•  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś ma 100k długu to jest jego problem, jak ktoś ma 6,5m to jest problem banku

  •  

    pokaż komentarz

    Powodów jest wiele, ale podstawowym jest brak edukacji, wiedzy i wyobraźni odnośnie ewentualnych konsekwencji. Ten przedział to moi "rówieśnicy" i naprawdę niewielu z nich rozumie stwierdzenie, że na kredyt czy raty musi ich być stać. Że skrajnie nieodpowiedzialnym jest branie pożyczki żyjąc od pierwszego do pierwszego mając tylko jedno źródło dochodu. Trzeba mieć odłożone trochę grosza, żeby człowieka nie zjadały te zobowiązania i nie zaczął leczyć kredytu kredytem. Z tej spirali ciężko wyjść. Problematyczne jest też szybkie przejście na konsumpcyjny model życia przy tak niskich płacach. Jeśli nie stać na nowego laptopa, to się go nie kupuje na raty. Jedynie w przypadku, w którym gdy kupisz mogą się zwiększyć twoje zyski i lepiej mieć szybciej, niż później. Branie po to, aby szybciej sobie przeglądać sieć to głupota. Odłóż i kup.

    Nawiasem powinien powstać dodatkowy przedmiot w szkole "Przygotowanie do życia". Ze dwie godziny tygodniowo. Podstawowa edukacja ekonomiczna, podatkowa. Pokazanie załatwiania spraw urzędowych, swoich praw i obowiązków. Jak wbić gwoździa, używać wiertarki, wymienić gniazdko, czy pomalować ścianę. Jak wymienić koło w rowerze, czy przedstawić wszystkie popularne sposoby oszustów i jak się chronić. Jak się zachować w sytuacjach kryzysowych, zaliczenia z resuscytacji, jak przewinąć dziecko, jak wyszukiwać informacje i z nich korzystać, jak składać cv, jak spisywać umowy i na co zwracać uwagę. Jak wykorzystywać wiedzę zdobytą chociażby na lekcji matematyki w życiu. I masa innych pierdół. Takie lelum polelum codziennej prozy życia. Wszystko i zarazem nic, ale jednak taki człowiek miałby jakąkolwiek podstawową wiedzę i nie był tak nieporadny jak dzisiaj. Teraz albo trzeba się samemu przekonać, albo musi nauczyć rodzic - a ten nie zawsze to wie, lub ma błędne przekonania, albo w ogóle go nie ma. Bo jak widzę osobę z dziesięcioma kredytami i chwilówkami na głowie, który nie potrafi wymienić żarówki, a w umowie najmu zobowiązał się do bycia niewolnikiem - to mnie ch!@ strzela. Edukować, bo nie każdy z tych, którzy się w to wj@@%li jest z natury głupi. Po prostu czasami nie wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio:
      Dlatego ja swoje dzieci sam tego uczę od małego. Jak idziemy na zakupy to rozmawiamy co kupujemy, za ile, w formie zabawy przerabiamy taki uproszczony budżet domowy. Jak córka chce jakąś zabawkę to ok, ale zapracuj na to w jakiś sposób, np.: opiekując się królikiem, za co dostaniesz kieszonkowe co tydzień. wtedy musi sobie policzyć ile czasu będzie zbierać na coś, to dobra metoda oduczania dziecka kupna drogich i mało potrzebnych zabawek, które później leżą odłogiem.
      Kwestia budżetu i pieniędzy u mnie w domu jest ogólnie otwartym i często poruszanym tematem. Nie upiększam rzeczywistości, ani nie staram się wmawiać dziecku, że no wszystko będzie spoko, będziesz miała kupę hajsu i w ogóle będzie pięknie, a teraz idź sobie znajdź na ebay jakąś najnowszą zabawkę. Wiem, że za mnie tego nie zrobi nikt, a jak ja nie nauczę swoich dzieci radzić sobie w życiu, to jeszcze dobrze nie wejdą w dorosłość a już będą ofiarami swojej własnej niewiedzy.
      Jak byłem młodszy to musiałem przejść taką lekcję radzenia sobie z finansami na własnej skórze, dopiero jak dostałem po dupie to się nauczyłem jak żyć i się nie zadłużać, a wręcz przeciwnie, odkładać. Ludzie nie czytają umów, a później płacz, albo jak przeczytają to nie zrozumieją co podpisują, a czasem umowy mają bardzo wyrafinowane haczyki, których wyłapanie wymaga dokładnej analizy. Czasem to w jaki sposób zarabiają firmy, nie widać na pierwszy rzut oka, dowiadujemy się dopiero wtedy jak już jest za późno i uświadomiliśmy sobie, że daliśmy się naciąć, a pani z ładnym uśmiechem przy stoliku pyta, czy może w czymś jeszcze pomóc.
      Twój pomysł jest bardzo dobry, ale wątpię aby komukolwiek zależało na takiej edukacji, lepiej jednak mieć społeczeństwo debili i nieporadnych matołów, którym zawsze można za państwowe fundować jakieś 500 plus i inne wynalazki socjalizmu, a później robić z siebie bohatera: o patrzcie dałem wam 500 plus, dzięki mnie macie hajs, a teraz wiecie na kogo głosować?

    •  

      pokaż komentarz

      @oiio zgadzam się - brak dobrej edukacji z zarządzania pieniedi i prowadzenia zrównoważonego budżetu. Od siebie dodam tyle, że obecnie młode pokolenia ma dostęp do bardzo łatwo pożyczonej gotówki, czego poprzednie pokolenia nie miały. Aplikacje bankowe na smartfony pozwalają dość szybko i łatwo wziąć nowy kredyt, kartę kredytową czy debet na koncie. Wystarczy OSWIADCZENIE o dochodach i przez neta można szybko wszystko załatwić. Plus chwilówki na sam dowód... Kiedyś tego nie było, a teraz każdy ma od ręki możliwość pożyczenia hajsu. I młodzi ludzie, niewyedukowani w kwestii zarządzania hajsem lapia się w pułapkę łatwych pieniędzy. Które potem trzeba oddać...

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: 05244fddf97f68866b9a0910deffdc9c9c09d515.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Stare zgredy urządziły się dzięki transformacji gospodarczej - poumieszczali na najlepszych urzędniczych stołkach, całe prawo zorganizowali pod swoje pokolenie obecnych emerytów, uwłaszczyli się na państwowym majątku itd. Dla młodych już tego korytka nie starczyło.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe jak tam nasz wykopek co iphona na raty brał, spłacił już? ( ͡° ͜ʖ ͡°)