•  

    pokaż komentarz

    "Twierdzi, że podczas krwawej jatki próbował rozdzielić psy, ale też został pogryziony, być może przez owczarka, a wciąż nie zobaczył jego książeczki zdrowia z aktualnymi szczepieniami. Przychodzi ponoć po to do właścicielki owczarka, (także z przeprosinami), ale jeszcze jej nie zastał. Jego zdaniem ona również mogła zostać pogryziona nie przez pitbula, ale przez własnego psa... Opowiadał nam też, że bardzo lubi psy, troszczy się o nie i nie rozumie dlaczego ludzie na osiedlu twierdzą, że właśnie jego zwierzę stanowi dla kogoś zagrożenie."

    Jap$##%!@e, jeszcze poszkodowanego zgrywa (ง ͠° ͟ل͜ ͡°)ง

    •  

      pokaż komentarz

      @xIRONx: np. filmik który znajdziesz w powiązanych xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Locked1986 rzeczywiście na nagraniu widzimy jak odwiedza właścicielkę A ta mu okazuje kartę szczepień, przepraszam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Locked1986 nagranie pokazuje zdarzenie od jakiejś części więc to tak jakbyś oglądał jak ktoś się broni przed napadem ale tylko końcówkę i stwierdził że to on jest atakującym. Nie żebym bronił takich zachowań jak tego typa z psem no ale wk%!@ia mnie takie wystawianie wyroków na podstawie artykułu w necie.

    •  

      pokaż komentarz

      @xIRONx: mnie też to wk#$!ia, więc przyjrzałem się tematowi głębiej i znalazłem "oświadczenie" właściciela psa:

      "Zawsze chodzi na spacer w kagańcu i na smyczy. Tego feralnego dnia, mój tata poszedł dla mnie po lekarstwa. To, że ta kolczatka się zerwała, to był niefart. On podbiegł do tych dwóch psów i chciał się z nimi bawić, one go zaatakowały i zaczęła się walka. Wtedy też jakoś spadł mojemu psu kaganiec. To był zwykły wypadek, splot nieszczęśliwych zdarzeń. Teraz cierpi na tym cała nasza rodzina, tak samo, jak cierpi ta pani. Mój tata jest cały zestresowany, ma chore serce, cukrzycę, bierze lekarstwa. Wtedy, tego dnia, zrobiło mu się słabo, omal nie dostał zawału, dlatego siedział na tym krawężniku. Nie dał rady stać. Wcześniej próbował rozdzielić te psy, został pogryziony przez Owczarka. Ta Pani również najprawdopodobniej została pogryziona przez swojego psa, w karetce mówiła, że już sama nie wie, który pies ją pogryzł. Ona sama też próbując pomóc swojemu psu, tak naprawdę mu zaszkodziła, bo siedziała na nim, nie dała mu szansy się bronić. Po całym zdarzeniu również nikt nie pokazał nam książeczki szczepień psa tej Pani i ja boję się teraz o życie mojego taty, który został pogryziony i nie wiemy tak naprawdę, czy ten pies był zdrowy." - głosi treść oświadczenia.

      / http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-08-02/pitbull-zaatakowal-kobiete-i-jej-dwa-psy-jednego-z-nich-zagryzl-ja-pogryzl/

    •  

      pokaż komentarz

      @Locked1986: jakoś spadł kaganiec i jakoś zerwała się kolczatka

    •  

      pokaż komentarz

      @NiczymBordo: ¯\_(ツ)_/¯ pewnie kobieta ma złą sławę wśród "sebiksów", bo niejednokrotnie wzywała policję lub krzywo spojrzała.. wiemy jak jest, ale prawdy się nie dowiemy

    •  

      pokaż komentarz

      @NiczymBordo: I dziwnym trafem piesek dalej sobie hasa luzem, i to bez kagańca... Naprawdę, ciężko zrozumieć, "dlaczego ludzie na osiedlu twierdzą, że właśnie jego zwierzę stanowi dla kogoś zagrożenie".

    •  

      pokaż komentarz

      @WydajnaJednostkaIndywidualna: tak jest najlepiej, przekuwasz porażkę w sukces, z przestępcy robisz z siebie ofiarę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Locked1986: wybacz ale gość może sobie pisać co chce. Doskonale wiadomo jaką rasą jest pitbull a jaką owczarek. Niech gość nie robi z siebie ofiary. A to, że zerwała się kolczatka i kaganiec tym jeszcze bardziej się pogrąża bo znaczy, że nie należycie zabezpieczył psa zaliczanego do ras niebezpiecznych. Dwa ten pies się rzucił na weterynarza już w tym momencie powinien być z automatu uśpiony. > Jak udało nam się dowiedzieć, właściciele zignorowali wizytę w lecznicy weterynaryjnej i nie przyszli na badanie. W takich sytuacjach weterynarz ma obowiązek zgłosić to na policję i tak też się stało – zapewniał nas jeden z pracowników lecznicy. Czyli generalnie pajac ma to w dupie co jeszcze bardziej czyni go mniej wiarygodnym. Choroby jego ojca mnie nie interesują, jak jest tak chory to po co łazi z takim psem. W takich sytuacjach weterynarz ma obowiązek zgłosić to na policję i tak też się stało – zapewniał nas jeden z pracowników lecznicy.Jest jedno ale skoro chodzi dalej bez kagańca to niech mieszkańcy zrobią zdjęcia dowody się przydadzą przeciwko tej patologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @unclefucker:

      Doskonale wiadomo jaką rasą jest pitbull a jaką owczarek.
      Tak tytułem dygresji, bawiąc się poniekąd w adwokata diabła: bardzo niewiele osób wie, jaką rasą jest owczarek belgijski, a to są akurat psy trudne do ułożenia i o silnej "pasji łowieckiej".
      To akurat niezwiązane z tematem, gdyż oczywiste jest, że właściciel psa zwyczajnie ściemnia i nie było tutaj żadnej sytuacji, że niby owczarek się zerwał czy coś.
      Gdyby rzeczywiście jego wersja miała być w jakikolwiek sposób wiarygodna, to pies nie byłby widziany następnego dnia bez smyczy i kagańca, a ten k?#!! - ojciec właściciela - nie chwaliłby się po ludziach, jakiego to nie mają groźnego psa.

    •  

      pokaż komentarz

      @unclefucker: Dokładnie.

      Dodałbym jeszcze, że kompletna nieodpowiedzialność. Wie, że ojciec jest schorowany i słaby to dlaczego wypuszcza go z takim bydlem na spacer? Obracają kota ogonem, aby wyjść z twarzą. p@%!%$@ona patola i nic więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Locked1986: Nie chciałem tego oglądać poprzednio, ale teraz sprawdziłem co tam się tak naprawdę dzieje i to jest jakiś horror. Czemu ten bezmózg przez tyle czasu w ogóle nic nie robi, tylko stojąc tyłem do całej akcji pozwala swojemu psiemu sk?#?ielowi zabić cudzego psa i poharatać jego właściciela? To on powinien się szarpać ze swoim psem, przygnieść go, odciągnąć, a nie zrobił kompletnie nic przez tyle czasu.

      Unikam stereotypów, ale skądś się biorą. Debil bez koszulki z pitbullem bez smyczy i kagańca kojarzy się dosyć jednoznacznie. Zabrać mu to bydlę, a jego do kamieniołomu albo wystrzelić w kosmos, byle z dala od ludzi. Szkoda drugiego psa i tej kobiety - trauma na całe życie.

      ---

      Miałem podobną przygodę ze swoim kotem. Ponieważ mam niedaleko spory teren, chciałem sprawdzić czy spodoba mu się w ogóle poza domem i kilka razy w transporterze, w szelkach, zabrałem go na dwór. Kot nieduży, ważył wtedy jakieś 2,5kg. Siedzieliśmy sobie z dziewczyną na trawie zdala od innych ludzi obserwując kota. Kilkanaście metrów od nas przechodziły 3 stare baby z psami, w tym jeden bez smyczy (jamnik). Podszedł się przywitać, kot go w zasadzie olał, ale pies podszedł bliżej. Kot burknął, prychnął, a pies się rzucił, żeby go złapać za kark. Momentalnie chciałem wsadzić kota do transportera, ale temu psu coś odwaliło, a w kocie obudził się diabeł tasmański. Takiego wrzasku, pazurów i siły ścisku szczęki u tak małego zwierzęcia nie widziałem nigdy wcześniej ani później (a kot generalnie jest trochę ciapowaty i większych kawałków mięsa nie jest w stanie pogryźć :P ). Drzemy się na tą babę, żeby zabrała psa, a te trzy cipy stoją i się gapią. Ja już wyjąc z bólu, próbując rozdzielić dwie wścieklizny na leżąco zasadziłem psu kopa i dopiero wtedy nastąpiła reakcja. Jak już wreszcie udało się kota zamknąć w transporterze wyglądałem jak po dniówce w rzeźni, a jedyne co to babsko miało do powiedzenia to "tu się wychodzi z psami, a kot powinien siedzieć w domu".

      PS. Skończyło się na szczepieniu, dezynfekcji i szyciu - przegryziony palec i paznokieć, poszarpana skóra. Kot od tamtej pory wychodzi jedynie na zasiatkowany balkon.

    •  

      pokaż komentarz

      bardzo niewiele osób wie, jaką rasą jest owczarek belgijski, a to są akurat psy trudne do ułożenia i o silnej "pasji łowieckiej".

      @Mr_Hand_of_Fate: No stary; tutaj to błysnąłeś.

      OB można określić jako trudne do ułożenia, ale to ze względu na ich inteligencję, która nie pozwala im się nudzić oraz ich samodzielność w decyzjach, co czasami może być trudne do okiełznania.
      Natomiast "pasja łowiecka" OB to jest już majstersztyk z twojej strony. Nie będę się rozwodził, bo znam tę rasę doskonale, sam miałem jednego, widziałem wiele, z wieloma spędziłem czas, i z tego powodu mógłbym pisać o nich godzinami więc powiem tylko tak o owczarkach ras wszelkich:
      tylko nieliczne, wyjątkowo nieliczne owczarki mają to, co można by nazwać pasją łowiecką. Dlaczego?Ano dlatego, że przez setki lat pasterze wykorzystujący te psy dobierali takie, które nie będą im sp@?@$%$ać i pętać się gdzieś po okolicy za napotkaną zwierzyną, tylko będą siedzieć przy stadzie, strzec go, pilnować,zaganiać itp.
      Jeśli chodzi o owczarki, to ta sprawa jest absolutnie elementarna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Radokop: Hehe.
      http://dogtime.com/dog-breeds/belgian-malinois#/slide/1
      http://www.timesnews.net/News/2015/06/24/A-special-breed-Belgian-Malinois-not-a-good-match-for-average-pet-owner
      https://stonecrestanimalmedicalcenter.com/client-resources/breed-info/belgian-malinois/
      http://cztery-lapy.pl/index.php/hodowcy-z-pasja2/2323-wszechstronny-belg.html
      Jako wybitny znawca tej rasy zapewne wiesz, że malinois jest też często wykorzystywany jako pies myśliwski, w charakterze dzikarza, płochacza lub aportera... czy nie wiesz?
      Ogólnie pozostała część wypowiedzi to takie "na zdrowy chłopski rozum", a nie rzetelna wiedza.
      Od stu lat owczarki belgijskie, holenderskie czy niemieckie są hodowane głównie jako psy użytkowe i nie mają zbyt wiele do czynienia z pasterstwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr_Hand_of_Fate: He,he...Te; internetowy znawco rasy...

      Najpierw test na rozumienia pojęć. Owczarek, jako pies pasterski, to
      a/ pies użytkowy,
      b/ p.do towarzystwa
      c/ p.zaprzęgowy
      d/ p. do walk
      e/ jakiś k%?%a inny dowolny.

      Na wypadek gdybyś znowu musiał szukać podpowiedzi w internetach, to cię wyręczę. Owczarek to pies absolutnie, definitywnie i bez odwołania, użytkowy. Poprawna jest odpowiedź A.

      Tak więc mówienie, że owczarki są hodowane jako psy użytkowe "od stu lat", to mówienie:
      a/ z dupy
      b/ z kosmosu
      c/ z internetów
      d/ zwyczajne pierdolenie.

      Kolejna sprawa: owczarek belgijski jako pies użytkowy był/jest wykorzystywany do:
      a/ towarzyszenia damom i szlachetnie urodzonym kawalerom biegnąc przy powozie
      b/ łapania szczurów
      c/ obrony stad przed wilkami
      d/ ciągnięcia zaprzęgów
      d/ zaganiania owiec, bydła i koni, pilnowania stad i zagród, a obecnie tropienia PTT, IPO-FH, obrony w IPO, sportu i wielu innych aktywności w jakich wykorzystywane są psy wszechstronnie użytkowe

      A teraz uwaga magiku: tej odpowiedzi w internetach nie znajdziesz, a ona właściwie jest dla nas najbardziej istotna. Przeciętny owczarek belgijski (wszystko jedno: malionis, tervueren, groenandel czy laekenois) w towarzystwie swojego przewodnika, będąc zwolnionym ze smyczy i nie odwoływany, na widok dzikiego zwierzęcia:

      a/ wiedziony instynktem rzuci się za nim w długotrwałą pogoń usiłując pochwycić i upolować zwierzę
      b/ zatrzyma się w miejscu i zacznie ujadać
      c/ uda się w pogoń za zwierzęciem nawet jeśli będzie to wymagało wdarcia się do nory, jamy usiłując pochwycić,upolować, wypłoszyć zwierzę
      d/ nie wykaże żadnego zainteresowania
      e/ zainteresowany pobiegnie sprawdzić o co chodzi, nie na tyle jednak daleko by tracić kontakt z przewodnikiem, a następnie, nawet nie odwoływany, powróci do człowieka

      A na koniec tych zabaw: wyluzuj. Siedzę w tej rasie ponad piętnaście lat. Nie szukaj już kolejnych szans, by znowu wyjść na ignoranta.

  •  
    b......r

    +132

    pokaż komentarz

    dlatego po takich akcjach włascicieli nalezy usypiać razem z psami.

  •  

    pokaż komentarz

    Mieszkalem w anglii 2 lata,byłem swiadkiem jak gosc dostał mandat za to ze pies pod sklepem zawarczal i zaszczekal na male dziecko a te sie przestraszylo i poplakalo.Tak samo szczekanie psa po 22 konczylo sie tam mandatem dla wlasciciela za zaklocanie ciszy nocnej.I ch$! kogos obchodzi czy to impreza czy pies czy ktos wbija gwozdzie w sciany.Licze na takie same przepisy u nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox: na cholerę przepisy skoro prawo jest martwe. Doj#@@ć mandat za nieodśnieżony chodnik staruszce potrafią, a taki patol jeszcze by patrol poszczuł tym kundlem i gówno mu zrobią bo się boją.

      Prawo nie będzie egzekwowane wobec silnych (czy to patoli - czy na dużą skalę firm robiących przekręty i polityków) bo mamy słabe państwo a ludzie nie mają woli tego zmienić - głosując non stop na te same zaplute mordy.

    •  

      pokaż komentarz

      @psyfox: U mnie zabrali psa jednej takiej bo zamiast wyprowadzać go na spacer wypuszczała na balkon a potem splukiwała wiadrem (tzn. gunvo a nie psa). Raz rynna się zapchała. Miny konserwatorów którzy to naprawiali zapamiętam na całe życie, a panią odwiedziło RSPCA i piesek dostał nowy dom.

    •  

      pokaż komentarz

      @FLAC: > Prawo nie będzie egzekwowane wobec silnych (czy to patoli - czy na dużą skalę firm robiących przekręty i polityków) bo mamy słabe państwo a ludzie nie mają woli tego zmienić - głosując non stop na te same zaplute mordy.

      Jak dobrze widzieć, że są jeszcze rodacy co widzą na oczy, a ich mózgi nie są zjedzone przez propagandę.

  •  

    pokaż komentarz

    Obowiązkowe OC dla posiadaczy psów ras niebezpiecznych

  •  

    pokaż komentarz

    Jak zwykle czekamy na wykopowych psiarzy, którzy będą udowadniać, ze pies NIGDY NIE JEST WINNY.

    •  

      pokaż komentarz

      @SolarisYob: Psiarzem nie jestem ale z opinią, że to głównie wina właściciela poniekąd można się zgodzić. Pies to pies, mądry człowiek potrafi się z nim obchodzić i odpowiednio go ułożyć. Przy czym odpowiednie obchodzenie się z psem to m. in. kaganiec.

      Także z taką opinią trudno się nie zgodzić, raczej to nie wina psa, że nie miał kagańca i ma właściciela idiotę.

    •  

      pokaż komentarz

      @SolarisYob to nie kwestia bycia pisarzem. Dobrze ułożony pies nie będzie agresywny (o ile nie ma uszkodzonego mózgu), ale problemem jest to, że aby dobrze wytresować psa trzeba mieć dużo wiedzy i czasu. Sam znam mnóstwo ludzi, którzy uważają, że tresura polega na biciu psa lub traktowaniu go bardzo pobłażliwie.

    •  

      pokaż komentarz

      (o ile nie ma uszkodzonego mózgu)
      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: A jeśli ma, nowotwory u psów nie są czymś niezwykłym.

    •  

      pokaż komentarz

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: to co piszesz to abstrakcja. Czyli czas zakazac posiadania psow ciezszych niz 10kg.

    •  

      pokaż komentarz

      @SolarisYob: Ja opiekowałem się obcym pitbullem prawie 3 tygodnie. I pies nie był w żaden sposób trenowany, jego właściciel to nie żaden psi trener ani nic. Pies wychowany, nawet jak widział lisy to jak mu powiedziałem 'stop' to siedział i się nie ruszał, trząsł się cały ale nie ruszył dupy z miejsca. Pod wielkim wrażeniem jestem jak pies może być posłuszny a nie jestem jego właścicielem. Od tamtego czasu wiem, ze to nie winna psa tylko właściciela jeżeli pies atakuje.

    •  
      Mecha-Jaraxxus

      +8

      pokaż komentarz

      @SolarisYob: Zostałem wywołany więc jestem! Pies nie zaatakuje bez powodu jeżeli jest dobrze prowadzony i zrównoważony to raz. Dwa taki kundel to nie wiadomo jakie ma problemy z psychiką przez właściciela idiotę i być może chów wsobny. Pieron wie jak to to było rozmnażane. Dlatego jako wielki miłośnik psów uważam, że legalne powinny być tylko psy z rodowodem bo tu można prześledzić mniej więcej ich historię, nawet sprawdzić na co chorowali przodkowie. A każdy pies bez rodowodu powinien zostać wysterylizowany. I tak pozbędziemy się kundli bez masowego odstrzału. A jak ktoś ma psa bez rodowodu i bez sterylizacji to wysoka kara finansowa i za miesiąc kontrola. I do skutku.

    •  

      pokaż komentarz

      pies NIGDY NIE JEST WINNY

      @SolarisYob: Bo nie jest winny. Szkoda zwierzaka. Ale niestety stanowi zagrożenie, więc trzeba go uśpić, a tego bydlaka właściciela wsadzić do więzienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan pies to pies, masz rację. Czyli zwierzę, a zwierzę ma instynkt. Nawet tresowane może coś odp#@?#@#ić. A ten psiur kaganiec miał, ale przy pierwszym zderzeniu z owczarkiem ten kaganiec ch?! strzelił i mu spadł. U mnie w okolicy jest taki cwel łysy z pitbullem więc na spacer chodzę z gazem pieprzowym (jednym z mocniejszych na rynku). Tak na wszelki wypadek. A jakby mojemu psu ten pitbull cokolwiek zrobił to roztrzaskałbym mu łeb kamieniem albo pałką i problem byłby z głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus Nie wiem co brałeś, ale bierz połowę dawki.

    •  
      Mecha-Jaraxxus

      +1

      pokaż komentarz

      @kuncol02: Uzasadnisz czy taki po prostu wjazd bo nie masz żadnych argumentów?

      @zuken: Jaki znowu holokaust? Nad zwierzętami powinna być prowadzona kontrola. Sam mam owczarka niemieckiego który jest po rodowodowych rodzicach ale sam rodowodu nie ma i został wykastrowany. Znajomi mi mówili żeby go dopuścić do suki przed kastracją ale tego nie zrobiłem. Ten egzemplarz się do tego nie nadaje. Właściciel bierze odpowiedzialność za swojego psa i prawidłowy rozród też się do tego powinien zaliczać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus: no trochę holokaust, tych zabić, tych wykastrować a tych i tych rozmnażać bo ładne i z papierami. Ja wiem o czym mówisz, dla samego gatunku to dobra opcja bo rozmnażamy tylko silnych i zdrowych. Nie mam nic przeciwko, po prostu brzmi jak jakiś złodupny plan przeprowadzenia czystki rasowej:)

    •  
      Mecha-Jaraxxus

      +2

      pokaż komentarz

      @zuken: No bo psy mają być czyste rasowo. Koniec i kropka. Ot choćby mój dzisiejszy przykład. Biegam sobie i słyszę jak dwie babki wołają swoje psy, które to biegną do mnie. Dwa syberian husky. Jeden się trzyma na odległość kilku metrów więc wiem, że mogę go zignorować a drugi podbiega od frontu i zaczyna "konwersacje" (husky nie szczekają). Więc ja się zatrzymuje mówię do niego i daję mu rękę do powąchania. I mam 100% pewności że mnie ten pies nie ugryzie. Nie do tego były husky hodowane. Pies sobie powąchał, obszedł mnie i dalej do mnie gadał a ja pobiegłem dalej. Po rasie wiesz mniej więcej czego się spodziewać. Po kundlu dużo mniej. Stąd taka a nie inna moja opinia. I pamiętajcie nie uciekać od psa. Jak biegnie obok lub za wami w jakiejś odległości to nic. Ale jak dobiega i chce dziabnąć to już frontem do psa i głośno krzyknąć, przytupnąć. Nie można mu pokazać słabości.

    •  

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan:

      @SolarisYob: mam psa i nie będę udowadniać ze pies nie jest winny. Jest ale w większej części człowiek który zupełnie nie potrafi się z nim obchodzić. Według mnie wszystkie rasy niebezpieczne powinny zostać zdelegalizowane, bo agresja w nich siedzi i głupoty piepszą ci co mówią ze jest inaczej. Każda rasa była do czegoś stworzona, a pitbulle i inne amstaffy były stworzone do walk. I agresja w nich jest i będzie bo to natura. Tak jak pastuszkowanie w moim owczarku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus: zgadzam się z tobą ale nie można uogólniać że kundle to zło i nieprzewidywalność. I u rasowych psów i u kundli można znaleźć osobniki które odbiegają od normy. Tak jak z ludźmi. Ewolucja ciągle kombinuje, próbuje coś ulepszyć, czegoś się pozbyć itd. To zapewnia i psom i nam unikatowość u każdej jednostki, każda jest inna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus: Toś dowalił z tymi rasowymi xD

      Ktoś obeznany w temacie może wiedzieć czego spodziewać się po jakiej rasie, pozostałe 99% nie ma zielonego pojęcia jak różni zachowanie się owczarka afgańskiego od bernardyna. Tobie świat psów rasowych robiłby minimalną różnicę, pozostałej części kompletnie nie, zwłaszcza, że i tak byle kretyn może wziąć dowolnego psa i go znarowić.

      Przykład z mojej okolicy to właśnie kompletnie popieprzony bernardyn, nie można się do niego zbliżyć z innym psem na 10 metrów, ogólnie lepiej do niego nie podchodzić w ogóle. Z drugiej strony kundel sznaucera miniaturowego mojej matki warczał kiedyś na pitbulla, tamten tylko lekko się spiął ale nawet pyska w jego kierunku nie odwrócił. Swoją drogą ewenement, bo w zasadzie nie widziałem, żeby ten półsznaucer na jakiekolwiek psa warczał nieprowokowany, a nawet prowokowany raczej rzadko to odwzajemniał.

      Fajnie, że się na psach znasz i potrafisz odczytać ich zachowanie, dla większości zaś to niewiele zmienia, także ten twój postulat o kant domyślasz się czego można rozbić. Pomijając w ogóle wykonalność takiego prikazu, bo to rasowe jeszcze można jako tako kontrolować.

      @sjasmin: Z tym trudno się nie zgodzić, pomimo tego przykładu wyżej, takie rasy to kuszenie losu. Chciałem napisać, że nie rozumiem ludzi którzy chcą mieć psa z takiej rasy ale nie, w sumie to rozumiem. Pewnie traktują je jako swego rodzaju wyzwanie (piszę o ludziach którzy mają pojęcie co z nimi robią, nie o dresie co bierze amstaffa dla szpanu) tylko gorzej jak raz coś pójdzie nie tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @zuken: Przez Ciebie i psy maja teraz przej%%$ne u Zydow. Holocaust jest tylko jeden - Zydowski!

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus: Hodowla rasowych psów to ich wynaturzanie. To nic innego jak zawężanie puli genetycznej. Im bardziej restrykcyjna selekcja rasowa psów, tym większe jest prawdopodobieństwo, że psy będą popieprzone, chore i zdegenerowane.

    •  
      Mecha-Jaraxxus

      0

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: No to przecież powtarzam, że zawsze może się trafić popieprzony osobnik jak bernardyn o którym wspominasz. Ale kontrola rasy daje możliwości eliminacji takich osobników z puli genetycznej.

      @jadwiga-m: Częściowo się zgodzę. Wiele ras cierpi na jakieś typowe dla siebie schorzenia wynikające z hodowli. Ale obecnie psów rasowych jest na tyle, że nie zawęzimy puli genów na tyle żeby dochodziło do chowu wsobnego. Oczywiście zakładając hodowle z głową i kontrolowane rozmnażanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mecha-Jaraxxus: Najpierw to dobrze byłoby wyeliminować schorzenia genetyczne z tak popularnych ras jak owczarek niemiecki, bo póki co to raczej nie bardzo jest o czym mówić. Przecież to by wymagało ścisłej współpracy hodowli, to trzeba by było wymusić na szczebu już nawet nie państwowym ale raczej międzynarodowym.

      Poważnie piszę, jak ty sobie wyobrażasz ścisłą kontrolę nad rozmnażaniem psów? Tak z praktycznego punktu widzenia. Jakie regulacje byś wprowadził, żeby to było możliwe, jakie kary, możliwe do wyegzekwowania, jeżeli ktoś nie będzie tego przestrzegał?

      Piszę nie przez przypadek, bo ja nie jestem sobie tego nawet w stanie wyobrazić bez jakiegoś okropnego zamordyzmu, któy ostatecznie też by się nie sprawdził, bo ceny psów poszłyby przez to mocno do góry z powodu różnorakich regulacji, a i tak ostatecznie nie dałoby się tego całkowicie kontrolować.

    •  
      Mecha-Jaraxxus

      0

      pokaż komentarz

      @DiscoKhan: To by niestety wymagało chęci współpracy hodowców. Więc praktycznie jest niemożliwe. Natomiast nakaz kastracji psów bez rodowodu? Ot choćby przymusowa rejestracja każdego psa i policja może to sprawdzić. Jeżeli pies jest niezarejestrowany to w system go a dla właściciela kara finansowa. To by myślę dało się załatwić ustawą.