•  

    pokaż komentarz

    Standardowo wołam @OrangeEkspert ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @devones: Został zawołany na mirko, ale dzięki ;) Póki co bez odzewu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: rozumiemy, że to lda Ciebie ważne i z chęcią wyjaśnimy Twoją sprawę. Czy pod nowym adresem korzystasz z internetu światłowodowego czy też jest to Neostrada działająca na tradycyjnych, miedzianych kablach telefonicznych?

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Pod nowym adresem nie korzystam z żadnej waszej usługi, gdyż NIE ZAMAWIAŁEM NOWEJ UMOWY, a jedynie zmianę miejsca świadczenia starej. To wszystko wynika z tekstu, wiem, że jest go ściana, ale wypadałoby najpierw przeczytać przed odpowiedzią.

      I uprzedzając - po całym tym zamieszaniu nie mam zamiaru na nowym adresie korzystać z waszych usług internetowych. Mimo, że oddając sprawiedliwość, usługa światłowodowa była najwyższej jakości.

      Nie sama usługa się liczy, ale także obsługa klienta. A w tym przypadku to istny slalom gigant, w którym nie mam zamiaru brać udziału.

    •  

      pokaż komentarz

      Został zawołany na mirko, ale dzięki ;) Póki co bez odzewu.

      @Reczniepisane: Patrz a tutaj zareagowali po 10 minutach (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: zależy nam na wyjaśnieniu Twojej sprawy i stąd nasza poprzednia wiadomość. Jaka prędkość Neostrady znajduje się na umowie, której kopię wraz z routerem zostawił kurier?

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane:

      Od Lutego 2017 jestem użytkownikiem usługi Orange Love, która jest połączeniem abonamentu telefonicznego i światłowodowego internetu stacjonarnego .
      @OrangeEkspert:

      pomogę wam się dogadaćXXD

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Kurier nie zostawił żadnej kopii tego co podpisałem. Zostawił paczkę, w której znajdował się Router i czysta umowa - bez podpisuj ani mojego, ani waszego pełnomocnika.
      Zresztą ani Routera ani umowy już nie mam, i to od 16.05, ale - guess what - od 18.05 znajduje się ona w Waszym Magazynie Centralnym w Ożarowie Mazowieckim.

      Proszę bardzo, oto link do trackingu:
      https://emonitoring.poczta-polska.pl/?numer=00859007735070317167

      (należy wcisnąć "b) Szukaj przesyłki o podanym numerze w dłuższym okresie (9 miesięcy)")

    •  

      pokaż komentarz

      @brusse: ta informacja dotyczy usługi z której @Reczniepisane korzystał zanim chciał zmienić miejsce świadczenia usługi.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: no to tak na chłopski rozum jak chciał przenieść usługę to w takiej samej postaci xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: z przekazanych wszystkich informacji wynika, że korzystałeś z usługi internetu światłowodowego i chciałeś przenieść tę usługę na inny adres. Niestety z przyczyn technicznych nie było to możliwe. W takiej sytuacji możesz podpisać nową umowę na tradycyjną Neostradę o mniejszej prędkości, która będzie działać pod nowym adresem, a poprzednia umowa jest wtedy rozwiązywana za porozumieniem stron.
      Taką umowę dostarczył do Ciebie kurier wraz z routerem. Ponieważ nie zgodziłeś się na te warunki to odstąpiłeś od nowej umowy i pozostałeś przy obecnym internecie światłowodowym w dotychczasowym miejscu.
      Czy w paczce, którą do nas wysłałeś z odstąpieniem od nowej umowy był także router, który przywiózł Ci kurier?

    •  

      pokaż komentarz

      @brusse: nie w każdym miejscu możemy świadczyć nasze wszystkie usługi stacjonarne i w takiej sytuacji pod nowym adresem jest zawierana nowa umowa na inne usługi niż dotychczas, a stara umowa jest rozwiązywana bez kosztów.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy w paczce, którą do nas wysłałeś z odstąpieniem od nowej umowy był także router, który przywiózł Ci kurier?

      spakowałem wszystko w paczkę, którą dostałem od Orange i zgodnie z instrukcją odesłałem ją do Centralnego Magazynu Orange w Ożarowie Mazowieckim (paczka wyszła 16.05, dotarła 18.05).

      @OrangeEkspert:

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Z przekazanych przez konsultantów informacji telefonicznych (których nagrania macie, a nie chcecie udostępnić), jasno wynikało, że przeniesienie na innych warunkach infrastrukturalnych jest możliwe. Dostałem nawet takie pismo, ale jego akurat nie zachowałem.
      W każdej rozmowie od marca proponowano mi nową umowę i w każdej zaprzeczałem, że takową chcę otrzymać.

      W paczce, którą do Was wysłałem, w oryginalnym, obrandowanym logo Orange opakowaniu, było wszystko to co się w niej znajdowało przed otwarciem - czyli router wraz z zasilaczem, oraz dwie puste kopie umowy.
      Nie dostałem kopii dokumentu podpisanego przy odbiorze paczki, ani nie została mi przekazana jego treść.
      Zwróciłem wszystko przed upływem 14 dni. Zgłaszałem ten fakt na infolinii kilkukrotnie.

      Za co i na jakiej podstawie mnie chcecie windykować??

    •  

      pokaż komentarz

      @brusse: Chciałem się zgodzić na usługę w innej postaci, tzn. Neostradę kablową, nie Orange Światłowód. Zostałem kilkukrotnie poinformowany na infolinii, że jest taka możliwość.
      Nagrania rozwiałyby wszystkie wątpliwości. To jak, udostępnicie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: potwierdzamy, że pod nowym adresem można było założyć Neostradę o niższej prędkości jednak telefonicznie otrzymaliśmy informację o rezygnacji z tej usługi. Dodatkowo otrzymaliśmy pismo o odstąpieniu od nowej umowy.
      W kwestii zwrotu Liveboxa przekazaliśmy już tę sprawę do naszego działu reklamacji. Jeszcze raz sprawdzimy zawartość przesłanej paczki i po potwierdzeniu zwrotu routera opłata w wysokości 300 zł zostanie anulowana. Prosimy o trochę cierpliwości, a niedługo otrzymasz naszą odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Czekam. Nie mam zamiaru dziękować za anulowanie opłaty, która została naliczona niesłusznie i NIELEGALNIE.
      Dwa - co z moją reklamacją, na którą odpowiedź dostałem po 78 dniach? Także czekam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: w pozostałych kwestiach udzieliliśmy już odpowiedzi w piśmie przesłanym listem poleconym pod koniec lipca 2018.
      Jednocześnie prosimy o niezwłoczne usunięcie nazwisk doradców Orange z Twojego wpisu ponieważ sprawa dotyczy usług podpisanych z firmą Orange, a nie z osobami prywatnymi, które wymieniłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Na jaki adres wysłaliście to pismo? Bo jeśli na adres, na który podpisana jest umowa...
      To od marca mnie pod nim nie ma. Prosiłem o kontakt mailowy i telefoniczny, żadnych listów. Mogę otrzymać kopię na adres email??

      Po 15 minutach nie ma już możliwości edycji wpisu. Usunięcie całości nie wchodzi w tym momencie w grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: odpowiedź zostanie wysłana na Twój adres e-mail.
      W przypadku braku możliwości edycji zalecamy usunięcie samodzielnie wpisu ponieważ zawierają dane osobowe i wraz z nazwą firmy i stanowiskiem pozwalają bezpośrednio zidentyfikować wymienione osoby. Dane, które pozwalają na identyfikację tożsamości podlegają szczególnej ochronie prawnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Słuszna uwaga z tą bezpośrednią identyfikacją, proszę o kontakt na priv i czekam na maila w takim razie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane @OrangeEkspert panie ekspert, dane pracowników firm nie są danymi osobowymi, nawet wg magicznego rodo. Dlatego można np. rozdawać wizytówki i wysyłać wszelakie pisma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Poproś moderacje, może ktoś usunie te dane

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: Łoooo, Orendż ekspercie, to przy okazji...

      Dlaczego mi zaproponowano w ramach Love, którą obecnie od prawie bodaj roku mam, szalone 80mb/s internet po czym dowiaduje się że jednak tylko 20 ale to będziemy mogli potem zmienić na mobilny, teraz nie możemy jednak zmienić, więc mam cenę 80mb/s przy prędkości eeeee... nie wiem, 17mb i nie da się z tym nic zrobić :v To ja też chcę nową umowę z ceną pomniejszoną o wartość adekwatną do prędkości :V

      Albo nie, mam lepszy pomysł

      jestem tam od 2001r, pierydole, kończy się umowa i mam to w dupie

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: mam pytanie
      Rozmowa byla nagrywana .... czy podawales w trakcie tej rozmowy jakies dane bankowe lub karty platniczej?

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab: Nie, raczej na pewno nie. A skąd pytanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @sambadi87 Neostrada w pakiecie Love o prędkościach od 10 do 100Mb/s ma taką samą cenę. Jedna cena, a o prędkości decydują tylko warunki techniczne. Także ciezko mówić o jakimś rabacie dla ciebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: bo gdybys podal zlamali by prawo EU nagrywajac te dane

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Ale trzeba przyznać że nie zrozumiałeś Orange totalnie. Orange wysłało Ci nowego routera + nową umową + rezygnacje ze starej umowy. Czemu tak? Bo do miedzianych kabli przychodzi kompletnie inny router niż do światłowodu + trzeba spisać nową umowę, nie da się mieć na starej, inną usługę. Orange dostało odmowę z podpisania nowej umowy + odmowę rezygnacji. Trochę zamieszania zrobiłeś z odesłaniem tego routera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane

      Wklejcie ktos mema z nosaczem "my nie czytali, podpisali a tera trza placic"

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: @Partyzant91: Panowie, nie dostałem niczego do przeczytania, ani niczego mi nie odczytano. Kurier wziął dowód, zerknął czy ja to ja, wpisał dane na kartkę i podsunął mi do podpisu, tak jak przy standardowym odbiorze paczki. Umowa wewnątrz paczki miała kilka(naście) stron, a kurier miał jeden papierek. A że akurat przesyłki się spodziewałem, z tym, że absolutnie nie z Orange i nie z nową umową...
      Zresztą nie to jest clue całej sprawy.

      Nie wiem czy Was nie razi fakt, że ktoś wysłał mi umowę bez mojej zgody, a teraz próbuje mnie windykować za sprzęt, który zwróciłem??

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Ty o jednym, Orange o drugim. Orange nie może przenieść Ci usługi bez nowej umowy, ciężko było Ci przyjąć ten fakt bo za każdym razem mówiłeś "nie, nie potrzebuje nowej umowy", ale oni mają takie paragrafy.
      "Umowa wewnątrz paczki miała kilka(naście) stron, a kurier miał jeden papierek" - no w taki sposób załatwia się umowy przez internet, witamy w XXI wieku, i tak, jest to zgodne ze wszystkimi paragrafami, sam tak podpisałem umowę z Play. Niby wymagają odesłania umowy z moim podpisem, ale nie jest to wymagane i usługa startuje z następnym dniem, bo i tak masz 14 dni na odstąpienie od umowy.
      Clue całej tej sprawy jest niezrozumienie dwóch stron, a to że chcieli 300 zł to inna sprawa, tutaj przesadzili.
      Jakbyś podpisał umowę, odesłał i zainstalował routera w nowej lokacji nie byłoby problemu. Bo zmiana lokalizacji to tak samo przedłużenie umowy na kolejne dwa lata, czy na ile była stara umowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: Problem w tym, że na infolinii informowano mnie, że takie przeniesienie jest możliwe właśnie na innych parametrach. I nagrań z tych rozmów się domagam, żeby dochodzić swoich praw dalej.
      Poza tym jest to nawet w jednym z dokumentów, które wrzuciłem - "zmianę miejsca świadczenia usługi traktujemy jako rozwiązanie polubowne dotyczące oferty". I na takie polubowne "przeniesienie" się z Panem konsultantem umówiłem. A nie na nową umowę przesłaną pocztą i prowadzącą w konsekwencji do próby wyłudzenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Dalej nie rozumiesz... Przeniesienie na nowych, innych parametrach = nowy umowa.
      "zmianę miejsca świadczenia usługi traktujemy jako rozwiązanie polubowne dotyczące oferty", no tak rozwiązanie obecnej umowy (światłowody) + podpisanie nowej (miedziaki) w nowej lokalizacji Ci wysłali, a ty tego nagle nie zaakceptowałeś XD. Przeniesienie = nowa umowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: Okej, może nie zrozumiałem tego w ten sposób, ale myślę, że "doradca" zrozumiał jasne i dobitne słowa, powtarzane przy każdej rozmowie - "nie chcę żadnej nowej umowy". Byłem gotów zerwać starą i ponieść koszty (które notabene były dość wysokie, bo abonament liczyli po jakiejś zniżce, którą trzeba było oddać), gdyby się tego zrobić nie udało, jednak konsultant oświadczył, że przeniosą i będzie do końca obecnej itd.
      Dlatego chcę mieć te nagrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: nawet "tl;dr" nie przeczytaliście. Tak wam zależy. A rozwiazaniu problemów OPa

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Wydaje mi się że od początku konsultanci miedzi niezłego mindfucka, na początku klient chce przeniesienia, później mówi że nie chce nowej umowy, chociaż klient musi podpisać nową umowę. Nie wiem który konsultant oświadczył że będzie umowa do końca trwania obecnej, ale może coś się zmieniło i faktycznie podpisuje się nową umowę z datą zakończenia starej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: Ale jest opcja przeniesienia do końca trwania umowy, przy tej samej usłudze (czyli światłowód). Ja z konsultantem ustaliłem, że dobrowolnie "schodzę" ze światłowodu do zwykłej neostrady, byleby tylko mi ją przenieśli na nowy adres.
      I konsultant oświadczył, że się da, no problemo. Ale już nagrań potwierdzających moją wersję udostępnić nie chcą.

    •  

      pokaż komentarz

      @devones hmm, niby po 10 minutach, ale z opisu sytuacji wynika, że burdel po staremu...

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert Śmieszni jesteście. Sami łamiecie prawdopodobnie prawo i dowalacie się o pierdoły. Dzięki takim wypowiedzią cieszę się że niedługo przechodzę do innej sieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab: Jak mają być podawane dane karty to przełączają na inną linię bez nagrywania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: a o czymś takim jak aneks do umowy słyszał? to taki bajer, gdzie za porozumieniem stron zmienia się np warunki obowiązującej umowy. albo adres korespondencyjny. i aneks nie wydłuża automatycznie umowy o kolejne 24msc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane mnie podobnie wyruchali. Chciałem przenieś świadczenie usługi a wcisnęli mi nowa,droższa i na dłużej !!! Niestety uleglem. Bo płaciłem 3 miesiące po 100+ nie majac nic :( . Trzymam kciuki

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert dodajcie że na dłuższy okres i za większe pieniądze. Ze mną tak zrobiliście :)

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: Ten bajer z którego Orange nie korzysta przy wysyłaniu przez infolinie? Nie, nie słyszałem. Aneksy można robić w momencie zmiany, z 20 Mb/s na 60 Mb/s, wejścia z pakietu podstawowego na wyższy przy TV, ale nie przy zmianie światłowód na miedziak + zmiana lokalizacji. No i aneksy głównie chodzą w punktach obsługi klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: bez różnicy z czego na co się zmienia, jeżeli obie strony się zgadzają. treść takiego aneksu można też ustalić telefonicznie (tak samo jak treść umowy), więc tutaj też nie rozumiem w czym jest problem. to normalne praktyki biznesowe są. no aleeee tutaj chodziło o złapanie jelenia na kolejne dwa lata.

    •  
      m....r

      -2

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: ORANGE UNIKAĆ JAK OGNIA

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert serio q$@# przestańcie odpowiadać tymi zj%?@nymi regułkami... Jest to po prostu żałosne... Ja rozumiem że dział odpowiedzialny za fora i internet walczy teraz o byt ale LiTOSCI

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: No niestety, dla Orange nie jest "bez różnicy". Załatwiałeś tam coś kiedyś czy tylko pieprzysz trzy po trzy?
      Przy okazji, te aneksy to rozpoczęcie nowej umowy XD Polecam przeczytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: OK. Sam ostatnio miałem dostarczane urządzenie i podpisywaną umowę z Orange.
      1. Kurier poprosił o dowód osobisty - kiedy ostatnio miałeś taką sytuację w innym przypadku niż przy umowie? Bo ja sobie nie przypominam żadnej która nie wiązałaby się z umową.
      2. Jakbyś założył soczewki albo okulary to byś zauważył na opakowaniu napis UWAGA DOKUMENTY - są one doczepione do opakowania w przezroczystym etui z nadawcą.
      3. Robienie dymu i wołanie Mirków z problemem który by nie istniał gdybyś tylko wysłuchał kuriera, nie dał mu bezwiednie dowodu osobistego i założył soczewki żeby widzieć co robisz...

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: owszem, załatwiałem. miałem tą nieprzyjemność. i dlaczego nie jest bez różnicy? przecież facet pisał, że się zgodził na to, że będzie mieć słabsze parametry na słabszej technologii, więc nie rozumiem gdzie problem. mieli by klienta płacącego za wyższe, otrzymującego niższe usługi, który zapewne podpisał by nową umowę (edit: po wygaśnięciu obecnej). a teraz mają klienta, który, tak jak ja, po przebojach z orange, nie weźmie nawet prepaida u nich i to nawet, jak by dawali go za darmo.

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, bo widać u was na wykopie ciężko z czytaniem ze zrozumieniem. Orange ma takie a nie inne przepisy co do przenoszenia, wal z tym do Orange że nie robią aneksów tylko nowe umowy, albo do UOKiK.

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl:
      1. Średnio kilka razy w tygodniu. Jak przychodzą paczki na firmę to zawsze weryfikują osobę i proszą o pieczątkę z podpisem. Dla mnie to sytuacja całkowicie naturalna.
      2. Nic bym nie zauważył, bo na opakowaniu było jedynie logo Orange, a dokumenty były w środku, w szczelnie zamkniętym kartonie z systemem otwierania "frustration free" - papier, który podpisałem (nie większy niż 1 strona A4) wziął kurier i tyle go widziałem. Nasza "konwersacja" wyglądała mniej więcej tak - "Mogę dowód, ok. Tu podpis. Do widzenia".
      3. Gdybym się spodziewał paczki z umową od Orange, to może byłoby inaczej. Ale się nie spodziewałem, bo jej nie zamawiałem. A dym robię, nie dlatego, że podpisałem umowę, bo to akurat żaden problem, rozwiązałem ją przecież od ręki - problem w tym, że Orange chce mnie windykować z uwagi na karę umowną, której nie mają podstaw egzekwować, a w dodatku o całej sytuacji informowałem zawczasu infolinię, która zapewniała mnie, że nie ma powodów do obaw.

      + do tego czekałem 78 dni na odpowiedź na reklamację, a Orange dalej nie ma zamiaru wydać mi nagrań z rozmów z konsultantami, które byłby ostatecznym dowodem faktycznego przebiegu sytuacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vixay: i vice versa. jak by powiedzieli od początku, że się nie da, to nikt by problemu nie robił. ale powiedzieli, że się da. i tu jest problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Rozmowy Ci nic nie dadzą. Raz podpisałem umowę a okazało się że warunki były inne niż to co mówił konsultant. Udostępnili mi rozmowę, tyle że nie mogłem Jej do niczego wykorzystać bez ich zgody. Pomogła interwencja rzecznika praw konsumenta. Tez chcieli kasę za rozwiązanie umowy - swoją drogą też Orange - widać taka praktyka...

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: @Reczniepisane: nie kasuj danych osobowych, nie musisz. Niech widać z imienia i nazwiska bałwanów.

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: napisalem do Was PW.
      Moja rozowa 3x oddaje telefon na reklamacje juz 3. raz z TYM SAMYM problemem.
      Jest splawiana, a teraz jeszcze za jakas naprawe kaza placic 120 PLN (poprzednio 2x tego nie wykryli).

      Niestety konsultanci maja gleboko w dupie, ze rozowa od 4 miesiecy nie moze korzystac z telefonu.
      Rachunki na poziomie 200 pln miesiecznie za cala rodzine najwyrazniej nie motywuja Orange.

      Ide jutro z nia do salonu. Teraz ja pogadam z konsultantka. Jesli nadal bedzie to samo, to po prostu zakonczymy wspolprace a kolejna historia o Orange zawita na glownej.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan
      Przecież ta sieć to padaka #pdk
      Na następny raz oddaj telefon bezpośrednio do serwisu producenta omijając operatora, będzie szybciej i sprawniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: Może zrozumiesz o co chodzi za parę lat jak się nauczysz czytać XD Nie chodzi o problem że się nie da czy się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: Odebranie paczki, nie równa się podpisaniu umowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Szykotym87: Jeżeli dajesz kurierowi dowód on uzupełnia w niej dane a później Ty się pod nią podpisujesz (tak wyglada procedura) to dla mnie to podpisanie umowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Co? Też prowadzę firmę, odbieram kilkanaście paczek tygodniowo nawet z pobraniami na kwoty rzędu 5k PLN i NIGDY, ani razu nie proszono mnie o dowód osobisty!
      Moim zdaniem autor robi dramę bez powodu, a gdyby słuchał uważnie ludzi z którymi rozmawia to niebyloby całej afery.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane:
      1. Średnio kilka razy w tygodniu. Jak przychodzą paczki na firmę to zawsze weryfikują osobę i proszą o pieczątkę z podpisem. Dla mnie to sytuacja całkowicie naturalna.

      ———
      Śpisz w pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @OrangeEkspert: uuuu ale minusów się posypało, kiedyś miałem z wami taki problem, że wziałęm umowę na 2 lata, przyjechał kurier, podpisałem. Po 2 latach chciałem przejść na bardziej korzystną ofertę, zadzwoniłem do was i się okazało, że podpisałem umowę nie na 2, a na 3 lata. Tak było w umowie, która podpisywałem przy kurierze. Oczywiście mój błąd bo nie doczytałem jej, a kurierowi jak to kurierowi się spieszyło. Od tego czasu się nauczyłem czytać umowę po 2 razy nawet jak ma miliard stron. Nie zmienia to faktu, że trochę naciągarstwo bo przez telefon ugadywałem się na 2letnią umowę, a przysłaliście gotową do podpisu na 3.

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: Tak. I to nie jest sarkazm ;) Zapewne nie jestem jedyną osobą, która prowadzi działalność z domu.
      @zbulbersowany: Dziwne, u mnie to standard, ale nie będę wymieniał z usług jakiej firmy korzystam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Wybacz wydaje mi się to o tyle dziwne, że nigdy - ani w firmie ani w domu kilt nie prosił mnie o dowód przy zwykłej paczce. A korzystałem z usług DHL DPD UPS InPost i żaden z tych kurierów jak mnie zastal pod adresem czy to w firmie (za biurkiem w określonym pokoju) czy tym bardziej w mieszkaniu nie chciał dowodu - tylko w przypadku umów. Więc albo dostajesz tylko umowy albo na prawdę cenne przesyłki z napisem „do rąk własnych” a nie na firmę.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawel-schab: Maja pewnie tak zwany "record on demand" gdzie rozmowa sie nagrywa ale podczas podawania numeru karty kredytowej i tym podobnych konsultant "pauzuje" nagrywanie, po czym wznawia je po podaniu tych danych ( w miejscu gdzie sa te dane po prostu jest cisza)
      No chyba ze nie maja tego systemu wdrozonego to wtedy ich problem.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest dno dna... Zeby na wykopie podmiot x rozpatrywal reklamacje od swojego klienta. Ale wy macie w tej firmie najeb.... bez kitu ch.. tam systemy informatyczne za miliony, szkolenia pracownikow, okazuje sie ze wykop to najlepsze i najskuteczniejsze narzedzie komunikacji z klientem ;) i jeszcze bezplatne.

  •  

    pokaż komentarz

    Jednej rzeczy w tym nie czaje
    Skoro:

    Informację dotyczącą przeniesienia otrzymałem ("nie ma możliwości technicznych przyłączenia tej usługi z zachowaniem dotychczasowych parametrów") i w odniesieniu do niej zaproponowano mi inne rozwiązanie ("skorzystanie z oferty alternatywnej, dostępnej w nowej lokalizacji. W takiej sytuacji umowa na usługę w dotychczasowej lokalizacji zostanie rozwiązana za porozumieniem stron"). [1]

    Zorientowałem się w takim razie na interaktywnej mapie Orange jakie parametry usługi mógłbym uzyskać pod nowym adresem i zgłosiłem chęć realizacji zamówienia.

    Czyli kończysz obecna usługę za porozumieniem stron oraz zamawiasz nowa- czyli zamawiasz kolejna usługę na którą trzeba podpisać umowę.

    Czy ja to źle zrozumiałam?

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: Taką informację dostałem na piśmie, ale na infolinii kilkukrotnie poinformowano mnie, że przeniesienie w niższym standardzie tej samej umowy jest możliwe. I tak jak napisałem, od maja walczę o dostęp do nagrań tych rozmów z konsultantami, żeby potwierdzić swoje racje.
      Zresztą powinny mi one zostać wydane chociażby ze względu na rażące przekroczenie czasu na odpowiedz reklamacyjną (78 dni, zamiast 30 dni).
      No ale "Panie, nie da się".

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: no własnie ta cała infolinia. Ile razy jest tak że co konsultant to inna informacja. Z dupy to jest. jeśli rzeczywiście tak było, to tylko nagrania to potwierdzą. nie mam pojęcia jakie są polityki telekomów, oni rzeczywiscie nagrania udostępniają czy zasłaniaja się jakimiś przepisami?

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: bijesz niepotrzebnie pianę według mnie.
      Miałeś światłowód. W nowej lokalizacji nie ma światła i nie mogą Ci przenieść usługi internetu światłowodowego więc zaproponowali Ci "skorzystanie z oferty alternatywnej". Jak to zrozumiałeś w trakcie rozmowy z Orange? Że niby oferują Ci internet światłowodowy bez światłowodu?
      Według mnie w historii z nową umową brakuje tylko papieru poświadczającego rozwiązanie starej umowy za zgodą obu stron. O tym dosyć istotnym szczególe nie zająknąłeś się w całym wywodzie. Tak naprawdę to jak się połapałeś że masz nową umowę na neostradę a jej nie chcesz to trzeba było cisnąć o uzyskanie papieru o rozwiązaniu starej umowy przed upływem 14 dni od podpisania Neostrady i później wypowiedzieć Neo. Byłby to trochę zagmatwany ale skuteczny sposób na rozwiązanie starej umowy której już nie chciałeś.

      Kwestia zapłaty kary też dosyć prosto do wyjaśnienia. Paczka owszem może i dotarła do Ołtarzewa ale nie było na niej dopisku "zwrot sprzętu" jak prosili Cię w SMS przed odesłaniem tylko wrzuciłeś "odstąpienie". Wiem że to kretyńskie tłumaczenie ale pewnie ktoś tego po prostu nie wbił w system i paczka sobie po prostu leży.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Miałem światłowód, owszem - zresztą nadal mam, bo umowa Orange Love na telefon i internet nadal trwa! Nie zerwałem jej, ani nie zerwało jej Orange.
      Problemem jest fakt, że nowa umowa była umową KOMPLETNIE NOWĄ i nie miała wpływu na tę poprzednią.
      Nie mam więc żadnego papierku poświadczającego rozwiązanie starej umowy. Nadal płacę za internet, którego nie używam, i to jest oczywiście normalne i zgodne z prawem.

      Ja się chcę dowiedzieć jakim prawem wysłano mi nową umowę i dlaczego próbuje się mnie windykować, kiedy sprzęt dotarł na czas. Plus dlaczego wciskają mi kit, że wysłali mi odpowiedź na reklamację na czas, kiedy dostałem ją po 78 dniach (screen to potwierdzający również wkleiłem pod wpisem).

      Informowałem na infolinii kilkukrotnie o SMSach z ponagleniem zwrotu paczki. Konsultanci za każdym razem mnie zapewniali, że jeśli paczkę wysłałem i jeśli mam dowód wysyłki, to mam się nie martwić. Poza tym, na stronie z trackingiem jest waga paczki - 1,28 kg - czy tyle waży arkusz odstąpienia od umowy?(✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Jak pisałeś odpowiedź to robiłem jeszcze EDIT do mojego komentarza:

      I w całej historii brakuje mi jeszcze kwestii terminu od kiedy miała się skończyć stara umowa, od kiedy miała działać nowa, itp. Dla mnie gdybym coś takiego załatwiał to poza parametrami łącza to byłaby najważniejsza rzecz chociażby ze względu na:
      a) koszty - żeby ewentualnie nie mieć przez kilka miesięcy dwóch usług/łączy do opłacenia jeśli potrzebuję tylko jedno,
      b) nie mieć dziury w dostępie do usługi.


      Strasznie lekkomyślnie podszedłeś do tematu a teraz wylewasz żale. Co oczywiście nie zmienia faktu że Orange to moloch z którym teraz będziesz się musiał bić o swoje, ale jak mówiłem - strasznie lekkomyślnie podszedłeś do tematu.

      I to chyba jest też dobry komentarz do tego co napisałeś. Nie przemyślałeś tego co chcesz uzyskać i teraz się wk@%%iasz na świat.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Ale nie wk@!$iam się na świat, po prostu otwierając maila, z informacją o windykacji za długi, które nie zostały wyszczególnione zacząłem się zastanawiać co się dzieje.
      I po wszystkich zapewnieniach od konsultantów, że jeśli paczkę z routerem i rezygnacją z umowy odesłałem, to mogę spać spokojnie, nie przypuszczałem, że może chodzić o to.

      Umowę (pierwszą, Orange Love) podpisałem na 2 lata i ona dalej trwa. Z internetu na starym adresie nie korzystam, bo tam nie mieszkam, ale za niego płacę i to jest zrozumiałe i o to się nie burzę.

      Natomiast Ty byś nie walczył o swoje, jeśli robią z Ciebie wielbłąda i próbują jeszcze na tym wszystkim nielegalnie zarobić?

      Faktycznie po tych wszystkich dwumiesięcznych telefonach (od marca do maja), straciłem trochę rezon, bo każdy następny pracownik zapewniał mnie, że wie o co chodzi, i że wszystko zostanie zrealizowane. Ale to nie zmienia faktu, że Orange jedzie tu grubo po bandzie i próbuje umyć ręce przerzucając koszty na mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: jesteś od ponad roku na wykopie, może za krótko ale było tu już sporo takich akcji jak Twoja i jak widać wciąż da się wp%??@$!ić w takie gówno - owszem tak być nie powinno, ale jak Ty nie zadbasz o swoją dupę to nie ma co się irytować na Orange czy kogokolwiek innego, że nie myślą za Ciebie.

      Sprawa z windykacją jest "standardowa". Paczka dotarła do magazynu w terminie, masz na to papier, jesteś kryty, ale ktoś nie wbił jej w system (może gdzieś zgubili) i wciąż wisi jako leżąca u Ciebie - zdajesz sobie sprawę że to że przekroczy próg magazynu to w praktyce nie oznacza że sprawa załatwiona, nie?. Jeśli sprawa trafiła już do działu windykacji to oni mają w dupie to czy to wysłałeś czy nie - dostali na Ciebie zlecenie i będą o to cisnąć. Najlepiej byłoby (wiem że to oburzające ale już w wielu takich przypadkach tak sugerowano) zapłacić windykacji żeby nie wisiał na Ciebie dług i jednocześnie wysłać na piśmie reklamację do Orange udowadniając błąd po ich stronie i domagając się zwrotu poniesionych kosztów. I już nie bawić się w składanie reklamacji telefoniczne. Wysyłasz pismo z xerem dowodu dostarczenia plus co tam jeszcze chcesz i żądasz odpowiedzi na piśmie. Jedna reklamacja - jedno pismo, żeby im nie dawać pola manewru do lawirowania między poruszonymi tematami.

      Swoją drogą to ciekawe jest też to że masz windykację na 400+ a nie tylko na 300, czyli rachunku za tą usługę też nie zapłaciłeś pomimo że nie dostałeś żadnego potwierdzenia że pierwotna umowa została rozwiązana ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      A sprawa nowej umowy według mnie też jest dosyć jasna. Zadzwoniłeś w marcu, cośtam pogadałeś, zadzwoniłeś w maju, znów coś z nimi pogadałeś, w czerwcu ich ponagliłeś o natychmiastowe uruchomienie usługi w nowej lokalizacji ale przez tyle miesięcy ani razu się nie zastanowiłeś kiedy wygaśnie zobowiązanie operatora do świadczenia usługi w starym lokalu. Sam cytowałeś dwa kluczowe zdania w swoim wykopie - "nie da się przenieść usługi", "alternatywna oferta". Według mnie logicznie myślący człowiek nie powinien zrozumieć tego inaczej niż "dostanę nową umowę" i już w tym momencie powinny Ci się zapalić lampki i zamiast ich ponaglać o dostarczenie internetu to trzeba było dopytać, ustalić terminy, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Jestem na wykopie dużo dłużej, ale po prostu nie chciało mi się przelogowywać na konto prywatne ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bedzieczyniebedzie - poza tym, sorry, ale co to za argument?

      Paczka dotarła, a po tych ponaglających SMSach informowałem kilkukrotnie konsultantów na infolinii, żeby coś z tym zrobili i żeby zwrócono mi obiecane koszty przesyłki. "Wszystko ok, proszę się nie martwić". To co, mam wszystko załatwiać pismami i nie wierzyć w ani jedno ich słowo??

      Nie zapłaciłem rachunku, a Ty nie przeczytałeś znaleziska, które komentujesz - służę więc cytatem > "Te 101,91 zł to ostatnia faktura za Orange Love (Abonament + koszt dodatkowych pakietów internetowych na telefon), ale skąd te dodatkowe 300 zł?!"

      Sondowałem przeniesienie usługi na dwa różne adresy. Na jednym się nie dało (załączone pismo), na drugim się dało (tego pisma nie mam, ale potwierdził to w jednym komentarzu OrangeEkspert.

      Jak ktoś mówi mi "tak, da się" to dokładnie tak to rozumiem. A jak ten ktoś później twierdzi, że mówił coś innego, a ma możliwość, żeby stan faktyczny zweryfikować (nagrania) i nie chce tego zrobić, to mam się kopać z koniem?

      Zresztą gdyby nie ten cały wpis, to sprawa by nawet nie drgnęła, jestem o tym przekonany. A tak... Cóż, wolny dzień stracony na aferę, ale może w końcu się dowiem co i jak i uda mi się dostać te nagrania. Żeby nikt inny nie został już w ten sposób przez konsultanta wmanewrowany.

    •  

      pokaż komentarz

      Taką informację dostałem na piśmie, ale na infolinii kilkukrotnie poinformowano mnie, że przeniesienie w niższym standardzie tej samej umowy jest możliwe.

      @Reczniepisane: ale nie zastanowiłeś się (nie dopytałeś) jakim niby cudem, w sensie formalnym ma to być możliwe?
      Przecież w pierwotnej umowie na pewno były określone parametry łącza, więc przeniesienie tam, gdzie tych parametrów się nie utrzyma musiałoby się wiązać ze złamaniem warunków umowy, czyli jej automatycznym zakończeniem. Ergo, w domyśle podpisujesz nową, z nowymi warunkami.
      Drugi sposób, to aneksowanie warunków pierwotnej umowy, ale nie wspominasz, jakby ta kwestia była poruszana. Poza tym podejrzewam, że nikt tam raczej się nie bawi w tworzenie indywidualnego aneksu dla "szarego" abonenta, więc na 99% można było się spodziewać, że zasadzą nową umowę...

      BTW Cały czas się dziwię, czemu ludzie nie korzystają z programów do automatycznego nagrywania rozmów telefonicznych...

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: nie potrafią zapewnić tego co było, autor zgadza się na wersję słabszą, więc robi się ANEKS do umowy, gdzie się zawiera takie zmiany. i tyle, koniec pieśni. jak zmieniasz adres korespondencyjny do abonamentu na komórkę, to nie podpisujesz nowej umowy z tego powodu, tylko robisz aneks.

    •  

      pokaż komentarz

      Jestem na wykopie dużo dłużej, ale po prostu nie chciało mi się przelogowywać na konto prywatne ( ͡° ͜ʖ ͡°) #bedzieczyniebedzie - poza tym, sorry, ale co to za argument?

      @Reczniepisane: żaden, nie bierz do siebie, chodzi mi o to że praktycznie każda afera związana z operatorami, firmami świadczącymi jakieś inne usługi ma ten pierwiastek niedopatrzenia przez autora pewnych spraw a później kończy się to właśnie aferą. Założyłem że im dłuższy staż tym większa szansa na napatrzenie się na takie przypadki i wyrobienie sobie pewnych odruchów mogących Cię ochronić przed takimi akcjami. Nie jest moim celem atakowanie Cię w żaden sposób (no może poza uświadomieniem Ci błędów które popełniłeś;)

      Paczka dotarła, a po tych ponaglających SMSach informowałem kilkukrotnie konsultantów na infolinii, żeby coś z tym zrobili i żeby zwrócono mi obiecane koszty przesyłki. "Wszystko ok, proszę się nie martwić". To co, mam wszystko załatwiać pismami i nie wierzyć w ani jedno ich słowo??

      No patrząc na sytuację w której się znajdujesz to ciężko nie przytaknąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie zapłaciłem rachunku, a Ty nie przeczytałeś znaleziska, które komentujesz - służę więc cytatem > "Te 101,91 zł to ostatnia faktura za Orange Love (Abonament + koszt dodatkowych pakietów internetowych na telefon), ale skąd te dodatkowe 300 zł?!"

      No właśnie przeczytałem, wyraźnie napisałeś że dostałeś

      „Wiadomość windykacyjną” na kwotę 401,91 zł.
      a nie "Wiadomość windykacyjną na kwotę 300zł", stąd wniosek że przeterminowana była też płatność za usługę. I sam ten fakt nie jest jakimś dyskredytującym Ciebie tylko znów jest to pewna przesłanka zwracająca uwagę na to, że być może przez te kilka miesięcy nie zastanawiałeś się kiedy to 101,91 zł przestanie Cię obowiązywać.

      Sondowałem przeniesienie usługi na dwa różne adresy. Na jednym się nie dało (załączone pismo), na drugim się dało (tego pisma nie mam, ale potwierdził to w jednym komentarzu OrangeEkspert.
      Jak ktoś mówi mi "tak, da się" to dokładnie tak to rozumiem. A jak ten ktoś później twierdzi, że mówił coś innego, a ma możliwość, żeby stan faktyczny zweryfikować (nagrania) i nie chce tego zrobić, to mam się kopać z koniem?


      Tego że sondowałeś dwa "nowe" adresy to szczerze mówiąc nie wyłapałem (a przyznam, że nie chce mi się tego czytać drugi raz...). Więc tą Neo dostałeś na adres gdzie Ci odmówili czy na adres gdzie przeniesienie było możliwe? Co nie zmienia faktu że nie ustaliłeś na jakich warunkach zostanie wyłączona usługa w starej lokalizacji.

      Zresztą gdyby nie ten cały wpis, to sprawa by nawet nie drgnęła, jestem o tym przekonany. A tak... Cóż, wolny dzień stracony na aferę, ale może w końcu się dowiem co i jak i uda mi się dostać te nagrania. Żeby nikt inny nie został już w ten sposób przez konsultanta wmanewrowany.

      No nie wiem... To że je jakimś cudem uzyskasz to w żaden sposób nie uchroni innych ludzi jeśli będą popełniać Twoje błędy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: Powątpiewam. Jeśli pierwotna umowa dotyczyła łącza FTTH a w nowej lokalizacji lecieli po miedzi to też byś to aneksował?

      Nie zapominaj też o tym że autor podpisał umowę z Orange na 24 miesiące i w jej trakcie chciał wprowadzić zmiany na które Orange w żaden sposób nie musiał się zgadzać. To że dali mu możliwość rozwiązania za porozumieniem stron pod warunkiem podpisania nowej umowy (bo tak rozumiem przedmiot tego sporu) było tylko dobrą wolą operatora.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Tak, płatność za ostatnią fakturę się przeterminowała i owszem - taki bunt, który zgłosiłem przez infolinię, że niczego ode mnie nie dostaną, do czasu wyjaśnienia sprawy reklamacji dotyczącej nagrań i nowej umowy.

      Tego o dwóch adresach nie umieściłem we wpisie, a w komentarzach - bo to, że się nie dało w pierwszej sondowanej lokalizacji nie ma dla całej historii znaczenia. Neo poszło na drugi adres, tam gdzie konsultant mnie zapewnił, iż umowa będzie kontynuowana, ale na "gorszych" warunkach, na które wyraziłem zgodę.

      Dzięki za trzeźwe spojrzenie, szkoda, że na wszystko teraz trzeba mieć papier. Na pewno będę nagrywał rozmowy, a już w szczególności z konsultantami Orange. O ile jeszcze w ogóle się takie zdarzą, bo będę dążył do zakończenia współpracy z tą firmą.

      Ale mimo to mogę z czystym sercem polecić Orange Światłowód w wersji FTTH - chyba najlepszy internet, jaki do tej pory miałem ;) No ale jak widać nie sama usługa się składa na user experience.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: ale się zgodził, jak twierdzi autor, kilkukrotnym zapewnieniem konsultantów, że się da. co do zmiany ze światłowodu na miedź - a dlaczego nie, jeżeli obie strony wyrażają chęć zmiany i akceptują warunki, to gdzie problem?

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: bo ktoś już wyżej napisał - wielkie firmy nie bawią się w takie pierdoły jak pisanie aneksów pod każdy specyficzny przypadek bo im się to nie opłaca. Prościej jest rozwiązać jedną umowę i sporządzić drugą opartą o gotowca przygotowanego w oparciu o aktualnie dostępną ofertę. I oczywistym jest że musiało im się to opłacać bo mogli nie robić nic (i zgarniać hajs do końca starej umowy lub jednorazowo skasować autora za wypowiedzenie przed upływem terminu umowy) albo złożyć mu ofertę na której zarobią (na przykład uwiązując go na kolejne 24 miesiące zamiast tych kilku które mu pewnie zostały do końca umowy).

      Tak, płatność za ostatnią fakturę się przeterminowała i owszem - taki bunt, który zgłosiłem przez infolinię, że niczego ode mnie nie dostaną, do czasu wyjaśnienia sprawy reklamacji dotyczącej nagrań i nowej umowy.

      @Reczniepisane: Weź nie pisz takich rzeczy publicznie :) Zakładam że jesteś dorosłą osobą a pisanie że zobowiązało się na piśmie do płacenia pewnej kwoty i późniejsze "buntowanie się" i tupanie nóżką jest niepoważne. Przyznaj szczerze - czy kiedykolwiek zapytałeś ich kiedy dostaniesz rozwiązanie starej umowy? Czy tylko zadzwoniłeś do nich żeby się pobuntować?

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: to czekaj - najpierw proponują kilkukrotnie taką opcję, a później robią tak, jak napisałeś... to czeej, na kiego oni twierdzili, że się da?

    •  

      pokaż komentarz

      @gheck: bo najpierw była mowa o nowym adresie na którym się dało, po czym jednak zmienił zdanie na inny nowy adres na którym się nie dało, info że się nie da ma na piśmie załączonym w treści.

      Mam dwie sprzeczne informacje ale zamknę oczy, przyjmę do świadomości tą korzystniejszą dla mnie i ch@$ tam, musi się udać. A później k?!!a płacz na wypoku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: po doswiadczeniach z Dialogiem (wieki temu) 2 sprawach prze UKE, wiem, ze z telekomami trzeba wszystko na papierze. Pisze to ni do Ciebie, ale dla tych co czytaja watek. Nic na nagranie z infolinii, wszystko na papier, albo rezygnujesz. Niestety telekomy tak juz maja, potem nagrania albo gina, albo ktos ci bezczelnie twierdzi, ze na nagraniu jest co innego, ale odsluchac nie mozesz. Sorki, ale telekomy nie sa instytucjami ktorym mozna w jakikolwiek sposob ufac. Zreszta ta nauczka z pierwsza sprawa przed UKE nauczyla mnie, by rzadac wszystkiego na papierze. I dobrze zrobilem oddajac modem, sporzadzilem wlasny protokol zdawczo-odbiorczy - poprosilem o podpisik i pieczatke na moim egzemplarzu, zostawiacac drugi w punkcie. Bo oczywiscie takich protokolow nie mieli. I wcale sie nie zdziwilem, jak otrzymalem 2 miesiace pozniej informacje, ze zalegam ze zwrotem modemu. Ladnie poprosilem wtedy pania konsultantke, o to by sobie to dokladnie sprawdzili, bo ja mam dokument poswiadczajacy zwrot podpisany przez nich. Dodatkowo (tez nauczony doswiadczeniem kazalem zalozyc reklamacje, co ladnie daje potem papierek z przeprosinami. I takie papierki niestety w naszym pieknym kraju warto kolekcjonowac...

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Skoro Orange ma prawo ignorować prawo, nie odpowiadając na moją reklamację w ustawowym czasie, to oni też mogą poczekać. Zresztą - jakie to ma znaczenie dla sprawy?

      Czy ja gdziekolwiek napisałem, że dążyłem do rozwiązania starej umowy?? Dążyłem do jej kontynuacji na nowym adresie, tyle. I pytałem co jeśli się nie da, na co Konsultant poinformował mnie o kosztach jej rozwiązania przed czasem (koszt abonamentu powiększony o umowne "rabaty").
      Dopiero od dziś będę dążył do całkowitego zerwania współpracy z Orange - mimo, że na jakość ich usług nie mogę narzekać - ponieważ nie godzę się na taką spychologię i przerzucanie odpowiedzialności. Jeśli pracownik firmy odpowiada w imieniu firmy, to niech też odpowiada za słowa przekazane przez słuchawkę. Tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Wprowadzasz w błąd. Najpierw była mowa o adresie, na którym Oragne w ogóle nie świadczy usług, tylko internet mobilny, dlatego tej informacji we wpisie nie zamieściłem, bo była zbędna. Na drugim adresie się dało, ale Neo i to Neo, w ramach obecnej umowy, mieli mi zainstalować.

      I pismo było po drugiej rozmowie z konsultantką (marzec), a umowa na nowy adres przyszła po którejś z kolei następnej (maj). Więc nie rób tu ludziom zamieszania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane:
      Zadałem Ci pytanie i je zignorowałeś, a masz żal do Orange że lawiruje w odpowiedziach. Widzę że szybko się od nich uczysz. Brak odpowiedzi traktuję jako przyznanie mi racji że załatwiałeś temat bez jakiegokolwiek przemyślenia tylko na zasadzie ja tak chce i koniec. Zrozum że podpisałeś zobowiązanie na pewnych warunkach a teraz płaczesz że jednak nie tak chciałeś.

      W piśmie Ci przedstawili dwie możliwości załatwienia sprawy. O możliwości zrobienia cesji umowy się tutaj nie zająknąłeś więc kwestia rozwiązania starej umowy jest przedmiotem sprawy od samego początku. Rozbraja mnie Twoje zaskoczenie że ja ciągle o tym mówię.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Które pytanie zignorowałem? Oprócz Ciebie odpowiadam kilkunastu innym osobom, wybacz więc jeśli coś pominąłem, i proszę przytocz je raz jeszcze.

      Temat się ciągnie od pół roku. Myślisz, że jestem tak genialnym socjotechnikiem, że zmanipulowałem PIĘCIU doradców na infolinii, żeby skroili umowę pod moje potrzeby?

      Pytałem wprost - "da się?" i otrzymywałem prostą odpowiedź "tak, da się".
      Nowe zobowiązanie na nowych warunkach to nigdy nie było coś, czego chciałem. I mogę to udowodnić dzięki nagraniom, które Orange ma, a których nie chce udostępnić. Nie płaczę po nowej umowie, bo ją już rozwiązałem, tylko chcę się dowiedzieć, jak to się stało, że ona w ogóle do mnie przyszła.

      Cesja nie jest możliwa w przypadku pakietu Orange Love. Bo to nie jedna umowa, a dwie połączone w pakiet. No chyba, że przepiszę całość, w tym numer telefonu. I tu się Twój genialny pomysł wysypuje. Dlatego o cesji słowem nie wspomniałem, bo to od początku nie wchodziło w grę.

      Chciałem przenieść usługi na nowy adres, godząc się na obniżenie ich standardu, a w przypadku gdyby się tego zrobić nie dało, chciałem rozwiązać umowę PONOSZĄC KOSZTY, z wcześniejszym przeniesieniem numeru telefonu w celu jego zachowania. To, że dogadałem się z konsultantem na coś innego niż otrzymałem, jest osobną kwestią. I takie świadome wprowadzenie mnie w błąd chcę udowodnić w sprawie cywilnej, do której potrzebne mi są nagrania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: cesja to nie jest mój genialny pomysł tylko dostałeś od Orange dwie możliwości i jedną z nich była cesja.

      Życzę Ci powodzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @whd: Wybacz, ten fragment z genialnym pomysłem był trochę rude. Dzięki za wszystkie odpowiedzi i wskazania błędów w logice mojego sposobu działania z korporacją.

      Przy okazji, to pominięte pytanie dotyczyło czasu trwania usługi?? Okres umowny kończy się w lutym 2019.

  •  

    pokaż komentarz

    lol... podpisałem ale nie wiem co bo nie miałem patrzałków na nosie ( ͡º ͜ʖ͡º)
    bez dalszego komentarza, bo szkoda klawiatury

    •  

      pokaż komentarz

      @Xaget: Podpisałem i się z tym nie kryję. Nie to jest problemem. Problemem jest fakt, że nie zamawiałem danej umowy, oraz to, że odesłałem rezygnację razem ze sprzętem przed upływem 14 dni, na co mam dowody, a Orange chce mnie windykować. Uważasz, że to w porządku?

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Swoje dane zamazałeś. Nie ładnie.

      Problemem jest fakt, że nie zamawiałem danej umowy, oraz to, że odesłałem rezygnację razem ze sprzętem przed upływem 14 dni, na co mam dowody, a Orange chce mnie windykować. Uważasz, że to w porządku?
      Wyładowywanie złości na szeregowych pracownikach nic Ci nie da, natomiast może przysporzyć nowe problemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopsowa: Nie wydaje mi się, abym wyładowywał złość na pracownikach - po prostu stworzyłem chronologiczną listę wszystkich rozmów, wraz z odtworzoną z pamięci ich treścią. Weryfikacja mojej prawdomówności znajduje się na serwerach Orange w postaci plików dźwiękowych rozmów z konsultantami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Reczniepisane: Upubliczniłeś imiona i nazwiska konsultantów, jednocześnie zamazując swoje dane. Dla mnie nie zachowałeś się ładnie, a złość wyładowałeś właśnie upubliczniając ich dane.
      Obecnie usunąłeś te dane, więc spoko.

    •  

      pokaż komentarz

      @wykopsowa: Dane zostały usunięte przez moderatora. Dostałem sprzecznie informacje co do legalności ich publikacji. Upublicznianie danych elementem wyładowywania złości??
      Chodziło tylko i wyłącznie o pełne zobrazowanie tematu.
      A co do samych pracowników - w prywatnej rozmowie z Orange zawnioskowałem o nagrodę dla dwóch z tych osób, za wzorową postawę podczas mojej rozmowy z nimi. @OrangeEkspert mógłby to potwierdzić, ale pewnie już śpi, dlatego łap screeny.

  •  

    pokaż komentarz

    Znajomemu starszemu rolnikowi orange wcisneło 2 numery telefonu i potem oczywiście kilka x trzeba było prosi o rozwiązanie umowy. Dno.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: Mnie kiedyś uruchomili dwa abonamenty na jednym numerze, to jest dopiero sztuka :) Mało tego, rozwiązanie sytuacji zajęło im 2 miesiące i nie chcieli uznać reklamacji bo wg. nich jeśli wiedziałam, że na jednym numerzez włączone są oba na raz to... mogłam sobie wykorzystać podwójne minuty i smsy więc ich zdaniem jeszcze na ich błędzie zyskałam XD

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna