•  

    pokaż komentarz

    Dobry myk, planuje wycofać, podbije cenę akcji i pójdzie wartość w górę i dostanie kolejne kredyty ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Stivo75: takie zagranie jest nielegalne i za to grozi kryminał. Jak powiedział, że skupi akcje, żeby wycofać firmę z giełdy, to tak zrobi, bo nie ma już teraz innej możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem Ale generalnie to o co chodzi i po co tak chce zrobić ?

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem: Jestem ciekawy skąd weźmie pieniądze na taką operację.

    •  

      pokaż komentarz

      @Stivo75: Dokładnie tak było:

      Trading for Tesla stock was re-activated fifteen minutes before the closing bell was rung, and the automaker closed the day up 12 percent, realizing a massive $6 billion+ appreciation in market capitalization.

      6 miliardów w jeden dzień.

      @kwanty: Podobno pieniądze już są, teraz tylko trzeba zgody akcjonariuszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kejran: aktualnie firma jest notowana na giełdzie, ale Musk chce, żeby została z niej wycofana i działała podobnie do SpaceX. Notowanie na giełdzie przynosi takiej kontrowersyjnej firmie w sumie więcej złego niż dobrego. Ludzie grający na spadki wartości (short-sellerzy) sieją sporo nieprawdziwych informacji, co powoduje fluktuacje kursu np. i różne dziwne, często negatywne nastroje, co odbija się nawet na samych pracownikach (wiadomo, że ludzie się zastanawiają, gdy czytają kolejny bzdurny artykuł o tym jak to firma, w której pracują upada).

      Tesla musi także wykonywać zrywy produkcyjne, które mają na celu głównie uspokojenie nastrojów po każdym kwartale. Zarząd musi więc pewnie czasami podejmować niekorzystne w długim terminie decyzje, żeby wykazać lepsze wyniki kwartalne. Prywatna spółka nie będzie musiała publikować raportów finansowych, więc nie będzie musiała robić nic "pod publikę". Skończy się też spora ilość FUDu i będą mogli zająć się tym, czym powinni.

      @kwanty: finansowanie zabezpiecza zewnętrzny inwestor, ale nie ma szczegółów kim / czym on jest. Musk ma sporo znajomych, których stać na to, żeby skupić nawet wszystkie akcje Tesli. Zakładam jednak, że większość akcjonariuszy nie zrezygnuje z inwestowania długoterminowego i nadal pozostanie akcjonariuszami, więc sama operacja wchłonie znacznie mniej gotówki Elona niż się wydaje (bo to nie jest tak, że Elon musi skupić wszystkie akcje).

    •  

      pokaż komentarz

      @Kejran: Bo jak Tesla jest na giełdzie to (od najmniej znaczących):
      - Trzeba co 3 m-ce publikować dokładne raporty. Pewnie parę osób jest zatrudnionych tylko po to aby je tworzyć
      - Jest presja żeby akcje trzymały wartość, bo każdy ich większy spadek może spowodować wzrost niepewności u pożyczkodawców i nagły wzrost oprocentowania albo totalne zablokowanie finansowania. Gdyby ceny akcji bazowały na danych fundamentalnych to było by ok, ale Tesla jest dużo mniejsza niż to jaka planuje być za 5-10 lat a na tym bazuje jej giełdowa wycena. Dodajmy 30% akcji zshortowanych i mamy taką zmienność na akcjach że nagłe i duże wzrosty czy spadki są kwestią czasu. Handel akcjami będzie bardzo niepłynny (raz na pół roku?) dlatego jakiekolwiek shorty nie będą miały prawa mieć sens.
      - Nie trzeba liczyć się z reakcjami na podawane wiadomości. Można bez problemu twitować o przewidywaniach, pomysłach, szczegółach firmowych i finansowych bez obawy że inwestorzy to źle zinterpretują albo że SEC będzie rozważało zamknąć w więzieniu.
      - Nie trzeba się tłumaczyć z planów 2-5-10-letnich, można bez problemu tworzyć, rozwijać i przedstawiać te wizje i plany.
      - Nie trzeba się sprężać na koniec kwartału żeby pokazać, że mogą dużo wycisnąć. Koniec nagłych zrywów.
      - Nie trzeba patrzeć na na przykład wyniki produkcji na koniec kwartału - lepiej zamknąć linię i ją porządnie rozwinąć w 2 m-ce żeby byłą super, niż zamykać na 1-2 dni co jakiś czas i łatać ile się da na szybko. To powinno doprowadzić do większej mocy wytwórczej w terminie od pół do 2 lat.
      - Nie trzeba patrzeć na wyniki finansowe. Tesla aby pokazać zysk w Q3 i Q4 nie może przyśpieszyć z inwestycjami. Odwleczenie fabryk w Chinach i Europie o 6-9 miesięcy to duża strata długoterminowa. Bez giełdy i raportowania co kwartał można szybko przepalić kolejne 2-5mld $ aby te nowe fabryki w 2 lata postawić i produkować już prawie milion samochodów rocznie. I to chyba jest główny powód i zysk.

      Ogólnie będzie to miało ogromnie pozytywny wynik dla firmy w perspektywie 5-10 lat, a najprawdopodobniej nawet już 2-3 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      finansowanie zabezpiecza zewnętrzny inwestor, ale nie ma szczegółów kim / czym on jest. Musk ma sporo znajomych, których stać na to, żeby skupić nawet wszystkie akcje Tesli. Zakładam jednak, że większość akcjonariuszy nie zrezygnuje z inwestowania długoterminowego i nadal pozostanie akcjonariuszami, więc sama operacja wchłonie znacznie mniej gotówki Elona niż się wydaje (bo to nie jest tak, że Elon musi skupić wszystkie akcje).

      @nicniezgrublem: Acha... czyli publiczne akcje zamienią się w udziały w jakiegoś rodzaju spółce z o.o.?

      Doczytałem artykuł (nie chciał się wcześniej wczytać), spekulują że google chce dać kasę - w końcu oni (tak jak Apple czy MS) mają góry gotówki w bankach a kiedyś (znowu podobno) zastanawiali się nad kupnem Tesli.

      A przy okazji... czuję jaki ból dupy muszą mieć instytucje mające krótkie pozycje na Tesli ;-)))

    •  

      pokaż komentarz

      Ogólnie będzie to miało ogromnie pozytywny wynik dla firmy w perspektywie 5-10 lat, a najprawdopodobniej nawet już 2-3 lat.

      @abraca: A jakie będą negatywne konsekwencje? Pozyskanie funduszy na rozwój (a może nie potrzebują już ich tak bardzo jak wcześniej)?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: firma nie będzie publikowała raportów finansowych, więc zwykły Kowalski nie dowie się co się dzieje wewnątrz. Nie będzie też można sobie od tak kupić akcji na wolnym rynku. Możliwość inwestowania w spółkę będzie ograniczona. Poza tym chyba niewiele się zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Negatywne konsekwencje? Ktoś będzie musiał wyłożyć jakieś 20-50mld$ na wykup akcji, co jest dość sporym kosztem. Innych za bardzo nie widzę.
      W rozmowie po ostatnich wynikach Musk mówił, że nie potrzebują już pożyczać kasy i chcieliby tego uniknąć w przyszłości. Model 3 teraz powinien generować 2-3mld $ czystego zysku rocznie, do tego S/X i Energy i z tego chcą finansować fabryki i rozwój. Ale zostawił furtkę, możliwe, że wezmą długi żeby szybko fabryki postawić - to by wymagało i pewnie będzie dość realne do zrobienia po opuszczeniu giełdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: @nicniezgrublem: zastanawiam sie jak jego plany maja sie do faktu ze bedzie tez musial wykupic sporo obligacji tesli ktore zapadaja pod koniec roku, sporo analitykow uwaza ze same obligacje moga pogrzebac tesle

    •  

      pokaż komentarz

      @jeremy_bolm: Ponoć większość długu ma możliwość przekształcenia w akcje, gdy osiągną one próg ~350$, co już nastąpiło, więc może się okazać że z tych obligacji prawie nic nie zostało, a resztę kasy Tesla będzie miała na koncie, już nawet nie mówiąc o zyskach z modelu 3.

    •  

      pokaż komentarz

      @nicniezgrublem: @abraca: Panowie, jestem laikiem w temacie, ale z tego co tu wyczytałem to samo wchodzenie na giełdę nie było najrozsądniejsze, więc po co Tesla się tam pchała?

    •  

      pokaż komentarz

      @Stivo75 czego ten Musk już nie zrobił ( ͡º ͜ʖ͡º) jak na razie to tylko na PayPal zarobił szmal a inne inwestycje tylko dzięki rządowi ciągnie

    •  

      pokaż komentarz

      @ziobro2: oszust i malwersant, ty ze swoimi podwładnymi musicie się za niego zabrać, a może antoni poprowadzi sprawę ?

    •  

      pokaż komentarz

      @sbcs: też jestem laikiem, ale strzelam, że po to, aby zgarnąć sporo hajsu na początkową rozbudowę firmy

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie ma już teraz innej możliwości.

      @nicniezgrublem: naucz się czytać ze zrozumieniem:

      oraz wystosowanego do pracowników Tesli maila, że planujepoddać pod głosowanie procedurę

    •  

      pokaż komentarz

      @sbcs: to nie tak, że wchodzenie na giełdę jest złe, po prostu w przypadku tak kontrowersyjnej formy działalności i CEO średnio to działa. Spółka pojawiła się na giełdzie, dzięki czemu mogła emitować akcje i po prostu zbudować zasoby finansowe. No i trzeba pamiętać, że decyzje podejmuje rada nadzorcza, nie jedna osoba.

      @CzerwonyIndyk: sama procedura musi oczywiście zostać poddana pod głosowanie, ale chodzi mi o to, że Elon nie może się wycofać w momencie, gdy zostanie ona przegłosowana.

    •  

      pokaż komentarz

      @sbcs: dla pieniędzy z emisji akcji.

    •  

      pokaż komentarz

      Acha... czyli publiczne akcje zamienią się w udziały w jakiegoś rodzaju spółce z o.o.?

      @kwanty: Nie, to dalej będzie spółka akcyjna ale nie notowana na giełdzie, czyli nie będzie można kupić/sprzedać akcji za jej pośrednictwem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sabr: to co jak się pozbyć potem akcji? Tesla musi odkupić?

    •  

      pokaż komentarz

      @P0kahontaz: Sprzedajesz po prostu poza giełdą, choć może w USA są jakieś dodatkowe regulacje.

    •  

      pokaż komentarz

      Model 3 teraz powinien generować 2-3mld $ czystego zysku rocznie,
      @abraca: wut???

    •  

      pokaż komentarz

      @abraca: To w sumie jakie sa pozytywy bycia na tej gieldzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @sbcs zgadza się. Masz rację. Ja się w ogóle od dłuższego czasu zastanawiam po cholerę jakakolwiek firma wchodzi na giełdę.. Wolę wziąć kredyt na inwestycję niż oddać władzę spekulantom i handlarzom. Wejście na giełdę to wg mnie sprzedanie się jak dziwka. Tyle w temacie.

    •  

      pokaż komentarz

      @grg79: Jak @vitek6 napisał, na początku posiadasz 100% akcji i możesz w każdym momencie je sprzedawać za cenę rynkową celem pozyskania kapitału. To jest chyba jedyny cel wchodzenia na giełdę ze spółką.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: dokladniej rzecz biorąc google ma 14 mld usd gotowki. Takze do tych 40-70 mld jakie trzeba by wysuplać jeszcze troche brakuje.

      Zagrywka piękna. Mam nadzieje że nie jest to pomysl palcem po wodzie pisany majacy na celu udupic grajacych na krotko. Swoją droga widac jakie gliniane nogi ma ten kolos jezeli problemem dla niego sa short sellersi.

    •  

      pokaż komentarz

      @B____M:

      dokladniej rzecz biorąc google ma 14 mld usd gotowki. Takze do tych 40-70 mld jakie trzeba by wysuplać jeszcze troche brakuje.

      oj chyba więcej... może 14 mld to jest stricte gotówka a jeszcze kilkadziesiąt mld to inne zasoby, które można szybko upłynnić, kapitalizacja google to jakieś 800 mld a w zeszłym roku fiskalnym miała dochód >30 mld

      Zagrywka piękna. Mam nadzieje że nie jest to pomysl palcem po wodzie pisany majacy na celu udupic grajacych na krotko. Swoją droga widac jakie gliniane nogi ma ten kolos jezeli problemem dla niego sa short sellersi.

      To raczej nie zagrywka. Dostali by ogromną karę, gdyby to była tylko "strategiczna gra" a nie zapowiedź akcji finansowej. Bycie na giełdzie to nie tylko problem shortersów - powyżej jest kilka ważnych powodów. Niestety akcjonariusze wymagają pewnych zachowań, które są sprzeczne z realizacją długoterminowych celi.

      Co do glinianych nóg to chyba żadna duża spółka nie ma tylu short sellersów co Tesla. I to nie są pojedynczy spekulanci tylko mam wrażenie że "instytucjonalni". Tesla zrobiła ogromne zamieszanie na rynku motoryzacyjnym i petrochemicznym. Pokazała, że samochód można robić inaczej, sprzedawać inaczej (bez pośredników), nie musi używać ropy i być piekielnie szybki. Więc zrobił sobie wrogów wśród wielu firm, które są duże, bogate, rozleniwione a teraz będą musiały szybko się zmieniać. Więc nie dziwię się, że takie firmy rzucą na rynek od czasu do czasu dziesiątki milionów po to żeby zrobić FUD i zagrać na spadek (nawet gdyby mieli stracić tą kasę).

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: w normalnej spółce to nie notowania giełdowe wpływają na finanse firmy, lecz finanse na notowania.
      List Muska był dość lakoniczny, ot zaczyna powaznie rozważać taką opcję. Regulator się nie doczepi.

  •  

    pokaż komentarz

    I dobrze robi. Byle pierdnięcie Elona, i akcje szaleją, inwestorzy się wycofują, panika, prorocy ogłaszają kolejny koniec Tesli. etc... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A tak znów będzie mógł być sobą nawet na Internecie, i robić to co umie najlepiej - tworzyć przyszłość już dziś.

  •  

    pokaż komentarz

    Widocznie udziałowcy sabotują mu projekt i stara się coś z tym zrobić. Ciekawe jak się to dalej potoczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Shin: nikogo nie zmusi do sprzedaży akcji, więc to nie jest w żaden sposób atak na udziałowców. No chyba, że udziałowcami nazywasz short-sellerów, to tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shin: Nie tylko udziałowcy, ale też konkurencja. Rynek elektrycznych aut już teraz jest wart grube miliardy, i reszta koncernów motoryzacyjnych nie jest zadowolona, że jakaś tam Tesla - istniejąca dopiero od kilku lat, wykrawa największy kawałek toru, w tym sektorze. A zaraz przecież pojawi się nowy rynek, aut autonomicznych, i tu Tesla też może być liderem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Human_1_5: Zupełnie odwrotnie. Ten kawałek ciasta był dotąd tak mały, ze inne koncerny nie były dotąd tym nawet zbytnio zainteresowane. Dopiero niedawno ruszyły z poważnymi planami na najbliższe miesiące i lata. Tesla jako lider w ubiegłym roku sprzedała 101 tysięcy samochodów. Jednak żeby zrozumieć jak to jest mały kawałek tortu to dla porównania takie koncerny jak VW, Ford czy Toyota taką ilość samochodów każdy z tych koncernów sprzedaje w kilka dni. Najpopularniejszy swój model toyota w dwa miesiące sprzedaje tyle co tesla łącznej sprzedaży miała przez cały rok a mówimy o jednym modelu przez dwa miesiące bo przez rok sprzedaje się go 10x więcej. Największe koncerny sprzedają swojego najsłabiej sprzedającego się modelu auta więcej sztuk niż tesla wszystkiego razem wziętego, więc tak słabo sprzedający się model byłby dla nich PORAŻKĄ. Jeśli traktujesz pojazdy elektryczne jako oddzielny tort to to jest raczej małe, rosnące wprawdzie jak na drożdżach ale wciąż ciasteczko, którego produkcją koncerny nie były zainteresowane bo robiły wielki tort. Warto zauważyć, ze te koncerny mają zyski kwartalne liczone w setkach milionów dolarów a TSLA ma takie straty i ogólnie straty ciągle od początku działalności. Aktualnie dla koncernów wydać miliard czy 5 mld USD na jakiś projekt to żaden wysiłek bo środki własne mają pozwalające na takie inwestycje a TSLA wyciąga łapę po kasę do inwestorów bo wszystko dotąd przepalała. Założę się, że za 5 lat jak na rynku będą auta od wszystkich koncernów to TSLA straci uprzywilejowany status i wcale nie jest powiedziane że sobie gładko z tym poradzi. Życzę im dobrze bo fajną robotę zrobili ale bezwzględnie widzę czarne chmury z którymi będą musieli sobie poradzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @adik75: Ale odpowiedzmy sobie napytanie: jaki procent nowych aut za 10 lat będzie autami elektrycznymi? A za 20 lat?
      Moim zdaniem, tak jak teraz koncerny motoryzacyjne wycofują się z diesla w osobówkach, tak niedługo zaczną się wycofywać z silników spalinowych, by finalnie zostały prawie tylko elektryki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Human_1_5: jest to w fazach ustaleń, zależy jak średnie emisje ustawią ustawodawcy na poziomie UE, na razie wygląda że w 2025 prawie wszystkie samochody w EU będą hybrydami (+trochę elektryków). Każdy duży producent będzie miał w swojej ofercie elektryki, jeśli nie po to by czerpać z nich zysk, to po to by nie płacić gigantycznych kar za przekroczenie średniej emisji sprzedawanego przez nich samochodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Quirang: Tu nawet nie chodzi o normy, i spaliny. Tu chodzi o ropę, której nie starczy na wieczność, a nie zapominajmy, że z ropy poza paliwem, są wytwarzane też inne rzeczy, niezbędne do funkcjonowania i rozwoju przemysłu.
      A prąd można wytworzyć ze źródeł odnawialnych, lub z nowych reaktorów - fuzyjnych - które dopiero są w fazie testów i opracowań. Zatem energia elektryczna będzie tania, ekologiczna, nie zużywająca ropy, i przez to stanie się wymogiem w napędzie nowych aut, moim zdaniem. Kiedy stanie się standardem? Prognozuję, że wcześniej niż 2 dekady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Human_1_5: mówisz o ropie - która kiedyś się skończy (chyba wszystko co się składa na ropę jesteśmy w stanie wytworzyć sztucznie), a ja mówię o tym że zmiana na inne paliwo już następuje i wyprzedza spadki podaży ropy. Już teraz w EU niektórzy producenci, spalinowych aut premium, kupili auta elektryczne do swojej oferty i dodali swój znaczek tylko po to żeby zejść poniżej limitów. To już jest rzeczywistość w jakiej mieszkamy. Także to nie jest kwestia 10 - 20 lat, bo już za 5 ogromna większość sprzedawanych samochodów będzie hybrydami. Wiadomo że zasięg elektr. będą miały 50 czy 100km ale większości ludzi wystarczy to w pełni na dojazd do pracy i sklepu, a wieczorem podłączą do ładowania w domu. Jeśli wjazdu do miast nie będą miały samochody spalinowe, to aut innych niż elektrycznych i hybrydowych nie uświadczysz niemal wcale za te 20 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Human_1_5: ja to wiem :D chodziło mi o zasięg hybryd na zasilaniu czysto elektrycznym. (Bo najbliższe lata to czas hybryd, zwłaszcza w krajach o słabo rozwiniętych sieciach ładowania).

  •  

    pokaż komentarz

    Niech ktoś mnie naprostuje. Można teraz kupić sobie akcję za ~380USD (czy jaka jest cena rynkowa) i wystawić za 10,000 i czekać na skup czy to jest w jakiś sposób ograniczone? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Czy musk może po prostu powiedzieć - olewamy te pojedyncze akcje i pokazujemy fucka?

  •  

    pokaż komentarz

    Prawdopodobnie nareszcie posłuchał ekspertów z wykop.pl że ten biznes nie ma sensu i chce teraz uratować choć drobną część włożonego weń hajsu.