•  

    pokaż komentarz

    Skąd przeciętny brytol mógł wiedzieć o konsekwencjach wyjścia z UE? Ci, którzy krzyczeli za wyjściem nie informowali ich przecież w jakie to kłopoty ich wpędzi i stąd taki wynik referendum. Powinni dostać przy glosowaniu informacje co straci i co zyska UK i dopiero na tej podstawie głosować.

  •  

    pokaż komentarz

    Brytyjczycy chcą drugiego referendum, jeśli negocjacje z UE skończą się fiaskiem

    A większość obywateli Królestwa uważa, że rozmowy idą źle, zaś cały proces brexitowy to jeden wielki bałagan. Jeśli nie uda się dogadać z Brukselą, chcą głosować jeszcze raz.

    „Czy ostateczną decyzję powinni podjąć posłowie, głosując w parlamencie, czy społeczeństwo – w referendum?” – brzmiało pytanie, postawione dziesięciu tysiącom Brytyjczyków przez ankieterów z firmy badawczej YouGov.

    Nie chodzi tu o sam brexit, tylko o czarny dla obu stron scenariusz, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z UE na żywioł, bez porozumienia regulującego wszystkie szczegóły.

    Z badania jasno wynika, że – jeśli tak się stanie – Brytyjczycy chcieliby głosować jeszcze raz. Tylko jedna czwarta respondentów zostawiłaby ostateczną decyzję parlamentarzystom. Aż połowa chciałaby drugiego referendum, a tylko 25 proc. nie ma w tej sprawie zdania.

    Trzy czwarte badanych: negocjacje idą źle
    Wyniki ankiety idealnie wpasowują się w trwającą od kilku tygodni w całym kraju kampanię „People’s Vote” („Głos społeczeństwa”), w ramach której Brytyjczycy domagają się drugiego referendum. Szczególnie przeciwnicy brexitu przekonują, że po dwóch latach od pierwszego głosowania ludzie wiedzą znacznie więcej o zagrożeniach i zaletach płynących z wyjścia z UE i mogą podjąć bardziej świadomą decyzję.

    W kampanię włączył się dziennik „Independent” z internetową petycją w tej sprawie, którą podpisało już ponad pół miliona osób.

    Badacze nie poprzestali na ustaleniu, czy Brytyjczycy chcą ponownie pójść do urn. Pytali też, jak podobają im się negocjacje Londynu z Unią. Wyszło na to, że zdecydowana większość uważa, że rozmowy idą marnie. Aż 74 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem: „Negocjacje w tej chwili idą źle”. Tylko 9 proc. nie zgodziło się z takim sformułowaniem, a 17 proc. zaznaczyło odpowiedź: „Nie wiem”.

    Wszystkiemu winien rząd
    Jeszcze więcej, bo aż 83 proc. respondentów zgadza się, że „proces wychodzenia z UE to, jak do tej pory, jeden wielki bałagan”. Tylko 6 proc. pytanych uznało, że to nieprawda, a 10 proc. nie ma zdania.

    Aż 68 proc. pytanych przyznaje, że „problemy z negocjacjami z UE prawdopodobnie oznaczają, że Wielka Brytania dostanie kiepskie porozumienie”. Z kolei 64 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem: „Jeśli porozumienie będzie dla nas niekorzystne, będzie to głównie wina brytyjskiego rządu”. Przeciwnego zdania było 23 proc.

    Ankieterzy zapytali też Brytyjczyków jak głosowaliby, gdyby referendum w sprawie brexitu odbyło się dziś. 46 proc. twierdzi, że głosowałoby za pozostaniem w UE, a 40 proc. – za wyjściem. 6 proc. nie poszłoby głosować, a 7 proc. jest niezdecydowanych.
    Parlament nie ma nic do gadania
    – Jeśli negocjacje z Brukselą się załamią, dwóch na trzech głosujących chce, by to społeczeństwo, nie parlament, decydowało co się dalej stanie – podsumowuje wyniki badania były szef YouGov, Peter Kellner.– Nawet ludzie, którzy byli za wyjściem, dziś chcieliby drugiego referendum, co oznacza, że na pewno jest potencjał, żeby jesienią przeprowadzić porządną kampanię w tej sprawie.

    Za drugim głosowaniem jest znacznie więcej osób, niż tylko przeciwnicy brexitu – przekonuje badacz.
    Wtóruje mu Chuka Umunna, laburzystka. – Nieważne, czy dwa lata temu ktoś był za, czy przeciwko brexitowi. Na pewno nikt nie chciał tego chaosu, który obniży nam standard życia i ograniczy dostęp do usług publicznych, a który jest nam narzucany przez polityków – zżyma się cytowana w rozmowie z „Independent”.

    Drugie głosowanie popiera m.in. Brytyjskie Stowarzyszenie Medyczne, reprezentujące 160 tys. lekarzy i 20 tys. studentów medycyny, według których brexit będzie „druzgocący” dla publicznej służby zdrowia.

    Ponownego referendum chcą też młodzi. Żąda go Narodowy Związek Studentów, według którego większość Brytyjczyków przed 25. rokiem życia jest przeciwna wychodzeniu z UE. Z wyliczeń „Independenta” wynika też, że dziś prawo głosu miałoby dodatkowe 1,4 mln młodych mieszkańców Wielkiej Brytanii, którzy dwa lata temu nie mogli wziąć udziału w referendum, bo byli nieletni.

  •  

    pokaż komentarz

    Po prostu część z tych, którzy byli za brexitem zrozumiała, w jakie szambo cały kraj może przez nich wdepnąć, więc zaczyna się odwracanie kota ogonem, zmienianie zdania...

  •  

    pokaż komentarz

    Nie dzwię się, że ponownego głosowanie chcą młodzi. Oni uznają za normę to co się dzieje wokół - liberalizm czyli rozdawnictwo dla uchodźców sponsorowane z ich własnych podatków, rozbuchany konsumpcjonizm na kredyt, czy najzwyczajniejszy w świecie socjalizm - beneficik tutaj beneficik tam. Coby nie mówić EU ma bardzo dobrą demagogię która młodym zrobiła siano w głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24 a tobie sie wydaje, ze Brytole zycia z benefitow nauczyli sie pod wplywem UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: zaraz, mówisz o Polsce? Bo się pogubiłem xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuciniak: wyjedz na zachód i się rozejrzyj. Powtórzę się - podziwiam ten typ człowieka, jednocześnie narzekającego na socjalizm we własnym kraju i twardo obstającego za EU która jest niczym innym jak zlepkiem krajów o rozbuchanym socjalizmie.

      @boolion: za EU to raczej "liberalizm" - sprowadź sobie uchodźcę, daj mu zasiłek, mieszkanie. A jak nie to jesteś ksenofobem i rasistą.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: Ale ja wiem, że EU idzie coraz bardziej w kierunku. Uderzałem do tego że to co napisałeś tyczy się też Polski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuciniak: idzie w kierunku socjalizmu... Rozśmieszyłeś mnie :D To ile kasy miesięcznie muszą zabrać pracującej części społeczeństwa i rozdać nierobom byś mógł napisać, ze już jest pogrążony w socjalizmie.

      Owszem, socjalizm w PL jest wręcz rachityczny w porównaniu do tego co się dzieje w UK, Niemczech, Francji etc.
      I spróbuj teraz przynajmniej tą nowoprzybyłą "uchodźcą" część zachodniego społeczeństwa zmusić do pracy. Albo chociaż zachęcić odbierając lub zmniejszając świadczenia. Od razu zostaniesz zaszufladkowany jako rasista.

      No i jeszcze jedno: gar jest jeden do którego każdy kraj członkowski się dorzuca, wybierać z niego będą najpierw kraje core EU a na koncu satelity w postaci Polski. Kryzys się zbliża - mimo, tego, że to zachód zadłuża się na potęgę i robi podstawowe błędy to kraje satelickie najbardziej dostaną po dupie. Jak zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: no taj te socjalistyczne, upadające Niemcy, które mają nadwyżkę w budżecie i te potężna Polska która rozwala swój budżet (no ale ważne, że rano). Mimo że socjalizmu nie popieram to takie Niemcy czy Francja może sobie na to pozwolić, tak my niestety nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kuciniak: Zauważ, że Niemcy mają nadwyżkę w budżecie bo ciągną zyski z całej Europy. Polska niestety nikogo sobie jeszcze gospodarczo nie skolonizowała i raczej się na to nie zanosi.
      Co nie zmienia faktu, ze zachód europy stoi socjalizmem i niedługo zabraknie pieniązków nawet tym najbogatszym ciągnącym kase z całej EU.

  •  

    pokaż komentarz

    2 lata po referendum a niektóre polaczki dalej myślą, że po wejściu brexitu, UK ich po prostu wyrzuci xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak: to trzeba być skrajnym debilem. Oni chcą referendum żeby zagłosować czy ma być c?!!!wy deal czy no-deal i takie referendum się na 100% nie wydarzy. Już dawno ustalili co i jak będzie dogadane z Makrelą, teraz tylko straszą żeby mieć akceptację motłochu na poddańczy deal. Innego być nie może bo by zachęcił innych do wyjścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak ty samiec alpha- to jak to bedzie? Powiedz wszystkim a nie tylko drwisz z innych?

    •  

      pokaż komentarz

      @marianczi: była mowa, że chcą się pozbyć tych co siedza wyłącznie na benefitach a nie, że chcą wyrzucić miliony pracujących ludzi. W dodatku jak by to miało niby wyglądać? Przychodzisz do pracy i szef mówi, że Brexit i już tu nie pracujesz i masz sobie kupić bilet do domu XD? To marzenie super prawicowych angolii i urojenia polaczków, którzy siedza po kilka lat i dalej nic nie odłożyli, nic się nie dorobili i jebią w najgorszych zakładach byle tylko stykło na mieszkanie i fajki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sobczak ty wogole byles kiedys na wyspach? Pozbycie sie benificjentow to jak walka z wiatrakami. Angole sa chujami ale doceniaja prace obcokrajowcow o ile umieja to wykorzystac. To ze polacy ktory przyjechali tam I nie odlozyli majatkow xh#$ CIE powinno interesowac( spojrz na siebie pierw). Nadalmi nie odpowiedziales jak bedzie odbywal sie brexit?

    •  

      pokaż komentarz

      ty wogole byles kiedys na wyspach?

      @marianczi: Pracuje tu od ponad 2 lat. Tak to nie mój problem, że ktoś żyje tu dłużej niż ja i c%?#$ odłożył, jego sprawa i jego problem ja tam robie swoje. Jak będzie wyglądał Brexit? Nikt nie wie i na razie żadnych konkretów. Śmieszą mnie po prostu te twierdzenia ludzi (nawet tych na kontraktach), którzy myślą, że po brexicie ich po prostu wyrzucą z tego kraju, w którym jak wspomniałeś angole potrafią nas docenić a sam rząd też wie, że bez milionów pracujących imigrantów będa w dupie. Cały ten brexit to jedno wielkie nie porozumienie a teraz i wielka nie wiadoma. Czy ja sie tym martwie? Nie koniecznie bo mam prace i mieszkam w takiej lokalizacji, że jest jej dużo a nawet nawet jakby to bez problemu znajdę prace w innym kraju.