•  

    pokaż komentarz

    Rowerzyści, którzy się nie stosują do znaków i przepisów drogowych...
    Dla mnie to jest kuriozum. Jak można wymagać od kogoś, kto nie ma bladego pojęcia o przepisach ruchu drogowego (bo nie musi) ich przestrzegania? Na zasadzie że niewiedza kosztuje!? Powinny zostać przywrócone obowiązkowe karty rowerowe. Tylko na ich podstawie można zweryfikować czy ktoś, mniej lub bardziej świadomie, popełnił wykroczenie rowerem. Dla nieogarniających podam przykład mojej żony: w ruchu ulicznym nie powinna brać udziału (nie zna przepisów, brak prawka), chodnikiem nie może, bo (poza wyjątkami) nie wolno. A ścieżek rowerowych brak. Pozostają trawniki...

  •  

    pokaż komentarz

    Statystyki z 2017 roku, sprawcy wypadków: Kierowca samochodu osobowego (znający przepisy, znający znaki, zasady bezpieczeństwa, no cud miód Ci kierowcy): 21 733 - 76,6%. Rowerzyści (głupi, nie mają prawa jazdy, nie dbają o swoje bezpieczeństwo, no kretyni co oni robią na drogach??????????) - 1 546 - 5,5%. Podobnie jest z rozjeżdżaniem pieszych przez samochody - to kierowcy powodują większość potrąceń a policja zajmuje się akcjami typu "noś odblaski, patrz w lewo, patrz w prawo, gnębienie pieszych w akcjach "bezpieczny pieszy" itd. Niech się drogówka zajmie bandą kierowców w puszkach siejących śmierć na drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: Nawet średnio rozgarnięty rowerzysta potrafi sobie wyobrazić kto wygra w starciu z 1-2 tonowym samochodem osobowym... Zresztą jak trzeba by najpierw wyliczyć proporcje rowerzystów do kierowców samochodów bo równie dobrze możemy zestawić dane rowerzyści i dzieci na hulajnogach.

    •  
      v.........8

      +48

      pokaż komentarz

      Kierowca samochodu 21 733 - 76,6%

      Rowerzyści 1 546 - 5,5%

      @sprzedam_cebule_tanio: ilu poruszających się na drodze to rowerzyści 0,5%?

    •  

      pokaż komentarz

      @van_pur2328:

      ilu poruszających się na drodze to rowerzyści 0,5%?

      Według danych GUS, w samym tylko 2013 roku, Polacy kupili ponad milion rowerów – więcej niż samochodów
      osobowych.
      W 2013, a ilość rowerzystów na drogach od kilku lat rośnie... To jak? 0,5%? Skąd masz te informacje?

      Poza tym, nie trzeba nawet zgadywać ilu jest rowerzystów. Bo jak sprawdzisz statystyki wypadków/zdarzeń z udziałem rowerzysty i samochodu, to ok. 60% z nich powodują kierowcy...

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: @masz-racje: to ile w koncu w tym 2017 bylo na drogach samochodow i rowerów?

    •  

      pokaż komentarz

      @aterazprzejdzie: Jakie to ma znaczenie ile? Nawet jak w ruchu drogowym będzie brał udział jeden niechroniony uczestnik (pieszy, rowerzysta) to powinny mu się należeć największe prawa i powinien mieć zapewnione 100% bezpieczeństwa. Szlachta w puszkach musi w końcu zrozumieć że nie jest sama na drogach.

    •  

      pokaż komentarz

      @aterazprzejdzie: Czemu pytasz mnie? Ja mam coś udowadniać, ale jak ktoś wyciągnie z dupy jakąś wartość typu 0,5% to pewnie jest w ciemno wiarygodny...
      Zarejestrowanych samochodów osobowych i ciężarowych jest jakieś 25 mln. To jeśli przyjmiemy, że przez ostatnie 5 lat sprzedawało się w Polsce w okolicach tego miliona rowerów rocznie, to chyba wyjdzie trochę więcej niż pół procenta, co?

    •  

      pokaż komentarz

      Rowerzyści (głupi, nie mają prawa jazdy, nie dbają o swoje bezpieczeństwo, no kretyni co oni robią na drogach??????????) - 1 546 - 5,5%

      @sprzedam_cebule_tanio: A jednak większość wypadków śmiertelnych rowerzystów została spowodowana przez... samych rowerzystów.

      To jeśli przyjmiemy, że przez ostatnie 5 lat sprzedawało się w Polsce w okolicach tego miliona rowerów rocznie, to chyba wyjdzie trochę więcej niż pół procenta, co?

      @masz-racje: Teraz jeszcze musisz przemnożyć ilość tych rowerów razy przeciętny przebieg roczny na drogach, oraz ilość samochodów razy ich przeciętny przebieg roczny i już masz dokładny stosunek który pojazd, jak często można spotkać na drodze.

      Te sprzedawane rowery to w połowie są komunijne prezenty, które będą używane przez dziesięciolatków do jeżdżenia po placu zabaw przed domem.
      Reszta w większości również do okazjonalnych wyjazdów rekreacyjnych.

      Ja sam dość sporo jeżdżę rowerem (4000km rocznie), co i tak jest ledwie 1/8 tego co przejeżdżam rocznie samochodem.
      Większość ludzi których znam na rower wybiera się kilka razy do roku, w weekend, gdzieś po parku, po lesie (po drogach te rowery jeżdżą zazwyczaj na bagażniku dachowym samochodu).

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: @sprzedam_cebule_tanio:
      No panowie, dalej dalej, zalać go argumentami o wartości logicznej = 0
      Chyba że już koniec wymyślania?

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: To mnie właśnie zawsze bawi w tym kwiku kierowców. Krzyczą o obowiązkowych kartach rowerowych, prawach jazdy na rower, rejestracjach itd., a zapominają zupełnie, że samochody i kierowcy tychże spełniają wszystkie te warunki, a nadal jest wśród nich banda kretynów, powodują bez przerwy wypadki, jeżdżą jak chcą, nie znają przepisów... Do tego sporo rowerzystów, to uwaga uwaga, kierowcy samochodów. No ale oczywiście kierowców jest więcej, więc takie artykuliki o złych rowerzystach będą bardziej poczytne, temat na topie, jad się leje, gawiedź pluje, kasa się zgadza. I zrozumiałbym gdyby to pisał Fakt, ale Bankier.pl? Doprawdy, co za żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Och, jak ja się zgadzam w 100% z Twoimi argumentami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pozwolisz że zapiszę sobie ten komentarz?
      Sam już się kilka razy wypowiadałem na temat rowerzystów i zawsze kontrargumentem było że "a bo ci w samochodach to też źle jeżdżą!". Tylko że jak widzę rowerzystę w mieście to bez żartów, ale co drugi odwala jakiś numer tylko w czasie kiedy mam go w zasięgu wzroku. Gdyby tak było z samochodami to pewnie przestałbym wychodzić z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: To ja poproszę szlachtę na rowerach żeby zrozumiała że chodnik jest dla pieszych!

    •  

      pokaż komentarz

      @aterazprzejdzie:

      to ile w koncu w tym 2017 bylo na drogach samochodow i rowerów?

      Dlatego lepiej porównać tylko wypadki z rowerzystami. A te wychodzą bardzo na niekorzyść kierowców:

      W 2017 roku rowerzyści uczestniczyli w 4 212 wypadkach drogowych, w których zginęło 220 rowerzystów, a rany odniosły 3 824 osoby (3800 kierujących rowerami i 24 pasażerów). W porównaniu do roku ubiegłego, zmniejszyła się liczba wypadków z udziałem rowerzystów o 525 (-11,1%).

      Do większości wypadków, w których poszkodowani zostali rowerzyści przyczynili się też inni użytkownicy dróg, szczególnie kierujący samochodami osobowymi

      W 2017 roku rowerzyści przyczynili się do powstania 1 546 wypadków, w których zginęło 119 osób, a 1 481 osób doznało obrażeń ciała. Z 2016 rokiem jest to mniej wypadków o 232 (-13%), mniej osób zabitych o 20 (-14,4%) oraz mniej osób rannych o 222 (-13%).

      Czyli rowerzyści przyczynili się do 1546 wypadków z 4212, tj to 1/3. Za resztę odpowiadają inni użytkownicy dróg, głównie samochody osobowe i ciężarowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: myślałem że to statystyki kolizji na linii rowerzysta - osobówka i wyciągnięte z nich dane statystyczne o tym kto zazwyczaj zawinił, ale nie, ty serio wyciągnąłeś statystykę z dupy i porównałeś dwie odrębne kwestie xDDDDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @janekplaskacz: o bardzo dziękuję, jakis czas temu widzialam raport ale niestety dotyczyl tylko drog w zarzadzie gddkia wiec niecalosciowy. W sumie marzy mi sie mapa wypadków, ale tego chyba nikt nigdy nie zrobi, a szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @TymRazemNieBedeBordo: Jaka z dupy? Fakty są takie - to kierowcy stwarzają najwięcej zagrożeń na drodze i to kierowcy powinni być doedukowani i gnębieni mandatami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scharnvirk: To proszę o wytłumaczenie tego kierowcom, bo oni z kolei twierdzą, że jezdnia jest dla samochodów i wyganiają rowerzystów na chodnik...

    •  

      pokaż komentarz

      Według danych GUS, w samym tylko 2013 roku, Polacy kupili ponad milion rowerów – więcej niż samochodów osobowych. W 2013, a ilość rowerzystów na drogach od kilku lat rośnie...

      @masz-racje:
      też mi dane. 90% moich znajomych, którzy posiadają auto, również posiada rower. Ale ten rower użytkują 4x w miesiącu, a auto 25x w miesiącu. Realnie, codziennie na drogach jest kilkanaście razy więcej aut niż rowerzystów. Więc statystyki trzeba podawać przy procentowym udziale w ruchu.

    •  

      pokaż komentarz

      @JohanLiebert: > Nawet średnio rozgarnięty rowerzysta potrafi sobie wyobrazić kto wygra w starciu z 1-2 tonowym samochodem osobowym.

      rowerzyści nie są w stanie sobie wyobrazić kto wygra w starciu 40 tonowego tramwaju z rowerem, a Ty coś tutaj o tonowym samochodzie mówisz.
      Większość, powtarzam WIĘKSZOŚĆ jeździ tak jakby po wejściu na rower włączała sie nieśmiertelność. Ale to zależy od nastawienia - jeżeli ktoś jest złym pieszym będzie też złym rowerzystą i złym kierowcą. Ja jestem kierowcą, pieszym, rowerzystą, jeżdżę wszelkiej maści pojazdami i nauczyłem sie że pierwszeństwo i bezpieczeństwo nie zawsze idzie ze sobą w parze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: a co mnie to obchodzi? Dlaczego ja mam jako pieszy być mediatorem w sporze na linii rowerzysta-kierowca? Poza tym, gówno prawda kolokwialnie mówiąc, w Wawie rowerzyści zapieprzają po chodnikach na Rydygiera, Nowym Świecie czy Świętokrzyskiej, gdzie kolejno:
      - jest mały ruch
      - ulica jest wyłączona z ruchu samochodów
      - są wydzielone pasy rowerowe

      Co jeszcze musi być zrobione żeby rowerzysta jechał nie-po-chodniku?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli rowerzyści przyczynili się do 1546 wypadków z 4212, tj to 1/3.

      @janekplaskacz: Warto zajrzeć do raportu który cytujesz trochę dokładniej niż standardowy zestaw cytatów propagandy rowerowej.

      Już jeśli chodzi o wypadki śmiertelne, to okazuje się że inni użytkownicy pojazdów spowodowali 75 spośród 220 rowerzystów którzy zginęli, czyli 1/3.

      Co ciekawe - wypadki z rowerzystami spowodowane np. przez kierowców samochodów osobowych, są stosunkowo mało śmiertelne, bo w 1967 wypadkach zginęło 46 osób (zapewne rowerzystów), czyli śmiertelność w tych wypadkach wynosi 2.3%.
      Dla porównania śmiertelność w wypadkach spowodowanych przez kierujących samochodami osobowymi w stosunku do pieszych to 6.1%.
      Czyli się okazuje że to nie samochody osobowe są zagrożeniem dla rowerzystów.

      Kto więc jest sprawcą śmierci wśród rowerzystów?
      Kto powoduje wypadki w których rowerzyści giną z wysoką (ponad 7%) śmiertelnością?
      Kto spowodował 1546 wypadków w których zginęło 199 osób (rowerzystów i ich pasażerów) (czyli 54% wszystkich ofiar wypadków)?
      Tymi sprawcami są rowerzyści.

      I te statystyki niestety pokazują jedno, co nijak nie chce się pomieścić w "oficjalnej linii" rowerowej propagandy.
      A mianowicie to, że kierowcy obchodzą się z rowerzystami jak z jajkiem. Nawet jeśli zdarzają się wypadki, to rzadko śmiertelne, bo widocznie prędkości niskie i poziom ostrożności wysoki.
      I póki rowerzysta przestrzega przepisów, dając kierowcy szansę na zrobienie wszystkiego tak jak kierowca sobie zaplanował - to jak widać wielkiego problemu nie ma.
      Problem zaczyna się jak to rowerzysta uskutecznia swoje pomysły, głównie chodzi o wymuszenie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowy manewr skrętu - wtedy rowerzyści powodują poważne wypadki cechujące się wysoką śmiertelnością.

    •  

      pokaż komentarz

      Co jeszcze musi być zrobione żeby rowerzysta jechał nie-po-chodniku?
      @Scharnvirk: Kierowcy muszą się nauczyć jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scharnvirk: Ja ci tylko powiedziałem, że rowerzysta co by nie zrobił, to i tak ktoś się przyp%%!?$@i i zwyzywa. Osobiście jeżdżę po jezdniach i DDR i nie czuję potrzeby jazdy po chodniku. Czasami mi się zdarza oczywiście, jakiś krótki odcinek typu 50m, bo ktoś tak genialnie zbudował DDR, że nagle kończy się ślepo na chodniku i zaczyna znów kawałek dalej, to nie będę się przebijał na drugą stronę ruchliwej ulicy (bo nawet nie ma jak) i kombinował za chwilę jak wrócić.
      Po chodnikach to jeżdżą niedzielni rowerzyści, którzy boją się wjeżdżać na ulicę. I tutaj też chciałbym zauważyć, że w wielu sytuacjach nie ma co się dziwić. Przepis mówi, że chodnikiem można jechać jeśli na jezdni jest ograniczenie powyżej 50 km/h. A czy kogoś obchodzi, że na tych 50 kierowcy i tak jeżdżą 70? Czyli nawet ustawodawca nie uznaje takiej jazdy za bezpieczną dla rowerzysty, ale ten ostatni ma się poświęcić dla statystyk, bo później policja ukarze kierowcę, który go zabił?
      No niestety, absurdów na naszych drogach nie brakuje. Dla mnie idiotyzmem jest, że przy tak słabej infrastrukturze, ustawodawca chce na siłę wymuszać gdzie kto może jechać, zamiast pozostawić pewną dowolność, przy obowiązku zachowania ostrożności.
      A tak to później oglądamy telewizyjne akcje "uświadamiające" w wykonaniu policji, gdzie np. łapią jakąś kobitkę na rowerze, bo jedzie pustym chodnikiem, wzdłuż jezdni gdzie widać, że auta jeżdżą gruuubo powyżej 50 km/h i pouczają ją jakie to straszne wykroczenie popełnia... No jasne, nikomu tam nie zagraża i nie przeszkadza, ale lepiej żeby ją zabili na jezdni, bo przepis jest przepis...

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe: Kierowcy obchodzą się z rowerzystami jak z jajkiem? Twierdzisz, że sporo jeździsz... Kierowcy mijają Cię z zachowaniem metra odstępu? To chyba jesteś jakiś wyjątkowy, bo mnie tak dobrze nie traktują...

      Jeśli chodzi o statystyki, to widać że śmiertelność jest dużo wyższa poza terenem zabudowanym. Myślę, że nietrudno domyślić się przyczyn... Duże prędkości i brak odstępów przy wyprzedzaniu. Oraz druga kwestia, że mnóstwo staruszków i meneli na zdezelowanych rowerkach jeździ między wioskami, po nocach, bez oświetlenia itd. Jestem przekonany, że nieźle podbijają statystykę. A czy to jest standardowy rowerzysta o którym myśli większość osób narzekających na nich w mieście?

      Kolejna sprawa, to jak się podchodzi do takich statystyk. Wiadomo nie od dziś, że najlepiej przypisać winę temu, co nie żyje. Bronić się nie będzie, a po co "niszczyć życie kierowcy"... Niedawno czytałem gdzieś nawet wpis chłopaka, który ucierpiał w wypadku z TIR-em. Jechał normalnie drogą, tir go mijał bez zachowania odstępu, podmuch wciągnął go pod naczepę, na szczęście nie zginął, zmiażdżyło mu nogę. Co stwierdziła nasza genialna policja? Że generalnie jego wina, bo nie opanował pojazdu... Ile śmierci jest w taki sposób klasyfikowanych? Tego nie sprawdzimy...

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: rowerzyści rocznie zabili 120 osób, czaisz to? pewnie nie, bo wyglądasz na ograniczonego, w tym samym czasie na WSZYSTKICH autostradach w Polsce o ruchu kosmicznie dużym zginęło 70 osób. W tym są potrącenia pieszych na autostradach.

      Więcej osób zabiją rowerzyści niż ci w "puszkach" na autostradach, czy ekspresówkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:

      A mianowicie to, że kierowcy obchodzą się z rowerzystami jak z jajkiem.

      Tia, obchodzą się jak z jajkiem i dlatego większość wypadków to nieustąpienie pierwszeństwa czy nieprawidłowe wyprzedzanie.

      Statystyka pokazuje co innego: są dwa typy rowerzystów:
      - Uważający na auta i ci pomimo głupiego zachowania kierowcy częściej kończą z połamaniami. Patrząc na statystykę widać, że oni stanowią mimo wszystko większość.
      - Idioci, którzy nie kompletnie nie myślą. Tych jest mniej i ci stanowią zagrożenie przede wszystkim dla siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio:
      Jakie to ma znaczenie ile? Nawet jak w ruchu drogowym będzie brał udział jeden niechroniony uczestnik (pieszy, rowerzysta) to powinny mu się należeć największe prawa i powinien mieć zapewnione 100% bezpieczeństwa. Szlachta w puszkach musi w końcu zrozumieć że nie jest sama na drogach.

      Jak to jakie? Poprawcie mnie jeżeli się mylę:
      Powiedzmy że po mieście jeździ 10 000 samochodów i 1000 rowerzystów. W zestawieniu że 70% wypadków powodują kierowcy a 30% rowerzyści. W mieście doszło do 100 wypadków. 70 kierowców winnych i 30 rowerzystów winnych. Znaczy to że 0,7% kierowców w tym mieście nie potrafi jeździć. Natomiast gorzej jeżdżących rowerzystów jest więcej bo aż 3%. Oznacza to że gdybyśmy zrównali ilość rowerzystów i kierowców po 10k musieli byśmy zwiększyć pule wypadków do 370 z czego 70 to kierowcy a aż 300 bo proporcjonalnie ilość wypadków spowodowanych prze rowerzystów wzrośnie dziesięciokrotnie :P to rowerzyści. Czyli realne dane na podstawie tego modelu z dupy bo nadal nie wiadomo ile było rowerzystów a ilu kierowców. Rowerzyści spowodowali by - 80% wypadków a kierowcy - 20%. Dodatkowo należało by jeszcze wziąć pod uwagę że lekkie kolizje rower<>rower oraz rower<>pieszy kończyły by się zwykłym "przepraszam" z racji tego że pieszy i rower zadają mniejsze obrażenia :D Samochód nawet jak puknie drugi samochód, rowerzystę, pieszego to niemal zawsze kończy się to trafieniem krytycznym :D

    •  

      pokaż komentarz

      większość wypadków to nieustąpienie pierwszeństwa

      @janekplaskacz: ja bym w takich przypadkach dodał czasem trzeciego winnego - czyli projektantów infrastruktury. Jak napisano w artykule żeby komuś ustąpić pierwszeństwa, trzeba mieć szansę go zobaczyć. A ciężko jest to zrobić, jak jakiś debil umieścił drogę rowerową za żywopłotem, albo ekranem akustycznym. Co z tego, że nawet samochód się zatrzyma, skoro żeby zobaczyć ścieżkę na dalej niż kilka metrów, trzeba wjechać na przejazd? A już kilka takich miejsc widzialem :/

    •  

      pokaż komentarz

      @sprzedam_cebule_tanio: no to teraz zestaw ilość samochodów na drodze z ilością rowerów. nie cierpię, jak ktoś rzuca statystyczny argument i co wcale nie rozumie... zgodnie z Twoim rozumowaniem, kierowcy Maybachów spowodowali w Polsce pewnie jeden czy dwa wypadki (albo żadnego, bo Maybachów mało), więc są najbardziej ogarnięci?

    •  

      pokaż komentarz

      @moocker:
      To na pewno. Infrastruktura w Polsce jest tragiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @czynastolatek: Żadna wymówka. Piesi mają cierpieć a rowerzyści mogą łamać prawo, bo ktoś inny łamie prawo?

    •  

      pokaż komentarz

      @masz-racje: W tych trzech miejscach które wymieniłem większość rowerzystów to młode, sprawne i zapewne inteligentne osoby. Jako rowerzyści mają po prostu całkowicie i totalnie wyj!!$ne na jakiekolwiek prawo. O przestrzeganiu czerwonego światła na skrzyżowaniu Świętokrzyskiej i Nowego Światu to w ogóle zapomnij, bo przecież jak jest czerwone to wystarczy na pełnej k$!$ie wjechać na pasy i przelecieć chodnikiem do następnych.

      Nie ma grupy bardziej zlewającej przepisy niż rowerzyści.

    •  

      pokaż komentarz

      Tia, obchodzą się jak z jajkiem i dlatego większość wypadków to nieustąpienie pierwszeństwa czy nieprawidłowe wyprzedzanie.

      @janekplaskacz:
      Tylko z powodu wypadków gdy kierujący samochodem nie ustąpił pierwszeństwa rowerzyście zginęło 9 rowerzystów.
      Z powodu wypadków gdy kierujący rowerem nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu innym pojazdem zginęło 51 rowerzystów.

      To jest właśnie znamienne dla tych wypadków, ogromna dysproporcja śmiertelności (czyli tego jak te wypadki są poważne).

      Kierowcy którzy nie ustąpili pierwszeństwa spowodowali dużo wypadków (1329), jednak śmiertelność jest niewielka (0.6%), co oznacza że do tego nieustąpienia prawdopodobnie doszło przy niewielkiej prędkości, w warunkach w których kierowca jeszcze reagował np. skutecznie hamując.

      Odwrotnie ma się w przypadku wypadków spowodowanych przez rowerzystów - nieustąpienie pierwszeństwa to 518 wypadków, ale aż 51 zabitych (10%).

      Wypadki powodowane przez rowerzystów są dla samych rowerzystów, kilkanaście razy bardziej niebezpieczne niż wypadki powodowane przez kierowców - i to jest bardzo istotny przekaz płynący z tych danych.

      Idioci, którzy nie kompletnie nie myślą. Tych jest mniej i ci stanowią zagrożenie przede wszystkim dla siebie.

      @janekplaskacz: Ze statystyk wynika że sprawcami wypadków w których zginęli rowerzyści, głównie są rowerzyści lvl 60+, druga grupa to rowerzyści lvl 40-60.
      Trudno odgadnąć czy głównym problemem jest tu większa podatność na śmierć ludzi starszych, czy może nieznajomość przepisów oraz niedostosowanie się do realiów drogowych tych ludzi, czy tak jak piszesz - brawura itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Piesi mają cierpieć a rowerzyści mogą łamać prawo
      @Scharnvirk: Lepiej żeby piesi cierpieli (nie wiem w jaki sposób, ale na jak mówisz, że cierpią, to pewnie tak jest...) niż rowerzyści umierali.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma grupy bardziej zlewającej przepisy niż rowerzyści.
      @Scharnvirk: Jeśli uznamy, że limit prędkości to nie przepisy, obowiązek jazdy możliwie blisko prawej krawędzi nie istnieje, bezpieczna odległość od poprzedniego pojazdu to 10 cm, warunkowa strzałka w prawo to to samo co zielone, to faktycznie - rowerzyści wbiją się na pierwsze miejsca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Scharnvirk:

      Nie ma grupy bardziej zlewającej przepisy niż rowerzyści.
      Wiesz, akurat w kontekście narzekania na rowerzystów na chodnikach i łamanie przepisów, to chciałbym zauważyć, że piesi łażą po drogach dla rowerów traktując je jak chodnik i w większości nawet nie reagując na nadjeżdżające rowery, a jeszcze potrafią agresywnie zareagować na dzwonek, czy zwracanie uwagi... Jak już narzekamy, to chociaż nie piszmy bzdur, że jakaś jedna grupa jest wyjątkowa pod tym względem, bo ludzie są zwyczajnie różni. I ci sami co jeżdżą rowerami nie patrząc na przepisy, zapewne podobnie łażą jako piesi, a i siadajac za kółko nie przejmują się nimi zbyt mocno.

    •  

      pokaż komentarz

      @hellfirehe:

      Ze statystyk wynika że sprawcami wypadków w których zginęli rowerzyści, głównie są rowerzyści lvl 60+, druga grupa to rowerzyści lvl 40-60.
      Trudno odgadnąć czy głównym problemem jest tu większa podatność na śmierć ludzi starszych, czy może nieznajomość przepisów oraz niedostosowanie się do realiów drogowych tych ludzi, czy tak jak piszesz - brawura itp.
      Czyli to co Ci napisałem w poprzednim komentarzu. Ty widziałeś jakimi rowerami tacy ludzie jeżdżą? Zdezelowane 30 letnie złomy, ledwo trzymające się w kupie, bez żadnego oświetlenia itd. Nie widzisz ile takich osób jeździ drogami poza miastem? Sam nie raz na bocznych drogach, w okolicach wiosek spotykam takich ludzi albo jadących po nocy, też bez oświetlenia... Dziwisz się, że powodują wypadki i giną?

      Przy okazji, sam zacytowałeś, że rowerzyści stanowią śmiertelne zagrożenie głównie dla siebie samych. Kierowcy odwrotnie.

      Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu to aż 1329 wypadków, w których zginęło 9 rowerzystów, a 1320 zostało rannych. Przez niedostosowanie prędkości doszło do 87 wypadków, w których zginęło 17 rowerzystów, a 72 zostało rannych. Nieprawidłowe wyprzedzanie doprowadziło do 322 wypadków, w których zginęło aż 25 rowerzystów, a 301 zostało rannych.

      Przez nieprawidłowy manewr skrętu w 62 wypadkach zginął 1 rowerzysta, a 61 zostało rannych. Nieprawidłowe cofanie było przyczyną 45 wypadków, w których zginął 1 rowerzysta, a 44 zostało rannych. Przez nieprawidłowe wymijanie i omijanie w 64 wypadkach zginęli 4 rowerzyści, a 60 zostało rannych. Nieprawidłowe przejeżdżanie drogi dla rowerów doprowadziło do 193 wypadków - zginęło w nich 5 rowerzystów, a 188 zostało rannych. Przez niezachowanie bezpiecznej odległości w 84 wypadkach zginęło 8 rowerzystów, a 76 zostało rannych.

      Nieustąpienie pierwszeństwa, wymijanie i omijanie, wyprzedzanie, niezachowanie bezpiecznej odległości, nieprawidłowe przejeżdżanie drogi dla rowerów, itd. Mało ofiar? O rannych to już nawet nie wspominając...

    •  

      pokaż komentarz

      to kierowcy powodują większość potrąceń

      @sprzedam_cebule_tanio: a może nie patrz na ilość rowerzystów tylko na ilość wyjeżdżonych godzin?

      Ja na przykład przejeżdżam autem rocznie około 800-1000 godzin, a rowerem średnio ....hmmm.... 2 godziny rocznie?
      To że w kraju jest ileśtam rowerów nie oznacza tylu aktywnych użytkowników. Większość 2 razy w roku wyjedzie rowerem na wycieczkę, a samochodem dojeżdża codziennie do pracy.

      Niestety jeżdżąc po drogach często widzę jak rowerzyści nie dość że nie znają przepisów, to jeszcze potrafią wykonać tak niebezpieczny manewr jakby wierzyli że są nieśmiertelni.

    •  

      pokaż komentarz

      @piatek:

      To że w kraju jest ileśtam rowerów nie oznacza tylu aktywnych użytkowników. Większość 2 razy w roku wyjedzie rowerem na wycieczkę, a samochodem dojeżdża codziennie do pracy.
      Czyli sam stwierdzasz, że większość rowerzystów jest też kierowcami? To skąd to powszechne krzyczenie, że rowerzyści to debile nie znający przepisów i powinni mieć egzaminy? To w końcu znają, czy nie znają? Czy może wsiadając za kierownicę nagle stają się innymi ludźmi?

      Ja na przykład przejeżdżam autem rocznie około 800-1000 godzin, a rowerem średnio ....hmmm.... 2 godziny rocznie?
      To też nie jesteś do końca reprezentatywnym przykładem, to 2h rocznie, to w sumie nic, więc większość osób, które w ogóle rowerem nie jeżdżą, to tego roweru nie kupuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @EmTeKa: ja sprzedałem samochód bo nie mam siły z kretynami jeździć: co drugi puszkarz nie wie kto na skrzyżowaniu ma pierwszeństwo, kiedy nie widzi świateł, a pedał gazu wciskają tak jakby się bali rozpędzać a paliwo kosztowało 20pln/l. Rower dał mi większą elastyczność ale potwierdził to co znam z motocykla: jest sporo kierowców którzy mają jednoślady w głębokim poważaniu, dlatego puszkarzy trzeba puszczać bo ślepych i "niecierpliwych" jest na pęczki.

      pokaż spoiler Rowerzyści nie stosują się do ograniczeń prędkości! Bo k#@!a nie mają takiego obowiązku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baccon: No i gratuluję decyzji, wszyscy na tym zyskają. Oczywiście o ile będziesz poruszał się jednośladem zgodnie z przepisami. Ciekawe jest, że najczęstszym kontrargumentem rowerzystów na ich nieprzepisową jazdę jest nieprzepisowa jazda kierowców samochodów. Jak dzieci w przedszkolu: "Pomazałem ścianę, ale Krzyś pomazał więcej!".

    •  

      pokaż komentarz

      @EmTeKa: oczywiście, że nie przestrzegam wszystkich przepisów. Przypomnę, że mój pojazd waży 14kg i nie stwarza takiego zagrożenia jak 1,4t samochód. Więc: pomazałem ścianę, ale Krzyś pomazał ściany na całym osiedlu i zabił przy tym rodzinę na przystanku.

  •  

    pokaż komentarz

    Portal bankowo - finansowy zabiera się za ruch drogowy. Sezon ogórkowy, rednacz jest zagorzałym antypedalarzem czy artykuł pod publiczkę by nabić poczytność?

  •  

    pokaż komentarz

    Zakop za "przekraczanie prędkości", zwykły bait.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: a wlasnie sie zastanawiam dlaczego...
      no bo z jednej strony w sklad obowiazkowego wyposazenia roweru predkosciomierz nie wchodzi (ten co mam nie ma zadnej wartosci merytorycznej bo nie jest homologowany)
      i teraz jest np ograniczenie do 30km/h ale ze jest z gorki na rowerze jechac 45 zaden problem i pytanie bo jako uczestnik ruchu drogowego jestem zobowiazany przestrzegac przepisow tylko jak skoro nie musze miec predkosciomierza?? na oko??
      ciekawe czy juz takie przypadki byly - rowerzysta odmowil przyjecia mandatu i co na ta sad...

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Nie ma szans tego zmierzyć, prędkościomierz bez homologacji to sobie możesz. Poza tym na ograniczeniu 30 bez progów i tak wszyscy jadą autami 60, więc rower tylko tamuje ruch w takim przypadku. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma szans tego zmierzyć, prędkościomierz bez homologacji to sobie możesz.

      @lavinka: hmm a nie napisalem czasem "(ten co mam nie ma zadnej wartosci merytorycznej bo nie jest homologowany)" - to chyba to samo znaczy?
      ale raczej oczekiwalem odpowiedzi na pytanie - dlaczego niby bait?
      miales(as) kiedys takie zdarzenie ze policja cie zatrzymala za przekroczenie predkosci na rowerze? i co nieprzyjecie mandatu bo nie musze miec predkosciomierza? (ale przypominam ze przepisow przestrzegac musisz), wizyta w sadzie i co dalej?
      ale skoro twierdzisz ze to bait to pewno nie raz taka sytuacje miales(as) i wiesz lepiej jak sie to skonczylo
      podobna sytuacja - przed tunelami czesto jest znak ktory nakazuje uzywanie swiatel w tunelu - rower (jadacy w dzien) nie musi posiadac swiatla i teraz pytanie - czy bedzie mandat za przejazd takim tunelem?
      latwo cos napisac ale udowodnic ze tak jest juz ciut trudniej

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Nie znam policjanta, który by się wygłupił próbując złapać na suszarkę rowerzystę, jeśli suszarki mają problem już z motorami. Może istnieje taki kretyn, ale są łatwiejsze sposoby na mandatowanie rowerzystów, wystarczy spisać po kolei tych z chodnika. :) Natomiast w tunelu jak najbardziej należy mieć włączone oświetlenie i potencjalnie można za jego brak wystawić mandat, podstawa prawna istnieje, co nie znaczy, że takich łapią. Nie ma prikazu z góry.

    •  

      pokaż komentarz

      wystarczy spisać po kolei tych z chodnika. :)

      @lavinka: i tu pelna zgoda :)
      ale poszukalem troche
      http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/1,35612,13728379,Rowerzysta_winny_przekroczenia_predkosci__Ale_mandatu.html
      coprawda fotoradar a nie policja ale uzasadnienie sedzi debilne:
      "Nie będę musiał płacić mandatu ani ponosić kosztów sądowych. Pani sędzia uzasadniła to tym, że jestem uczniem i nie mam stałych środków dochodu."
      czyli osoba pracujaca zaplacilaby mandat? znajac polskie realia calkiem mozliwe tylko czy zgodne z prawem?

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: @gorzki99: Posiadać alkomatu (a tym bardziej takiego z homologacja) tez nikt nie musi a spróbujcie przekroczyć limity to zobaczycie czy wytlumaczenie ze alkomat nie jest obowiazkowy zadziala. To samo tyczy sie predkosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: @lavinka:
      Suszarka żadna nie ma homologacji na rower - nie są do tego zbudowane.
      Przekroczenia zdarzają się w strefie zamieszkania. Ograniczenie jest 20km/h, mało kto przestrzega ale jest to bardzo łatwa prędkość do osiągnięcia rowerem.
      Podsumowując: Policjanci często gadają bez sensu

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: czytales linka co zapodalem? jesli tak to jak Twoja odpowiedz sie ma do tego?
      rowerzysta dostal mandat z fotoradaru za przekroczenie predkosci - to co ja caly czas poruszam to odpowiedz na pytanie jak to jest mozliwe skoro rower nie jest zobligowany do posiadania licznika (nie mowiac juz o homologowanym liczniku) - skad rowerzysta ma wiedziec z jaka predkoscia jedzie?
      owszem mozna "na oko" okreslic predkosc i powiedziec ze raczej jechalo sie 15km/h niz 50 (lub odwrotnie)
      i myslalem ze sad wyda jakas opinie tymczasem stwierdzil ze rowerzysta jest winny ale nie poniesie kary bo nie ma z czego zaplacic - nosz zenada po calosci (i nadal brak odpowiedzi na moje pytanie)
      "Podsumowując: Policjanci często gadają bez sensu" - sady tez
      tylko dalej nie mamy jasnosci jakich argumentow moznaby uzyc zarowno chcac utrzymac mandat jak i wybronic sie od niego

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Odpowiem tak, światła też nie są obowiązkowym wyposażeniem roweru i może kupić taki rower w każdym markecie. Nie zmienia to faktu że w nocy jak jedziesz rowerem to masz mieć światła. Więc jak zapieprzasz rowerem to w twoim interesie jest mieć licznik.

    •  

      pokaż komentarz

      az mi sie nie chce tego komentowac ale:
      jest artykul 162kk o udzielaniu 1wszej pomocy - orzeczenia sa takie ze nie musisz pomagac czynnie - wystarczy jak zadzwonisz - wiec w twoim interesie jest posiadac telefon bo idac gdzies w terenie niezurbanizowanym (poprostu jakies wioski oddalone od siebie) i widzac na drodze "potencjalna ofiare" czy to wypadku czyto zawalu masz poinformowac sluzby - nie masz telefonu = nie poinformowales-podpadasz pod kk
      i tak na koniec i bardziej na powaznie - kupujac rower w markecie bez LICZNIKA i bez swiatel MOZESZ NIM JEDZIC w dzien - chcac jezdzic w nocy musisz dokupic swiala
      a co z licznikiem (a raczej z jego brakiem)??
      dalej mozesz jezdzic i w dzien i w nocy bo USTAWA NIE WYMAGA na Tobie jego posiadania a WYMAGA posiadania swiatel w nocy - serio nie wiem czego tu nie rozumiesz

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99:

      i tak na koniec i bardziej na powaznie - kupujac rower w markecie bez LICZNIKA i bez swiatel MOZESZ NIM JEDZIC w dzien - chcac jezdzic w nocy musisz dokupic swiala

      Nie nie musisz dokupić świateł, możesz sobie założyć latarkę na głowę albo mieć kask z sygnalizacją świetlną, albo wieźć latarnię na patyku. I tak samo jak w przypadku świateł ustawa WYMAGA od ciebie przestrzegania prędkości. Czy użyjesz do tego licznika czy GPS czy będziesz liczył obroty koła w myślach to twoja sprawa. Więc to ja nie wiem czego tutaj nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie nie musisz dokupić świateł, możesz sobie założyć latarkę na głowę

      @pokazbobra: wiesz co? albo sie doucz albo zamilknij albo usun konto -ale jest nadzieja - jak sie chcesz wypowiadac to przeczytaj najpierw przepisy:
      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
      z dnia 31 grudnia 2002 r.
      w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
      Dz. U. z 2003 r. nr 32, poz. 262 + późniejsze zmiany
      (ostatnia zmiana: Dz. U. nr 997 z 7 września 2012)
      § 56.
      1.Światła pojazdów o których mowa w § 53-55 powinny odpowiadać następującym warunkom:
      (...)
      2) powinny być umieszczone nie wyżej niż 900 mm i nie niżej niż 350 mm od powierzchni jezdni, a w przypadku roweru i wózka rowerowego nie wyżej niż 1500 mm i nie niżej niż 250 mm od powierzchni jezdni;”
      powtorze bo widze ze nie dociera:
      "a w przypadku roweru i wózka rowerowego nie wyżej niż 1500 mm"
      kojarzysz?? myslisz?? wyciagasz wnioski? (podpowiedz "możesz sobie założyć latarkę na głowę" "albo wieźć latarnię na patyku") (no chyba ze jestes karlem i jezdzisz na dziecinnym rowerze)
      wiec proponuje zanim cos napiszesz pomyslec
      dobra tak na koniec juz lopatologicznie:
      ustawa wymaga uzywania swiatel w nocy - i okresla warunki jak maja byc umiejscowione (nie okresla mocy jasnosci zasiegu itp)
      ustawa wymaga przestrzegania ograniczen predkosci ale NIE NIE NIE (ile razy jeszcze mam napisac?) okresla jak skad mam wiedziec czy sie do nich stosuje? (nie narzca posiadania predkosciomierzy-czy jakiegokolwiek innego urzadzenia mierzaego predkosc-pomijajac to ze musialoby to urzadzenie byc homologowane)
      co do swiatel zadnej homologacji nie potrzebujesz masz je miec tylko na odpowiedniej wysokosci-co do predkosci nie musisz miec zadnego urzadzenia pomiarowego - dotarlo o co mi chodzi???
      z jednej strony przepisy obiguja rowerzyste do jechania (PRZYKLAD) 20km/h ale z drugiej nie obliguja do posiadania przyrzadow pokazujacych z jaka predkoscia jedzie - wiec jaka jest podsawa do ukarania???
      i znow lopatologicznie: z jednej strony rowerzysta moze kupic rower w markecie bez oswietlenia ale z drugiej strony przepisy obiguja go do tego zeby mial oswietlenie w nocy i to nie "albo wieźć latarnię na patyku" - to jasno pokazuja
      przeczytaj tego posta kilka razy - zastanow sie - popytaj znajomych - nie musisz odpowiadac

    •  

      pokaż komentarz

      jako uczestnik ruchu drogowego jestem zobowiazany przestrzegac przepisow tylko jak skoro nie musze miec predkosciomierza?? na oko??

      @gorzki99: Dokładnie tak samo jak masz obowiązek przestrzegać dopuszczalnej ilości alkoholu we krwi, dopuszczalnej odległości od przejścia dla pieszych przy parkowaniu, oraz minimalnej odległości wyprzedzania rowerzysty.

      Jak to tego dokonasz to już Twoja sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Może policja podałaby statystyki, ilu rowerzystów dostało mandat za przekroczenie prędkości. xD

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: Co ty za brednie piszesz. Rowerzysta ma się stosować do ograniczenia prędkości a jeżeli nie ma licznika to jeździ na własne ryzyko. Zdecydujcie się k$%#a, albo chcecie być pełnoprawnymi uczestnikami ruchu albo upośledzonymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: To Twoja sprawa jak zmierzysz, masz się trzymać. Na wyposażeniu samochodu nie ma dalmierza ani miarki, a jak zaparkuje mniej niż 10m od skrzyżowania, to może spodziewać się mandatu. Niedługo też (na szczęście) mają wejść minimalne odległości za poprzedzającym samochodem na autostradzie, ktorych też kierowca nie ma jak zmierzyć, a będzie musiał się trzymać.
      Inna rzecz, że policja rowerzystów za prędkość nawet nie będzie łapać, choćby dlatego, że rowerem cieżko ZNACZNIE przekroczyć, a takie 10-15 km/h za dużo to policja ma gdzieś. :) No i rower nie ma tablicy rejestracyjnej, więc nie ma go jak złapać jak ucieknie - dla policji gra niewarta świeczki.

    •  

      pokaż komentarz

      wiec proponuje zanim cos napiszesz pomyslec

      @gorzki99: Święta rada, zacznij z niej korzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @namad: W sumie skoro o tym piszą, to może powinni. :S

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: A skąd rowerzysta nieposiadający licznika (który nie jest obowiązkowy i większość ich nie posiada) ma wiedzieć, z jaką prędkością się porusza? Duch święty mu powie?

    •  

      pokaż komentarz

      @lavinka: To sobie musi kupić. k$?!a, to nie jest wiedza tajemna ani towar z kosmosu. Ja p?#$@?!e, gadka jak z dzieckiem.
      Nie musisz znać prawa ale musisz się do niego stosować i w twoim interesie jest go poznać we własnym zakresie. Jak powiesz sędziemu że ukradłaś sąsiadowi rower bo nie wiedziałaś że nie można bo przecież znajomość prawa nie jest obowiązkowa, to wyśmieje cie i spojrzy z politowaniem.
      Jak masz gorączkę powyżej 40 stopni to musisz ją zbijać. Skąd masz wiedzieć że masz 40 stopni? Trzeba kupić termometr.
      Przedsiębiorca ma stosować prawo podatkowe. Skąd ma wiedzieć co w nim jest? Trzeba kupić książkę.
      Wyjeżdżający za granicę musi stosować się do prawa w tym kraju? Skąd ma je znać?Duch święty mu powie? Nie, ma sobie poczytać poradniki czy informatory.
      Używanie mózgu też nie jest obowiązkowe, ale jednak warto czasem z niego skorzystać, nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: krótko, żebyś zrozumiał: rowerzysta ma przestrzegać ograniczeń prędkości ale nie ma legalnego sposobu, żeby zmierzyć prędkość rowerzysty. Tym samym rowerzysta nie musi się stosować do ograniczeń prędkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Baccon: Długo, żebyś zrozumiał. Oczywiście że jest legalny sposób. Wystarczy monitoring. Można określić jego prędkość na podstawie przebytego odcinka w czasie.
      Wystarczy że prokurator uzna że obrażenia potrąconego pieszego były związane z dużo za dużą prędkością.
      Pewnie nie wiesz ale w strefie zamieszkania przeciętny rowerzysta jest w stanie przekroczyć prędkość dwukrotnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anal_i_zator: metoda którą podałeś nie jest stosowana powszechnie a urządzenie nagrywające również musi mieć legalizację więc nagranie z kamery nie jest żadnym dowodem. Dodatkowo, przeciętny rowerzysta nie jest w stanie dwukrotnie przekroczyć prędkości w strefie zamieszkania. Na swoim 27,5" AM maksymalnie wyciągam 50kmh a jadąc 30kmh wyprzedzam w zasadzie wszystkich rowerzystów, dziennie robię około 20km niezależnie od pogody. Także, przeciętny rowerzysta nie rozpędza się (w normalnych warunkach) do 40+kmh i tym samym nikt w tym kraju nie nakłada na niego obowiązku monitowania swojej prędkości. Sam prokurator rozpatruje (chyba) tylko przypadki śmiertelne a takich gdzie rowerzysta kogoś zabił jest niewiele. Zauważam jednak, że z jakiegoś powodu denerwują Cię rowerzyści mknący 20kmh. W przypadku konwencjonalnych rowerów draka o prędkość jest zwyczajnie bez sensu bo to nieuwaga, brak rozwagi i brak ochraniaczy jest większym problemem od tych kilku zapaleńców którzy w większości zdają sobie sprawę z konsekwencji jakie niesie latanie 50kmh w terenie czy 100kmh po asfalcie.

  •  

    pokaż komentarz

    I tu pojawia sprawa rowerzystów aspirujących do uczestnictwa w profesjonalnych wyścigach kolarskich: w profesjonalnych ubraniach i na profesjonalnych rowerach, które mogą osiągać prędkość nawet 80 km/h.

    O jak skisłem z redaktorzyny XDDD może k%$#a 150km/h od razu? Ale brednie 80km/h to tylko z dobrej górki chwilowo da radę... W mieście na płaskim max 35-40km/h i to narzucając se dobre tempo... Ch@% że wszyscy autami w strefie tempo 30 km/h cisną 50-60 km/h rower pojedzie 80km/h ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sad_pepe: Pojedzie. Nikt nie powiedział, że po płaskim. Z górki 80tka na kolarce jest do złamania całkiem łatwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanWiatrak: ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale w tekście nie ma o tym... Równie dobrze kładąc się na specjalnej deskorolce pojedziesz 100km/h ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @sad_pepe: oczywiście, ale tak szybko się nie rozpędzisz w mieście. Jadąc do pracy jadę z samochodami lekkimi nachyleniami 50-60 i jeszcze muszę hamować. Wyobraź sobie takie akcje na deskorolce ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanWiatrak Życzę powodzenia w tym łatwym łamaniu 80 na kolarce.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanWiatrak: nie da się jechać 70km/h, większość szos ma 52 zębatek z przodu i ja jestem w stanie jechać tylko 60km mimo, że pedaluje non stop(z górki na prostej) nie gadaj głupot bo się nie znasz

    •  

      pokaż komentarz

      profesjonalnych rowerach, które mogą osiągać prędkość nawet

      @sad_pepe: @PanWiatrak: @kibiklops: @u8t3io3p:
      to kisnij dalej januszu! przeciez jest wyraznie napisane, ze MOGĄ oraz NAWET!
      przeciez nikt nigdzie nie napisal, ze to standardowa predkosc kazdego rowerzysty...
      to, ze wy tyle nie wyciągacie to nie znaczy, ze inni nie potrafia tyle pojechać :)
      to jest zawsze takie typowo januszowe myslenie! mierzenie wszystkiego swoja miarką :)

      a na dowód tego ze 80kmh to pryszcz polecam przeczytac ten artykuł :)
      https://en.wikipedia.org/wiki/Fred_Rompelberg

    •  

      pokaż komentarz

      @u8t3io3p: Da radę nawet i na góralu tyle jechać tylko muszą być odpowiednie warunki pogodowe albo trzeba się schować w strumień powietrzny innego pojazdu. Ja na góralu na prostej wyciągnąłem 78 km/h za TIRem (zębatkę mam 42), ale już na Przełęczy Karkonoskiej na zjeździe bez chowania się w strumień powietrza miałem już tylko 76 km/h, a na szosie w górach na zarąbistym zjeździe w Hiszpanii nie dałem rady się rozpędzić do 70 km/h. Ogólnie rozpędzić się z górki powyżej 70 km/h jest dosyć ciężko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: tam miałem na myśli 50, a napisałem 52 mój błąd, myślę że nikt taki głupi nie jest żeby jechać za tirem 60km a nawet więcej nie znając trasy

      @skitteles: skoro większość kolarzy nie ma profesjonalnego roweru to można założyć, że ma 50 z przodu i nie da rady rozpędzić się do 80km, jeśli ja czuję przy 60 i ostatniej przerzutce luz to rozumiem, że według ciebie inni będą mieli problem z pedalowaniem bo tak ciężko idzie?

    •  

      pokaż komentarz

      to można założyć

      @u8t3io3p: wlasnie o to mi chodzi.. "mozna zalozyc" "wydaje mi sie" itd itp... ale skoro istnieje sprzet ktory potrafi rozwinac takie predkosci i skoro istnieją ludzie, ktorzy potrafia na tym sprzeciue tyle wyciagnac a nie jest to jakas predkosc z kosmosu tylko realne mozliwosci to nie rozumiem dlaczego autor pierwszego komentarza nasmiewa sie z redaktora... chyba tylko z powodu bólu dupy, ze ktos zwraca uwage na nieodpowiedzialne zachowanie rowerzystow.
      publiczne drogi sa dla wszystkich! i dla samochodow i dla rowerzystow i dla tych co jezddza 140 i dla tych co jezdza 20kmh
      żeby wszystkim zylo sie lepiej ruch uregulowany jest przepisami i WSZYSCY powinni tych przepisow przestrzegac... niewazne czy to rower zap%$@%$#ajacy 40 czy tez 80kmh w strefie 30 czy samochód wyprzedzajacy na gazete!

      i nie ma tutaj nic do gadania wasze "zakladanie, ze wiekszosc kolarzy"

      a najlepsze w waszej retoryce jest to, ze przepisy sa cacy do poki są na reke rowerzystom.. ale nagle gdy trzeba na przyklad gdy na skrzyzowaniu trzeba chwilke postac na czerwonym to nagle zjazd na chodnik i szybciuki przejazd przez przejscie dla pieszych xD
      gardze takimi ludzmi

    •  

      pokaż komentarz

      @sad_pepe: Najlepsze, że musisz mieć profesjonalny strój, aka chińskie gacie za 15$ z aliexpress

    •  

      pokaż komentarz

      @skitteles: czyli rozumiem, że skoro każdy samochód MOZE NAWET jechać 50km na ograniczeniu do 30 to też pirat? To jestem za tym, że na każdej drodze powinny być policjantki tak co 100 metrów, nawet na autostradzie bo samochody mogą jechać więcej

      Masz zdecydowanie więcej rowerów górskich, miejskich niż szos. Więc nie powinno się wrzucać wszystkich do jednego worka tak jak w przypadku piratów drogowych w samochodzie. Jeżdżę duzo i nie spotkałem się z szosowcem, który by jechał szybciej niż ja tak o 50, a ja jeżdżę 30km/h, owszem o te kilka km, nawet kilkanascie napewno by się znalezli, ale nie o 50

      I podoba mi się jak wrzuciłes link zawodowego kolarza,porównując do osób co jadą amatorsko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżdżę duzo i nie spotkałem się z szosowcem, który by jechał szybciej niż ja

      @u8t3io3p: czego nie rozumiesz w tym, ze to TYLKO twoje osobiste obserwacje i widzimisie?
      statystycznie rzecz biorąc wiekszosc spoleczenstwa to nie mordercy a jednak bron jest zakazana... ja osobiscie nie widzialam jeszcze ani jednego bandyty ktory mierzylby do kogos z pistoletu to po co te zakazy xD
      widzisz teraz jak glupio brzmisz?
      i tak! ktos kto jedzie 50 w strefie 30 to pirat! te strefy nie powstalu bez powodu! podobnie jak inne przepisy ruchu drogowego ktorych nalezy przestrzegac bez wzgledu na to czy jest sie puszkarzem czy pedalarzem

    •  

      pokaż komentarz

      @skitteles: to ty nie pojmujesz, że fizycznie w mieście i z górki 50metrowej nie da się 80 jechac no ale ty wiesz lepiej mimo, że nigdy nie jechałas, porównanie do broni, rozumiem, że broń sama wypala i przestępcy maja z legalnego źródła broń zarejstrowana xd.

      Skoro jeżdżę kilka lat i nie widziałem i nie słyszałem od żadnego kolarza by jechał 80 to chyba mam większe pojęcie o prędkościach osiąganych na rowerze szosowym

      Jest znacznie mniej rowerzystów niż kierowców, dlaczego nie zając się nimi skoro popełniają więcej wykroczeń niż rowerzyści? (nie pochwałam łamania prawa), za każdym razem hurr durr rowerzysta zły no ale dlaczego kierowca mając znak 50 i prosta jedzie 70? Bo ma ochotę? Czym to się różni od rowerzysty co przejeżdża po pasach rowerem wolnym tempem?

      Uwielbiam jak kierowcy wypowiadają się, że rowerzysta ma wyp?##?@?ajac na ścieżkę(były tutaj na wykopie komentarze) podczas gdy on zap?##?@?a np 80 na 60 dozwolone i liczy że policji nie bedzie

    •  

      pokaż komentarz

      @kibiklops: bzdura - na MTB przy założeniu koła 27,5, kasety 11-42 i korby 36/26 przy kadencji 120 rpm V max na prostej to ok. 53km/h (http://gear-calculator.com/)

    •  

      pokaż komentarz

      @pszemson A to szybciej korbą nie da się kręcić? V maxa ogranicza głównie opór powietrza a nie kadencja.

    •  

      pokaż komentarz

      @u8t3io3p: ale z ciebie jest dzban... ty dalej nie pojmujesz tego ze dop$@%!$?ilam sie do tego typa ktory smieje sie z redaktora ze napisal ze na rowerze mozna osiagnac nawet 80kmh... jedno male pytanie! czy na rowerze mozna osiagnac 80kmh? TAK! mozna! i o to mi caly czas chodzi... wiec redaktor wcale nie pisze bajek!
      nikt nikogo nie pyta czy ty widziales czy Twoj znajomy widzial czy cokolwiek! chodzi o sam fakt ze na rowerze mozna rozwinac 80kmh!
      twierdzisz ze w miescie jest to niemozliwe? to juz inna sprawa :) ale caly swiat to nie tylko Twoja wiocha ;)
      znam miejscowosci tak górzyste w centrum miasta ze niektore auta zjezdzaja z górki na jedynce zeby sie nie za bardzo rozpedzac :)
      no ale ty jestes pan madra sowa i wiesz wszystko lepiej.. co za burak
      i kolejna uwaga! temat byl o predkosciroweru a ty tu wyskakujesz z samochodami. typowy niedojeb na rowerze ktory probuje calemu swiatu narzucic swoje urojone racje :) żegnam

    •  

      pokaż komentarz

      @skitteles: nigdzie nie napisałem, że się nie da, bo zawodowcy jadą nawet i powyżej 100, chodzi o to, że szary użytkownik tego nie zrobi, ty dalej swoje, że związku z tym, że 0,0000001% to zrobi to rozumiem, że wszyscy to robią?gratuluję argumentu, krótko mówiąc redaktor nie zna się wziął te 80 z dupy, jakieś statystyki mi podasz w jakich warunkach można to osiągnąć? Chętnie poczytam

      Podsumowując zrobią to zawodowcy

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @skitteles: skoro tak bardzo patrzysz na ten artykuł, to jest tam informacja, oelektryku do 25km/h a można więcej ale nie ma tam informacji więc przyjmijmy, że jest to prawda. Powyżej 25 km/h już tylko mięśnie.

      Podsumowując ten artykuł to stek bzdur no ale ty bronisz tego głąba(autora artykułu) , mimo, że kilka osób z tym się nie zgadza i ma jakieś tam doswiadczenie

    •  

      pokaż komentarz

      nie da się jechać 70km/h

      @u8t3io3p: da się. Fakt, że Tobie się to nie udaje nie oznacza, że ja nie jestem w stanie. Jeżdżę dość dużo - nieco ponad 5k rocznie. Jestem.

      Życzę powodzenia w tym łatwym łamaniu 80 na kolarce.

      @kibiklops: dzięki.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna