•  

    pokaż komentarz

    cenie Ziemkiewicza za umiejętnosc oceny wydarzeń w sposób pragmatyczny a nie romantyczno emocjonalny. wiecej takich historyków, może uda się zmienic retorykę nauczania o historii co wpłynie na zmądrzenie narodu.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest nas więcej? Nie. Mamy lepsze uzbrojenie? Nie. Mamy lepiej przeszkolonych ludzi? Nie. Będą zaraz posiłki? Nie - Ruscy już pokazali na wschodzie że za pomoc w walce z III Rzeszą odpowiadają egzekucjami. Jest zgoda z Londynu? Nie. To co robimy? Walczymy!
    Bardziej zawinili dowódcy czy sami "żołnierze"?

    •  

      pokaż komentarz

      @mapz: Żołnierze mogli nie znać odpowiedzi na większość pytań - zawinili jedynie dowódcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbamaniak: jeden pistolet na 10 osób, niemcy czołgi granatniki i karabiny maszynowe

    •  

      pokaż komentarz

      @mapz: A to ie było też tak, że Niemcy zaczynali Warszawę w twierdzę zmieniać i był nakaz stawienia się do budowy, a jak o oznaczonym czasie Polacy sie nie stawili, to Niemcy zaczęli łapanki i jakąś egzekucję? Co przyspieszyło powstanie, bo mogły wybuchnąć walki ludności cywilnej totalnie bez ładu i składu z okupantem. Naturalnie jest to jeden z punktów do wybuchu walk. W powstanie'44 o ile pamiętam o tym było napisane.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest nas więcej? Nie. Mamy lepsze uzbrojenie? Nie. Mamy lepiej przeszkolonych ludzi? Nie. Będą zaraz posiłki? Nie - Ruscy już pokazali na wschodzie że za pomoc w walce z III Rzeszą odpowiadają egzekucjami. Jest zgoda z Londynu? Nie. To co robimy? Walczymy!
      Bardziej zawinili dowódcy czy sami "żołnierze"?


      @mapz: Dobra, dobra! A dzisiaj to jest lepiej? Dziś liczy się rozwój, innowacyjność, nowe technologie. To właśnie buduje przyszłość. A co robi polski rząd? Inwestuje k#$#a w 500+ w patologie, czy inne socjalistyczne gówno. Kaczyński = idiota. Nie ma przyszłości dla Polski. Kto tego nie rozumie, sam jest idiotą. Tych nad Wisłą mnogo... A powstanie, to szkoda szczępić ryja na wyniosłe patriotyczne emocje, które z kalkulacją nie mają wiele wspólnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hitmanq: Gubernator Fischer 27 lipca 1944 wydał takie rozporządzenie - przybyło kilkaset osób. Wobec ludności za to nie stosowano represji.

    •  

      pokaż komentarz

      @nbamaniak: Kilka lat temu to czytałem, więc mogę się mylić. Ale pamiętam, że coś Niemcy nawywijali, że powstanie mogło wybuchnąć zupełnie bez jakiegokolwiek planu. Może w innej książce czytałem. Za to może nie stosowano represji, ale coś mi świta, że za represje odnośnie jakieś sytuacji mogło wybuchnąć (i częściowo wybuchło) nieprzygotowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @pomarancza_testovirona: Ciekawe, jaki odsetek powstańców warszawskich miał broń maszynową. I jaki ich odsetek miał przeszkolenie snajperskie i broń snajperską.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: 1 sierpnia mieli około 650 pistoletów maszynowych i 150 karabinów maszynowych a także 50 ciężkich karabinów maszynowych. O "sprawności" intelektualnej kierujących powstaniem mogą świadczyć relacje opisane w książkach Kirchmayera i Zawodnego. Jeden opisywał jak to płk. Chruściel "wyposażył" powstańców w siekiery i kilofy, drugi jak to delegat rządu na kraj - Jankowski na argument słabego wyposażenia w broń miał stwierdzić "to sobie zdobędą".

    •  
      E.............a

      +2

      pokaż komentarz

      @mapz: "żołnierze" to rozumiem, mogli się nie kapnąć dnia pierwszego co się święci, może drugiego ale przez 63 dni robić z własnych domów pole bitwy? Bo wolność? Bo honor? Ja na prawdę nie wiem co tu czcić, nie trzeba być żołnierzem żeby wiedzieć, żeby nie stwarzać zagrożenia dla swoich bliskich i sąsiadów.

  •  
    f......4

    +84

    pokaż komentarz

    Co roku to samo sp???$%%enie, ta sama martyrologia, wynoszenie na piedestał poległych, pyskówki o to czy słuszne czy niesłuszne powstanie itp., aż mdli od tego.
    I te liczby!
    Fakt, że zgineło tyle tysięcy powstańców powinien być powodem do wstydu a nie dumy! Najlepszym dowodem polskich ciągotek martyrologicznych jest fakt podkreślania ilu to Polaków zginęło w czasie 2WŚ - można odnieść wrażenie, ze ludzie ci myślą kategoriami "im więcej tym lepiej! Popatrz jak zostaliśmy doświadczeni, jacy dzielni jesteśmy, bo zgineło nas tyle milionów! Jak nosimy swój krzyż pański!" (może katolicka mentalność robi tutaj swoją robotę)

    A może zamiast wdawać się w takie nic nie wnoszące dyskusje, lepiej zastanowić się co zrobić, aby historia nie musiała się powtarzać? Może więcej czasu poświęcać stanowi polskiego bezpieczeństwa? Szkolenia, nowy sprzęt, zwiększanie kwalifikacji, ochorna przed cyber atakiem itp? Nieee..... bo powstańcy!

    •  

      pokaż komentarz

      lepiej zastanowić się co zrobić, aby historia nie musiała się powtarzać?

      @formatA4:

      Żeby to zrobić, trzeba najpierw zrozumieć źródła klęsk i zwycięstw - a nie opowiadać sobie bajki, że zagłada miasta i śmierć ponad 200k ludzi to sukces.

    •  

      pokaż komentarz

      @formatA4: Nie chce się wdawać w długi wykład ale w dużej mierze dostrzegasz jedną z istot problemu tj sterowanie się na stereotyp rycerski. Z rzeczy bardzo ogólnych dodałbym notoryczne nauczanie (kształcenie ideologiczne) w szkołach romantyzmu - żadnemu innemu okresowi nie poświęca się tyle czasu co jemu - ciekawe nieprawdaż? Bo ten właśnie okres i idiotyczne myślenie jemu właściwe przepięknie zapobiega wytworzeniu się w Polsce jakiejkolwiek konstruktywnej myśli politycznej lub wsparcia dla niej.

      Dodatkowo ludzie nie są w stanie rozdzielić pewnych kategorii tj. bohaterstwa walczących z pięściami na karabiny to trzeba mieć jaja ze stali (sprawy socjologiczno-psychologiczne), idiotycznych sposobów dowodzenia (sprawy wojskowe) oraz decyzji politycznych (sprawy analityczne, rozpoznanie sytuacji)

      Najlepszym modus operandi od kilkuset lat ze strony naszych sąsiadów ze wschodu i zachodu było wywoływanie powstań, zrywów narodowych etc. to już samo w sobie powinno każdemu wbić do głowy żeby się 20x zastanowił czy coś jest nie tak.

      Ciekawostka (nie pamiętam nazwiska dowódcy) ZWZ , ale nie chciał on kooperować z AK bo uważał że jest głęboko spenetrowane przez sowiecką agenturę. Co tylko dodaje pikanterii temu jak pięknie ze strony wywiadów polska została rozegrana. Zrobili to analitycznie, z zimną krwią i dobrze kalkulując. Należy się uczyć od specjalistów.

    •  

      pokaż komentarz

      @formatA4 nie wydaje mi się, żeby chodziło o "im więcej tym lepiej", czy katolicką mentalność. Skalę strat i zniszczeń w Polsce znamy tylko my, Polacy, no i zagraniczni historycy (choć nie jest to fakt powszechnie znany). W świadomości międzynarodowej istnieje tylko Shoah. Dlatego właśnie warto o tym głośno mówić. Będąc w amsterdamskim muzeum oporu można parsknąć śmiechem widząc za gablotą największą akcje podziemia holenderskiego, czyli protest(sic!). W ich świadomości okupacja w Polsce wyglądała tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @formatA4: z drugiej strony to nigdy nie wiesz kto przyjdzie, a cóż ci po sprzęcie jeżeli nikt nie chce go używać i jedyne na co go stać to iść do pieca jeden za drugim. Z tego, że powstańcy zginęli i jak zginęli też trzeba wyciągać wnioski.

    •  

      pokaż komentarz

      Popatrz jak zostaliśmy doświadczeni, jacy dzielni jesteśmy, bo zgineło nas tyle milionów! Jak nosimy swój krzyż pański!" (może katolicka mentalność robi tutaj swoją robotę)

      @formatA4: I tak jest to g. warte, bo zagranica jest przekonana o polskiej winie, masowej kolaboracji z ''nazistami''' i współwinie za holocaust. Polskie ofiary miały gorszą rasę, więc ich śmierć się nie liczy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ziemkiewicz gada mniej więcej to co powiedziałby każdy neuropek czyli, że PW to niepotrzebna porażka na wielu płaszczyznach ale nieeeee trzeba go zakopać

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    "Krótko, ale rzeczowo" - Q! 10 min. głlędzenia!

    TO JEST KRÓTKO:

    Żebyście wiedzieli "patryjoci" o czem postujecie:

    1. Dyrektywa główna planu "Burza" - w Warszawie walk ma nie być.
    2. W związku z planem "Burza" dowództwo ewakuuje broń na prowincję.
    3. Rozpoznanie - wysłano jednego oficera tramwajem na Pragę, spytać przekupy o ruskie tanki.
    4. Dowództwo wydaje rozkaz do powstania i kryje się w bunkrach.
    5. Brak zaskoczenia, armia warszawskich konfidentów i szmalcowników donosi Niemcom o ruchawkach.
    6. Praskie dowództwo zatrzymuje już wybuchłe powstanie na prawym brzegu (gdyby kto wspominał, że nie można było, takie było parcie). Ile ofiar niemieckich represji?
    7. Nie wszyscy szli entuzjastycznie na śmierć. Niektórzy mieli pokończone podchorążówki. Szli, bo nie chcieli zostawić kolegów.
    8. 2 tys. zabitych.
    9. 5 tys. wypartych z Warszawy.
    10. Utrata znacznej częsci posiadanej broni.
    11. Nieuchwycenie większości newralgicznych ptów stolicy.
    12. 1 sierpnia 1944 - klęska powstania.
    13. Desperackie wysyłanie rozkazami z bunkrów kolejnych na wpół nieuzbrojonych plutonów do zajęcia niezajętych newralgicznych ptów stolicy.
    14. Przejście do obrony.
    15. Bór apeluje o odsiecz z prowincji (może broń warszawska wróci).
    16. Nieudolnie dowodzone zgrupowanie kampinoskie - zamiast odsuieczy rozbicie.
    17. Rzeź.
    18. "Zdrada aliantów."
    19. "Wszystkiemu winien Stalin."
    20. Czy o czymś zapomniałem?

    PS 2 tyg. po wybuchu powstania Armia wielkopolska bombarduje Niemców ich własnymi samolotami - ale to zupełnie inna historia.