarstwo, bo samą pasją się nie wyżywią. Średnia wieku bodaj ponad 50 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemomemoo: łojojoj tak źle piłkarzom ło losie, na etacie w kopalni to raj, 8 godzin i fajrancik na goloneczkę. Tylko jakoś nie widzę tabunów piłkarzy rezygnujących ze sportu, żeby pracować lżej w kopalni.
      p@#??!$isz jak potłuczony. Owszem, bysie sportowcem to wyrzeczenia, bycie świetnym sportowcem to ogromne wyrzeczenia, ale gwarantuje ci, że żaden sportowiec nie pracuje 8 godzin dziennie :D No chyba, że przygotowuje się do jakiejś większej imprezy, to może wtedy trochę więcej, ale zwykle jest to 3-4 godziny dziennie i meczyk raz w tygodniu. Kasa wielka czy gra czy nie gra, czy wygra czy przegra. I mówimy tu tylko o pracy w klubie sportowym, pomijając wszystkie gratyfikacje okołosportowe.
      Sport i sztuka to najłatwiejsze i najprzyjemniejsze dziedziny zawodowe w jakie można się załapać, tym bardziej, że najczęściej jest to również pasja ludzi, którzy robią to zawodowo. Przyjemne z pożytecznym.
      Żeby nie było - nie mówię, że bycie wspaniałym sportowcem to bajka i leżenie dupą do góry. Wręcz przeciwnie. Ale k???a nie rób z nich męczenników i wyzwolicieli wolnego świata, bo po prostu robią co lubią, dobrze się przy tym bawiąc i zgarniają za to sumy, na które z pewnością nie zasługują. Ale póki ktoś chce im za to płacić to jest to uczciwe.

      PS. pracują 90% roku... A przeciętny człowiek to ile pracuje twoim zdaniem? Miesiąc, a następne 11 leży?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale k@#@a nie rób z nich męczenników i wyzwolicieli wolnego świata, bo po prostu robią co lubią, dobrze się przy tym bawiąc i zgarniają za to sumy, na które z pewnością nie zasługują.

      @wcfilmowe: Ale dlaczego nie zasługują?

      @przemomemoo: Moja mama jest pielęgniarką i jak wraca z dyżuru z chirurgii naczyniowej to pada na pysk. Nie mówiąc jak się na jej psychice odbija zgon pacjenta... Moja ciotka pracuje jako pielęgniarka na 2 etatach, w tym jeden jako instrumentariuszka... No ale przecież pielęgniarki jedzą pączki i piją kawkę cały czas.

      @ameneos: No i co w związku z tym? Przecież nikt nie zmuszał twojej mamy do takiej pracy to raz a dwa trzeba mieć świadomość że to specyficzna branża zazwyczaj sterowana odgórnie więc cudów tu nie należy oczekiwać.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale dlaczego nie zasługują?

      @sylwke3100: Nie zasługują w rozumowaniu - hmm... - filozoficzno-społecznym, ze tak powiem. Nie ratują nikomu życia, nie zmieniają świata. Kopią piłkę, jak każdy dzieciak na podwórku. Wiem, że to naiwne w dzisiejszym świecie, ale taka jest prawda. Ale nawet biorąc pod uwagę marketing klubów i to jakie pieniądze te zarabiają na zawodnikach, to wychodzą pod kreską. Chodzi mi o to, że samą grą piłkarze nie zarabiają. Zarabiają mordą. Z tego co się orientuję za wygraną w takiej lidze mistrzów klub dostaje w sumie jakieś 40 mln euro. Tyle zarabia Ronaldo w 3 miesiące. A gdzie reszta zawodników? I proszę nie tłumacz mi jak to działa (że klub z gadżetów zarabia, z biletów, z reklam itd.) bo ja to wiem. Chodzi mi tylko o to, że stricte graniem w piłkę i sukcesami sportowymi to on nie zarabia na swoją pensję.
      No i tak jak mówiłem. Wyrocznią nie jestem i dopóki tych pieniędzy nie kradnie i ktoś jest chętny mu tyle zapłacić to spoko. Chciałbym tylko, żeby kiedyś ratownicy górscy, medyczni, policjanci i strażacy zarabiali choć 1/10 tego co znani piłkarze za bieganie za piłką. Ale może jestem poj?!?ny.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Nie zasługują w rozumowaniu - hmm... - filozoficzno-społecznym, ze tak powiem. Nie ratują nikomu życia, nie zmieniają świata.

      @wcfilmowe: Ale gdzie jest powiedziane że trzeba zmieniać świat by odpowiednio zarabiać? Poza tym jakby tak głębiej drążyć temat to w większości przypadków grupy które wymieniłeś niżej też nie zmieniają świata. Są mały nieznaczącym punktem w całej 7 mld społeczności. Jest wiele zawodów, branż gdzie ludzie mają duże wynagrodzenia nie będąc znaczącym dla kogokolwiek poza firmą.

      Chciałbym tylko, żeby kiedyś ratownicy górscy, medyczni, policjanci i strażacy zarabiali choć 1/10 tego co znani piłkarze za bieganie za piłką. Ale może jestem pojebany

      @wcfilmowe: Tylko że te zawody najczęściej są sterowanie centralnie niezależne od rynku, potrzeb faktycznych, biznesów więc trudno to będzie dobić do podobnego poziomu, chyba że jakimś niezależnym i wybitnym jednostkom.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100:

      Ale gdzie jest powiedziane że trzeba zmieniać świat by odpowiednio zarabiać?

      Nigdzie. Przecież pisałem, że to tylko moje przemyślenia.

      w większości przypadków grupy które wymieniłeś niżej też nie zmieniają świata

      Chcesz powiedzieć, że np. funkcjonariusze policji nie zmieniają świata? Uważasz, że gdyby od jutra nie było stróżów prawa to nic by się nie zmieniło? Gdyby od tej chwili zniknęli wszyscy pracownicy służby zdrowia to świat byłby taki sam jak jest? No chyba nie.

      Jest wiele zawodów, branż gdzie ludzie mają duże wynagrodzenia nie będąc znaczącym dla kogokolwiek poza firmą

      Pewnie jest kilka osób, które sporo zarabia robiąc coś niepotrzebnego, ale nie wydaje mi się, żeby były to sumy, jakie zarabiają piłkarze. Oczywiście rozmawiamy o pracownikach etatowych, a nie właścicielach biznesów, bo to by było nie fair.

      Pisząc o tym, że chciałbym, aby pracownicy służb zarabiali dużo nie chodzi mi tylko o to, że mam do nich szacunek za ich pracę (a mam ogromny), ale też o to jaka przez wynagrodzenie jest ich praca. Narzekamy na pracę pielęgniarek, policjantów itp. ale kto normalny ryzykowałby życiem za 2100 zł brutto? Każdy normalny człowiek wycenia swoją pracę. Jedni za takie pieniądze nie wstaliby z łóżka, więc nawet jeśli czasem jakiemuś policjantowi nie chce się czasem czegoś zrobić, to wcale mu się nie dziwię. Głupie jest to, że piętnujemy osoby, od których zależy nasze życie. Gdybym miał wybrać się na niebezpieczną wycieczkę do amazońskiej dżungli to wybrałbym doświadczonego przewodnika bez względu na jego cenę, nie tego najtańszego, który zwinie dupę przy pierwszym niebezpieczeństwie. U nas służby zarabiają najmniej, a wymaga się od nich najwięcej, piętnując ich pracę gdzie się tylko da.

      Chyba za daleko popłynąłem. Sorry.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100 tylko przerzucajac lopata 10t piasku chcialbym miec z tego jak najwiecej dla siebie a nie oplacac jakiegos pilkarza

    •  

      pokaż komentarz

      @ameneos: Dałem plusa. Niestety gimby z wipoku zminusują. Napiszą, że mogła kopać piłkę. Szacunek dla mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @b4kus: tak ci sie tylko wydaje ;-) gdyby porownac wydatek energetyczny to by pewnie wyszlo, ze ronaldo pracuje wiecej. po prostu przez to, ze jest sportowcem i dba o zdrowie to po nim nie widac tak bardzo zmeczenia jak po robotniku ktory co weekend daje w czape i niedojada.

      prosta sprawa, gdyby praca sportowca faktycznie nie byla taka ciezka to kazdy by to mogl robic. ciezko nie pracuja np nasi pilkarze, oni po treningu zyja jak zwykli ludzie i efekty sa proporcjonalne do wkladu

    •  
      jarek159

      -2

      pokaż komentarz

      I co w związku z tym że pracują ciężej? Przecież nie tym się określa płace tylko ogólnym wkładem, wiedzą, umiejętnościami, odpowiedzialnością, osiągnięciami oraz specyfiką stanowiska jakie podejmuje pracownik. To że ktoś przerzuca tony piasku łopatą przez 8 czy 10 h nie powoduje powinien zarabiać więcej od kogoś kto siedzi w biurze, ma masę papierów do wypełnienia oraz odpowiedzialność za decyzje

      @sylwke3100: No to proste to niech zwolnią te 8000 pracowników za strajk.
      Przecież oni są niepotrzebni i ich praca jest warta śmiesznie mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @wcfilmowe: no tak, piłkarz taki super zawód i każdy zarabia miliony. Pomijając fakt, że pewnie 3/4 piłkarzy zarabia marne grosze, w razie urazu są skazani na leczenie w publicznej służbie zdrowa/prywatnie, a po 40 roku życia muszą szukać innej pracy, najczęściej na takiej taśmie w fabryce. No i jak im się 'kariera' nie uda, to zazwyczaj idą do pracy fizycznej na taśmie w fabryce. Te miliony o których piszesz, to pewnie zarabia z 5% piłkarzy, a jakieś konkretniejsze pieniądze, z których da się kupić mieszkanie bez kredytu, może z 15%. W samej Polsce masz 8 lig. Milion rocznie zarabia może kilkudziesięciu z ekstraklasy. Z pierwszej ligi nie wiem czy więcej niż kilku się znajdzie. Reszta lig jest amatorskich. I teraz proste pytanie logiczne - czy w 6 ligach nieprofesjonalnych gra więce piłkarzy, czy w pierwszej lidze i ekstraklasie? A co z ligami w Afryce, Ameryce Południowej, Azji? Tam na pewno każdy piłkarz zarabia kilka milionów dolarów rocznie!

    •  

      pokaż komentarz

      Chciałbym tylko, żeby kiedyś ratownicy górscy, medyczni, policjanci i strażacy zarabiali choć 1/10 tego co znani piłkarze za bieganie za piłką. Ale może jestem pojebany.

      @wcfilmowe: myślę że jakbyś był w top 10 świata w swoim zawodzie to byś zarabiał więcej niż 1/10 pensji piłkarza ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Pomijając fakt, że pewnie 3/4 piłkarzy zarabia marne grosze

      @AlgorytmPrima: 3/4? chyba 95%, zobacz sobie ile mamy okręgów i lig w Polsce?

      EDIT: sam do tego dobrnąłeś na końcu posta, mea culpa :P

  •  

    pokaż komentarz

    Bo na Ronaldo więcej zarobią, taki mało popularny fakt.( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Już same spekulacje o tym transferze wywołały gwałtowny i duży wzrost wartości akcji Juventusu i Fiata. Te setki milionów zwrócą się nawet w sprzedanych koszulkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @plagueis: No jeśli utrzyma się trend sprzedażowy, czyli 1 koszulka w 1 minutę to szybko się spłaci, warto pamiętać, że w tym roku Juve renegocjuje umowę sponsorską z Adidasem, po transferze Ronaldo może to być wzrost o ponad 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: Real sprzedawał średnio 2mln koszulek na sezon, sam CR7 wyrabiał tam normę około 40%, czyli 800tys.
      Jedna kosztuje między 80-100 euro, więc z samych przychodów koszulek Ronaldo nakręcał im co najmniej 64mln ojro rocznie, teraz dodać cały hype z transferem to podejrzewam, że Juventusowi ten zakup się zwróci do zimowego okienka ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-ka-735: Dobrze, że koszulki robi się za darmo, oraz że cały dochód idzie do klubu piłkarskiego. Miło posłuchać ekspertów od siedmiu boleści. Świetne wyliczenia.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze, że koszulki robi się za darmo, oraz że cały dochód idzie do klubu piłkarskiego.

      @flamstyle: Skoro Ty kreujesz się na eksperta to rozumiem, że wiesz jak działa umowa sponsorska dotycząca koszulek? Producenci mniej więcej własnie w ten sposób obliczają wartość umowy, o ile ze sprzedaży samych koszulek/czapek/srapek klub dostaje zazwyczaj w granicach ~15% "na rękę" to w końcowym rozrachunku zazwyczaj dzielą się między klubem, a sponsorem 45-55 / 50-50

      Real ma umowę z adidasem na 95mln euro rocznie, zaś od sprzedaży ciuchów klubowych z marką adidas dostają 22.5%. To "na oko" daje spokojnie 120 milionów na czysto dla klubu.

      Wiadomo, nie ma co porównywać Juve do Realu, bo ci z kolei mają umowę na bodajże 30mln, ale jak już zostało powiedziane - renegocjują.
      Podałem surowe liczby i w dużym zaokrągleniu można sobie podliczyć czy CR7 im się spłaci z samych koszulek czy nie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sebastian-ka-735: Podałeś wyliczenia 800 tys. koszulek x 80 euro. To daje wynik 64 mln. To nie jest kwota dla Realu, którą nakręcał Ronaldo tak jak napisałeś w swoim poprzednim poście. To kwota do podziału, która w większości idzie właśnie do firmy koszulek. Niewielka część trafia do klubu, więc z 64 mln robi się kwota diametralnie niższa. Zresztą sam przeczytaj co napisałeś i nie rób k@%!y z logiki.
      Umowy ze sponsorami technicznymi tak czy siak w takich klubach stoją na bardzo wysokim poziomie, dlatego jeden zawodnik nie podniesie jej o dziesiątki milionów rocznie. Juve może sobie negocjować, ale nie Ronaldo będzie główną kartą przetargową, a ich sukcesy w przeciągu ostatnich lat. Poza tym chętnie przeczytałbym źródło, z której bierzesz te swoje kwoty, bo informacji na ten temat jest tyle, ile pogłosek o transferze Lewandowskiego do Realu.
      Na wykopie panuje jakaś chora zasada, że przyjście topowego zawodnika = zwrot z koszulek. Gdyby tak było, to co roku mielibyśmy niesamowite transfery - wszak to świetna inwestycja dla właścicieli klubów, którzy tylko w swoim kółku wzajemnej adoracji napychaliby tak swoje portfele. Prawda jest taka, że budżet jest pompowany przez sukcesy, a nie głośne nazwiska. Co zresztą pokazał Twój drugi post.

      Może nie jestem ekspertem z dziedziny sportu czy też analizy, ale takie p%$$@?!enie prosi się o naprostowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @flamstyle: co do źródeł to wystarczy trochę pogooglować, wszystkie mówią mniej więcej o tych samych kwotach, "mniej więcej" bo najwyraźniej wielu ludzi nie odróżnia funta od euro i te kwoty wahają się w artykułach o +- 10mln
      real madrid adidas kits sponsorship deal

      Podałeś wyliczenia 800 tys. koszulek x 80 euro. To daje wynik 64 mln. To nie jest kwota dla Realu, którą nakręcał Ronaldo tak jak napisałeś w swoim poprzednim poście. To kwota do podziału, która w większości idzie właśnie do firmy koszulek. Niewielka część trafia do klubu, więc z 64 mln robi się kwota diametralnie niższa. Zresztą sam przeczytaj co napisałeś i nie rób k$$$y z logiki.

      @flamstyle: No dobra, z samych "obrotów" Ronaldo, RM z tych 64 mln dostał 15 na rękę, teraz mi powiedz skąd pieniążki na 10 letnią umowę sponsorską o wartości ponad 950 milionów euro? Jesteś przekonany, że ja robię k$$$ę z logiki, ale chyba to Ty nie do końca rozumiesz, więc wytłumaczę jak chłopu.

      Adidas - ten real madryt rocznie z koszulek może wyciągnąc 170mln, to zrobimy tak - damy im nasze ciuchy w zamian za reklamę i pośredniczenie w sprzedaży odpalimy im co sezon 95mln + 22% od zarobków sklepu, razem wyjdzie jakies 133mln dla nich, a dla nas 37mln minus koszta produkcji.

      I zanim wypomnisz koszta produkcji to od razu powiem, że wynoszą one 50-60%

      Jak widać z puli 170mln, Real zbiera ~80%, a producent ~20%, zajebisty deal, ale w klubach o wysokiej renomie to raczej nic dziwnego bo sponsorowi przede wszystkim chodzi o reklamę, a i tak wychodzą z takiej umowy na plus, tylko tu nie chodzi o pieniądze tylko o marketing. Adidas osiąga roczny PROFIT rzędu 10 miliardów z roku na rok zwiększając go o 10-15%. No ale nie o Adidasie mowa, zapędziłem się :)

      Mam nadzieję, że teraz rozumiesz na jakiej zasadzie działają umowy sponsorskie dotyczące koszulek. Wielkie kluby porządnie na tym zarabiają, te mniejsze są często ruchane na 50-50, może 60-40, nie prowadze żadnego, więc takich szczegółów nie znam, zazwyczaj opinia publiczna dowiaduje się o takich rzeczach jak jest wyciek, a pech chce, że to własnie z tych dużych klubów coś zawsze wypadnie spod biurka. Bo przecież nikogo nie obchodzi czy Lechia dostaje tysiąc czy dwa tysiące złotych rocznie od sprzedanych koszulek Peszki ;)

      PS.

      Juve może sobie negocjować, ale nie Ronaldo będzie główną kartą przetargową, a ich sukcesy w przeciągu ostatnich lat.

      @flamstyle: gdyby transfer Ronaldo nie miał żadnego wpływu to Juventus nie miałby powodów to renegocjowania umowy sponsorskiej. Te 40%, które robił w Realu jednak mówi za siebie, poza tym to nie jest zwykły transfer tylko przejscie żywej legendy futbolu do innego klubu gdy wszyscy jeszcze nie tak dawno myśleli, że zostanie tam już do końca profesjonalnej kariery. To nie transfer "emerytalny" do LA Galaxy, tylko do Juventusu. Oczy wszystkich fanów piłki zwrócą się na Włoską ligę i o to chodzi. MARKETING.