•  

    pokaż komentarz

    Tylko jak to wytłumaczą to tym biednym inżynierom i lekarzom niosącym Europie nową kulturę...

  •  

    pokaż komentarz

    To są po prostu różnice kulturowe. Właśnie dlatego narody tworzą własną przestrzeń i otaczają ją granicami. Kiedy udajemy że wszyscy jesteśmy tacy sami i otwieramy granice to potem są takie problemy.

  •  

    pokaż komentarz

    Dawniej było tak, że jak typek za mocno się wczuwał w rolę żigolo, to dostawał luja od widzących to dżentelmenów.
    Obecnie za taką naukę byłby pewnie wyrok za naruszenie nietykalności.

    A i z dżentelmenami bywa różnie w chuj.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe kto będzie decydował jakie gwizdy są "dwuznaczne", a jakie nie i w jaki sposób? Jaka będzie definicja dwuznaczności w poszczególnych przypadkach itd.? Kolejny idiotyzm, który pozwoli skazywać mężczyzn przez widzimisię kobiety. Jeszcze się, jak widać, lewica nie nauczyła, że wszystkiego nie da się uregulować przepisami, a już napewno nie stosunków społecznych, prywatnych, codziennych relacji i nie należy tego robić. Takie rzeczy jak kultura osobista, to nie jest powód i rzecz, do tworzenia ustawy...

  •  

    pokaż komentarz

    Czyżby Francja sankcjonowała seksistowskie prawo? Dlaczego utrwala stereotypy płciowe? Czemu z góry zakładają że to mężczyzna zawsze nachalnie zaczepia? Czemu jak mężczyzna nachalnie podrywa to będzie karany, a kobieta będzie mogła nachalnie podrywać bezkarnie? Zakładają że na pewno nie będzie tego robiła, czy co? To chyba seksizm takie przyporządkowanie złych zachowań jednej płci? A co z równością orientacji seksualnych? Dlaczego lesbijka zaczepiająca nachalnie kobietę, nie zostanie ukarana, a heteroseksualny mężczyzna już tak?

    Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: Skąd pomysł, że ustawa zakłada karanie wyłącznie mężczyzn? Nie ma w niej przecież sformułowań typu "Mężczyźnie, który [...] grozi tyle i tyle lat", przepis jest uniwersalny, bezpłciowy. Jeżeli poczujesz się molestowany na ulicy przez kobietę, to możesz zgłosić to odpowiednim organom.
      PS. I żeby nie było - abstrahuję od słuszności czy absurdalności tej ustawy, po prostu zwracam uwagę na to, że (z tego, co sprawdzałem na francuskich stronach informacyjnych) nie ma tam mowy konkretnie o mężczyznach jako stronie łamiącej prawo.

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd pomysł, że ustawa zakłada karanie wyłącznie mężczyzn?

      @Horkheimer: A skąd ma być? Może z artykułu który jest przywołany? Cytuję: "Za kilka tygodni ma wejść w życie ustawa przeciwko ulicznemu molestowaniu seksualnemu, która zakłada grzywny od 90 do 3000 euro m.in. za dwuznaczne gwizdy, sprośne zaczepki i śledzenie kobiet."

      Czyli za zaczepki względem kobiet. Nie widzę ani słowa o molestowanych mężczyznach.

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: Ale w ustawie nie ma słowa o "dwuznacznych gwizdach, sprośnych zaczepkach i śledzeniu kobiet". Mówmy o tekście tej ustawy, nie interpretacji redaktora.

    •  

      pokaż komentarz

      @Horkheimer: Niestety nie znam francuskiego więc jestem zmuszony opierać się jednak na słowach redaktora. Jeśli ktoś zna francuski i doda w powiązanych jakieś tłumaczenie ustawy lub chociaż streszczenie, chętnie zweryfikuję swoje złośliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: tutaj oficjalny tekst projektu ustawy, ze strony Zgromadzenia Narodowego. Jeśli nie znasz francuskiego, kliknij "przetłumacz tę stronę" w przeglądarce, całkiem nieźle przekłada na polski. Nie ma tam podziału na płeć, jest mowa jedynie o "osobach" (personne), a słowo to z powodzeniem można stosować do przedstawicieli obu płci. Jedyny raz, gdy w projekcie ustawy pojawia się słowo "kobieta", to trzeci punkt artykułu IV, gdzie mowa jest o dodatkowej karze: obowiązku wspierania wszelakiego uświadamiania o równości kobiet i mężczyzn.

    •  

      pokaż komentarz

      @Horkheimer: Z tłumacza, fragment ustawy: "Przepisy tego projektu ustawy stanowią zatem bardzo istotną poprawę w przepisach karnych umożliwiających ukaranie sprawców przemocy na tle płciowym i seksualnym wobec kobiet i dzieci oraz położenie kresu bezkarności. ". Czyli co, jednak intencją jest ochrona kobiet? A czemu nie kobiet, mężczyzn i dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: Przytoczony przez Ciebie tekst to uzasadnienie parlamentarzysty, podkreślam - w ustawie jest mowa o obu płciach. To tak, jak z ustawami dotyczącymi zgwałcenia. Jeśli ktoś chce zaostrzenia prawa odnośnie zgwałcenia, to najprawdopodobniej będzie miał na celu ochronę kobiet. Dlaczego? Dlatego, że 99,9% zgwałceń dokonuje się na kobietach. Czy zatem w ustawie będzie mowa o zgwałceniu jako przestępstwie seksualnym mężczyzny wobec kobiety? Nie! Jeżeli Cię zgwałci kobieta, masz prawo powołać się na tę ustawę i oskarżyć kobietę o gwałt.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego, że 99,9% zgwałceń dokonuje się na kobietach.

      @Horkheimer: Jakieś źródło potwierdzające te 99,9%? Poza tym: nawet jeśli, to ten 0,01% to jest nieważny? Mniejszości można pomijać?

      Przytoczony przez Ciebie tekst to uzasadnienie parlamentarzysty, podkreślam - w ustawie jest mowa o obu płciach.

      @Horkheimer: No to czemu ten parlamentarzysta jeszcze pełni swoją funkcję? Za taki seksizm w oficjalnym dokumencie powinien w państwie prawa być sądzony.

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: Masz rację, źle to sformułowałem. Są przecież gwałty mężczyzn na meżczyznach. Chodziło mi o to, że mówiąc o zgwałceniu pomiędzy mężczyzną a kobietą, to w ogromnym odsetku przypadków jest mowa o gwałcie mężczyzny na kobiecie, a nie odwrotnie. Nie mam oficjalnych statystyk; jeżeli takimi dysponujesz, bardzo chętnie się z nimi zapoznam.

      W polityce bardzo często mówi się o jakiejś konkretnej płci w uzasadnieniu ustawy. Są przecież dziesiątki ustaw dotyczących konkretnie wyłącznie kobiet. W tej ustawie, w jej tekście, jest natomiast mowa o "osobach", czujesz się z tego powodu jakoś wykluczony, zagrożony?

    •  

      pokaż komentarz

      W polityce bardzo często mówi się o jakiejś konkretnej płci w uzasadnieniu ustawy.

      @Horkheimer: I jeśli mamy dążyć do tego mitycznego równouprawnienia należy z tym skończyć. Albo równouprawnienie rzeczywiście nie preferuje i nie zauważa specyfiki płci, albo jednak ma pewne preferencje i przestaje być równouprawnieniem. Równouprawnienie zawiera w sobie słowo "równe". Równe, czyli takie same.

      W tej ustawie, w jej tekście, jest natomiast mowa o "osobach", czujesz się z tego powodu jakoś wykluczony, zagrożony?

      @Horkheimer: Nie mieszkam we Francji więc w sumie nie powinno mnie to obchodzić, uważam że każdy kraj powinien stanowić wewnętrzne prawa zgodnie ze swoją kulturą i historią. Poruszyło mnie jednak sformułowanie "wobec kobiet i dzieci", które oznacza że intencją nie była ochrona człowieka a konkretnej płci, niezależnie od ostatecznych sformułowań ustawy. Jest dla mnie oczywiste, że jeśli ktoś formułuje ustawę pod konkretną płeć to w praktyce mogą być problemy ze stosowaniem jej pod płeć która nie była tą preferowaną w uzasadnieniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander: Równouprawnienie oznacza, że mamy równe prawa. Kobieta ma identyczne prawa co mężczyzna. To jest równouprawnienie.

      I teraz tak: ktoś zauważa, że na ulicy kobiety są zaczepiane przez mężczyzn, rzucane są w stosunku do nich jakieś seksistowskie teksty, robione zdjęcia dupeczek z przypadku itd. Postanawia wprowadzić prawo, które ukróci takie postępowanie. W uzasadnieniu wspomina, że chce takiej ustawy, bo w praktyce kobiety czują się napastowane seksualnie (co mam Ci poradzić na to, że to właśnie kobiety się czują napastowane a nie mężczyźni? :v). Ustawa trafia do parlamentu, jest w niej mowa o "osobach", a więc jest ona uniwersalna i nawet mężczyzna może się na nią powołać, jeśli jakaś kobieta rzuci za nim na ulicy "hej, przystojniaku, ale bym cię bolcowała".

      I co, to jest brak równouprawnienia? :v

    •  

      pokaż komentarz

      (co mam Ci poradzić na to, że to właśnie kobiety się czują napastowane a nie mężczyźni? :v).

      @Horkheimer: Bo mężczyźni często nie zgłaszają takich przypadków, mimo że się z tym spotykają. Niestety w takich wypadkach zostają stygmatyzowani jako słabeusze, rurkowcy, itp. Nikt nie chce się tym zainteresować?

      W uzasadnieniu wspomina, że chce takiej ustawy, bo w praktyce kobiety czują się napastowane seksualnie

      @Horkheimer: W praktyce także i mężczyźni się czują napastowani tylko nie mają za sobą znaczących organizacji które lobbują za nimi. Po prostu kobiety są traktowane poważnie, z największą uwagą i wrażliwością, mężczyźni nie.

      nawet mężczyzna może się na nią powołać

      @Horkheimer: Powołać, teoretycznie tak. Pytanie jak to wyjdzie w praktyce, gdy wiadomo że ustawa była wprowadzana mając na celu ochronę kobiet. Nie jestem naiwny, wiem że jak przychodzi co do czego, to jeśli tylko władza ustawodawcza żyje w zgodzie z sądowniczą, sądy chętnie się trzymają interpretacji i uzasadnień ustawodawcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @southlander:
      masz cierpliwosc.
      ja po pietwszej odpowiedzi tego mądrego inaczej odpuscilem

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli za zaczepki względem kobiet. Nie widzę ani słowa o molestowanych mężczyznach.

      @southlander: A widziales kiedys zeby arabka lub jakas czarna panna podrywala bialego?A gdzie molestowanie