•  
    ciri

    +129

    pokaż komentarz

    rozwiązanie ma plusy i minusy, jak zwykle:) ja ze swojego doswiadczenia dodam, że nic mi nie daje większego komfortu bezpieczeństwa i ogólnie nic mi tak nie ułatwia manewrowania jak lusterko przy rowerze. Tak. Co po niektórzy cykliści mają ze mnie heheszki, że przecież lusterko dla starych ludzi jeżdżących na cmentarz itd. I niech się śmieja, ale to jest tak mega wygodne właśnie np. przy skręcie w lewo. Wyciągam rękę ale też widzę w lusterku czy kierowaca za mną ma tego świadomość i mnie puszcza żebym zjechała do środka jezdni. Albo też pomaga samym kierowcą bo jak widzę jakiegoś gościa, który się za mną wlecze i nie ma jak mnie wyprzedzić bo ruch z naprzeciwka to staram sie mu pomóc i trochę bardziej odbić na pobocze o ile się da. A potem mi dziękują awaryjnymi i wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną. da się? da się.

    •  

      pokaż komentarz

      przecież lusterko dla starych ludzi

      @ciri: Widać mało jeżdżą tacy w normalnych ruchu miejskim w którym niestety czasami może coś się odwalić kiedy nie będziemy przygotowani. Mnie już dwa razy na krajówce uratowało przez zderzeniem się z autem które mimo że widziało iż sygnalizuje skręt na pas do zjazdu w lewo to postanowił kierowca jeszcze przed (a więc na ciągłej) mnie wyprzedzić właśnie wpychając się na ten pas.

    •  

      pokaż komentarz

      Mnie już dwa razy na krajówce uratowało

      @sylwke3100: Czyli gdybyś nie miał lusterka to po zasygnalizowaniu skrętu skręcałbyś bez upewnienia się że możesz to bezpiecznie zrobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: Czyli gdybyś nie miał lusterka to po zasygnalizowaniu skrętu skręcałbyś bez upewnienia się że możesz to bezpiecznie zrobić?

      @Golomp: Nie o to chodzi. Ja już rozpoczynałem skręt, gościu który jechał za mną zaczął mnie wyprzedzać z lewej i to nie dość że nie zasygnalizował tego to rozpoczął manewr na ciągłej. Bez lusterka nie byłby w stanie szybko zareagować i odbić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: Szkoda, że większość lusterek ma mocowania z tak kiczowatego plastiku, że łamią się od byle uderzenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: Właśnie prawidłowo. Jeszcze tego brakuje żeby na ciasnych śmieszkach jeździli ludzie z dodatkowymi 20cm sztywnej stali po lewej stronie kierownicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @WaveCreator: Rogi na kierownicy też Ci przeszkadzają? Dużo lepiej się jeździ z lusterkiem ale nie będę co miesiąc 40 zł wywalał na nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: Rogi nie wystają poza szerokość kierownicy, część lusterek tak i to sporo. Dodajmy do tego fakt, że większość rowerzystów nie pojęła jeszcze na czym polega ruch prawostronny i voila.
      Jeśli nie chcesz co miesiąc wywalać 40zł to może po prostu trzeba jeździć ostrożniej i nie obijać rowerem innych rowerzystów? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @WaveCreator: Z rowerzystą nie miałem ani jednego spotkania, jedno auto tylko ;) a najwięcej uszkodzeń jest przy parkowaniu - ciasna rowerownia w domu i multum przeciskania się w robocie. Jak się rower wywróci to nie chce płakać tylko go podnieść i jechać dalej. Części z plastelinium to porażka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: Powiem, że zależy ;d
      Osobiście jeżdżę na tzw. kolarce i lusterka na nim sobie nie wyobrażam. Tylko póki co jestem w miarę młody, mam zdrową szyję. Mojej mamie na rowerze miejskim mogłoby się przydać, dobry pomysł. Jak będę miał okazję to może ją przekonam do zamontowania tego.
      Ale czy z lusterkami czy bez, najważniejsza jest odpowiedzialność i myślenie perspektywiczne. Nic nie pomoże jak ktoś jest koniem czy mułem.

      Na dołączonym obrazku pokazuje ścieżkę którą pokonuje prawie codziennie w obie strony. Gdy popitalam ulicą rano patrzę czy jechać rondem czy ścieżką. Po prostu odwracam głowę, a wiele koni tego nie robi, lusterko by im nie pomogło - bo by w nie nie spojrzeli. W drodze powrotnej (jeśli się zdarzy, o tym później) natężenie ruchu jest już takie, że nie myślę nawet aby wjeżdżać na rondo.
      Gdy robię dłuższe przejazdy po mieście (niestety tak się trafia, tak na prawdę to nic przyjemnego ale trzeba jakoś wyjechać/wjechać gdzie się żyje/jedzie. Osobiście wolę zrobić 1km więcej w tej drodze powrotnej z pracy aby jechać po parkach , a nie wśród samochodów) to szyja bardziej boli niż dupa ;d Trzeba po prostu mieć mózg, czasem nawet jak pedałujesz te 30 km/h to wypada machnąć kierowcy za tobą, że go widzisz i jest np. ok, śmiało wyprzedzaj, nawet nie zachowaj tego 1m, ale ja o tym wiem.
      I tutaj dochodzimy, że w UK podoba mi się. że jest te poszanowanie wspólnej przestrzeni. Na polnej drodze (co 2 samochody miałyby problem się minąć) dojedzie nas samochód, zwalnia do naszego tempa i póki go nie zobaczymy i pokażemy, że jest ok to trzyma się za nami, a nie trąbi czy próbuje atakować.
      Z drugiej strony w UK za łatwo przychodzi jeżdżenie bez świateł. 5 czy 18 w zimie popitalją bez niczego - "rowerzyści ninja" - najczęściej tacy co jeżdżą tylko do/z roboty. k#!@a jakie to wk#!@iające. Nawet jeśli policja zrobi "akcję" to lecą gówno upomnienia i nazajutrz każdy jeździ tak tak jeździł.

      PS
      W sumie rozpisałem się na kilka tematów, a nie tylko lusterka. Jakoś mnie tak złapało. Reszty komentarzy nie czytam bo pewnie bym mógł wklejać fragmenty z mojej wypoweidzi

      źródło: SR.png

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: A tak pół żartem, pół serio: nic tak nie ułatwia jazdy na rowerze, jak łamanie przepisów drogowych ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: To rozwiązanie na filmie nie zadziała, jeśli w miejscu zielonego kwadracika będzie sterczał kuropęd szykujący się do prawoskrętu, ale, generalnie, ten wymyk, aby skręcić w prawo, nawrócić, i pojechać na światłach- prosto jest namiętnie stosowany zarówno przez spalinowców, jak i rowerzystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: Potwierdzam, jeżdżę z lusterkiem odkąd pamiętam, szczególnie w ruchu miejskim bez tego gadżetu czułbym się jak jakiś inwalida...

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: polecam lusterko Zefal z aliexpressu. Jest malutkie i ma gumowe mocowanie. Kosztuje kolo 30zl. Wczesniej kupilem takie samo z wygladu, ale za 10zl i guma sparciala i rozleciala sie po roku. Zefala juz mam 2 rok i jest spoko. W miescie duzo bezpieczniej!

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: jestes wyjątek jednym na milion ,ale przez takie wyjątki może ludzie sie wyedukuja. pozdro

    •  

      pokaż komentarz

      @ciri: lusterko jest świetne!! Powinno być obowiązkowym wyposażeniem roweru, jest dużo ważniejsze niż np dzwonek

  •  

    pokaż komentarz

    Ładnie to wygląda na filmie instruktażowym. Rzeczywistość obawiam się, że będzie wyglądała nie inaczej niż przed namalowaniem tego pasa.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja będę promował bezpieczeństwo pieszych na drogach i przejściach. Przykład biorę z Czechów, gdzie dużo przejść jest świetnie oznakowanych. Przykład? Radary na wjeździe do miasteczka, które mierzą aktualną prędkość samochodu i, jeśli przekroczasz prędkość 50km/h, to proszą, abyś zwolnił. Duże, kolorowe i wymalowane znaki poziome z aktualnym ograniczeniem prędkości (należy też wspomnieć, że Czesi, gdy widzą ograniczenie do 50, albo teren zabudowany, to starają się tej prędkości nie przekraczać. Mało który Polak przestrzega ograniczenia, gdy jedzie prostą w zabudowanym. Tam jest zupełnie odrwotnie. Czech będzie się trzymał ograniczenia aż do momentu, gdy się skończy). Świetny przykład! Droga o 4 pasach wiodąca przez środek miasta (dwa pasy w jedną stronę, dwa w drugą) i przejście. Gdy pieszy znajdzie się w obszarze, przejścia, czujnik go wykryje i podświetli na żółto znak i okolicę przejścia. Do tego na drodze są umieszczone czarwone lampki, które mrugają, dając znać kierowcy na drugim pasie, że przy przejściu jest pieszy, a samochód obok hamuje, aby go przepuścić. Inne fajne rozwiązanie? Światła-sk?#%iele. To takie światła, które są połączone z radarem mierzący prędkość. Działają tak: sprawdź prędkość samochodu. Jeśli zwalnia do prędkości dozwolonej albo jedzie zgodnie z przepisami, to zostaw zielone światło. Jeśli kierowca nie zwalnia i przekracza prędkość, zapal czerwone.

    Czesi to potrafią się bawić z kierowcami. BTW, z czeską policją da się dogadać na autostradzie, poza zabudowanym czy drodze ekspresowej. Jeśli przekroczysz prędkość w zabudowanym, to nie odpuszczą, a mandaty nie są małe.

    I parę ciekawostek: czeska policja lubi się bawić. Często można ich spotkać w "kaskadzie", to znaczy: jeden oznakowany radiowóz przy szybkiej drodze, który robi za straszak. Drugi km dalej, z kamerą. Trzeci jeszcze kawałek dalej, który wlepia mandaty. Drugi przykład: stają na wyjeździe z miasteczka. Wykorzystają, że widać, że kończy się teraz zabudowany i ludzie przyspieszają, i przekraczają prędkość zanim wyjadą z zabudowanego.

    •  

      pokaż komentarz

      Czech będzie się trzymał ograniczenia aż do momentu, gdy się skończy

      @uspy12: A polaczki najpierw zajebią klaksonem i światłami, a później któryś jełop wrzuci na wykop że "tworzy korki" i reszta pelikanów będzie normalnie jadącemu na jego adres nieskończone pizze za pobraniem włącznie z dzielnicowym wysyłać. Pomijam już memy i komenty o spychaniu i walcowaniu przepisowo jadących 140km/h na 140, co też miało w tym serwisie wielokrotnie miejsce.

      Niestety w Polsce nie ma dobrej kultury drogowej, a na takim wykoppl niczego dobrego nie wypromujesz, bo ci na chwilę obecną sami użytkownicy nie pozwolą, a ewentualną kłótnię zakończą moderatorzy w najgłupszy możliwy sposób.

      A jeszcze się w temat jednośladów wdałeś, to już komplet... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    W Hiszpanii często widziałem takie rozwiązanie dla samochodów, dość dobre gdy z naprzeciwka jest duży ruch to nie blokuje się samochodów jadących za nami.

    •  

      pokaż komentarz

      @qkamil: czyli trzeba czekać aż oba pasy będą wolne? nie lepiej zrobić zwyczajny pas do skrętu w lewo?

    •  

      pokaż komentarz

      @qkamil: To jest raczej taki myk, że gdy powstaje potrzeba zrobienia lewoskrętu, to nie trzeba na nowo profilować drogi - tak jak u nas się to robi na jednopasmowych DK, tylko dolepia się pas asfaltu po prawej.

      Z drugiej strony może i faktycznie są tu upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu, bo w przypadku wydzielonego lewuskrętu pośrodku jezdni trzeba lekko zmieniać tor jazdy... czego nie zrobi osoba, która na chwilę zaśnie.

      Minus tego rozwiązania jest taki, że trzeba ustąpić dwóm potokom ruchu. W przypadku lewoskrętu w środku jezdni - tylko jednemu.

      @wark: Dziwię się, że nikt Ci nie odpowiedział, tylko od razu walnął minusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @UciekajKur__Stad: też się dziwię
      myślałem o zmianie toru jazdy, bo tego sporo w warszawie (nawet rzekłbym że tu tor jazdy zmienia się zbyt szybko), ale mimo wszystko przy większym ruchu korzyści naszego rozwiązania chyba przeważają

  •  

    pokaż komentarz

    przedewszystkim maja wymalowane wszystkie pasy, a nie wytarte gowno jak u nas