•  

    pokaż komentarz

    Jestem po drugiej stronie "barykady" - nie jestem pszczelarzem a rolnikiem, którego jedną z upraw w gospodarstwie jest rzepak.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak. Zamiast zaprawy neonikotynoidowej która jest w zaprawach nasiennych, na nasionach rzepaku który ląduje w glebie, musisz wykonać kilkukrotny oprysk, który nic a nic nie jest szkodliwy dla środowiska... Mhmm
    Warto wspomnieć że zawartość neonikotynoidow w kwiatach rzepaku po użyciu zaprawy nasiennej jest na takim poziomie, że nie da się jej praktycznie wykryć... no ale oczywiście jest bardzo szkodliwa.
    Zastanawia mnie co kieruje ekologami, którzy walczą akurat z tym środkiem, bo nie jest to logika. To nie trzyma się kupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @rosucho a chciałabym jeszcze tylko wspomnieć, że największymi beneficjentami pracy pszczół nie są jak zwykło się myśleć pszczelarze, tylko rolnicy i to w ich interesie jest posiadanie w okolicy pszczół.

    •  

      pokaż komentarz

      @rosucho: Wiesz producenci mają jeszcze na stanie za dużo pyretroidów. Wicie rozumicie wspomniane środki były nagminnie stosowane źle głównie przez działkowców i resztę fahofcuf od j?##nia owców, stonka przede wszystkim już nawet nie przerywa kopulacji bo się uodporniła na stare substancje .

    •  

      pokaż komentarz

      @rosucho: warto też dodać że opryski powinno się wykonywać wieczorami gdy pszczoły już nie latają. Tylko że to teoria i w przypadku niekorzystnych warunków rolnik będzie wyczekiwał okna pogodowego by oprysk wykonać (nawet podczas oblotu pszczół). Zakazanie zapraw nasiennych z tym składnikiem to idiotyzm. Raz że opryski wiążą się z dodatkowym nakładem czasu pracy i większymi kosztami, dwa oprysk robi więcej szkody pszczołom

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko zamiast zaprawy nasiennej, która działa w glebie, trzeba stosować nalistne środki ochrony roślin. Dużo bardziej szkodliwe jest opryskiwanie niż zaprawianie - nigdy 100% cieczy roboczej nie "przyklei" się do opryskiwanej rosliny. Cześć zostanie zwiana, część od razu odparuje.
    Wg mnie artykuł mocno stronniczy. Pisze to jako praktyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lesny_Dzik: Ale po co to piszesz i komu się tłumaczysz? Masz pasiekę, to i pewnie masz odbiorców na miód. Daj spokój, nie tłumacz.
      PS.
      Mój dziadek miał około 50 uli i ja w wieku 12-13 lat kręciłem ramki w takim urządzeniu odśrodkowym, który wyglądał jak bojler na wodę. Wiesz o co się rozchodzi.
      Potem była warroza, pamiętam jak dziś.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo miodu! :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Z tego co wiem pozwolenie jest na 120 dni, a okres jakiegokolwiek działania tej substancji kończy się przed czasem, kiedy pszczoły zainteresowane są kwitnącym rzepakiem. Gorsze dla pszczół byłoby pryskanie rzepaku przed kwitnięciem.
    Poza tym odbiera sie rolnikowi kolejną opcję ochrony/powiększenia plonów. Dlaczego jednym się ułatwia, a drugim utrudnia?

    •  

      pokaż komentarz

      @Kazelot:
      Dlaczego jednym się ułatwia a drugim utrudnia?
      Dobre pytanie a odpowiedz znacznie wykracza poza to co rozumiemy jako zysk "jednych" czy "drugich".
      Krótko mówiąc - zmiejszenie populacji owadów zapylających ma znacznie głębsze konsekwencje dla całego środowiska naturalnego niż tylko mniejsze zyski dla producentów miodu. Nie bez powodu nawet lasy państwowe zaczynaja np sadzić lipy lasach. Chodzi o wsparcie dla dziki pszczół.

      W ogóle takie stawianie sprawy jest ze tak powiem wąskie. Ochrona zasobów naturalnych czy jakości życia np. ludzi zawsze jest związana z kosztami. Przejscie z energii opartej na paliwach kopalnych na jej czystsze formy kosztuje. To zawsze ogranicza czyjeś zyski. Także ludzi bo więcej płaca za taka energię. Tak samo z produkcja. Oczyszczanie ścieków jest droższe niż ich zrzut do rzeki. Ect ect.

    •  

      pokaż komentarz

      @bibsz: Szkoda tylko że w lasach Państwowych, w mojej gminie na roztoczu wschodnim dzięki ministrowi nie ochrony środowiska, zwolennikowi betonowania każdego lasu, mianowanego przez samego antybiskupa Rydzyka, tzw. panu Szyszko wycięto zaledwie samych 420 lip na długość 6 km+ inne drzew przeciągu 6 mc od wprowadzenia ustawy.
      p.s stare zdjęcie z z fragmentu 300m przed wycinko teraz tylko pniaki i odrosty

      źródło: 100_2614.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel1024: Drzewa rosły przy drodze jak mniemam. Rosły w pasie drogowym? Kto jest zarządcą tej drogi?

    •  

      pokaż komentarz

      @merciless85: pas drogowy nie został wywłaszczona wiec należny do właścicieli. Jak o to ci chodzi

    •  

      pokaż komentarz

      @merciless85: No przecież napisał Lasy Państwowe xD

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel1024: Bo widzisz ja w zeszlym roku dostałem polecenie wycinki drzew ze względu na przebudowę drogi, więc to nie koniecznie może być "widzi mi się" właścicieli". Drzewa jak widac na zdjęciu są duże, a lipa lubi się łamać więc może i dobrze, że usuneli. Ja i tak wycinam co chcę, bo nigdy nie mialem problemu z pozwoleniem ale jednak Lex Szyszko było sporym ułatwieniem i szkoda, że się z tego wycofali.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel1024: Kiedyś gdy śnieg zasypywał pola, takie drzewa i krzewy stanowiły ochronę przed zaspami na drogach. A jak i koń poniósł, to problemu nie było, po szedł między drzewa w pole i tam stawał. Ale minęło lat kilkadziesiąt, i nie ma już koni na drogach, a i drogi ze śniegu czyszczą szybko maszyny. Za to są samochody. I jeśli samochód wypadnie z drogi to wali w takie drzewo... Kilka razy w roku drzewo spadnie na drogę i kogoś zabije, lub w najlepszym przypadku ruch zablokuje.
      Teraz Twoja kolej - jakie widzisz plusy w drzewach rosnących tuż przy drodze ?

    •  

      pokaż komentarz

      @merciless85: Droga nie będzie przebudowywany, i nie planują do 2022 r .
      Jest to obszar parku krajobrazowego, drzewa był pielęgnowane do okresu rządów PIS
      @dlugi-gr jak napisałem to zdjęcie było dawno z okresów kiedy zima była zimą teraz tyle sięgu może zobaczyć w górach, kiedy zaspy są wysokość znaków drogowych
      Drzewa ich zalety: kształtują charakter lokalnego krajobrazu, oczyszczając powietrze, oczyszczaj glebę i wodę.
      Zmniejszaja hałas, zacieniają jezdnię, obniżając temperaturę, co nie tylko pomaga utrzymać w dobrym stanie asfalt,
      Tworzą schronie dla ptaków miejsca lęgowe
      Zimą tworzą ścianę przeciwśnieżną, uniemożliwiając przemieszczanie się zasp.
      itp
      Teraz ty

      źródło: 100_2625.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel1024: Żaden z Twoich przykładów nie uzasadnia, czemu drzewa mają rosnąć przy drodze. Argument o zacieniowaniu drogi jest z dupy, bo jak nagle wyjedziesz z ciemnego miejsca na mocno oświetlone, to oczy potrzebują chwili, aby się przyzwyczaić do większego światła. Przez ten czas słabo widzisz co jest niezbyt bezpieczne. Drzewa powinny rosnąć i trzeba je dosadzać, ale nie ku..wa przy drogach.

      Koło działki mam "zakręt śmierci" , ludzie tam rozbijają się zawsze tak samo - pochyły zakręt przy lesie i wielkie, kilkuset letnie, drzewo przy poboczu. Nie zetną bo to cześć zabytkowej Alei z czasów króla Augusta, ale drzewo ma na koncie minimum 10 samochód i kilku ludzi zabitych. Sam widziałem wypadek, w którym pierwszy samochód przeleciał koło drzewa i zatrzymał się w polu. 5 osób przeżyło. W drugim samochodzie jechał pozostała cześć imprezy. 4 osoby. Jedna przeżyła. Ci wypadli z drogi metr wcześniej i trafili w to drzewo. :(

      Drzewa tak, ale nie przy drogach. A za każde wycięte drzewo przy drodze, należy posadzić dwa drzewa 30 metrów od drogi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Gorsze dla pszczół byłoby pryskanie rzepaku przed kwitnięciem.

      @Kazelot: Ach ta elyta interneta, bez urazy ale piszesz jak jeden z tych lemingów co idą jak ich nakierowano.Tytuł na 1 stronę faktu ale jest to prawda dla odmiany "Rzepak pryska się w fazie pełnego kwitnienia neonikoidami z byłych nazistowkich fabryk Bayer (ci od cyklonu B) !" I zgadnij co... Pszczoły mi w pasiece nie gino... Bo się stosuje zgodnie z etykieto godzina 0:00 i startujesz na pole a orczyki już dzwonią bo cisze nocne zakłucajo rolniki drańskie . Ktoś chce zabronić dość selektywnych neonikoidów ale zostawią pyretroidy. Te medialne sprawy z truciem pszczół to za każdym j#!@nym razem zastosowanie pyretroidów w czasie oblotu pszczół kek. Wysnujcie wnioski jak macie rozum.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel1024: to wszystko mozna uzyskac dzieki zywoplotom przy drogach, wysokie drzewa na poboczach albo w miestach stwarzaja zagrozenie wystarczy popatrzec sobie co dzieje sie po kazdej wiekszej wichurze.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy mi się wydaje czy pomimo tych złych rolników populacja pszczół w Polsce rośnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @lewaq3000: ale czemu mieszasz w to rolników?
      Rolnik kupuje i stosuje takie środki jakie są w sklepie i jakie są uznane za bezpieczne.
      Jeśli zeczywiscie się tutaj dzieje coś złego to raczej na lini urzędnik-producent chemii.

      Oczywiście sa przypadki gdy ktoś nie stosuje zalecanych dawek, okresów ochronnych, czy karencji ale to jest patologia a nie zachowania akceptowane przez system.

    •  

      pokaż komentarz

      @bibsz: mieszam rolników, bo to pszczelarze obwiniają ich za całe zło tego świata, a wykopki potem walą pod to konia.
      Poza tym pełna zgoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewaq3000: Wyczujcie jaki mindfuck jestem rolnikiem i pszczelarzem... O kurła stosuję neonikoidy... Bo są relatywnie bezpieczne dla pszczół w przeciwieństwie do tego co tak forsują żeby było stosowane. Jeszcze lepsza sp%$?$!@ina rzepak kwitnie wszystko dookoła też pryskasz w nocy najdroższym nazistowkim pestycydem Proteus bo wykazuje niską toksyczność po kilku godzinach i ognianiczoną szkodliwość wobez stawonogów pożytecznych skład? Neonikotyid i pyretroid (najsyfniejsza deltametryna). Kurtyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @lewaq3000: Rośnie bo i rośnie zbyt na miód. Przez ostatnie lata potroiła się ilość uli w Polsce, do tego stopnia, że zaczyna być ciasno i pszczelarze zaczynają między sobą nieuczciwie walczyć.