•  

    pokaż komentarz

    A czy w Polsce są minima parkingowe? Bo jak tak to są one znaczenie za małe.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: U nas bloki, mieszkania budowało się w czasach gdy rzadko kto miał samochód. Skończył się komunizm zaczęły lata 90 i nastał kłopot z brakiem miejsc na parkingach

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier: To nie jest jedyny powód, gdyż nowego budownictwa jest teraz też dużo, a wciąż nie myśli się o wystarczającej liczbie miejsc parkingowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @darosoldier: teraz bloki budują deweloperzy i nie dość, że miejsce parkingowe /w większym mieście / kosztuje plus minus 30 000zł to jeszcze jest tak wąskie, jak to tylko możliwe, żeby było zgodnie z prawem budowlanym. A jak goście przyjadą to nawet na 5 minut nie ma gdzie samochodu postawić :(

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: minima parkingowe prowadzą do takich koszmarków. Miasta zmieniają się w pustynie, po których nie można chodzić i bez samochodu giniesz. Zobacz sobie na google maps jak wyglądają amerykańskie miasta. To są pustynie parkingów połączone austradami. Raj betoniarza.

      źródło: image.nj.com

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: ale gdzie ten koszmarek? Pokazałeś parking samochodów, a po krajobrazie widać że to są jakieś obrzeża z firmami więc wszystko jest ok. Gdzie te pustynie? I dlaczego też chcesz od razu w skrajność popadać?

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: wolny rynek powinien decydować o ilosci miejsc, a nie prawo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Tu masz jeszcze jeden filmik. Sorry za lewackie źródło.

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Bo jak tak to są one znaczenie za małe.

      @kk87ko0: Powiem Ci ciekawostkę. Niektóre miasta już obniżają wymagania dotyczące minimalne liczby miejsc na lokal, szczególnie w śródmieściach. Gwarantowanie miejsc parkingowych:
      - zmniejsza efektywność i sens dobrej komunikacji miejskiej i podmiejskiej,
      - zwiększa ruch samochodów w centrum, tworzy korki i zanieczyszczenia,
      - zmniejsza potrzeby handlowe i usługowe - które budują m.in. sens życia w centrum i przybywania do niego (do galerii na obrzeżach pojedziesz raczej autem, jak go nie masz - kupujesz częściej w okolicy).
      Równolegle zwiększa się wymagania parkingowe na obrzeżach i w suburbach oraz zwiększa efektywność komunikacji zbiorowej (m.in. samochodowej - auta na minuty - jedno miejsce na b. wielu użytkowników).

    •  

      pokaż komentarz

      @erysipelothrix: Bo ludzie wolą nie mieć gdzie zaparkować niż więcej zapłacić. Budowanie jest drogie, czasochłonne i finansowo ryzykowne, każdy deweloper wolałby budować jak najmniej i stawiać jak najwięcej zieleni i parkingów pod warunkiem oczywiście, że zysk miałby z tego taki sam. Niestety ludzi nie interesują droższe inwestycje z zielenią i parkingami tylko jak najtańsze mieszkania, a te da się budować jedynie oszczędzając na całej reszcie. Jak jako społeczeństwo się nauczymy myśleć bardziej przyszłościowo to sytuacja się poprawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: Minima parkingowe? A co to mamy lata 50 w USA czy lata 90 w Polsce? Obecnie w nowoczesnych miastach idzie się raczej w maksima parkingowe tzn. określenie maksymalnej liczy miejsc parkingowych jaka może powstać razem z nową inwestycją. Bez tego okazuje się, że jedna duża inwestycja biurowa/mieszkaniowa w centrum może spowodować paraliż komunikacyjny całej okolicy, bo nagle wygeneruje ruch dodatkowego tysiąca aut dziennie co przekroczy przepustowość istniejącej infrastruktury drogowej. Także zdecydowanie lepiej, kiedy wskaźniki parkingowe są określane bardzo precyzyjnie i bardzo rygorystycznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0
      Byłeś w Stanach? No to wygląda to tak.
      Mieszkasz w domku jednorodzinnym. Komunikacja miejska nie istnieje. Wsiadasz w auto. Wyjeżdżasz na pieciopasmową autostradę i stajesz w korku.
      Parkujesz na parkingu pod firmą. Tylko, że do przejścia masz jeszcze z kilometr.
      A dlaczego tak jest? Ma swój udział w tym pewna wystawa światowa, amerykański przemysł motoryzacyjny i oszustwo na pewnej makiecie.
      Jedno auto przypadało na 10 domostw, więc megalopolis przyszłości nie wyglądało na zakorkowane.

    •  

      pokaż komentarz

      U nas bloki, mieszkania budowało się w czasach gdy rzadko kto miał samochód

      @darosoldier: Dziwnym trafem pod tymi blokami nie ma większego problemu z parkowaniem, w przeciwieństwie do nowego budownictwa

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: No tak, lepiej żeby było tak jak u nas. Każde wolne miejsce, mniejsze trawniki, część chodników, wszędzie od zaj$#?nia aut, że przejść się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      @LiczbaPi nieprawda. Zobacz jaka jest różnica cen między miastami. W jednym za metr nowego płacisz 4.5tys a w innym 9tys. W tym pierwszym.widac deweleperowi opłaca się budować. To czemu w dużych miastach dać więcej zieleni się nie opłaca skoro zyska ma dużo większy?

      PS opisałem dwa duże miasta wojewódzkie.
      PS2 swoja droga ludzie są.p#@%?!?nkeci że kupują takie potwory gdzie masz okno w okno z blokiem obok....

      Ostatnio znalazłem fajną ofertę. Deweloperka za 7tys za metr. Wizualizacja super. Pojechałem sprawdzić a tam okna idą z jednej strony na hipermarket, a z drugiej na 3 razy wyższy blok. Po ch%! budować niski blok w takim miejscu (tak wiem ograniczenia z planu zagospodarowania przestrzennego)...

    •  

      pokaż komentarz

      @korcz81 zgadzam się. Zrobili u mnie biurowce. Nowe nadal powstaja. Parkingów nie budują a okoliczne ulice są pozapychane. Oddalony 2km dalej Auchan robi za parking. Godz 12 a parking pełny chociaż w markecie ludzi prawie brak :D.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 nie ma? U mnie na osiedlu 4-piętrowców jest duży problem... Pomiędzy blokami miejsce na 4 auta. A klatki na blok są dwie. 3 mieszkania na piętro.

    •  

      pokaż komentarz

      @h0man: Lepiej. Bo jak już panowie spod numery 986 odholują takie auto to masz dokąd iść. Inna sprawa, że w Polsce jest więcej samochodów niż na tzw. zachodzie w przeliczeniu na 1000 mieszkańców. Nie mam pod ręką statystyk ale chyba w Warszawie jest 800 samochodów na 1000 ludzi, a w Berlinie 600. Po prostu tłuszcza musi zrozumieć, że w mieście się samochodem jeździ tylko jak żonę do porodu wieziesz. W pozostałych wypadkach zbiorkom jest koniecznością.

    •  

      pokaż komentarz

      @o_sile_nie_prosze_bo: Bo wyższe ceny w dużych miastach nie biorą się z kosmosu a z wysokich cen działek. W Krakowie np. rozpiętość cen pomiędzy przedmieściami a centrum to 4-10 tys. za metr mieszkania. Działki w centrum potrafią kosztować po 100-150 tys. za ar gdzie na przedmieściach czy w mniejszych miastach za tą samą kwotę kupisz 5-6 arów.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0 coś 100 kilka procent czyli generalnie teraz jedno mieszkanie jedno miejsce

    •  
      m....n

      -1

      pokaż komentarz

      @gobi12: I dlatego takie inwestycje powstają na obrzeżach, patrz Ruczaj w Krakowie.

    •  
      s...........a

      -3

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja
      No i dobrze. Wszędzie możesz dojechać samochodem. A przy okazji jeden człowiek nie siedzi drugiemu na głowie.

      Zapraszam do miast w których są naprawdę dobre rozwiązania. Nie mówię o miastach gigantach, bo te zawsze będą miały problemy. Ale zobacz sobie je jak wyglądają miasta średniej wielkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: Przydałyby się, ale nie minima a maxima i nie parkingów a samochodów.

    •  
      s......e

      +27

      pokaż komentarz

      A czy w Polsce są minima parkingowe

      @kk87ko0: oczywiście że są...

      kosztuje plus minus 30 000zł to jeszcze jest tak wąskie, jak to tylko możliwe

      @erysipelothrix: Wybudowanie 1 miejsca parkingowego kosztuje od 60-100 tysięcy w garażu podziemnym ¯\_(ツ)_/¯ Najśmieszniejsze jest to że janusze nie kupują tych miejsc bo myślą: jakoś to będzie i żałują tej kasy by parkować pod blokiem pod ogólnodostępnymi które są szybko zawalone autami ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ci sprytniejsi kupują po 3-4 miejsca jak są niesprzedane (o ile deweloper pozwoli) pod koniec inwestycji a potem wynajmują albo sprzedają z ceną x2 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: to jest w ogole jakas paranoja.

      W krakowie wszyscy trabia ze jest za malo miejsc parkingowych i wszyscy deweloperzy maja narzucone 1.2 miejsca parkingowego na 1 mieszkanie .

      W koleji w warszawie ludzie i radni sie awanturuja ze deweloperzy robia za duzo miejsc parkingowych i przez to centrum sie korkuje .
      Tak zle i tak niedobrze.

      Powstaje pytanie jak jest dobrze ?

    •  

      pokaż komentarz

      @gobi12: no wlasnie o tym pisalem przed chwila . Krakow wciaz okresla minima a warszawa juz maksima i jak dla jakies inwestycji nie okresli to jest dym

    •  

      pokaż komentarz

      A czy w Polsce są minima parkingowe?

      @kk87ko0: Tak. Minimum w PL wynosi ZERO. Zresztą wykopki i tak dosyć często nienawidzą samochodziarzy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      W koleji w warszawie ludzie i radni sie awanturuja ze deweloperzy robia za duzo miejsc parkingowych i przez to centrum sie korkuje .

      @Airnesst: No bo radni chcą mieć miejsca dla siebie, a reszta plebsu zbiorowym prostokątnym Jelczem niech jeździ. A wykopki na rowery. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86 nie do końca tak, u mnie małe city, bloki z płyty i jest ten problem z parkowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2 przez taka polityke zdycha centrum mojego miasta
      ulomki z ratusza wywalili czesc miejsc parkingowych, pobudowali jakies mini parki i teraz kazdy woli jechac 30 km do centrum handlowego w sasiednim miescie bo szybciej zaparkuje, ma wiekszy wybor niz pchac siebdo centrum.
      80% sklepow i rzemieslnikow w centrum jest albo na skraju bankructwa albo bedzie sie przenosic na obrzeza miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: To plus naziemne parkingi. Na przykład biurowiec w centrum miasta to do do połowy parking. To straszne, ludzie już nawet nie muszą wychodzić z samochodów, żeby dojechać z domu do biurka. A centra i tak są puste i bez życia, bo nikt nie chodzi po chodniku.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: Statystyki Warszawy są mocno przeklamane przez leasing.

    •  

      pokaż komentarz

      @stasiek_opona We Francji problem gdzie stawiać parkingi jest bardzo fajnie rozwiązany (zwłaszcza w bardzo starych miastach). Pod ziemią. ;) Wjazd z boku ulicy, człowiek sobie spokojnie wjedzie na duży 2-3 poziomowy podziemny parking i kwestia parkowania w okolicach centrum rozwiązana.
      A wygląda bardzo estetycznie

    •  

      pokaż komentarz

      @maslon Kraków jest średnim przykładem na jakiekolwiek pozytywne działania developerów.

      W okolicach Ruczaju akurat z miejscami koło bloków parkingowymi jest bardzo kiepsko. Nawiasem mówiąc to tam widziałem sukerwąskie, jednokierunkowe uliczki wew osiedla... z mini sygnalizacją świetlną. Karetka może ale no wóz strażacki w wiele miejsc nie dojedzie, nie ma szans.

    •  
      s...........a

      -3

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: U nas jest deweloper który reklamuje garaże jako pokoje ale po odbiorze mieszkania :)

    •  

      pokaż komentarz

      @korcz81: Opowiedz coś o tej makiecie, ciekaw jestem o co chodzi a zagadnienia urbanistyczne ostatnio mnie mocno interesują!

    •  

      pokaż komentarz

      wywalili czesc miejsc parkingowych,

      @Bajo-Jajo: Ja nie piszę o miejscach parkingowych dla przyjezdnych, tylko dla mieszkańców.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mam pod ręką statystyk ale chyba w Warszawie jest 800 samochodów na 1000 ludzi, a w Berlinie 600

      @wyja_wilki_wyja: Złomnik pisał już o tych statystykach - są gunwo warte, bo w Polsce Warszawa jest siedzibą dla większości banków, a takie a nie inne prawo powoduje, że samochody leasingowane w całej Polsce jeżdżą na blachach z Warszawy (bo tam właśnie są zarejestrowane).

      Więc skończ powielać bzdury.

    •  

      pokaż komentarz

      wolny rynek powinien decydować o ilosci miejsc, a nie prawo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @wyja_wilki_wyja: a potem "miasto podnosi opłaty za parking do 9 zł za godzine..., prywaciarz chce 500 zł miesięcznie"

      i potem janusze dochodzą że nie wszystko można regulować wolnym rynkiem

      źródło: i.ytimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @alfka: @stasiek_opona: Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak drogie są parkingi podziemne i w ogóle parkingi. W nowych mieszkaniach gdzie deweloper i tak już musi wykopać dziurę pod fundamenty, więc robi to niejako przy okazji, jest to 20 - 30 tys. za miejsce. Jeżeli masz inwestycję od początku to może być to 100 tys. za miejsce (link). Powiedzcie którego Janusza który jeździ samochodem za 20 tys. stać na miejsce za 100? W centrum Warszawy jest parking podziemny pod złotymi tarasami na którym ludzie nie chcą parkować żeby tylko przyoszczędzić te parę złotych. Więc każdy poluje na "darmowe" i parkują na chodnikach, trawnikach i przejścia dla pieszych.
      Do tego dochodzi absurdalne w Polsce prawo które narzuca maksymalną cenę za godzinę postoju w strefie płatnego parkowania - 3zł / h.

      Jaki prywatny inwestor zbuduje parking wiedząc, że musi wydać kupę kasy i będzie z tego mierny zysk? Czy natomiast stać na to miasto i czy słuszne jest robienie takich drogich prezentów z publicznej kasy dla niewielkiej części mieszkańców?

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: a widzisz tam puste miejsca? No właśnie... chyba jednak się przydaje ten parking

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: mieszkancy nie korzystaja z tylu usług zeby te zaklady sie utrzymaly wiec centrum zdycha w zastraszajacym tempie, z braku ruchu zamykaja osrodki rozrywkowe jak kina bo kazdy woli pojechac te 20 minut i zaparkowac w centrum handlowym i isc na seans niz przepychac sie przez waskie uliczki przez 30 minut i szukac miejsca.
      dodam ze te ulomki chca jeszcze dodac linie z zabytkowym tramwajem ktorym i tak nikt nie bedzie jezdzic (podobnie jak pkp)

    •  

      pokaż komentarz

      isc na seans niz przepychac sie przez waskie uliczki przez 30 minut i szukac miejsca.

      @Bajo-Jajo: Nie wiem, jak u Ciebie, ale w Poznaniu kilka dużych dobrze działających kin jest w zasięgu tramwaju. A to na wygnajewie, nie dość że ma płatny parking, to wieje pustkami. To ja wolę zostawić auto, pojechać do centrum pestką, zaliczyć kino, wino z żoną i wrócić nocnym, którym jest skomunikowane całe miasto z centrum. Na tym polega zabawa. W robocie w centrum mam parking i służbowe miejsce a i tak jeżdżę autobusem - mogę po pracy robić co chcę a czas dojazdu jest.. podobny. Próbujesz tłumaczyć bezsens rozwiązania, pokazując patologię, która właśnie powinna być rozwiązana.

    •  

      pokaż komentarz

      @erysipelothrix na jednym osiedlu w lodzi jest tak ze dla każdego mieszkania jest jedno miejsce parkingowe . Jak przyjeżdżają goście to nie ma gdzie parkować bo takich miejsc nie przewidzieli. Dodatkowo jak gdzieś zaparkujesz od czapy ton dzwonią po straż miejska . Najbliższe miejsce gdzie można sensownie zaparkować jest 700 m od bloków i idziesz nieutwardzonym poboczem :)

    •  
      s...........a

      0

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @doogroo2: Widzisz a u mnie centrum zdycha bo ludzie nie chca jezdzic na zakupy czy do kina do centrum bo wola wskoczyc na obwodnice i dojechac do innego miasta niz sie żołądkować z dojazdem.
      ulomki z ratusza wywalili wszystkie wieksze zaklady z miasta (bo jak to okreslili - miasto bedzie miastem turystyczno handlowym) ktore przeniosly sie do pobliskich stref ekonomicznych i obecnie kazdy wracajac z pracy zakupy robi w biedronkach na obrzeżach miasta. a po 17 miasto jest martwe w dzien powszedni oraz po 22 w weekend

    •  

      pokaż komentarz

      @gobi12: maksima są podawane przy budowie biurowców, minima przy mieszkaniowce

    •  

      pokaż komentarz

      @Airnesst: wczesniej robili w Krakowie 0.7 miejsca na mieszkanie

    •  

      pokaż komentarz

      @maslon: Nie, takie inwestycje powstają na obrzeżach głównie z jednego powodu - tańszych cen gruntów. > właściwie normy parkingowe prowadzą do takich obrazków (bo na pewno nie do koszmarów - jak raczyłeś się wyrazić) ) tylko uwzględnianie ludzkich potrzeb zamiast - jak to się robi w Polsce gdzie najważniejszym celem jest estetyka zamiast praktycznego podejścia. W Polsce nie zobaczysz takich obrazków ale też nie ma wygodnego życia lecz właśnie koszmar z parkowaniem. Z dwu koszmarów wolę koszmar estetyczny ale wygodne życie.

      @stasiek_opona: Tak, tak... I właśnie dlatego na całym świecie uznaje się amarykańskie miasta za patologiczne (poza wczesnymi budowanymi na wschodnim wybrzeżu). A za najlepsze do mieszkania wybierane są takie miasta jak Amsterdam, Kopenhaga, a nie Dallas...

      W koleji w warszawie ludzie i radni sie awanturuja ze deweloperzy robia za duzo miejsc parkingowych i przez to centrum sie korkuje .
      Tak zle i tak niedobrze.


      @Airnesst: Właśnie po to się ludzie i radni awanturują, że przez za dużą liczbę miejsc parkingowych się centrum korkuje. Jest większa świadomość społeczne i dlatego ogranicza się liczbę miejsc parkingowych - właśnie w celu upłynnienia ruchu.

      @TalmudNawetNajlepszyZGojow: Tak, bo akurat jest tak wielu radnych, że zajmują wszystkie miejsca parkingowe w całym Śródmieściu. Nie mówiąc o tym, że pośród setek autobusów jeżdżących po Warszawie Jelczów jest około 60 i wszystkie są nowoczesne i niskopodłogowe.

      @YoshiTurboMaster: @bidzej: To widać Pan Złomnik wygodnie widzi tylko jeden spośród wielu czynników. Codziennie do Warszawy wjeżdża około miliona aut. To jest liczba bez aut, które nigdy obszaru Warszawy nie opuszczają. Są praktycznie co roku badania ruchu na ulocach wlotowych, więc da się to bardzo dokładnie określić. Więc liczba aut tylko zarejestrowanych w Warszawie, a jeżdżących po Mszanie Dolnej jest zupełnie pomijalna. No nie mówiąc już o tym, że auta flotowe to stanowią marny procent wszystkich zarejestrowanych (ma ktoś jakieś dane?).

      @WesolyLudwiczek: To jest zupełna patologia, że w Polsce prawo nie pozwala samorządom dowolnie decydować o stawkach za parking czy wjazd do strefy śródmiejskiej tylko narzuca odgórnie limity. To miasto powinno o tym decydować w 100%. > jak gdzieś zaparkujesz od czapy ton dzwonią po straż miejska . Najbliższe miejsce gdzie można sensownie zaparkować jest 700 m od b

      @bluej21: To znaczy, że problemem jest brak chodnika ;) 700 m to jest śmieszna odległość do przejścia w mieście. Nie mam pojęcia jak można na coś takiego narzekać.

    •  

      pokaż komentarz

      @gobi12 parking to klepisko gdzie jak popada to się utopisz i nic nie oświetlone .. dla mnie to kiepskie poprostu jak kupujesz mieszkanie na nowym osiedlu an znajomi nie mają gdzie zostawić auta i jedyna opcja to błotne klepisko i łazenie po poboczu .

    •  

      pokaż komentarz

      @bluej21: Następnym razem przyjadą komunikacją :) W dużych miastach po prostu nie ma już miejsca na więcej aut i parkingów. A jak jest to jest cholernie drogie. Pula dla odwiedzających powinna być (bo nie zawsze da się przyjechać pociągiem/komunikacją) i pewnie jest, ale jest wykorzystywana przez auta lokalsów.

    •  

      pokaż komentarz

      @zbiq77: wczesniej tzn kiedy ? Program parkingowy z 1.2 jest od 2012

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Bo w większości mieszkają tam starsi ludzie którzy nie mają samochodów, a w nowym budownictwie młodzi co raz częściej mają samochód bądź nawet dwa.

    •  

      pokaż komentarz

      W centrum Warszawy jest parking podziemny pod złotymi tarasami na którym ludzie nie chcą parkować żeby tylko przyoszczędzić te parę złotych. Więc każdy poluje na "darmowe" i parkują na chodnikach, trawnikach i przejścia dla pieszych.

      @WesolyLudwiczek: Co Ty piszesz? Ile razy bym nie był w złotych to dwa poziomy są całe zapchane i trzeba szukać na -3. A miejsca obok złotych nie są darmowe, bo trzeba płacić za parkometr.

    •  

      pokaż komentarz

      @wyja_wilki_wyja: Za to w Europie raj psychicznie chorego ekoterrorysty którzy za zwykłe pierdnięcie płaci horrendalne podatki od emisji!

    •  

      pokaż komentarz

      a potem "miasto podnosi opłaty za parking do 9 zł za godzine..., prywaciarz chce 500 zł miesięcznie"

      i potem janusze dochodzą że nie wszystko można regulować wolnym rynkiem

      @Pawel993: A co to za bełkot? Wolny rynek polega na tym, że prawie wszystkie miejsca parkingowe są zawsze zajęte i zawsze jest gdzie zaparkować, bo to reguluje cena. To jest elementarz. Brak znajomości podstawowych praw ekonomii wśród wykopków poraża.

      I tak jak powiedział mądry pan z filmiku, cena musi być zróżnicowana w zależności od lokalizacji i pory dnia. Miasto daje jedną cenę na wszystko, więc nic dziwnego, że działa to średnio. Prywaciarz będzie zawsze dostosowywać cenę tak aby mieć miejsca zajęte, bo wtedy zarabia. To naprawdę nie jest skomplikowane.

      Mało tego. Wolny rynek powinien też regulować ilość miejsc parkingowych, bo tylko wtedy ta ilość będzie optymalna. Jeśli parkowanie jest zbyt uciążliwe, lub zbyt drogie to wybieram inny środek transportu i miejsce niepotrzebne, więc znika. A jeśli parkowanie jest wygodniejsze to płacę i parkuję i wiadomo że miejsce jest potrzebne. Proste. Optymalne.

    •  

      pokaż komentarz

      To jest elementarz. Brak znajomości podstawowych praw ekonomii wśród wykopków poraża.

      @Jah00: panie ekonomisto... wykopki chcą parkować w ścisłym centrum... nie wiem czy wiesz ale działka malutka w centrum Katowic kosztuje jakieś 80 mln zł (i płacić za parking 2 zł za godzine)... Co się bardziej opłaca zrobić 4 poziomowy parking czy 20 piętrowy biurowiec?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Opłaca się jedno i drugie, bo do biurowca bez parkingu żaden klient nie przyjedzie. Zapominasz, że parking jest tańszy w budowie i utrzymaniu, a jak jest potrzeba to ludzie zapłacą i 20zł za godzinę, a wtedy to parking się bardziej opłaca. Ale to nie ty masz decydować, tylko rynek, bo na rynku robi się to co przynosi większy dochód, czyli to co jest opłacalne i potrzebne. Właśnie o to chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Opłaca się jedno i drugie, bo do biurowca bez parkingu żaden klient nie przyjedzie

      @Jah00: no to budują
      przykład KTW w Katowicach 600 miejsc parkingowych na 2 budynki. Żeby porównać skalę to Fujitsu planuje wynająć 4-5 pięter i zatrudnić 500 pracowników. Jeden biurowiec ma 14 pięter a drugi 28 albo 29 już nie pamietam...

      https://www.urbanity.pl/slaskie/katowice/rondo-towers,b2651

      a Ty byś tam tylko parking chciał zrobić ¯\_(ツ)_/¯
      budowanie parkingów jest nieopłacalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pawel993: Nie czytasz co piszę. To rynek ma decydować co jest opłacalne. Niestety dziś decydują o tym urzędnicy i przepisy, a te są nastawione na wojnę z samochodami w imię idiotycznych idei. W konsekwencji marnuje się pieniądze, możliwości i wysiłek ludzki. A w dobrze skomunikowanym centrum opłaca się co innego niż na obrzeżach miasta, bo jest inna wartość nieruchomości inne natężenie ruchu inne warunki. Poza tym czy te miejsca które robią będą płatne na zasadzie kto da więcej ten parkuje? Założę się że nie, więc mechanizmy rynkowe nie mogą działać, więc o czym ty w ogóle do mnie piszesz.

  •  

    pokaż komentarz

    Amerykańskie miasta sa bardzo rozległe, co powoduje wzrost kosztów infrastrukuralnych. W mało którym mieście jest komunikacja, więc konieczne jest posiadanie samochodu. Piechotą nikt praktycznie nie chodzi, bo wszędzie jest daleko. Na plus, że u nich jako tako planują osiedla i ulice sa proste. U nas zabudowa to jeden wielki chaos i coraz większe zagęszczenie budownictwa mieszanego.

  •  

    pokaż komentarz

    i tak oto słabo rozwinięta komunikacja miejska wpływa znacząco na zagospodarowanie przestrzenne miast. Dlatego popieram dofinansowanie komunikacji miejskich, bo dzięki temu duża część ludzi może jeździć autobusami/tramwajami etc i nie trzeba dla nich budować wielu parkingów, wielopasmowych pasów ruchów

  •  

    pokaż komentarz

    Ale pokaż mi gdzie w europie mają taką fantazję? tam byle jakie miasto tak wygląda jak z #citiesskylines

    źródło: i.imgur.com

  •  

    pokaż komentarz

    W miastach USA miejsc parkingowych jest więcej niż mieszkań

    @ponton: Może głupie pytanie, ale w Europie miejsc parkingowych jest mniej niż mieszkań?

    Jak na moje oko - brzmi na nieprawdę. Wydaje mi się że z reguły na mieszkańców jednego mieszkania przypada więcej niż jeden samochód (rodzina ma przynajmniej jeden samochód, często dwa, czasem trzy, studenci coraz częściej mają samochody) - więc więcej samochodów niż mieszkań a miejsc parkingowych jest z kolei więcej niż samochodów i to znacznie (na każdy samochód musi przypadać przynajmniej jedno, przecież nikt nie chowa go do kuchni, w praktyce zawsze jest też dużo wolnych - w nocy przy miejscach pracy i sklepach (bo samochody pod mieszkaniami), w dzień odwrotnie, strzelam że w przeciętnym mieście jest przynajmniej dobrze ponad dwa razy więcej miejsc parkingowych niż samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: Prawdę prawdę:
      Polska: 539 samochodów / 1000 osób, UK: 441/1000, Niemcy: 540/1000, Francja: 472/100 (choć tu to nie fair w stosunku do samochodów), Czechy: 450/1000 - USA: 910/1000.
      Znam parę cholernie bogatych osób w UK, które samochód mają jeden na rodzinę - bo nie mają potrzeb a nie ma u nich tendencji kupowania na pokaz - a w jednym przypadku nawet samochodu nie posiadają wcale. Kiedy potrzebują wypożyczają. Nie znam takiej osoby w Polsce. Do tego liczy się to liczby samochodów osobowych / liczbę rodzin. W tym i tych zarejetrowanych na firmy - a te potrafią mieć olbrzymie floty.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Nie wiem skąd ten ból dupy, że w Polsce za dużo jest aut. Widocznie są ludziom potrzebne. Tym bardziej, że jesteśmy zbyt biedni by korzystać nagminnie z taksówek lub pożyczać auta. Komunikacja miejska też nie stoi na tak wysokim poziomie jak w wielu miastach zachodniej Europy. Ja wiem, że wiele z tych samochodów to trupy ale z roku na rok jest lepiej pod tym względem. Nadal w Polsce mimo ostatnich podwyżek np. OC utrzymanie auta jest relatywnie tanie stąd sporo rodzin je posiada. Służą im one do dojazdów do pracy, do jeżdżenia po zakupy, na wakacje i bardzo k... dobrze. W londyńskim city niech sobie bankier do centrum dojeżdża taxi codziennie - stać go.

    •  

      pokaż komentarz

      @lagrande: auta są najdroższym w utrzymaniu środkiem transportu nie tylko dla właściciela ale także dla podatnika i mieszkańców
      miejsca które są przyjazne dla ludzi zazwyczaj nie są pełne aut i takie miasta próbuje budować się w Europie, Polska pod względem aspiruje do miast na wzór Rosyjski a Warszawe chce się zamienić w drugą Moskwę - drogi raj dla samochodów w którym ludzie mieszkają, bo muszą

    •  

      pokaż komentarz

      @lagrande: najdroższym w UTRZYMANIU ale jeżeli dla ciebie jedyną alternatywą dla samochodu jest ta najdroższa - taksówka, to pewnie jedyną alternatywą dla poruszania się tam gdzie nie wjedziesz autem jest lektyka ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      auta są najdroższym w utrzymaniu środkiem transportu

      @putinex: Jednocześnie najbardziej uniwersalnym i nieposiadającym alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD
      @lagrande W Polsce w rodzinach np. w 4 osobowej potrafią być po 3-4 samochody. Jeden używany na codzień. Drugim żona może dwa razy w tygodniu przejedzie się po zakupy. Trzecim jeździ dziecko, bo musi się nauczyć jeździć. A czwarty chociaż staroć, to jeszcze dobry i szkoda sprzedawać. Bierze się to stąd, że parkowanie na osiedlu pod blokiem nic nie kosztuje i faktycznie utrzymanie samochodu kosztuje tyle co OC i przegląd.
      Powinien być duży podatek od drugiego i kolejnego samochodu rejestrowanego na ten sam adres.

    •  

      pokaż komentarz

      @putinex: co za bzdyry wypisujesz. Twierdzisz, ze samolot, statek czy śmigłowiec są tańsze? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Shemek: zapomniałeś o wahadłowcu i rakiecie - to również bardzo popularne środki transportu używane podczas codziennych dojazdów do pracy, zaraz po samochodzie i samolocie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @putinex: racja! zapomniałem też o promach! na Malcie plywa taki codziennie na Gozo. Cale szczescie nie kazdy pracuje codziennie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Absolutnie nie jestem bogaty, ale jak tylko wynajem zacznie być bardziej opłacalny niż posiadanie w moim przypadku, to sprzedaję swoje auto. Jeszcze tak nie jest, ale jest coraz lepiej. Myślę że to jest ostatnie auto które posiadam.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekb81:. Nie powinno być żadnych takich głupich podatków.

    •  

      pokaż komentarz

      @milo1000: Znam człowieka, który zarabia 200k funtów rocznie. Mają 2 dzieci. Nie mają samochodu. Kupili dom w centrum Londynu. On do pracy chodzi. Ona ma jedną stację metra i zaraz obok szkoła dla dzeci. Samochód wypożyczają jak chcą pojechać na wakacje objazdowe po Szkocji. Inaczej i tak wszędzie latają Ciężkie zakupy przywozi tesco, świeże można spokojnie po droze zrobić. Wszystkie wyjścia i tak wybierają taksówkę - zero problemów z parkowaniem (płatnym najczęściej), można sobie walnąć spokojnie winko i się niczym nie przejmować. Jak człowiek myśli - nie ma potrzeby posiadania samochodu. Jak jest leniwcem to najchętniej by do żabki po piwo furą wjechał bo inaczej się nie da. U mnie samochód jest w sumie głównie dlatego, że mój różowy pracuje u klientów i do tego musi sprzęt ze sobą wozić, więc inaczej się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      Polska: 539 samochodów / 1000 osób,....

      @JestemD: Ale to właśnie brzmi jakby nieprawdą było stwierdzenie że w Europie (czy Polsce) jest więcej mieszkań niż miejsc parkingowych.

      Średnio mamy ~jeden samochód na dwie osoby. Na moje oko, mieszkań mamy zdecydowanie mniej niż jedno na dwie osoby (w większości mieszkają przynajmniej trzy). Do tego miejsc parkingowych jest dużo więcej niż samochodów. Ergo: miejsc parkingowych musi być więcej niż mieszkań!

      ...nie ma u nich tendencji kupowania na pokaz...

      @JestemD: Szczerze, ja myślę że przyczyna dla której u nas jest dużo więcej samochodów jest dokładnie odwrotna ;-). Polskie rodziny nie kupują dwóch czy trzech samochodów na pokaz - kupują je ze względów praktycznych i często są to dwudziestoletnie graty, do których Brytyjczyk z klasy średniej bałby się w ogóle wsiąść.

      Te "dodatkowe" samochody posiadane przez Polaków to nie są przysłowiowe passaty w lpg żeby somsiada bolała dupa, to są matizy czy corsy pamiętające jeszcze nieraz Prezydenta Wałęsę (z tym że wtedy były jeszcze u Niemca), nie są posiadane dla szpanu, bardziej już dlatego że "jak się jeden rozkraczy to jest jeszcze jeden" ;-), albo przydaje się raz na jakiś czas - kiedy Niemiec czy Francuz skorzystałby z wypożyczalni, ale Polaka na to nie stać. Kolekcjonowanie gratów "a nóż się przyda" jest cechą biedy, zamożni ludzie wyrzucają śmieci a jak coś się ma przydać to kupują nowe.

      Poza tym, na Zachodzie jest więcej wielkich, dobrze skomunikowanych miast. W takim Londynie z większości miejsc do większości innych miejsc szybciej dojedziesz metrem niż samochodem, dla większości mieszkańców wyjazdy za miasto to rzadkość (miasto jest tak wielkie i wyposażone we wszystko że da się tam spokojnie spędzić całe życie bez wychylania nosa na zewnątrz), za wjazd do centrum samochodem pobierane są spore opłaty tak że w wielu przypadkach pojedynczy przejazd taksówką/uberem jest znacznie tańszy niż własnym samochodem... U nas takich miast nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @lagrande: To, że w Polsce jest więcej aut niż na zachodzie Europy wynika głównie z faktu niższego wskaźnika urbanizacji (Francja ma prawie 80 a Polska 60) - więcej ludzi mieszka poza miastem, a tam trzeba mieć samochód albo nawet dwa w rodzinie. Druga rzecz, że polska gospodarka (jeszcze) nie wykształciła niektórych segmentów usług np. prężnych sieci wypożyczalni aut.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Nie trzeba daleko szukać mieszkam w Warszawie mam kilku kolegów co wypożyczają auta średnio 100zł za dzień i jadą do domu rodzinnego na kilka dni na drugi koniec Polski. Taniej to im wychodzi niż mi obliczyłem że trace na aucie 1000 zł miesięcznie (OC, AC, naprawy i utrata wartości auta)

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: Nie mieszkam w Polsce od 8 lat, może coś się zmieniło ale z tego co pamiętam to przed moim blokiem jakieś 40% samochodów stało praktycznie stale. Jakie to względy praktyczne? Ochrona asfaltu przed słońcem?

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Nawet jeśli czyjś samochód stoi na miejscu "praktycznie" stale, powiedzmy raz na miesiąc jedzie na odwiedziny do ciotki za miasto, do tego trzy czy cztery wyjazdy na święta w roku, urlop gdzieś nad morzem i czasem wypady na większe zakupy - to wciąż są to względy praktyczne, prawda?

      Na zachodzie - gdzie ludzie raczej nie jeżdżą starymi gratami - nie ma ekonomicznego sensu kupować czegoś za kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy euro po to żeby wykorzystać dwa-trzy razy w miesiącu, taniej korzystać z wypożyczalni, taksówki czy transportu publicznego w zależności od potrzeb.

      A w Polsce, gdzie mentalność dopuszcza posiadanie szrotu - nawet do sporadycznych wyjazdów zdecydowanie bardziej się opłaca kupić dwudziestolatka za tysiąc złotych (najwyżej jak coś odpadnie to śwagier dospawa) i nie korzystać z wypożyczalni czy taksówek.

      Wypożyczenie najtańszego samochodu to ze 150zł dziennie. Czyli jeśli potrzebujesz takiego samochodu przez powiedzmy dwa dni na miesiąc, to wydasz 3600 złotych w roku, wystarczy żeby za to kupić jakiegoś starego grata, zapłacić za przegląd i OC, jeśli posłuży kilka lat zanim się rozleci i serwis będziesz przeprowadzał kombinacją młotka, przecinaka i szwagra - to sporo zaoszczędzisz w stosunku do wypożyczania.
      A jeśli nie bierzesz pod uwagę kupna samochodu starszego niż kilka lat - to do tak sporadycznego korzystania już zdecydowanie własny samochód się nie opłaca.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf: Korzystam z wypożyczalni dość często - w tym w Polsce. W zeszłym tygodniu za 5 dni korzystania z mondeło 2.0 w kombi wyszło mi 550 zł - a zdecydowanie wolałbym wozić rodzinę tym niż rzęchem za 3600 - choćby z powodu głupiego bezpieczeństwa.
      Raz w życiu na Islandii miałem problem techniczny z wypożyczonym samochodem i wypożyczalnia spisała się na medal - po 1.5h miałem pomoc drogową po 3h auto zastępcze a byłem w środu niczego, tak że musiałem wdrapywać się na górkę żeby znaleźć zasięg.

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: no to gratulacje - jesteś w grupie którą stać i woli lepiej i wygodniej niż taniej. Nic to nie zmienia w dyskusji o opłacalności tego i tamtego rozwiązania i istnieniu grupy której nie stać, albo woli taniej niż lepiej i wygodniej.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak człowiek myśli - nie ma potrzeby posiadania samochodu

      @JestemD: A ja mam lokaja i służących, którzy wszystko robią za mnie i nie muszę chodzić do pracy. Seems legit.