•  

    pokaż komentarz

    Spróbujcie wrócić myślami o 22lata - Ile rzeczy się wydarzyło, ile to czasu. Teraz spróbujcie się wczuć ze ten cały czas biegacie w gatkach z liści po dżungli. Samotnie. Co za klimat - masakra.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest symbolem czegoś, co tracimy - ogromnej różnorodności

    Podoba mi się to zdanie. Od setek lat walec pod tyłem 'państwo' równa wszystko z ziemią i ciężko mu się oprzeć. (np: jeszcze 200 lat temu tylko 2% Włochów mówiło ... po włosku). Kto jednoczył trafiał na karty historii jako "ojciec narodu" a faktycznie przyczyniał się do zabicia wszystkiego co lokalne.

    Mam nadzieję, że ludzkość znów się odwróci od tego trendu. Że zjednoczą się w grupy po różnych przekonaniach i będą mocno strzegli swojej indywidualności/lokalności/charakteru. A z całą pewnością nie pozwolą komuś z tzw. "stolicy" decydować jak mają żyć.

    Na razie każdy jednak ciągnie w swoją stronę, więc mogą robić z nami co chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: To się nazywa postęp. A reszta co piszesz to sie sprowadza do wojny nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Tylko to jest wybór między postępem a stagnacją. Lokalne dialekty może i są fajne z kulturowego punktu widzenia ale z całą pewnością kłócą się z ideą powszechnej edukacji dostępnej dla każdego. Niby co, jak chcesz się uczyć powiedzmy inżynierii to akurat w tym specjalizujją się ludzie mówiący po śląsku?

      Zresztą inna rzecz, że na ujednolicenie wszystkch gwar państwo miało raczej mały wpływ, podziękuj temu co zbudował pierwsze radio.

      Swoją drogą nie wiedziałem, że na Wykopie jest aż pięciu anarchistów, już nie wnikam jaki dokładnie nurt tego typu myślenia ktoś reprezentuje. W praktyce takie rozdrobnienie tylko tym może się skończyć, zaś w przypadku anarchii szybko władzę centralną zastąpią ci którzy mają broń i są w stanie jej używać. Po wielu burzliwych procesach ostatecznie wychodzi coś takiego co mamy obecnie.

      To jest o tyle śmieszne, że gdyby zachować dawną różnorodność językową to nawet taki Internet miałby ograniczny sens, za cholerę byś się nie dogadał z kimś na Wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      To się nazywa postęp. A reszta co piszesz to sie sprowadza do wojny nic więcej.

      @Jebanany: No to Rosja osiągnęła w tych kategoriach najwyższy. Zawsze pytam "co kojarzy ci się z Krasondarskiem?". Otóż nic. Ludzie nawet nie wiedzą gdzie to jest. A jest to okręg 5 razy większy niż Gruzja, z nią graniczący. Gruzja jest wyjątkowa, ma charakter i wnosi to coś dla Świata. A czym jest Krasnodarsk?

      Tak działa państwo - jak za dotknięciem różdżki przemienia wielkie obszary w .. nijakość!

    •  

      pokaż komentarz

      Lokalne dialekty może i są fajne z kulturowego punktu widzenia ale (..) jak chcesz się uczyć powiedzmy inżynierii to akurat w tym specjalizujją się ludzie mówiący po śląsku?

      @DiscoKhan: I tak się liczy tylko iżynieria po angielsku. Polska (czy Niemiecka czy tym bardziej Szwedzka) nie ma znaczenia i nigdy już nie będzie.

      Swoją drogą nie wiedziałem, że na Wykopie jest aż pięciu anarchistów
      Kto mówi o Anarchii?! Państwo jak najbardziej być powinno. Choćby dla obronności. Albo dla najbardziej ogólnych spraw (np: poważne przestępstwa kryminalne). Ale że Państwo mi mówi "gdzie i jak mogę postawić dom, co się uczy mój syn, jak i gdzie mogę podjąć pracę (na jakich warunkach)" to nie za dużo?
      W każdej dziedzinie panuje zasada "Rób to co potrafisz najlepiej i nic więcej". Bo inaczej będziesz chałturzyć. Państwo natomiast chce robić wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: No to jak sobie wyobrażasz długo istniejące ale mocno rozdrobnione państwo? Nie do końca rozumiem jak to sobie wyobrażasz, bo ani żadna dyktatura na coś takiego nie pozwoli ani żadne społeczeństwo demokracyjne nie będzie głosować na taki status quo, przecież będą się liczyły interesy większości, choćby i niemożliwe do spełnienia. Skoro nie anarchia to co, utopia? To jest zwyczajnie niewykonalne.

      Kiedyś też liczyła się tylko łacina, jak sam widzisz stanem pożądanym jest dokładnie jeden język światowy ale to jest trywialne, bo książki sci-fi pisały o tym od bardzo, bardzo dawna. Obecna Internetowa globalizacja to pewnie kamień milowy w tym kierunku, chociaż oczywiście ani ja ani wnuki tego nie zobaczę.

    •  

      pokaż komentarz

      No to jak sobie wyobrażasz długo istniejące ale mocno rozdrobnione państwo? Nie do końca rozumiem jak to sobie wyobrażasz, bo ani żadna dyktatura na coś takiego nie pozwoli ani żadne społeczeństwo demokracyjne nie będzie głosować na taki status quo

      @DiscoKhan: Weźmy najprostszy przykład. I dzisiejszy. Droga asfaltowa we wsi - mają budować. Lokalni mówią świetnie! Napływowi mówią - źle - my tu przyjechaliśmy za wsią, mamy SUVy a teraz chcą nam 'miasto' budować? Jak ich pogodzić? Demokratycznie???? Ktoś więc będzie poszkodowany. Otóż ci ludzie nie powinni nigdy się wymieszać. Teraz jest konflikt interesów i zawsze ktoś będzie pokrzywdzony (a całość nijaka).

      Idźmy dalej - katolicy nie chcą edukacji seksualnej w szkole, a inni chcą? I co, mają jakąś grupę przymusić (bo obecnie na stołku w Warszawie zasiadła lewica lub prawica)? Tak samo - nie. Ci ludzie powinni się od siebie odseparować.

      I aby dać dobry przykład - Amisze istnieją od 300 lat w świecie Zachodnim a ich pierwszym językiem jest staro-duńsko-germański (nigdzie więcej nie występuje poza nimi). I nikt im nie mówi, czego mają uczyć w szkole (choć tak .. próbowali) !

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Wszystko fajnie i spoko dalej nie wiem jaki ustrój w państwie tysięcy mikrospołeczności sobie wyobrażasz żeby nie przekształcił się w dyktature, demokracje czy anarchię które też zresztą nie byłaby zbyt trwała. Nie podałeś żadnego argumentu za tym jak by to miało wyglądać. Jak pogodzić tysiące mniejszych bądź większych społeczności w trwały sposób poza unifkacją? Nie piszę, że mi się podoba w jakim kierunku to wszystko zmierza ale sam nie jesteś w stanie podać alternatyw poza Amiszami których edukacja mocno kuleje i jest mocno przestarzała. Którzy żyją w USA, w państwie gdzie jeszcze w latach 70 inna grupa gangów motocyklowych dbała o swój interes, która to grupa jest chyba bardziej kłopotliwym przykładem takiego myślenia.

      Jeszcze raz, w jaki praktyczny sposób, pamiętając o tym, że pewne grupy ludzi są znacznie bardziej agresywne i będą próbowały dominować nad innymi wyobrażasz sobie współistnienie tak olbrzymich mas ludzi w miarę bezkonfliktowy sposób?

      W małej skali to nawet komunizm jako tako działał...

    •  

      pokaż komentarz

      dalej nie wiem jaki ustrój w państwie tysięcy mikrospołeczności sobie wyobrażasz żeby nie przekształcił się w dyktature, demokracje czy anarchię które też zresztą nie byłaby zbyt trwała

      @DiscoKhan: Jeszcze raz powtórzę - państwa nie zginą. Ale będą robić to do czego zostały powołane - obronność. A teraz ? Powiedz co robi państwo polskie? Buduje drogi, szkoły, wspiera rolnictwo .... a co zrobiło dla obronności?? Helikopterów nie ma, 1na łódź podwona w Gdyni (do której nie odważyłbym się wsiąść), 10 F16 z amerykańskiego demobilu. No i duuuuuuuuuuuuużo mięsa armatniego, które można by przymusić do walki w razie agresji. To jest pomysł na obronność?!

      Widzisz, robi wszystko, tylko nie to co powinno.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Państwa nie zostały powołane do obronności, raczej jedna grupa wojowników nie chciała się dzielić zyskami z drugą grupą wojowników. Ot historia. W ogóle "powołane", to niby sugeruje jakąś dobrowolność szerokich mas ludzkich w tej sferze? Nie do końca rozumiem co tutaj miałeś na myśli.

      Nie wiem dokąd ta dyskusja zmierza, bo na pytanie jak to sobie wyobrażasz w praktyce nie jesteś w stanie mi odpowiedzieć, a niewygodne dla siebie fakty zwyczajnie pomijasz.

      Także miłego wieczoru.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299:
      Już w pierwszym komentarzu sam sobie zaprzeczasz.. Przeczytaj dwa ostatnie akapity i przemyśl to co napisałeś.

      Jeżeli chcemy przetrwać jako ludzkość to globalizacja jest nieunikniona. To jest utopia i nie wiem czy to będzie kiedyś możliwe, może za kilkaset albo kilka tysięcy lat. Jeden rząd, jeden język, jedna waluta i odcięcie się od historii. Bo dzisiaj 80 lat po wojnie dalej rozpamiętujemy jakieś zdarzenia z przeszłości.. i do czego to prowadzi? Tylko do kłótni. Za następne kilkadziesiąt lat będzie dalej to samo.. Tym kto kogo zabił 80 lat temu to powinni się zajmować historycy, a nie politycy.
      Jak byśmy kasę przeznaczaną na wojny i zbrojenia przeznaczyli na rozwój medycyny i podbój kosmosu to nawet nie chcę myśleć gdzie byśmy już jako ludzkość byli.. A trzeba działać bo wystarczy jedna kometa, pierdnięcie słońca czy wybuch któregoś super wulkanu żebyśmy przestali istnieć.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak byśmy kasę przeznaczaną na wojny i zbrojenia przeznaczyli na rozwój medycyny i podbój kosmosu to nawet nie chcę myśleć gdzie byśmy

      @killer87: Mówisz jak Elon Musk. Kogo obchodzą kosmosy i przetrwanie gatunku?! Mnie na pewno nie. Ja chcę żyć tu i tylko na tej planecie mi zależy.

      "jedna ludzkość, jedna waluta"
      nawet jeśli, to co dalej ? W Francji jest jedna waluta i jeden rząd, a wielu Francuzów uważa że nie ma już ojczyzny?! Bo nie stanowimy i nigdy nie będziemy stanowić jednej rodziny. Zawsze się będziemy różnić .. choćby poglądami, sposobem życia, celami życiowymi. Zamieszkaj koło społeczności Cygańskiej i powiedz im że wszyscy jesteśmy jedną rodziną.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: No, a potem masz taki Wołyń czy Jugosławię lat 90 XX wieku bo ten wierzy w innego Boga niż drugi albo jeden chce niezależności państwowej a drugi nie.

    •  

      pokaż komentarz

      Państwa nie zostały powołane do obronności, raczej jedna grupa wojowników nie chciała się dzielić zyskami z drugą grupą wojowników. Ot historia.

      @DiscoKhan: No tak. Nie dzielić się znaczy jeszcze obronić przed innymi. I bynajmniej nie chodziło o obronę ludzi w nich mieszkających (chyba że jako dobytek, która można sprzedać jako niewolników do Hiszpanii, no to tak)

      > Nie wiem dokąd ta dyskusja zmierza, bo na pytanie jak to sobie wyobrażasz w praktyce nie jesteś w stanie mi odpowiedzieć

      już Ci powiedziałem - ludzie, którzy chcą drogę powinni mieszkać obok siebie. A ci co nie chcą - obok.
      Jeśli chcesz zdrową żywność i ją produkować samemu - otocz się podobnymi ludźmi. Jeśli wiara katolicka jest ci bliska - tak samo. Sport, muzyka itp itd W grupie łatwiej osiągniecie swoje cele. Te małe. A te duże ... przyjdą same. Po prostu nie chodź do gminy i nie proś ich o coś, co mógłbyś spokojnie ustalić ze swoim sąsiadem. Pytanie - ilu ich znasz?

      Bardzo często zadaje to pytanie "ile osób znasz w miejscu zamieszkania i jesteś z nimi na Ty?" Są dwie odpowiedzi - 1) wszystkich (jeśli ktoś tam dorastał) 2) prawie nikogo (jeśli się wprowadził).
      I teraz kolejne pytanie - "ile osób znasz ze swojej pracy i jesteś z nimi na Ty". Odpowiedź jest jedna - wszystkich i zajęło mi to max 1 tydzień. Dlaczego ? Bo nagle stałeś się bardziej jowialny? Nie! Bo w pracy macie wspólny realny cel (a znajmość pomaga w jego osiągnięciu), a w miejscu zamieszkania nie macie żadnego! To jest jedyna przyczyna.

    •  

      pokaż komentarz

      : No, a potem masz taki Wołyń czy Jugosławię lat 90 XX wiek

      @tankowiec_lotus: bo nie powinni się mieszać. Jeśli różnice są istotne (np: wiara) to powinni być oddaleni od siebie możliwie mocno i nie integrować się żaden sposób.

      Np: w Polsce żyli Mennonici. Przez kilkaset lat. O dziwo ... nigdy nie należeli do żadnego pana i nie robili pańszczyzny (stąd byli jedną z najbogatszych grup). Aż się prosi aby wzbudzali zawiść?! Mieli jednak mocne reguły, aby nie zajmować żadnych stanowisk urzędowych, nie żenić się z innymi, nie sądzić się przed obcymi sądami. I powiedz mi kiedy był jakiś pogrom Menonitów?! Nigdy! A teraz zobacz na Żydów. Non stop coś się działo.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam nadzieję, że ludzkość znów się odwróci od tego trendu. Że zjednoczą się w grupy po różnych przekonaniach i będą mocno strzegli swojej indywidualności/lokalności/charakteru. A z całą pewnością nie pozwolą komuś z tzw. "stolicy" decydować jak mają żyć.

      @eryk299: No pewnie i skończy się tym że za 200 lat grupa autonomii asteroidy C-56g będzie toczyć gówno wojny z asteroidą C-46j XD
      Układ słoneczny w dyplomatycznym gównie i wojnie

      Fajny pomysł popieram XD
      łap plusa

    •  

      pokaż komentarz

      No pewnie i skończy się tym że za 200 lat grupa autonomii asteroidy C-56g będzie toczyć gówno wojny z asteroidą

      @MrocznaKapibara: Skądże znowu - już za chwilę będziemy jedną wielką rodziną i podbijać kosmos. Razem!!

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Nigdy nie zrozumiem osób, które mają takie podejście jak Ty. Kiedyś nic nie było lepiej - wszystko było gorzej - chwytanie się jakiegoś nic nie wartego dziedzictwa kulturowego w obronie przed postępem i rozwojem jest moim zdaniem najbardziej bezsensowną rzeczą na jaką można poświęcać czas.

      Nikt Ci nie broni strzec swojej indywidualności - możesz robić co chcesz i mówić w jakim języku chcesz. Nie oczekuj jednak, że otrzymasz za to jakąkolwiek gratyfikację gdyż z perspektywy społeczeństwa (lub z perspektywy globalnej) nie ma to żadnej wartości.

      Ludzie nigdy nie mieli tyle wolności i jakości życia co teraz. Twoja dystopijna ocena dzisiejszych czasów wydaje mi się bardzo mocno przesadzona.

    •  

      pokaż komentarz

      Nigdy nie zrozumiem osób, które mają takie podejście jak Ty. Kiedyś nic nie było lepiej - wszystko było gorzej - chwytanie się jakiegoś nic nie wartego dziedzictwa kulturowego w obronie przed postępem i rozwoje

      @michalexpromo: Nie wiem skąd to wywnioskowałeś, że chcę aby ludzie żyli jak wczoraj? Mówię, że ludzie powinni się poróżnić się. Odrzucić to fałszywe budowanie jednej wielkiej rodziny. Nie jesteśmy nią i nigdy nie będziemy. Ja dziś nie znam swoich sąsiadów (tak jak i ty?!) a mówisz mi o globalizacji?! Czego? Chyba tylko produkcji.

      Kiedy uznamy że się różnimy, i pogrupujemy wg. wyznawanych wartości (nie tych z wczoraj, ale dzisiejszych) , wtedy odkryjemy prawdziwe człowieczeństwo.

      https://www.youtube.com/watch?v=ytUqTRC1twE&t=104s

      Ludzie nigdy nie mieli tyle wolności i jakości życia co teraz.

      Być może. A mogą mieć więcej? Dużo więcej niż dzisiaj?

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Taa... tydzień w takim świecie i byś się darł żeby wrócić tutaj, bo spokój, bo wykop, bo do sklepu na luzie można pójść. Obecny postęp uzyskaliśmy współpracując, a nie się dzieląc i tworząc enklawy. Postęp i globalizacja, to coś co idzie w parze ze sobą.
      Prawdziwe człowieczeństwo? Dla jednego prawdziwe człowieczeństwo to kopanie rowów, dla drugiego leżenie na kanapie, a dla trzeciego kręcenie milionów. Nie organizuj innym życia, a jak Tobie jest źle, to Amazonia czeka, Bieszczady też.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: To co proponujesz to wioski Amiszów, nie ma w tym niczego dobrego. Różnorodność jest dobra, ale tylko wtedy gdy się miesza, inaczej masz po prostu wiele małych jednorodności.

    •  

      pokaż komentarz

      Mówię, że ludzie powinni się poróżnić się. Odrzucić to fałszywe budowanie jednej wielkiej rodziny.

      @eryk299: W moim odczuciu pomijasz istotne elementy nowoczesnego społeczeństwa. Obecnie ludzkie potrzeby są dużo łatwiejsze do spełnienia niż w dawnych czasach. Przesłuchałem linka, którego mi dałeś i obecnie wszystko to co oferowały te "różne społeczności" jest dostępne dla każdego. Pewne rzeczy takie jak muzyka, rozrywka, komfort i bezpieczeństwo są dziś standardem - nie trzeba ich poszukiwać.

      Społeczeństwo zapewnia również grupy zainteresowań pozwalające spędzać czas wolny z kim tylko tego chcesz. Chcesz uprawiać ogród - masz ogródki działkowe, kółka zainteresowań, warsztaty ogrodnicze itp. Chcesz tworzyć muzykę - masz tak samo warsztaty, spotkania, koncerty, domy kultury itd.

      Obecnie kultura przestała być traktowana jako coś wyjątkowego bo jest po prostu bardzo łatwo dostępna. Każdy z nas może z łatwością (i bardzo szybko) nauczyć się rysować, malować, tworzyć muzykę, tworzyć naczynia, dbać o ogród itd. Ta wiedza jest powszechna. Kiedyś każda taka grupa miała swoje tajemnice - dziś masz wszystko na YouTube i Wiki.

      To co nas łączy to wspólny język (tutaj mówię głównie o angielskim jako o języku globalnym), wspólne zrozumienie pieniędzy (nie ważne jaka waluta), wspólne wartości (z wyłączeniem islamu i ekstremistów - równość, prawa człowieka, wolność słowa itd.) i to należy potęgować.

      Obecnie w Europie masz sytuację gdzie ludzie o innych wartościach mieszają się z nami i widać czym to się kończy - napięcie społeczne, strach w mediach i w gruncie rzeczy zaczątek wojny domowej.

      Pamiętaj, że ludzie nienawidzą (i z reguły chcą zabijać) ludzi, którzy są od nich bardzo różni.

      Nie wiem jak Ty, ale ja zamiast wojny albo nawet strachu o własne bezpieczeństwo wolę spędzić swoje życie korzystając z dobrodziejstw jakie daje XXI wiek - nawet jeśli miałyby naruszyć mój indywidualizm.

    •  

      pokaż komentarz

      Obecny postęp uzyskaliśmy współpracując, a nie się dzieląc i tworząc enklawy

      @DanielAquarius: Tak? Ty i ja współpracujemy? Ty chcesz sprzedać, ja chcę - nie dodawaj do tego słodkich frazesów.

      Postęp i globalizacja, to coś co idzie w parze ze sobą.
      Jeśli masz na myśli taniość rzeczy, to tak - to prawda.
      Jeśli relacje międzyludzkie, pewność jutra, spokój i przewidywalność - mam duże wątpliwości.

      jak Tobie jest źle, to Amazonia czeka, Bieszczady też.

      Wszystko się wzięło z tego że komuś jest źle. Bo widzisz - są 3 poziomy zrozumienia:
      1. Nie widzę problemu
      2. Widzę problem, nie umiem rozwiązać
      3. Widzę problem, umiem rozwiązać

      To że jesteś na 1) nie jest jakąś szczególną nobilitacją.

    •  

      pokaż komentarz

      Różnorodność jest dobra, ale tylko wtedy gdy się miesza, inaczej masz po prostu wiele małych jednorodności.

      @cyrkiel: No, to zamieszkaj w dzielnicy cygańskiej (przepraszam - "romskiej") . Jest ich wiele w Polsce. Na pewno wymienicie się bogactwem doświadczeń, kultur i w ogóle, świetnie się dogadacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Ja z Tobą nie współpracuję, bo nie mam pojęcia czym się zajmujesz i co robisz. Być może nasze specjalności nie są ze sobą w ogóle powiązane. Jednak możesz mieć sklep, a ja mogę od Ciebie kupić towar.

      Globalizację postrzegasz jako taniość??? Serio??? Znasz pojęcie globalizacji pod postacią długopisów?
      A co z inżynierami, technologiami, naukowcami?

    •  

      pokaż komentarz

      chwytanie się jakiegoś nic nie wartego dziedzictwa kulturowego w obronie przed postępem i rozwojem jest moim zdaniem najbardziej bezsensowną rzeczą na jaką można poświęcać czas.

      @michalexpromo: Dorośniesz to zrozumiesz.. typowy bunt nastolatka.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo w pracy macie wspólny realny cel (a znajmość pomaga w jego osiągnięciu)

      @eryk299: O czy ty chłopie pier..olisz? To, że liżesz dupę każdemu nie znaczy iż robią tak wszyscy. Mają z ciebie niezłą polewkę( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kosma1: 32 lata, udane małżeństwo, dwójka dzieci, dwie firmy - zawsze wole patrzeć w przyszłość niż wspominać przeszłość - póki co bardzo dobrze na tym wychodzę. Nigdy nie zrozumiem poświęcania czasu, który można poświecić na budowę czegoś nowego, na kultywowanie czegoś starego i nieaktualnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Z takimi dzielnicami jest problem, bo w praktyce realizują to co Ty proponujesz. Tworzą zamknięte społeczności, nie podporządkowują się powszechnej władzy i zwyczajom, robią po swojemu, mówią własnymi językami. To jest dokładnie to co proponujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Pewne rzeczy takie jak muzyka, rozrywka, komfort i bezpieczeństwo są dziś standardem - nie trzeba ich poszukiwać.

      @michalexpromo: Ale ja chce wziąść pewne rzeczy na jeszcze wyższy poziom. Np. wychowanie dzieci. Powiedz mi gdzie mam kupić dom aby moje dzieci na 100% miały inne dzieci do zabawy? Dziś są albo dzielnice bogatych albo nijakie.

      Chcesz uprawiać ogród - masz ogródki działkowe, kółka zainteresowań, warsztaty ogrodnicze itp.

      Park dalej niż 200 m od domu nie jest uczęszczany często. Z resztą podobnie.

      To co nas łączy to wspólny język (tutaj mówię głównie o angielskim jako o języku globalnym), wspólne zrozumienie pieniędzy (nie ważne jaka waluta), wspólne wartości (z wyłączeniem islamu i ekstremistów - równość, prawa człowieka, wolność słowa itd.) i to należy potęgować.

      To są same duże rzeczy. Na co dzień o nich nie myślę. Mam mniejsze potrzeby i rozrywki.

      Obecnie w Europie masz sytuację gdzie ludzie o innych wartościach mieszają się z nami i widać czym to się kończy - napięcie społeczne, strach w mediach i w gruncie rzeczy zaczątek wojny domowej.

      Nic dodać, nic ująć.

      Nie wiem jak Ty, ale ja zamiast wojny albo nawet strachu o własne bezpieczeństwo wolę spędzić swoje życie korzystając z dobrodziejstw jakie daje XXI wiek - nawet jeśli miałyby naruszyć mój indywidualizm.

      Pamiętaj, że żaden król nie podjął wojny, zanim nie wysłał "kupca" który nie zbadał danej społeczności i nie doniósł jak silny duch walki w społeczeństwie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Z twojego podejścia w wypowiedziach strasznie wieje hipokryzją, bierzesz udział w dyskusji z ludźmi o innych poglądach zamiast się odizolować. A może byłoby lepiej gdybyś to zrobił, patrząc na filmik, który podlinkowałeś. Szczere złoto, naprawdę. Szkoda tylko, że przeskoczyłeś od razu do 104s omijając smaczki z początku filmu o telepatycznym połączeniu wszystkich ludzi(swoją drogą też sprzeczne, niby odizolowani od siebie a jednak połączeni umysłem) na ziemi i hodowaniu owoców przy pomocy siły woli.

      Naoglądałeś się jakichś ideologicznych wywodów religijnego wizjonera i chyba trochę wyprostował ci zwoje...

      Jeśli ktoś rzeczywiście nie potrafi wytwarzać owoców za pomocą siły woli, to aby żyło mu się wygodnie musi wchodzić w relacje z innymi grupami wyspecjalizowanymi. Społeczeństwo kowali musi mieć co jeść, musi skądś brać opał, ktoś musi im zrobić buty, gdy zachorują ktoś musi ich leczyć. Nie da się zrobić wioski samych lekarzy, albo samych ogrodników.

      Podziały na małe grupy społeczne już istnieją, z zasady przebywa się z osobami które mają podobne zainteresowania. Wystarczy trochę tolerancji i nie narzucanie swoich ideologii na siłę innym żeby twoja utopijna wizja była rzeczywistością, ale trzeba by zmienić naturę ludzką.

    •  

      pokaż komentarz

      @kosma1: szczerze mówiąc to tak - brawo ja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: w gruncie rzeczy nie wiem czego byś chciał - dziwna ta dyskusja mi się wydaje.

      Ja jestem mega zadowolony z tego jak jest i uważam ze świat idzie w dobrym kierunku.

      Jedyne co bym zmienił to chyba odwrotność tego co Ty chcesz (chyba) - nie mieszałbym w jednym kraju ludzi o odmiennych poglądach globalnych. Takie rzeczy jak wolność słowa, prawo do życia, równe prawa dla kobiet i mężczyzn, traktowanie życia ludzkiego jako wartości nadrzędnej - to powinno być w 100% spójne w społeczeństwie - reszta moim zdaniem powinna być chociaż trochę spolaryzowana - wtedy możemy się rozwijać.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jestem mega zadowolony z tego jak jest i uważam ze świat idzie w dobrym kierunku.

      @michalexpromo: a ja nie. a najgorzej mają zwierzęta - im bardziej "cywilizowany" kraj, tym mniejsza klatka. W ogóle, widzisz jakieś zwierzęta jak jedziesz samochodem? Wszystko poznikało.

      Nawet jeśli chcesz je trzymać "free range" to dla urzędników nie jest to takie proste (np: we własnym lesie nielegalne!!! )

      Jedyne co bym zmienił to chyba odwrotność tego co Ty chcesz (chyba) - nie mieszałbym w jednym kraju ludzi o odmiennych poglądach globalnych

      Raz - poglądy globalne są nie do zdefiniowania (na poziomie centralnym).
      A dwa - ja nie odeślę matki z dzieckiem do strefy wojny, bo jej poglądy kłócą się z naszymi. Wolałbym przygotować pewien obszar, gdzie miałaby autonomie, pewność braku integracji z nami (i w ten sposób gwarancję zatrzymania własnej kultury) a w momencie gdyby konflikt ustał w jej kraju, będzie mogła wrócić (ona lube jej dzieci).

    •  

      pokaż komentarz

      @eryk299: Zwierząt nie lubię i mnie nie interesują - są tylko pożywieniem - cieszę się ze mi po mieście nie łażą jak krowy w Indiach. Jakby mi kogut piał pod oknem to bym zwariował. Dość mam ze zima dziki z lasu przyłażą mi pod okna i dzieci straszą.

      Co do matek z dziećmi to ciężko zacząć dyskusje od tej strony - problemem było założenie multikulti od początku, przedkładanie potrzeb obcej kultury nad własną i ogólna poprawność polityczna.

      Dla mnie życie jest proste - chce pracować, być ze swoimi dziećmi i żona, być bezpieczny i mieć czas dla siebie. Kocham duże korporacje, pieniądze, internet, globalizacje i technologie. XXI to dla mnie raj - najspokojniej czuje się w szumie samochodów w kawiarni w centrum miasta z laptopem na kolanach.

      Nie lubię rzeczy które przeszkadzają w rozwoju.

      Pamietam jak oglądałem Transcendence i nie mogłem zrozumieć dlaczego ludzie się tak uwzięli na AI - przecież nie robiła nic złego.

      Lubię spacery po lesie ale nie czuje nic magicznego czy głębokiego w umierających kulturach, kontakcie z natura czy spojrzeniu zwierząt. Nie szukam w życiu czegoś głębszego - nie mam takiej potrzeby.

      Pomiędzy ciężka praca, czasem z dziećmi i żona, a rozwojem osobistym nie mam w życiu czasu na nic więcej.

      W gruncie rzeczy jestem po prostu szczęśliwy tu i teraz i wdzięczny ze nie urodziłem się 100 czy 200 lat temu - pewnie bym musiał orać pole codziennie.

    •  
      Lawrence_z_Arabii

      +3

      pokaż komentarz

      No, a potem masz taki Wołyń czy Jugosławię lat 90 XX wieku bo ten wierzy w innego Boga niż drugi albo jeden chce niezależności państwowej a drugi nie.

      @tankowiec_lotus: Wołyń i Jugosławia pokazują raczej, że włączanie mas ludzi do bytu politycznego, w którym być nie chcą, to idiotyczny pomysł, który prowadzi do wojen.

      To jest raczej argument przeciw globalizacji polegającej na wymuszonej przynależności.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan jeśli chodzi o lokalne dialekty to nie zgodzę się że nie ma to prawa istnienia i że to nie wina państwa. W wielu krajach na zachodzie (ale też na wschodzie) Europy dialekty mają się całkiem nieźle a w Polsce zanikły gdyż państwo promowało jedną wspólną polszczyznę i każdy kto lekko zaciągał był uważany za wsiura i niewykształconego. Zresztą takie myślenie zostało nam do dzisiaj. Da się zbudować silne państwo na różnorodności. Spójrz na Norwegię. Masz 2 języki norweskie pisane. Do tego setki dialektów i brak jednego oficjalnego języka mówionego. Tam każdy mówi w swoim dialekcie czy to w telewizji czy prywatnie czy w szkole czy też pracy, także po przeprowadzce do innego regionu. Politycy, król, prezenterzy wiadomości. Dosłownie każdy. A Norwegowie lubują się w zgadywaniu po dialekcie kto z jakiej wiochy/gminy pochodzi (zresztą mieli nawet kiedyś taki teleturniej w telewizji gdzie odgadywali po dialekcie kto z jakiej wiochy jest). I jakoś wszyscy się dogadują (choć zdarzają się przypadki że nie bo niektóre dialekty są naprawdę dziwne, ale wtedy zawsze można przejść na dialekt Oslo). A dzięki różnorodności językowej i od dziecka byciu przyzwyczajonym do słyszenia wielu wersji językowych Norwegowie dużo lepiej rozumieją Szwedów niż Szwedzi Norwegów. (W norweskiej TV często nie ma nawet napisów gdy wypowiada się Szwed, w drugą stronę natomiast to już nie działa).

    •  

      pokaż komentarz

      @Jebanany:
      @DiscoKhan:
      @DiscoKhan:
      @killer87:
      @tankowiec_lotus:
      @eryk299:
      Rumunia jest odwiecznym przykładem państwa wieloetnicznego. Także Rosja, Brazylia, itp. Język urzędowy nie wyklucza mowy czy gwary etnicznej. Państwa jednojęzykowe to zupełnie nowy wynalazek, z początku 20go wieku, wraz z nim nacjonalizmy, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius: ,,współpracując" - raczej przez system stworzony przez systemósów do zarządzania trzodą i jej właściwościami produkcyjnymi. Kastyzm na 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Melodykop: Spokojnie, niedługo roboty wyprą dużo prostych prac i wtedy ta biedna niska kasta będzie musiała ruszyć dynią by dostać dobrą pracę.

  •  

    pokaż komentarz

    Primitive Technology w prawdziwym życiu, ciekawe czy jest szczęśliwy

  •  

    pokaż komentarz

    To w 1995 jeszcze mordowano całe plemiona indiańskie? Opis wygląda jak z jakiegoś XIX wieku. Wierzyć się nie chce.

  •  

    pokaż komentarz

    "człowiekiem z dziury". Znacie jakiegoś nie z dziury.