•  

    pokaż komentarz

    To tylko korelacja. Pytanie w którą stronę idzie związek przyczynowo skutkowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: osoby o lepszym samopoczuciu decydują się na bieganie/sport , osoby w depresji rzadko albo na krótko się na to decydują.

      Tego typu badania są bez sensu, niczego nie udowadniają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Cialo i umysl to jedno, dbajac o cialo dba sie o jednoczenie o umysl.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: To samo chcialem napisac. Osoby decydujace sie na uprawianie sportu musza miec dobry stan psychiczny - musi im sie choice.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo
      Oczywiście, jeśli masz czas na sport i zdrowie aby go uorawiać to trudno abyś miał depresję.

      To tak jak by napisać, że ludzie posiadający Bentleya mają mniejszą szansę na pracę za minimalną krajową.

      Powodzenia życzę, jeśli ktoś tyra od świtu do zmierzchu i jeszcze ma obowiązki wobec rodziny, śpi 4-5h i jeszcze jakiś mądrala każe mu wstać godzinę wcześniej i dokoptować do tego bieganie.

      ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: Też nie do końca, bo zacząć to generalnie mało komu się chce. Ale jak przymusisz się kilka razy i poczujesz pozytywne efekty, to łatwiej będzie się zmotywować do kolejnego treningu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo, @k_s_lis_ : Raczej tak jak mówi artykuł. Łatwo to sprawdzić. Weź osobę która psychicznie wygląda słabo. Zróbcie eksperyment i nakłoń ją aby rano wstać i przed pracą zrobić szybki rowerek albo bieg. Obserwuj skutki. Chodzi o to że poprawi się jej stan automatycznie. Mózg ożyje, psychika się wzmocni. W drugą stronę ciężko to zrobić. Psychika sama z siebie ot tak nie wstaje. Musi być jakiś bodziec, cel. Owszem, jeśli psychikę naprawisz jakimś innym bodźcem to jest całkiem możliwe że dana osoba się zaktywuje również pod względem fizycznym i zacznie dbać o siebie, ale to zupełnie inny przykład typu przyczyna-skutek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: @LagriT: @Przemysluaw: Nie próbuję wnikać w zaburzenia psychiczne wymagające leczenia, ale samo "uprawianie sportu" powoduje wyrzuty endorfin a to samo w sobie poprawia kondycję psychiczną. Zasadniczo można z tego wnioskować, że na "złe samopoczucie" warto się zmęczyć. U mnie np działa, jak się porządnie wymęczę to od razu jakoś tak przyjemniej, ale jednoosobowa próba statystyczna jest kiepskim wyznacznikiem. ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Stefcio81: @Falquan: Czyli wszystko się rozbija o to, o jak silnych problemach psychicznych mowa. Poprawa nastroju po bieganiu o kogoś z głęboką depresją to dywagacja czysto teoretyczna, bo nikogo w takim stanie do biegania nie nakłonisz, dopóki mu się nie poprawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: Ja sam czasem biegam aby poprawić swoje zdrowie psychiczne, teraz mam już lepiej, ale kiedyś miałem jakieś depresyjne stany i bieg/ćwiczenia bardzo pomagały. Nie była to oczywiście depresja kliniczna tylko po prostu życiowy smutek i znudzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: Jeśli wiesz, że to dla ciebie lekarstwo to się decydujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Czytales artykuł? W znalezisku jest tylko summary, a może użyli też jakieś metody statystycznej, żeby sprawdzić czy to tylko korelacja czy też implikacja?

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: ze nie masz czasu na sport? Kto niby nie ma? Chyba że pracujesz na dwie zmiany dziennie to ok. Normalnie wystarczy odpuścić godzinę tv kompa itp na rzecz sportu i po problemie, każdego na to stać ale wielu udaje przed sobą, że nie ma czasu.

      A co do korelacji. Mam o wiele lepsze zdrowie psychiczne odkąd regularnie uprawiam sport. I tyle na temat szukania dziury w całym.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_ Trzeba mieć też czas na to. Ja chcę a czasu nie mam.

    •  

      pokaż komentarz

      @k_s_lis_: mi się nie chce a ćwiczę
      @sniki666: nie ma czegoś takiego jak "nie mam czasu" tylko "mam inne priorytety"

    •  

      pokaż komentarz

      @Theczarek: To jest trochę takie błędne koło. Mając lepsze samopoczucie łatwiej zacząć uprawiać sport. Uprawiając sport można poprawić swoje samopoczucie, przez co chętniej podchodzisz do kolejnych prób.

      O sobie sam mogę powiedzieć że tak to działa. Też całe życie szukałem wymówek, że przecież dwucyfrowa ilość godzin w pracy, ze obowiązki, ze nie będzie mi tu nikt "mądry" mówił co mam robić (wypisz wymaluj standardowe wymówki jaskich pisze też @Przemysluaw: I co? I odkąd cokolwiek biegam, wcale nie wyczynowo, nie na rekordy czy celowanie w wagę, tylko żeby mieć te ledwo 15-20 minut dziennie "dla siebie" czuje jak spokojniej w życiu podchodzę do zadań. I może dla zdrowia psychicznego wcale nie chodzi tylko o sam wysiłek, a to że mam czas wyłączenia się od tej całej codzienności w trakcie biegu. Nie wiem, wiem ze działa. Skończyło się na tym że z takim spokojem psychicznym zacząłem pracować krócej, bo efektywniej więc wymówka o harowaniu od świtu do nocy odpadła sama. Zyskałem dzieki temu czas na inne obowiązki które też bez tego stresu że znowu coś trzeba zrobić, też łatwiej się wykonuje i tak to się toczy.

      Ale oczywiście można uznać że to ja jestem taką anomalią. Choć zdaje się potwierdzają to wszyscy którzy się przełamią i zaczną, ale ci którzy nigdy tego nie zrobili i tak wiedzą lepiej. O tym że to "nie działa" najwięcej mówią ci co może i zaczęli, ale szybko skończyli. A nie znam nikogo kto by np. cały rok uprawiał sport i po takim czasie powiedział że nie, źle mu z tym, czuje się gorzej i odstawia na bok. O tym że to wszystko "bzdury" zawsze najlepiej wiedzą ci, którzy zwyczajnie poddali się za szybko, po okresie po którym nie ma wcale efektów bo oczekiwali ich od razu.

    •  

      pokaż komentarz

      @sniki666: za to na wykopie jest czas posiedzieć( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      To samo chcialem napisac. Osoby decydujace sie na uprawianie sportu musza miec dobry stan psychiczny - musi im sie choice.

      @k_s_lis_: Co za bzdura. Jestem leniem, rzadko mi się po pracy chce, tym bardziej satysfakcja po zakończonym treningu jest większa. I to jest właśnie klucz do sukcesu, robić co trzeba mimo wszystko. Z podejściem że "musi sie chcieć" nigdzie nie zajdziesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Co za bzdura. Jestem leniem, rzadko mi się po pracy chce

      @multikonto666: rozumiesz czym jest lenistwo, a czym zły stan psychiczny? Przy tym pierwszym owszem, wystarczy się przemóc i przysłowiowo ruszyć tyłek, w drugim przypadku już tak łatwo i przyjemnie nie jest. To nie jest podejście "musi mi się chcieć", to kompletnie inna para kaloszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu:
      Gdyby ciało i umysł to było jedno, to nie byłoby dwóch różnych wyrazów na ich nazwanie.

      pokaż spoiler Szach mat ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Nie powiedziałbym że to tylko korelacja. Jak dbasz o siebie to też masz lepsze samopoczucie. Myślę że różnego rodzaju aktywność fizyczna to też dbanie o siebie więc czujemy się lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przemysluaw: Ale wiesz że w poprawnie przeprowadzonych badaniach jest grupa kontrolna i dąży się do wyeliminowania innych poza badanym czynników?

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher
      Dowodzi to tylko tyle, że warto zamienić telewizor na sport.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: "In a large US sample, physical exercise was significantly and meaningfully associated with self-reported mental health burden in the past month"

    •  

      pokaż komentarz

      rozumiesz czym jest lenistwo, a czym zły stan psychiczny? Przy tym pierwszym owszem, wystarczy się przemóc i przysłowiowo ruszyć tyłek, w drugim przypadku już tak łatwo i przyjemnie nie jest.

      @Nidor: Oczywiście, stan ten sam lecz wywołany innym czynnikiem. Akurat mam taki fart że w życiowej loterii wygrałem chorobę autoimmunologiczną, jestem już w średnio komfortowej- zaawansowanej fazie, więc wydaje mi się że coś wiem na ten temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @Theczarek: Dokladnie. Kiedys mialem czas, nie mialem zdrowia ( poważna astma). Dzis nie mam czasu (praca, dwojka malych dzieci) ale czas znajde. Dobrze ze mam wyrozumiala malzonke. No ale spelniac sie w sporcie nie moge juz jak bym chcial, bo to juz wymaga duzej ilosci czasu i systematycznosci. Sprobuj systematycznie 5x w tygodniu cwicyc majac 2jke malych dzieci i 2 rodzicow pracujacych (przy slabej pomocy babc itp, bez opiekunek). Cos tam mozna. Fakt ze juz prawie nie gram, czytam malo, ogladam bardzo malo (tv w ogole), mniej czasu w kiblu. Ot nauczylem sie duzo lepiej zarzadzac czasem i zaluje ze nie mam go wiecej. 15 minut to dla mnie czasami bardzo dużo :( Takze doceniajcie czas swoj i korzystajcie!

    •  

      pokaż komentarz

      Badania wykazują, że ludzie, którzy ćwiczą mają lepsze zdrowie psychiczne

      @Hans_Olo: To raczej działa w odwrotną stronę. Jak ktoś się czuje dobrze to ma więcej chęci do życia i uprawia sport. Ludziom z depresją to i tak nie pomoże, bo będą czuć co najwyżej ulgę po skończonych ćwiczeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      To tylko korelacja. Pytanie w którą stronę idzie związek przyczynowo skutkowy?

      Tego typu badania są bez sensu, niczego nie udowadniają.

      @LagriT: @Hans_Olo: "Hormon stresu (kortyzol) działa bowiem na neurony hipokampu prawie jak trucizna: gdy jest go za dużo, obumierają. Jeśli nadmiar kortyzolu utrzymuje się przez dłuższy czas (raczej przez miesiące i lata niż godziny i dni), hipokamp może się skurczyć. Mówiąc eufemistycznie, nie jest to najlepsza wiadomość: oznacza bowiem pogorszenie się pamięci. Hipokamp należy bowiem do mózgowego ośrodka pamięci i u wielu osób żyjących w permanentnym stresie, podobnie jak u mojego pacjenta opisanego na początku tego rozdziału, coraz bardziej pogarsza się pamięć krótkotrwała.(...)
      Jeszcze gorsze niż pogorszenie pamięci jest być może to, że kurczący się hipokamp coraz słabiej hamuje układ stresowy. Jeśli silnik stresu - ciało migdałowate - zbyt długo napędza układ, hamulec - hipokamp - się zużywa. Gdy nie może już powstrzymywać ciała migdałowatego, układ stresowy zaczyna żyć własnym życiem.(...)
      A teraz to, co jest w tym naprawdę interesujące: jeśli będziecie trenowali regularnie, kortyzol nie podniesie się aż tak bardzo także wtedy, gdy stres będzie miał podłoże inne niż trening. Sposób reagowania organizmu na stres, zarówno na ten podczas treningu, jak i w pracy, poprawia się zatem wraz z kondycją. Można to podsumować tak: trening uczy organizm, by nie reagował aż tak silnie na stres.
      Trening uspokaja układ stresowy bez względu na waszą ogólną kondycję. Zaobserwowano też, że aktywność hipokampu, który hamuje przecież układ stresowy, była większa u osób, które trenowały. Cała oś HPA (układ stresowy) była wyciszona. Ruch i trening są dla hipokampu jak Dzień Dziecka. Wydaje się, że nie istnieje nic innego, co miałoby na niego lepszy wpływ niż aktywność fizyczna.
      Stres kurczy nie tylko hipokamp, to samo dzieje się z płatem czołowym. Prawda jest taka, że części płata czołowego są nieco mniejsze u osób lękowych. Organizm bywa okrutny. Im dłużej trwa stres, tym bardziej mózg żywi się samym sobą i tym gorzej pełni funkcję hamulca. Kilkukrotne pomiary wykazały, że wielkość płata czołowego zdrowych dorosłych ludzi, którzy regularnie chodzili na godzinne spacery, zmieniała się. Okazało się, że przybyło im kory mózgowej w płacie czołowym."
      http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23721110,on-mnie-blokuje-i-paralizuje-jak-radzic-sobie-ze-stresem.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezes_Wykopu lecze sie na depresje , uprawiam regularnie sport. Szczerze gowno to daje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @piotrsnow w pracy jak najbardziej. Nie będę pompek nap@@@#@!ał przy ludziach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @bornforwhat: a jak nie biegasz to jest tak samo ch**owo?

    •  

      pokaż komentarz

      Cialo i umysl to jedno, dbajac o cialo dba sie o jednoczenie o umysl.

      @Prezes_Wykopu: http://www.nba.com/article/2018/02/26/demar-derozan-toronto-raptors-opens-about-depression-tweet

      Myślisz, że on nie dba o ciało?

      źródło: s22928.pcdn.co

    •  

      pokaż komentarz

      @prezeskuliziemskiej nie biegam , plywam/rower , koszykowka. Po wysilku czuje sie tak samo c?!#%wo jak w trakcie i przed. Moze w trakcie człowiek chwile sie lepiej czuje ale potem do bolu psychicznego dochodzi fizyczny

    •  

      pokaż komentarz

      @Hans_Olo: Cialo i umysl to jedno, dbajac o cialo dba sie o jednoczenie o umysl.

      @Prezes_Wykopu: Faktem medycznym jest, ze jeżeli zaczniesz mocno trenować, wysiłkowo, to twoje ciało zareaguje tak jakbyś był w stresie psychicznym. Uwaga na potencje!

    •  

      pokaż komentarz

      Myślisz, że on nie dba o ciało?

      @dolOfWK6KN: Myślę, że on uprawia sport zawodowo a to troche inna parafia

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: Nieprawda. Od 6 miesięcy jestem bezrobotny. Od 3 miesięcy ćwiczę. Ćwiczenia mnie ratuja przed totalnym upodleniem. Mam powod zeby wstac z łóżka.

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: Mam depresję, bieganie nudzi mnie po tygodniu :p

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: A co jeśli wzięli osoby o złym samopoczuciu/ depresji, wysłali na np. miesięczny obóz sportowy i wyszli z niego o lepszym samopoczuciu? Naukowcy nie pomyśleli o tym?

    •  

      pokaż komentarz

      lecze sie na depresje , uprawiam regularnie sport. Szczerze gowno to daje :)
      Mam depresję, bieganie nudzi mnie po tygodniu :p

      @Falquan: Nie tylko ty tak uważasz :) @optymistka2506: Nie tylko ciebie :)

      @wierzbolas: w artykule jest dokładnie opisana metoda badania, jakie osoby były brane pod uwagę - nie widzę tam tego. Wzięli osoby które uprawiają sport i nie uprawiają.

      @emsey91: @koralowiecc: @tomasz-adrian: @Falquan: w teorii super w praktyce niestety to tak nie dała u wszystkich, że uprawiasz sport jesteś szczęśliwszy, bardziej zadowolony.
      Sam próbowałem jeździć rowerem przez kilka miesięcy jak już pisałem wyżej, tylko 1 miesiąc faktycznie sprawiało to frajdę, później to już była monotonia i ogólnie udręką. Próbowałem też innych różnych sportów, czy po prostu aktywności fizyczniej. Przyjemność była tylko na początku i tylko przez chwilę, później to już tylko było kontynuowanie żeby osiągnąć wyznaczony na początku cel i skończyć (schudnąć, zaoszczędzić[rower], poprawić sylwetkę, po prostu z znajomymi)
      Znam osoby, które zarówno nie widzą życia bez biegania (ciemno na dworzu, zima, a ci zasuwają po śniegu) ale też bardzo dużo osób które próbowały i ich to po prostu męczyło, nudziło po chwili.

      Tak więc gadanie, że jeśli będziesz biegał [uprawiał sport] to będziesz bardziej zadowolony, szczęśliwszy jest bez sensu.Jednym faktycznie to pomaga w poprawie nastroju, innym już nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LagriT: masz rację,np.terapia u psychologa również nie w każdym przypadku pomoże... zawsze można zacząć grać w szachy( ͡~ ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @don_mateo: Masz rację, bo dochodzi do tego stres związany z pracą, która jest zależna od jego kondycji fizycznej. Jak widzisz, uogólnianie nie jest dobre i wnioski z badań o których piszemy nie są dobrą receptą dla każdego.

    • więcej komentarzy(32)

  •  

    pokaż komentarz

    Musiałem.... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Od kilku lat zasuwam rowerem do pracy (poza zima)+ weekendy i czuje sie o niebo lepiej.Zaczelo sie od cwiczen oddechowych po rzuceniu palenia,okazalo sie ze moja okolica jest calkiem ciekawa a w miedzyczasie zycie nabralo nowych kolorow.Koszt jest minimalny.

  •  

    pokaż komentarz

    Korelacja nie oznacza kauzacji
    Pytanie, czy ludzie którzy uprawiają sport mają lepsze zdrowie psychiczne dlatego, że uprawiają sport,
    czy może uprawiają sport dlatego że mają lepsze zdrowie psychiczne?
    (a może jest jeszcze trzeci czynnik, który jednocześnie wpływa na uprawianie sportu i zdrowie psychiczne, jak np... hm.. brak chorób które jednocześnie uniemożliwiają uprawianie sportu i sprawiają że życie jest nieznośne?)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: sa pewne przeslanki mowiace o tym, ze uprawianie sportu korzystnie wplywa na uklad krwionosny i hormonalny co moze sie przekladac na korzysci zdrowia psychicznego.

      Dla wszystkich co marudza i szydza z biegania/kardio. Sprobowaliscie?
      Czy biegliscie kiedy przez 120 minut non stop? Nie czuliscie wtedy wyrzutu endorfin?

      Sprobojcie pobiegac kilka miesiecy 2-3 razy w tygodniu

      Przestancie racjonalizowac wasze lenistwo tylko zrobcie to!

    •  

      pokaż komentarz

      Dla wszystkich co marudza i szydza z biegania/kardio. Sprobowaliscie?

      @pafcyk: Tak, koszmar. Nic nudniejszego mnie w życiu nie spotkało ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Czy biegliscie kiedy przez 120 minut non stop? Nie czuliscie wtedy wyrzutu endorfin?

      Już po 5 min czuję wyrzut wszechogarniającej nudy.

      Ja jestem z kręgu #silownia i tam pozostanę, bo wszelkie aktywności gdzie robi się non stop ten sam zestaw ruchów przez 20+ min nad którym nawet nie trzeba myśleć dopiero mnie wpędzają w depresję.

    •  

      pokaż komentarz

      @pafcyk: gloryfikowanie biegania to też nie metoda. Każda aktywność fizyczna jest dobra dla organizmu i każda daje wyrzut endorfin w zależności od tego, co kto lubi. Ja nienawidzę biegać, ale mogę przejechać na rowerze kilkadziesiąt km, chodzić na basen czy poskakać do muzyki na fitnessie. Ale do biegania byś mnie z pistoletem przy głowie nie zmusił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: Ma dokładnie jak Ty. Wkurza mnie to całe wciskanie wszystkim tego biegania. Należy zachęcać ludzi do jakiejkolwiek aktywności fizycznej a nie tylko to bieganie. Nie każdemu ono pasuje. Ja wole sobie zrobić kardo na stacjonarnym rowerku potem poprzerzucać ciężarki i wychodzę zj%%?ny jak osioł i szczęśliwy. Kilka podejsc miałem do biegania i to nie moja bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie robi się non stop ten sam zestaw ruchów przez 20+ min nad którym nawet nie trzeba myśleć dopiero mnie wpędzają w depresję

      @Khaine: A p?#@%%%isz Pan. Po prostu inne są wtedy założenia. Np. w kolarstwie często jedziesz 3h tą samą trasą w kółko i nudno nie jest, bo analizujesz sobie w tym czasie inne rzeczy, takie jak: kadencja, prędkość, tempo na km, wiatr, opór wiatru, oddech, itp. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Dla wszystkich co marudza i szydza z biegania/kardio. Sprobowaliscie?
      Czy biegliscie kiedy przez 120 minut non stop? Nie czuliscie wtedy wyrzutu endorfin?


      Sprobojcie pobiegac kilka miesiecy 2-3 razy w tygodniu

      Przestancie racjonalizowac wasze lenistwo tylko zrobcie to!

      @pafcyk: mi podczas biegania zaczyna chcieć się spać. Kiedyś biegałem regularnie. Robiłem to tylko dlatego, bo nie biegałem sam. Za każdym razem jak próbowałem biegać sam(i teraz jak próbuję) to robię się senny. Czasami nawet biegnę z zamkniętymi oczami i cały czas ziewam ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd: Ja wolę maksymalne skupienie i wysiłek w ciągu 30 sekund a potem przerwa ( ͡° ͜ʖ ͡°) Mniej mnie to męczy psychicznie, bo jest krótka piłka. No i przede wszystkim, na jednostkę czasu ten wysiłek jest bardziej opłacalny. Bo za sumę pracy rzędu 10 min w ciągu całego treningu jesteś potargany jakbyś biegał przez godzinę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Jeżeli istenieje związek pomiędzy uprawianiem sportu, a samopoczuciem, zastanawia mnie jak duży wpływ na to ma sama aktywność fizyczna, a jak to, że ktoś robi to co sprawia mu satysfakcję. Czy posiadanie hobby/pasji nie ma podobnego wpływu?

    •  

      pokaż komentarz

      No i przede wszystkim, na jednostkę czasu ten wysiłek jest bardziej opłacalny. Bo za sumę pracy rzędu 10 min w ciągu całego treningu jesteś potargany jakbyś biegał przez godzin

      @Khaine: Nie ma szans ( ͡° ͜ʖ ͡°) W kolarstwie pracujesz non stop największymi mięśniami jakie masz (uda, łydki). Facet 100kg wagi, w 2h potrafi przetyrać 3000kcal robiąc jakieś 70km. Żeby przetyrać 3000kcal na siłowni, to byś chyba musiał wyglądać jak Robert Burneika i spędzić tam cały dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @vsemaphore: Nie do końca. Bo hobby niefizyczne pozwala tylko odczuć duchową satysfakcję, zaś sport w kwestii satysfakcji to jedno (gdy pobijamy swoje rekordy i śrubujemy wyniki), natomiast dla mnie istotniejszy jest zastrzyk samopoczucia z samego faktu, że ciało pracuje, hormony funkcjonują jak powinny i czuję się zwyczajnie silny i zdrowy. Testosteron się podnosi, świat staje się po prostu jakiś taki przyjemniejszy do życia.

      Jak nie trenuję, to czuję się słabym flakiem, który z dnia na dzień jest bardziej słaby i sflaczały. Hormony siadają, nic się nagle nie chce, bo testosteron odpowiada za ogólną motywację do wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @turbonerd:

      Np. w kolarstwie często jedziesz 3h tą samą trasą w kółko i nudno nie jest, bo analizujesz sobie w tym czasie inne rzeczy, takie jak: kadencja, prędkość, tempo na km, wiatr, opór wiatru, oddech, itp. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Brzmi zaiste fascynująco ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby przetyrać 3000kcal na siłowni, to byś chyba musiał wyglądać jak Robert Burneika i spędzić tam cały dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @turbonerd: Ale o zniszczeniu mięśni i tym, że ich naprawa to ogromny wydatek kaloryczny to ty pamiętaj. To że pojedynczy martwy ciąg pali może z kilkanaście-kilkadziesiąt kalorii w aspekcie samego ruchu, to nie znaczy że rozp?#!#@? mięśniowy dosłownie całego ciała jaki się dokonał jest za friko do naprawy.

      JEDEN prawdziwie ciężki przysiad (taki w którym dosłownie walczymy aby się podnieść) rozpieprzy ciało bardziej niż pół godziny pedałowania ostrym tempem. Rozwali czworogłowe uda, pośladki, prostowniki, mięśnie brzucha. I to tak rozwali, że przez kilka następnych dni będziemy chodzić bez zginania nóg ( ͡º ͜ʖ͡º) A to był tylko jeden ruch - za to wypruwający flaki. Kiedyś robiłem takie "walczące" 1 RM i moje mięśnie były zmielone przez następne 2 dni a w pełni odzyskały stan początkowy dopiero po następnych 2.

      W treningu siłowym większość kalorii pali się poza treningami. Podejrzewam, że im ktoś ma większy staż - tym więcej, bo w ruchach robią się coraz bardziej efektywni, ale za to przybywa mięśni które potem trzeba naprawiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: chuj, że badanie z dupy, ważne że hajs się zgadza xD

    •  

      pokaż komentarz

      @pafcyk Tak ja biegałem. Po dwóch miesiącach dostałem kontuzji pleców. Ból mięśni pleców uniemożliwiający bieganie, najbardziej boli po nocy jak mięśnie są zastane. Lekarz przepisuje ciągle jakieś tabletki, w sumie to nie widzi problemu skoro jestem w stanie przyjść o własnych siłach. Nikt nie wie o co chodzi, każą zmienić materac na jakiś full professional - chyba ich poj$#%ło, że będę kupował materac za kilka tysięcy, który i tak nic nie pomoże. W ciągu dnia, gdy się rozruszam i rozgrzeje mięśnie to bólu nie czuje ale jakbym chciał biegać to boli tak, że nie idzie oddychać. Teraz został mi tylko rower. Także, zanim zacząłem biegać czułem się o niebo lepiej niż teraz więc tak mi pomogło bieganie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bosman1705:

      Może masz po prostu słaby dolny odcinek pleców od siedzącego trybu życia? Ja zanim zacząłem nak#?$iać na siłowni to też mnie plecy bolały, bo były po prostu słabe i nie miałem wyrobionych pośladków i brzucha, które by mogły plecy wspierać. Teraz nie mam już takich bólów. BTW nie śmiej się z tego materaca, pamiętaj, że stan w którym śpimy to w ciągu naszego życia ok. 1/3 więc nie warto tego bagatelizować.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy biegliscie kiedy przez 120 minut non stop? Nie czuliscie wtedy wyrzutu endorfin?

      @pafcyk: Biegłem przez 30 minut non stop, i nie, nie czułem jakiegokolwiek wyrzutu. Z minuty na minute byłem coraz bardziej zmęczony. Najlepsze samopoczucie miałem jak już skończyłem to pieprzone bieganie bez celu. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Dla wszystkich co marudza i szydza z biegania/kardio. Sprobowaliscie?

      @pafcyk: Pomijając ćwiczenia na maszynach, bieganie to najnudniejsza forma kardio i nie dziwię się że wiele osób rezygnuje ze sportu właśnie przez to że wybrali bieganie jako aktywność fizyczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @pafcyk: Po ilu miesiącach zaczną się te wyrzuty endorfin i cudowny wpływ na samopoczucie? Bo już trochę biegam (po 3-4 razy w tygodniu) i takie treningi mógłbym policzyć na palcach jednej ręki, zawsze były powiązane z dniami, w których coś dobrego się w moim życiu wydarzyło. Zdecydowanie częściej nie czuję nic, choć zdarza się, że trening potrafi mnie dobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @4d1n: przestań biegać i rób coś innego. Nie ma nic nudniejszego niż bieganie

    •  

      pokaż komentarz

      @4d1n: nie zebym byl jakims ekspertem wtemacie ale czytalem ze endorfinki wchodza dopiero po 40 minutach. A jak u Ciebie z dieta? Jesz czy odzywiasz sie?

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: na pewno ci zdrowi psychicznie nie głosują na Korwina-Mikke.

    • więcej komentarzy(12)

  •  

    pokaż komentarz

    Do tego nie potrzeba badań, sport pomaga się skupić. Szczególnie osobom na wyższych stanowiskach umiejętność samomotywacji bardzo pomaga przez co się nie frustrują

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna